Dodaj do ulubionych

Bez wyroku w sprawie o gwałt w centrum Kielc

15.07.11, 21:31
Niedługo się chyba okaże, że zgwałcona kobieta jest jedyną oskarżoną w tej sprawie... Sędzia Krzysztof Armański ciągle odpowiada za ten proces? Po wypuszczeniu oskarżonego na wolność i przygodach z listem gończym? Ciekawostka.
Edytor zaawansowany
  • Gość: 456 IP: *.kielce.vectranet.pl 15.07.11, 22:22
    nagłaśniać sprawę - wysyłać info do mediów, TVN, Polsatu, Superexpresu itp. Chocby same linki, te redakcje się zainteresują tą sprawą. Żeby bandycie to nie uszło na sucho.
  • Gość: zyga IP: *.kielce.vectranet.pl 16.07.11, 07:59
    Tak jak przewidywałem,zaczęło się ukręcanie łba sprawie.Rozprawa przy drzwiach zamkniętych
    świadczy o tym dobitnie.Trzeba sprawę nagłośnic.
  • Gość: baba IP: *.dynamic.chello.pl 16.07.11, 09:25
    A może to prawda, co w mieście mówią? Że sprawcą jest ktoś związany z sądem? Stąd takie cuda? Dlaczego nie upubliczniono danych gwałciciela? Nikt mi nie wmówi, że to bezpieczny sąsiad...
    I jak tu wierzyć w kielecki wymiar sprawiedliwości, skoro w oczywistej sprawie nie można ogłosić surowego wyroku? Bo co?
    Sędzia, który wypuścił oskarżonego, czym wywołał protest środowisk prawniczych w całym kraju, nadal odpowiada za ten proces? Oskarżony, który po tym bezprawnym uwolnieniu ukrywał się i nie stawiał w sądzie, szukała go policja, a my płaciliśmy za te poszukiwania, nadal jest chroniony, planowany wyrok mniejszy niż przewiduje KK za podobny czyn, a poszkodowana kobieta ciągle poniewierana? Co to, k..., jest? Sama się zgwałciła, sama pocięła nożem, sama bezczelnie ubrudziła krwią oskarżonego, sama upozowała się w bramie, by się wykrwawić i umrzeć?
    Panie sędzio, pan mi odbiera wiarę w sprawiedliwość w moim kraju, a tym samym pan mnie pozbawia zaufania do państwa. Proszę to wziąć pod uwagę.
  • Gość: baba IP: *.internetunion.pl 16.07.11, 09:56
    Ludzie nie wydawać wyroków bez znajmości faktów. A może to wszystko sfingowane, aby wyciągnać kasę? Kto szuka po nocach ten znajdzie amatora.
  • naiwnybardzo 16.07.11, 11:08
    Widzę, że gwałciciel niedługo będzie oskarżał, a zgwałcona i pocięta nożem dziewczyna będzie oskarżoną...
    Ty chyba nie wiesz, co piszesz, babo2?
    Kobieta się zgwałciła i pocięła, żeby wyciągnąć pieniądze od przypadkowo przechodzącego? Jeśli gwałciciel jest taki niewinny, to dlaczego nie stawiał się w sądzie po bezprawnym uwolnieniu i próbował się ukrywać? Dlaczego krążył w pobliżu miejsca ZBRODNI zakrwawiony?
    Ta sprawa dziwnie śmierdzi. Bardzo dziwnie.
  • Gość: / IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.11, 14:10
    nigdy nie mialem watpliwosci ze caly ten system ma jedynie chronic przede wszystkim ludzi wladzy i bandziorow - co najczesciej jest tozsame
    dobrzy to sa w sciganiu gapowiczow za nie posiadanie biletu - nie tak dawno ten sam sad wsadzil na 3 miesiace chlopaka za podrobiebie legitymacji szkolnej swojego brata blizniaka! - i dopiero interwencja poslow wyprowadzila go na wolsosc::::
    system ten ma chronic wladze i powiazanych = dla reszty ma piesc i areszt = Polska jest z tego znana podobie jaki inne rezimowe panstwa - tu sie nic nie zmienilo
    sprawiedliwosc to jest rzecz dla nich dla NAS to maja ale piesc i tzw prawo
    lepiej miec tego swiadomosc
    a terza beda kluczyc, mataczyc - zobia wszystko , bezczelnie podpierajac sie tzw prawem = trzeba zbadac przeciez wszystko dokladnie
    We Wloszech tak powstala instytucja ojca chrzesnego - nie czekali na wyrok skorumpowamych sadow - szli do OJCA - a ten juz sprawe zalatwial prosto i skutecznie
  • Gość: obiektywny IP: *.kielce.vectranet.pl 17.07.11, 22:59
    Skąd człowieku masz takie informacje a może Ci płacą za przekazywanie nieprawdy.Sam się zgłosił na policję,są na to dowody.A o utajnienie procesu złożyła wniosek sama pokrzywdzona.Trochę obiektywizmu . Pozdrawiam.
  • naiwnybardzo 18.07.11, 09:14
    ED z 21.03.2011, artykuł: Oskarżony o brutalny gwałt wrócił do aresztu
    Cytuję:
    "34-letni mężczyzna oskarżony jest o to, że nocą pod koniec lipca ubiegłego roku w bramie w centrum Kielc zgwałcił 26-latkę i spowodował u niej poważne obrażenia. Został tymczasowo aresztowany, a jesienią ubiegłego roku przed Sądem Rejonowym w Kielcach rozpoczął się jego proces.
    W początkach stycznia tego roku sąd argumentując, że nie ma już obawy matactwa, zamienił oskarżonemu areszt na 15 tysięcy złotych kaucji, dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju. Prokuratura zażaliła się na taką decyzję. Sprawą zajął się Sąd Okręgowy w Kielcach. Pod koniec lutego uchylił kaucję, dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju, a zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na trzy miesiące. Zaczęły się poszukiwania 34-latka.
    - Mężczyzna ukrywał się. W jego odnalezienie zaangażowani byli między innymi policjanci z zespołu do spraw poszukiwań kieleckiej policji. Dzień i noc obserwowaliśmy kilka miejsc, w których 34-latek mógł się pojawić i w poniedziałek przed południem mężczyzna został zatrzymany.
    Policjanci przetransportowali go do aresztu - mówi Zbigniew Pedrycz, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach."

    "O sprawie zrobiło się głośno, gdy w styczniu sąd uchylił areszt uznając, że nie zachodzi już obawa matactwa, gdyż w procesie przesłuchano wszystkich świadków, oprócz policjantów. Zastosowano wobec oskarżonego poręczenie majątkowe w wysokości 15 tys. zł, zakaz opuszczania kraju i dozór policyjny.
    Tę decyzję zaskarżyła prokuratura, a Sąd Okręgowy w Kielcach w lutym ponownie aresztował Marcina T. Sąd okręgowy - odwrotnie niż rejonowy - uznał, że realna groźba wymierzenia surowej kary może być jedyną przesłanką do aresztowania.
    Mężczyzna nie zgłosił się do aresztu i był poszukiwany. Policjanci zatrzymali go w marcu w podkieleckiej miejscowości."
    www.polskatimes.pl/pap/424680,brutalny-gwalt-w-kielcach-15-lipca-zapadnie-wyrok-w,id,t.html
    "Oskarżony o brutalny gwałt dokonany w centrum Kielc Marcin W. znów jest w areszcie. Po prawie miesiącu od wydania nakazu aresztowania policjantom dziś przed południem udało się go ponownie zatrzymać. - Przebywał w jednej z podkieleckich miejscowości - poinformował Zbigniew Pedrycz rzecznik prasowy świętokrzyskiej policji.
    Mężczyznę zatrzymano na ulicy. Był zaskoczony obecnością policji, ale nie stawiał oporu. Zgodnie z nakazem wydanym przez sąd został przewieziony do aresztu. Wcześniej przez kilkanaście dni policjanci obserwowali miejsca, w których mógł przebywać."
    www.radio.kielce.pl/page,,Policja-zatrzymala-oskarzonego-o-brutalny-gwalt,8674dfbec79ac9a25615eb4fbb1082a3.html

    Faktycznie, z tego wynika, że "sam się zgłosił"... a Ty masz na to dowody:P.
    BTW, Marcin T. czy Marcin W.?
  • Gość: To co wyprawia się IP: *.kielce.vectranet.pl 16.07.11, 13:05
    w tej sprawie,to woła o pomstę do Nieba.Sąd który powinien dac społeczeństwu sygnał że
    osoba pokrzywdzona może w nim dochodzic swoich praw.Daje jasny sygnał,zamykając
    rozprawę dla postronnych,ze mogą się cmoknąc.Nie wierze w czyste intencje sądu kieleckiego.
    Trzeba przenieśc sprawę do innego miasta wojewódzkiego.
  • bezspamu 16.07.11, 14:25
    .
  • Gość: Matka IP: *.dynamic.chello.pl 16.07.11, 19:51
    DOŻYWOCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: smurfmadrala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.11, 19:58
    Zgaduję, że sprawa potrwa kilka lat, przecie za przewlekłe procesy płacą bo muszą
    niewolnicy socjalistycznego państwa opiekuńczego.

    Chciałbym nie mieć racji w tej kwestii, niestety, przykładów jest na pęczki.

  • naiwnybardzo 18.07.11, 08:59
    "W naszym społeczeństwie skupia się uwagę na poszkodowanej, a nie na sprawcy. Ofiara jest obrzucana błotem, obrażana. Tymczasem, kiedy mamy do czynienia z molestowaniem seksualnym, to, jak się zachowuje ofiara molestowania seksualnego, co mówi i jak wygląda, nie ma tak naprawdę znaczenia. Nic nie zwalnia bowiem sprawcy gwałtu z kierowania się określonymi zasadami, jak również z odpowiedzialności za naruszanie prawa. Nie powinniśmy zastanawiać się nad tym, czy osoba poszkodowana zachowywała się odpowiednio, ale - czy oskarżony dopuścił się zarzucanych mu czynów, czy nie. (...)
    Wygląd i zachowanie osoby pokrzywdzonej, nie ma kompletnie znaczenia dla faktu zgwałcenia. Nie jest istotne, czy miała duży biust, głęboki dekolt, krótką czy długą spódnicę. Uwaga powinna być skupiona na osobie sprawcy, a nie na poszkodowanej. "
    wiadomosci.wp.pl/kat,48996,title,Zgwalcili-ja-bo-sama-tego-chciala,wid,11988374,komentarz.html
    "W powszechnym mniemaniu do gwałtu dochodzi wtedy, gdy ubrana, najlepiej w zapięty pod szyję kożuch, kobieta zostaje wciągnięta przez obcego zboczeńca do lasu, broni się do upadłego, a ulega dopiero ogłuszona łomem. W innych przypadkach włączają się mechanizmy obciążania winą ofiary: może kusiła los, szwendając się nie tam, gdzie trzeba. Może była seksownie ubrana. Może za dużo wypiła, a może prowokowała, bo tak naprawdę sama tego chciała. Te same mechanizmy włączają się w głowie ofiary: mogłam nie iść, nie pić. Dlatego najczęściej nie mówią o tych sytuacjach nikomu. (…)
    Prawo, również polskie, definiuje gwałt dość szeroko. Każde wymuszenie seksu przy użyciu przemocy lub groźby jej użycia jest gwałtem. Także gdy ofiara jest pijana, odurzona czy niezdolna do decydowania o sobie (np. upośledzona). Nieważne, czy seks wymusza osoba bliska, choćby i mąż. „Nikt, nigdy i wobec nikogo nie jest zobowiązany do świadczeń seksualnych” – podsumowują autorki książki „Gwałt na randce” Susan Mufson i Rachel Kranz. Kobieta zawsze ma prawo powiedzieć: nie, i wszystko, co po tym następuje wbrew jej woli, to przemoc seksualna."
    www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/262894,1,gwalty-randkowe---problem-powszechny.read#ixzz1SR6dGLvd

    (…) Ofiara czuje się pewnie winna tego, że gwałt się wydarzył, że była w miejscu, w którym była, że wracała stopem do domu. Zajęłam się problematyką gwałtu 30 lat temu, po usłyszeniu z ust sędzi: 'Porządnych kobiet w Polsce się nie gwałci'. Niedawno moja magistrantka usłyszała w sądzie niemal identyczne stwierdzenie. Mimo że upłynęło tyle lat. Jak to się mówi? 'Gdyby suka nie dała, pies by nie wziął'. I jeszcze - wracając do przypadku, o którym rozmawiamy - żona gwałciciela czuje się winna, bo nie uprawiała z nim seksu, pracując na rodzinę. To niezwykle symptomatyczne. Idzie do wsi i czuje na sobie szydercze spojrzenia. Pewnie mówią: 'Nie upilnowała męża'. Ale zapewniam, że gdyby to ona została zgwałcona, patrzyliby tak samo, z szyderstwem. Państwo zwrócili też uwagę na bardzo ważny i właściwie nieporuszany w Polsce problem - na to, że rodzina przestępcy jest też jego ofiarą. (…)
    W Polsce gwałt ściga się, ale dopiero wtedy, gdy ofiara złoży o to wniosek. To nie jest przestępstwo - mimo że bardzo poważne, ustępujące tylko zabójstwu - które ściga się z urzędu. Więc oceniając statystyki zgwałceń, nie możemy mówić, ile tego typu przestępstw popełniono, możemy mówić, ile ofiar zdecydowało się złożyć wniosek. A skąd to prawo? To prawo uchwalone przez mężczyzn dla mężczyzn. A jego korzenie sięgają jeszcze XIV-XVI wieku. Gwałt obniżał wartość rynkową córki - jako skalana traciła na wartości. Ojciec nie mógł liczyć, że wyda ją dobrze za mąż, stąd przepis karny dla gwałciciela, który jednak, jeśli zgodził się ofiarę poślubić, unikał kary; samej pokrzywdzonej nikt o zgodę nie pytał.
    www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,7677317,Wszystkie_ofiary_gwaltu.html

    Zadziwiające, że w polskim myśleniu i prawie od wieków niewiele się zmienia... co poświadczają niektóre komentarze na naszym forum.

  • inkwizytorstarszy 20.07.11, 05:18
    Kiedy dorosła kobieta pijana, w środku nocy wychodzi z pijanym dopiero co poznanym facetem z lokalu i idzie z nim do bramy, to oczywiście spodziewała się że będzie jej recytował wiersze o miłości, prawda?
    "Chcącemu nie dzieje się krzywda", to stare rzymskie prawo, i sąd je zastosował. Za głupotę zawsze się płaci!
  • naiwnybardzo 20.07.11, 10:00
    Liczę więc, że i Ty zapłacisz za swoją.
    Nic nie zwalnia tego faceta z odpowiedzialności za to, co zrobił. Koniec. Kropka.
  • inkwizytorstarszy 22.07.11, 01:38
    naiwnybardzo napisał:

    > Liczę więc, że i Ty zapłacisz za swoją.
    > Nic nie zwalnia tego faceta z odpowiedzialności za to, co zrobił. Koniec. Kropk
    > a.
    ???
    >>Zapewne zapłacę, ale nie napiszę takiej głupoty, że zachowanie (a szczególnie słowa) pijanej kobiety sam na sam z mężczyzną z własnej woli, po winno mieć wpływ na wyrok.
    A jeżeli ona będąc pijana nie pamięta swojego zachowania i słów a po nieudanej randce kłamie w obronie swej godności. Nie było świadków zachowania obojga i sąd opiera się na faktach...
    Kobiety po nieudanej nocy nie takie rzeczy o swoich partnerach wygadują!
    A na pewno nie powinien brać pod uwagę kretyńskich komentarzy zgłodniałych seksualnie, starych i brzydkich czytelników- zazdrośników obojga płci. A "pań" w szczególności...
  • Gość: baba IP: *.dynamic.chello.pl 22.07.11, 09:01
    Jeśli seks kojarzy ci się wyłącznie z przemocą i użyciem noża wobec niezupełnie świadomej kobiety, to współczuję twojej partnerce. Musi być rzeczywiście mocno nieświadoma.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka