• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Topole poszły pod topór. Bo zagrażały bezpiecze...

  • 14.11.12, 07:46
    proponuję,aby zgłosić miasto Kielce do konkursu "najpiękniejsza betonowa puszcza w środkowo centralnej Polsce"
    Edytor zaawansowany
    • Gość: jawor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.12, 09:28
      Powinny być wycięte wszystkie topole nad wodą, bo zagrażają środowisku. Corocznie zrzucają do Zalewu tony liści, a zbiornik jest za mały,żeby sobie z tą zgnilizną poradzić.
      Poza tym wysokie drzewa zasłaniają wiatr i woda nie ma szansy się natlenić. Zalew zdechnie. Przecież tam nigdy nie było drzew, tylko pola uprawne. Dopiero socjalizm nasadził szybko rosnących, bezwartościowych drzew, żeby zasłonić Chemar przed szpiegami. Topole muszą zniknąć. Dlaczego nie wycięto całego tego chwastu, tylko zaledwie 21 sztuk?
      • Gość: kika IP: *.kielce.vectranet.pl 14.11.12, 09:49
        Witamy na forum urzędników RDOŚ Kielce :-) kawa już wypita?
        • 14.11.12, 13:52
          wiesz iż też mam takie wrażenie? jest ich tu spora grupa tych piszacych bzdury jakże to dobrze ,iż dba się o nasze bezpieczeństwo......a póki co to najpierw przecinka ,potem docinka, przemianowanie zagopodarowania gruntu i powstanie nam następne tym razem "SIEDEM ŻAGLI" DEWELOPER ZAPŁĄCI SOWICIE , A URŻEDASY DOSTANĄ PREMIĘ UZNANIOWĄ!!!!!!!!
      • Gość: -w-w IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.12, 12:17
        "Mamy zezwolenie na wycięcie 20 drzew, 4 topól nad zalewem i 16 okazów rosnących w dolinie rzeki. Są to też topole oraz sumaki, jarząby i jeden wiąz."

        Sumaki też? One też zagrażają?

        W zeszłym tygodniu odbyła się kolejna masakra, głównie kasztanowców, w parku miejskim. Co można poszło do wycięcia, resztę zmasakrowano, przycinając każdy konar i gałązkę. Wszystko ma rosnąć prosto - co nie rośnie pionowo - do wycięcia. Nikt już o tym nie pisze, nikt nie komentuje - po prostu normalka?

        Nie sądziłam, że kiedyś zatęsknię za Zielenią Miejską, ale park z tą firmą M-Park przestaje być parkiem - ostre wycinki (mówili mi, że zarabiają tylko na tym, na innych pracach są straty) i te hałasujące mechaniczne urządzenia, którymi się posługują do wykonywania wszystkich najprostszych prac, bardzo mnie do nich zniechęciło. No i nie mają dobrej ręki do sadzenia - wszystko im usycha. Ah, gdzie te panie z Zieleni Miejskiej z grabkami i łopatami...?
        • Gość: światowid IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.12, 16:17
          i te hałasujące mechaniczne urządzenia, którymi się posługują do wykonywania wszystkich najprostszych prac, bardzo mnie do nich zniechęciło. No i nie mają dobrej ręki do sadzenia - wszystko im usycha.

          ----------------------
          To " uzasadnienie " wycinki , jest sprzeczne z sasadą ochrony , pielęgnacji zieleni i ochrony interesu człowieka miejskiego.
      • 14.11.12, 13:46
        Gość portalu: jawor napisał(a):

        > Powinny być wycięte wszystkie topole nad wodą, bo zagrażają środowisku. Coroczn
        > ie zrzucają do Zalewu tony liści, a zbiornik jest za mały,żeby sobie z tą zgnil
        > izną poradzić.
        > Poza tym wysokie drzewa zasłaniają wiatr i woda nie ma szansy się natlenić. Zal
        > ew zdechnie. Przecież tam nigdy nie było drzew, tylko pola uprawne. Dopiero soc
        > jalizm nasadził szybko rosnących, bezwartościowych drzew, żeby zasłonić Chemar
        > przed szpiegami. Topole muszą zniknąć. Dlaczego nie wycięto całego tego chwastu
        > , tylko zaledwie 21 sztuk?

        zdaje się iż my jako mieszkańcy płacimy firmie M-parka za opiekowanie się tym skrawkiem zieleni miejskiej, a w tym za oczyszczanie terenu zalewu i tafli z opadających liści, to wprawdzie ekosystem sztucznie stworzony ,ale już w 1946-47 roku, wiec już stabilny......
        dziwne iż poprzednia firma Zieleń Miejska potrafiła z tym zagadnieniem poradzić sobie wyśmienicie, a obecna co wycina drzewa i po problemie.
        nie ma gatunków szlachetnych i mniej szlachetnych, są te bardziej długowieczne i mniej ,jak buki, dęby ,ale w kazdym z nich występuja okazy zdrowe , wyjątkowei przeciętne,podobnie jak z ludźmi ,nie można wszystkiego rwrzucać do jednego wora....
        zresztą opieka nad terenem zielonym to polityka długo falowa a nie dorywcza......a taką obrano w kielcach. drewno topolowe jest dość poszukiwanym materiałem technologicznym z racji swoich włąściwości......np: postumenty, posadzki pod urządzenia do okróbki polerskiej szkła....
    • 14.11.12, 09:28
      Dobrze że zajęto się wycinką topoli,po pierwsze to drzewa chwasty niszczące otoczenie i infrastrukturę miejską.To był błąd minionych lat,że ktoś poszedł na łatwiznę sadząc topole.Drzewo rośnie bardzo szybko,daje dużą masę w krótkim czasie,jednak jego korzenie potrafią zdewastować budynki,ulice,chodniki.Nie jestem zwolennikiem betonu i kamienia w mieście,ale ta wycinka jest konieczna,jest tylko jeden warunek,te drzewa należy zastąpić innymi,bardziej szlachetnymi gatunkami drzew.
      • Gość: sey IP: *.kielce.vectranet.pl 14.11.12, 09:47
        W normalnych miastach sadzi się nowe drzewa pomiędzy starymi, stare wycina się jak nowe są już podrośnięte. Szczególnie, że wiele szlachetnych odmian potrzebuje na początku osłony bo jak wiadomo pochodzą one z lasu gdzie taka sytuacja ma zazwyczaj miejsce. U nas zrównuje się wszystko z ziemią, kilka lat "myśli się" co dalej a potem sadzi kilka kikucików zwykle jarzębiny lub inne tego typu "ekskluzywne" i okazałe gatunki.
        • 14.11.12, 10:11
          Masz racj ę,jednak drzewa o szlachetnym rodowodzie wśród topoli.zmarniałyby tuż po posadzeniu.To pola to chwast i pasożyt,dlatego na wycinkę tych drzew nie potrzebne jest zezwolenie,tylko zgłoszenie o chęci wycięcia.
          • 14.11.12, 13:36
            KOLENA BZDURA!!!!!! KŻDY DRZEWOSTAN O WIEKU POWYŻEJ 10 LAT WYMAGA ZEZWOLENIA, Z WYŁACZENIEM KRZEWÓW I DRZEW OWOCOWYCH!!!!!!!!
      • 14.11.12, 13:34
        janus-z333 napisał(a):

        > Dobrze że zajęto się wycinką topoli,po pierwsze to drzewa chwasty niszczące oto
        > czenie i infrastrukturę miejską.To był błąd minionych lat,że ktoś poszedł na ła
        > twiznę sadząc topole.Drzewo rośnie bardzo szybko,daje dużą masę w krótkim czasi
        > e,jednak jego korzenie potrafią zdewastować budynki,ulice,chodniki.Nie jestem z
        > wolennikiem betonu i kamienia w mieście,ale ta wycinka jest konieczna,jest tylk
        > o jeden warunek,te drzewa należy zastąpić innymi,bardziej szlachetnymi gatunkam
        > i drzew.
        KOMPLETNA BZDURA PODBUDOWANA NICZYM NIE POPARTA TEORIĄ(JESTEŚ PRACOWNIKIEM UM?) MOWA TU O DRZEWACH KTORE ZOSTAŁY POSADZONE PRZED POWSTANIEM STRATEGICZNEJ PRODUKCJI CHEMARU I INNYCH, M.IN. W DOLINIE SILNICY ZCIĘTO DORODNE ,NIE SPOTYKANE NA SKALĘ ŚWIATOWĄ OKAZY TOPOLI ,PRZEZ RÓŻNYCH OKREŚLANEJ NA WIEK PONAD 100LAT ,WIEC O CZYM MOWA? ZRESZTĄ TAKIE GENERALIZOWANIE NIE JEST DOBRE W ŻADNYM ASPEKCIE, NIE DOKONANO INDYWIDUALNEJ OCENY DRZEW A PANI Z UM, NA STRYCHARSKIEJ NA MIEJSCU POJAWIŁA SIĘ DOPIERO PO INTERWENCJI ABY SIĘ ZAPOZNAĆ CO ZOSTAŁO SCIĘTE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        TOPOLA JEST CZASEM GROŹNA W PRZYPADKU CHOROBY,ALE DRZEWO KTÓRE PRZETRWAŁO TYLE RACZEJ JEST SZTUKĄ WYJĄTKOWĄ I OKAZEM ZDROWIA.
        A TA CAŁA FIKCJA O WICHURZE, JAKOŚ NIE POTWIERDZONEJ PRZEZ SŁUZBY METEOROLOGICZNE ,WIEC JEST TO WYBIEG I RATOWANIE SKÓRY URZEDNIKÓW ,KTÓZY ZAMIAST CHRONIĆ UNICESTWIAJĄ OSTATNIE BASTIONY ZIELEMI.
        CO W ZAMIAM? GDZIE TE NASADZENIA NOWEGO DRZEWOSTANU? 5 MŁODYCH WIERZB W CIĄGU 2 LAT PRZEZ FIRMĘ M-park? PARODIA......
        • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.12, 16:33
          5 lat temu, wycięto " w pień" , ponad 30 , 85 letnich topoli, pamiętających Piłsudskiego , tworzących swymi koronami sklepienie katedralne, chroniące przed słońcem.

          Powstala upiorna patelnia;
          posadzono w zamian 16 rachitycznych grochodrzewów , przyjęło się 6 .
          • Gość: z Baranówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.12, 17:33
            To prawda, aleja Szczepaniaka była piękna, ludzie chodzili tam na spacery, teraz po ogołoceniu ulica opustoszała... Ponadto te drzewa skutecznie tłumiły hałasy. Kiedy je wycięli nagle zrobiło się głośno, zwłaszcza bardzo słychać pociagi, które dawniej były ledwo słyszalne :(
            Na dodatek powycinano drzewa koło bloków. Zrobiło się pusto i brzydko.
        • Gość: jawor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.12, 22:15
          > MOWA TU O DRZEWACH KTORE ZOSTAŁY POSADZONE PRZED POWSTANIEM STRATEGICZNEJ PRODUKCJI CHEMARU I INNYCH,
          Co za bzdura! Te topole sadzili między innymi pracownicy Chemaru - po utworzeniu Zalewu i po regulacji Silnicy. Nie masz pojęcia o historii miasta.

          OKAZY TOPOLI ,PRZEZ RÓŻNYCH OKREŚLANEJ NA WIEK PONAD 100LAT
          Co za bzdura! To są topole z końca lat pięćdziesiątych.

          > FIKCJA O WICHURZE, JAKOŚ NIE POTWIERDZONEJ PRZEZ SŁUZBY METEOROLOGICZ
          > NE
          Co nie jest potwierdzone? Przecież ta wichura wyrwała z ziemi i połamała kilka wielkich drzew w dolinie Silnicy. Przez dwa dni nie można było przejechać ścieżką rowerową, bo drzewa leżały w poprzek. Wypowiadasz się na temat, o którym nie masz pojęcia.

          Zamiast pisać bzdury wybierz się nad Zalew po silniejszym wietrze - wszędzie leżą gałęzie topoli.
      • 14.11.12, 13:48
        janus-z333 napisał(a):

        > Dobrze że zajęto się wycinką topoli,po pierwsze to drzewa chwasty niszczące oto
        > czenie i infrastrukturę miejską.To był błąd minionych lat,że ktoś poszedł na ła
        > twiznę sadząc topole.Drzewo rośnie bardzo szybko,daje dużą masę w krótkim czasi
        > e,jednak jego korzenie potrafią zdewastować budynki,ulice,chodniki.Nie jestem z
        > wolennikiem betonu i kamienia w mieście,ale ta wycinka jest konieczna,jest tylk
        > o jeden warunek,te drzewa należy zastąpić innymi,bardziej szlachetnymi gatunkam
        > i drzew.
        zdaje się iż my jako mieszkańcy płacimy firmie M-parka za opiekowanie się tym skrawkiem zieleni miejskiej, a w tym za oczyszczanie terenu zalewu i tafli z opadających liści, to wprawdzie ekosystem sztucznie stworzony ,ale już w 1946-47 roku, wiec już stabilny......
        dziwne iż poprzednia firma Zieleń Miejska potrafiła z tym zagadnieniem poradzić sobie wyśmienicie, a obecna co wycina drzewa i po problemie.
        nie ma gatunków szlachetnych i mniej szlachetnych, są te bardziej długowieczne i mniej ,jak buki, dęby ,ale w kazdym z nich występuja okazy zdrowe , wyjątkowei przeciętne,podobnie jak z ludźmi ,nie można wszystkiego rwrzucać do jednego wora....
        zresztą opieka nad terenem zielonym to polityka długo falowa a nie dorywcza......a taką obrano w kielcach. drewno topolowe jest dość poszukiwanym materiałem technologicznym z racji swoich włąściwości......np: postumenty, posadzki pod urządzenia do okróbki polerskiej szkła....
      • Gość: Robotnik IP: *.kielce.vectranet.pl 14.11.12, 18:59
        Za czasów rządów Robotniczo-Chłopskich,robotnicy budowali fabryki,chłopi sadzili TOPOLE.....skutki dla jednych i drugich są OPŁAKANE..........
    • Gość: Gość IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.12, 09:29
      Prawidłowo.Jeśli zagrażały wyciąć, posadzić nowe. Za jakiś czas będą cieszyć oczy kielczanom.
      • Gość: set IP: *.kielce.vectranet.pl 14.11.12, 09:41
        Owszem, ucieszą, za kilkadziesiąt lat. Widzę że mój przedmówca jest z gimnazjum więc nie dziwi taki brak świadomości.
        • 14.11.12, 10:09
          Twój przedmówca ma 69 lat i rosłem z miastem i z tymi niepotrzebnymi nikomu topolami.Kilkanaście lat temu jakiś bezmózgi radny miał naddatek funduszów,więc kupił sadzonki topoli i zniszczył to co inni budowali z sensem.Topola to chwast niszczący w okół siebie wszystko.Dziwi mnie tylko że tak późno wzięto się za wycinkę tych drzew.Miałbym zal do włodarzy miasta gdyby wycinali klony,lipy,wiązy ,dęby,buki.
          • Gość: iwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.12, 11:24
            Na stronach "Echa" są zdjęcia wyciętych drzew.
            "Wycinkę drzew przeprowadziła firma Park – M, która zajmuje się utrzymaniem kieleckich parków. – Mamy zezwolenie na wycięcie 20 drzew, 4 topól nad zalewem i 16 okazów rosnących w dolinie rzeki. Są to też topole oraz sumaki, jarząby i jeden wiąz."
            www.mmkielce.eu/artykul/rzez-drzew-nad-silnica
            • Gość: podejrzliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.12, 16:49
              Chcę zobaczyć, jak wygląda protokół wizjii lokalnej , udokumentowany zdjęciami - takze komisjii w miejscu wizji, z podpisami osób kompetentnych.
          • 14.11.12, 13:56
            janus-z333 napisał:

            > Twój przedmówca ma 69 lat i rosłem z miastem i z tymi niepotrzebnymi nikomu top
            > olami.Kilkanaście lat temu jakiś bezmózgi radny miał naddatek funduszów,więc ku
            > pił sadzonki topoli i zniszczył to co inni budowali z sensem.Topola to chwast n
            > iszczący w okół siebie wszystko.Dziwi mnie tylko że tak późno wzięto się za wyc
            > inkę tych drzew.Miałbym zal do włodarzy miasta gdyby wycinali klony,lipy,wiązy
            > ,dęby,buki.
            zdaje się iż my jako mieszkańcy płacimy firmie M-parka za opiekowanie się tym skrawkiem zieleni miejskiej, a w tym za oczyszczanie terenu zalewu i tafli z opadających liści, to wprawdzie ekosystem sztucznie stworzony ,ale już w 1946-47 roku, wiec już stabilny......
            dziwne iż poprzednia firma Zieleń Miejska potrafiła z tym zagadnieniem poradzić sobie wyśmienicie, a obecna co wycina drzewa i po problemie.
            nie ma gatunków szlachetnych i mniej szlachetnych, są te bardziej długowieczne i mniej ,jak buki, dęby ,ale w kazdym z nich występuja okazy zdrowe , wyjątkowei przeciętne,podobnie jak z ludźmi ,nie można wszystkiego rwrzucać do jednego wora....
            zresztą opieka nad terenem zielonym to polityka długo falowa a nie dorywcza......a taką obrano w kielcach. drewno topolowe jest dość poszukiwanym materiałem technologicznym z racji swoich włąściwości......np: postumenty, posadzki pod urządzenia do okróbki polerskiej szkła....

    • Gość: ar IP: *.kielce.vectranet.pl 14.11.12, 09:39
      Od lat z nienawiścią patrzysz na drzewo przed oknem, marzy ci się hektarowe pole kostki przed posesją, nie lubisz sąsiada i chcesz mu zrobić na złość, a może po prostu zwyczajnie i bezinteresownie nie cierpisz tego zielonego świństwa? Po co się dręczyć? Biegnij do Urzędu Ochrony Środowiska w Kielcach! Zielone światło dla wycinki czegokolwiek! Nic się nie martw, nie zapłacisz - na podstawie odręcznego szkicu sytuacyjnego sprzątaczka zrobi niepodważalną ekspertyzę, a Urząd z łatwością wyda korzystną dla ciebie decyzję! A jeżeli przypadkiem nic nie wskórasz, pan Mieciu z kotłowni spokojnie może przyciąć drzewo profesjonalnie do gołego pnia żeby je "wzmocnić"! Miej świadomość, że nie potrzeba do tego żadnych uprawnień, nikt tego nie kontroluje i nie sprawdza, a historia Kielc nie zna przypadku żeby ukarano winnego jeśli tak "wzmocnione" drzewo zacznie usychać. Wręcz przeciwnie! Tym łatwiej uzyskasz dla niego zgodę na wycinkę gdyż jest uszkodzone i "zagraża życiu i mieniu"!
      Pamiętaj ZIELONE ŚWIATŁO DLA WYCINKI - to wytyczne aktualnie obowiązującej Kieleckiej Szkoły Ochrony Środowiska!
      • 14.11.12, 10:04
        Niepotrzebnie tyle słów,a racji niewiele.Topola to drzewo chwast,na ich miejsce należy posadzić szlachetne gatunki drzew,ot i wszystko.A ty zaraz że nie kocham ludzi,zieleni,że interesuje mnie tylko beton.Piszesz bzdury.Zawsze się dwa razy zastanów,nim raz coś napiszesz.
        • 14.11.12, 11:42
          - demencja ? - w tym wieku - rozumiem. Ale chwasty też są potrzebne - jak wygląda przycięty trawniczek - owszem dla niektórych ładnie - ale dla ekosystemu jest bezwartościowy naprzeciwko dziko rosnącej łąki. Podobnie z drzewami - najbardziej pożądana jest różnorodność a ty bredzisz tylko o szlachetnych gatunkach drzew, które powinny rosnąć w Kielcach. Masz jakieś kompleksy co do szlachetnego pochodzenia ?!
          Urzędnicy z Kielc (i nie tylko) bredzą że drzewa zagrażają bezpieczeństwu przechodniów, rowerzystów etc. - żyję w Kielcach prawie 50 lat i pamiętam tylko o 3 (słownie - trzech) przypadkach kiedy to gałęzie lub drzewo spowodowało zagrożenie dla życia ludzi (w tym jeden - to kobieta doznała szoku kiedy okazałe drzewo na Czarnowie - złamało się tuż przed nią).
          Więc podobne brednie o zagrożeniu to dyrdymały i nic więcej - takie wypadki wynikają ze statystyki - raz na jakiś czas każde drzewo w trakcie wichury lub burzy może się przewrócić !
          A jak wytłumaczysz "znawco" chęć wycięcia świerków przed Pałacem Biskupim - nawet jak upadną - komu zagrożą ? Podejrzewam że Kielce dopadła epidemia dendrofobii - niektórym być może nadmiar drzew i w ogóle terenów zielonych źle się kojarzy z dzieciństwem na bajorkowatym podwórku, w którym taplały się kaczuszki, świnki etc. Oczywiście to tylko jedno z możliwych tłumaczeń.
          Faktem jest, że wycinka drzew to element szerszej "polityki" - w Kielcach zabudowywane są kolejne tereny zielone (np. skoro jesteśmy przy Silnicy przed Parkiem naprzeciwko Ludwika, w dolinie Silnicy - bliżej Zalewu), planowane postawienie parkingu-molocha pod Karczówką etc.
          Czy Tobie - podobno starym Kielczaninie to się podoba ?
          Mnie nie a moi przodkowie żyją w Kielcach od 200 lat - słuchałem ich wspomnień, mam wiele starych zdjęć. Kielce to było kiedyś piękne i zielone miasto - co ciekawe za t.zw. Komuny bardziej dbano o tereny zielone niż obecnie - a to już sam doskonale pamiętam.
          • Gość: Donek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.12, 12:13
            Jednak krótko zyjesz i nie wiesz o wszystkich przypadkach złamania topól !
            Warszawska od ulicy Jesionowej po lewej stronie- jadąc w stronę Dąbrowy-całą była wysadzona tym drzewem i swgo czasu zaczeła sie totalna "padaka" gałezi i całych pni !
            W dolinie silnicy -którą -wczesniej mało kto spacerował nonstop było pełno witarołomów z tych drzew,nad zalewem od strony działek trzeba było być i jeszcze jest byc uwaznym gdyz grozi to
            drzewo-chwast spacerowiczom i wodniakom !
            Za czasów -między II a III RP- sadzono te drzewa gdzie tylko sie dało bo szybko rosły i mogły zastawiać niechciane widoki .M.innymi sadzono ten gatunek drzew wikól boisk szkolnych by czasami piłka daleko nie wyceliała podczas gry !
            A Kielce dawniej to było zadupie bez żadnych dróg i perspektyw rozwoju.
            Drogi bite,gliniane lub szutrowe to pewnikiem dla Ciebie wskażnik "dobroci" dla przyrody !
            • Gość: buraki i rzeźnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.12, 12:56

              Znacznie większym zagrożeniem dla pieszych i rowerzystów sa kierowcy idioci. Ten problem się jakoś kompletnie lekceważy. Nagle niezwykle śmiercionośne i niebezpieczne stały się drzewa.
              Zarazę tej megadurnej głupoty roznieśli debile z mzd, a teraz sie rozprzestrzeniła na całe po prostacku rozumujące miasto. Barbarzyństwo, nieuctwo, brak wyobraźni i podstaw estetyki zamienia to miasto w betonową dżunglę w najgorszym wydaniu.
            • 14.11.12, 13:52
              Nie pisałem o przypadkach złamania topoli - tylko o tym jakie są zagrożenia z ich strony - ile było takich wypadków związanych z uszkodzeniem ciała lub zagrożeniem życia ludzi !!! Na palcach obu rąk można przytoczyć takie przykłady w skali dziesiątek lat !
              Poza tym wycinać trzeba chore i słabe drzewa - bez względu czy to topola czy drzewo szlachetne - a te nad Silnicą były w doskonałym stanie !
              Co mają prosty człowieku do tego drogi w Kielcach ? Nie podniecaj się i skup (jeśli potrafisz) na meritum zagadnienia.
              Może i byliśmy zadupiem (ale np. kin było więcej) ale przynajmniej zielonym a teraz jesteśmy betonowym. Jakie perspektywy rozwoju masz teraz ? Kiedyś mieliśmy przemysł, teraz mamy bezrobocie, nędzę i "perspektywy" pracy w galeriach. To dlaczego "światły" człowieku ludzi w Kielcach jest coraz mniej a firmy stąd się wynoszą do okolicznych gmin ? - pewnie dlatego że to tutaj są "znakomite" perspektywy.
              Pomyśl zanim spłodzisz kolejne "złote" myśli.
              A tak na marginesie dolinę Silnicy to akurat znam praktycznie od urodzenia.
              Którym to wodniakom przeszkadzały topole - jakoś na Zalewie kiedyś pływało wiele jednostek, teraz tylko sporadycznie a te brednie że topole od strony działek hamowały wiatr to już szczyt pustosłowia - słabej tanecznicy itd.
              • Gość: zeglarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.12, 22:34
                > jakoś na Zalewie kiedyś pływało wiele jednostek, teraz tylko sporadycznie

                Kiedyś pływało się świetnie, bo nie było tych cholernych drzew.
                Na Zalewie żegluje się codziennie od kwietnia do końca września. Przyjdź kiedyś to zobaczysz.

                > a te brednie że topole od strony działek hamowały wiatr to już szczyt pustosłowia

                Mnie przeszkadzały topole i ciągle przeszkadzają. Przecież to jasne. Mamy przewagę wiatrów zachodnich. Jeśli od zachodu są wysokie drzewa, to zasłaniają wiatr, a bez wiatru nie ma żeglarstwa. Zalew byłby świetnym akwenem do szkolenia żeglarzy, gdyby nie te cholerne chwasty - topole.
                Nigdy ich tam nie było, dopiero pod koniec lat pięćdziesiątych je posadzono.
                • Gość: Sceptyk IP: 81.219.133.* 15.11.12, 02:08
                  żeglowano nawet jak tam rosło więcej drzew niż obecnie, także szkolono młodzież. Poza tym sam Zalew oddano do użytku gdzieś w 1957 lub 1958 - więc te drzewa były tam od początku, owszem urosły ale już w latach 70 były wysokie i jakoś żeglarstwo kwitło na Zalewie. Poza tym część drzew rosła jeszcze przed powstaniem Zalewu.
                  • Gość: zeglarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.12, 08:47
                    Mam taką propozycję - przyjdź do nas, do klubu żeglarskiego i powiedz żeglarzom, że drzewa na brzegu nie zasłaniają wiatru i nie przeszkadzają żeglować. Zobaczymy kto, kogo wyśmieje :)
                • 15.11.12, 02:31
                  - napisałeś:
                  Nigdy ich tam nie było, dopiero pod koniec lat pięćdziesiątych je posadzono.

                  Dokładnie massz rację o to chodzi że Zalew oddano do użytku w 1957 roku i od razu posadzono drzewa (choć pewna część już rosła wcześniej), w latach 70. były to już okazałe drzewa a żeglarzom to jakoś nie przeszkadzało.
                  Jestem nad Zalewem z racji sentymentu i tego że na pobliskim cmentarzu pochowano część mojej rodziny przynajmniej dwa - trzy razy w miesiącu - widzę ile jednostek żegluje obecnie a ile niegdyś, nie widzę pijaczków (o których napisałeś w innym poście) wyskakujących z krzaków naprzeciwko kortów i dawnego basenu - dość skutecznie przeganiają ich patrole policji - a poza tym czy ktoś się boi pijaczka ? Jeżdżę tam też na rowerze, nie zauważam szczególnych przeszkód spowodowanych przez topole a po silnej wichurze łamią się nie tylko topole ale różne drzewa i tyle. W silną wichurę siedzi się w domu a potem uprawnione do tego służby sprzątają np. gałęzie i tyle. Wybacz, ale to chory pomysł aby wycinać drzewa z tego powodu że w trakcie wichury łamią się gałęzie.
                  • Gość: zeglarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.12, 09:02
                    > widzę ile jednostek żegluje obecnie a ile niegdyś,

                    No, niestety te cholerne drzewa (i nawiedzeni internauci) psuja nam strasznie robotę i blokują rozwój Zalewu, jako prężnego ośrodka żeglarskiego.
                    Mimo wszystko, treningi robimy codziennie, a na regaty przyjeżdża 95 łódek z całej Polski (rekord w 2008 roku). Dla porównania rekord z początku lat 70 wynosił 30 łódek. Mogę Ci pokazać zdjęcia i protokoły z regat.

                    Zalew byłby doskonałym miejscem do szkolenia dzieci, gdyby nie te cholerne topole od strony basenów.
                    • 15.11.12, 10:13
                      Przyjacielu - kiedyś te 30 łódek przypadało na tysiące - dużo mniej ludzi posiadało własne jednostki. Inna sprawa że tak po prawdzie nasz Zalew to zaledwie "bajorko" - mały, zanim dobrze złapiesz wiatr w żagle już trzeba uważać bo zbliża się drugi brzeg. Na szkolenia dla dzieciaków i owszem, jakąś drobną rekreację i tyle. Ale to moje osobiste zdanie, wilkiem morskim nie jestem, patentów żadnych także nie posiadam, z rzeczy związanych z żeglowaniem i morzem - najbardziej lubię grog, po zimnym szkwale.
                    • 09.06.13, 00:19
                      Gość portalu: zeglarz napisał(a):

                      > > widzę ile jednostek żegluje obecnie a ile niegdyś,
                      >
                      > No, niestety te cholerne drzewa (i nawiedzeni internauci) psuja nam strasznie r
                      > obotę i blokują rozwój Zalewu, jako prężnego ośrodka żeglarskiego.
                      > Mimo wszystko, treningi robimy codziennie, a na regaty przyjeżdża 95 łódek z ca
                      > łej Polski (rekord w 2008 roku). Dla porównania rekord z początku lat 70 wynosi
                      > ł 30 łódek. Mogę Ci pokazać zdjęcia i protokoły z regat.
                      >
                      > Zalew byłby doskonałym miejscem do szkolenia dzieci, gdyby nie te cholerne topo
                      > le od strony basenów.


                      bLE,BLE BLE, W 2008 ROKU OBSERWOWOWAŁEM NA SZEROKO ROZLEKLAMOWANĄ IMPREZEĘ ŻEGLARSKĄ, moze w protokółąch i td. to zawody były mega, bo przy okazji przytuliło się od wielkości regat prowizjęprocentową,a le na wodzie niewiele się działo,do tego pogoda nie dopisała.
                      Samochody są niebezpieczne, cvodzień ginie wiecej ludzi niż od "topoli", wiec może zlikwidujmy samochody:D:D. ba a wypadki na wodzie zlikwidujmy łodki:D:D:D.........

                      bezmich przeżyjemy ale bez tlenu w powietrzu NIE!!!!!!!! wybieram chwasty, topole i inne plewy:D:D:D
            • Gość: Sceptyk IP: 81.219.133.* 14.11.12, 13:57
              Twój post można odnieść wrażenie, że te kieleckie topole stały na drodze kieleckiego postępu i perspektyw mieszkańców naszego miasta. Taka jest logika Twoich wywodów.
          • 14.11.12, 15:07
            Kielce w !949 roku przypominały Bodzentyn sprzed dwudziestu lat.Park,Ogrodowa,Jesionowa,Rynek.to były miejsca z zielenią,reszta to wiocha.Czyli twoi przodkowie o Kielcach opowiadali ci głupstwa.Dlaczego piszę że w 1949r.,bo wcześniejsze lata to tylko przebłyski dawnych lat.Nie lubię niszczenia zieleni,bo to jest złe,ale wierz mi,że czasami jest to potrzebne.Nie dopadła mnie demencja,to ty uważasz że posiadłeś wszelkie rozumy.Ekologia to nie znaczy utrzymanie w pierwotnym stanie miejsc w których przebywamy.Kielce byłyby wtedy zarośnięte lasem i tonące w bagnach.Na takich terenach ktoś zaczął budować ,i chwała mu za to że nie miał bzika na tle ekologii..Nie oczekuje byś chylił przede mną czoła,a le trochę szacunku,bo ja mając własne zdanie nie ubliżam nikomu.
            Pozdrawiam.
            • 14.11.12, 20:10
              dziadkom i pradziadkowi, którego jeszcze pamiętam i pilnie słuchałem a to już niezbyt kulturalnie.
              Poza tym sam sobie zaprzeczasz - napisałeś:
              Park,Ogrodowa,Jesionowa,Rynek.to były miejsca z zielenią,reszta to wiocha

              - a ta wiocha to co było ? - zapewne nie zieleń, tylko bruk a może nawet beton ?
              To była głównie zieleń - więc przestań pleść bzdury. Wiocha to tkwi najwyżej w ludziach - otoczenie to efekt wpływu tych ludzi na nie.
              Poza tym ja mam fotografie i to jeszcze grubo sprzed wojny - wszędzie widać ludzi na tle drzew - dla Ciebie to wiocha a dla mnie zieleń w mieście.
              Nigdzie nie napisałem żeby odtworzyć pierwotny stan miejsc w Kielcach (to absurd) - wkładasz w moje wypowiedzi nie moje słowa - a to nie jest w porządku.
              Powinno się dbać o zieleń w mieście - czy to będą krzewy, łąki (nie tylko trawniczki) czy wreszcie drzewa - w tym topole. Powinno się usuwać drzewa chore a nie powinno się tego robić tylko ze względu na że to topola - według Ciebie chwast (co za dziwaczne podejście !). W przyrodzie najważniejsza jest bioróżnorodność - także w naszym najbliższym otoczeniu.
              Mądrzejsi (np. w większości krajów europejskich) już dawno to zrozumieli a my jeszcze nie.
              Nie posiadłem wszystkich rozumów - ale wiem że bezsensowne niszczenie zdrowej zieleni - w tym wypadku zdrowych drzew nad Silnicą było decyzją błędną i tyle.
              Pozdrawiam
          • Gość: zielona eminencja IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.12, 17:42
            zgadzam się z przedmówcą - wartościowe ekosystemy to takie gdzie mamy różnorodność gatunków. jeśli natomiast chodzi o kruchość tych drzew to brednie. Namiętnie sadzone platany czy surmie rónie często łamią się przy silnych wiatrach a jakoś widzę bum na platany. Z tego co wiem topole są jednymi z najlepszych drzew do miast ze względu na ich szybki wzrost, należy unikać jedynie sadzenie osobników żeńskiech. tyle. co chwilę słyszę o jakiś wycinkach lub zastąpieniu danych drzew innym gatunkiem a chodzi tu chyba tylko o zlecenie prac firmie ogrodniczej "jednego" z radnych. peace
        • Gość: do janus-z333 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.12, 17:01
          Tego forum chwastem jesteś chyba Ty ..?
    • 14.11.12, 11:44
      Mnie to szczególnie szkoda tych wielkich drzew przy ścieżce rowerowej.
      Zdjęcie 1, zdjęcie 2, zdjęcie 3.
      Więcej można przeczytać tutaj.
      --
      www.rowerowekielce.blox.pl - Rowerowe Kielce
      "Nie ważne jak i gdzie, na rower wsiądź i jedź"
    • 14.11.12, 13:02
      WYCIĘTO NAJZDROWSZE EGZEMPLARZE, JESZCZE WPONIEDZIAŁEK WYDZIAŁ NA ULICY STRYCHARSKIEJ UDZIELAŁ INFORMACJI O ZEZWOLENIU NA 5 SZTUK!!!!!!!!!!! WE WTOREK WCZORAJ JUŻ BYŁO TO KILKA SZTUK....... RADIO KIELCE UZYSKAŁO INFORMACJE W REPORTARZU NA ANTENIE O 49 SZTUKACH. CO NA TO USTAWODAWCA , ZEZWOLENIE POWINNO PRECYZYJNIE OKRĘSLAĆ RODZAJ, WIEK, GABARYTY, LOKALIZACJĘ I ILOŚĆ. WINNO BYĆ UPUBLICZNIONE W BIULETYNIE INFORMACJI PUBLICZNEJ URZĘDU MIASTA. W KIELCACH TEGO BRAK!!!!!!!!! ZACHĘCAM DO POBIERANIA BEZPŁATNIE TAKICH INFORMACJI ZGODNIE Z USTAWĄ:www.bip.kielce.pl/
      • Gość: smurfmadrala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.12, 14:08
        Nowobogackie, kanarkowo-styropianowe karykatury domów, okratowane, obetonowane szczelnie,
        obsadzane są
        WYŁĄCZNIE TUJAMI !.
        Ci sami, którzy wyrzynają drzewa z własnych podwórek wrzeszczą najgłośniej
        o zalesianie i "udziałkowienie" miast.

        Ciemnota architektoniczna, plastyczna, ogrodowa to cecha
        młodych, wykształconych przez tvhien, z dużych miast.
        Czytelnictwo 0,5 książki/rocznie, muzea puste,
        galerie wymarłe / z wyjątkiem tzw. galerii-domów kultury typu tesco/.
        Disco-polo, pici polo i PO-litical polo.

        • Gość: nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.12, 15:05
          Gość portalu: smurfmadrala napisał(a):

          > Nowobogackie, kanarkowo-styropianowe karykatury domów, okratowane, obetonowane
          > szczelnie,
          > obsadzane są
          > WYŁĄCZNIE TUJAMI !.
          > Ci sami, którzy wyrzynają drzewa z własnych podwórek wrzeszczą najgłośniej
          > o zalesianie i "udziałkowienie" miast.

          Bzdura. Tendencja do betonowania i kostkowania wszystkiego to właśnie antyestetyka nowobogackich niedouków. To przez takich nie ma ani jednej inwestycji bez wycinania wszystkiego co rośnie wokół.
    • 14.11.12, 13:54
      zdaje się iż my jako mieszkańcy płacimy firmie M-parka za opiekowanie się tym skrawkiem zieleni miejskiej, a w tym za oczyszczanie terenu zalewu i tafli z opadających liści, to wprawdzie ekosystem sztucznie stworzony ,ale już w 1946-47 roku, wiec już stabilny......
      dziwne iż poprzednia firma Zieleń Miejska potrafiła z tym zagadnieniem poradzić sobie wyśmienicie, a obecna co wycina drzewa i po problemie.
      nie ma gatunków szlachetnych i mniej szlachetnych, są te bardziej długowieczne i mniej ,jak buki, dęby ,ale w kazdym z nich występuja okazy zdrowe , wyjątkowei przeciętne,podobnie jak z ludźmi ,nie można wszystkiego rwrzucać do jednego wora....
      zresztą opieka nad terenem zielonym to polityka długo falowa a nie dorywcza......a taką obrano w kielcach. drewno topolowe jest dość poszukiwanym materiałem technologicznym z racji swoich włąściwości......np: postumenty, posadzki pod urządzenia do okróbki polerskiej szkła....
    • 14.11.12, 14:05
      zdaje się iż my jako mieszkańcy płacimy firmie M-parka za opiekowanie się tym skrawkiem zieleni miejskiej, a w tym za oczyszczanie terenu zalewu i tafli z opadających liści, to wprawdzie ekosystem sztucznie stworzony ,ale już w 1946-47 roku, wiec już stabilny......
      dziwne iż poprzednia firma Zieleń Miejska potrafiła z tym zagadnieniem poradzić sobie wyśmienicie, a obecna co wycina drzewa i po problemie.
      nie ma gatunków szlachetnych i mniej szlachetnych, są te bardziej długowieczne i mniej ,jak buki, dęby ,ale w kazdym z nich występuja okazy zdrowe , wyjątkowei przeciętne,podobnie jak z ludźmi ,nie można wszystkiego rwrzucać do jednego wora....
      zresztą opieka nad terenem zielonym to polityka długo falowa a nie dorywcza......a taką obrano w kielcach. drewno topolowe jest dość poszukiwanym materiałem technologicznym z racji swoich włąściwości......np: postumenty, posadzki pod urządzenia do okróbki polerskiej szkła....
      • Gość: Filip IP: 69.159.35.* 14.11.12, 14:42

        ...nieznosze widoku topoli.....w PRLowskim krajobrazie te drzewa dobrze komponowaly sie z kominami fabrycznymi....z szarymi blokowiskami....to obrazy doprowadzajace do depresji...to szary obraz PRLu...generalom to jednak nie porzeszkadzalo....kasta medrcow PRLu....nakazala sadzic toopole....tupoljewy....wyrazna przeszkoda jednak okazal sie brzoza...ja brzoza - ja brzoza - slyszysz mnie...? odbior -
    • Gość: szansa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.12, 15:26
      " ZANIM POSZLY POD TOPÓR, ZOSTALY SZCZEGÓLOWO zBADANE"..

      Zagrazały , ale przedewszystkim służyly ludziom - przechodnio i roweżystom, chroniąc ich latem przed rakotwórczymi promieniami słonecznymi, przed niebezpiecznie wysoką temperaturą - w procesie wypompowywania wody z gruntu i wyparowywania, ochładzają otoczenie o kilka stopni C ;
      podczas deszczu, zawiei;
      Gdyby troska był tutaj naprawdę przechodzeń, rowerzysta, pies..
      dużo wczesniej , w porę , posadzono by tutaj drzewa nowe, pełniące tę samą funkcję lecz bezpieczniejsze.
      Który Sąd, nie przyzna mi racji?
      • Gość: Kielczanin IP: *.adsl.inetia.pl 14.11.12, 16:58
        Topole nigdy nie powinny rosnąc w pasie przydrożnym. Kilkanaście lat temu jadąc w czasie burzy w okolicach Pacanowa (droga krajowa) cudem uszedłem z życiem razem z trójką moich dzieci. Rosnące po obu stronach drogi łamały się jak zapałki, a nie były to jakieś rachityczne, chore drzewa. Nikomu nie życzę tego typu przygody. Dlatego też gorąco popieram wycinkę wszystkich topól rosnących w pobliżu dróg bądź szlaków pieszych. Trzeba mieć odrobinę wyobraźni i odpowiedzialności, aby się temu sprzeciwiać. swoją drogą, po wycince tych drze należy zasadzić inne, mniej kruche, bezpieczne dla ludzi w czasie burz i nawałnic.
        • Gość: szansa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.12, 08:02

          Gdyby nie drzewa, miast widoku ich połamanych gałęzi, konarów, nieraz polegną całe..
          pozrywane były by dachy budynków, poprzewracane reklamy,sieć energetyczna, budy handlowe, i piesi nie raz unosili by się w powietrzu ( moja znajoma przezyła to na wiejskiej, bezdrzewnej drodze).
          Drzewa chronią budynki mieszkalne przed wyziębieniem, łagodzą klimat miejsca.
          To, co rozpetano wokół rzekomej , sprawczej przyczynie wszelkiego zla w Polsce ( łącznie z rozsiewaniem moli przez topole) - czyli wszystko to , czym tłumaczy sie skazanie na holokaust drzew - powinno zostac poddane rzeczowemu osądowi wraz z wymierzeniem kar, przez istniejące w tym celu Instytucje.

          A co do topól;
          sadzone były w Polsce międzywojennej, kiedy ściągnęły do Polski z całego świata znakomite umysły;
          a jesli współczesnym szpagatowym inteligentom, czy nuworyszom , wydaje się ..to co im się wydaje..to musdzą się liczyć z tym , że poddani zostaną osądowi i karze.
      • 15.11.12, 11:36
        Pisownia,drogi internauto.Pisownia,bo niektóre słowa niezrozumiałe.
    • 14.11.12, 18:20
      Do REDAKCJI,
      ta uwaga nie jest na miejscu, za co przepraszam forumowiczów, ale nie wiem w jakim wątku mogłabym o tym napisać;wczoraj zmarł Profesor Zdzisław Adamczyk. To jeden z najwybitniejszych historyków literatury, wspaniały człowiek i pedagog. Proszę o wspomnienie.
      Była studentka z Radomia
      • Gość: zuza IP: *.kielce.vectranet.pl 14.11.12, 18:58
        Do Jarzębiny. To tylko zbieżność nazwisk.
    • Gość: zeglarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.12, 22:45
      CODZIENNYMI użytkownikami Zalewu są:
      1) żeglarze - drzewa im przeszkadzają, bo zasłaniają wiatr

      2) wędkarze - drzewa im przeszkadzają, bo zrzucają do wody tony liści i robią z wody gnój, poza tym, osłaniając od wiatru przeszkadzają natlenianiu wody zarówno przez aerator, jak i w sposób naturalny

      3) rowerzyści, spacerowicze - drzewa przeszkadzają, bo ścieżka rowerowa jest wiecznie zasłana gałęziami topól ...a w gąszczu od strony basenu zaczęli mieszkać wiecznie pijani bezdomni i spacerowanie tam staje się niebezpieczne

      Wszyscy by byli zadowoleni, gdyby zastąpić topole trawniczkami i niskim nasadzeniem ...oczywiście z wyjątkiem pajaców, którzy nigdy nad Zalewem nie byli.
      • Gość: rowerem i spacerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.12, 14:29
        Gość portalu: zeglarz napisał(a):

        > 3) rowerzyści, spacerowicze - drzewa przeszkadzają, [...]

        Hola, hola! Proszę sie wypowiadac za siebie. Jako rowerzystka i spacerowiczka stanowczo protestuję przeciw wycinaniu drzew i skazywaniu na palące słońce latem i pustoszenie miejsc, które powinny dawać ochłodę w upały, cieszyć oko i koić zielenią. Taka jest rola drzew. Nie wiem po co w takim razie chodzić na spacer, jeśli drzew nie bedzie. Trawniki mam podziwiać czy co? To drzewa tworzą korzystny mikroklimat, daja cień, oczyszczają powietrze, to zieleń sprzyja rekreacji i odpoczynkowi, a właśnie w tym, a nie innym celu przychodzi sie w takie miejsca jak tereny parkowe (sic!) nad zalewem! Gołe połacie trawy to sobie mogę obejrzec na każdym blokowisku.
        Jeśli chodzi o wędkarzy, to nie wiem, czy będą tak zachwyceni, kiedy skaże się ich na przesiadywanie godzinami w pełnym słońcu, bo zabraknie drzew, które dadza cień :P Czy takie pełne nasłonecznienie służy rybkom, to też sprawa dyskusyjna.
        • Gość: żeglarz IP: *.itfutura.com 15.11.12, 15:48
          > po co w takim razie chodzić na spacer, jeśli drzew nie bedzie.

          Kto mówi, że drzew nie będzie?

          Teraz koło basenów mamy dżunglę, po której możesz się poruszać wyłącznie asfaltową lub żwirową drogą. Zejście na bok grozi kalectwem.

          Walczymy o to, żeby tam były niskopienne drzewka, średnie piętro (np. kalina) i zadbana trawka, czyli klasyka terenów wypoczynkowych. Przestronnie, bezpiecznie, ładnie.

          Teraz nie ma tam nawet gdzie kocyka położyć. Walczymy o ponowne udostępnienie tego terenu dla rekreacji, bo teraz funkcjonuje tylko, jako koczowisko dla bezdomnych. To chyba jedyny fragment Kielc tak zaniedbany od 60 lat.

          • Gość: rowerem i spacerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.12, 13:05
            Jak dla ciebie kalina jest drzewem, to moge sie tylko uśmiechnąć z politowaniem. Przestronnych pustych trawników mamy pod dostatkiem i nie potrzeba się ruszać z blokowiska, żeby takowe "podziwiać". To, co przyciąga ludzi na tereny parkowe to drzewa, wysokie, piękne o dumnych koronach, dające ochłodę, a nie niskie krzaczki. Krzaczki, choć miłe, nie zapewnią takiej ilości tlenu co duże drzewa, nie ochronią przed hałasem, a w pobliżu trasy tranzytowej to bardzo ważne.
    • Gość: żeglarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.12, 09:27
      Większość z Was nawet nie wie, gdzie jest Zalew. Niektórzy byli tu może raz w życiu. Nie macie pojęcia, co się tam dzieje. Dajcie szansę Zalewowi.

      Te cholerne topole są obce na tym terenie i Z-A-B-I-J-A-J-Ą Zalew.

      Aerator, który miał odsiarczyć wodę, stoi i rdzewieje, bo topole od strony basenów zasłaniają mu wiatr, który powinien go napędzać.

      Odcięcie przez drzewa dostępu do wiatru sprawia, że woda nie jest natleniana w naturalny sposób.

      Topole zrzucają do wody tony liści, które zamieniają wodę w gnój. Zabijają Zalew. Wiedzą o tym wędkarze, którzy od lat bezskutecznie walczą o wycięcie tego chwastu.

      Wędkarze robią fajne imprezy dla dzieci. Chcieliby mieć od strony basenów fajną trawkę, szlachetne, niskopienne drzewa - miejsce do rekreacji. Tymczasem mają dżunglę przez którą nie można się przebić i dwa obozowiska bezdomnych. To wszystko w środku miasta wojewódzkiego.

      Żeglarze - to chyba największy baran zrozumie - mają zasłonięty wiatr. Wysokie topole od zachodu sprawiają, że nawet w wietrzne dni na Zalewie nie ma wiatru. Żeglarze od lat walczą o wycięcie tych chwastów, bo piękny akwen w środku miasta staje się bezużyteczny.
      W Krakowie nad Bagrami - mniejszymi od Zalewu - rozgrywane są nawet żeglarskie Mistrzostwa Polski, TYLKO i WYŁĄCZNIE dlatego, że tam nikt nie posadził cholernych topoli wzdłuż brzegów.
      W Kielcach umiemy robić wielkie imprezy żeglarskie - ostatnio prawie sto łódek - ale żeglarstwo potrzebuje wiatru.

      Przez te swoje histeryczne posty ZABIJACIE Zalew. Uniemożliwiacie CODZIENNYM jego użytkownikom wykorzystanie możliwości tego akwenu. Wy i tak nie korzystacie z Zalewu, to pozwólcie chociaż nam.

      Dopóki wokół Zalewu są topole i inne wysokie drzewa dopóty Zalew będzie martwy.
    • 15.11.12, 13:51
      1. zalew będzie szambem dopóki hołota wrzuca swoje ścieki do rzeki.

      2.jak wygladały konsultacje społeczne przed wycinką drzew?
      • Gość: Donek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.12, 13:54
        Czyzby demokracja poszła tak daleko ?
      • 15.11.12, 14:59
        w gorze Silnicy - a tam same wypasione wille - widać tak się wykosztowali na budowę, że na szambo im zabrakło. Co jeszcze bardziej ciekawe - od lat służbom do tego powołanym "nie udaje się" namierzyć tych co to robią...
        • Gość: nos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.12, 12:37
          Co jeszcze bardziej ciekawe - od lat służbom do
          > tego powołanym "nie udaje się" namierzyć tych co to robią.
    • Gość: do Miki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.12, 10:21
      Miki, ten link nie działa
      • Gość: Kielczanin IP: *.adsl.inetia.pl 09.06.13, 00:25
        Wszystkie topole, jako drzewa chwasty, rosnące przy drogach powinny być wycięte, ponieważ stanowią zagrożenie dla życia kierowców !!!!!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.