Gazeta.pl   Forum   Regionalne   Świętokrzyskie   Kielce   Kielce   Re: inżynier z Kielc i...

Komentarze do artykułu

Dlaczego nie wybrałem Kielc i dlaczego tu wracam

Być może studia są na takim samym poziomie, ale zwrot "politolog z Kielc" i "politolog z Krakowa" znaczą prawie to samo. A prawie robi różnicę.

Re: inżynier z Kielc i inrzynier z Warszawy

Autor: mat284 02.11.09, 21:31
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Na konkretnych przypadkach można wszystko udowodnić. Nie mam
wątpliwości, że znani mi przyszli inżynierowie z Krakowa i Warszawy
mają dużo szersze horyzonty, więcej pojęcia o świecie i pewnie o
swojej branży niż napotykani kieleccy koledzy. Sam wyjazd z
rodzinnego środowiska jest doświadczeniem, które ludzie po PŚ będą
nadrabiać przez całe życie. Ponadto moim zdaniem nie wystarczy być
kompetentnym inżynierem, trzeba chociaż trochę polizać kultury a tu
widzę największe zapóźnienia u kieleckich studentów...
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.