Dodaj do ulubionych

Zawyją syreny. 68 lat temu do Kielc wkroczyła A...

14.01.13, 10:12
Oczyściła i sama zajęła ich miejsce. To nie żadne wyzwolenie a po prostu zmiana okupanta. Rozumiem, że należy się szacunek poległym i należy dbać o miejsca ich spoczynku ale nie rozumiem jak można to wydarzenie świętować. 50 lat prania mózgów udało się Rosjanom doskonale.

Pozdrawiam,
Bastian

A tedy im wyznam: Żem was nigdy nie znał; odstąpcie ode mnie, którzy czynicie nieprawość.
Edytor zaawansowany
  • tyfusplamisty 14.01.13, 10:35
    Powiem tak... Jeśli te syreny potraktować analogicznie do tych z 1 września, to mogą sobie wyć (choć bardziej adekwatnie byłoby 17 września). Natomiast składanie kwiatów na grobach żołnierzy okupanta, którzy zginęli w trakcie wypierania innego okupanta budzi mój głęboki sprzeciw. Goń z pomnika bolszewika!
  • Gość: ga IP: *.play-internet.pl 14.01.13, 10:57
    Gdyby nie Ci "okupanci" to byś teraz szczekał po niemiecku albo skończył w obozie a tak jakoś sobie radzisz po polsku i możesz nawet wypisywać takie mądrości.
  • bastian_pl 14.01.13, 12:10
    a czym tak bardzo różniła się jedna okupacja od drugiej?
    1 Obydwa kraje zaatakowały nas nie wypowiadając wojny
    2 Oba mordowały polskich obywateli (Rosjanie też obława Augustowska, Katyń, mordowanie opozycji, AK itp. Po prostu o tym przez 50 lat nie można było mówić więc pamięć tych zdarzeń zatarła si w społeczeństwie)
    3 Oba represjonowały i zastraszały obywateli używając wojska i tajnych policji (Rosjanie po jakimś czasie wręcz wykorzystywali swojskich "folksdojczów" do utworzenia UB).
    4 Wojska zarówno niemieckie jak i rosyjskie stacjonowały na naszym terytorium
    5 Obydwaj okupanci blokowali polską kulturę i promowali swój język

    Więc nie bądź głupi, pomyśl. A apropos języka to większość osób ze starszego pokolenia znała przynajmniej podstawy rosyjskiego. Nie wierzysz - podpytaj rodziców lub dziadków. Opresje rosyjskie były lżejsze bo po prostu działania wojenne się skończyły i tyle

    Hehehe ciekawe jestem jakbyś długo pożył gdybyś śmiał otwarcie skrytykować swojego oswobodziciela - taka to właśnie była wolność
    Swoją drogą to ciekawe jak szybko młodzi zapominają o krzywdach doznanych przez poprzednie pokolenia.

    Pozdrawiam,
    Bastian

    A tedy im wyznam: Żem was nigdy nie znał; odstąpcie ode mnie, którzy czynicie nieprawość.
  • Gość: ty IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 13:28
    Zostali tu pod dziś dzień, wymieszali się, pozmieniali nazwiska, udają "europejczyków", tylko mordy jaakieś lewe...
  • tyfusplamisty 14.01.13, 16:38
    Moja babcia zbiegła z niemieckego obozu i dożyła końca wojny w podkieleckiej wiosce, gdzie w czasie "wyzwolenia" musiała właśnie uciekać spod lufy czerownoarmiejca, który postanowił sobie ją rozstrzelać. Więc mogło mnie nie być w ogóle za sprawą tak jednych jaki i drugich okupantów i nigdzie bym nie skończył, bo bym nawet nie zaczął, wszystko mi jedno czy w ramach Drang nach Osten czy w wyniku "wyzwolenia". Co do szczekania natomiast, to właśnie dzięki "wyzwoleniu" przez prawie pół wieku szczekaliśmy po sowiecku, a niektórym zostało to do dzisiaj, czego dowodem twój wpis. Bo to właśnie sowiecka polityka spowodowała, że tak jak w Norymberdze wyłączono z orzekania zbrodnie komunistów, tak też wbito ludności okupowanych terytoriów, że można, a nawet trzeba rozprawiać o zbrodniach niemieckich, ale sowieci byli wyłącznie dobroczyńcami. I ta ludność do dziś te brednie powtarza. Czego ty człowieku nie rozumiesz? Niemcy robili swoje a bolszewicy swoje. Po co te deliberacje o wyższości dżumy nad cholerą?
  • Gość: zetka-z1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.13, 11:52
    Rzeczywiście dobry nick TYFUS PLAMIASTY. Nie wiedziałem tylko, że ta choroba uszkadza mózg.
  • r_z 14.01.13, 11:55
    Te syreny to wstyd... Szczególnie powinni tą datę czcić zapewne Ci, których niedługo potem z kieleckiego więzienia musiał uwalniać Antoni Heda "Szary". Gdy w Wilnie miasto zostało wyzwolone najpierw przez Armię Krajową sowieccy "wyzwoliciele" natychmiast po wkroczeniu zaczęli jej żołnierzy eksterminować.
  • Gość: as IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.13, 12:13
    wkroczyli ale nie było to wyzwolenie ,represje dopiero się zaczeły
  • Gość: sas IP: *.play-internet.pl 14.01.13, 12:18
    dla mnie NKWD gorsze od gestaPO a "smiersz" od SS dlatego wkroczenie bolszewików do kielc czczą tylko zdrajcy i kacapy!
  • Gość: gość IP: *.kielce.vectranet.pl 14.01.13, 12:45
    Jak się czerpie wiedzę historyczną z przedszkola i ambony to później wypisuje się takie głupoty.
  • Gość: Piotr IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 12:53
    Jak się miesza politykę z historią to później zieje się taką nienawiścią
  • Gość: Donek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.13, 13:21
    Najlepiej wychodzi naszym fachowcom od historii ,histeria polityczna wzorowana na polityce
    jedynej partii madrości i miłośći katolickiej- PiS-u !
  • Gość: kaka IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 13:31
    peokom i eseldokom już kolana przymarzły od kęczenia przed PUT-IN-EM, dysmózgie biedaki
  • Gość: gość IP: *.kielce.vectranet.pl 14.01.13, 14:17
    Nikt przed Putinem nie klęka, ale przed biskupami klęczy wielu
  • Gość: syrena IP: *.kielce.net.pl 14.01.13, 14:36
    A dajcie spokój z tą rocznicą, kto chce niech świętuje, są ważniejsze rocznice dla regionu i Polski np. 150 rocznica powstania styczniowego..
  • Gość: 4 IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 19:21
    W tym roku 20 rocznica nocnej zmiany (powrotu sbecji do władzy)
  • Gość: gość IP: *.kielce.vectranet.pl 14.01.13, 19:24
    Gdzie widzisz tę sbecję pajacu?
  • Gość: haha IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 19:25
    na twojej mrodzie
  • Gość: Piotr IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 13:33
    Naprawdę widzisz jakieś różnice między miłością katolicką PiS, a miłością ateistyczną SLD czy RP? To tak jakby się zastanawiać kto był gorszy: tow. Adolf, tow. Józef, tow. Mao, tow. Pol czy tow. Ernesto.
  • Gość: ale IP: *.adsl.inetia.pl 14.01.13, 14:31
    się pisdzielców naleciało. Poszli chodniki pozamiatać , a nie na forum glupoty wypisywać.
  • agnostyk11 14.01.13, 14:44
    Ja także jestem zdania, że Armia Czerwona powinna się zatrzymać na granicach II RP i zawrzeć rozejm z Niemcami. Byłoby fajnie. Nie okupowaliby Polski. A Polacy sami by się powybijali. AK z AL, Ukraincy, Białorusini i Litwini z ludnością okupantów polskich, bo przecież okupowaliśmy ich etniczne tereny w czasie II RP.
    Byłoby fajnie.
    Polacy na pozostałym terenie mieliby do wyboru:
    - pracować na rzecz machiny wojennej Niemiec;
    - pójść do obozu koncentracyjnego w razie odmowy pracy czy zbytniego lenistwa;
    - być "zaciągniętym" do wermachtu i walczyć aż do zwycięstwa Adolfa nad Aliantami.
    Byłoby fajnie.
    Acha. Jeszcze byłoby fajniej gdyby "ruscy" wypędzili Niemców z Polski ( a szczególnie z Kielc) i wycofali się na granice II RP. Wtedy ci wredni „ruscy” mieliby wrogów bezpośrednio u swoich granic a nie na wschodnich granicach NRD.
    Byłoby fajnie, co?
    A Alianci nie godząc się na strefę wpływów ZSRR ( w tym Polska) sami musieliby walczyć i wynik walki wcale nie byłby taki przesądzony. Szczególnie gdyby ZSRR wspierało Adolfa surowcami i uzbrojeniem.
  • Gość: iwan IP: *.183.146.205.dsl.dynamic.t-mobile.pl 14.01.13, 15:07
    i co najważniejsze kwestia żydowska była by rozwiązana
  • Gość: stiepan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.13, 15:16
    A i pogromu by nie bylo i państwa Israel.
  • Gość: goldeneye IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 19:24
    A że jest państwo israel to dobrze, tylko czemu żydki tam nie chcą mieszkać, tylko pod lewymi nazwiskami niszczą polskę i europę???
  • tyfusplamisty 14.01.13, 16:46
    Czy ktoś tu jałowo rozważa alternatywną wersję historii, czy też po prostu twierdzi, że nie ma czego świętować w rocznicę przegonienia jednego wroga Polski przez innego wroga Polski? Czego niby ma dowodzić twoje srutututu co by było gdyby?
  • bastian_pl 14.01.13, 15:56
    a może by tak wielcy historycy z gimbazy poczytali coś w źródłach zamiast pisać głupoty o pisuarach, klerykałach i innych bzdurach (uprzedzając rzucanie na mnie błotem - w życiu nie zagłosuję na pis). Wiem, rozumiem, ciężko się literki składa w wyrazy jeśli to nie komiks.
    hmmm to może któryś z historycznych filmów dokumentalnych... nie będzie się trzeba męczyć a wiedza też się utrwali. na początek proponuję coś o różnicach między złymi Niemcami a dobrymi Rosjanami którzy Was wyzwalali. Dokument jest długi bo trwa półtorej godziny. Ale ostrzegam, mimo iż zaburzy Wam odrobinę ten Wasz złudny, fejsbukowo-marketowo-antyklerykalny świat, warto...
    youtu.be/BAem-s1NR9E

    Pozdrawiam,
    Bastian

    A tedy im wyznam: Żem was nigdy nie znał; odstąpcie ode mnie, którzy czynicie nieprawość.
  • agnostyk11 14.01.13, 16:41
    Szanowny bastian_pl. Twą skarbnicę wiedzy (film) pooglądam sobie kiedy indziej.
    Ja jestem "przedwojenny" i takich materiałów - różnych, róźnistych naoglądałem się całkiem niemało.
    Wiem co to była okupacja niemiecka. W Maudhausen zginął mój brat. Wiem co to była "okupacja sowiecka”. Żyłem wtedy, pracowałem i obserwowałem. Nie pochwalam, ba potępiam obie w całej rozciągłości ale to była nasza historia i nic jej nie może zmienić.
    Historia! Rozumiesz? Nic jej nie może zmienić.
    A co Ci się nie podoba w antyklerykałach?
    Może to, że nie chcemy by klerykałowie nie okradali naszego kraju?. Może to by klerykałowie nie włazili nam butami w nasze intymne życie? Może to byśmy nie byli wasalami Watykanu?
    Mój świat antyklerykalny nie jest złudny. Od kilku lat obserwuję pozytywne zmiany w postrzeganiu klerykałów. Od kilkunastu lat działam w tej właśnie materii i zaburzenie
    mojego poglądu na klerykalizm nastąpi niechybnie i w niedalekiej już przyszłości.
    Może Ci zaburzy Twoją "wiedzę" fakt, iż każdy pieniądz, ale to każdy, który zgarniają klerykałowie w tym kraju pochodzi z tego właśnie kraju. Klerykałowie nic nie produkują, nic nie wytwarzają a zgarniają ogromne pieniążki. Może mi udowodnisz, że one z Watykanu pochodzą a nie z Polski? Będę Ci wdzięczny.
  • tyfusplamisty 14.01.13, 17:02
    Ty wypisujesz takie oczywistości, tyle że wyciągasz z nich dziwne wnioski. Owszem, to nasza historia i nic jej nie zmieni. Tylko gdzie tu z niej wynika to, że 15 stycznia mamy cokolwiek czcić?
    A co do tej twojej obsesji watykańskiej, powiedz mi kolego, skąd pochodzą dajmy na to pieniądze, które zagraniczne banki zarabiają na prowadzeniu swoich filii, którymi są de facto banki działające na polskim rynku? I takich analogii można by przytoczyć wiele. Toż wielkie odkrycie poczyniłeś, że Kościół to instytucja, która posiada środki finansowe. Doprawdy niesamowite...
    I powiedz mi jeszcze w jaki to sposób "klerykałowie włażą butami w nasze intymne życie"? Przez 20 lat praktycznie niemal nie uczestniczyłem w praktykach religijnych. Życie intymne? No... chyba robiłem co mi się podobało. I popatrz... jakoś nie zauważyłem, żebym jakiegoś klechę w najmniejszym stopniu zainteresował. Kiedy natomiast od też mniej więcej dwóch dekad obserwuję to nieustanne biadolenie, ostatnio strach już lodówkę otworzyć, bo się człowiek obawia, czy nie wyskoczy z niej jakiś nawiedzony palikociarz z pianą na ustach by mnie z niewoli czarnych wyzwolić, to narasta we mnie coraz większa irytacja. A weźcie się ode mnie odpie...ie! I od rydzykowych babek też. Czy ja się ciebie pytam, na co swoje pieniądze wydajesz?
  • Gość: blebleble IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.13, 17:54
    kto was historii uczy? jakieś niedouczone belfry? to że Polska znalzła się w zasiegu ZSRR to zasłucha Anglii-USA i Francji. Tak sobie panowie uzgodnili poza plecami Polaków i tak się stało. Gdy te państwa ustanawiały granice swoich wpływów, to delegacja Polaków stała w przedpokoju. A wielki Prezydent Kaczorowski też miał tyle do powiedzenia ci Żyd podczas pogormu w tych Kielcach nie mówiąc juz o Niemcach.
    Historii trzeba się uczyć a nie powtarzać głupot polityków, którzy też maja wiedzę ze szkół wiejskich i nic poza tym.
  • Gość: marksista11 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.13, 18:32
    A ja radośnie w prazdnik "pabiedy" wódki popiję,
    na cześć krasnoarmiejców i na pohybel katolickim krwiopijcom,
    głupie filmy o historii to se może później obejrzę, jak mi się zachce.

    Na pewno obejrzę se "Czterech Pancernych i Psa"
    bo ja, jak ten Szarik, za kiełbasę internacjonalnej ojczyzny polski faszyzm zwalczałem.
  • Gość: kielczanin IP: *.kielce.net.pl 15.01.13, 07:12
    Wieczna CHWAŁA Niezwyciężonej Armii Czerwonej
  • tyfusplamisty 15.01.13, 10:31
    Ale tak konkretnie to polemiką z czym jest twój odkrywczy post?
  • agnostyk11 14.01.13, 18:07
    I w tym błąd, w tym błąd, że nie pytasz na co wydawane są moje pieniądze bez mojej zgody.
    A są wydawane w ogromnych ilościach (ok. 10 miliardów rocznie) na KrK. Pod różnym pozorem.
    A jeżeli Ci się nie podobają filie zagranicznych banków w naszym kraju to najpierw sprawdź kto do tego doprowadził? Czyżby "palikociarnia"?
    A podoba Ci się, że episkopat naszym posłom grozi jeżeli nie będą głosowali zgodnie z ich poglądami? Podoba Ci się, kiedy bredzi się o zabijaniu "dzieci" poczętych?
    Niezmiennie wbija wam się do głów, że klerykałowie siedzą tylko w Kościele. Nie i jeszcze raz nie, siedzą we wszystkich władzach, każdego szczebla i starają się, z całych sił dogadzać tym, którzy mają dostęp do znacznej grupy wyborców, czyli do klerykałów w KrK.
    Znikąd nie wynika, że mamy kiedykolwiek i cokolwiek czcić. Jednak są ku temu odpowiednie władze i gremia, które decydują za Ciebie i za mnie i tylko możesz sobie pomarudzić.
    A jak Cię denerwują "palikociarze" to twoja sprawa. Mnie np. denerwują tacy co to niby rozum mają ale pojęcia nie mają jak go używać.
  • Gość: polewzdebila IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 19:30
    Aha, palikociarnia?!?!?!
  • Gość: gość IP: *.kielce.vectranet.pl 14.01.13, 19:35
    Jakaż głęboka analiza procesów historycznych w powojennej Polsce w wykonaniu niedouków i obszczymurków. Tylko wyzwiska.
  • Gość: ha ha ha IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 19:39
    Potrzeba nam yntelektualyzmu świńskego ryja z Biłgoraja.
  • Gość: puknij się w ceban IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 19:37
    A na co mają być wydawane? tranzystorów homoniewiadomo czy invitro dla gejów? a może polszewikom do tworzenia nowych POsadek w urzędach i instytutach rządowych, by Józek Bąk miał robotę i Kasia jak już będzie za stara na bloga o modzie? będą badać zawartość cukru w cukrze, biorąc na smaka,hahaha
  • tyfusplamisty 15.01.13, 13:20
    Moim zdaniem antyklerykałowie to tacy, wybacz "pożyteczni idioci". Bo doskonale odwracają uwagę od istotnych problemów. Wszyscy zostaliśmy zrobieni w ciula przy tym okrągłym meblu, nie tylko w kwestii banków, o których wspominam, ale mało kto potrafi ten problem zdefiniować, a wy definiujecie go już szczególnie nietrafnie. Mniejsza dziś o to, kto nas, Polaków tak wysterował, solidaruchy czy komuchy, jesteśmy gdzie jesteśmy, w kraju bez przemysłu, bez żadnego planu na przyszłość, z jedynym pomysłem by wisieć u unijnej spódnicy nie bacząc, że może zaraz tej spódnicy nie stanie. W kraju, który potrafiliśmy tak zadłużyć, jak nie zrobił tego Gierek, ale za to nie budując ułamka tego, co Gierek po sobie zostawił, a co zostało całkiem rozkradzione, przepraszam "sprywatyzowane". W "państwie prawa", w którym prawo jest tworzone i stosowane dla silnych, a biedny tylko dostaje w tyłek. Mawiali mi nieraz ludzie deko starsi ode mnie, że za komuny można było przynajmniej iść ze swoją krzywdą do sekretarza i ten mógł na zasadzie "wicie, rozumicie" sprawę załatwić, a dziś, gdy cię udupią zgodnie z przepisami, to leżysz i kwiczysz. Nie sądziłem, że kiedyś przestanę protestować na hasło "za komuny tak nie było".
    Podejrzewam, że do tego momentu się zgadzamy, ale tu właśnie następuje rozdźwięk. Bo ludzie z antyklerykalnym zacięciem niby te problemy widzą i rozumieją, ale tak czy siak, ni stąd ni zowąd największy problem widzą gdzie? W Kościele. Tam też są patologie i trzeba je tępić, na czym powinno zależeć przede wszystkim każdemu katolikowi. Tyle, że jest zasadnicza różnica pomiędzy wytykaniem błędów a programowym zwalczaniem instytucji jako takiej, a to właśnie robicie. Takie stanowisko budzi mój głęboki sprzeciw, gdyż ja tę szklankę widzę jednak do połowy pełną (albo i dużo bardziej pełną). Zastanawiałeś się kiedyś nad tym po co w ogóle trwamy jako wspólnota i co nas razem trzyma? Bo ludzie twojego pokroju mają jeden plan, rozwalić, nie proponując nic w zamian. Jeśli nie Polakami i nie katolikami mamy być, to kim? Europejczykami? Wolne żarty, żaden Hiszpan czy Anglik nie czuł i nie czuje się Europejczykiem i my też nie będziemy. Społeczeństwem obywatelskim? Zdecydowanie za mało jak na wspólnotę, a i uwarunkowania historyczne nie te. Homo parady, feminizm i multi-kulti nie są żadną propozycją, czego dają właśnie wyraz Francuzi wychodząc tysiącami na ulice. Jedyne co mamy, co nas zespala i co może nas utrzymać na kolejnym zakręcie historii, który nadejdzie prędzej czy później, to właśnie ta nasza tradycja, którą pogardzasz. Bez niej nie ma niczego, twór zwany Polską nie ma żadnej racji bytu. Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego Rosjanie tak czczą 1612 rok? Dlaczego tak wielkie zagrożenie postrzegali w Polsce i katolicyzmie właśnie? I jak się ma do tego twój antykatolicki Rozenek jeżdżący do Putina? I dlaczego tak im właśnie zależy, by ich pomniki (jak czterech śpiących), ich miejsca pamięci pozostawały tu na swoim miejscu, jak ostatni ślad ich obecności? A pomyślałeś dlaczego to nie zechcą ośmieszyć zarzutów o zamachu w Smoleńsku? Przecież wystarczy trochę pomyśleć. Po co mają to wyjaśniać, skoro na Polaków to tak świetnie działa, biorą się za łby, że aż trzeszczy. Samej hipotezy zamachu (wg mojej prywatnej opinii chybionej) nie warto wyjaśniać, bo dzięki temu nie wyjaśnianiu znakomicie realizujemy cele zdefiniowane już w starożytności w maksymie "dziel i rządź". I Polacy się pięknie podzielili na dwa wściekłe plemiona, ku uciesze sąsiadów. Jeszcze sto lat temu Polski nie było, a wielu mieszkańców terytoriów scalonych potem w IIRP za Polaków się nie uważało. Jednak udało się zapłodnić ideą Polskości te masy i to tak skutecznie, że przelewali za nią krew, nie raz nawet zbyt ofiarnie. I uwierz mi, że taką ideą, która znów uczyni z nas jeden naród (jeśli wolisz społeczeństwo) nie jest na pewno twój antyklerykalizm, bo nic pozytywnego z niego nie wynika, samo "anty", bez sensownej odpowiedzi o "pro".
    Nie miejsce tu już na poszerzanie kolejnego marginesu dyskusji, ale tak, właśnie za dziecko uważam dziecko w brzuchu jego matki, bo niczym innym ono nie jest. Możesz sobie wymyślić sto terminów typu: zygota, zarodek, aborcja, co nie zmieni faktu, że to tylko zabawa słowem, a życie to życie.
  • Gość: haha IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 19:27
    ciebie to chyba obrzezali sierpem i młotem a potem kowadło spadło ci na łeb
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.13, 19:54
    www.rp.pl/artykul/843344,969424-60-lat-temu-podano-informacje-o-spisku-lekarzy-kremlowskich.html?p=1
    Spisek niewdzięcznych lekarzy przeciw oswobodzicielom czy prowokacja?
    Robota amerykańskich imperialistów.
  • Gość: herr tow.gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.13, 20:30
    zawyjmy se uraaa, radośnie, razem z syrenami na cześć uuurrrraaaa krasnoarmiejców

    a tu cytat:
    "Wszystko, co robi Kaczyński, jest złe, i wszystko, co złe, jest robotą Kaczyńskiego. To jedyna pewna rzecz w naszych mediach, przynajmniej tych, które mają monopol na rację, mądrość i odpowiedzialność. Co do innych postaci już nic nie wiadomo. Najmniej zaś co do Władimira Putina. Niby nigdy nie było wątpliwości, że Putin nas lubi, chce dla nas dobrze − jak wszyscy zresztą uczestnicy polityki międzynarodowej − i sumiennie wyjaśnia katastrofę w Smoleńsku,
    a właściwie już dawno ją wyjaśnił, choć wraku i czarnych skrzynek po prostu nie może nam oddać, dopóki nie zakończy jej wyjaśniać."
  • bastian_pl 14.01.13, 21:54
    Drogi agnostyku, zgadzam się z Tobą, że to nasza historia i nie da się jej zmienić jednak nie widzę najmniejszego powodu aby czcić dzień zmiany okupanta. No bo chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie stwierdzi, że w ten dzień odzyskaliśmy wolność. A odnośnie syren - to tak jakby radośnie czcić pamięć choćby ustaleń Jałtańskich, rozbiorów lub innych negatywnych dla nas zdarzeń historii. Wydarzyły się, nikt ich nie zmieni, ale świętować je ???!!!??? Aż mnie ciekawość rozpiera kto wymyślił??? Szacunek żołnierzom i innym ludziom, którzy zginęli w czasie tej wojny się należy bo tak wg. nie nakazuje przyzwoitość. Zresztą jeszcze jako dziecko sam uczestniczyłem w porządkowaniu cmentarza żołnierzy radzieckich i wcale tego ani nie żałuję ani się nie wstydzę. To normalny ludzki odruch. Po prostu szacunek dla osób zmarłych. Dla mnie to normalne. Ale upamiętnianie syrenami przybycia nowego okupanta ??? Toż to idiotyzm pierwszej wody!
    A odnośnie klerykałów, antyklerykałów, mocherów, pisiorów, palikociarzy... nie zrozumiałeś. Moim celem nie jest chwalenie bądź negowanie dokonań którychkolwiek. Nie interesuje mnie to! TO WĄTEK DOTYCZĄCY WYDARZENIA HISTORYCZNEGO! CO JEST Z WAMI LUDZIE NIE TAK ŻE NIE UMIECIE MYŚLEĆ ANI WYPOWIADAĆ SIĘ NA TEMAT. A CO MNIE OBCHODZI ŻE JESTEŚ AGNOSTYKIEM, PRAWOSŁAWNYM, GEJEM, HYDRAULIKIEM CZY MASZ WYŻSZE WYKSZTAŁCENIE - WĄTEK TEGO NIE DOTYCZY!!! Więc mam głęboką prośbę - nie bądź tumanem i wsadź sobie głęboko swoje przekonania na temat religii, czarnych , czerwonych, białych i różowych w zielone kropki i pisz na temat którego dotyczy wątek. Są miliony wątków w których niewierzący jadą po katolikach i na odwrót - więc te bzdury pisz tam.
    Przepraszam jeśli Cię obraziłem ale zrobiłem to celowo abyś się nad tym przez moment zastanowił.

    agnostyk11 napisał:

    > Szanowny bastian_pl. Twą skarbnicę wiedzy (film) pooglądam sobie kiedy indziej.
    >
    > Ja jestem "przedwojenny" i takich materiałów - różnych, róźnistych naoglądałem
    > się całkiem niemało.
    > Wiem co to była okupacja niemiecka. W Maudhausen zginął mój brat. Wiem co to by
    > ła "okupacja sowiecka”. Żyłem wtedy, pracowałem i obserwowałem. Nie pochw
    > alam, ba potępiam obie w całej rozciągłości ale to była nasza historia
    > i nic jej nie może zmienić.
    > Historia! Rozumiesz? Nic jej nie może zmienić.
    > A co Ci się nie podoba w antyklerykałach?
    > Może to, że nie chcemy by klerykałowie nie okradali naszego kraju?. Może to by
    > klerykałowie nie włazili nam butami w nasze intymne życie? Może to byśmy nie b
    > yli wasalami Watykanu?
    > Mój świat antyklerykalny nie jest złudny. Od kilku lat obserwuję pozytywne zmia
    > ny w postrzeganiu klerykałów. Od kilkunastu lat działam w tej właśnie materii i
    > zaburzenie
    > mojego poglądu na klerykalizm nastąpi niechybnie i w niedalekiej już przyszłośc
    > i.
    > Może Ci zaburzy Twoją "wiedzę" fakt, iż każdy pieniądz, ale to każdy, który z
    > garniają klerykałowie w tym kraju pochodzi z tego właśnie kraju. Klerykałowie n
    > ic nie produkują, nic nie wytwarzają a zgarniają ogromne pieniążki. Może mi udo
    > wodnisz, że one z Watykanu pochodzą a nie z Polski? Będę Ci wdzięczny.


    --
    Pozdrawiam,
    Bastian

    A tedy im wyznam: Żem was nigdy nie znał; odstąpcie ode mnie, którzy czynicie nieprawość.
  • Gość: gość IP: *.kielce.vectranet.pl 14.01.13, 22:07
    Nazywanie okresu PRL jest przesadą. czy w tym okresie dyplomy magisterskie zdobywaliście na tajnych kompletach? Jest duża różnica między polityczną zależnością a okupacją. Wystarczy zajrzeć do encyklopedii.
  • Gość: as IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.13, 06:52
    represje, morderstwa,zatrzymania, pobicia ,codzienność w latach 44-70
  • Gość: Donek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.13, 08:21
    Najlepiej wyciąc okres od 44 do 89 z lat historii i zdobyte w tym okresie bogactwo !!!!!!!!!!!!!
    I tak bedzie OK dla "biednych histerków spod znaku prawejej pięści " !
  • Gość: 1925 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.13, 09:31
    Gość portalu: Donek napisał(a):

    > Najlepiej wyciąc okres od 44 do 89 z lat historii i zdobyte w tym okresie bogac
    > two !!!!!!!!!!!!!
    --------------------------------
    Taak, Rosja , wspaniały gospodarz, wspaniale nas zagospodarowała, Polaczków miernych - biernych - ale wiernych ROSJI .
    Okres miedzywojeny . okres samorzadności Polski i Polaków, to przykład zacofania i niegospodarnosci tychże - co sugeruje Donek ?
  • plantin 15.01.13, 08:51
    oraz małą wyobraźnię aby porównywać okupację niemiecką do 45 lat PRL-u ! "Za Niemca" - Polska straciła 6 milionów obywateli w ciągu 6 lat, za byle co można było dostać kulkę lub pojechać do obozu (bez biletu powrotnego), planowo wyniszczano polski naród, mordowano polską inteligencję (nie oszczędzono nawet profesorów UJ). I to chcesz porównywać z PRL-em ? Represje z czasów stalinowskich nawet się nie umywają do okupacji niemieckiej !

    A co do wyzwolenia - oczywiście, że to było wyzwolenie ! Ludzie się cieszyli, wywiezieni na roboty do Niemiec wracali do rodzin, nie trzeba było obawiać się łapanek, wywózek itd. Moja Babcia opowiadała jak ona i sąsiedzi witali ze łzami w oczach wojska radzieckie, opowiadała jak sołdaci byli głodni - gotowali zupę na muchomorach (!) - kilka razy przegotowywane - jedli i ... żyli. Jak z podwórka "zawinęli" 3 (słownie - trzy) kury a oficer zobaczył że babcia ma troje dzieci (dziadek był na robotach) - to w zamian dostała zapasów na miesiąc czasu dla siebie i dzieci, przeprosiny a dwóch żołnierzy oficer chciał oddać pod sąd i gdyby nie wstawiennictwo Babci i sąsiadów - skończyliby przed plutonem egzekucyjnym. Dlatego dla radzieckich wyzwolicieli - będę miał zawsze szacunek.
  • Gość: smurfmadrala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.13, 09:41
    Stalin- nr.1 zbrodniarz wszechczasów,
    potrafił wytresować wśród swoich ofiar swoich zwolenników!
    Nawet w Polsce.

    Komunizm, faszyzm, socjalizm to wewnętrzne frakcje JEDNEJ zbrodniczej teorii.
    1 i 17 września 1939 doświadczyła tego Polska i cierpi do dziś.
  • plantin 15.01.13, 11:23
    i to nie podlega dyskusji - ale życie narażali i tracili prości ludzie z całego ZSRR i to dzięki nim nie mówisz po niemiecku lub w ogóle żyjesz. Polaków miało nie być a te resztki miały być rezerwuarem taniej siły roboczej - wg ideologii nazistowskiej. Czy Sowieci zakładali biologiczną eliminację Polaków - swoich słowiańskich współbraci ? - chyba jednak nie. Pod tą "okupacją" sowiecką w jakiej niby byliśmy przez 45 lat wg teorii różnych debilnych znawców - kwitła polska kultura (wspomnę tylko polską szkołę plakatu, fotografii, filmu), polscy inżynierowie i architekci byli słynni na całym świecie - otwierano biblioteki, domy kultury czy ośrodki zdrowia w całej Polsce. A wiesz i tobie podobni jak wyglądała polska "kultura" podczas okupacji ? - ja wiem - praktycznie jej nie było (z wyjątkiem tej podziemnej). Tak więc nie tylko skala ale i jakość obu "okupacji" znacznie się różniła.
    Powtarzam, ktoś kto twierdzi że PRL to okupacja sowiecka - nie zna znaczenia słowa okupacja !
  • r_z 15.01.13, 11:47
    plantin napisał:
    > Czy Sowieci zakładali biologiczną eliminację Polaków - swoich s
    > łowiańskich współbraci ? - chyba jednak nie.

    Nie tylko zakładali, ale we wskazanej przeze mnie "operacji polskiej" na ówczesnych terenach ZSRS zrealizowali. Na początku dali Polakom dwa regiony autonomiczne ("Marchlewszczyznę"i "Dzierżyńszczyznę"), w których wręcz nakazywali mówic po polsku, po czym po kilku latach zmieniła im się koncepcja i postanowili ślady po Polakach i wielu wielkach polskiej historii na tamtych obszarach wyrwać z korzeniami (z Polaków trudno było uformowac "nowego człowieka sowieckiego", wciąż uparcie trzymali sie tradycji i wiary i jako tacy byli "niebezpieczni" z założenia. Szansa Polaka na przezycie była wtedy podobna do szansy przeżycia Żyda w późniejszej GG. W oficjalnych egzekucjach zamordowanych zostało wtedy ponad sto tysięcy Polaków (w tym komunistów, którzy uciekli z "faszystowskiej Polski" do ojczyzny proletariatu), trudno zliczyc tych którzy zmarli np. w drodze na Syberię.
    W Wermachcie tez służyło mnóstwo zwyklych, wcielanych siłą ludzi (w tym Polaków w terenów pogranicznych), a okres PRL-u był zróżnicowany - do 1956 r. to była zwykła okupacja również pod wzgledem kulturalnym, potem okupacja bardziej aksamitna (czym innym jest stacjonowanie obcych wojsk, których nie chcemy?)
  • tyfusplamisty 15.01.13, 14:09
    W swoich rozważaniach plantinie robisz zasadniczy błąd. Raz piszesz, że to nie była okupacja, innym razem mówisz "przez 45 lat...". Nie wiem, czy nie rozumiesz, czy udajesz, że nie rozumiesz, ale pomieszałeś conajmniej dwie sprawy. W okresie 1944-56 to z pewnością była czysta okupacja. Zabijano polskich żołnierzy podziemia, wywożono Polaków na Syberię, kluczowe stanowiska w państwie obsadzono osobami spoza Polski bądź bezwolnymi marionetkami, przywódców państwa podziemnego porwano, wywieziono i osądzono w Moskwie, całkowicie sfałszowano wyniki: referendum i pierwszych wyborów etc. etc. Można by wyliczać dalej, sądzę, że tyle wystarczy. I z tego powodu zupełnie nie ma czego świętować w dniu dzisiejszym. Natomiast faktem jest, że reżim ewoluował, szczególnie mocno po śmierci ludobójcy stalina i po `56 możemy już mówić o PRL jako o państwie zwasalizowanym, ale nie okupowanym.
    Innym jeszcze błędem, wręcz dziecinnym jest opierać swoje opowieści o tym co było dobre w PRL-u na założeniu, że gdyby Polska w orbitę komunistów nie wpadła, to żadnego rozwoju by w kraju nie było. Przykład krajów tzw. Zachodu pokazuje, że rozwój by był i to jeszcze szybszy niż w chorym ustroju gospodarczym niszczącym te polskie talenty. Mniejsza zresztą o to, oddali nas bolszewikom, to i musieliśmy żyć tak jak Moskwa pozwalała. Nadal jednak czcić nie ma czego, ani się z czego cieszyć.
    Co do rozwoju kultury, to weźmy pierwszy z brzegu, najprostszy przykład, Wisławę Szymborską. Podczas sowieckiej okupacji musiała pisać peany na cześć morderców, potem dopiero tworzyła poezję, za którą ją nagrodzono Noblem. Socrealizm? Chyba nikt go dziś nie chwali, funkcjonalny układ urbanistyczny Nowej Huty czy MDM, to jednak trochę mało, więcej było minusów, dużo więcej.
    Nawiasem mówiąc system nazistowski, gdyby przetrwał też by pewnie ewoluował. Hitler by w końcu zmarł, albo prędzej udałoby się wreszcie komuś zabić go (jak wg pewnych teorii jego kolegę z kotła w piekle, stalina), represje by zelżały, potem przyszłaby narodowo-socjalistyczna pierestrojka, może nawet byłoby lepiej, gdyby po okupancie zostało nam nieco niemieckiej dyscypliny, zamiast sowieckiego skorumpowania.
    Tak czy siak, czcić dziś nie ma czego.
  • Gość: 1925 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.13, 09:50
    A co do wyzwolenia - oczywiście, że to było wyzwolenie ! Ludzie się cieszyli, w
    > ywiezieni na roboty do Niemiec wracali do rodzin, nie trzeba było obawiać się ł
    > apanek, wywózek itd. Moja Babcia opowiadała jak ona i sąsiedzi witali ze łzami
    > w oczach wojska radzieckie, opowiadała jak sołdaci byli głodni - gotowali zupę
    -------------------------------------------------------
    a moi nie wrócili : z Katynia..
    i nie wracali z Niemiec przebywszy wprzódy droge z Oswięcimia do Niemiec;
    ci którzy wrócili, zagineli bez śladu lub dokonali zywota w więzieniach UB, NKWD, Służb Informacyjnych Wojskowych na usługach NKWD.
    Oczywiscie odpowiesz mi , ze moich bylo zdecydowanie mniej ?
    Ilością , jakosci nie zastąpisz ;
    zapytaj hodowców koni Donek o to, oczym okupanci niemieccy i rosyjscy doskonale wiedzieli ..i wiedzą.
  • agnostyk11 15.01.13, 10:29
    Szanowny bastianie. Dziwnie prowadzisz dyskurs. Najpierw, cytuję Ciebie:
    <a może by tak wielcy historycy z gimbazy poczytali coś w źródłach zamiast pisać głupoty o pisuarach, klerykałach i innych bzdurach (uprzedzając rzucanie na mnie błotem - w życiu nie zagłosuję na pis). Wiem, rozumiem, ciężko się literki składa w wyrazy jeśli to nie komiks.
    hmmm to może któryś z historycznych filmów dokumentalnych... nie będzie się trzeba męczyć a wiedza też się utrwali. na początek proponuję coś o różnicach między złymi Niemcami a dobrymi Rosjanami którzy Was wyzwalali. Dokument jest długi bo trwa półtorej godziny. Ale ostrzegam, mimo iż zaburzy Wam odrobinę ten Wasz złudny, fejsbukowo-marketowo-antyklerykalny świat, warto...> Pogrubienia moje!
    Czyli Ty wprowadzasz wątek "klerykalny" i "antyklerykalny" a potem wyrażasz głębokie oburzenie, że ktoś Ci na nie odpowiada. Poplatało Ci się coś?
  • bastian_pl 15.01.13, 11:14
    nie, nie... Proszę przeczytać najpierw wszystkie poprzedzające to zdanie wypowiedzi innych osób, a następnie ze zrozumieniem przeczytać słowa napisane przeze mnie:
    1)
    cyt" a może by tak wielcy historycy z gimbazy poczytali coś w źródłach zamiast pisać głupoty o pisuarach, klerykałach i innych bzdurach..."
    nie przytaczam wątków antyklerykalnych. Wnoszę o wypowiadanie się na temat a nie pisanie o bzdurach polityczno, klerykalno, bezrozumnych nie związanych z tematem. Bo co ma pis, po, sld, palikot, kościół, wierzący i niewierzący do sprawy tzw wyzwolenia?

    2)
    cyt" Ale ostrzegam, mimo iż zaburzy Wam odrobinę ten Wasz złudny, fejsbukowo-marketowo-antyklerykalny świat, warto..." A gdzież tu podnoszenie kwestii klerykalnych czy antyklerykalnych? sens zdania zawiera ostrzeżenie możliwości zmiany światopoglądu "nieletnich" (żeby nie określić ich dziećmi) i ich lukrowanego świata nieprzystającego do rzeczywistości. A przeszkadza Panu w tym zdaniu słowo antyklerykalny?? No przecież nie będziemy się chyba spierali jakie przekonania (wierzę głęboko, iż ku Pana wielkiej radości)
    na temat instytucji kościoła prezentuje znakomita większość młodego pokolenia.

    Szanowny Panie, a nie wydaje się Panu iż głupotą jest wyciąganie przy każdej okazji tematów kościelno-politycznych ? I to bez względu czy ma to cokolwiek z podnoszonym tematem wspólnego?

    P.S. Nie mam nic prywatnie do Ateistów, Agnostyków, Katolików, Prawosławnych, Muzułmanów, Buddystów i innych wierzących bądź nie, do czasu aż nie zaczynają obrażać moich uczuć religijnych. Wiara bądź jej brak to prywatna sprawa każdego i ani mnie ani nikomu innemu nic do tego.

    Pozdrawiam,
    Bastian

    A tedy im wyznam: Żem was nigdy nie znał; odstąpcie ode mnie, którzy czynicie nieprawość.
  • agnostyk11 15.01.13, 11:05
    Napisałeś:
    <nie wracali z Niemiec przebywszy wprzódy droge z Oswięcimia do Niemiec; >
    Pewnie wielu nie wróciło. Ja sam pamiętam dobrze ich marsz z Oswięcimia. Zimą. W Pszczynie!
    Moja mama zabierała mnie co tydzięń do piekarni gdzie odbierała (kupowała) przydział na kartki. Ponieważ Pszczyna była w "rajchu" to mieliśmy jako dzieci , między innymi, przydział jednego ciastka (nie wiem jak się ono nazywało - takie okrągłe żółciutkie wielkości spodka do filizanek) na tydzień. Po zakupach wyszliśmy za dzwi wyjściowe (były tam trzy schodki). Jak okiem sięgnąć stali, siedzieli ludzie w łachmanach ( pasiakach też). Kiedy najbliżsi zobaczyli w siatce mamy (wtedy siatki były ze sznurków) pieczywo, to w okamgnieniu ją rozszarpali i w tym moje ciastko. Rozpłakałem się. Cóż byłem dzieckiem. Póżniej z kolegami biegliśmy oglądać martwych więżniów przy drodze z kierunku Oswięcimia. Leżeli mniej więcej co 100 - 200 m. Najbardziej pamietam zwłoki kobiety, która po zastrzeleniu została zrzucona z mostku nad strumykiem i dookoła ( na lodzie) było pełno krwi.
    Dzisiaj nadal to koszmar, o którym bez wzruszenia się nie potrafię opowiadać.
    Kiedy po wojnie dowiedzieliśmy się o śmierci mojego brata w Maudhausen obraz tej kobiety automatycznie ukazywał sie z każdym wspomnieniem o nim.
  • plantin 15.01.13, 11:32
    gdzie chodzi o życie ludzkie - różnicować ilość i jakość ! Wnioskuję z Twojej wypowiedzi, że skoro Niemcy wymordowali 6 milionów Polaków - ale głównie "niskiej jakości" a Sowieci wymordowali kilkadziesiąt tysięcy "wysokiej jakości" - elit - to znaczy że ci drudzy są jednak gorsi ?!
    Życie prostego chłopa spod np. Garwolina jest tak samo istotne jak życie jakiegoś pana kapitana czy jaśnie hrabiego ! Poza tym cały czas epatuje się ludzi Katyniem, czy mordami tuż po wojnie niektórych członków polskich elit - otóż powiem Ci że wśród tych 6 milionów zabitych przez Niemców - było więcej członków polskich elit niż tych zamordowanych przez Sowietów i polskie UB !
    Ale powtarzam - dla mnie jest chore zestawienie ilościowe i jakościowe - życie każdy ma jedno i elita i prosty "ciemny" lud.
    Poza tym taka ciekawostka - członek jakiego znanego polskiego rodu magnackiego był w Katyniu i został jednak przez Rosjan zwolniony ? Dodam że ten ród tym dzisiaj jakoś się nie chwali !
  • Gość: AAA IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.13, 10:05
    ruscy jak weszli to traktowali dobrze polaków??? Chyba kpisz. To była wszystko kradnąca i gwałcąca dzicz. Dziadkowie opowiadali często o tym co ty nazywasz "wyzwoleniem". A najczęściej powtarzane zdanie brzmiało: niemiec uszanował ale zabił, ruski nie zbił ale ograbił, zgwałcił i pobił. Po wejściu rosjan zostało wszystko co nie było schowane zostało rozkradzione a jak przeszła armia to weszło nkwd i pierwsze co zaczęło robić to zastraszanie ludzi i wyłapywanie partyzantów, osób im pomagających oraz tych "zasłużonych" dla IIRP których niemcy przypadkiem jeszcze nie wyłapali. Czemu nie zabijali tak masowo: tylko i wyłącznie dlatego że większość potencjalnych "wrogów systemu" wybili już niemcy.
    Fakt, faktem ludzie się cieszyli jak dzieci gdy ich zobaczyli ale równie szybko ta radość się zmieniła w strach. Odzyskaliśmy wolność... hehehe wolność to odzyskali może tylko przysłani od ruskich polacy przeszkoleni do "przejęcia" władzy na zdobytych terenach. Nie łudź się dla ruskich tak samo jak i dla niemców byliśmy tylko obszarem który należało spacyfikować i eksploatować. Nie byliśmy nie jesteśmy ani nie będziemy przyjaciółmi rosjan - nawet idące z nimi wojsko polskie było dla nich podejrzane i się go obawiali.
    Kurki zabrali i oficer zapasy oddał, dobre sobie. A w której książeczce dla dzieci to przeczytałeś synku? Jak nie pamiętasz czasów komunizmu to poczytaj odrobinę książek historycznych dzieciaku zanim zabierzesz głos.
  • r_z 15.01.13, 10:45
    W związku z aktualnymi w tamtym momencie sojuszami i tym, że w 1945 r. byliśmy wymuszonymi aliantami sowiecka armia na tej części ziem polskich, które w ramach paktu Hitler-Stalin przypadły Niemcom zachowywała się dość wstrzemięźliwie, stąd oprócz obrazów gwałtów i grabieży były też te bardziej pozytywne. Prawdziwie zaś "rozwijali skrzydła" np. na Mazurach" (polecam film "Róża" Smarzowskiego) czy Śląsku. To była dzicz. Oczywiście o tym jak było naprawdę przez długie lata PRL-u W OGÓLE nie mozna było mówić - teraz wielu osobom, które wierzyły w tę propagandę (lub wręcz jej służyły) trudno się przyznać, że słuzyli kłamstwu. Dlatego też nie dadzą się łatwo namówić na czytanie książek i oglądanie filmów analizujących konkretne źródła historyczne bo to burzy ich obraz świata. Zadziwiające wręcz, jak łatwo niektórzy wypierają bezmiar zbrodni wobec Polaków dokonywanych przez sowietów na części Polski, którą okupowali od 17 września 1939 r. Eksterminacja polskich elit intelektualnych była identyczna u Niemców i u sowietów. A już mało kto wie, że jeszcze przed wojną w ramach "operacji polskiej" w latach 1937-38 Polacy byli traktowani jak później Żydzi przez Niemców - masowo mordowani (lub gdy mieli szczęście deportowani do Kazachstanu) tylko i wyłącznie ze względu na polską narodowość:
    wikipedia.org/wiki/Operacja_polska_NKWD
  • tyfusplamisty 15.01.13, 10:53
    Moja babcia, o której już pisałem wcześniej, mówiła zupełnie co innego i oceniała ich jako najgorszą swołocz z jaką przyszło jej się zetknąć. Mniejsza zresztą o licytowanie się babciami. Spisane wspomnienia z tamtych czasów idą w grube setki. Najlepiej poczytaj sobie Józefa Mackiewicza, który bardzo dogłębnie zanalizował to co się działo na terenach, na które wkraczali sowieci. To co piszesz o okupacji niemieckiej dotyczy również tej sowieckiej. Owszem różniła je skala, ale różniła je też jakość. Ta bolszewicka była dla nas gorsza, bo jak zauważył Mackiewicz właśnie "okupacja niemiecka robi z nas bohaterów, okupacja sowiecka robi z nas gó...". Powtarzanie po tylu latach, że wkroczenie bolszewików na nasze ziemie było wyzwoleniem dowodzi, że Mackiewicz miał całkowitą rację. Zrób sobie taki eksperyment myślowy. Skoro wejście sowietów na nasze terytorium miałoby być dobre, bo kończyło okupację niemiecką, to powiedz mi dlaczego nie świętujemy również 17 września? Na Boga! Przecież oni wtedy "ocalili" pół Polski przed nazistami. Pojmujesz to? Połowa ludności mogła dzięki tej bratniej pomocy uniknąć spotkania z hitlerowcami. Zatem to doskonała okazja do świętowania wg twojej logiki. Pozostaje też oczywiście pytanie, dlaczego w czerwcu `41 ci ocaleni tak wylewnie witali Niemców i to właśnie w nich chcieli w nich widzieć wyzwolicieli (w czym się oczywiście mocno przeliczyli).
  • tow_rydzyk 15.01.13, 10:48
    Nie usprawiedliwiam cierpień i upokorzeń jakim po powaleniu na kolana niemieckiego militaryzmu poddano wykrwawiony i właściwie bezbronny Naród Niemiecki zwłaszcza w końcu i tuż zaraz po zakończeniu działań wojennych .

    Porównując jednak wojenne zdjęcia, świetnie się prezentujących, ziejących germańską butą niezwyciężonych, od dzieciństwa wojskowo wydrylowanych, "obdarzonych skoszarowaną mentalnością" bezdusznych robotów w służbie 1000-letniej III Rzeszy i tych groteskowo “umundurowanych” niedożywionych, niedoszkolonych "obszarpańców" ze Wschodu odczuwam jednak pewną podświadomą moralną satysfakcję. Samozwańczy Herrenvolk otrzymał okrutną ale zasłużoną lekcję historii .

    Mam nadzieję, że "Dzicz ze Wschodu" wybiła z głowy wielkoniemieckim militarystom wszelkie mrzonki o ponownych wyprawach na Wschód w celach “pozaturystycznych” czy “pozahandlowych”.

    Cześć i chwała wszystkim żyjącym i poległym żołnierzom, którzy uratowali nas od totalnej biologicznej zagłady...

    www.eioba.pl/a/3wy5/zolnierze-skazani-na-cudzyslow#ixzz2I2IR6mQq
    Tekst linka
    Tekst linka
  • Gość: blebleble IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.13, 13:00
    władze polskie na emigracji wogóle nie liczyły się podczas ustalania granic między strefami wpływów ZSRR-USA-WB-Francji. Tak samo i przedstawiciele Polski z nadania ZSRR, chociaż z uwagi na wspólne rozgromienie Niemiec Stalin ich tolerował. Dlaczego USA-WB-Francja nie rozmawiała z Kaczorowskim i innym co w 1939 roku przez Zaleszczyki bryknęli na zachód. Tak więc Polacy wtedy nie wiele mieli do powiedzenia .
    Co do ziem północnych i odzyskanych, to były ziemie III Rzeszy i tam, jak to normalnie się dzieje na świecie, zwycięzca ma gdzieś jakiekolwiek konwencje, tym bardziej, że nadludzie z III Rzeszy traktowali Rosjan jak podludzi (Polaków też) i brali odwet na mordercach swoich bliskich czy bliskich swoich krajan. Straty ludnościowe w ZSRR w II wojnie to ponad 20 mln obywateli. Niestety ale straty Niemców razem z Polakami są mniejsze. Owszem, jest tego aspekt moralny, ale wojna jest wojną i zwycięzców nikt nie sądzi. Umarłym oddać cześć, a żywi nie zajmą się przyszłością a rozdrapywaniem dawnych ran, tym bardziej, że wielu nawet nie pamieta tych czasów. Niektórzy z krzykaczy na tym forum powinni wiedzieć, że nawet plemniki ich ojców, które ich stworzyły, też nie znały tych czasów. Sarzy ludzie bardzo konfabulują, a jak naogladają się telewizji, to im się zdaje, że to własne życie.
    Lepiej dajmy temu spoków, a współcześni histerycy po wsp, aś - też g.... wiedzą bo w d.... byli.
  • r_z 15.01.13, 13:33
    Z jakim Kaczorowskim?:)
    Pisałem o ziemiach niemieckich, na których mieszkali Polacy, Mazurzy.
    Straty ludnościowe ZSRS (to nie tylko Rosjanie) wynikały z polityki Stalina (u nas ljudjej mnoga) - co wymagałoby dłuższej analizy
  • Gość: smurfmadrala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.13, 13:38
    Polska była od wieków poddawana rozbiorom, z wielu, wielu prób
    doszło do trzech bandyckich rozbiorów,
    II wojna , 1 i 17 .IX.1939 była rozbiorem IV rosyjsko-niemiecko-socjalistycznym,
    peerel był kolejnym półrozbiorem tym razem jednego zaborcy.
    Odwieczni, fałszywi "przyjaciele" nigdy nie pogodzą się z Niepodległą Rzeczpospolitą!
    Kurica nie ptica, Polsza nie zagranica.
    Jesteśmy nieustannie pod straszliwym naporem obcych nacjonalizmów,
    obce media,finansiści i politycy sprzedajni NAKAZUJĄ nam myśleć
    pozytywnie, internacjonalnie, multikulti,tolerancyjnie,
    "polskość to nienormalność", "Polska to dziki kraj", "jesteście Jewropejczykami"
    "Jewropa da sie lubić", "musimy pogodzić się z utratą ", itd.
  • Gość: smurfmadrala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.13, 14:14
    Kiedyś politrucy Związku Socjalistycznych Republik Ekogejskich
    wciskali kit o "Europie małych ojczyzn",
    teraz już jesteśmy jedną , wielka "rodziną".
  • tyfusplamisty 15.01.13, 14:35
    Ty wypisujesz takie mądrości chłopka-roztropka. Powiedz mi, co ma niby wynikać dla tej dyskusji z faktu, że alianci nas oddali sowietom (chyba nikt tu tego nie kwestionuje)? Że mamy się cieszyć z 15 stycznia? Gdzie tu związek przyczynowo-skutkowy?
    W jednym masz rację, że zwycięzców nikt nie sądzi, tyle, że powtarzasz to, ale nie wyciągasz żadnych wniosków. A postawa tych właśnie, którzy chcą świętować dzisiejszy dzień jest pokłosiem tej zasady. Przecież zwycięskich sowietów nie sądzono w Norymberdze i właśnie ich wersja historii jest do dziś wbijana mechanicznie do głów. A nauka historii nie jest po to, żeby sobie jałowo rany porozdrapywać, jak twierdzisz, ale żeby się nauczyć na błędach, by nie popełniać ich w przyszłości. A polityka w końcu IIRP i w czasie wojny była jednym wielkim pasmem błędów. Taka nauka jest zatem bardzo użyteczna, wbrew temu co usiłujesz twierdzić ty i twoi pobratymcy w bezmyślności, ci od haseł "wybierzmy przyszłość", czy "ciepła woda w kranach tu i teraz".
    Twierdzenie, że nie może dyskutować o wojnie ten, kto jej nie pamięta jest tak głupie, że idiotyzmem byłoby próbować wyjaśniać dlaczego.
  • r_z 15.01.13, 15:08
    tyfusplamisty - nic dodać nic ująć. Wszystko jest historią - również to co wydarzyło się przed chwilą - i wszystko jest ze sobą powiązane. Szukanie prawdy dotyczącej naszej historii zdecydowanie pomaga zrozumieć to co dzieje się teraz - im ktoś jest mniej świadomy historycznych uwarunkowań tym więcej jest podatną na różne manipulacje bezwolną kukiełką.
    Wystarczy minimum refleksji, żeby zobaczyć, że to czego teraz doświadczamy jest prostą konsekwencją decyzji i wydarzeń wcześniejszych - czasem bardzo odległych w czasie.
    Warto dodac przy tym, że Niemcy i Rosjanie bez skrupułów prowadzą intensywną politykę historyczną - nam zaś intensywnie się wmawia, żebyśmy "nie oglądali się w przeszłość".
  • tyfusplamisty 15.01.13, 17:03
    My dyskutujemy o historii nie tak dawnej, a już mędrki wołają "historia dla historyków!", "nie oglądać się w przeszłość!". Pisałem tu już wyżej o tym, jak ważną datą do świętowania czynią Rosjanie wypędzenie Polaków w 1612 r. To jest dopiero niepotrzebne roztrząsanie przeszłości, można by powiedzieć. I co, robią to z głupoty? A gdzie tam, definiują tym samym niebezpieczeństwa, wskazują linię, od której nie można odstąpić. Przecież wtedy historia mogła potoczyć się inaczej. Gdyby ich wtedy "zainfekować" katolicyzmem i duchem wolności, to Rosji w dzisiejszym kształcie, z ich mongolsko-zamordystycznym dziedzictwem by nie było. Dlatego tak okrutnie rozprawili się z Rzeczpospolitą Nowogrodzką, dlatego zawsze bili w naszą Rzeczpospolitą i dlatego tak bardzo podkreślają ważność wyzwolenia się spod jej krótkiej dominacji. I nikt tam nie biadoli o roztrząsaniu spraw sprzed czterech wieków.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka