- Czwartek będzie najgorszym dniem na kieleckich ulicach - przyznają drogowcy. I dodają, że niewiele mogą z tym zrobić. Kieleccy kierowcy wpiszą sobie pod dzisiejszą datą w kalendarzu "dzień korków".
W normalnych miastach promuje sie transport publiczny - czyli w Kielcacch powinno się promowac na razie autobusy, w przyszłości tramwaj i kolejkę miejską (tory od Sitkówki do Zagnańska to idealna trasa - jak metro). Do tego rowery - rownież z przyczepkami dla dziec. Popatrzcie na kraje skandynawskie, na zachód, czyli Niemcy czy Holandię - tam ruch rowerowy jest masowy. Wiem, u nas chamstwo uważa, że trzeba pod drzwi sklepu czy urzedu podjechać swoim samochodem, Inaczej nie da rady. Nauczyć jednak można ludzi korzystania z miejskiej komunikacji ograniczeniem ruchu w centrum - strefa parkowania z zaporowymi cenami i czasem, do pól godziny parkowania. W ścisłym centrum całkowity zakaz - ale do tego parkingi wokół. I lepiej pomyślany układ komunikacyjny + więcej ścieżek rowerowych. Wszędzie na zachodzie dało się zrobić - da się i u nas. Ale trzeba do tego chęci i pomysłowości władzy, służb porządkowych (które lekceważą swoją pracę) i firm. I będzie ok...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.