Dodaj do ulubionych

Porzucony samochód na deptaku?

23.06.12, 09:36
Już czwarty dzień na chodniku przy Warszawskiej 5 - na wysokości "Empik-u" - na zakazie parkowania stoi porzucona czarna furgonetka VW. Widać na szybie mała karteczkę - wezwanie do Straży Miejskiej dla kierowcy. Tyle, że kierowcy nie widać. Nie wiadomo, ile jeszcze ten pirat stać tam zamierza? Może już zawsze? Może kierowca wyjechał, jest w szpitalu, areszcie?

Czy nie można samochodu z chodnika odholować? Założyć choć blokadę, żeby inni widzieli, że nie jest bezkarny - karteczki na szybie prawie nikt nie widzi, więc nie działa to odstraszająco. Przecież to jakaś chora sytuacja - ktoś nielegalnie staje sobie na miejskim deptaku i znika na trzy noce. Czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Niestety.



Edytor zaawansowany
  • Gość: jasiek IP: 91.195.56.* 23.06.12, 10:50
    Bo to tak to działa, zobaczył wezwanie to co będzie szedł. Zostawi auto na kilka dni, mandat i tak będzie w tej samej wysokości. Takie auto maksymalnie na drugi dzień już powinno być odholowane. Ale jak zwykle będzie tłumaczenie SM, że nie mają ludzi. To taka kielecka bylejakość.
  • Gość: miniek IP: *.kielce.vectranet.pl 23.06.12, 10:56
    Powinna być stała firma holownicza, która ze strażnikiem objeżdża miasto i ściąga źle zaparkowane samochody. Tak jak w USA czy na zachodzie Europy. Po 5 minutach samochód znika na parkingu policyjnym czy miejskim. Porządek będzie błyskawicznie na ulicach.
  • Gość: xmen IP: *.kielce.vectranet.pl 24.06.12, 18:17
    Jest na nim blokada - dziś widziałem - pewnie od tamtej pory założyli :-) Przynajmniej odstrasza innych baranów, ale część obok parkuje, z drugiej strony blokady. Co za ludzie. Mówię dziś jednemu, co własnie wysiadał z dzieckiem, że obok samochód jest zablokowany, to sie patrzył jak na wariata, ale jak sam zobaczył, to szybko odjechał :-)
  • Gość: wrak IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.12, 22:08
    Na wielu chodnikach stoją samochody blokujące przejście albo przejazd. Niektóre nawet zasłaniają znaki a nawet syglanizacje świetlną. A Straż Miejska udaje, że nie widzi. Ostatnio jechałem ul. Biskupa Kaczmarka i jakiś debil tuż przed przejściem dla pieszych postawił autobus! Tam często przejście jest zasłonięte... Czy musi ktoś zginąć, żeby z analfabetami drogowymi zrobić porządek?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka