knajpy w Kielcach

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Ten wątek został zamknięty i nie można dodawać postów.
Sprawdź, czy dyskusja trwa w innych wątkach.

  • IP: *.netia.pl

    Już od 10 lat mieszkam w warszawskiej wielkiej chamskiej wsi dlatego pytam,
    może
    ktoś odpowie:

    Czy może ktoś polecić mi jakieś fajne knajpy w Kielcach, gdzie można pójść ze
    znajomymi i nie wstydzić się mentalności swoich ziomków. (Sorki, ale pare lat
    temu biegalem ze znajomymi po Kielcach w poszukiwaniu fajnego lokalu w
    godzinach
    wieczornych, nasz kolega Anglik machał nawet przed nosem ochroniarzowi, żeby
    nas
    wpuścił do Karczmy, ale ten byl na tyle nieugiety, że nie chcial wziac od niego
    50 funtów. Wszyscy stwierdzili zgodnie ze w Kielcach mieszkaja baaardzo uczciwi
    i solidni ludzie. Dalsza czesc wieczoru spedzilismy w domach.)

    to co z tymi knajpami ????????
  • IP: 194.201.24.*

    Gość: hocest 16.05.01, 16:26 zarchiwizowany
    Drogi Kolego !!!!

    w chwili obecnej w City działa kilka nawetsymapatycznych knajpek, otwartych nie
    tak dawno. Sam jestem w City raz na trzy tygodnie jak wypuści mnie ze swych
    macek nasza stolica i czas w rodzinnym mieście spędzam na balowaniu. jedyny
    problem z którym się stykam to towarzystwo. unikam łysych i nabuzowanych
    sterydami głupków i gówniarzy ci ostatni zajmują Tunel pod teatrem kubuś. musze
    jednak iść na kompromis bo inaczej trudno byłoby znaleść coś sterylnego. stad
    moje częste wizyty w Havance i Karczmie. polecam też Labirynt pod teatrem
    Żeromskiego na sienkiewce i knajpkę w podziemiach sklepu z walizkami na górze
    sienkiewki niedaleczko Jubilera wejście z bramy i to nie jest żart. na
    niedzielne przed i popołudnie polecam 4 pory roku i pyszne ciastko czekoladowe

    w przyszłość patrz optymistycznie. głupki takie jak marynarz i inni pożal się
    Boże mieniący się lokalną mafią zrozumieją że knajpa to najlepszy sposób prania
    pieniąchów z prochów i dziwek.

    pzdr
  • 16.05.01, 16:46 zarchiwizowany
    W Kielcach nie za często bywam. Lecz jak już jestem,
    to odwiedzam, ale to raczej z sentymentu, Karczmę.
    Teraz to nie jest ta sama knajpka co dawniej. Jeżeli
    chodzi o nowe? HHHHHHy . Coś mi sie obiło o uszy o
    Hipnozie. Podobno nawet nieźle, tylko czasem ludzie
    nie ci. W Opolu jest o niebo lepiej
  • IP: 10.0.0.* / *.ctk.com.pl

    Gość: nvr 17.05.01, 08:38 zarchiwizowany
    a byliście w "Wagonie" na Uroczysku ?
    Jak ktoś lubi słuchanie łupanki w stylu "technologicznym" i klimaty kolejowe
    :-) to polecam. Mimo w/w łomotu urzekł mnie tam niebanalny wystrój wnętrza ;-)
  • IP: 10.0.0.* / *.ctk.com.pl

    Gość: nvr 17.05.01, 08:46 zarchiwizowany
    > polecam też (...) knajpkę w podziemiach sklepu z walizkami na górze
    > sienkiewki niedaleczko Jubilera wejście z bramy i to nie jest żart.

    dokładnie - knajpa (a w zasadzie kawiarnia) nazywa się (lub nazywała, bo nie
    wiem, czy nie zmienili ostatnio nazwy) "Segafredo" i jest tam naprawdę
    przyjemnie: kawka, herbatka, piwko, spoko muzyka, a nie jakieś disco-łomoty dla
    kmiotów, normalni ludzie - polecam z czystym sumieniem.

    A swoją drogą - starej Karczmy żal... (mimo, że bywało zimą, że woda w kiblu
    zamarzała :-)))))
  • 17.05.01, 13:40 zarchiwizowany
    oj działo sie w tej Karczmie działo, kibel to kibel, ale tych ludzi żal. Stara
    Brygada z Karczmy się wykruszyła. Jak tam teraz wchodzę, to siedzą jakieś
    dzieci. Szok, gdzie się podziali tamci ludzie?
  • IP: 195.117.18.*

    Gość: Hamster 17.05.01, 14:02 zarchiwizowany
    TU JESTEM - BETON. A w "nowej Karczmie" mazna jeszcze spotkac ludzi ze starej
    brygady np ja, Ludwik i jeszcze pare osób wpada czasami choc dawno juz nie
    widzialem Smiecia, a i Kasa byl jakis czas temu.
  • IP: 10.0.0.* / *.ctk.com.pl

    Gość: nvr 17.05.01, 14:28 zarchiwizowany
    "mojem skromnem zdaniem" Karczma najbardziej straciła na wymianie mebli na
    "starej sali" na jasne. To zupełnie nie pasuje do tego miejsca. Paradoksalnie -
    bardziej klimat starej Karczmy czuje się na "nowej" (jaka ona tam "nowa"...)
    sali, prawda ?

    Tu mała anegdotka: jakoś tak w 1996 r. (albo 95 ?) siedzieliśmy ze znajomymi we
    Wrocławiu w "John Bull's Pubie" przy Placu Solnym i tak sobie rozprawialiśmy o
    Karczmie, przy czym w którymś momencie zauważyliśmy, że osoby z sąsiedniego
    stolika bacznie (acz dyskretnie - przynajmniej tak im się wydawało :-)
    zaczynają się nam przysłuchiwać. Na nasze wielce wymownie pytające spojrzenie
    odpowiedzieło radosnym a przyjacielskim: "KARCZMA ??!! KIELCE ???!!!!" (tu mało
    brakowało, a padlibyśmy sobie w ramiona ;-)
    Towarzyszące nam towarzystwo Wrocławskie pokiwało z niedowierzaniem głowami i
    skonstatowało coś mmniej więcej jak: "wszędzie sięgają macki kieleckiej mafii"

    :-)))
  • IP: 10.0.0.* / *.ctk.com.pl

    Gość: nvr 17.05.01, 14:43 zarchiwizowany
    natasza7 napisał(a):

    > Szok, gdzie się podziali tamci ludzie?

    Hmmm, nie wiem, czy myślimy o tych samych "tamtych ludziach", ale jeszcze jakiś
    czas temu kilka jakby skądś znanych twarzy pojawiało się w "Wagonie".
  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 17.05.01, 16:30 zarchiwizowany
    Co do Wagonu, to hyyy jakoś nie przypadła mi ta knajpa. Może dlatego, że byłam
    w niej raz i to na moment? Kurcze, troche mi brakuje ogólnie Kielc, nawet nie
    chodzi o knajpy ( chociaż w 89% o nie). Muszę częściej przyjeżdżać. Możliwe, że
    się kiedyś spotkamy w Karczmie
  • IP: 10.0.0.* / *.ctk.com.pl

    Gość: nvr 18.05.01, 10:37 zarchiwizowany
    hihi 100%
  • IP: 195.117.18.*

    Gość: Hamster 18.05.01, 12:04 zarchiwizowany
    Oto krótkie straszczenie stalego bywalca knajp i knajpeczek.

    "Havana" - Milo z dyskoteka, w weekend do 4-5 rano, jest pewien klimacik ale
    duszno i goraco nie polecam stolików na górze bo nie da sie wytrzymac.
    "Supernova" jeszcze nie bylem ale podobno cos takiego jak "Orion" w Mielnie"-
    Dyskoteka
    "Hipnoza" - czasem dyskoteka czasem techno ( w srode )i lup, lup, lup. Jakos
    nie moge sie tam odnalezc, nie czuje klimy.
    "Karczma" - to mówi samo za siebie, klima i rock'n'roll - jest dart a na górze
    nawet stól bilardowy ale nie wiem czy juz czynny i czy dla wszystkich
    "Tunel" - jest pewien klimacik ale i siekierka w srodku i troche ciasno no i
    czasem za duzo gówniarstwa (malolatów) ale ogólnie o.k. - jest dart
    "Wagon" - jeszcze nie bylem ale trzeba sie tam koniecznie wybrac w najblizszym
    czasie.
    "Winiarnia" obok karczmy, spokojnie i ciasniutko ale mozna posiedziec przy
    browarku i zagrac w darta.
    "Wiejskie jadlo" - puchy i nuda ale jest bilard
    "Irish pub" - dyskoteka wielgachna pod namiotem ale to nie dla mnie Lup, lup,
    lup i stroboskop przy którym po 10 min. nic nie widzisz. Lepiej siedziec w
    budynku.
  • IP: 10.0.0.* / *.ctk.com.pl

    Gość: nvr 18.05.01, 12:10 zarchiwizowany
    tjjjaaa... i jeszcze w Irishu kopią prądem...
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 18.05.01, 14:37 zarchiwizowany
    A co poiwecie na Pałacyk. Przecież przy duchocie i gorącu nie ma nic lepszego,
    jak posiedzieć na świezym powietrzu, w ładnym i miłym otoczeniu. I
    najważniejsze, towarzystwo jest normalne, a nie dresy i łyse czapeczki. Polecam.
  • IP: 10.0.0.* / *.ctk.com.pl

    Gość: nvr 18.05.01, 14:56 zarchiwizowany
    Pałacyk ? masz na myśli pałacyk Zielińskiego ?

    Nie dość, że zamykają go o 22 (chyba, że coś się zmieniło od czasu, kiedy tam
    byłem ostatnio), to jeszcze klop płatny - a to już jest kompletny skandal i
    kompromitacja lokalu.
    Jedyny pozytywny element, jaki sobie stamtąd przypominam, to kwartet smyczkowy,
    który sobie a muzom ładnie przygrywał, ale to chyba było już parę lat temu...
  • IP: 195.117.18.*

    Gość: Hamster 18.05.01, 15:07 zarchiwizowany
    Teraz jest jeszcze gorzej. Bylem niedawno i juz chyba w najblizszym czasie nie
    pójde. Zmienili sie wlasciciele tego interesu i teraz to prowadzi zarzad
    palacyku czy jak im tam. Zero muzyki, browar podaje kelnerzyna a wybór browara
    zaden! Jeden sikacz no moze dwa (brak zywca kompromituje knajpe w moich oczach).
    Nudy, nudy, nudy.... Juz wole isc do "Parkowej" jest przyjemniej i pare kroków
    dalej a jak zglodniejesz to za winklem jest malutka pizzeria.
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 18.05.01, 15:16 zarchiwizowany
    Atmosfera jest w pałacyku dużo fajniejsza, niż w knajpach o których piszecie.
    Wybór w gatunkach piw faktycznie niewielki. Ale „klop” jest już za darmo.
    Przyznaję, że w Parkowej jest ok., ale ciasno przy stolikach. Osobiście
    preferuję ogródki, dlatego te dwa miejsca uważam za warte odwiedzania.
  • IP: 10.0.0.* / *.ctk.com.pl

    Gość: nvr 18.05.01, 15:21 zarchiwizowany
    zgadzam się z Hamsterem - lokal bez Żywca, to jak lokal bez piwa :-)

    Co do Parkowej powtarzam zarzut j.w. - czynne tylko do 22 !!! (a lokalik mógłby
    być całkiem przyjemny - np. dobry pomysł z górną salą dla niepalących, może
    tylko trochę za dużo totalnego kiczu w wystroju wnętrza).
  • IP: 10.0.0.* / *.ctk.com.pl

    Gość: nvr 18.05.01, 15:25 zarchiwizowany
    a co sądzicie o CAFE KAPRYS na Koziej ?
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 18.05.01, 15:30 zarchiwizowany
    Miła, ale wolę Veronę na placu Wolności. Ten sam założyciel, muzyka bardzo ok.,
    miła atmosfera, jest sala do bilarda, darta, będzie jedzonko włoskie... i za
    kilka dni ogródek na pl. Wolności, a co tydzień w czwartki koncercik darmowy.
  • IP: 10.0.0.* / *.ctk.com.pl

    Gość: nvr 18.05.01, 15:51 zarchiwizowany
    Gość portalu: miko napisał(a):

    > Miła, ale wolę Veronę na placu Wolności. Ten sam założyciel, muzyka bardzo ok.,
    >
    > miła atmosfera, jest sala do bilarda, darta, będzie jedzonko włoskie... i za
    > kilka dni ogródek na pl. Wolności, a co tydzień w czwartki koncercik darmowy.

    Brzmi całkiem zachęcająco. Nie ma wyjścia - trzeba będzie się wybrać !
    Gdzie to jest dokładnie ?
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 18.05.01, 16:07 zarchiwizowany
    Idąc ulicą Hipoteczną musisz skręcić w lewo i pierwsza brama, wejście po
    schodach na pierwsze piętro (wpuszczają tylko gości bez dresów i czapeczek, a
    przynajmniej jest taki napis). Atmosfera zgoła rodzinna. A i obsługa po testach
    w Kaprysie.
  • IP: *.netia.pl

    Gość: mam 18.05.01, 16:19 zarchiwizowany
    Gość portalu: miko napisał(a):

    > A co poiwecie na Pałacyk. Przecież przy duchocie i gorącu nie ma nic lepszego,
    > jak posiedzieć na świezym powietrzu, w ładnym i miłym otoczeniu. I
    > najważniejsze, towarzystwo jest normalne, a nie dresy i łyse czapeczki. Polecam
    > .


    Sluchaj, nie wiem jak tam teraz jest, ale kiedys po prostu wyproszono nas po 22:00
    :-)

  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 18.05.01, 16:25 zarchiwizowany
    No to mi przykro, w takim razie trudno polecac (choć mnie się to nigdy nie
    zdarzylo i siedziałem tam często bardzo długo). Ale jeśli chodzi o ogródek, to
    jest tam najprzyjemniej.
  • IP: *.netia.pl

    Gość: mam 18.05.01, 16:32 zarchiwizowany
    Gość portalu: miko napisał(a):

    > No to mi przykro, w takim razie trudno polecac (choć
    mnie się to nigdy nie
    > zdarzylo i siedziałem tam często bardzo długo). Ale
    jeśli chodzi o ogródek, to
    > jest tam najprzyjemniej.


    zgadzam się z toba, tez tego typu miejsca, nie cierpie
    siedziec przy piwku wdychjac spaliny
    pzdr
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 18.05.01, 16:37 zarchiwizowany
    i Właśnie o taką atmosferę mi chodz. A to, że knajp[ki
    z ogródkami są czynne tylko do 22, to nie wina
    włascicieli. Władze miasta wydając koncesję wyznaczają
    godziny otwarcia (że cisza nocna itd.) Ciekawe tylko
    komu w parku kilka osób przy stoliku przeszkadza. Bo
    już na osiedlach wyrostków na ławkach z winami w
    rekach się toleruje.
  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 18.05.01, 16:42 zarchiwizowany
    Załamka, wiecie że połowy knajp, które wymieniacie, nie kojarzę... Zbyt rzadko
    przyjeżdżam do Kielc, albo po prostu jestem wierna jednej.
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 18.05.01, 16:46 zarchiwizowany
    Jest na to rada, przyjeżdżaj częściej i odwiedzaj, w większości atmosfera jest
    ok. A jeśli chodzi o Karcznę, to ta z dawnych lat byłe dużo fajniejszqa (choć
    ciasno, zimno i zadymione)
    pzdr
  • IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl

    Gość: Hamster 18.05.01, 23:40 zarchiwizowany
    być może to nie Karczma była fajniejsza tylko my byliśmy młodsi i mielismy
    więcej czasu i znajomych? A propo właśnie wróciłem z karczmy pogralem troche w
    darta i stół bilardowy na górze jest dostępny dla każdego po 15 PLN za godzine.
  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 19.05.01, 09:16 zarchiwizowany
    Wybieram się dzisiaj do Maski - fajna knajpka na rynku w Opolu. Wypiję wasze
    zdrowie. Pozdrowienia.
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 21.05.01, 10:44 zarchiwizowany
    Czesc Natasza7, wypilas nasze zdrowie?
  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 21.05.01, 12:35 zarchiwizowany
    cześć miko :) jeszcze nie, dzisiaj wypiję na koncercie Kultu:)
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 21.05.01, 13:09 zarchiwizowany
    Czyżby Opole przeżywało aktualnie studenckie szaleństwa (podobnie jak Kielce)?
  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 21.05.01, 13:28 zarchiwizowany
    Przeżywa i to nawet nieżle. Wczoraj była Pidżama Porno i Alians, dzisiaj
    Kult... fajnie - szkoda tylko, że czasu na wszystko brakuje.
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 21.05.01, 13:50 zarchiwizowany
    Te same kapele grają też w kielcach. Tutaj zabawa ma potrwać do niedzieli. Ale
    najciekawsze koncerty będą w piątek. Ma być Kazik i stara dobra Kobranocka.
    Jutro ma być Proletaryat, a w sobotę Przemyk. Przekrój przez wykonowaców dość
    szeroki, jak nigdy. Całkiem miła impreza, tylko tych studentów nie widać.
    pozdrowienia:)
  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 21.05.01, 14:15 zarchiwizowany
    W Opolu jeszcze zagrają: Big Cyc, Kukiz z Piersiami, Lady Pank. Oprócz tego są
    jakieś kabaretony,dyskoteki, nawet zorganizowali konkurs wspinaczkowy na
    sztucznej ściance. Krucho natomiast z filmami. Myślałam, że pokażą w ramach
    Piastonalii, fajne filmy, no ale cóż - trochę się rozczarowałam :(
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 21.05.01, 14:43 zarchiwizowany
    to przyjeżdżaj do Kielc, ma być maraton filmowy. W piątek w
    Romatice : "Fortepian" (początek o godz. 10), "Przed wschodem słońca"
    (12.15), "Między złem a głębokim błękitnym oceanem" (14.15), "Czerwony"
    (16.30), "Skandalista Larry Flint" (18.30), "Król Olch" (21.00), "Pillow Book"
    (23.15), "Drżące ciało" (2.00), "Idioci" (3.45)

  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 21.05.01, 15:30 zarchiwizowany
    Super filmy.... Uwielbiam von Triera. Bardzo cenię jego filmy. Królestwo to moc
    nieziemska, zwłaszcza jak się ogląda w namiocie pełnym ludzi. Tak było w
    Kazimierzu w 2000 r. Królestwo 1 widziałam z 6 razy, a dalej robiło wrażenie...
    Królestwo 2 wtedy widziałam pierwszy raz, hhhhy - perfekto. No i oczywiście
    Pedro Almodovar.I John Malkovich - jeden z najbardziel lubianych przezemnie
    aktorów. Skandalista - widziałam to tyle razy, że teraz mogłabym odpuścić...,
    Fortepian - identycznie. Pillow Book - zobaczyłabym raz jeszcze.. Co do tych
    dwóch pozostałych - przyznaję, nie widziałam.. no i dlatego wszystkiego
    poszłabym z miłą chęcią na ten maraton...
    Kurczę, dlaczego nie ma mnie w Kielcach? Ciężkie pytanie....
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 21.05.01, 15:40 zarchiwizowany
    I w ten oto sposób, prosto z knajpek poszliśmy do kina:)
  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 21.05.01, 15:56 zarchiwizowany
    no tak... zobaczymy, co się będzie działo dalej :) Ok, ja na dzisiaj kończę,
    wyruszam na koncert ... pozdrawiam
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 22.05.01, 12:13 zarchiwizowany
    I jak było na kocercie.
  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 22.05.01, 12:47 zarchiwizowany
    Jakby to powiedzieć? Byłam już na lepszych koncertach Kultu...Kazik był trochę
    niedysponowany wokalnie, podpierał sie kawałkami ojca...
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 22.05.01, 14:05 zarchiwizowany
    ale przynajmniej piwo smakowało jak zawykle :)))))
  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 22.05.01, 16:07 zarchiwizowany
    jasne, że tak :)
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 22.05.01, 16:17 zarchiwizowany
    No i z kina i koncertu wróciliśmy do knajpy. A dzisiaj na pl. Wolności
    (pamiętasz który to?) stanęły cztery ogródki piwne (chyba pierwszy raz w
    dziejach tego placu).
  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 22.05.01, 16:28 zarchiwizowany
    Na Pl. Wolności? Przecież tam są budki handlowe. Zlikwidowali?
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 22.05.01, 16:30 zarchiwizowany
    Niestety jeszcze nie, mają być do września, a ogródki będą po drugiej stronie
    placu. Aż cztery, drugi Kraków, kurcze.
  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 22.05.01, 16:43 zarchiwizowany
    no..., do Krakowa naszym "pięknym" Kielcom daleko, ale te ogródki to duży
    postęp.. Mój kumpel, nota bene ze studiów, wrócił w niedzielę z Kielc, no i
    przyjechał załamany... podobno o 23:00 na sienkiewce nie było "Zywego
    ducha"...Kurcze to miasto zamiera...
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 22.05.01, 16:56 zarchiwizowany
    A co po godz. 23 można robić na Sienkiewicza. Przecież tutaj nie ma sensu
    siedzieć na ulicy. Zycie towarzyskie przeniosło się w inne miejsca. Wróciłem
    tutaj z Krakowa i mam spaczone wymagania. Ale mimo wszystko myśle, że jest
    coraz lepiej.
  • 23.05.01, 07:47 zarchiwizowany
    ja ze swojej strony moge polecic 2 knajpy do ktorych chodze, nie sa moze
    rewelacyjne ale jedna jes cicha i spokojna a jest nia "Kaprys" na ul. Koziej 4
    (niedaleko IX Wiekow) a droga to lekko poszczelona knajpa z d'artem i bilardem
    (1 stol). Niema tam zadnych bambrow i niespotkalem sie z jakakolwiek boruta
    choc chodze do nich od ich powstania
  • 23.05.01, 07:51 zarchiwizowany
    Gość portalu: miko napisał(a):

    >Atmosfera zgoła rodzinna. A i obsługa po testach
    > w Kaprysie.

    Nie cala po testach w kaprysie Sebek tam niepracowal :))
    Co do atmoswery to sie zgodze ale tylko w przypadku kiedy jest malo klijetow albo
    w wiekszosci sa to stali bywalcy
  • IP: 10.0.0.* / *.ctk.com.pl

    Gość: nvr 23.05.01, 08:09 zarchiwizowany
    Gość portalu: natasza7 napisał(a):

    > no..., do Krakowa naszym "pięknym" Kielcom daleko, ale te ogródki to duży
    > postęp.. Mój kumpel, nota bene ze studiów, wrócił w niedzielę z Kielc, no i
    > przyjechał załamany... podobno o 23:00 na sienkiewce nie było "Zywego
    > ducha"...Kurcze to miasto zamiera...

    uważam, że i tak nie jest źle - kiedyś, o ile pamiętasz - miasto zamierało o
    dwudziestej !!!
    Mieszkam w centrum i na podstawie obserwacji własnych odnoszę wrażenie, że
    Sienkiewka zaczyna pustoszeć o coraz późniejszych porach... :-)

  • IP: 195.117.18.*

    Gość: Hamster 23.05.01, 08:41 zarchiwizowany
    Bo wczesniej na Sienkiewce po 20 a nawet w samo poludnie to mozna bylo tylko w
    ryj dostac. A zwlaczcza jak wygladales tylko troche inaczej od bambrów,
    zlodziei i chamów ze wsi którym nie podobaly sie za dlugie lub za krótkie
    wlosy, glany, czarne ubranie. Albo tak ogólnie dla zabawy lub dla forsy na wino.
  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 23.05.01, 08:50 zarchiwizowany
    Tak prawdę mówiąc, to nie wiem, czy chciałabym wrócić do Kielc. W Opolu pod
    względem knajp jest o wiele lepiej, zreszta ludzie są mniej agresywni... no a
    co do ruchu na Krakowskiej(główna ul. Rynku), to zamiera on baaaaaardzo późno :)
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 23.05.01, 11:21 zarchiwizowany
    Nie samą knajpą żyje człowiek, chociaż....:)
  • IP: *.netia.pl

    Gość: mam 23.05.01, 14:52 zarchiwizowany
    1. ogrodki juz tam kiedys byly - a przynajmniej jeden pamietam
    2. do ktorej sa czynne te ogrodki ?
    3. ale fajny temat podalem, dzieki wszystkim forumowiczom!

    pozdrowionka!
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 23.05.01, 14:57 zarchiwizowany
    Jest ich pięć i zajmują połowę placu, a ten który pamiętasz, to była taka
    prowizorka, że szkoda słów.
    Czynne to chyba będą do ciszy nocnej, bo wokół pelno ludzi mieszka i sie na
    dłużej nie zgodzą.
  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 23.05.01, 15:14 zarchiwizowany
    masz rację... w sumie to w Kielcach zostawiłam wszystkich moich
    przyjaciół...sama nie wiem?:)
  • IP: 10.0.0.* / *.ctk.com.pl

    Gość: nvr 24.05.01, 10:32 zarchiwizowany
    hi, hi, zauważyliście, że ten temat jest najbardziej w Kielcach oblegany ???
    Zbliżamy się (w ilości postów) do 60-tki !
    Wiem, że w porównaniu z takim np. forum Wrocław, to jest niewiele, ale innym
    tematom kieleckim do "knajp" sporo brakuje :-))))

    To dobitnie śwadczy o tym, co w Kielcach wzbudza największe emocje - nie jakaś
    tam polityka..... :-)
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 24.05.01, 10:40 zarchiwizowany
    nvr oczywiście masz rację, wreszcie jest coś co nas wszystkich łączy.
    Ale mam złą wieść. Ogródki na placu wolności, choć są... nie mogą sprzedawać
    piwa :(((((
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 24.05.01, 10:41 zarchiwizowany
    no i mamy już 60, a nawet 61, trzeba to oblać :)))))
  • IP: 10.0.0.* / *.ctk.com.pl

    Gość: nvr 24.05.01, 10:48 zarchiwizowany
    Gość portalu: miko napisał(a):

    Ogródki na placu wolności, choć są... nie mogą sprzedawać
    > piwa :(((((

    Dlaczego ? Skąd o tym wiesz ?

    Co oni tam będą sprzedawać ? Mleko ?
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 24.05.01, 10:51 zarchiwizowany
    władze miasta się zgodziły na sprzedaż podobno wczoraj (od wczoraj miało piwko
    już być)... ale, ale decyzja musi odleżeć siedem dni. To oznacza, że przez
    tydzień ogródki będą tylko stały, a gawiedź będzie się dziwiła i miała słuszne
    pretensje, że piwa się tam napić nie może.
  • IP: 10.0.0.* / *.ctk.com.pl

    Gość: nvr 24.05.01, 10:53 zarchiwizowany
    oj, chyba się trzeba przejść osobiście
  • IP: 10.0.0.* / *.ctk.com.pl

    Gość: nvr 24.05.01, 10:57 zarchiwizowany
    oj, chyba trzeba się będzie przejść osobiście na Plac Obrońców Wolności ;-) i
    pobrać próbki płynów dopaszczowo... :-)
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 24.05.01, 11:01 zarchiwizowany
    najlepszy sposób, ale płyn musisz mieć swój (można go kupić w sklepie za
    rogiem, żeby zbyt daleko skrzynek nie nosić, bo i piwo może się ogrzać:)
  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 24.05.01, 13:10 zarchiwizowany
    oj kiepściunio moi drodzy, coś wam władze kieleckie szału dostają...., a
    wracając do knajp, co się dzieje z byłym Kubusiem?
  • IP: 195.117.18.*

    Gość: Hamster 24.05.01, 13:50 zarchiwizowany
    Nie ma juz Kubusia teraz to nazywa sie Jazz ale nawet tam jeszcze nie bylem :-
    (, nie wiem dlaczego? Wlasnie, dlaczego?
  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 24.05.01, 14:04 zarchiwizowany
    Kubuś swego czasu był ok. Lubiłam tam chodzić, Mietka (właścicielka)była fajna
    babka. Ile ja z nią ginu wypiłam ....:)
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 24.05.01, 14:44 zarchiwizowany
    Teraz właścicielem (czy zarządcą) jest Artur Anyż, który ma ambicje stworzyć z
    knajpy klub jazowyy. I stara się , powiedzieć nie można. Sprowadza niezłych
    wykonawców i bywa tam bardzo miło. ALe mając ochotę na piwko, lepiej poszukać
    innego miejsca.
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 24.05.01, 14:45 zarchiwizowany
    swoją drogą natasza7 dziwię się, że nie tęsknisz za swoim miastem. Tyle
    wspomnień :)))))))?
  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 24.05.01, 16:48 zarchiwizowany
    ależ ja tęsknię i to bardzo.... - ale za ludźmi, którzy w TYM mieście
    mieszkają...fakt wspomnienia super... i zawsze mając jechać do Kielc czuję
    dreszczyk, że znowu zapanuje w moim życiu parę dni z "dawnego życia"...tęsknotę
    moją można też troszeczkę nazwać tęsknotą do miasta, bo przecież mieszkałam w
    nim całe 21 lat.....
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 25.05.01, 15:43 zarchiwizowany
    Fajnie, że ludzie po opuszczenia miasta jeszcze o nim myślą, a nawet tęsknią.
    Tym serdeczniej pozdrawiam
  • IP: 10.0.0.* / *.ctk.com.pl

    Gość: nvr 25.05.01, 16:21 zarchiwizowany
    Gość portalu: miko napisał(a):

    > Fajnie, że ludzie po opuszczenia miasta jeszcze o nim myślą, a nawet tęsknią.

    ...bo młodość spędzili w Kielcach, a nie gdziekolwiek indziej !!!
    Poczytajcie, co piszą ex-Radomianie o swoim byłym mieście - same inwektywy !
    Oni chcą o "własnym" mieście jak najszybciej zapomnieć... ciekawe dlaczego ?
    :-)
  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 25.05.01, 16:31 zarchiwizowany
    ech ....Kielce - przybywam....:)
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 25.05.01, 17:05 zarchiwizowany
    To mam nadzieję oznacza, że my jesteśmy normalni, bo lubimy nasze miasto i
    nawet nam na nim zależy.
  • 26.05.01, 10:28 zarchiwizowany
    no i kurcze spóźniłam sie na pociąg... Kielce - jednak nie nadchodzę, nie w tym
    tygodniu
  • IP: 192.168.2.* / 212.160.93.*

    Gość: ASOK 28.05.01, 13:24 zarchiwizowany
    Natasza lubilas chodzic do Ginesa?
  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 28.05.01, 13:48 zarchiwizowany
    NIE
  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 28.05.01, 13:50 zarchiwizowany
    a czy ty lubisz chodzić do najbardziej obciachowej knajpy, jaką jest Irish Pub?
  • IP: 10.0.0.* / *.ctk.com.pl

    Gość: nvr 28.05.01, 16:11 zarchiwizowany
    Gość portalu: natasza7 napisał(a):

    > a czy ty lubisz chodzić do najbardziej obciachowej knajpy, jaką jest Irish Pub?

    hi hi
    sorki, że się wtrącę, ale mam wrażenie, że pytanie sugeruje odpowiedź :-))))
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 29.05.01, 15:37 zarchiwizowany
    Dlaczego się nie odzywacie. Dzisiaj ani wpisów, ani dowcipów. Co się dzieje?
  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 29.05.01, 15:48 zarchiwizowany
    aaaa wreszcie coś się ruszyło... sorka, ale ja dzisiaj odpadam - za dużo
    papierkowej roboty ma w pracy... miłego hyy? wieczoru?
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 29.05.01, 16:16 zarchiwizowany
    Szkoda wielka :(, bo mogło być miło, ale może jutro???:)
    Też miłego wieczoru
    Pozdrawiam
  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 30.05.01, 08:42 zarchiwizowany
    Wieczór był ok, no ale dzisiaj kolejny dzień nad
    papierkami... mam nadzieję, że uda mi się coś więcej
    napisać..:)
  • IP: 195.117.18.*

    Gość: Hamster 30.05.01, 11:27 zarchiwizowany
    To masz fart bo ja to i dzien i wieczór nad papierami. Dobrze k. ze jeszcze mam
    te 6 godzin na sen k.... Tylko weekend trzyma mnie przy zyciu
  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 30.05.01, 12:37 zarchiwizowany
    niech pocieszy cię fakt, że mój szef zarządził - iż w soboty biuro także musi
    być czynne... no i co z tego wynika - tylko w niedzielę mogę się wyspać, a i to
    nie zawsze - bo czasem w niedzielę mam zajęcia na uniwerku...
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 30.05.01, 13:01 zarchiwizowany
    No to nie chę Cię martwić, ale do Kielc szybko nie zawitasz :((((((
  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 30.05.01, 13:13 zarchiwizowany
    zawitam, zawitam - i to, jeżeli wszystko dobrze się potoczy, już za dwa
    tygodnie... :)
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 30.05.01, 13:50 zarchiwizowany
    To miło. Może później ocenisz miasto z perspektywy nieobecności. Ale to
    oznacza, że przed przyjazdem trzeba będzie znowu do tematu o knajpkach wrócić :)
  • IP: 195.117.18.*

    Gość: Hamster 30.05.01, 13:52 zarchiwizowany
    Ehh. Przewalone gdy szef to workoholic i despota. Swoje smutki i przepracowanie
    mozna przynajmiej odreagowac przy piwku bo inaczej to by czlowiek oszalal.
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 30.05.01, 13:57 zarchiwizowany
    Święte słowa. Ja chociaż nie musze w paierkach grzebać.
  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 30.05.01, 14:32 zarchiwizowany
    ech, piwka to ja bym się napiła..:), no a co do pracy, to w sumie ja swoją
    lubię... Gdyby nie to, to raczej nie zniosłabym siedzenia w biurze przez osiem
    godzin dziennie.
  • IP: 195.117.18.*

    Gość: Hamster 30.05.01, 15:24 zarchiwizowany
    Jak bym siedzial tylko 8 to by sie dalo to zniesc ale co powiesz jak ja musze
    siedziec (czasem bez potrzeby) po 13 a zdarza sie ze i 15h na dobe. Tylko raz
    lub dwa razy w tygodniu udaje sie pracowac po 8h
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 30.05.01, 15:34 zarchiwizowany
    U mnie 8 godzin to również rzadkość. A do tego dochodzą niedziele (na szczęście
    nie wszystkie). Ale ja też lubię swoją pracę.
  • IP: 195.117.18.*

    Gość: Hamster 30.05.01, 15:50 zarchiwizowany
    Farciarze!!! A u mnie to tylko sie schlac i o wszystkim zapomiec.
  • IP: 10.30.161.*

    Gość: miko 30.05.01, 15:52 zarchiwizowany
    Piwa nigdy nie odmawiam ;)
  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 30.05.01, 16:31 zarchiwizowany
    kurcze, ja chcę iść już do domu - napić się piwka, włączyć U2 (totalnie mi
    odbiło na punkcie nowej płytki), i zapomnieć o tym, że jutro mam spotkanie z
    upierdliwą klientką. Szukałam dla niej mieszkania przez 4 miechy, takie cacka
    jej znalazłam - a ona wciąż niezadowolona... brrrrr
  • IP: *.opole.sdi.tpnet.pl

    Gość: natasza7 30.05.01, 16:49 zarchiwizowany
    ok - ja sie zwijam, papatki... miłej pracy ;)
  • IP: 10.0.0.* / *.ctk.com.pl

    Gość: nvr 30.05.01, 17:34 zarchiwizowany
    a to jest (chyba) setny wpis w tym wątku :-)))

przejdź do: 1-100 101-200 201-300 301-328
(101-200)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.