• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Rodzina oskarża szpital. Bardzo go bolało, lały...

  • 25.01.13, 08:01
    Typowa Polska rodzinka pieniaczy.
    Skoro córusiu wiedziałaś że tata umrze i chciałaś jego komfortu, to trzeba było go nie oddawać do szpitala, wziąć prywatnie opiekę do domu i pozwolić tacie spokojnie umrzeć w domu wśród bliskich.
    Ale nie, lepiej było pozbyć się problemu, oddać do szpitala, a teraz dręczą wyrzuty sumienia?
    Edytor zaawansowany
    • Gość: ala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.13, 08:07
      jeśli to rodzinak o której myślę, to rzeczywiście kłótliwe ludzie. roszczeniowe jak holera
      • Gość: cd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.13, 08:21
        zaraz przeczytamy jaka to wspaniała opiekę mamy w szpitalach
        roszczeniowa to jest sluzba zdrowia - ktora ciagle chce wiecej pieniedzy a jak przyjdzie do prostych rzeczy ktore w ogole pieniedzy nie wymagają - np prosta rozmowa z rodzina, chorym - tego w ogóle nie ma
        lekarze w ogóle nie maja pojęcia na czym polega komunikacja z rodzina, chorym - nie unia po prostu , nikt ich tego nie uczy, nie chca, nie maja czasu i wszystko wygląda mniej więcej tak
        kazdy dorosly czlowiek ktory byl w szpitalu wie dobrze co moga zrobic pielegniarki na dyzurze - kazdy kto mial do czynienie z ciezko chorym czlwiekiem wie ze jest to praca - wokol takiego czlowieka przez cala dobe - a te pielegniarki maja kilkunastu chorych - no i co moga zrobic?
        a wlasnie nic nie moga - i tak sie to wlasnie konczy - smrodem, odlezynami, awanturami, sadami
        • Gość: DOC IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.13, 15:30
          No widzisz, a mediach podają informację że jeszcze będą zwalniać pielęgniarki (czerwona góra). A żeby ten burdel w szpitalach funkcjonował lepiej to potrzeba właśnie zatrudniać więcej personelu średniego - pielęgniarek, rehabilitantów, psychologów, sekretarek. Ale oczywiście nie ma to to pieniędzy.
        • Gość: konik IP: *.19.165.99.osk.enformatic.pl 28.01.13, 17:58
          zaraz przeczytamy jakie to wspaniałe i opiekuńcze rodziny mamy, które na ferie, wakacje, długie weekendy i inne wolne dni tłumie oddają swoje kochane mamusie, tatusie i dziadunie na koszt nas wszystkich do "darmowego" hotelu jakim jest interna w każdym szpitalu - bo tatuś, mamusia czy dziadziuś z babcią wczoraj grali na harmoni a na jutro mieli występy taneczne umówione ale gwałtownie się ich stan pogorszył - nie chodzą a tańcowali, nie jedzą a wciągali góry jedzenia i to samodzielnie wszystkimi czterema kończynami, przestali mówić a singla tydzień temu nagrywali w wytwórni, nie piją a normalnie krzynkę browara obalali itd itd... żygać się chce i tylko współczuć tym starym, schorowanym ludziom, że takich pasożytów się dochowali. Do szpitala i problem z głowy - za free jedzenie, mycie, leki, opieka. Na hasło ZOL czy DPS dostają drgawek, tam trzeba przecież oddać 70% uposażenia emerytury czy renty a to przecież łatwa i szybka kasiora! Często chata jak nie wiem sponsorowana przez babcię czy dziadka i pasożyt się nią pyszni a 100m za chawirą... klitka 7x7m, zimna, z prostymi gratami i kochająca córunia czy synek ekspediują tam ukochana mamusię czy tatusia!! Komunikacji i szacunku to trzeba najpierw nauczyć się w domu między domownikami. ponadto dla takiej osoby szpital nie jest potrzebny - powiedzmy to sobie jasno!!! Dlatego, że szpital nic nie jest w stanie takiej osobie zaproponować czy pomóc, poza opieką,lekami i uwielbianymi wzmacniającymi kroplówkami. Niestety nie wyleczy tego człowieka z raka - czyli pobyt jest bezzasadny. Dla takiej osoby jest Hospicjum Stacjonarne lub Zakład Opiekuńczo Leczniczy. Tam też podadzą leki i kroplówki wzmacniające. Szpital jest dla pacjentów których można leczyć, a po leczeniu przywrócić im właśnie jak to ktoś napisał moc sprawczą i przywrócić do produktywnego społeczeństwa.
          • Gość: jaasia IP: *.chelmnet.pl 28.01.13, 18:58
            Jest tylko jedno ale.Nie znalazł się tam z powodu raka ,a z powodu zapalenia płuc
          • Gość: zły IP: 195.205.8.* 29.01.13, 00:03
            weź ty się koniku palnij porządnie w ten łeb,bo już nie wiesz co piszesz i żeby ciebie nie spotkał taki los z dupskiem w odleżynach,plus oczywiście wspaniała,darmowa(oficjalnie tylko) służba zdrowia!Bo jak nie posmarujesz to wegetujesz!!!tylko dlaczego tak ma być?
            • 29.01.13, 20:57
              Nawet jakby posmarowali to też by sie tak skończyło,może tydzień póżniej. Z bardzo prozaicznego powodu- braku personelu.Tylko prosze mi nie wyskakiwać że siedzą i kawę piją bo choćby nawet przez cały dyżur siku nie poszły to i tak nie dałyby rady we dwie obskoczyć jak należy 25 chorych leżących mniej lub bardziej.
      • Gość: GABI IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.13, 19:52
        JA JUZ JESTEM PEWNA CO TO ZA RODZINKA ;;WIEC ZAPEWNIAM WAS WSZYSTKICH ZE JEST TO RODZINA W PORZADKU .OGROMNIE UCZUCIOWA I DBAJACA O SWOICH BLISKICH ;;NAPEWNO NIE UZYWAJA WULGARNYCH SLOW ;;RODZINA SZANOWANA >I UMIEJACA SIE ZACHOWAC W KAZDEJ SYTUACJI >>NIE WIERZE ZE UZYLI WULGARNYCH SLOW ..TYMBARDZIEJ NIE JEST TO RODZINA ROSZCZENIOWA :
        • Gość: ea IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.13, 17:38
      • Gość: kagie IP: 87.207.120.* 28.01.13, 15:38
        Nie macie pojęcia o czym mówicie. Czy któres z was miało pod opieka starszą cięzko chorą osobę, jeszcze z zapaleniem oskrzeli , które często wymaga kroplówek ,zastrzyków itp pod opieka w domu? pewnie nie. To raczej nie jest możliwe. Bardzo szybko zarzuca się ,że ktoś chce się po prostu kogoś pozbyć .Juz trzykrotne odwiedziny w ciągu dnia ,aby zadbać o pacjenta wymagają wysiłku, a przecież ludzie na ogół pracują 8 godzin dziennie. Opieka intensywna w ostrej chorobie(zapalenie oskrzeli , czy płuc) to praca wymagająca czasu i umiejętności. Myslicie ,że tak łatwo kogos znależć do przychodzenia do domu? pielęgniarka przychodzi na godzine , lub pól i kasuje wcale nie mało , i naprawdę nie łatwo o chętnych.Na dodatek w okresie okołoświątecznym..
        W szpitalach na ogół bardzo źle traktowani są ludzie starsi , z lekceważeniem , jako zrzędliwi , upierdliwi , trudni . A jacy maja byc? uśmiechnięci choć cierpiący? Sa bezradni , nie maja mocy sprawczej , nikt ich na ogół nie traktuje z szacunkiem. Zatem radze wiecej rozwagi w ocenach ludzi.
        • 28.01.13, 16:22
          Poszukaj, dowiedz się czy w twojej okolicy funkcjonuje jakakolwiek placówka Opieki Paliatywnej bądź Długoterminowej lub czy ktokolwiek zajmuje się taką działalnością. Życia choremu nie przywrócą, ale pomogą mu godnie i spokojnie odejść. Pomagają ile mogą!

          Moja matka jest pielęgniarką z ponad 35-letnim stażem. Jej powinniście posłuchać, żeby się dowiedzieć "co w szpitalu piszczy". I nie są to bynajmniej gloryfikacje służby zdrowia. Nie są to niestety także pochwały na rzecz "polskiej rodziny".



          --
          ...żegnajcie przyjaciele, pie...ie się wrogowie
          im więcej było was tym lepsze miałem zdrowie...
          • Gość: Kagie IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.13, 17:43
            Dzięki za radę ,ale moja Matka już odeszła. Opiekowaliśmy sie nia w domu przez pięć lat. Sama jestem pracownikiem słuzby zdrowia i nie jestem bardzo bezradna . Ale udało nam sie tylko załatwić Panie z PCK , które przychodziły na umycie chorej (ok pół godziny), trzy razy w tygodniu. Potem wynajęliśmy pania na dwie godziny dziennie(poza weekendem) no i juz prywatnie. Ja w pracy codziennie na pełny etet , a z Mama w domu tylko stary Ojciec, na szczęście sprawny , więc jakos to szło. Ale było bardzo, bardzo ciężko . Zycie nie wygląda wtedy jak w filmie:starszy człowiek w łóżku słabiutki , chory ale uśmiechniety. Człowiek cierpiący jest niecierpliwy , drażliwy, czesto dokuczliwy , właśnie dlatego,że CIERPI. Nie jest prosto temu podołąć , więc może lepiej nie ferowac wyroków , zwłaszcza jeśli ktoś nie doświadczył tego, prawda?
            • 28.01.13, 20:38
              Ekhm... Jestem wolontariuszem w takiej placówce i to nie od dzisiaj, więc wybacz ale wiem. Nie odsądzaj mnie od czci i wiary - nie ty jedna poniosłaś straciłaś kogoś bliskiego. I nie pisz mi o moich doświadczeniach. Nic o nich nie wiesz...

              --
              ...żegnajcie przyjaciele, pie...ie się wrogowie
              im więcej było was tym lepsze miałem zdrowie...
              • Gość: Xfemale IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 29.01.13, 02:50
                Ale cie poje...alo glupia babo! Co ty wypisujesz tutaj?
                • 29.01.13, 19:00
                  Gość portalu: Xfemale napisał(a):

                  > Ale cie poje...alo glupia babo! Co ty wypisujesz tutaj?

                  Prawdę.


                  --
                  ...żegnajcie przyjaciele, pie...ie się wrogowie
                  im więcej było was tym lepsze miałem zdrowie...
                • 29.01.13, 21:03
                  a może by tak na wolontariat do takiej placówki albo do szpitala na internę w jakiejś mieścinie? Oczka sie otworzą,zapewniam
        • Gość: abota IP: *.toya.net.pl 28.01.13, 17:14
          witam,
          ja pochowąłam mamę w sierpniu po miesięcznym pobycie w szpitalu w Łodzi... miała amputowane nogi i nie podnosiła się z łóżka, bo pod koniec życia była juz w tak złym stanie, że nie miała sił nawet usiaść...jej ostatnie dni były naznaczone upokorzeniem przez pielegniarki na oddziale chirurgii w szpitalu im. Barlickiego, które nie myły jej, a jak to robiły to z takim skutkiem, że rozrywały jej skóre na pupie i z bólu az wyła.. byłam prawie cały czas w szpitalu, nie pootrafiłam inaczej...a mimo wszystko byłam traktowana jak intruz podczas mycia i wypraszana... kiedy wracalam do mamy byla w tak zlym stanie, że wyłam z kolei ja nad jej losem... i przyznam, że jej śmierć była raczej wyzwoleniem.. a pielęgniarki? uważały, że jestem niegrzeczna i zaborcza... a wystarczyło być choć trochę przy chorym... albo jakkolwiek mu ulżyć... w szpitalach starzy i schorowani nie mają sił by walczyć i robią to za nich rodziny, ktore sie potem oczernia, jak to krzyczeli, grozil... a kto krzyczy i grozi w szpitalu? ten kto bezsilnie patrzy jak jedna gruba piguła z drugą po prostu rzucaja twoim umierajacym rodzicem po lozku i jeszcze maja pretensje ze o niego walczysz... nie procesuje sie ze szpitalem... nawet nie odebralam jeszcze dokumentacji medycznej, nie potrafię przekroczyć progu szpitala... ale jak slysze ze pielegniarkom jest tak zle to pytam do cholery - dlaczego nie zmienia fachu? po co zabijaja swoim nastawieniem bezbronnych ludzi - bo inaczej trudno to nazwac...
        • 29.01.13, 12:13
          jest taki szpital gdzie pielęgniarki traktują starszych dobrze i godnie (a przynajmniej z perspektywy osoby odwiedzającej).. ale to szpital w małej mieścinie, chorzy ze wsi, pielęgniarki też... inne nastawienie do człowieka, a szpital z braku dofinansowania i chętnych do pracy specjalistów jest raczej umieralnią niż poważnym szpitalem
      • Gość: sonia IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.13, 16:02
        odp.do ALA ;;to moze chociaz wymienisz jedna osobe z tej rodzinki ;;skoro twierdzisz ze to rodzinka roszczeniowa i klotliwa ;;szkoda ze od razu corka nie zglosila zaniedbania do prokuratury ,,i nie zlozyla zazalenia na te pielegniarki co tak niby dbaly o tego pacjeta ;;oczywiscie wiedzialy co zrobily wiec najlepiej bylo zatakowac rodzine ;;ze niby ublizali ;;nie zla obrona ;;jak mozna tak pefidnie klamac ;;;;
    • Gość: jula IP: *.play-internet.pl 25.01.13, 09:35
      W domu nie ma takiego dostępu do sprzętów, przecież chodzi i komfort i uśmierzanie bólu.
      Mój tata nie dozył respiratora, łózka, stojaka na kroplówkę z domowego hospicjum.
      Na wypożyczenie też się czeka. Nie mówiąc o tym, że nie zawsze rodzinę stać.
      Wydaliśmy na opiekunki, na leki, przecież kto może się zwolnić z pracy, żeby móc 24h opiekować się chorym? Wiesz jakie to uczucie wstrzykiwać morfinę we wkłucie wewnętrzne? Ze swiadomością, że 1 mg więcej może go zabić? A miał 57 lat i wyświadczył Zusowi przysługę, bo całe życie płacił, nie doczekał ani 1 zł z emerytury i wg państwa mógł zdychać pod płotem. Bo zycie nienarodzone jest cenniejsze...
      • 25.01.13, 09:40
        obecnie najcenniejsze sa embriony co to spać nie dają Gowinowi
        a poza tym według PO nie jest zle Pani Marszalek mowi ze ZoZ-y mamy i tak jedne z lepszych w Europie - o Azji sie nie wypowiadala - bo jakby pojechala do Pakistanu i zobaczyla hospicjum i opieke nad starszymi ludzmi to by kompletnie nie wiedziala co powiedziec
        to znaczy będzie gorzej
      • Gość: piotr IP: *.mikolow.multimetro.pl 29.01.13, 17:59
        100/100 !!!!!!!
    • 25.01.13, 10:30
      Prawdopodobnie prawda leży pośrodku - chociaż fakt faktem że pacjent zmarł.
      • Gość: pielęgniarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.13, 10:55
        Opieka w szpitalach jest niewystarczająca z powodu małej obsady personelu.1-2 pielęgniarki na 30-40 chorych.W domu mając 1 obłożnie chorego,cała rodzina jest zaangażowana w opiekę.W krajach o wysokim standarcie opieki 1 pielęgniarka ma pod opieką 4 do 6 chorych.W Polsce na 1 pięlęgniarkę przypada min.20 obłożnie chorych.Sytuacje takie spowodowane są oszczędnościami.Pytam się,dlaczego takie oszczędności robi się na ludziach chorych i cierpiących.Ze szpitali zrobiono przedsiębiorstwa nastawione na zysk.Obsady w szpitalu są na minimalnym poziomie!!! O tym problemie społeczeństwo jest nieinformowane.Co na to NFZ ?
        • Gość: elsie IP: *.adsl.inetia.pl 28.01.13, 18:12
          paniusiu
          parę lat temu moja Mama umierała w szpitalu )(odleżyny też były pomimo "starannej opieki twoich "koleżanek") odwiedzałam Mamę codziennie po pracy, widząc że źle z nią poprosiłam o podanie jej morfiny gdy sie obudzi - bardzo cierpiała.Przyniosłam 8 czekolad i półkilową kawę pielęgniarce prosząc o zwrócenie uwagi na Mamę i powiadomienie o pogorszeniu jej stanu. Powinno mnie zastanowić, że ta qrwa nawet nie oderwała wzroku od jakiegoś czasopisma, siedząc z ryjem w kierunku telewizora. Następnego dnia o 10,30 otrzymałam telefon że Mama zmarła. Okazało się że zmarła ok. 6.00. Ta suka pielęgniara pewnie ruszyła d..pę tylko żeby schować to co jej dałam. Pacjentka z sali mówiiła że Mama płakała z bólu całą noc. NIKT do niej nie podszedł!!!!Żeby ta szmata do mnie zadzwoniła - sama podałabym jej morfinę - jak poprzedniego wieczora.A tej suce to nie przeszkadzało.
          • 28.01.13, 18:21
            i właśnie- to jest ta większość wspaniałego personelu
            --
            Pani Dziobek
          • Gość: dddddddddddd IP: *.sta.asta-net.com.pl 28.01.13, 20:09
            Mój ojciec leżał po udarze, sparaliżowany, na oddziale neurologicznym. Lekarze zażądali żebyśmy sami wykupowali niektóre leki i kupowali środki higieniczne. Potem okazało się, że jak sami ojca nie umyjemy i nie nakarmimy, to będzie cały dzień leżał głodny i brudny. Chodziliśmy do niego codziennie na zmianę tak żeby do wieczora ktoś przy nim był. Raz nikt nie mógł iść rano i jak dotarliśmy po południu, to okazało się że ojciec leży cały brudny, bo sam próbował się najeść, chociaż nie był w stanie utrzymać w ręce nawet kanapki. Rozrzucone jedzenie było na łóżku, dookoła niego, porozlewane picie także, słowem dramat. Nikt przez pół dnia nie sprzątnął, a pielęgniarka jak postawiła talerz, tak przyszła go zabrać i nie zainteresowała się pacjentem. Na sali był też 2. pan, w lepszym stanie, ale też niesprawny, który nam opowiedział jak ojciec dzwonił w nocy po pomoc bo musiał iść do toalety. Nikt nie przyszedł, próbował wstać sam i spadł z łóżka, obił sobie głowę. Potem na salę dokoptowali 3 pacjenta, z którym praktycznie nie było kontaktu i którego rzadko ktoś odwiedzał. Gdybyśmy my nie dali mu jeść to by chyba umarł z głodu. Salowe stawiały mu jedzenie na stoliku i tylko odbierały talerze. Żadna nawet nie spytała czy pomóc tak jakby to obowiązkiem rodziny było dbanie o wszystkie osoby w sali... Skandal.
            Z kolei teść do innego szpitala trafił już umierający i tu ani pielęgniarki ani lekarze do ostatniej chwili nie chcieli rozmawiać z nami na temat jego stanu zdrowia. Przeczuwaliśmy że jest źle ale na wszelkie pytania reagowano złością - a nie chcieliśmy wiedziec wiele, tylko co mu dolega i jak ulżyć...
            • Gość: dddddddddddd IP: *.sta.asta-net.com.pl 28.01.13, 20:14
              Jeszcze jeden przykład - bliska mi osoba nie mogła wstawać z łóżka po operacji i pielęgniarki jak tylko rano wchodziły do sali z termometrami od progu krzyczały do pacjentów: my tylko po temperaturę, nie myjemy, nie przebieramy, a o kaczki to panowie proście drugą zmianę jak przyjdzie!
              Taka to nasza służba (nie)zdrowa...
          • Gość: ula IP: *.toya.net.pl 28.01.13, 23:10
            wstyd mi za Ciebie "paniusiu"
            • Gość: elsie IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.13, 16:41
              rozumiem, że przepraszasz MNIE za tę france pielęgniarę co obojętnie słuchała krzyku mojej umierającej Mamy?!
        • 29.01.13, 10:30
          odpowiedź - ustawy prawa jako takiego nie ma są tylko zalecenia co do opieki pielęgniarskiej i dlatego pracodawcy mają pole do popisu w ograniczaniu personelu do min. ale ale co do ilości lekarzy są przepisy NFZ- tu i tu dochodzi czynnik finansowy 1 lekarz = 8 pielęgniarek coś trzeba zabrać aby dać drugiemu
        • Gość: madeleine IP: *.fbx.proxad.net 04.03.13, 18:50
          Witam,
          Maja Panstwo absolutna racje oskarzajac szpital za tak skandaliczne zaniedbania, prawo mowi, ze to jest" nieudzielenie pomocy osobie bedacej w niebezpieczenstwie".Z ludzkiego punktu widzenia jest to horror, szczegolnie dla osoby cierpiacel.
          Jestem pielegniarka po studiach medycznych we Francji i mam zasoba wiele lat praktyki a realia polskie znam bo mam starsza (86 lat)i chora mame w Polsce.
          Szpital jest winien zaniedban, prawnie powinien byc pociagniety do odpowiedzialnosci przed sadem, dyrektor szpiltala.Gdyby polskie sadownictwo osleplo i ogluchlo mozna sie zwrocic do parlamentu europejskiego do Komisji Obrony Praw Czlowieka.
          Odwagi i pozdrawiam
      • Gość: marecki IP: *.51.101.249.smlw-legionowo.pl 25.01.13, 23:04
        80latek z guzem mózgu zmarł w szpitalu??? a to konowały! W szpitalu na zachodzie na pewno po 2 dniach by cudownie ozdrowiał
        • Gość: Bart IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 28.01.13, 16:02
          Gratuluję umiejętności czytania ze zrozumieniem... Pretensje rodziny nie odnosiły się do tego, że pacjent zmarł, lecz tego, że miał odleżyny, wskazujące na to, że nikt go nie przewracał ani nie oklepywał, co jest konieczne, by ucisk wywołany długotrwalym leżeniem nie powodował obumierania tkanek. Prawda jest taka, że w szpitalach jest za mało pielęgniarek i znaczną część pozamedycznych zabiegów pielęgniarskich wykonują rodziny pacjentów, więc niech dyrekcja szpitala nie ściemnia, że pacjenci mieli dobrą opiekę. Opiekę to oni mają, jak ich rodzina przyjeżdża, wykąpie, oklepie, nasmaruje, uczesze, zmieni piżamę i nakarmi. A ci pozostawieni samym sobie dostają odleżyn, odparzeń itp.
          • Gość: lekarz ZOL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.13, 17:48

            Pracowałam dwa lata w Zakłądzie Opiekuńczo-Leczniczym i moge powiedzieć że często odleżyny robią się mimo wysiłkków persolnelu i materaców. Tak często dzieje się przed śmiercią- cały organizm słabnie i mikrokrążenie tez siada. Opiekunki czasem mi mówily o wieloletnim pacjencie, który leżał np 3-4 lata o na dwa tygodnie przed śmiercią dopiero robiły się odleżyny. Tu niestety nie zadziałała opieka paliatywna. Nikt tej rodzinie nie wytłumaczył dlaczego tak sie stało. I tu można mówic o zaniedbaniu
        • Gość: zzotka IP: *.play-internet.pl 28.01.13, 16:40
          Gość portalu: marecki napisał(a):

          > 80latek z guzem mózgu zmarł w szpitalu??? a to konowały! W szpitalu na zachodzi
          > e na pewno po 2 dniach by cudownie ozdrowiał

          Chamie jeden, nie chodzi o to, że umarł, tylko o to, w jakich warunkach umarł. No, ale jak sie jest specjalistą od wykańczania pacjentów, to ma się takie podejście jak ty.
    • Gość: Monika IP: *.warszawa.vectranet.pl 25.01.13, 11:19
      macius261 jak można tak napsiać, nie masz pojecia co sie dzieje w szpitalu i nie życzę abyś kiedykolwiek tego doświadczył. Moja mam weszła do szpital o włąsnych siłach i niestety z powodu szegeru zaniedbań persolenu, zmarła. To co się dzieje w szpitalach urąga wszelkiej godności człowieka!
      • Gość: famke IP: *.chello.pl 25.01.13, 12:05
        Dokładnie. Byłam z malutkim 16 miesięcznym dzieckiem w szpitalu - rodzice nie mają żadnych praw - jak chcesz spać z dzieckiem - podłoga. Personel oczekiwał, że sama będę dziecku zmieniała opatrunek, mierzyła, ważyła. Pielęgniarka po obchodzie z pretensją do mnie - "ten opatrunek trzeba poprawić" i wyszła. Inna - "jest waga w sali, dlaczego pani nie waży dziecka codziennie!?" Synek miał źle założony wenflon - przeciekał i każde podanie antybiotyku wiązało się z bólem - widać było, że synek cierpi - nikogo to nie obchodziło - cisnęły środek do wenflonu na siłę. Moje prośby nic nie dawały. Musieliśmy przebywać w izolatce i niestety musiałam dzwonić po pielęgniarki jesli synek chciał pić lub jeść - nasłuchałam się z tego powodu komentarzy (wygłaszane za drzwiami tak abym słyszała). W swojej łaskawości pozwolono mi którejś nocy przespać się na łóżku, które stało w izolatce. Kiedy grzecznie zwróciłam uwagę pyskującej pielęgniarce - wieczorem łóżko mi zabrano i postawiono na korytarzu - tak abym widziała jak stoi puste. Więc karnie wróciłam na podłogę.
        • 28.01.13, 17:09

          Szczerze współczuję przeżyć. Niestety empatia to nie jest polską cechą narodową :(

          --
          Xiv (de Vratislavia)
          Londyn dla każdego!
          Niespokojne życie emigranta - mój blog
        • 28.01.13, 17:12
          No dobra, a co zrobiłaś, gdy dziecko już wyszło ze szpitala?
        • Gość: iza IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.13, 17:35
          Właśnie wróciłam ze szpitala, też leżałam z malutkim 3 miesięcznym dzieckiem. Generalnie wszystkie zabiegi robi się samemu. Jeżeli chodzi o opiekę na pediatrze to mam porównanie do prywatnego szpitala Medicover i państwowy wypada przy nim blado. Blado ze względu na chamską postawę pielęgniarek. Lekarze wszędzie tacy sami, natomiast pielęgniarki w państwowym szpitalu robiły nieustanna łaskę o wszystko. a przy zwróceniu uwagi zasłaniały się faktem, ze są funkcjonariuszem państwowym i nie można im zwracać uwagi. O braku higieny w szpitalu można dużo mówić, widzę że nikogo to nie dziwi. Przecież to szpital tu można wszystkim się zarazić twierdzą lekarze.
    • Gość: olek12 IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.13, 14:40
      Nie masz pojecia jak traktuja pacjetow w szpitalu w Pinczowie, sam bylem pacjetem i widzialem na wlasne oczy, polowa personelu nie nadaje sie do tej pracy, pol dnia siedzi i pije kawe.Godzine nie moglem sie doprosic o zmiane kroplowki, a pacjetow ciezko chorych ktorzy nie moga nawet mowic to maja w d....ie.Taka jest prawda i wcale sie nie dziwie rodzinie zmarlego ze maja pretensje. Glupie tlumaczenie ordynatora jest smieszne dobrze wie jaki ma personel, juz dawno powinien go zmienic!!!!! Zrobcie wreszcie cos z tym dziadostwem.
      • Gość: pupil32 IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.13, 14:50
        W 100% zgadam sie z ta opinia, zero opieki i zainteresowania ze strony personelu....
      • Gość: ufol11 IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.13, 14:53
        Brawo wreszcie ktos mial odwage powiedziec prawde...........
      • Gość: alex IP: *.starachowice.vectranet.pl 25.01.13, 15:14
        nie zgadzam się. w grudniu leżał w szpitalu w Pińczowie mój tata. Bardzo byłem zadowolony z opieki, w przeciwieństwie do jedego ze szpitali w kielchach
        • Gość: GABI IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.13, 20:06
          W ODPOWIEDZI DO GOSCIA ALEX ;;;;;;;;;;;;;;;A KIM JEST TWOJ TATA ::??????? CI SA ZADOWOLENI CO MAJA POL ODDZIALU ZNAJOMYCH ;;LUB JAK IDA NA PRYWATNA WIZYTE DO DOKTORA DYMKA ::
      • Gość: DOC IP: *.adsl.inetia.pl 28.01.13, 16:45
        Mam pytanie do wszystkich co tu komentują złą pracę szpitala - czy poszliście na skargę, napisaliście do NFZ, czy tylko klekotacie na forum jak to jest źle. Jeżeli coś wam nie pasuje - piszcie skargę do dyrekcji.
        PS. Jestem lekarzem, nie pracuję w pińczowie, a za przyczynę tego całego burdelu na kółkach jakie są szpitale uważam 1) brak kasy na opiekę zdrowotną co wprost skutkuje zbyt małą obsadą pielęgniarską i rehabilitacyjną na takich oddziałach (na Oddziale Kardiochirurgii z tego co wiem to jest max. 2 pacjentów na pielęgniarkę i tak jest dobrze. 2) Złe zarządzanie zasobami ludzkimi (premie, kary, dozór). I tyle.
    • Gość: misior IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 15:12
      Pierdzielisz ku......
    • Gość: izza IP: *.play-internet.pl 25.01.13, 15:24
      macius, debilu, jak byś umiał czytać to byś wiedział, że rodzina się nim opiekowała w domu dopóki to było możliwe. Niektóre dolegliwosci jednakowoż wymagają leczenia szpitalnego.
      A chamskie tłumaczenia dyrektora i straszenie ludzi to dopiero jest sprawa dla prokuratora.
      • Gość: prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.13, 16:04
        Prawdą jest,że w okolicach świąt,wakacji starzy,niedołężni rodzice są wpychani do szpitala,by rodzinka mogła godnie spędzoć święta (bez zapachu pampersa) albo wyjechać na wakacje do kurortu.
        • 25.01.13, 22:10
          PEWNIE TO JEST W TWOICH ZWYCZAIACH I W TWOIM STYLU.
    • 25.01.13, 16:16
      Rodzina pacjenta używała wulgarnych słów, co jest niedopuszczalne - podkreśla Maciej Dymek, ordynator interny.

      Cały tekst: kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262,13293114,Rodzina_oskarza_szpital__Bardzo_go_bolalo__laly_mu.html#ixzz2J05D2CFh
      Delikatny się znalazł,ale pielęgniarek nie POgonił do roboty.Rodzina pewnie ma rację,bo pielęgniarki łażą po szpitalu i nic nie robią przy chorych
      • Gość: GABI IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.13, 19:27
        CZY PAN SLYSZAL TE WULGARNE SLOWA PANIE ORDYNATORZE ,???????????????????????
        • Gość: misiura IP: *.51.101.249.smlw-legionowo.pl 25.01.13, 23:07
          a ty co? ordynator ci lewego L4 czy renty nie chciał załatwić, że tak najeżdżasz na personel i wychwalasz pod niebiosa rodzinę?
      • Gość: gio IP: 2.194.12.* 30.01.13, 15:36
        Ja tylko zycze dyrektorowi,ordynatorowi i pielegniarka (nie wszystkim,bo na szczescie sa tez ludzie nie tylko ludziska) spokojnego sumienia,o ile maja jakiekolwiek sumienie. Wczesniej czy pozniej zlo i krzywde ktore wyrzadzace bezbronnym i chorym osobom do was wroci.
    • Gość: ewc IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 17:05
      prowincja to prowincja bez łapówy nie pojedziesz
      • Gość: ogryzek IP: *.demon.co.uk 28.01.13, 15:34
        pinczow nie pinczow w innych szpitalach jest dokladnie tak samo. Moj dziadek zmarl tuz po swietach. Identyczna sytuacja jak w powyzszym szpitalu, jak lezal w domu to nic mu nie bylo, jak tylko w szpitalu polezal kilka dni to mial takie odlezyny ze reke mozna bylo wlozyc.
    • 25.01.13, 18:21
      Bardzo mnie dziwi agresywna postawa rodziny Pana Józefa, ponieważ moja mama leżąc na tym samym oddziale szpitala w Pińczowie miała bardzo dobrą, fachową opiekę zarówno lekarską jak i pielęgniarską. Za co nasza rodzina jest bardzo wdzięczna! Z własnego doświadczenia wiem, że odleżyny u pacjentów terminalnie chorych pojawiają się nawet po paru godzinach i nie są wynikiem złej opieki lecz ogólnego bardzo złego stanu chorego, gdzie wszystkie komórki organizmu są wyniszczone przez chorobę!!!
      Pracuję za granicą,więc z cała pewnością i czystym sumieniem mogę stwierdzić że opieka medyczna w Pińczowskim szpitalu jest na bardzo wysokim europejskim poziomie!
      Rodzinie Pana Józefa bardzo współczuję, ale myślę że przemawia przez nich rozgoryczenie i uważam że jest karygodnym aby w ten sposób krzywdzić uczucia i dobre imię wspaniałego personelu pielęgniarskiego, któremu inni pacjenci zawdzięczają TAK WIELE!!
      Jeszcze raz dziękuję pielęgniarką i całemu personelowi oddziału za opiekę nad moją mamą!!!
      • Gość: marianna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.13, 19:45
        Jesli jestes tak bardzo zadowolona z opieki to dlaczego nie podpiszesz sie imieniem i nazwiskiem? Laurka anonimowa? A moze to wcale nie wdzieczna pacjentka tylko pielegniarka lub lekarz z pinczowskiego szpitala robi sobie dobra opinie?
        A do maciusia261 mam pytanie - czy lezal kiedys w szpitalu? Albo mial kogos ciezko chorego na oddziale? Mojego meza niemal nie wykonczyli w szpitalu przez szereg zaniedban, brak opieki i skrajna niekompetencje. Szczytem bylo, gdy maz dzwonil do mnie w nocy proszac, zebym zadzwonila na oddzial do lekarza dyzurnego o pomoc, bo on nie moze sie doprosic pielegniarek o przyjscie (dzwonki przy lozku nie dzialalay, a on nie mial sily wolac glosno). Piguly oczywiscie spaly i mialy gdzies dogorywajacych pacjentow. Wiec nie mowicie mi o poswieceniu lekarzy i personelu szpitalnego. Za duzo widzialam i przezylam, zeby sie na to jeszcze brac... Zludzenia opadly. W dodatku ta banda jest nie do ruszenia! Nic im nie udowodnisz, na wszystko maja swoje tlumaczenia, procedury itd. Pacjent i jego rodzina zawsze jest na przegranej pozycji.
        • 25.01.13, 21:52
          Niestety taka Polska,"REKA MYJE REKE" a ludzie umieraja i nie masz prawa nic powiedziec bo strasza cie prokuratorem.To do czego mamy prawo??? Nie mamy prawa do ludzkiego traktowania??Drodzy doktorzy i personal medyczny pamietajcie ze jesli pracujecie to dzieki nam- PACIENTOM, i wcale nam laski nie robicie bo to jest wasz zas.....y obowiazek.I pamietajcie ze jesli sie nie nadajecie albo sie nie czujecie na sile do takiej pracy,jest bardzo duze osob co wykonywaloby te obowiazki jak nalezy.Drogi dyrektorze prosze pamietac ze wszyscy jestesmy "DZIECMI BOGA"i wy nie jestescie lepsi od nas,wszyscy mamy takie same prawa.I powinien sie wstydzic staszac rodzine ze jestescie pod ochrona prawna.Samo za siebie mowi:"mozecie robic co wam sie podoba bo jestescie pod szczegolna ochrona prawna".
      • Gość: ksenia IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.13, 21:10
        haaaaaaaaaaaaaaaa prosze mnie nie rozsmieszac ;;to do 42mala ;;fachowa opieka "napewno nie pielegniarek ;;chociaz polowa z nich to jednak wrazliwi ludzie ;; a reszta nadaje sie do ;;;;lepiej nie dokoncze ;;
      • Gość: monika IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 21:29
        stare pielęgniary mają wszystko w du...........młode się uczą od nich ale nie możemy wszystkich tak samo traktować są ludzie i ludziska żeby kogoś nie urazić
        • 25.01.13, 21:33
          dlatego powinnismy sobie zyczyc wiecej roszczeniowych rodzin - niech ludzie wymagają a jak sa niezadowolenie nie zadamawia prokurature
          to jest jedyna droga - innej nie ma
    • Gość: ja IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 21:10
      jak można człowieka który się dusi zabrać do domu macius261
      • Gość: milena IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 21:16
        sama byłam świadkiem jak starsi ludzie są traktowani, ludzie którzy nie mogli wstać mieli stawiane tabletki na stoliku albo podratują się jak dadzą rade połknąć albo umrą nie mówiąc o jedzeniu czy piciu ,inni pacjenci karmili tych którzy sami nie dawali rady zjeść czy się napić żenada
      • Gość: anka IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 21:18
        starsi ludzie są bardzo źle traktowani w szpitalach są przetrzymywani a nie leczeni .natomiast szpital w pińczowie to jedna wielka umieralnia kostnica
        • Gość: magda IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 21:25
          terapia w pińczowkim szpitalu polega na tym żeby pacjent jak najmniej mówił, trafia z zapaleniem oskrzeli z zapaleniem płuc w trakcie leczenia przestaje mówić i nie widzi co się koło niego dzieje
    • 25.01.13, 21:14
      Drogi macius261 powinienes sie wstydzic,chyba nie masz pojecia o chorobach i cierpieniach bliskich.Widac ze musisz jeszcze dorosnac.Nie bede komentowac tego co napisales bo nie warto.
      • 25.01.13, 22:42
        Zanim napiszecie poraz kolejny stek nieuzasadnionych bzdur, za które powinno się was pociagnac do odpowiedzialności karnej , otwórzcie oczy, ruszcie głową i wyjrzyjcie poza swoją przysłowiowa lub też dosłowna zagrodę. Aby wymagać pewnych uslug, trzeba za nie ZAPŁACIĆ. Jeżeli ktos mieszkał za granica np w USA, wie doskonale, ze hospitalizacja przedstawiona w artykule kosztowałaby rodzinę do kilkudziesięcu tysięcy dolarów nawet przy wykupionym ubezpieczeniu. Tak, tyle TO KOSZTUJE. Grosze, które my jako społeczeństwo płacimy na ochrone zdrowia nie sa w stanie pokryc koszmarnie wysokich kosztów leczenia - leków, sprzętu, sterylizacji i wyposazenia sal itd. Oburzanie się, że pielęgniarka czy lekarz nie skakali przez 24 h nad jednym pacjentem przy oddziale pełnym chorych w róznym stanie swiadczy o dużej głupocie i krótkowzrocznosci. Po drugie przypadkiem tym winna się zajac opieka społeczna z prokuratura na końcu bo widać, ze kochana rodzinka chorego przywiozła do szpitala JUZ w stanie co najmniej srednim jak nie srednio ciężkim, czyli po prostu zaniedbanego.
        Dlatego jestem za częściowa chociaz prywatyzacja ochrony zdrowia w Polsce. Zaczniecie wreszcie płacić - warunki bedą lepsze ale i też zaczniecie szanowac pracę personelu medycznego.
        • Gość: wiki IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.13, 22:51
          PINK ;;nie pisz gupot ;;chcac placic wiecej na zdowotne ubezpieczenie ;;ludzie musieliby miec godniejsze pensje czy renty i emerytury ;;wiec nie wypisuj glupot ;o rodzinie o wyzszych skladkach ;;to wina wylacznie naszego polskiego rzadu ;;brak miejsc pracy place niskie ;ogarnij sie czlowieku bo zapewne masz dobra posadke i knocisz glupoty i zapewne nie wiesz jak naprawde ludzie zyja i jak nie wiele moga bo moze tacy jak ty zeruja na krzywdzie innych ;;
        • 25.01.13, 23:12
          chyba nie masz pojecia o polskiej rzeczywistosci skoro piszesz ze trzeba placic wiecej i napewno nie masz pojecia o polskich szpitalach,bo piszesz o szpitalach w USA.Chyba jeszcze nie dorosles do polskiej rzeczywistosci,wiec plac skladki gdzie placisz i siedz sobie gdzie siedzisz bo polska rzeczywistosc moglaby cie przerazic.
        • 25.01.13, 23:18
          pink...twoj komentrz swiadczy o duzej glupocie i krotkowzrocznosci.
        • 26.01.13, 08:55
          do tego zeby porozmawiac z rodzina ni epotrzeba wiecej pieniedzy
          poza tym jestes w Polsce a nie USA
          i jak mozesz to sprobuj zapytac ludzi czy sklonni sa zaplacic wiekszy podatek - i przeprowadz taka ustawe w parlamencie polskim - otoz nic nie zrobisz
          bo w Polsce ludzie sa skrajnie beidni a wiekszosc ma nawet problemy z ogrzaniem domu
          wic zejdz na ziemie i sam sie zapytaj - czy do tego aby porozmnawiac z rodzina, udzielic wlasciwej informacji trzeba wiecej pieniedzy
          • 28.01.13, 17:21
            W żądnym kraju nikt zapytany o zgodę na podwyższenie podatków jej nie da-czy to będzie wschód czy zachód.A że nakłady na ochronę zdrowia są zbyt niskie i system ubezpieczeń zdrowotnych do d... to inna sprawa.Dlaczego płacąc ZUS miesiąc w miesiąc moja składka zdrowotna wynosi 265,55 a składka KRUS to 250 NA KWARTAŁ?Nie ma chyba różnicy w kosztach leczenia rolnika i nierolnika?Co do rozmów z rodziną to siedząc kiedyś na IP szpitala zaobserwowałem, że niestety personel tłumaczy, tłumaczy...ale to jakby grochem o ścianę.A i jeszcze widziałem jak są zwożeni menele,często nieubezpieczeni, którym się wszystko należy i na takich też idzie niemała wcale kasa.Toż w tym kraju najlepiej być pijakiem-ostatnio ponoć i za myjki zniesiono już opłaty
        • Gość: aneta IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.13, 14:31
          Pan dyrektor.szpitala w pińczowie twierdzi że przyjmuje samych specjalistów fakt były wiceminister zdrowia Krzysztof Grzegorek znalazł pracę w szpitalu w pińczowie ,gdzie w latach -2001 -2003 jako wicedyrektor szpitala w Skarżysku przyjął łapówke o firmy Jonson&Jonson .Pan Grzegorek miał 4 letni zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych w służbie zdrowia ,ale jako specjalista jednak znalazł pracę na oddziale ginekologi i położnictwa w Pińczowie ,walka ze szpitalami to jest jak kopanie się z koniem
          • Gość: wnuczka IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.13, 14:33
            Do ludzi którzy mają pomagać do lekarzy i pielęgniarek ze szpitala w pińczowie nie traktujcie ludzi jakbyście sami nie chcieli być traktowani
            • Gość: krzysztof IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.13, 14:37
              szanowny Panie ordynatorze :proszę zapamiętać ordynatorem się bywa a człowiekiem się jest zawsze
        • Gość: dsd IP: *.static.chello.pl 28.01.13, 16:54
          powolujesz sie na USA. W USA spora czesc personelu medycznego z wielu opisywanych historii skonczylaby w wiezieniu. Problemem polskiej sluzby zdrowia jest przede wszystkim mentalnosc ludzka. Zle zalozony wenflon ? "bo w sluzbie zdrowia jest malo pieniedzy". zle zalozony cewnik ktory sie zgial, powodujac zator i bol u pacjenta ? "bo w sluzbie zdrowia jest malo pieniedzy". Kazanie matce spac na podlodze ? "bo w sluzbie zdrowia jest malo pieniedzy". 10 krotne zwiekszenie budzetu na leczenie niewiele pomoze jesli w sluzbie zdrowia beda pracowali ludzie, ktorzy nadaja się do pracy w miesnym i to tylko na zapleczu. Tragiczne historie nie są spowodowane tym, ze zabraklo 100 tys na leczenie, one zazwyczaj sa spowodowane bezdusznoscia, z ktora mozna sie spotkac tylko w sluzbie zdrowia. To nie pieniadze sa problemem, chociaz wiadomo ze ta grupa spoleczna jest bardzo roszczeniowa.
        • Gość: MaLat IP: *.play-internet.pl 28.01.13, 17:05
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: PACJENT/OBSERWATOR IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.13, 17:33
          Widzę, że jesteś osobą wszechwiedzącą i wszędobylską, ale chyba nie miałeś nikogo z rodziny w polskim szpitalu na dłuzszy okres. Nie ma tu znaczenia opłata za szpital, bo pielęgniarki i lekarze swoje wypłaty otrzymują (często nie małe) i ich obowiązkiem jest opieka i doglądanie pacjenta. Nikt nie mówił tu o skakaniu nad kimś 24H tylko o posmarowaniu maścią na odleżyny i godnym umieraniu w tym wpadku. A osoba powyżej 80 lat jest często schorowana na tyle, że na kolejne objawy moze się nawet nie skarżyła wcześniej, więc po co straszysz prokuratorem i opieką społeczną. Nie życzę tobie tak schorowanego ojca, al eskoro masz pieniądze, to pewnie będzie mieć świetną opiekę. Ja się napatrzyłam na pracę pielęgniarek i lekarzy, którym jest najwygodniej, jak rodzina pacjenta wszystko za nich robi. Jak nie ma rodziny to pielęgniarka potrafi noworodkowi wsadzić butelkę do buzi i sobie pujść, a starszy człowiek z miażdżycą to tylko przeszkadza. Osoba z rakiem prostaty dopóki nie zapłaci na lewo za przyspieszenie operacji, to może sobie czekać w nieskończoność, przykładów jest wiele. Ja rodziłam 18 godzin, bo nie dałam w łapę lekarzowi więc zajrzał do mnie po 10 godzinach, żeby powiedzieć tylko, że wody płodowe są już zielone, a potem dziecko leżało 1,5 miesiąca w szpitalu. Przykładów jest wiele, a oszczędności można znależć zmieniając organizację szpitala, bo tam dużo pieniędzy jest wtapianych. Ja oczekuję od osoby zatrudnionej w służbie zdrowia, żeby POPROSTU wykonywała DOBRZE swoje obowiązki, tak jak ja robię to w swojej pracy.
          • Gość: Lila IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.13, 17:48
            Prawda . prawda , prawda..
          • 28.01.13, 18:03
            w pełni popieram!
            --
            Pani Dziobek
          • 28.01.13, 22:33
            Hallo wpisowiczu lub wpisowiczko!! Proszę jeszcze raz przeczytać mój komentarz. Osobiście spędziłem w grudniu 2012 14 (czternaście)dni w szpitalu po dwukrotnym udarze mózgu. Nie dam złego słowa powiedzieć o opiece na tym oddziale tego szpitala. To wzór do naśladowania. Proszę zapytać innych, którzy też tam byli. Pozdrawiam
        • Gość: jaasia IP: *.chelmnet.pl 28.01.13, 19:13
          Owszem w szpitalu w USA taka usługa wyceniona byłaby na dziesiątki tysięcy dolarów,ale czy faktycznie tyle ona kosztuje?
        • Gość: dddddddddddd IP: *.sta.asta-net.com.pl 28.01.13, 20:43
          MOZE PLACIMY GROSZE, ALE ROBIMY TO LATAMI I WIEKSZOSC Z NAS NIGDY TYCH PIENIEDZY NIE WYKORZYSTA! Cale zycie place skladki a u specjalisty z NFZ jestem raz na kilka lat, u rodzinnego - nie czesciej niz raz do roku! Wszedzie jak juz musze, to ide prywatnie - do stomatologa, do pulmonologa, do ginekologa itd. bo do "panstwowego" nie sposob sie dostac! Z profilaktyki nie korzystam bo zwyczajnie nie sposob "wyzebrac" skierowania na zwykla morfologie krwi, juz o czyms bardziej skomplikowanym nie mowiac. U nas jak czlowiek chory to zapisuja mu staly zestaw lekow, jak nie pomaga - to kolejny az do skutku. W szpitalu bylam 2 razy - raz po urodzeniu i raz na prostym banalnym wrecz zabiegu ktory lekarze SPIEPRZYLI PRZEZ POSPIECH i tym samym na wlasne zyczenie podniesli koszty hospitalizacji, bo zamiast wypisac mnie na 2. dzien musieli trzymac mnie 2 tygodnie. Wyszlam ze szpitala pol zywa z ANEMIA i gdyby nie moja sp. mama kto wie czy bym sie tam nie przekrecila, bo stracilam mostwo krwi, byl straszliwy upal i nikt mi nawet nie chcial podac wody do picia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Wiekszosc z nas w szpitalu sie tylko rodzi i umiera, wiec to co przez cale zycie zaplaca spokojnie powinno starczyc na godna opieke. Tu (w przypadku opisywanym przez gazete) zawiodla nie medycyna, a LUDZIE ktorzy po prostu OLALI CHOREGO. A przypomne ze ci ludzie dostaja PENSJE ZA SWOJA PRACE.
    • 26.01.13, 00:11
      "Kiedy usłyszeliśmy diagnozę, spodziewaliśmy, że tak się stanie, wiedzieliśmy, że niewiele możemy zrobić. Zależało nam tylko na tym, żeby w tych ostatnich dniach swojego życia miał komfort, żeby czuł się bezpiecznie - mówi jego córka."

      zrobili by lepiej gdyby zostal w domu, umarl by wsrod rodziny w swoim lozku, bez zaniedban.
      jednak trudno sie dziwic tej rodzinie, gdyz nie byli przygotowani na to co ich czeka.
      moze nalezalo by oczekiwac wiecej rozsadku i odpowiedzialnosci od lekarzy rodzinnych (ktos chyba dal skierowanie do szpitala), ktoryz moga porozmawiac z rodzina na temat sensu hospitalizacji.

      po angielsku jest powiedzenie, ze zapalenie pluc jest przyjacielem starego czlowieka (pozwala mu pozegnac sie spokojnie).


    • 26.01.13, 06:42
      dlaczego teraz po paru dniach przypomnieli sobie. Po pierwsze powinni być wdzięczni ze ich bliski zostal przyjęty do pinczowa na odział interny a nie na oddział opieki paliatywnej.
      Hospicjum nie wchodziło w grę? To slowo pewnie drażniło niektórych lepiej brzmi szpital.
      A co by zrobili gdyby ich bliski nieuleczalnie chory ojciec nie został przyjęty do pińczowa
      • 26.01.13, 08:57
        o jakim hospicjum mowisz - gdzie jest takie?
      • Gość: WIKI IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.13, 15:43
        do loginz10 ;;nalezy czytac uwaznie artykul ,,to wiedzialbys (wiedziala )ze pacjent byl przyjety z zapaleniem oskrzeli ;;to niby dlaczego szpital mialby nie przyjac pacjeta ;;oj ludzie w jakim swiecie zyjemy jeszcze to was nie dociera ;;
        • 29.01.13, 10:56
          zapalenie oskrzeli miał bo pewnie go ,,zawiało" w domu a nie przez to że byl niewydolny krążeniowo a do tego guz a czy zapalenie oskrzeli nie mozna leczyć w domu? gdzie lekarze pierwszego kontaktu?
          a co do hospicjum to kielce miechow jędrzejow kraków w kielcach i krakowie opieka paliatywna i wiem z doświadczenia bo opiekuje się taką osobą a i w mojej rodzinie umierali na nowotwory bliscy i nerwy tu nic nie pomogą to lekarz zawalił nie informując rodziny
    • Gość: pinczak11 IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.13, 10:49
      Wszystkim cwaniakom zycze pobytu w szpitalu w Pinczowie wtedy zobaczymy kto ma racje!!!! Najgorszy szpital w woj. Swietokrzyskim zwlaszcza pielegniarki!!!!!!!!!!!
      • Gość: Hanka IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.13, 16:12
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: WIKI IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.13, 16:32
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: qubus IP: 193.35.99.* 28.01.13, 15:22
      Że się tak zapytam: Opiekowałeś się kiedyś osobą chorą z rodziny?
    • 28.01.13, 15:25
      Nie ma szans na dobrą opiekę w szpitalu bez stworzenia wśród personelu atmosfery strachu ("wie Pani, jako prawnik znam prawa pacjenta" lub zapytać o jakieś skomplikowane wyniki badań-wtedy pomyśli, że jesteś lekarzem), albo po prostu zdecydowanego egzekwowania swoich spraw na, dosłownie, każdym kroku (do czego przydatna jest w/w akcja). Nie mam pojęcia czemu tak jest, ale opieka szpitalna nad chorymi, którą doświadczyłem ja sam i moi bliscy to była TRAGEDIA.
      • Gość: ania IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.13, 15:37
        jeżeli rodzina chce opieki właściwej to powinna w domu zapewnić a nie wykorzystywać służbę zdrowia .nie mylić z leczeniem.
        • Gość: kagie IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.13, 15:53
          Sądzisz że ostre zapalenie oskrzeli w sytuacji tego pacjenta nie kwalifikuje do hospitalizacji? Ciekawe , że lekarze jednak zdecydowali inaczej..
        • Gość: zo-La IP: *.play-internet.pl 28.01.13, 16:36
          Gość portalu: ania napisał(a):

          > jeżeli rodzina chce opieki właściwej to powinna w domu zapewnić a nie wykorzyst
          > ywać służbę zdrowia .nie mylić z leczeniem.

          Larwo jedna, zmień pracę i zacznij myć kible, bo do niczego poza tym się nie nadajesz,
        • 29.01.13, 11:56
          ania-pięknie przyznałaś, że w szpitalu nie ma szans na dobrą opiekę OBOK LECZENIA. Jeśli jesteś pielęgniarką to powinnaś się: a) wstydzić, b) zmienić zawód i to jak najszybciej, dla dobra pacjentów.
        • Gość: karina IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.13, 21:28
          DO goscia ;;ANIA ;;;czytajac twoj komentarz ;;rozsmieszylas mnie ;; jednoczesnie zdenerwowala ;;ta rodzina nie wykorzystala sluzby zdrowia ;;to personel wykorzystal okazje na odpoczynek ;;i stad sie wzielo to zaniedbanie ;;zapewne ten czlowiek w tych ostatnich chwilach cierpial tymbardziej tym odlezynom ;;dzieki temu niby wspanialemu pesonelowi ;;;;jednoczesnie zaznaczam iz nie oceniajmy jednakowa miarka caly personel ;;pozatym p. ANIU wlasciwa opieka pacjeta z roznymi chorobami ;;a na dodatek z zapaleniem oskrzeli to nie w domu ,,tylko w szpitalu ;;prosze nie mylic pojec ;
      • Gość: kagie IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.13, 15:51
        Zgadzam sie z Tobą w 100%, mam takie same doświadczenia..
      • Gość: Naiwności IP: *.xdsl.centertel.pl 28.01.13, 16:42
        Dostaniesz powitalnie pyralgine "harpunem" w 4 litery to ci "atmosfera strach" łzami zajdzie i odechce się kozaczenia na "prawnika". Poza tym weryfikacja "kto jest kto" zajmuje chwile, no ale pomysły "chłopków-roztropków" jak wyegzekwować "należne" zawsze są zabawne :)
        • 29.01.13, 11:53
          Naiwności-tak się składa, że na prawdę jestem prawnikiem i znam prawa pacjenta, także, jeśli się ze mną spotkasz w szpitalu, to nie zachowuj się tak, jak zwykle zachowujesz się w stosunku do pacjentów,ok?;)
    • 28.01.13, 15:29
      @macois261 - wracaj do swojego królestwa. Widać nie dorosłeś do bycia częścią społeczeństwa. Troszkę szacunku do osób których nie znasz szczeniaku. Nie każdego stać na to, żeby wziąć prywatną opiekę do domu. Poza tym, chyba nie po to płaci się ZUS, żeby na starość być poniewieranym ? Chyba nigdy nie byłeś w polskim szpitalu...
    • Gość: kagie IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.13, 15:45
      Ile masz lat , koleżanko. pewnie 20+, i nigdy nie opiekowałaś się obłożnie chorym . Bardzo łatwo osądzać w tym wieku innych. A nie pomyślałaś ,że czasem cos przekracza ludzkie możliwości i że opieka w domu nad osobą z rakiem , która ma zapalenie oskrzeli nie jest możliwa? W razie śmierci w takim przypadku przyjeżdza młody-gniewny lekarz pogotowia i oskarża o nieudzielenie pomocy . Ktoś kto nie opiekował sie ciężko chora osobą w domu przez lata niie wie oczym mówi
    • 28.01.13, 15:46
      fajnie że sobie tego funkcjonariusza publicznego załatwili. Strach sie teraz odezwać do pielęgnarki bo jeszcze się okaże że to atak na funkcjonariusza.
    • 28.01.13, 15:47
      ....umiera.
    • 28.01.13, 15:53
      Szkoda mi ciebie...
    • 28.01.13, 15:55
      pielęgniarki narzekają, że mają dużo pracy - a prawda jest taka, że gdyby wykonywały ją porządnie, miałyby jej o wiele mniej. Lekarze narzekają, że pacjenci i rodzina są roszczeniowi i niegrzeczni - gdy ludziom puszczają nerwy, mogą użyć wulgarnych słów. Polscy lekarze uważają, że pacjent to ciągle zawszony i niepiśmienny chłop pańszczyźniany, z którym nie ma sensu rozmawiać, i traktują chorych jak mechanik traktuje zepsute maszyny - nie rozmawiają z chorymi, nic im nie wyjaśniają. A potem się dziwią. Rodzinę przeganiają, nie rozmawiają, bo ponoć nie mają czasu (na pogaduchy przy torcie podarowanym przez pacjentów mają czas), nie rozumieją, że rozmowa z pacjentem i bliskimi to część leczenia. Zakaz odwiedzin z powodu grypy - bardzo wygodny, nikt po oddziale się nie kręci i nie patrzy personelowi na ręce. A co by się stało, gdyby szpital umówił się z rodziną, że codziennie ktoś będzie przychodzić, pod warunkiem że ten ktoś nie będzie mieć żadnych objawów grypy? Takich świństw, jakie można złapać w szpitalu z powodu fatalnych warunków sanitarno-higienicznych, nie przyniesie się z miasta. Jestem przekonana, że tym panem nikt się nie opiekował, niech sobie umiera. Każdy polski lekarz i każda polska pielęgniarka powinni przejść kurs rozmowy z pacjentem i rodziną. A przede wszystkim uzmysłowić sobie, że chory to też człowiek.
      • Gość: biforka IP: *.zdnet.com.pl 28.01.13, 17:46
        święta racja. Wspaniale to opisałaś.
    • 28.01.13, 15:55
      Czytam niektóre ,,komentarze,, i jestem pewny,że pisali je pracownicy tej wykańczalni, bo szpitalem trudno to nazwać !!! Dobrze,że rodzina chociaż zrobiła zdjęcie lecz szkoda, że nie nagrała nieżyjącego już Pana ,,Józefa,, nawet zwykłym telefonem komórkowym !!! To byłby dodatkowy, bardzo mocny dowód na złą ,,opiekę,, w tej placówce[internie] !!!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.