Może by lepiej wylądował helikopterem na targach - jeśli już w ogóle musi się
tu pokazać. Bo jeśli rzeczywiście ze swoim dworem przyjedzie to ul. Łódzka
będzie przez cały dzień nieprzejezdna, a zwykli ludzie znów sobie przypomną,
że żyjemy w republice bananowej - gdzie notabli chroni się przed pospólstwem i
kontaktem z rzeczywistością. Gdyby był to normalny facet to przyjechał by sam,
bez obstawy (jak Cyrankiewicz) i posmakował polskiej przaśnej rzeczywistości.
Czyli 100 fotoradarów na trasie z Warszawy do Kielc, ograniczenia prędkości do
50 km/godz. we wszystkich mijanych wioskach, chłopców radarowców za krzakami,
braku miejsc do parkowania przy targach itp. itd.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.