drogi explorerze, podoba mi sie Twoja wypowiedz, ale musze
sie "przyczepic" do kilku drobiazgow.. Pomimo niewatpliwie szerokich
horyzontow nie uchroniles sie jednak od kilku typowo niestety
polskich bledow. Pierwszy to to, ze polski Janek szybciej sie
przechrzci na Johna niz nawet wloski Giovanni (tak, tak explorerku).
Druga sprawa to sredniowieczno-wlosko-afrykanska tytulomania
i "standard przed nazwiskiem". W spoleczenstwach, ktore sie troche
rozwinely od mrokow sredniowiecza, nawet do profesora student zwraca
sie po imieniu (tak, tak, w tych laickich-libertynskich-wrecz-
poganskich krajach nie wypada sie wstydzic swojego "chrystian
name"), a "cywilizowana" autoprezentacja wyglada tak: imie,
nazwisko, dopiero tytuly (bo o dziwo - liczy sie czlowiek a nie
papierki ;-) A tego, ze BSc/BA liczy sie bardziej od
Masterow/magistrow juz nie bede udowadnial, bo to w PL jest nie do
pomyslenia, ze mgr jest podyplomowka dla fascynatow i nieudacznikow
badz "przymuszonych przez zycie". pozdrawiam. /Darek
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.