Re: Fajnie tak sobie wlewać, nieprawdaż?
mat284 napisał:
> Moim zdaniem właśnie z naukami ścisłymi nie jest tak źle. Na te
> studia idą ludzie dobrze przygotowani, którzy wiedzą czego chcą.
> Może tematyka nie jest tam najnowsza, brakuje pomocy naukowych i
> innowacji, ale jeśli chodzi o sam przedmiot studiów - ludzie
> wychodzą dobrze przygotowani, często gotowi do podjęcia niezłej
> pracy.
OK, racja. Zapomniałem o wszelkich polskich politologiach i kultoroznastwach zaoczno-niedzielnych.
A polskie nauki ścisłe coraz bardziej wychodzą na Zachód, mają kontakty.
> Kryzys na politechnikach polega na obcięciu
> wszystkich "odchamiaczy" i ogólnym zniechęceniu studentów do
> poszerzania horyzontów.
Fakt, bardzo trudno poszerza się horyzonty inżynierów. Moje zajęcia z francuskiego na politechnice wyglądały często dość komicznie.
> Mam praktyczną wiedzę i nic więcej nie jest
> mi potrzebne - takie dominuje podejście.
OK, ale z drugiej strony znajdziesz podejście typu "nie wiem jak policzyć obszar mojej działki, to takie skomplikowane, hehe", i takie podejście nie spotyka się z masowym ostracyzmem. Podkreślam, nie mówię o całkach oznaczonych, a o zwykłych, podstawowych kalkulacjach. Mój syn jest humanistą, wiem że dla takich osób takie rzeczy są ciężkie (ale do nauczenia), jednak ważniejsze jest to, niż wiedza typu "jak ma na imię ojciec Zeusa". Cóż, jak ktoś nie ma miejsca w głowie na obie rzeczy, to powinien być w stanie policzyć tą działkę.
I o to głównie mi chodziło (jako komentarz do wcześniejszej wypowiedzi typu "ty skończyłeś PŚ i się wymądrzasz"). Związek z Kielcami żaden, przepraszam więc za OT.
--
LMB
Motto Polaków: "Marudzę, więc jestem".