Rodzina oskarża szpital. Bardzo go bolało, lały... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
        • Gość: karina IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.13, 21:28
          DO goscia ;;ANIA ;;;czytajac twoj komentarz ;;rozsmieszylas mnie ;; jednoczesnie zdenerwowala ;;ta rodzina nie wykorzystala sluzby zdrowia ;;to personel wykorzystal okazje na odpoczynek ;;i stad sie wzielo to zaniedbanie ;;zapewne ten czlowiek w tych ostatnich chwilach cierpial tymbardziej tym odlezynom ;;dzieki temu niby wspanialemu pesonelowi ;;;;jednoczesnie zaznaczam iz nie oceniajmy jednakowa miarka caly personel ;;pozatym p. ANIU wlasciwa opieka pacjeta z roznymi chorobami ;;a na dodatek z zapaleniem oskrzeli to nie w domu ,,tylko w szpitalu ;;prosze nie mylic pojec ;
      • Gość: kagie IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.13, 15:51
        Zgadzam sie z Tobą w 100%, mam takie same doświadczenia..
      • Gość: Naiwności IP: *.xdsl.centertel.pl 28.01.13, 16:42
        Dostaniesz powitalnie pyralgine "harpunem" w 4 litery to ci "atmosfera strach" łzami zajdzie i odechce się kozaczenia na "prawnika". Poza tym weryfikacja "kto jest kto" zajmuje chwile, no ale pomysły "chłopków-roztropków" jak wyegzekwować "należne" zawsze są zabawne :)
        • Naiwności-tak się składa, że na prawdę jestem prawnikiem i znam prawa pacjenta, także, jeśli się ze mną spotkasz w szpitalu, to nie zachowuj się tak, jak zwykle zachowujesz się w stosunku do pacjentów,ok?;)
    • @macois261 - wracaj do swojego królestwa. Widać nie dorosłeś do bycia częścią społeczeństwa. Troszkę szacunku do osób których nie znasz szczeniaku. Nie każdego stać na to, żeby wziąć prywatną opiekę do domu. Poza tym, chyba nie po to płaci się ZUS, żeby na starość być poniewieranym ? Chyba nigdy nie byłeś w polskim szpitalu...
    • Gość: kagie IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.13, 15:45
      Ile masz lat , koleżanko. pewnie 20+, i nigdy nie opiekowałaś się obłożnie chorym . Bardzo łatwo osądzać w tym wieku innych. A nie pomyślałaś ,że czasem cos przekracza ludzkie możliwości i że opieka w domu nad osobą z rakiem , która ma zapalenie oskrzeli nie jest możliwa? W razie śmierci w takim przypadku przyjeżdza młody-gniewny lekarz pogotowia i oskarża o nieudzielenie pomocy . Ktoś kto nie opiekował sie ciężko chora osobą w domu przez lata niie wie oczym mówi
    • fajnie że sobie tego funkcjonariusza publicznego załatwili. Strach sie teraz odezwać do pielęgnarki bo jeszcze się okaże że to atak na funkcjonariusza.
    • ....umiera.
    • Szkoda mi ciebie...
    • pielęgniarki narzekają, że mają dużo pracy - a prawda jest taka, że gdyby wykonywały ją porządnie, miałyby jej o wiele mniej. Lekarze narzekają, że pacjenci i rodzina są roszczeniowi i niegrzeczni - gdy ludziom puszczają nerwy, mogą użyć wulgarnych słów. Polscy lekarze uważają, że pacjent to ciągle zawszony i niepiśmienny chłop pańszczyźniany, z którym nie ma sensu rozmawiać, i traktują chorych jak mechanik traktuje zepsute maszyny - nie rozmawiają z chorymi, nic im nie wyjaśniają. A potem się dziwią. Rodzinę przeganiają, nie rozmawiają, bo ponoć nie mają czasu (na pogaduchy przy torcie podarowanym przez pacjentów mają czas), nie rozumieją, że rozmowa z pacjentem i bliskimi to część leczenia. Zakaz odwiedzin z powodu grypy - bardzo wygodny, nikt po oddziale się nie kręci i nie patrzy personelowi na ręce. A co by się stało, gdyby szpital umówił się z rodziną, że codziennie ktoś będzie przychodzić, pod warunkiem że ten ktoś nie będzie mieć żadnych objawów grypy? Takich świństw, jakie można złapać w szpitalu z powodu fatalnych warunków sanitarno-higienicznych, nie przyniesie się z miasta. Jestem przekonana, że tym panem nikt się nie opiekował, niech sobie umiera. Każdy polski lekarz i każda polska pielęgniarka powinni przejść kurs rozmowy z pacjentem i rodziną. A przede wszystkim uzmysłowić sobie, że chory to też człowiek.
    • Czytam niektóre ,,komentarze,, i jestem pewny,że pisali je pracownicy tej wykańczalni, bo szpitalem trudno to nazwać !!! Dobrze,że rodzina chociaż zrobiła zdjęcie lecz szkoda, że nie nagrała nieżyjącego już Pana ,,Józefa,, nawet zwykłym telefonem komórkowym !!! To byłby dodatkowy, bardzo mocny dowód na złą ,,opiekę,, w tej placówce[internie] !!!
    • Poczekaj, aż Ty będziesz stary i będziesz potrzebował odsysacza to flegmy (standard w zapaleniach dróg oddechowych u osób niesprawnych). Jeśli rodzina będzie Cię trzymać w domu, będziesz marzył o szpitalu i specjalistycznym sprzęcie. Że też najwięcej do powiedzenia mają ludzie bez jakiejkolwiek wiedzy na temat, na który koniecznie chcą się wypowiedzieć.
    • Dyrektor, ordynator i leniwy personel - na bruk i płacić odszkodowanie z własnej kieszeni, a nie z polisy szpitala.

      Straszenie rodziny prokuratorem to ma znamiona gróźb karalnych.
    • Gość: Leszek IP: *.sta.asta-net.com.pl 28.01.13, 16:09
      Jesteś ułomnym człowiekiem.Pewnie jesteś debilnym, podrzędnym lekarzem.Pamiętaj jednak idioto,że i ty przy odrobinie szczęścia będziesz stary i co wtedy?Skąd wiesz dla czego ten człowiek wymagał hospitalizacji?Znasz jakieś szczegóły ?
    • Gość: zła IP: *.toya.net.pl 28.01.13, 16:15
      głupi jesteś strasznie !
      mój tata też umarł na raka i wiem że pacjenci w ostatnim stadium tej choroby są całkowicie lekceważeni przez pielęgniarki,mój tata też leżał nago bez prześcieradła wołający o picie bo nic mu pielęgniarki nie podawały
      a jak możesz zatrzymać chorego z zapaleniem płuc lub oskrzeli w domu ?puknij się w głowę i zmień lekarza i nie osądzaj pochopnie ludzi,bo opieka nad osobą umierającą świadomie, a tak się umiera na raka jest czymś co nigdy się nie zapomina i zmienia życie na zawsze i stosunek do życia
    • Najprawdopodobniej rodzina nie była świadoma tego jak wygląda terminalne stadium choroby, na którą cierpiał ich bliski. W takich sytuacjach pogorszenie może nastąpić z dnia na dzień, chory zmienia się, wyniszcza błyskawicznie. Przy guzie mózgu dochodzą zaburzenia świadomości itp. Może szkoda, że pacjent nie trafił na oddział medycyny paliatywnej czy do hospicjum, gdzie personel specjalizuje się w opiece nad takimi pacjentami a i w pracy z rodzinami w podobnej sytuacji. Zachowanie bliskich chorego było niestosowne, zarzuty wobec personelu najprawdopodobniej bezpodstawne. Ale to mógłby być punkt wyjścia, trudny bo trudny, do konstruktywnego dialogu.
      • Gość: eksia. IP: *.play-internet.pl 28.01.13, 16:43
        oko-horusa napisał(a):

        >... Może szkoda, że pacjent nie trafił
        > na oddział medycyny paliatywnej czy do hospicjum, gdzie personel specjalizuje s
        > ię w opiece nad takimi pacjentami a i w pracy z rodzinami w podobnej sytuacji.

        Zapalenie oskrzeli chyba nie wymaga hospicjum, chyba, że mnie inaczej uczyli

        > Zachowanie bliskich chorego było niestosowne, zarzuty wobec personelu najprawdo
        > podobniej bezpodstawne.

        Taaa, oczywiście, biedny personel. Najłatwiej swoje błedy chronić statusem "funkcjonariusza". Jeszcze może im broń palną przyznać, to by szybciej pacjentów wykańczali.
        • Nie widzę problemu w możliwości leczenia zapalenia oskrzeli u chorego terminalnego na oddziale opieki paliatywnej. Proszę jednak pamiętać, że taki chory ma specyficzne potrzeby związane z opanowaniem objawów choroby zasadniczej, co nie jest bez znaczenia na przebieg np. infekcji. Pozdrawiam.
          Gość portalu: eksia. napisał(a):

          > oko-horusa napisał(a):
          >
          > >... Może szkoda, że pacjent nie trafił
          > > na oddział medycyny paliatywnej czy do hospicjum, gdzie personel specjali
          > zuje s
          > > ię w opiece nad takimi pacjentami a i w pracy z rodzinami w podobnej sytu
          > acji.
          >
          > Zapalenie oskrzeli chyba nie wymaga hospicjum, chyba, że mnie inaczej uczyli
          >
          > > Zachowanie bliskich chorego było niestosowne, zarzuty wobec personelu naj
          > prawdo
          > > podobniej bezpodstawne.
          >
          > Taaa, oczywiście, biedny personel. Najłatwiej swoje błedy chronić statusem "fun
          > kcjonariusza". Jeszcze może im broń palną przyznać, to by szybciej pacjentów wy
          > kańczali.
      • Gość: wjr IP: *.axelspringer.pl 28.01.13, 17:54
        skąd ten urzędowy język, jesteś z agencji pr-owskiej współpracującej ze szpitalem?
    • takich problemów. Rodzina zapłaci za opiekę i z głowy.
    • Gość: Inka IP: *.play-internet.pl 28.01.13, 16:39
      konsekwentna napisała:

      > Takie typowe polskie gnoje- zamiast siedzieć przy tatusiu i go pielęgnować, alb
      > o zabrać go do domu- przecież wiadomo, że człowiek umiera i nikt go nie uzdrowi
      > , pozbywją się go na święta i jeszcze się awanturują.


      gnido pielęgniarska, naucz się czytać ze zrozumieniem, im chodzi o to, że takie gnidy jak ty nic nie zrobiły żeby człowiek umarł godnie.

      > Wiadomo, że obłożnie chory dostanie w szpitalu odleżyn, bo opieka nie jest
      > wystarczająca.Szpital ratuje
      > życie, a pielęgnuje. Ale od tego jest rodzina, wiadomo, operacji nie zrobią, a
      > le pupę powinni umyć i posmarować. Okropni ludzie.

      Okropni, nie ludzie, tylko bydło, to personel tego oddziału. rodzinie zakazali wstepu, a sami człowieka wykończyli.
      • Gość: Polka katoliczka ? IP: *.xdsl.centertel.pl 28.01.13, 17:04
        Prawda jest taka że co rok w okresie świąt, ferii i wakacji pogotowie ratunkowe dostaje mnóstwo wezwan do starych, obłożnie chorych ( według twierdzenia kochającej wnuczki/syna/córki)osób, których to "kochająca" rodzina na wszelkie sposoby próbuje "przenieść" do szpitala. 90 % przypadków jest to próba pozbycia się "nieestetycznego" członka rodziny (często jak najbardzie sprawnego fizycznie i umysłow) na okres od 7 do 14 dni a najlepiej miesiąca - dłużej już nie bo emerytura/renta "dziadka" jest bardzo porządana.

        Miejsce przewlekle chorego, umierającego jest w domu ( o ile ktoś potrafi mu zorganizować opiekę) w innym wypadku tylko hospicjum sprosta specyficznym "wymaganiom" i żadne zaklinanie rzeczywistoci tego nie zmieni.

        p.s Lem miał racje czego wybitnym przykładem jest "Inka"
        • Gość: grazka IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.13, 19:24
          do POLKA KATOLICZKA ;;;;;;;;;;;to moze teraz wytlumaczysz ;;;rodzina nie wyjechala nie pozbyla sie ;;na Swieta ;;bo od WIGILI przez caly okres Swiat ;;az do dnia zakazu z powodu grypy rodzina byla od rana do wieczora z chorym cala rodzina zmieniali sie nie zostawiali go ani na chwilke samego ;;jedynie na noc ;po zakazie z powodu grypy tez wchodzili jednak raz dziennie i nie na dlugo ;;chory byl przewieziony z zapaleniem oskrzeli ;;rodzina caly czas dbala o niego ,,wczesniej w domu z pomoca pielegniarki z hospicjum ;;pobyty szpitalne przy chorym codziennie trzy razy dziennie ;;polegaly na oklepywaniu ,,masowaniu podnoszeniu ;;napojeniu chorego ;;czynnosci higieny osobistej ;;przytuleniu chorego ;;wiec najpierw zastanowcie sie o czym piszecie ;;
    • Pielęgnowany w szpitalu pacjent ma odleżyny?? Żądam stanowczo podwyżek dla lekarzy!
    • Drodzy redaktorzy,
      przed napisaniem takiego artykułu warto dogłębniej zbadać sprawę!!!! To bardzo medialne obsmarować "bezwzględny i okrutny" personel szpitala. Skarżąca powiedziała, że byli "zaniepokojeni" zdrowiem ojca, a personel złożył od razu zawiadomienie do prokuratury. Przecież rodziny wszystkich pacjentów są zaniepokojone, a jakoś nikt takich doniesień nie składa. Łatwo sobie wyobrazić, że była tam jatka!!!! Pomyślcie o tym, zanim rozpętacie kolejną "aferę"
    • Gość: Jolka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.13, 17:03
      Potrafisz czytać ZE ZROZUMIENIEM?
      Nie rozumiesz, że dopóki można było wchodzić na oddział to rodzina opiekowała się, myła chorego i robiła przy nim wszystko co trzeba?
      Poczytaj analfabetko jeszcze raz i może w końcu dotrze też do ciebie, że przy zapaleniu płuc czy oskrzeli przy współistniejącej tak śmiertelnej chorobie jak nowotwór NIE MA MOŻLIWOŚCI LECZENIA CHOREGO W DOMU.
      Doucz się się chociaż minimalnie a później otwieraj pysk.
      • >>współistniejącej tak śmiertelnej chorobie jak nowotwór NIE MA MOŻLIWOŚCI LECZENIA CHOREGO W DOMU. <<
        a jakie byly szanse na wyleczenie w pińczowie?
        caly czas chodzi tylko o godną śmierć i przestań obrażać innych może i pracują w tym szpitalu może na tym oddziale a może sprawia ci to przyjemność ?
    • to nie jest żadna agresywna postawa rodziny !!
      co za idiota pisze takie rzeczy ! jeśli pacjent w czasie pobytu w
      szpitalu nabawia się odleżyn i pękajęących ran pod "opieką" lekarzy
      to czyja to wina ?! Może tego pacjenta ,bo po 80 -tce ,to nie warto
      go leczyć ,nie warto mu pomóc umrzeć bez bólu ,niech staruszek cierpi !
      Tak ?? Pielęgniarki i lekarze zapewne nie dostali torby z prezentami i
      wypchanej koperty . Bez tego nie ma mowy ,nie leczą !! co za ujowa ""służba zdrowia"" !!!
      Rodzina tego pacjenta powinna tę sprawę zgłosić do prokuratury a najlepiej do dr.
      Ryszarda Frankowicza tel.602 13 31 24 od 10-12 .
    • Gość: gmozabijadna IP: *.hsd1.il.comcast.net 28.01.13, 17:16
      polacy mysla ze szpital leczy... a moze by tak zaczac dbac o zdrowie leki nie daja zdrowia tylko usmierzaja symptomy trujac organizm jednoczesnie, najwazniejsze dla zachowania zdrowia to nie jesc pszenicy i cukrow ktore powoduja cukrzyce a jak jest juz cukrzyca to rany sie nie goja wszystko gnije i wtedy jest juz za pozno choc mozna to odwrocic
      wiecej tu
      mercola.com
      • Gość portalu: gmozabijadna napisał(a):
        > a jak jest juz cukrzyca to rany sie nie goja wszystko gnije


        Dawno juz nie czytalam wiekszego idiotyzmu... :/

        --
        [img]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg[/img]
        Charty
      • Nie życzył bym Panu(i) aby znalazła się w tak "komfortowej sytuacji" w jakiej się znalazł ten pacjent. Wiadomo, że w domu nie ma takich warunków aby udzielić fachowej pomocy przy powikłaniach, które następują przy różnych schorzeniach. Obojętność personelu jest znana w każdym szpitalu i nie tylko.W końcu poco płaci się zdrowotne i różne takie pośrednie podatki? By mieć zapewnioną opiekę zdrowotną w każdej sytuacji, co zapewnia Konstytucja RP. Po podwyżki wszyscy wyciągają łapy ale podstawowej opieki nie ma, niech się martwi każdy za siebie, czego życzę wypisującemu te bzdury. Personelem od dyrcia w dół powinien zainteresować się prokurator z urzędu i odpowiednie instytucje od etyki lekarskiej. Chorujesz jesteś sam temu winien. Może przydarzy się coś takiego dyrektorowi. lekarzom i "panią" pielęgniarkom.
        • Ciekawi mnie skąd się bierze taka tendencyjna odpowiedź na mój wpis? Skąd stwierdzenie, że "obojętność personelu jest znana w każdym szpitalu"? Czy odpowiadający/a był/a w każdym szpitalu w Polsce i zaznał/a osobiście tej obojętności czy powtarz tylko zasłyszane plotki? Dlaczego odpowiadający/a obraża mnie stwierdzeniem o pisaniu bzdur i życzy mi wszystkiego najgorszego. Niech się odpowiadający/a pokusi i zbierze inne opinie o oddziale tego szpitala, w którym ja przebywałem i opisałem. Może warto sprawdzić kto mówi prawdę? Pozdrawiam serdecznie z przyjacielskiego Centrum Rehabilitacyjnego w Piaskach
    • Pacjent w wieku 82 lat, z rakiem mózgu mimo zapalenia oskrzeli nie powinien byc oddawany przez rodzine do szpitala, bo co mu szpital mógł pomóc? Dziwne, że go w ogóle przyjęli. Antybiotyk można było podawać w domu, a przy okazji opiekować się chorym. Nie widzę dużej winy szpitala, chociaz mam krytyczny stosunek do lekarzy.
    • "A ordynator przekonuje, że odleżyny pojawiają się nawet mimo najlepszej opieki. - To na pewno nie jest objaw zaniedbania - mówi Dymek."

      A to ciekawostka, wielu widzialem przewlekle chorych i jednak bez odlezyn, trzeba sie jednak opiekowac i sprzetu uzywac, sa np. materace przeciwodlezeniowe.
    • Nie znam tego szpitala więc trudno odnieść się do tego przypadku. Sam osobiście byłem w szpitalu 14 dni w grudniu ubiegłego roku na oddziale udarowym po przebytych dwóch udarach mózgu. Oczywiście w szpitalu "wylądowałem" przywieziony karetką ratownictwa medycznego. Ten szpital to Szpital Wojewódzki przy ul. Juraszów w Poznaniu. Musze stwierdzić, że tak wspaniałej opieki na tym oddziale w tym szpitalu nigdy bym się nie spodziewał bazując na panującej opinii o służbie zdrowia. Nie tylko wspaniała opieka ale wspaniała atmosfera tam panująca przyczyniła się do tego, że opuściłam szpital przywrócony w 95% do pełnej sprawności - to zasługa wszystkich tam pracujących, od personelu sprzątającego, wspaniałe do pielęgniarki i pielęgniarzy do ordynatora. Obecnie przebywam na rehabilitacji w Bonifraterskim Centrum Rehabilitacji w Paskach, gdzie również spotykam się ze wspaniałą opieką rehabilitacyjną. Z tego wynika, że powszechna opinia o służbie zdrowia jest mocno wypaczona i wyrządza wielkie szkody personelowi medycznemu. Wpychanie wszystkich przypadków do jednego worka to najgorsze co może być. Dlaczego nie pokazuje się dobrych przykładów, tylko skrajnie negatywne. W opisanym przypadku tytuł artykułu jest jednocześnie oskarżeniem, jest jednostronny. gdyby (teoretycznie) prowadzone dochodzenie wykazało rację dla szpitala a nie dla rodziny pacjenta to kto napisze artykuł prostujący (bardzo dużymi literami) i kto przeprosi szpital?. Może lepiej byłoby napisać "Konflikt rodziny pacjenta z dyrekcją szpitala"./ Poddaję ten temat pod dyskusję
    • Panie ordynatorze!
      Moja mam opiekowala sie dziadkiem po wylewie przez 8 dlugich lat. Dzieki pomocy, poswieceniu i milosci nie mial zadnych odlezyn! Wiec niech pan nie klamie wciskajac ludziom kit, ze odlezyny niby to musza sie pojawic! Nie musza, a jak pan tego nie wiesz, to won do szkoly, douczyc sie!
      • Skąd wpisujący wie, że ordynator tak powiedział, to było stwierdzenie jednej ze stron konfliktu. Nie można wydawać wyroków bez zbadania sprawy i operać się tylko na opisach żądnych sensacji dziennikarzy. Pozdrawiam
    • Panie Ordynatorze. Odleżyna u pacjenta leżącego w szpitalu (której nie miał w momencie przyjmowania) jest niestety zaniedbaniem (powikłaniem wynikającym z niedostatecznej opieki nad ( najczęściej) obłożnie chorym pacjentem. Więc proszę niech Pan nie mówi na czarne białe. Jeśli Pan tego nie wie, to proszę to przyjąć do wiadomości. A argumenty, że jest ciężko itd. to można sobie w buty wsadzić. Rozładowywać węgiel na bocznicy kolejowej też jest ciężko...
    • Niniejszym pragnę poinformować polskich lekarzy i pielęgniarki że istnieje coś takiego jak materac przeciwodleżynowy.

      Podłącza się to do kompresora dmuchającego powietrze a kompresor do prądu. Materac jest podzielony na komory z których jedne są nadmuchane a drugie nie. Co jakiś czas następuje zamiana nadmuchanych komór. W skutek tego ciało pacjenta jest masowane, nie są uciskane ciągle te same partie ciała i odleżyny nie powstają.

      Koszt - od Chińczyka hurtowo coś około 100 zł.

      Ale jak widać niektórzy zatrzymali się na etapie średniowiecza.
    • Gość: Andrutos IP: *.150.akron.net.pl 28.01.13, 17:38
      Nic nie rozumiesz. Może jesteś jeszcze młody i nie przeżyłeś śmierci bliskich, może jesteś po prostu niemądry. Jak chory jest w domu i jego stan się pogarsza to dzwonisz na pogotowie. Pogotowie najczęściej takie przypadki zawozi na internę.
      A tam jest ogólnie strasznie. Starszych, umierających ludzi traktuje się źle, się a jak pacjent nie mówi to już szczególnie. Ta historia, opisana w artykule szczególnie mnie nie dziwi. Sam widziałem staruszki czekające przez sześć godzin po uszy we własnych odchodach aż następna zmiana pielęgniarek ją umyje podczas porannego obchodu. Starsi niedołężni ludzie są siłą karmieni przez znudzone pielęgniarki. Wyfiołkowana lekarka w pełnym makijażu, z tipsami, łańcuszkami i pierścionkami zerka na kartę gorączkową i ucieka. Byle dalej od tych strasznych umierających pomarszczonych staruszków. Odleżyny to standard. Lekarze, opędzający się od natrętnych rodzin chcących dowiedzieć się czegokolwiek o stanie zdrowia bliskich. Ordynator interny przechadzający się ze swoim dworem korytarzami nigdy nie ma na nic czasu, zawsze zajęty. Tak wygląda szpital w Polsce. Niestety.
    • Trochę wiem jak to działa, bywam w pewnym, bardzo przyzwoitym, prywatnym domu opieki. Rodzina oddaje babcię w stanie totalnej rozsypki, bez kontaktu, odleżyny to za mało powiedziane, gnijącą żywcem, płacą 2500 miesięcznie, a po kilku tygodniach zdziwienie - dlaczego babcia nie śpiewa, nie tańczy i nie chce grać w piłkę - gdzie ta opieka? Gdzie ta medycyna?
      A co do wątku płacenia składek ubezpieczeniowych - najgłośniej " o swoje" upominają się tak zwani bezrobotni i tak zwani rolnicy.
      Może w tym konkretnym przypadku nie mam racji, ale co do trendu mam pewność.
    • Gość: dsa IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.13, 17:40
      Gnoju, opiekowałeś się kiedyś chorym na raka?
      Ja się opiekowałem. I gdyby nie szpital jego umieranie z pewnością było by większym koszmarem niż to co przeżyliśmy razem w szpitalu. Tylko trzeba trafić na normalnych ludzi, którzy w umierającym nie widzą tylko przyszłych zwłok.
    • Skąd ja to znam... i wierzę rodzinie. Tak było - doświadczenie mnie to mówi. A mam takie, mam...
    • Gość: aga23034 IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.13, 17:47
      Macius261
      Poczekamy jak sam będziesz w takiej sytuacji!!!! wtedy zobaczysz jak to jest. Niestety w chorobach nowotworowych mimo najlepszej opieki w domu są chwile, gdzie trzeba oddać chorego na oddział bo stan pacjenta tego wymaga, ale co Ty możesz o tym wiedzieć?
    • Przecież ten artykuł już był parę dni temu - po co go puszczacie od nowa? Jest jakiś follow-up, czy tematów polskim realu brakuje?
      • Gość: grazyna IP: *.adsl.inetia.pl 10.02.13, 15:55
        DO szarego 212 ;;;;;;;;;; to jest najbardziej temat na miejscu bardzo wazny i powinno sie o tym mowic ; i pisac ; i naglasniac ;; bo nie po to wiekszosc ludzi pracuje przez cale zycie .. by w koncowej fazie zycia cierpiec i byc traktowany jak tredowaty , chociaz i takich ludzi powinno sie traktowac po ludzku ;;ktos kto pracuje przez ponad 40 lat w jednej firmie i praktycznie nie korzysta ze sluzby zdrowia ..az w koncu przyjdzie ten czas ;;to tak sie ludzi traktuje ?????????/a gdzie sa te ;;; skladki ;;;;;; ;;; z tamtych lat ;;bo przeciez szkoda srodkow na wykonanie dokladnych badan czy opieki w ostatnich dniach zycia ;; gdzie sumienie ludzkie ,,gdzie etyka lekarska i pielegniarska ;;wszyscy jestesmy tylko ludzmi ,, nie wazne czy to biedny czy bogaty ;;czy tez na stanowisku czy to murarz ,,odnosnie tego artykulu to ja najlepiej wiem jak bylo ,,wiec jesli ktos nie wie konkretow ,, wiec niech sie powstrzyma od wypowiedzi ;; CORKA ;;
    • Nie rozumiem co niektórych z Was. Czy nie rozumiecie, że czasem trzeba oddać chorego na oddział? w domu nie można podawać niektórych leków, zwłaszcza tych przy takich schorzeniach. To nie są zwykłe antybiotyki przecież! tylko lekarz dyżurny w szpitalu ma uprawnienia do podawania takich specyfików. Poza tym czy ktoś z Was chciałby leżeć zamiast tego pana? chyba nie. Fajnie jest krytykować, prawda? Sama pracuję w lubelskim szpitalu. Teraz gdy oddziały są zamknięte przez reżim sanitarny to opieka medyczna jest w stanie krytycznym. Rodziny, które przychodziły bardzo nam pomagały, teraz ledwo się wyrabiamy. Są pielęgniarki i pielęgniarki (jak w każdym zawodzie). Jedne robią wszystko by tym ludziom pomóc, inne odbębnią swoje i mają generalnie w poważaniu co dalej będzie bo "one zrobiły swoje". Tych pierwszych jest garstka, a tych drugich duża większość. I jeszcze jedno: nie zgadzam się ze stwierdzeniem pana doktora, że odleżyny zawsze są. NIEPRAWDA! przy odpowiedniej opiece , dokładnej kosmetyce i pielęgnacji oraz pilnowaniu systematycznych zmian pozycji leżącego pacjenta nie ma odleżyn i nie będzie!
      co jest ważniejsze: zapewnienie dobrej troskliwej opieki, godnej śmierć jeżeli już? czy personel medyczny, który odwala pańszczyznę, bo jest chroniony durnymi przepisami? czy człowiek chory na raka musi być już od progu skreślany z obowiązków personelu? dlaczego? bo się nie opłaca, bo i tak umrze? a nie może umrzeć godnie otoczony opieka i pomocą ?
      --
      Pani Dziobek
      • Gość: KSENIA IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.13, 21:38
        DO PANI DZIOBEK ;;;DROGA PANI ZGADZAM SIE Z PANIA W ZUPELNOSCI ;;PODKESLAM ROWNIEZ ,,ZE NIE MOZNA OBWINIAC WSZYSTKIE PIELEGNIARKI ;;OCENIAC I STAWIAC W ZLYM SWIETLE ;;MOZEMY OCENIC TYLKO TE KTORE ZNAMY ..CZESTO TE KTORE ODWALAJA tz. PANSZCZYZNE ;;SA PERFIDNE ,,ZAKLAMANE ,,WREDNE ...DRWIACE Z CZLOWIECZENSTWA ;TYMBARDZIEJ NASZYCH KOCHANYCH CHORYCH BLISKICH ;;OSOBY PO 70tce ;;Z CHOROBAMI PRZEWLEKLYMI ;;I CHOROBAMI NOWOTWOROWYMI SA DLA NICH ;;JAK PAPIEREK WYRZUCANY DO SMIECI ;;NIE POTRZEBNY :: ZGNIECIONY ;;TAK TO WSZYSTKO WYGLADA ::JEDNAK STAROSCI NIKT NIE UNIKNIE ;;
    • "A ordynator przekonuje, że odleżyny pojawiają się nawet mimo najlepszej opieki. - To na pewno nie jest objaw zaniedbania - mówi Dymek."

      Ta pani, pielęgniarka, nie słyszała o materacach przeciwodleżynowych?
      • Gość: to ja IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.13, 19:25
        Na pewno nie słyszeli o materacach przeciwodleżynowych. To prawdopodobnie bardzo duża nowość i nasze środowisko lekarskie i pielęgniarskie jeszcze jej nie poznało. Nawet w szpitalu wolskim w warszawie nie znają tej nowości. Kupiłam na własny koszt i zainstalowałam go sama z pomocą męża mojej leżącej tam mamie po wylewie - sparaliżowanej, bez kontaktu, karmionej sondą. Miałam wielką ochotę nagłośnić sprawę opieki na oddziale neurologicznym tego szpitala - ale dałam sobie spokój - z lekarzami trudno wygrać. Ale na pamiątkę posiadam zdjęcia - jak dyr. tego szpitala bryluje w telewizji mam wielką ochotę je upublicznić. Mama nie żyje. Lekarze i pielęgniarki też mogą być bardzo chorzy, życzę im takiej samej opieki jaką obdarzali soich podopiecznych.
        • Gość: noo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.13, 20:29
          Uważam, że po pierwsze lekarzom i pielęgniarkom powinno się zabrać połowę pensji i zakupic materace p/odleżynowe do szpitali.Po drugie niech też w ramach kar zakupią wygodne fotele dla odwiedzajacych,bo trudno wysiedzieć na tych taborecikach,zwłaszcza jak leci jakiś serial.Po trzecie uważam,że powinni serwować chociaż jakąś herbatkę dla odwiedzających.A tak wogóle to lekarze i pielęgniarki powinni pracować jako wolontariusze z powołania ,bo jak pracują za kasę to opieki nie ma żadnej,bo oni tylko myślą o pieniądzach.
        • Gość: złośliwe bydlę IP: 79.139.34.* 28.01.13, 22:39
          > Lekarze i pielęgniarki też mogą być bardzo chorzy, życzę im takiej sam
          > ej opieki jaką obdarzali soich podopiecznych.

          Jakie to polskie-katolskie
    • Coś ostatnio niefartci sie p.Stemplewskiemu - najpierw zatrudnił łapówkarza Grzegorka, a teraz ta rodzina.
    • Gość: gosc IP: *.lsanca.fios.verizon.net 28.01.13, 22:30
      macius, jestes idiota
    • osoba musi byc przewracana co dwie godziny, gdzy zauwazysz pierwsze zaczerwienienie wystarczy podeprzzec te czesc ciala zeby odlezyna nie dotykala materaca czy poscieli. Cialo nalezy ogladac dokladnie co dwie godziny stosowac mascie lagodzace na miejsca czerwone. Rany z odlezyn wynikaja z pozostawienia pacjenta bez opieki, robia sie bardzo szybko nawet w ciagu doby od normalnej skory do otwartych ran. Nie wolno dopuszczac do otwartych ran.
    • Po 2 tygodniach na OIOMie i 2 tygodniach na wewnętrznym oraz praktycznie zamieszkaniu w szpitalu rok czasu leczyliśmy u taty odleżyny. Tak się skończyła nasza wiara, że w szpitalu mu "pomogą". Tylko dzięki naszemu uporowi i wręcz heroicznej walce jaką mama stoczyła o tatę udało się odratować tatę po zatorze płucnym. Byłem świadkiem jak można osiwieć w noc i stracić w miesiąc 10 lat zdrowia. Dziękuję ci publiczna służbo zdrowia. Będę ciebie przeklinał do końca życia, a własne życie skończę poza twoimi mackami.
    • W 2000 roku mój ciężko choryi nieprzytomny ojciec trafił na jeden z oddziałów Woj. Szpitala Zespolonego w Kielcach, gdzie opieka była taka, że jedna pielęgniarka była na zmianie i miała zajmować się kilkudziesięcioma pacjentami. Ojciec dostał odleżyn i leżał w odchodach. Pielęgniarki pojawiały się jak zauważyły, że przyszła do pacjenta rodzina. Kiedy zmarł zostaliśmy powiadomieni o tym dopiero po kilku godzinach przez dyżurnego lekarza. Nie mam pewności, czy w przyspieszeniu jego śmierci mu nie dopomożono.
      To wszystko są skutki kolejnych reform w służbie zdrowia, gdzie zlikwidowano stanowiska salowych, noszowych oraz ograniczono wielkość personelu pielęgniarskiego.
      Jak jedna pielęgniarka na zmianie ma sobie dać radę z obsługą kilkudziesięciu pacjentów?
      Jak sama ma zmienić pozycję ciężko chorego i zajmować się zabiegami mającymi nie pozwolić na powstanie odleżyn?
    • Pacjent był chorym w terminalnej fazie choroby nowotworowej pod opieką fachowych osób w domu (hospicjum domowe - możliwość podawania antybiotykow i.v., płynoterapia i.v.)), nie rozpoznano u niego zapalenia płuc(też informacja z tego artykułu) tylko zapalenie oskrzeli. Z tego jasno wynika, że szpital z armią patogenów szpitalnych i niemożnością zapewnienia opieki pilęgnacyjno rehabilitacyjnej na poziomie koniecznym mógł mu tylko pogorszyć sprawę!!! Z własnego doświadczenia wiem, że rodziny takich chorych raczej wbrew radom lekarskim naciskają na hospitalizację (i dla świętego spokoju sie ich przyjmuje wbrew interesom samego chorego ale zgodnie z potrzebami rodziny i spokojem personelu).
      • Gość: nie.pis IP: *.183.159.231.dsl.dynamic.t-mobile.pl 30.01.13, 19:05
        @ kodob
        komletne bzdury piszesz . Pacjent w podeszłym wieku ,z chorobą nowotworową ,
        z zapaleniem płuc czy też oskrzeli /w tym wieku oba groźne dla życia pacjenta tak schorowanego i w takim wieku /nie ma prawa do opieki szpitalnej ?!
        To jest zwyczajne koorestwo lekarzy i pielęgniarek !
        Kiedy moja mama była w szpitalu ,przed i po operacji ,pielęgniarki i
        lekarze ochoczo przyjmowali prezenty i koperty . A obok niej na łózku
        lezała starsza pani ,która niczego nie dała .I nad moją mamą trzęsli się jak nad
        jajkiem ,a starsza pani jęczała z bólu i żadna pielęgniarka nie raczyła
        uśmierzyć jej bólu . Mama musiała interweniować ,choć nie powinna po operacji
        wstawać z łóżka .Dodam ,że dyżurka była naprzeciw sali dla chorych !!
        Ten pacjent z artykułu całe życie zapewne płacił składki na złodziejski zus i co ? rodzina najlepiej,żeby za grube pieniądze zatrudniła pielęgniarki ,prywatnych lekarzy ,
        bo szpital ma pacjentów w doopie ?!Za co biorą kasę ,za pierdzenie w krzesełka ?!
        Coś ci sie kodob pomylilo .
        Czy pomyślałeś ,że rodzina tego pana pewnie musi pracować ,żeby żyć ,a jeśli
        żyje jeszcze jego żona to już staruszka sama wymagająca opieki ??
        To na uj sa szpitale ?? dla ludzi zdrowych i bogatych ?!
        • Gość: rolka IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.13, 12:07
          Gość portalu: nie.pis napisał(a):

          > @ kodob
          > komletne bzdury piszesz . Pacjent w podeszłym wieku ,z chorobą nowotworową ,
          > z zapaleniem płuc czy też oskrzeli /w tym wieku oba groźne dla życia pacjenta t
          > ak schorowanego i w takim wieku /nie ma prawa do opieki szpitalnej ?!


          Ma. Ale trzeba się liczyć z możliwością innych powikłań ( np. odleżyny).

          > To jest zwyczajne koorestwo lekarzy i pielęgniarek !

          Ty się koo..a zajmij swoim światem. Nie obrażaj ludzi, bo w doopie byłeś i goowno widziałeś.

          > Kiedy moja mama była w szpitalu ,przed i po operacji ,pielęgniarki i
          > lekarze ochoczo przyjmowali prezenty i koperty .


          A kto dawał to wszystko ? Przecież to logiczne. dawaliście po to, żeby lepiej się zajmowali twoją mamą. Żeby nią się lepiej zajmować zaniedbywali innych. Osobiście nigdy nic nie dawałam, chyba, że przy wyjściu. Ale tylko wtedy, kiedy widziałam dobrą wole i tzw. serce ze strony personelu. Oczywiście są oddziały ( w Kielcach), że dobrego słowa nie powiem, ale też i takie, że złego powiedzieć nie mogę. I jedne i drugie są w jednym szpitalu, więc reguły nie ma.

          A obok niej na łózku
          > lezała starsza pani ,która niczego nie dała .


          Było powiedzieć, że połowa tego co daliscie to od tej starszej pani ;)

          I nad moją mamą trzęsli się jak na
          > d
          > jajkiem

          Nie ma się czym chwalić. :/

          ,a starsza pani jęczała z bólu i żadna pielęgniarka nie raczyła
          > uśmierzyć jej bólu .


          Mogła poszukać w swojej torebce jakiegoś procha przeciwbólowego i dać. A to jędza.


          > Ten pacjent z artykułu całe życie zapewne płacił składki na złodziejski zus

          Hmmm...biorąc pod uwagę, że cierpiał na chorobę nowotworową to na samo leczenie onkologiczne, zapewne brakło składek, więc argument jest do doopy.

          i c
          > o ? rodzina najlepiej,żeby za grube pieniądze zatrudniła pielęgniarki ,prywatny
          > ch lekarzy ,
          > bo szpital ma pacjentów w doopie ?!

          Ty wiesz jak się to robi, co ?

          Za co biorą kasę ,za pierdzenie w krzesełka
          > ?!

          Było zostać lekarzem, pielęgniarzem i pierdzieć w krzesło.


          > Coś ci sie kodob pomylilo .
          > Czy pomyślałeś ,że rodzina tego pana pewnie musi pracować ,żeby żyć ,a jeśli
          > żyje jeszcze jego żona to już staruszka sama wymagająca opieki ??

          Oooo! Jakie daleko posunięte spekulacje. Jeżeli w domu była staruszka- żona pacjenta to chyba można się zajmować dwójką- skoro w szpitalu nie ma możliwości jeden pacjent- jedna pielęgniarka ?
          A kto zajmował się tym panem wcześniej ? A ile jest rodzin z ciężko, nieuleczalnie chorymi dziećmi i zazwyczaj matka rezygnuje z pracy, żeby zajmować się swoim dzieckiem ?

          > To na uj sa szpitale ??

          No właśnie. W mniemaniu Polaków to przechowalnia. Często hotel, albo sanatorium.
          Dowiedz się jak jest za granicą i przeanalizuj.

          dla ludzi zdrowych i bogatych ?!

          ech, Szkoda słów na takie kretyńskie stwierdzenia.
      • Gość: szacunek75 IP: *.adsl.inetia.pl 12.02.13, 16:30
        JAK MOZNA POMOC W DOMU TAKIEJ OSOBIE CHOREJ KIEDY TRACI BEZDECH I SIE DUSI : WIDOCZNIE PAN BY ZARADZIL W TAKIEJ SYTUACJI ::MOZE UDZIELI PAN TAK NIEDORZECZNYCH RAD INNEJ RODZINIE ::CWANIAKOWAC W TAKIEJ SYTUACJI W KTOREJ PAN NIE BYL ::TO JAKAS ZENADA :: CORKA ::
    • PANIE ORDYNATORZE CZY MOZE MI PAN POWTORZYC WSZYSTKO TO <O CZYM PAN WYPOWIADAL SIE DO GAZETY ::WPROST TWARZA W TWARZ ::CZY MOZE PAN SPOJRZEC MI PROSTO W OCZY ::CZY PAN SLYSZAL TE WULGARNE SLOWA Z MOICH UST :LUB Z UST CZLONKOW MOJEJ RODZINY ;;JAK PAN MOZE TAK KLAMAC ::W WYPOWIEDZI PANA PADLO ZDANIE ::KTOREGO JA NIE SLYSZALAM ::CYTUJE ::WEZWALEM TA PANIA I POWIEDZIALEM ZE NIE ZYCZE SOBIE TAKIEGO ZACHOWANIA :: ::WOGOLE PAN NIE UZYL TAKICH SLOW W ROZMOWIE ZE MNA :::PAMIEC MAM DOSKONALA I DOKLADNIE PAMIETAM ROZMOWE Z PANEM ::KAZDE SLOWO I ZACHOWANIE PANA PAMIETAM ::DOSKONALE PAN WIE ZE BYLA MOWA O ZACHOWANIU TYCH TRZECH PAN ::KTORE ZACHOWYWALY SIE W TYM DNIU BARDZO BRZYDKO W STOSUNKU DO MNIE I DO MOICH BLISKICH ::WIEC ZEBY UKRYC SWOJE ZANIEDBANIA ::ZLOZYLY SKARGE NA RODZINE ::TO JEST W PORZADKU ::PAN DOSKONALE WIE JAK BYLO ::DOPOKI NIE ZROBI PAN PORZADKU Z PERSONELEM ::(OCZYWISCIE NIE MAM TU NA MYSLI WSZYSTKIE PIELEGNIARKI ) TO ZAPEWNE ZNOW PAN TRAFI NA BUT INNEJ RODZINY ;;GDYZ TAK BYC NIE MOZE ::::CORKA ::
(1-100)
przejdź do: 1-100 101-178

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.