Fajnie tak sobie wlewać, nieprawdaż?
mat284 napisał:
> Nie masz pojęcia, czym jest prawdziwa humanistyka.
Mam doskonałe pojęcie czym jest humanistyka. Przez lata pracowałem jako
humanista. Niestety konkurencja jest duża, a efekt ciężko zmierzyć.
Ty za to (i nie tylko ty) popadasz w polską chorobę - "chorobę założenia
rzeczywistości". Jeśli piszę negatywnie na jakiś temat, to napewni "muszę" być
osobą poszkodowaną przez dowolny element związany z tym tematem. Pewnie nie
umiem pisać poprawnie, albo miałem same dwóje z wypracowań. No i pewnie nigdy
żadnego języka się nie nauczyłem. Fajnie tak sobie wlewać, nieprawdaż?
Szkoda, bo przez to trudno prowadzić sensowną konwersację popartą argumentami.
> Jak ktoś już tutaj wspomniał to sztuka myślenia. W Kielcach tego
> nie uświadczycz,
Niestety Kielce to jedyne miasto wojewódzkie, w którym nigdy nie byłem.
> w ogóle trzeba by mocno w Polsce poszukać, żeby znaleźć porządny
> ośrodek. Może seminarium prof. Janion, jakieś MISH-y to dobre
> przykłady.
W Polsce dużo ciężej znaleźć dobry ośrodek naukowy. Niestety nauki humanistyczne
nadal stoją w Polsce dużo lepiej.
> Ponadto patrzysz na wszystko przez pryzmat kariery. Czy świetny
> humanista, którego stać najwyżej na pracę (w swoim obszarze) za
> 2000-3000 przez całe życie jest wart mniej niż absolwent
> politechniki, który nieźle rysuje te swoje projekty, ale bije
> żonę, żłopie piwo, przy C-klasowym filmie? Wątpię.
Stosujesz manipulację poprzez porównanie skrajności. Nie będę czepiał się
absolwenta bijącego żony, wystarczy zapytać o tego Yeti, który rzekomo zarabia
3000 zł.
Gdyby nauki ścisłe stały na lepszym poziomie, to mógłbym Ci zarzucić cynizm i
manipulację, a tak pewnie wykręcisz się jakimś mądrym tekstem, który pół forum
uzna za dobrą wymówkę.
--
LMB
Motto Polaków: "Marudzę, więc jestem".