Dodaj do ulubionych

Mama pracuje w urzędzie, córka wygrywa konkurs

31.07.12, 21:13
Straż Miejska to jedne wielkie pośmiewisko, można zobaczyć miesięczne sprawozdania z pracy SM na ich stronie internetowej, 90% interwencji zakończonej mandatem to wykroczenia w ruchu drogowym. Po co ich trzymać, zlikwidować a nakłady przeznaczone na tych niepotrzebnych parkingowych przekazać np na policje, zresztą jest bardzo dużo koniecznych i nagłych wydatków.C.D.N
Obserwuj wątek
    • 8znakow123 UM i ŚCO 31.07.12, 21:23
      wystarczy sprawdzić, jak często powtarzają się nazwiska w obrębie tej samej "firmy" : urzędu miasta w Kielcach, urzędu marszałkowskiego czy świętokrzyskiego centrum onkologii....
      • Gość: Pan Re: UM i ŚCO IP: *.dynamic.chello.pl 31.07.12, 21:46
        JUZ pora aby dziennikarze zainteresowali się zatrudnianiem rodzin nie tylko w urzedzie marszalkowskim ale w gminach i starostwach.
        Wtedy bedzie wesolo a jeszcze jak napisza o kwalifikacjach pracownikow to zobaczycie kto rządzi.
        Prosze popatrzec na konkursy na to samo stanowisko co roku inne wymagania
        a moze tak kwalifikacje ustalic jednakowe dla wszystkich
        • Gość: osse Re: UM i ŚCO IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 31.07.12, 22:00
          Cuś sie zaczyna dzioć....

          Tyle lat nepotyzm i to całe dziadostwo było tajemnicą poliszynela, a tu nagle robi sie z tego temat trendy. Tylko jakoś nie chce mi sie wierzyć w nagłe nawrócenie mediów, a już szczególnie tych kielcowieckich (może to dlatego, że sezon ogórkowy je).
          Media były w miarę zdrowe pod tym względem jeszcze z 10 lat temu (za Millera połowa afer to były właśnie przypadki nepokurestwa), ostatnio chyba za PiSu szum robił sie gdy wyszła taka sprawa na wysokim szczeblu. Ale od paru lat to już normalna norma, dzięki głównie Słońcu Kaszub i sołtysom z agaryzmu ludowego.

          Cały ten szum o neposiostwo jest udawany, a w Kielczech udawany bardziej niż gdzie indziej.
          Bo tu chyba większość w urzędach i instytucyjach ma robote po znajomości.
          Chciałoby sie widzieć powrót przyzwoitości w POlsce, ale nie miejcie złudzeń.
          To chwilowa moda u żurnalistów - krytykują władze tak, żeby za bardzo nie skrytykować, to pozory kontrolnej funkcji mediów.
          Kraj jest już za bardzo zepsuty, żeby to tak krytyka się rozkręciła, a co dopiero mówić o odpowiedzialności politycznej rządzicieli.
          Żakowski z Michnikiem chwilowo przekręcili wajche, ale tylko po to, żeby poudawać przed publiczką że nie są tak do końca marnymi klakierami POPSlowskiego łajna. Ot co.
          • Gość: / Re: UM i ŚCO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.12, 22:20
            od dawna wiadomo ze np w takim Centrum Onkologii nawet jeden etat nie jest przypadkowy - i nie tylko tam
            ciekaw jestem dlaczego teraz to sie naglasnia
            ja mam podejrzenia ze szykują sie mega problemy rzadu i PO
            troche to przypomina Grecje przed zapaścią - gdzie trez naglasniano rozne rzeczy a jednocześnie zabrakło pieniędzy dla nauczycieli, urzednikow, emeryci zaczeli zebrac bo nie bylo wyplat!!
            trzeba odwrócić uwagę od nadchodzącej katastrofy
            • pawelnyczaj Re: UM i ŚCO 01.08.12, 22:13
              Gość portalu: / napisał(a):

              > od dawna wiadomo ze np w takim Centrum Onkologii nawet jeden etat nie jest prz
              > ypadkowy - i nie tylko tam
              > ciekaw jestem dlaczego teraz to sie naglasnia
              > ja mam podejrzenia ze szykują sie mega problemy rzadu i PO
              > troche to przypomina Grecje przed zapaścią - gdzie trez naglasniano rozne rzec
              > zy a jednocześnie zabrakło pieniędzy dla nauczycieli, urzednikow, emeryci zacze
              > li zebrac bo nie bylo wyplat!!
              > trzeba odwrócić uwagę od nadchodzącej katastrofy

              Choćby z powodu nadal nierozwiązanego problemu dekretów Bieruta szykują się problemy PO w Wawie. Wraz z bankructwem południowych krajów UE problemy się nasilą (Hiszpanii już nie będą w stanie pomóc, bo jest za duża a bankructwo Włoch zupełnie rozwali Unię, bo upadnie jeden z załozycieli wspólnot europejskich - przodków UE). W Polsce utrzymają się ci, którzy postawili na rynek wewnętrzny i/lub rynki inne niż kraje UE.
              --
              Pozdrawiam
              Paweł Nyczaj
          • Gość: Kielczanin Re: UM i ŚCO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.12, 09:43
            wrzosylas1 4 dni temu Oceniono
            W województwie świętokrzyskim kiedyś Pani Poseł Okła Drewnowicz PO robiła rewolucję w strukturach organizacji w imię "ładu i porządku" , po tejże rewolucji w urzędzie marszałkowskim województwa świętokrzyskiego awansuje się bez formalnych wymogów, wbrew zapisom ustawowym Panią Lewandowską PO związaną prywatnie z Panem Marcinkowskim PO , nie ogłaszano konkursu bo już na starcie Lewandowska odpadła by przy formalnej kwalifikacji - patologia, patologia, patologia, intrygi, obłuda, deklarowane populistycznie obywatelstwo bardziej kojarzy się z deklarowaną przestępczością, z administracji czyni się prywatę dla prymitywnych graczy. Żeby było śmieszniej ta sama Pani Poseł zasiada w sejmowej komisji polityki społecznej, intensywnie pracuje nad ustawodawstwem w dziedzinie pomocy społecznej.Co za różnica jak przebieraniec się nazywa?

            Odpowiedz
            Cytuj
            Zgłoszenie Zgłoś do usunięcia
          • Gość: nie zniese tego Odpowiedź jest oczywista IP: *.dynamic.chello.pl 02.08.12, 07:52
            "Troje wizytatorów Kuratorium Oświaty w Kielcach zmieni w najbliższym czasie pracę. Osoby te wygrały konkursy na stanowiska dyrektorów placówek oświatowych w regionie.
            Paweł Szymoniak został dyrektorem Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 11, a Dorota Majchrzyk- Szkoły Podstawowej nr 18 Kielcach. Joanna Wojcieszyńska prawdopodobnie będzie kierować szkołą podstawową w Nowinach.
            Z takich rozstrzygnięć zadowolony jest zastępca prezydenta Kielc Andrzej Sygut. Według niego, miasto zyskało doświadczonych pracowników, którzy znają się na administracji, sprawach oświatowych i organizacyjnych. (...)
            W tym roku skończyły się kadencje 60 dyrektorów placówek oświatowych w Kielcach. Po analizie wyników nauczania, pracy rad pedagogicznych i finansów placówek, miasto postanowiło przeprowadzić tylko 12 konkursów na zarządzających placówkami.
            Rekordowe zainteresowanie objęciem fotela dyrektora było w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 26 im. Adolfa Dygasińskiego na kieleckim Baranówku. Zgłosiło się tam 10 kandydatów."
            www.radio.kielce.pl/page,,Wizytatorzy-ida-do-szkol-Beda-dyrektorami,8d5152f5cdd537e59c5b088d80c25e4d.html
            "Wolne etaty w kuratorium pojawiły się, gdy 5 dotychczasowych wizytatorów wygrało konkursy na dyrektorów szkół."
            www.radio.kielce.pl/page,,We-wrzesniu-prace-rozpocznie-5-nowych-wizytatorow,5722b6c0e02282e641975f08b254283d.html
            "Pozostałe placówki mają nowych szefów. Największym zainteresowaniem cieszył się konkurs na dyrektora ZSO nr 26. Było aż 10 chętnych. - Ostatecznie stawiło się czterech kandydatów. Jeden nie spełniał jednak wymogów formalnych - informuje Mieczysław Tomala, dyrektor wydziału edukacji, kultury i sportu kieleckiego ratusza. Szefem szkoły została Elżbieta Dudała."

            Więcej... kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262,11996086,Konkursy_na_dyrektorow_placowek_oswiatowych__Znamy.html#ixzz228HN3E3n

            "Zmiana będzie również w fotelu dyrektora ZSO nr 2, w skład którego wchodzi VII Liceum Ogólnokształcące. Od września placówką zarządzać będzie Iwona Kijewska, obecna nauczycielka religii w I LO. - Zrobiła najlepsze wrażenie na komisji. Posiada tytuł doktora i trzy ukończone kierunku studiów - komentuje Mieczysław Tomala."

            kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262,11996086,Konkursy_na_dyrektorow_placowek_oswiatowych__Znamy.html
            "Jak dodała Elżbieta Dudała z Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Kielce tak jak w latach ubiegłych podanie w wersji papierowej należy składać w placówce wskazanej na pierwszym miejscu. Teraz gimnazjaliści będą mieli czas na zapoznanie się z ofertą edukacyjną różnych placówek, a po 4 maja będą mogli wpisując się do elektronicznego systemu potwierdzić swój wybór i złożyć podanie."
            www.radio.kielce.pl/page,,Rusza-nabor-do-szkol-ponadgimnazjalnych,70d0108319aaccd19fe6500445e2ed79.html

            ED, dodano: 22 listopada 2010, 1:02
            Lista nr 15 - KOMITET WYBORCZY WYBORCÓW POROZUMIENIE SAMORZĄDOWE W. LUBAWSKI
            1. BURZAWA WŁADYSŁAW – 1595; 2. Sołtysiak Małgorzata Krystyna – 405; 3. Kubicki Paweł Jarosław – 632; 4. Kijewska Iwona Katarzyna – 156; 5. Wojsa Czesław Krzysztof - 172; 6. Szymańska-Dybich Ewa Janina – 319; 7. Gliński Waldemar Władysław – 57; 8. Janyst Zuzanna – 52; 9. Bujak Stanisław Ryszard – 61; 10. Michalczuk Anna Katarzyna – 150.

            forum.gazeta.pl/forum/w,60,137818669,,Jak_wygladaja_konkursy_Ta_pani_mloda_jest.html?v=2
    • tata60 Mama pracuje w urzędzie, córka wygrywa konkurs 31.07.12, 21:54
      Nie podoba mi się, że znowu piszecie ,,córka", ,,mama", ,,emrytowani policjanci", ,,wysokiej rangi policjant"e.t.c. Nic z tego nie wynika. Macie konkretną informację, to piszcie po nazwisku, konkretnie o kogo chodzi. Ukrywanie się za tymi synonimami budzi podejrzenie, że znowu komuś chcecie dokuczyć, a nie macie argumentów. Tak pisać, to każdy potrafi. Konkretnie, nie każdy!
      • zlikwidowac11sm Re: Mama pracuje w urzędzie, córka wygrywa konkur 31.07.12, 22:54
        Gość portalu: słit drim napisał(a):

        > zlikwidowac11sm napisał(a):
        >
        > > Straż Miejska to jedne wielkie pośmiewisko, można zobaczyć miesięczne spr
        > awozda
        > > nia z pracy SM na ich stronie internetowej, 90% interwencji zakończonej m
        > andate
        > > m to wykroczenia w ruchu drogowym.
        >
        > Powinni karać, karać i jeszcze raz karać. Może się bydło nauczy w końcu parkowa
        > ć.
        Nie mówię żeby nie karać, oczywiście że kary za parkowanie są jak najbardziej potrzebne, tylko dlaczego SM zajmuję się tylko karaniem za parkowanie, a jak dziadostwo chla w bramie to nie podejdą. Straż Miejska nie jest powołana tylko do karania kierowców, ma o wiele większy zakres obowiązków, ale skupiają się tylko na parkingach. Proszę poczytać sprawozdania, to jest naprawdę chore. Mozna zmienić nazwę na Straż Parkingową, zmniejszyć zakres działań, liczbę etatów i wtedy byłby wpływ do budżetu przy mniejszych kosztach. Po co utrzymywać coś co nie działa lub działa tylko w 10%.
      • Gość: Aloro Re: Mama pracuje w urzędzie, córka wygrywa konkur IP: *.centertel.pl 01.08.12, 06:52
        Straż Miejska w Polsce to straż przyboczna króla -czyli Prezydenta,Burmistrza,Wójta.naczelnym jej zadaniem dbać o dobro króla.W Kielcach typowym przykładem pilnowanie "automobila Audi6" Króla przed Urzędem Miasta,co budziło powszechny śmiech.Druga to obrona pomysłu króla -parkingu Klocka poprzez napędzanie klientów aby ten pomysł nie splajtował.Przykładów jest wiele.Straż Miejska to też wyborcy Króla ,któremu Strażnicy i ich rodziny zawdzięczają swój byt.
        Zlikwidowanie Straży w tej sytuacji nie jest możliwe,bowiem jest to zaplecze polityczne (danego) Króla oraz jego usłużnych podległych mu rządzicieli -różnych Dyrektorów niby od bezpieczeńtwa
      • Gość: bida Ogólnopolskie wydanie... IP: *.dynamic.chello.pl 01.08.12, 08:16
        "Świętokrzyskie - żywią i bronią swoich

        Wśród 44 członków zarządu wojewódzkiego PSL na palcach jednej ręki można policzyć tych, którzy nie zajmują wysokiego stanowiska w samorządzie lub innej państwowej instytucji.

        Prezes świętokrzyskiego PSL Adam Jarubas jest marszałkiem województwa. Ludowcy mają jeszcze dwóch członków zarządu województwa i przewodniczącego sejmiku.

        PSL opanował m.in. oddział regionalny Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa i większość jej biur powiatowych. Poobsadzał też swoimi ludźmi urzędy pracy.

        W ubiegłym roku wicedyrektorem Powiatowego Urzędu Pracy w Busku-Zdroju został Krystian Jarubas, młodszy brat marszałka-prezesa. Starosta buski i szef stronnictwa w powiecie Jerzy Kolarz potrzebę jego awansu uzasadniał m.in. tym, że musiał on dojeżdżać ponad 80 km do pracy w Kielcach, gdzie był zatrudniony w wojewódzkim urzędzie pracy, a ma żonę i dwójkę małych dzieci.

        Dyrektorem oddziału KRUS w Kielcach został Tomasz Jagiełło, choć wcześniej rolnictwem się nie zajmował. Żona Arkadiusza Piecyka, członka prezydium zarządu wojewódzkiego PSL i wicedyrektora wojewódzkiego urzędu pracy, została wiceszefową kancelarii zarządu województwa w urzędzie marszałkowskim.

        PSL opanował kadrowo nawet Dom Pomocy Społecznej w Zochcinku w powiecie opatowskim i działające przy nim warsztaty terapii zajęciowej. Posadę znalazł tam m.in. syn wicestarosty i wiceprezesa PSL w powiecie Gustawa Saramańskiego.

        Ludowcy "żywią i bronią" także tych, którzy ich kompromitują. Na przykład byłego posła Andrzeja Pałysa, którego cała Polska oglądała w TVN, jak ledwie trzymając się na nogach, bełkocze przed Sejmem i wsiada do cudzego samochodu. Zrezygnował z kolejnego kandydowania na posła, ale dostał posadę prezesa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Z pensją 15 tys. zł, wyższą nawet od marszałka.

        Włos z głowy nie spadł także staroście kazimierskiemu Janowi Nowakowi, który zatrzymany w aucie przez policję trzy godziny bronił się przed badaniem zawartości alkoholu, ale i tak wyszło 0,75 promila.

        Rafał Duda, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Opatowie, miał 0,77 promila za kierownicą w Dzień Kobiet. Starosta Bogusław Włodarczyk, prezes zarządu powiatowego PSL, nie pozbawił go stanowiska.

        W porównaniu do PSL osiągnięcia świętokrzyskiej PO w obsadzaniu stanowisk są wprawdzie jeszcze mizerne, ale partia się stara. O intratne posady dla swoich ludzi dbają najbardziej wpływowi działacze. Najwięcej skorzystali ludzie związani z posłem Konstantym Miodowiczem. Jego współpracownik Andrzej Zoch ma stanowisko wiceprezesa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z pensją ponad 14 tys. zł. Społeczny asystent Miodowicza z poprzedniej kadencji Andrzej Górski do niedawna był dyrektorem departamentu handlu Enei w Poznaniu. Teraz jest doradcą zarządu. Dyrektorem Wojewódzkiego Domu Kultury w Kielcach został Jarosław Machnicki, szef miejscowej PO w Kielcach.

        Kolejnym rozdającym posady jest Grzegorz Świercz, obecny wicemarszałek z PO. Doprowadził do powstania w urzędzie marszałkowskim departamentu zdrowia i powołania na jego dyrektora Grzegorza Stokowca, który pomagał mu w kampanii wyborczej."

        Więcej... wyborcza.pl/1,76842,12229836,Sami_swoi_na_panstwowym__cz__III__Szpital__fundusz_.html#ixzz22GvolnBK
        • Gość: nevergiveup:P U nas są lepsi zawodnicy IP: *.dynamic.chello.pl 01.08.12, 08:19
          "Skarbnik Samorządu 2002 jako prezes Korony zarobił w ubiegłym roku prawie 200 tys. zł. Radny, który przyłączył się do ugrupowania prezydenta Kielc, z samej diety i ryczałtu ma teraz 50 tys. zł rocznie. Wojciech Lubawski wielokrotnie udowadniał, że potrafi zadbać o wspierających go ludzi. Na intratną posadę mogą liczyć u niego także działacze lewicy, jeśli okażą się pomocni.
          Przypomnijmy: Lubawski zdobył prawie 10 lat temu władzę w Kielcach pod hasłem jednoczenia prawicy przeciw rządzącemu wówczas SLD. Założył w tym celu Stowarzyszenie Samorząd 2002, w kolejnych wyborach jego kandydaci startowali z list komitetu Porozumienie Samorządowe. Po wygraniu pierwszych wyborów na prezydenta miasta sprowadził do ratusza najbliższych współpracowników z urzędu wojewódzkiego z okresu, gdy był wojewodą świętokrzyskim. Większość jest z nim do dziś. To m.in. sekretarz miasta Janusz Koza, dyrektor wydziału spraw obywatelskich Jerzy Król, dyrektor wydziału zarządzania kryzysowego Krzysztof Przybylski, dyrektor zakładu obsługi UM Zygmunt Mazur i prezes Korony, a poprzednio szef biura kontroli w ratuszu Tomasz Chojnowski. Pierwszym zastępcą Lubawskiego został i pozostaje do dziś mimo osiągnięcia wieku emerytalnego Andrzej Sygut, który pod koniec 2001 roku stracił stanowisko kuratora oświaty. Zwolniony w czasie rządów SLD z kuratorium Wojciech Dębski jest dyrektorem MOSiR-u. Za nimi z dyrektorskiego stanowiska w kuratorium na dyrektora wydziału edukacji do ratusza przyszedł Mieczysław Tomala. I także przetrwał do dziś, choć w 2004 roku wyszło na jaw, że niezgodnie z prawem uzyskał stopień nauczyciela dyplomowanego.

          Na kierownicze stanowiska Lubawski powoływał też ludzi, którzy wspierali go w kolejnych kampaniach wyborczych. Szef jego sztabu z 2002 roku Bogdan Klikowicz do 2010 roku był członkiem zarządu w PUK-u. Jego brat Marek awansował na dyrektora wydziału inwestycji i aktywizacji gospodarczej, a gdy się nie sprawdzał na tym stanowisku, został dyrektorem wydziału mieszkalnictwa. Udzielający się także w sztabie Zygmunt Mazur dostał nie tylko stanowisko dyrektora zakładu obsługi UM, ale również przewodniczącego rady nadzorczej w KTBS-ie. Jego syn natomiast był najpierw kierownikiem stadionu lekkoatletycznego, potem wyjechał do Anglii, ale po powrocie czekało na niego nowe stanowisko w MOSiR-ze.

          Była prezes Radia Kielce Mira Bielecka weszła do rady nadzorczej RPZ-etu, a jej mąż został wicedyrektorem MZB. Wspomagający także Lubawskiego inny były prezes tej rozgłośni, a wcześniej naczelny kieleckiej redakcji "Gazety" Janusz Knap w ubiegłym roku wygrał konkurs na dyrektora nowej miejskiej instytucji Wzgórze Zamkowe. Był jedynym kandydatem. Knap dorabia sobie również w radzie nadzorczej MPEC (od kwietnia do grudnia ubiegłego roku 9 tys. zł). Przemysław Predygier, który prócz wspierania Lubawskiego zasłynął sprowadzaniem do Kielc katarynek, pełni obowiązki dyrektora teatru Kubuś. Wkrótce obejmie pewnie specjalnie dla niego szykowane stanowisko wicedyrektora tego teatru.

          Przez pierwsze lata rządów Lubawski miał wsparcie PO i PiS. Teraz jego głównym zapleczem jest wspomniany Samorząd 2002, uaktywniający się w okresie wyborów. Prezesuje mu oczywiście Lubawski. Skarbnikiem jest Tomasz Chojnowski. I jak na skarbnika przystało, na brak pieniędzy nie może narzekać. W ubiegłym roku jako prezes miejskiej spółki futbolowej Korona zarobił 195 240 zł (brutto), ponad 50 tys. więcej niż prezesi spółek komunalnych. Oni też nie mogą jednak narzekać. Michał Miszczyk, członek ścisłego kierownictwa Samorządu 2002, jako prezes RPZ-etu zainkasował 141 290 zł i blisko 28 tys. jako członek rady nadzorczej Yu Long Construction, czyli spółki miasta z Chińczykami. Kolejne blisko 95 tys. zł zarobiła jego żona, która jest członkinią zarządu PGO.

          Zastępcą Lubawskiego w Samorządzie 2002 jest radny Witold Borowiec. Prócz diety radnego pobiera także ryczałt członka zgromadzenia Międzygminnego Związku Wodociągów i Kanalizacji. W sumie daje to ponad 40 tys. zł rocznie, kilkanaście tysięcy więcej niż renta, którą otrzymuje z ZUS.

          Na diecie i ryczałcie jeszcze lepiej żyje Władysław Burzawa, który początkowo był radnym z list Wspólnoty Świętokrzyskiej i LPR, a drugą z kolei kadencję trzyma z Lubawskim. Jako przewodniczący komisji gospodarki komunalnej bierze co miesiąc około 1800 zł diety. Jako przewodniczący zgromadzenia wspomnianego międzygminnego związku ma około 30 tys. zł rocznie.

          Z wodociągów nie tylko wodę czerpie również Jan Gierada. Do "marnych" 138 160 zł pensji dyrektora szpitala wojewódzkiego i 17 200 zł diety radnego doszło mu za 2011 rok 29 570 zł ryczałtu za to, że jest sekretarzem zgromadzenia MZWiK. Został tam wybrany dzięki temu, że SLD w tej kadencji udziela wsparcia Lubawskiemu. Nie jest bynajmniej jedynym działaczem lewicy, który doświadczył hojności prawicowego prezydenta Kielc. Niedługo po pierwszych wygranych wyborach mianował on prezesem KTBS-u Zdzisława Skowrona, w czasach PRL-u I sekretarza Komitetu Miejskiego PZPR. Bynajmniej nie z jakichś resentymentów, ale czystego wyrachowania. Skowron bowiem w 2002 roku wystartował wbrew SLD w wyborach prezydenta miasta. Szans nie miał żadnych, ale odebrał trochę głosów lewicowego elektoratu Włodzimierzowi Stępniowi, z którym Lubawski toczył bój o zwycięstwo.

          Od ubiegłego roku prezesem KTBS-u jest Krzysztof Obratański, były burmistrz Końskich. Posadę w Kielcach zawdzięcza temu, że wspierał Lubawskiego i jego Porozumienie Samorządowe w wyborach do sejmiku województwa. Wprawdzie lista PS zdobyła tylko jeden mandat, ale przypadł on najbliższemu współpracownikowi prezydenta Januszowi Kozie. Były wójt Masłowa Włodzimierz Korona, który również wspomagał rządzące w Kielcach ugrupowanie, po przegraniu wyborów w gminie dostał stanowisko wicedyrektora MUP-u. Ryszard Mańko, w 2006 roku kandydat Lubawskiego na wójta Sitkówki-Nowin, jest teraz dyrektorem Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1. Z kolei były wiceburmistrz Włoszczowy, przed 10 laty pełnomocnik Samorządu 2002 we Włoszczowie, po przegranych u siebie wyborach otrzymał w Kielcach posadę prezesa PUK-u. Za 2011 rok zarobił 131 454 zł. Ryszard Muciek, prezes spółki Port Lotniczy Kielce, dostał w tym samym czasie130 899 zł. Jeśli weźmiemy pod uwagę liczbę odprawianych przez ten port lotniczy pasażerów, to całkiem niezła sumka..."

          Więcej... kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262,12066693,Jak_dziela_stolki__Prezydent_Lubawski_tez_potrafi.html#ixzz22Gy4HlLS
    • kateriinka Mama pracuje w urzędzie, córka wygrywa konkurs 01.08.12, 15:06
      Mama pracuje w kuratorium a córeczka w szkole ,tata jest dyrektorem czegośtam to córeczka jakiś malutki etacik chociaż w Zusie dostanie.Jak można walczyć z takim jawnym qrestwem jeśli przykład idzie od samej góry? W prywatnej firmie w której liczą się tylko realne umiejętności i prawdziwe zaangażowanie w pracę prezes zanim zatrudni sobie jakiegoś gamonia z rodziny 100 razy się zastanowi czy takiemu gamoniowi nie będzie płacił za nic.Jeżeli dyrektor szpitala, szkoły domu kultury CZEGOKOLWIEK co jest finansowane z publicznych pieniędzy zatrudnia p.Anię , bo jest córką p.Zosi , która jest siostrą pana V.I.P. powinien finansowo i karnie odpowiadać za szkody spowodowane brakiem kompetencji pani Ani - bo np. połowa uczniów ,których uczy p.Ania musi brać korepetycje z przedmiotu ,którego ona uczy( gdyż pani Ania ukończyła studia zaoczne z wynikiem DOSTATECZNY).p .Ania jest wszędzie - w szkole , w urzędzie, w rejestracji do lekarza itp itd.Obecność pani Ani uzasadnia zawsze jej przełożony , który tłumaczy ,że to nie p.Ania jest niedouczoną kretynką wniesioną w teczce ale kretynem jest awanturujący się doprowadzony do ostateczności głupotą i niekompetencją p.Ani rodzic, pacjent ,petent.A więc należałoby najpierw zapytać dyrektorów placówek oświatowych medycznych , urzędów itp itd SKĄD DO CHOLERY WZIĘŁY SIĘ TAM PANIE ANIE!!!!!?????I dyrektorów pociągnąć do odpowiedzialności za to ,że muszę dawać dziecku które chodzi do "renomowanego" liceum korepetycje z polskiego , bo pani ,które je uczy nie potrafi odróżnić sonetu od elegii( hm... może dlatego ,że jedynym kryterium przyjęcia jej do pracy była mama na ważnym stanowisku???) Oczywiście"nomina sunt odiosa" bo to Kielce i wszyscy wszystkich znają i WSZYSTKO JEST TAJEMNICĄ POLISZYNELA...dlatego to miasto ZAWSZE będzie zaściankiem .Cecułe zwalniają bo matury nie ma!!!!
    • osse Neposiostwo 01.08.12, 21:59
      Dlaczego system jest tak zrobiony, że nepotyzm nie jest karany z urzędu?
      Dlaczego nie ma żadnych przepisów, które by wymuszały uczciwe konkursy, rekrutacje, nabory itd. w konkursach?
      Jakiś czas temu szukałem o tym w internecie i takich przepisów chyba NIE MA!

      Są jakieś dyrdymały o nieprawidłowościach w procedurach itp., ale to jakieś bzdury.
      Praktycznie urzędnicy mogą wszystko. To bogowie ich urzędnickiego światka.
      Czemu Ustawodawca nie zapewnił regulacji które by pozwoliły zaskarżać unieważniać takie przekręty, decyzje, konkursy dla picu, rozpisywane pod konkretną osobę itp?
      To wszystko celowe.

      Pieprzeniem głupot na forum nikt sie nie przejmie, a tu trzeba robić, a nie po raz tysięczny chrzanić to samo i wypisywać tylko "Patrzcie tu, jaki tu nepotyzm..", "O, patrzcie, a tam to jeszcze gorzej..." itd. itp.
      Czy wreszcie przyjdzie rewolucja, czy Polacy będą tak ujadać bezsilnie i bez sensu, zupełnie jak bez sensu było Powstanie Warszawskie, którym każą nam się wzruszać i płakać, bo to było skrajne qrestwo nieodpowiedzialność i głupota kosztująca życie dziesiątek ludzi i bez żadnego realnego celu.
      Hę???
      • Gość: / Re: Neposiostwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.12, 10:31
        inaczej nie umia - nie mieli sie kiedy i od kogo nauczyc -
        taki system plemienny - wzajemnych zaleznosci, powiazan, zobowiazan
        wszystko jeszcze umoczone w sosie wiejskiego katolickiego tradycjonalizmu
        i wychodzi koszmarek we wspolczesnym swiecie - mafijno-wsiowy system
        oparty glownie na szantazu - ty mnie a ja tobie robie - jak nie - to ty i ja wiemy dobrze duzo spraw o ktorym ten trzeci lepiej zeby nie wiedzial/media/
        Pradziadek mowil mojemu ojcu - zobaczysz Rodacy beda gorsi niz Okupant/zabor pruski/
        i sie sprawdzilo
        gorzej bo mlodzi tez sa tak wychowywani _Najwazniejsza jest Rodzina - Zero kapitalu Splecznego - stad decyzje zapadaja poza powolanymi demokratucznymi instutucjami - a w ciszy gabinetow, parafii, na polowaniu, rybach - nawet nie w kuluarach - pozniej juz tylko maszynki do glosowania - i to widac powszechnie
        Polska to jest kraj stracony, nastepne pokolenia stracone
        historyczna szansa rozmieniona na drobne
    • Gość: dyrektor no i co? IP: *.adsl.inetia.pl 01.08.12, 23:39
      W urzędzie zatrudniłem mojego sąsiada i syna kolegi. Ale dlatego, że są dobrymi fachowcami, a to, że się znamy jest dodatkowym argumentem, bo znakomicie ułatwia współpracę - więdzą, czego oczekuję, a ja znam ich mocne strony.
        • Gość: realista Widzicie jakąś różnicę? IP: *.dynamic.chello.pl 02.08.12, 17:29
          Nepotyzm: Jak się to robi w PiS
          Magdalena Ciepielak 2012-08-02, ostatnia aktualizacja 2012-08-01 17:29:21.0

          SAMI SWOI NA PAŃSTWOWYM. Posłowie PiS atakują rządzącą koalicję PO-PSL za nepotyzm. A co robią sami? Sprawdziliśmy, jak to jest w Radomiu - największym mieście rządzonym przez PiS
          W 2006 r. wybory na prezydenta Radomia wygrał Andrzej Kosztowniak - kandydat PiS. Dwa lata temu został wybrany ponownie.

          Nowe władze od 2006 r. wymieniały członków rad nadzorczych miejskich społek, a wkrótce też prezesów. Na wiosnę 2008 r. opisaliśmy swoisty układ - tzw. TPPR, czyli Towarzystwo Przyjaźni Płocko-Radomskiej.

          W radomskich radach nadzorczych zasiadły dwie płocczanki: w Administratorze (budownictwo społeczne) Violetta Kulpa, krewna ówczesnego PiS-owskiego prezydenta Płocka, szefowa klubu PiS w radzie miejskiej, a w Rewitalizacji (remonty kamienic) żona wiceprezydenta Płocka Anna Kubera. Z kolei siostra prezydenta Radomia Aneta Kosztowniak znalazła się w radzie nadzorczej płockiego Miejskiego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej.

          Przedstawiciele miast argumentowali, że wszystkie mają odpowiednie kompetencje.

          W PiS i w rodzinie

          Działaczami PiS są dwaj szwagrowie wiceprezydenta Radomia Igora Marszałkiewicza. Artur Standowicz jest szefem kancelarii prezydenta miasta, Robert Pankowski - inspektorem w Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji. Pankowski wygrał konkurs, ale kontrkandydatów nie miał.

          W Zakładzie Usług Komunalnych znalazł z kolei zatrudnienie na początku poprzedniej kadencji ówczesny teść Marszałkiewicza.

          W ostatnich wyborach do Sejmu Krzysztof Sońta nie zdobył ponownie mandatu posła PiS (do partii nie należy). Mógł wrócić do szkoły, gdzie uczył WF-u, ale prezydent Radomia zapragnął nagle mieć swojego doradcę do spraw osób wykluczonych. I powierzył tę funkcję Sońcie.

          Od września eksposeł będzie dyrektorem podległej miastu szkoły specjalnej, bo właśnie wygrał konkurs. Z funkcji doradcy do tej pory nie zrezygnował.

          Zaradni radni

          Szef rady miejskiej i PiS w Radomiu Dariusz Wójcik jest od połowy 2008 r. pełnomocnikiem zarządu gminnej spółki Radkom do spraw rozwoju i marketingu. Radkom zajmuje się gospodarką odpadami. Wcześniej dbał o rozwój i marketing w państwowym wówczas PKS-ie, ale po zmianie rządu weszła tam ekipa PO i Wójcik został odwołany.

          Wczoraj na swoim blogu Wójcik tłumaczył, że ma kompetencje: jest magistrem inżynierem ochrony środowiska, ukończył studia podyplomowe m.in. z zarządzania.

          W Radkomie pracuje radny Piotr Kotwicki (pracę dostał, jeszcze będąc młodym działaczem PiS). A bezrobotny wcześniej jego kolega z klubu PiS Robert Fiszer wygrał konkurs na koordynatora w Miejskim Zarządzie Lokalami. Pokonał dwie osoby.

          Od roku posadę w Wodociągach Miejskich ma szef klubu radnych PiS 26-letni Jakub Kowalski. Od kilku lat jest szefem biura posła Marka Suskiego, pracował też w biurze eurodeputowanego Adama Bielana. Ale Bielan odszedł z PiS i Kowalskiego zwolnił.

          Radny znalazł nowe zajęcie. Najpierw zawarł umowę cywilnoprawną z miejską spółką ciepłowniczą Radpec - na marketing i przygotowanie jubileuszu firmy. Latem zeszłego roku marketingiem zaczął się zajmować w Wodociągach. Już na etacie.

          Kowalski studiuje zaocznie administrację na UMCS. Jak się dostaje taką pracę? Nie było konkursu ani ogłoszenia. - On się tu zgłosił, od dłuższego czasu się zgłaszał - mówił nam prezes Wodociągów Leszek Trzeciak.

          Kowalski twierdził, że pracy szukał w firmach prywatnych. - Słyszałem, że mnie nie zatrudnią, bo jestem radnym, a firma prowadzi działalność z miastem bądź zamierza ją prowadzić. I nie miało znaczenia, że mam dobre referencje i kwalifikacje.

          Kłopoty z pracodawcą prywatnym miał radny PiS Kazimierz Staszewski, absolwent technikum odlewniczego, długoletni działacz związkowy, behapowiec. Zwolniono go, odwoływał się do sądu pracy. Od czerwca ma już stabilną posadę. Został audytorem w miejskiej spółce MPK.

          Co miesiąc szeregowy radny dostaje około 1,9 tys. zł diety na rękę, a to w Radomiu całkiem dobra pensja.

          O swoich nie zapominamy

          Od 2010 r. PiS rządzi w Radomiu w koalicji z PSL. PiS-owi, który ma połowę radnych w radzie, brakowało jednego głosu do większości i ten głos daje mu jedyny radny partii ludowców. W zamian PSL dostał stanowisko wiceprezydenta.

          By mógł je objąć Krzysztof Ferensztajn, odwołano PiS-owskiego działacza Roberta Skibę. Ale partia go nie zostawiła na lodzie. Pozostał szefem rady nadzorczej spółki Port Lotniczy Radom i utworzono dla niego stanowisko drugiego zastępcy prezesa w gminnej spółce Administrator.

          Kiedy jeszcze Skiba jako wiceprezydent nadzorował miejskie spółki, w jednej z nich - Wodociągach - została zatrudniona jego żona; wcześniej pracowała jako ekonomistka w szkole.

          W Administratorze znaleźli pracę ojcowie radnych Kowalskiego i Kotwickiego.

          Żona przewodniczącego Wójcika za rządów PiS w kraju była szefową delegatury kuratorium oświaty. Gdy do władzy doszła PO, została zwolniona. Kiedy z pracy w podległym prezydentowi miejskim ośrodku doskonalenia nauczycieli zrezygnował poprzedni szef, związany z SLD, ogłoszono konkurs. Wójcik była jedyną kandydatką. Wygrała.

          Jak nie w promocji, to w kulturze

          Ciekawe roszady kadrowe poprzedziły także objęcie prezesury Radpecu przez działacza PiS ze Zwolenia - Jana Mazurkiewicza. Najpierw, gdy odwołano go ze stanowiska starosty zwoleńskiego, został członkiem zarządu spółki. Ze stanowiska zrezygnował wiceprezes Radpecu do spraw technicznych kojarzony z lewicą.

          Mazurkiewicz nie ma wykształcenia technicznego, a w Radpecu był już wiceprezes do spraw ekonomicznych, więc został wiceprezesem do spraw rozwoju (takiego stanowiska wcześniej nie było). Wkrótce prezesa Radpecu z 30-letnim stażem w energetyce prezydent zrobił doradcą i wtedy Mazurkiewicz wskoczył na jego miejsce.

          Pozyskiwaniem inwestorów dla Radomia zajmowała się w poprzedniej kadencji w magistracie członkini PiS Magdalena Tusińska. Krytykowano ją jednak za marne efekty. I kiedy na wiosnę 2011 r. radni utworzyli w Miejskim Ośrodku Kultury "Amfiteatr" stanowisko zastępcy dyrektora ds. inwestycyjnych, od razu wiadomo było, że dla Tusińskiej. Konkursu nie było, dyrektorka Amfiteatru tłumaczyła, że złożyła podanie i została przyjęta.

          Kolejny radny PiS Sławomir Adamiec, nauczyciel, wybrany do rady w 2010 r. postanowił poszukać pracy w starostwie, gdzie również rządzi koalicja PSL i PiS. W 2011 r. stanął do konkursu na urzędnika wydziału edukacji i w cuglach pokonał kilku kandydatów. Teraz jest już szefem wydziału zdrowia.

          "Oczywiście członkowie PiS pracują również w instytucjach miejskich, ale gdzieś pracować muszą. Zapewniam jednak, że wielu ludzi z PiS pozostaje bezrobotnymi" - napisał wczoraj na swoim blogu szef radomskiego PiS.

          W radomskim pośredniaku zarejestrowanych jest prawie 20 tys. radomian (4,1 tys. z wyższym wykształceniem), a stopa bezrobocia sięga 22 proc.

          Tekst pochodzi z serwisu Wyborcza.pl - wyborcza.pl/0,0.html © Agora SA
    • just.c.2012 Mama pracuje w urzędzie, córka wygrywa konkurs 02.08.12, 18:21
      Rozumiem, że dla niektórych osób może być to oburzające, ale nie można przecież wykluczyć, że ta osoba nie wykazała się rzeczywiście najlepszą wiedzą i merytorycznym przygotowaniem. U mnie w firmie też można wymienić szereg rodzinnych powiązań, ale mogę też śmiało powiedzieć, że te osoby nie dostały etatu tylko dlatego, że są dziećmi osób tam pracujących. Do konkursów są dobrze przygotowani, a często wcześniej wiele miesięcy spędzają na stażach. To że są dziećmi pracowników to nie traktuje się ich ulgowo, tylko wręcz przeciwnie. Sami pracują ponad siły żeby nikt nie rozsiewał właśnie takich plotek, że pracuje tylko dlatego "że mają plecy" :).

      • Gość: mela Re: Mama pracuje w urzędzie, córka wygrywa konkur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.12, 21:24
        Tak na marginesie - to by otrzymac staż w tej czy innej instytucji też trzeba mieć uklady i to czasami jeszcze jakie!!!! Tak jest w samorządzie: gminach, starostwach itp. ~ itd . A więc przyjmuje się na staż panienkę po maturze. W czasie odbywania stażu panienka deklaruje, że zamierza studiować na " Renomowanej Uczelni" niewątpliwie "Wyjątkowy Kierunek". Skoro tak, to trzeba Pannę zatrudnić ! Na początku jako jakas pomoc , póżniej coś tam , a konkurs napewno wygra będzie wiedziała i pytanie i odpowiedź. Jak już dostanie tę "posadę na stałe ", to zmienia się w nadętego, pretensjalnego bufona z tonem wyższości w głosie.
        Bywa tak bardzo często, że prace otrzymuje osoba po odpowiednich studiach, a mamusia , tato, wujek lub inny krewiak, przyjaciel przygotował posadę. Smiać mi się chce z tego, że dzieci pracowników pracują ponad siły by nie rozsiewać plotek, a inne to co - obijają się ? Nie innych nie ma ! jęzeli są a zależy im na pracy, to też pracują ponad siły!
      • Gość: KD Re: Mama pracuje w urzędzie, córka wygrywa konkur IP: *.rev.masterkom.pl 02.08.12, 21:30
        Eh.. myślicie że takie to tylko w Kielcach się dzieje ? W Częstochowie jest to samo.. Polecam do przyjrzenia się nowo zatrudnionym znajomym Pani dyr PCPR o ustawianych konkursach nie wspominając (w tym również odwołanych z nieprawdziwych powodów - do sprawdzenia w BIP i dokumentach PCPR). Podobna bajka jest w Częstochowskim MOPS'ie - odsyła się informacje że nie ma naboru, a parę dni później jest informacja w BIP o wygranym konkursie.. Chore..
    • osse Neposiostwo w NFZ świętokrzyskim 03.08.12, 14:30
      2 przyjkłady neposiostwa w NFZ na Jana Pawła II, dosłownie sprzed godziny: wpada do recepcji facet, zgrzany, i rząda od recepcjonistki danych przełożonej jakiejś tam paniusi, która 2 razy wysłała go na miasto z jakimiś zamówieniami, w których były złe adresy, dodatkowo za pierwszym razem gdy wrócił z odmową przyjęcia, zapewniała że wydrukowała mu z systemu dobre dane, co było kłamstwem. Neposiostwo? Brak kompetencji? Jedno i drugie zapewne.
      Drugi przykład to młodziutka pani recepcjonistka (na oko z 16 lat), która nie umie podać prawidłowego numeru faksu do recepcji, bo podaje do kancelarii, a gdy faks nie przychodzi po pół godzinie, żeby się upewnić, który numer faksów gdzie i do kogo, dzwoni i mówi: "Mamo....".
      Na Boga!
      Tak to my nigdzie nie dojdziemy jako kraj.
      Ja rozumiem, że mamusia w NFZcie kocha swoją córeczkę i chce jej załatwić, żeby miała robotę bez większych nakładów nauki, ale do cholery, tak psuje sie kraj!!!!!
      Ile bezrobotnych asystentek, pozwalnianych recepcjonistek chodzi do pośredniaka, po studiach, z dyplomami, i gryzie paznokcie, bo ciągle odbija sie od muru neposiostwa, układów i mafii klik rodzinnych?
      Nie można dać tego etatu komuś, kto na to zasługuje?????? Komuś, kto nie będzie bezdennie głupi i kto będzie coś konkretnego umiał, coś sobą reprezentował, a nie tylko miał mamusię w księgowości.

      Trzeba koniecznie coś robić, bo to zdżeranie państwa przez układy i układziki zaczyna być już żałośnie śmieszne, że aż komiczne!
      Dziennikarze GW do roboty, i tępić to, tępić, obnażać i zmieniać! Od tego jesteście jak dupa od srania.
    • Gość: smurfmadrala Mama, szwagier, córka, zięć i "konkursy" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.13, 20:21
      Porządny kapitalizm rozwija rodziny mieszczańskie, kupieckie, rzemieślnicze, przemysłowców
      i wysoko-kwalifikowanych robotników,
      socjalizm "prorodzinny" tworzy inne stany,
      klany wioskowe mnożą się i obsiadają jak mszyce urzędy.
      Chorobliwe, samonapędzające się rozdęcie biurokracji,
      złowroga hydra pożerającą społeczne pieniądze,
      to zwyczajny sabotaż państwa wg orwell'owskiego scenariusza.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka