Dodaj do ulubionych

Panie, Panowie; dlaczego nie kupujecie w sklepach?

IP: *.adsl.inetia.pl 22.02.07, 18:42
zawsze pelno ludzi na tym wstretnym bazarze w miescie. co oni tam kupuja, po
co tam chodza, a nie do sklepu? czy z tego bazaru rzeczywiscie korzystaja
Kielczanie, czy moze ludzie z okolicznych 'miejscowosci'? bo moze trzebaby
go zlikwidowac, albo przynajmniej przeniesc z centrum, zeby nie straszyl?
Obserwuj wątek
    • Gość: SmurfMądrala Re: Panie, Panowie; dlaczego nie kupujecie w skle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 09:32
      Bazar jest klasycznym skladnikiem krajobrazu miejskiego.W krajach
      poludniowych nieraz dominującym.Widzialem przepiękne jarmarki rybne w Szwecji,
      zachwycil mnie bazar z uzywanymi ciuchami w Paryżu na Champs Elysee(doslownie
      teatr),w Berlinie "Flomarkt",w Krakowie "Tandeta",W Warszawie -niezliczone
      targi i bazarki,szkoda czasu wymieniać...
      Kielecki bazar odwiedzam regularnie.Nigdzie nie ma lepszych warzyw i owoców!
      Mam tam stalego dostawcę warzyw (z dostawą do domu) w ilosciach zapasów
      zimowych.Ceny i jakość -BAJKA!
      Na bazarze kupilem kilka bardzo ciekawych(2 cenne) pozycji antykwarycznych-chocia
      nie jest to elegancki antykwariat, ile tam śmiechu, ile przeróżnych
      szpargałów,wihajstrów,bibelotów...
      Bazary kieleckie nie są zbyt ładne ,to prawda.
      Daleko im jednak do kiczu,plastikowości zagranicznych blaszanych bud.
      Sztuczne światło,sztuczne powietrze,sztuczne jedzenie.
      Bazar jest niegrożny ,być może umrze sam naturalnie.
      Hipermarket jest syfem kulturowym i ekonomicznym.Nie placą podatków,oczywiście
      tylko w Polsce.
      W wielu krajach ogranicza się ilośc,wielkość lub jak w mądrej,pięknej Norwegii
      -calkowicie zakazuje sie dzialania hipermarketom.Z powodów ekonomicznych i
      kulturowych.





        • Gość: turystka Re: Panie, Panowie; dlaczego nie kupujecie w skle IP: *.135.219.81.static.kielce.msk.pl 23.02.07, 12:33
          Bazar-to atrakcja każdego miasta.Wiedzą o tym władze nawet takich miast ,jak
          Paryż czy Rzym.Liczne stragany ,gdzie można kupić prawie wszystko, to wspaniałe
          miejsce zakupów dla wycieczkowiczów,przybyszów, którzy nie zawsze mają czas i
          siłę, aby "zwiedzić " kilkadziasiąt sklepów,róznej branży.Zasadnicze zalety to
          brak klimatyzacji,głosnej muzyki ,możliwośc targowania się.
        • Gość: SmurfMądrala Re: Panie, Panowie; dlaczego nie kupujecie w skle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 14:57
          Czarna strefa to ZUS i Urząd Skarbowy.
          Na jarmarku jaśniej.
          Szara strefa tam występuje od zarania dziejów.I nie tylko tam.
          Przeterminowane towary,fałszywe marki sa utrapieniem nie tylko bazarów,
          ale także "święconych" hipermarketów.Ostatnio hipermarkety odnowiły sie
          moralnie i mają blisko 100 procent oryginalnych(chińskich) towarów.

          Jest cechą II PRL,że kasy fiskalne wprowadza od najbiedniejszych
          -straganiarzy,sklepikarzy,rzemieślników.
          Mam na to prostą- komunistyczną radę:polskich prawników utylizować w 99%
          i zacząć od nowa.Ta hołota bezkarna jest winna polskiej prawnej schizofrenii.
          Nie ma grupy zawodowej tak nieudolnej,szkodliwej dla Polski i tak bezkarnej.
          Nawet Pana Doktora łatwiej i bezpieczniej w dupę kopnąć i w kajdanach
          wyprowadzić ze szpitala, w towarzystwie sześciu psów czarnokominiarkowych.

          Wracając na targowisko.Przewały bazarowe są raczej niegrożne, a bardzo pouczające.
          Podam przyklad.Przewieszony przez płot,oferowany dywan został sprzedany po
          drugiej stronie ogrodzenia bez wiedzy sprzedającego.Minuta pózniej konsternacja!
          Sprzedający i kupująca wydzierają sobie dywan,"biznesmen" już daleko.
          Machloje blaszanych hipermarketów nie są tak finezyjne.


          PS. Komunistów i prawników polskich darzę identycznym uczuciem.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka