Dodaj do ulubionych

Szpitale zawieszają rozmowy z NFZ-etem

13.11.08, 22:14
Dyrektorzy chyba nic nie ugrają NFZ to bydlaki szafujące zdrowiem obywateli,
należy jak najszybciej zlikwidować tę czapę pochłaniającą pieniądze które
powinny być przeznaczone na leczenie i potrzeby szpitali a nie na urzędnicze
pensyjki,służbowe autka,biureczka,czy imprezki, NFZ przeżera pieniądze
potrzebne np. ciężko chorym dzieciom,urzędasy uzurpują sobie prawo do
podejmowania decyzji kto ma przeżyć a kto nie.
Ta banda żyje za nasze wspólne pieniądze, pora ich zapytać czy dobrze się
czują żyjąc z nieszczęścia i na koszt innych, Polski nie stać na ich
utrzymanie - won na zmywak do Anglii - bezproduktywne bydlaki
Edytor zaawansowany
  • Gość: max IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 06:41
    Fundusz nie powinien ustepowac.Przedewszystkim dyrektorzy powinni zrobic
    porzadki u siebie.Zreformowac kadry,pozwalniac leni i picerow ktorzy markuja
    prace.Wiekszosc lekarzy w szpitalach pracuje po poludniu w swoich gabinetach a
    do szpitala chodza by odpoczac.
    Rezerwy w wykonywaniu zabiegow sa olbrzymie tylko trzeba chciec sie narazic
    lobby lekarskiemy.
    Mysle ze wiekszosc dyrektorow juz wypalila sie i nie jest do tego
    zdolna.Uklady..ukladziki...sprawa beznadziejana....
  • Gość: pacjent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.08, 22:31
    Jak podaje Kosher Zeitung uparci dyrektorzy, twardzi negocjatorzy
    w trosce o dobro pacjentów i swoich najemnych pracowników
    wynegocjowali z NFZ bajecznie wysokie kontrakty na rok 2009. Zgodził
    się na to wszystko prezes NFZ. Po Nowym roku w służbie zdrowia
    będzie prawdziwy raj - i dla pacjentów, i dla pracownikow. Wydaje mi
    się jednak, że raj będzie wyłącznie dla PP dyrektorów.
  • Gość: / IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.08, 00:05
    ale o to właśnie idzie
    dzisiaj zarządzanie szpitalem to jest fucha niesamowita
    praktycznie żadnej odpowiedzialności
    nie trzeba mieć tez żadnych kwalifikacji stad na stołkach dyrektorów można
    obsadzać kompletnych idiotów - i lewusów którzy np przestali zarządzać
    Odlewnia- - inżynierów sanitarnych, nawiedzonych doktorków którzy o ekonomii i
    prawie nie maja zielonego pojęcia,
    No i to jest akurat zupełnie niepotrzebne - tzw umiejętność musza być tylko i
    wyłącznie spolegliwi wobec polityków - tworzą wokół nich wzorem starożytnego
    Rzymu - Klientele - posłuszna w obsadzaniu stanowisk dla pociotków i członków
    partii od plakatów równie debilnych czy tez sekretarek które się szczególnie
    zasłużyło w kampanii wyborczej a jeszcze nie ujawniono czym się zasłużyły -
    chyba ze z Samoobriony oczywiście
    taki jeden z drugim Geniusz później zadłuża szpital na dowolna sumę pieniędzy/
    przy tym uchodzi za bohatera - rozwija szpital o kosmodrom/dostając niezłe
    obrywy i prowizje od firm - np w postaci intensywnego szkolenia menedżerskiego
    na Teneryfie 1 miesiąc
    na długach tez zarabia bowiem firmy windykacyjne umia docenić które długi dyr
    sprzeda szybko

    oczywiście jak długi ma taki zakład przychodzi komornik - inkasuje pieniądze i
    gdzie je odprowadza - no do kasy Państwowej kompletna Paranoja
    polskie porządki
    no ale trzeba robić w tym wszystkim dym i prasa napisze jak to dyrektorzy dbają
    o szpitale
    i oczywiście o dobro chorego koniecznie doda
    a oni maja to gdzieś - liczy sie przetrwać PRZETRWAĆ - do emeryturki i ciagnac
    szmal dalej
    i dla tego przetrwania zrobią wszystko
    jakby tu wkroczyli muzzułmanie padli by na twarz krzyczac Allach Abhagr =
    oczywiscie dla naszego dobra i wbrew nawet NFZ
  • Gość: jasiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 16:40
    Skoro tak bajeczne kontrakty zostały podpisane, dlaczego niektore
    szpitale nie płacą swoim pracownikom w terminie wynagrodzeń?
  • Gość: max IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 06:55
    Dodam tylko ze w przeszlosci Fundusz ustepowal i obcinal srodki innym
    grupom,specjalistyce,psychiatri,stomatologi,rehabilitacji gdzie mamy stawki
    jedne z najnizszych w kraju.Robil to dla swietego spokoju.
    Teraz nie powinien ustapic. Trzymam kciuki za dyrekcje Funduszu by sie nie
    ugiela i nie zabierala innym by tuszowac nieudolnosc zarzadzania dyrektorow.
    Znamienne bedzie rowniez to ze kontrakty podpisza szpitale niepubliczne.Czy nie
    dziwne jest ze oni sie nie tylko z bilansuja ale i odloza na remonty i
    sprzet.Jest szansa bo dyr Wilczynska(obecny przedstawiciel dysponenta pieniedzy)
    jakos wiedziala i umiala jak to zrobic kiedys w Sandomierzu.Trzeba tylko umiec-a
    jak ktos nie umie to organ zalozycielski powinien wreszcie z dyrektorami sie
    pozegnac i zatrudnic prawdziwych menadzerow.
  • Gość: . IP: *.chello.pl 16.11.08, 18:15
    Szpital państwowy musi wykonywać wszystkie procedury, które sobie wymyśli NFZ. Szpital niepubliczny tylko te, które mu się opłącają (czyt. do których nie musi dopłacać).
  • Gość: wybrana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 18:30
    Dlaczego dyrektorzy szpitali i innych placówqek służby zdrowia nie
    rozmawiają od lat z NFZ o faktycznych kosztach poszczególnych
    procedur medycznych i o tym, jak są one zaniżone w stosunku do tego
    co łaskawie :daje" NFZ ? Dlaczego problem ten nie jest przynajmniej
    raz w miesiącu nagłaśniany przez media? Może nie jest to sprawa
    medialna, może godzić w dobre imię rządzących i dla poprawności
    politycznej lepiej jej nie ruszać, aby się nikomu nie narazić? Czy w
    ten sposób dyrektorzy wywalczą kontrakty bilansujące się z
    faktycznymi kosztami wykonywanych procedur medycznych? Wątpię.
  • kacperek1974 11.01.09, 00:46
    Dlaczego NFZ nie reaguje na kłamstwa pisanie przez szpitale w ofertach?
    Dlaczego organy założycielskie nie pilnują zatrudnienia w szpitalach?
    Dlaczego nikt nie weryfikuje sposobu obliczania kosztów w szpitalach?
  • Gość: iza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 22:19
    A komu na tym zależy?
  • kacperek1974 21.01.09, 22:15
    Niestety nikomu, a szkoda.Służba zdrowia przede wszystkim jest źle zarządzana.
  • Gość: dyrektorka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 21:05
    Dzięki wspaniałym kontraktom NFZ, niektóre placówki nie mają
    pieniędzy nie tylko na bierzącą działalność , ale również na
    wynagrodzenia. W pewnym "światowym" centrum lekarze dopiero teraz
    otrzymali zaległe wynagrodzenie za grudzień. Skandal. Co na to
    wszystko PIP? Co na to Urząd Marszałkowski, jako organ założycielski?
    Oto jaki jest efekt twardych negocjacji dyrektorów z NFZ i reformy
    służby zdrowia przez ekipę P. Tuska. Chyba wkrótce zostanie
    wprowadzona eutanazja.
  • Gość: / IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.09, 21:27
    eutanazja bierna juz funkcjonuje
    setki ludzi umiera o wiele za wczesnie z powodu biedy, braku elementarnej opieki
    w bardzo katolickim kraju - umrze , paciorek i szybko do piachu
  • kacperek1974 11.01.09, 00:44
    Wybacz ale jeżeli szpital niepubliczny ma podpisaną umowę z NFZ to też musi
    robić wszystko.
    Tylko, że szpital niepubliczmy nie zatrudnia tylu kolesiów po znajomości.
  • Gość: xx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.09, 02:22
    nie robią kontroli bo trzeba by po nich zamknąć co drugiego dyrektora, księgową
    a tak udają ze kontrolują, udają ze płaca a oni udają ze lecza
    i wszystko wygląda na papierze dobrze
    bądźcie lepiej zdrowi
  • Gość: dyrektorka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.09, 18:09
    Gdyby szpitale publiczne pilnowały dyscypliny zatrudnienia, nikt
    spośród dyrektorów nie przyjmowałby do pracy tabuny protegowanych,
    pociotków, śwagrów - nikomu nie potrzebnych. Są placówki, gdzie na
    jednym etacie zatrudnione są trzy osoby, a pracy jest najwyżej dla
    jdnewj i to na pól etatu. Do czego to prowadzi? Dlaczego dyrektory
    nie chcą płacić swoim podwładnym za faktyczne kwalifikacje, za
    faktycznie wykonaną pracę, a jedynie za to, że ktoś ma u nich etat.
    Lenie i protegowane cwaniaczki mają się doskonale,są nie do
    ruszenia, robią błyskawiczne kariery nieadekwatne do kwalifikacji.
    Są nutrzymaniu tych, ktorzy rzetelnie pracują. Czy jest to normalne,
    etyczne , sprawiedliwe, motywujące do pracy czy do cwaniactwa i
    tumiwisizmu?
  • Gość: wyborcawas IP: 81.6.135.* 11.01.09, 19:34
    Gdyby NFZ pilnował dyscypliny zatrudnienia, nikt
    spośród dyrektorów nie przyjmowałby do pracy tabuny protegowanych,
    pociotków, śwagrów - nikomu nie potrzebnych. Są placówki, gdzie na
    jednym etacie zatrudnione są trzy osoby, a pracy jest najwyżej dla
    jdnewj i to na pól etatu. Do czego to prowadzi? Dlaczego dyrektory
    nie chcą płacić swoim podwładnym za faktyczne kwalifikacje, za
    faktycznie wykonaną pracę, a jedynie za to, że ktoś ma u nich etat.
    Lenie i protegowane cwaniaczki mają się doskonale,są nie do
    ruszenia, robią błyskawiczne kariery nieadekwatne do kwalifikacji.
    Są nutrzymaniu tych, ktorzy rzetelnie pracują. Czy jest to normalne,
    etyczne , sprawiedliwe, motywujące do pracy czy do cwaniactwa i
    tumiwisizmu?
  • Gość: max IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 07:20
    Prosze zwrocic uwage tez na fakt ze wiekszosc z obecnych dyrektorow to
    politycy,radni itp.
    A tu trzeba prawdziwych menadzerow.Obecni chca by tylko dawac ,uzywaja do tego
    roznych naciskow politycznych i przejedza kazde srodki.
    I nie sa i nie beda zainteresowani zrobieniem porzadku u siebie .....no chyba ze
    sie sprywatyzuja ale to juz ...innna inszosc.Wtedy bedzie motywacja.
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 14.11.08, 08:27
    Śmieszny jesteś układy a w NFZ ich nie ma tam nikt nie pracuje z
    ulicy. Taka dobra jest Dyrektorka to co zrobiła ze szpitalem w
    Sandomierzu i co robi w NFZ piszesz bzdury. Większość dyrektorów
    szpitali dwoi się i troi żeby szpitale działały. A co robi twoja
    ulubienica? Odpowiem Ci nic poza zwalnianiem osób i większego
    bałaganu!!!!!!!!!!!
  • Gość: / IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.08, 08:38
    ależ to wszystko jest polityczne - tu nie ma miejsca na menedżerów tak jest w
    szpitalach i tak jest w NFZ
    a jak polityczne to do dołu - do sprzątaczek
    to raz
    dwa to system odziedziczony po PRL w istocie oparty o ZOZ-y takie czy inne
    trzy system finansowy tez niewiele się zmienił - zamknięta pula pieniędzy w
    budżecie - tyle mamy do widzenia - a procent przeznaczany na służbę zdrowia
    najniższy w Europie!!!
    i o czym tu mowa
    skostniały, zacofany, i biedny kraj ale z ułańskimi fantazjami
    ale jak juz ktoś podejmuje jakieś zmiany - to wtedy jest Jeden Wielki Krzyk
    zostawicie tak jak jest - większość czuje się z trym dobrze - dajcie nam tylko
    dużo, duuzo pieniędzy!!!!
    a zobaczycie jak będzie pięknie - bo my przecież jesteśmy zdolni , umiemy
    chyba kraść
  • Gość: / IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.08, 08:58
    dyspozycja polityczna obok związanej z nią korupcji niszczy Polskę i jest
    zasadniczym powodem do zastoju mimo medialnego postępu
    kłoci się z podstawowymi filarami
    państwa prawa, własności i dobrego obyczaju
    i nie ma szans na zmiany - bowiem homo sovietucus dalej dyktuje owe obyczaje i
    będzie walczył z każdym który istniejący stan rzeczy chciałby zmienić
    upodobniając nas do reszty Europy i cywilizowanego świata
    w służbie zdrowia odpowiada wszystkim jak jest - wiadomo złe - ale jest wentyl
    bezpieczeństwa - bierze się zawiniątko i idzie do doktora - albo dyrektorowi
    mówi się tak - załatw mi coś - np szwagra przejmiesz a jakby ci robili koło
    pióra no to ja ci pomogę- zakładnika masz sprawy mojego szwagra - albo na tysiąc
    innych sposobów korupcja systemowa
    ale na co dzień ci hipokryci i złodzieje uchodzą za zbawców pacjentów i Ludu!!!-
    odznaczani i honorowani. ulubieńcy mediów!!
    będzie jeszcze gorzej
  • Gość: ciekawa asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 21:53
    Czy kielecką służbą zdrowia kieruje mafijny układ?
  • Gość: bolek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 21:42
    No i co. Szopka w wykonaniu dyerektorów negocjujących z NFZ okazała
    się jednak szopką, Tak bylo przez lata i nic się nie zmieniło.
    Udawanie "negocjacji" z NFZ okazało się fałszem i obłudą. To nie
    były negocjacje, a jedynie walka o dyrektorskie fotele. Kpiny z
    pacjentów i pracowników zakładów opieki zdrototnej. Najważnieszy dla
    nich jest dyrektorski, wygodny, skórzny fotel.
  • Gość: radny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.09, 21:54
    Po co ta cała hućpa z niby-negocjacjami. Jak co roku, dyrektory i
    tak podpisały z NFZ kontrakt na warunkach, jakie zaproponował NFZ.
    Czemu więc służyły te negocjacje? Czy nie była to strata czasu i
    niepotrzebnie udawanie "twardych negocjatorów". HAŃBA i WSTYD. Czy
    dla negocjatorów (dyrektorów) ważniejsze są własne stołki, czy też
    dobre kontrakty dla placówek przez siebie kierowanych. Z tego co się
    stało jasno wynika, że dobro własne jest ważniejsze od dobra ogółu.
  • Gość: Holt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 10:17
    do dorobku p dyrektor dochodzi jeszcze zakatrupiony szpital w
    Rabce.w Krakowie też jakoś nie zrobiła kariery. a w NFZ znowu
    procedura(najczęściej bzdurna)święci triumf nad treścią .I za dużo
    tam tego towarzystwa-o kosztach (wraz z premiami)całej tej hałastry
    jakoś niewiele ostatnio wiadomo a powinno być.
  • janbacz 14.11.08, 10:54
    Aby nacisk na NFZ się udał szpitale powinny być zamienione w spółki, wtedy mogą, teoretycznie, nie podpisywać kontraktu tylko świadczyć usługi odpłatnie. Tak to NFZ wie, że ostatecznie dyrektor mając do wyboru robienie długów albo zamknięcie szpitala (bo nie będzie miał pieniędzy ani z kontraktu ani od pacjentów) wybierze robienie długów.
  • Gość: cixem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.08, 11:19
    Szpitale owszem, mają dużo większe możliwości lecznicze i rehabilitacyjne, ale
    tego nie wykorzystują, bo szanowny NFZ wprowadza limity. Dochodzi do tego, że
    aby dostać się do specjalisty pacjent musi być zdrów jak ryba, aby przetrwać
    okres oczekiwania, sięgający czasem nawet 24 miesięcy.
    Kogo nie stać - umiera, kogo stać - idzie się leczyć prywatnie, a NFZ jest
    zadowolony, bo nie musi już wypłacać pieniędzy za niewykonany zabieg.
    Druga sprawa to refundacja kosztów leczenia. Malutki człowieczek za biurkiem
    decyduje, na jakie choroby można chorować, a jakich unikać, bo nie wszystkie są
    refundowane. Zdarza się, że człowiek ma potrącane składki zdrowotne przez 20
    lat, potem się dowiaduje, że może sobie te składki wsadzić w buty, bo nic mu to
    nie da, i tak musi zapłacić za leczenie z własnej kieszeni.
    Jest jedno wyjście.
    Prywatyzacja i tak już właściwie prywatnego systemu ochrony zdrowotnej,
    likwidacja NFZ i zastąpienie go systemem ubezpieczeń zdrowotnych podobnych do
    ubezpieczenia drogowego OC/AC.
    Każdy miałby własne konto, na które wpływałyby środki, a w razie potrzeby
    leczenie byłoby finansowane z tych środków.
  • Gość: pacjentka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 15:08
    I po co ten cały szum medialny. Czy Porozumienie Świętokrzyskie
    cokolwiek wywalczy? Po kilku tygodniach przepychanek, w trosce o
    własny stołek i tak podpiszą dyktat NFZ, tak jak zawsze do tej
    pory !!!! Chyba, żeby stał się w słuzbie zdrowia PIERWSZY CUD za
    przyczyną P. Tuska? A to pozostawiam jedynie głęboko wierzącym. Czy
    wśród dyrektorów są tacy?
  • Gość: wyborcawas IP: 81.6.135.* 14.11.08, 20:50
    No i proszę na zadania medyczne to NFZ pieniędzy nie posiada, ale na co
    półroczne podwyżki dla bandy nierobów to są, jeszcze płaczą że zbyt mało
    zarabiają te bydlaki bezproduktywne.
    Płaczą że lekarze i personel medyczny zarabiają więcej, chyba wam się we łbach
    poprzewracało lekarze i wszelki personel medyczny to ludzie którym wy łachudry
    do pięt nie dorastacie, nawet zwykła salowa ( nie ubliżając salowym) jest więcej
    warta od was półgłówki, takie instytucje jak NFZ to dopiero siedlisko
    degeneratów i wszelkiej maści popaprańców politycznych - powinno się was
    eksterminować- natychmiast!!!!
    Przepraszam wszystkich za epitety ale inaczej o tych ludziach ?!!! pisać,mówić i
    myśleć nie potrafię - znam, znałem !!! dzieci którym ta banda odmówiła prawa do
    życia !!!
  • Gość: Zdrowy IP: 205.209.136.* 14.11.08, 20:57
    Współczuję co niektórym niewiedzy nie wiem tylko z czego wynikającej. Szpitale dostają pieniądze i to nie małe ale są źle zarządzane co do prywatnych to oszuści dopóki mają gdzie kierować cięższe przypadki dobrze prosperują i piszcie głópot że odkładają. Duże pieniądze idą na prywatne przychodnie które już oszukują na potęgę że leczą tylko kasa i do widzenia. Zrozumcie oni muszą zarobić i to dużo inaczej by nie "leczyli". Wracając do NFZ już pęka w szwach tyle osób zatrudniła cud menadżer obecnie większość swojej pracy poświęca na utrzymanie stołka napewno musi się namęczyć aby tam siedzieć i tu rzeczywiście w tym jest bardzo dobra ale na tym się kończy. Z tego wszystkiego wynika jedno jest ogólna rozpierducha każdy walczy o swoje o kasę a ludzi mają w d---e bez wymiany tych ludzi nic z tego nie będzie bez wymiany nie bez zamiany jak dotychczas.
  • Gość: lolek IP: 81.6.135.* 14.11.08, 21:11
    o i tu masz rację baba mocno pracuje nad połączeniem własnej dupy ze stołkiem,
    jak jej się wreszcie uda transplantacja będzie wyglądała dosyć śmiesznie, już
    sobie wyobrażam te wystające spod spodni cztery nogi od dyrektorskiego stołka, o
    przepraszam nie cztery nogi a jedna z pięcioma ramionami i kółeczkami że o
    wajsze do zmiany wysokości fotela-coby nóżki nie zwisały i oczywiście do bujania
    nie wspomnę
  • Gość: bolek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 10:23
    Nie jest to jakaś rewolucyjna podwyżka, ale inni pracujący w
    szpitalu nawet tych kilku groszy nie dostali i nie dostaną. W
    niektórych szpitalach nawet obiżono zarobki o 20%. Tak oto wygląda
    reforma służby zdrowia i NFZ robiona rękami PO, zgodnie z
    obietnicami przedwyborczymi. Chcieliście tego, to macie. Reformy
    słuzby zdrowia nie da się zrobić wbrew pracownikom, bez materialnego
    zaintresowania ich wydajną pracą. Dopóki w służbie zdrowia
    wynagrodzenie pracownika zależeć będzie wyłącznie od samego
    zatrudnienia a nie od jego kwalifikacji i zaangażowania w pracę -
    dopóty nie potrafi się dostępność pacjenta do placówek słuzby
    zdrowia.
  • Gość: / IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.08, 14:00
    aby takie warunki mogły zaistniec potrzebna jest zmiana całego systemu = a tym
    czasem obecny pasuje tak słuzbie zdrowia - mysle o tych którzy rzadza nią i maja
    profity ale takze od korzystających z niej którzy akceptują łapówke jako cos
    normalnego
    po co zmieniac ?
    i nikt sie specjalnie do tego nie pali - mozna sie na tym wywrócic
    traca w dłuzszej perspektywie młodzi adepci
    ale kogo to obchodzi
    w dłuzszej perspektywie traca biedni - ale ci juz zupelnie sie nie licza
    zmnian nie bedzie jakby nawet połowa młodych wyjechała = nawwet korporacjom to
    bedzie na reke - powiedza jestr zle - nie ma kadr !!
  • Gość: wyborcawas IP: 81.6.135.* 30.12.08, 21:44
    Dopóki służba zdrowia zarządzana będzie przez polityków a nie menedżerów,i
    specjalistów niezależnych od popapranych polityków,dopóki nfz opanowany będzie
    przez polityków, czy ich pociotków możemy zapomnieć o jakichkolwiek zmianach na
    lepsze
  • Gość: donald IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 23:42
    Święta prawda. Układ promuje układ.
  • Gość: pacjent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 21:40
    Od mieszania w szambie nie zniknie kolejka pacjentów do
    specjalistów, nie skrócą się kolejki do operacji. Mało kto chce
    pracować rzetelnie za Bóg zapłać. Za pracę należy się godziwe
    wynagrodzenie zgodnie z ewangeliczną maksymą " Godzien jest robotnik
    zapłaty swojej".
  • Gość: dyrektor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 22:49
    No i po co była cała ta szopka z twardymi "negocjacjami" z NFZ ?
    Dyrektory w trosce o własne stołki i tak zgodzili się na dyktat NFZ.
  • Gość: asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 21:01
    Nie masz racji. Dyrektory walczyły o pacjentów jak lwy. A wyszło jak
    wyszło. Jak do tej pory wszyscy obronili stołki. Czy było coś
    ważniejszego, niż obrona wlasnych stołków i nienajgorszych apanaży?
  • Gość: ciekawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 22:06
    Dlaczego mimo wpsniałych kontraktów na 2009 rok niektóre szpitale
    nie płacą wynagrodzenia, dlaczego z powodu braku pieniędzy na remont
    sprzętu muszą być ograniczenia w przyjęciach do szpitala? Skoro jest
    tak dobrze, do dlaczego w rzeczywistości jest tak tragicznie? Kto za
    to wszystko odpowiada. Przecież z roku na rok placimy coraz większe
    podatki na "chorą kasę", a te pieniądze w dziwny sposób gdzieś
    znikają. Czy ktoś je chomikuje badź nie daj Boże kradnie?
  • Gość: ciekawy IP: 77.223.220.* 18.02.09, 21:59
    Dobrze byłoby zapoznać się ze strukturą organizacyjną tego tworu dla chorych lub
    odwrotnie chorego tworu dla zdrowych, bo zamiast liczyć na pomoc raczej musimy
    modlić się o cudowne uzdrowienie, oraz przestudiować zakresy czynności zwłaszcza
    naczalstwa, bo przecież trzeba strasznie się nudzić w pracy, aby zajmować się
    ostrą pornografią z udziałem zwierząt,o czym donosiła GW w 2005r. Sprawa
    bynajmniej nie dotyczyła tzw. zwykłych pracowników. Ciekawe jak potoczyły się
    dalsze losy zwolnionych szefów działów ? Czy ktoś wie ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka