Dodaj do ulubionych

Profesor kieleckiego uniwersytetu podejrzany o ...

19.03.11, 08:29
Chłop się namęczył tym przepisywaniem,to może wymyślić mu jakiś niższy stopień naukowy.
Edytor zaawansowany
  • student.ujk 19.03.11, 10:46
    Prof. Koziróg znany jest również z tego, że podstawą do zaliczenia przedmiotu jest kupno "Jego", splagiatowanej zresztą książki.
  • Gość: wsiowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.11, 11:29
    Cytujemy dosłownie z innego wątku forum:
    "Jak zwykle władze uczelni beda chciały łeb ukręcic w sprawie o plagiat. Plagiatowca ktorego zatrudniaja będą chronić. Zreszta znamienne jest to że Rektorissimus Renz czyli First Lady UHaPeJotKa zaniemówiła. Zreszta co ma do powiedzenia. Nic.
    Jest to juz drugi facio z plagiatem. Pierwszemu plagiatowcowi Massalski tak pokombinował, że sprawa sie przedawniła i teraz jest wielkim psorkiem chocia z Radomnia.
    Naszym zdaniem, takich pseudonaukowców powinno sie od razu na zbity łeb wyrzucac z uczleni. Tylko jest pytanie, czy pozostali maja czyste ręce. A może w ich habilitacjach było pełn o przepisywanych prac magisterskich czy doktorskich?
    To tylko pytanie i nic wiecej".
    To cytat a nie plagiat
  • Gość: hauuuuuuu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.11, 17:49
    Hauuuu, wrrrrrrrr, takich profesorów nam trzeba!
  • Gość: Zołzikiewicz IP: *.internetunion.pl 19.03.11, 19:07
    Tak naprawdę to każda ksiązka w jakimś stopniu plagiatem, wszystko co piszemy i mówimy to nie jest owocem naszego umysłu, ale powielaniem tego co w nas utrwaliło w ciągu życia, co zawdzieczamy posagowi minionych pokoleń.
  • Gość: Prześmiewca IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.11, 22:27
    "Znaki czasu"

    Nie zgłaszam zarzutów.
    Wobec pokolenia streszczeń i skrótów
  • Gość: znawca IP: *.dynamic.chello.pl 19.03.11, 22:54
    ...jaka szkoła taki wykładowcą.....nadaję mu tytuł Wysokiego Na-ciągacza Rzeczywistości! I w nagrodę bilet w kosmos, w jedna stronę!
  • Gość: docent IP: 95.108.69.* 20.03.11, 10:53
    Gość portalu: Zołzikiewicz napisał(a):
    > Tak naprawdę to każda ksiązka w jakimś stopniu plagiatem, wszystko co piszemy i
    > mówimy to nie jest owocem naszego umysłu, ale powielaniem tego co w nas utrwal
    > iło w ciągu życia, co zawdzieczamy posagowi minionych pokoleń

    Współczuję ci człowieku, jeśli nie potrafisz odróżnić plagiatu jako bezprawnego kopiowania czyichś utworów bez cytowania i pracy naukowej, zawierającej zbiór cytowań.
    Dlatego zapewne jesteś plagiatorem nieuświadomionym.

    Nota bene - jeśli jesteś pracownikiem tejże uczelni - to zastanawiam się, jak tragiczny jest jej poziom....
  • Gość: Witold Wiśnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.11, 23:14
    Widzę, że niezawodny dr Korczyński czuwa. A jak habilitacja, podróże meksykańskie, laptop i stosy niesprzedanych książek w piwnicach WSU? Waldi, pochwal się, nie bądź żyła... .
  • Gość: Zosieńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.11, 10:21
    Moja rozgrzana cnotliwość się pyta Wisienkę: Wisnia, czyżby i ty jestes plagiatorem? Nie wiesz? No to poszukamy w pracach magisterskich i doktorskich!
    A co do korczyńskiego. Nazwisko jest jego znane społczności matematyków naswiecie. Twoje tylko w grajdole kieleckim.
    Pa, mój koteczku i pocałuj mnie w to, co zawsze.
  • Gość: ania IP: *.dynamic.chello.pl 20.03.11, 16:22
    Sprawa jasna. Jeśli oficjalnie zostaną potwierdzone zarzuty, władze UJK na pewno zareagują. Z tego, co czytam, oficjalne stanowisko komisji powołanej przez CHAT nie jest jeszcze znane? Może więc poczekać na opinię specjalistów? Z całym szacunkiem dla pracy dra Wrońskiego jako rzecznika rzetelności naukowej na WUM, chcę zauważyć, że Pan Marek Wroński nie reprezentuje dyscyplin KBN: nauki teologiczne, nauki filozoficzne, nauki historyczne; specjalności: biblistyka, teologia ekumeniczna, historia filozofii, historia Kościoła, historia starożytna krajów biblijnych (jak dr hab. Koziróg, prof. UJK), a jest chyba lekarzem (neurochirurgiem)? Nie czytałam wymienionych w artykule prac, dlatego dziwię się, że tak łatwo Państwu przychodzi osądzanie i - zupełnie przy okazji - obrzucanie się błotem, co pokazuje mi klasę środowiska. Przykre.
    Wpadło mi w oko:
    blogjw.wordpress.com/2010/05/12/o-rzetelnosci-naukowej-nieco-inaczej/
  • Gość: Marcin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.11, 18:56
    Moim zdaniem plagiat prof. Koziroga jest już dawno przedawniony. Po drugie, na jego miejscu, w rewanżu, chętnie bym sprawdził prace i życiorys M. Wrońskiego - ciekawe, co on ma na sumieniu?
  • crimson246 20.03.11, 17:04
    2 lata temu miałam wątpliwą przyjemność poznać "profesora" Koziroga na uczelni. Zajęcia były poniżej poziomu (właściwie to sami je prowadziliśmy czytając referaty). Rzeczywiście warunkiem zaliczenia przedmiotu było kupno jego książki "Zarys dziejów filozofii" (dla studentów jedyne 40 zł), która jest po prostu nieudolnym przypisem do Tatarkiewicza! Z zajęć nie pamiętam nic, a książka rozleciała się po kilku otwarciach. I ta uczelnia ma czelność nazywać się uniwersytetem...
  • Gość: king123 IP: *.dynamic.chello.pl 20.03.11, 22:35
    Szkoda, że właśnie tę uczelnię skończyłeś (tak przynajmniej wynika z postu, chociaż w to nie wierzę, bo tym sposobem dyskredytowałbyś siebie). Wielka szkoda.
    Jeszcze większa szkoda, że bez szemrania kupiłeś tę książkę przed zaliczeniem (jak sam piszesz). Żenujące.
  • Gość: inżynier IP: 95.108.69.* 20.03.11, 23:10
    Gość portalu: king123 napisał(a):
    > Szkoda, że właśnie tę uczelnię skończyłeś (tak przynajmniej wynika z postu, cho
    > ciaż w to nie wierzę, bo tym sposobem dyskredytowałbyś siebie). Wielka szkoda.
    > Jeszcze większa szkoda, że bez szemrania kupiłeś tę książkę przed zaliczeniem (
    > jak sam piszesz). Żenujące.

    Żenujące (a w zasadzie powinno być karalne) jest wymaganie od studentów zakupu książki prowadzącego jako niezbędnego warunku zaliczenia. Niestety, jest to podobno powszechna praktyka na miernych uczelniach i przede wszystkim u miernych wykładowców...

    A ukończenie miernej uczelni nie zawsze musi dyskredytować absolwenta - wręcz przeciwnie: ktoś, kto zauważa jej mierność i złe strony paradoksalnie daje dowód na to, że jest dobrym studentem - bo wymaga wysokiego poziomu kształcenia.

    Ale naukowa miernota jak king (zapewne mierny pracownik owego uniwersytetu) nie potrafi zauważyć tej prawidłowości...
  • Gość: king123 IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.11, 09:38
    Może czytaj ze zrozumieniem i dopiero mnie obrażaj? Jeśli taka praktyka rzeczywiście miała miejsce, to trzeba było na nią reagować natychmiast (jest dyrekcja, dziekan, rektor, jest też samorząd studencki) i nie godzić się na jakieś dziwne zakupy. Proste? Mnie jakoś nigdy nikt nie zmusił do kupowania czegoś, czego nie chciałam. Natomiast nie rozumiem uwag (typu wspomnienia z przeszłości) na ten temat po kilku latach na forum GW. Nadal proste?

    Nie ma obowiązku kończenia studiów na danej uczelni, są także możliwości przenoszenia się, jeśli komuś coś nie pasuje, są zajęcia dodatkowe, wymiany studenckie itd.
    Nie rozumiem, jakie widzisz powiązanie między jakością rozlatującej się książki i jakością uniwersytetu (bo taką więź eksponował/a crimson i w tym upatrywał/a główną przyczynę swojej niechęci do uczelni). Jest to myślenie pokrętne i niezbyt logiczne, służące jednak założonemu przez autora celowi, czyli dyskredytacji.
    Nie wiem, jakie są powody Twoich ocen wysuwanych pod moim adresem, nie znasz mnie przecież. Pozwól więc, że ja Cię wyzywać nie będę, nie mam takiej potrzeby.
    Dziwne wydaje mi się, że nie dostrzegasz konieczności natychmiastowego reagowania na nieprawidłowości (jeśli one występują), a bardziej odpowiada Ci bezprzedmiotowa dyskusja na temat anonimowo formułowanych i niesprawdzalnych opinii dotyczących zdarzeń przeszłych. Jak to ma zmienić jakość naszego życia?
    W kwestii mierności nie będę się wypowiadać, bo widzę, że rozmawiam z prawdziwym ekspertem, który zna to niepokojące zjawisko z własnego życia:P.
    Pozdrawiam.

  • Gość: Kielczanin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.11, 12:38
    Czego wymagać od "pracowników WSP".
    Jakie IJK wybijcie sobie z głowy poziom nauczania UJ, UW, UŚ itd.
    W Kielcach Sorbony nie będzie.
    Utworzono pseudo uczelnię zapominając o kadrze dydaktycznej.
  • Gość: zosieńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.11, 14:15
    Moja podniecona pyta się: "Czy to prawda, że na "tyj łócelni som same nałókofce ze fsióf"?
  • Gość: ryjec IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.11, 17:17
    ...a jedna z tych 'fsióf" nazywa się Różomberok, jest na Słowacji i stamtąd się przywozi habilitacje na UJK.
    Na tony i na kopy z mendlami!
    I na różnych wydziałach są takie 'odwałki' z tymi habilitacjami i szybciutko dostają tytuły profesorów UJK......Cóż za obyczaje??????????????
  • Gość: ojejku jej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.11, 20:42
    W Rużomberku od 1 lipca 2000 r. istnieje Uniwersytet Katolicki, którego rektorem 23 kwietnia 2008 r. został Polak ks. prof. Tadeusz Zasępa.
    Faktycznie, uniwersytet z olbrzymimi tradycjami. Sukienkowymi jak UHPJK Kelce. A ile tam kadry profesorskiej światowej sławy. Nawet w Kelcach ich znajom.
  • Gość: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.11, 14:35
    Pozdrowienia ze Słowacji dla habilitantów ze Kelc na ??-ujk-u keleckim.
  • Gość: dedek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.11, 08:51
    Pracuję też w Rużomberku i jak się nie wie o czym pisze, to zostaje się głupkiem. Ten Uniwersytet w klasyfikacjach światowych na miejscu 1723 a pozostałe uczelnie słowackie także w tej setce, ale za nimi poza UJ i UW oraz Politechniką Warszawską wszystkie doceniane przez tzw. kielczan polskie uczelnie,więc kto stoi lepiej czy słowacy czy my. Odpowiedź jest jedna - na tym tle jesteśmy europejskimi dziadami. Ponadto w
    uniwersytecie była Komisja Akredytacyjna, zainteresowala się także doniesieniami z Polski wybitniejszych uczonych i kielczan i wszystkie wrzuciła do kosza, opierając się na słynnej wypowiedzi czlonka polskiej Centralnej Komisji ds Stopni i Tytułu Naukowego.Otóz ten ,,wybitny członek ,,wybitnej Komisji" ujawnił, że z nauk pedagogicznych ta komisja zatwierdzała w roku tylko 4- 5 habilitacje,bo takie były ,,potrzeby społeczne nauki polskiej szczególnie w terenie".Wnioskuję o order zasługi dla dziekana Akimjaka, że rozwalił ten układ, którym CBŚ powinna się zaintersować i autorów tej niecnej kampani prasowej, w której władze UJK nie zachowały właściwego umiaru. Dał Polsce i nadal daje habilitacje tak bardzo potrzebne małym ośrodkom akademickim w kraju, aby przez jakiegoś tam członka CK nie było terroryzowane w imie jego prywatnych interesow i podtrzymania pozycji naukowej.Szkoda tylko jednego, że reakcja władz
    UJK na te fakty była skrajnie nieopowiedzialna w postaci prawie zakazu studiowania w Rużomberku
  • Gość: .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.11, 16:17
    Oczywiscie, uniwersytety jak katolickie to i muszą być lepsze.
    Jeżeli w Rużomberku tak łatwo zrobić habilitacje, to musi byc naprawdę na baaaaardzo wysokim poziomie.
    Co do klasyfikacji. Co trzeba zrobić, żeby w takiej klasyfikacji znaleźć się w pierwszej setce uniwersytetów.
    A może to trzeba zrobić tak, jak to zrobił dyrektor muzeum kieleckiego by zostać laureatem jakiejs tam głupawej nagrody?
  • Gość: AJaJAj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.11, 13:29
    W sprawie plagiatu wystarczy tylko zwrócic sie do senatora Massalskiego. On ma wprawę jak takiej sprawie łeb ukrecic. Juz jednej plagiator dzieki Massalskiemu zachował tytuł i sam teraz sciga studentów, którzy korzystaja z internetu.
    Ale jajca.
  • Gość: F IP: *.dsl.bell.ca 27.03.11, 07:28
    www.youtube.com/watch?v=FE-WMOEd0vw&NR=1

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka