Dodaj do ulubionych

ICZMP-co zabrac na porod?

12.01.10, 19:24
prosze o pomoc mamy,ktore niedawno tam rodziły-co wziac dla siebie i
dla dziecka?
--
http://lbdm.lilypie.com/Urljp1.png



Opinia jest jak dupa-każdy ma swoja.
Edytor zaawansowany
  • 12.01.10, 22:20
    Rodziłam rok temu.
    Dla dziecka weź pampersy, chusteczki, ubranka, rożek, kocyk.
    Kosmetyki mają swoje.
    Dla siebie weź kosmetyki, sztućce, kubek i na wszelki wypadek papier
    toaletowy. A jeszcze klapki i szlafrok. Koszule dają, podkłady dają.
  • 12.01.10, 22:20
    Wszystko smile dla siebie pelne wyposazenie lacznie z podkladami po
    porodzie i podpaskami, koszulami nocnymi, bielizna przystosowana do
    piersi pelnych mleka...Dla dziecka- wszystko przez duze W. Po ces.
    cieciu spedza sie w szpitalu 5 dni czyli musisz byc przygotowana na
    wyprawke na 5 dni. Wrocilam stamtad 2 miesiace temu, mam liste
    rzeczy dla mamy i dziecka jeszcze w glowie:
    DLA DZIECKA:
    (przynajmniej) 5 par bodziakow (najlepiej z zakladkami na paluszkami
    zeby sie nie drapal/a)
    pampersy (zmieniaja 9 razy na dobe czyli co najmniej 45 sztuk)
    chusteczki do mycia np huggies
    tormentiol lub sudokrem
    kilka pieluszek tetrowych (klasycznych)
    czapeczka po kapieli
    oliwka
    krem do buzi (np bambino, ja sobie chwale najbardziej)
    DLA SIEBIE:
    koszule nocne typu "karmienie latwe" (np muzzy duzo na allegro)
    szlafrok szlafrok szlafrok!!!
    jasieczek maly najpierw pod glowe potem sie przyda do trudu karmienia
    klapki wiadomo
    cala bateria kosmetykow wg uznania ale jedno wazne- mydlo w plynie
    BIALY JELEN do mycia sie po porodzie i dziecka tez
    nakladki silikonowe do karmienia moga sie przydac (np Avent)
    art sanitarne typu podklady ale tez duze podpaski zwykle moga byc;
    papier toaletowy, trzeba miec swoj.
    kubek i sztucce, herbata ekspresowa, cukier.
    woda w spreju!! rzecz cudowna ratowala mi zycie po ces.cieciu kiedy
    nastala ta doba bez picia, spryskiwalam sobie nia twarz-LUKSUS
    stanik!! taki specjalny lub zwykly i do niego wkladki laktacyjne
    znow polecam Avent Phillipsa
    sucharki! biszkopty! woda mineralna.
    monety po 2 zl do telewizora, nic tak nie podnosi na duchu
    jak "dziendobrytvn"
    dokumenty!!!!!!!
    Powoodzenia, w razie czego pisz tu:
    kajac@poczta.onet.pl
  • 14.01.10, 16:28
    Aż dziw bierze, że tyle się przez rok zmieniło w Matce Polce...
    Jak ja leżałam dziewczynmy po cesarce po 3 dniach wypisywali.
    Jakbym ubranek dla dziecka nie miała to też by sie znalazły,
    podkłady i koszule były do woli, w kosmetykach dzieci kąpali swoich,
    oliwkę po kąpieli też mieli, jedynie krem do dupska miałam swój bo
    Linomag mi jakioś niekoniecznie podchodził. Za to o tv w sali mogłam
    pomarzyć.
    O wodzie i przekąskach nie wspominałam bo o tym się myśli. Warto
    zabrać tez pomadkę ochronną na usta.
    Na Tantum Rosa ja miałam taki patent. że nie w butelce z dzióbkiem
    rozrobiłam a kupiłam zraszacz do kwiatków, wtedy nie leci
    strumieniem, a ulga jest super.
    Zapomniałam jeszcze o pieluchach tetrowych. Też warto mieś swoje
    (chociaż mi sie pomyliły ze szpitalnymi i do domu przywiozłam ze 2
    czy 3 szpitalne (ale ilość się zgadzała smile)
  • 14.01.10, 21:47
    Serio, mialam i dziekowalam Bogu, herbata z wielkiego sagana na
    syfiastej wodzie pobierana na korytarzu wiecznie zimna, a fuj. W
    kuchni na 3 pietrze nie dziala kuchenka, zeby sobie wyparzyc
    nakladki silikonowe do karmienia itp trzeba miec czajniczek swoj.
  • 12.01.10, 22:31
    Ja wzięłam: dla siebie: środki czystości (to wiesz jakie), ręczniki, papier
    toaletowy, woda mineralna niegazowana (najlepiej w małych butelkach, bo łatwiej
    pić na leżąco, jakbyś miała problemy ze wstawaniem po porodzie - dużo tej wody,
    bo pić się strasznie chce po porodzie - w trakcie porodu nie wolno), coś do
    jedzenia (bo jak urodziłam wieczorem, to mi kolacja nie przysługiwała i byłam
    głodna), tantum rosa do podmywania ran (to jest w proszku, więc jeszcze
    plastikową buteleczkę, żeby rozrobić z wodą) i gaziki żeby było łatwiej się tym
    podmyć, wkłady poporodowe (dają co prawda jedną paczkę, ale potem trzeba mieć
    swoje, a jedna paczka nie starcza), majtek nie pozwalają zakładać, więc nie
    bierz, kapcie, klapki pod prysznic, nie wzięłam stanika do karmienia i wkładek
    laktacyjnych (a przydałyby się, ale dopiero na 3 dzień), koszule dają szpitalne
    i dobrze, bo się strasznie brudzą, telefon komórkowy i ładowarka (bo każdy
    dzwoni z gratulacjami smile)
    dla dziecka: ubranka (można zabrać swoje, ale tam też dają szpitalne - w
    zasadzie to najpierw ubrali w szpitalne zaraz po porodzie, ja potem przebrałam w
    swoje, ale przy kąpieli trzeba było pilnować, żeby pani położna przez przypadek
    nie wrzuciła moich ubranek do kosza z brudną bielizną szpitalną, więc potem już
    dałam spokój i ubierali moją małą w szpitalne ciuszki i nie musiałam tak
    pilnować), pampersiki, oliwka dla niemowląt, chusteczki nawilżane, kilka
    pieluszek tetrowych (bo podkładają dziecku pod buzię, jak się ulewa - ale też
    mają szpitalne jakby co),maść do smarowania pupki i sprytus do pępka były na
    miejscu, rożek do zawinięcia dzidziusia, ja wzięłam nożyczki do paznokci dla
    niemowląt i od razu obcinałam, bo mała miała długie od urodzenia i się strasznie
    drapała
    Więcej nie pamiętam... ale nie martw się, tam są dobrze wyposażone sklepy i w
    razie czego można coś dokupić na miejscu. smile
    --
    http://s7.suwaczek.com/200908204565.png
  • 12.01.10, 22:42
    dziekuje Wam bardzo smile.Pierwsze dziecko rodziłam w innym miescie,a
    jak wiadomo kazdy szpital ma swoje wytyczne.Ja np nie musiałam dla
    dziecka brac kosmetykow,a tu widze,ze musze.Dziekuje Wam bardzo.
    --
    http://lbdm.lilypie.com/Urljp1.png



    Opinia jest jak dupa-każdy ma swoja.
  • 13.01.10, 09:08
    Dorzucam jeszcze uwage dot. majtek, do szpitala zabralam majtki
    jednorazowe specjalne poporodowe, nie pamietam producenta kupilam w
    aptece. Wytrzymalam w nich jeden kurs na karmienie- cos strasznego.
    Sa wysokie, z gumka, wrzynajace sie dokladnie wszedzie gdzie nie
    powinny, ale najgorsze jest to ze pupa sie w nich gotuje. Dlatego od
    drugiego dnia nosilam moje bawelniane regularne majtki ktore mialam
    po prostu nisko ssuniete. Kolezanka z sali kupila w szpitalu
    bawelniane majtki Canpol poporodowe, chwalila je. Moje nie ulegly
    zadnym plamom wiec w sumie nie potrzebowalam specjalnych. Co do
    koszuli- rzeczywiscie dzien porodu i nastepny warto przetrwac w tej
    cudownej bialej koszuli szpitalnej- szkoda wlasnych. JA zaczelam
    funkcjonowac normalnie nastepnego dnia po cieciu i bylo mi
    przyjemniej po prostu w moich koszulach kupionych na ten cel
    wlasnie. Warto pamietac ze jesli zostawiacie cos ze swoich rzeczy
    osobistych na dole w szpitalnej przechowalni trzeba bedzie pamietac
    zeby zabrac koszule czysta na dol, inaczej nie oddadza wam waszych
    kurtek butow itp. Mozna ominac ten etap, ja o tym po prostu nie
    wiedzialam. Tak wiec- odradzam majtki specjalne, polecam wlasne
    bawelniaki, i polecam koszulke szpitalna na pierwsze chwile, potem
    naprawde razniej jest w swoich rzeczach. A juz pierwsze chwile po
    porodzie to polog ktory warto zaczac dobrze smile
    Aha, jeszcze jedna rada- jesli spedzisz w szpitalu jedna dobe co
    najmniej przed porodem- NAJEDZ SIE DO SYTA!!! Czekolady np, potem
    mozna o niej juz tylko pomarzyc....
  • 12.01.10, 23:37
    ja rodziłam prawie 3 lata temu, mogło się zmienić. podkłady i koszule szpitalne
    były do woli, trzeba kubek plus sztućce, szlafrok, kapcie, swoje kosmetyki, wodę
    do picia, coś do przegryzienia w razie napadu głodu. dla dziecka miałam
    pampersy, chusteczki, śpiochy plus body razy ileś tam, rożek szpitalny, tetrówka
    pod buzię moja. kosmetyki dla dziecka były szpitalne. co do tantum rosy -
    sprzedam patent który mi podała koleżanka z sali: kupuje się wodę z tzw.
    cyckiem (np. nałęczowianka sprint), wsypuje saszetkę i miesza. roztworem w
    takiej butelce łatwo się podmyć - taki chłodny płyn przynosi ogromną ulgęsmile
    --
    http://www.alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/7/776521.png
  • 14.01.10, 22:49
    Proszę o zmniejszenie sygnaturki - jej wysokość nie powinna
    przeraczać ok. 4 wersów.
    Najbezpieczniej bedzie ja skrócić też o słowo na "d", określane
    przez słownik języka polskiego jako wulgaryzm.
  • 15.01.10, 09:12
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 19.01.10, 17:47
    Wiesz co marbus ktoś Cię grzecznie prosi a Ty z "mordą"
    Jak chcesz udzielać się na forum gdzie nie ma zasad i wolno wszystko to
    wystarczy poszukać w necie. Na całe szczęści na tym forum pilnują porządku i
    tępią nieokiełznanych :p
  • 15.01.10, 08:56
    oze zalezy ktory oddział
    ja miałam tylko pampersy dla dziecka !! tylko !! a i jakby nie było też mają
    ubranka były
  • 26.01.10, 16:43
    Hej, moja bratowa rodziła w grudniu, ja powinnam 16 marca (może się spotkamy).
    Powiem Ci co ja szykuję do szpitala:
    1. Koszule x3 (do porodu nie biorę, są szpitalne)
    2. Kapcie, klapki pod prysznic, ręczniki x2, szlafrok
    3. Kosmetyki, papier toaletowy, ręczniki papierowe
    4. Podkłady ginekologiczne x2 (jedną paczkę dostaniesz w szpitalu)
    5. Staniki do karmienia, wkładki laktacyjne, majtki bawełniane (nie wiem czy
    pozwolą mi w nich chodzić, ale biorę), skarpetki
    6. Wodę mineralną, coś do zjedzenia (może Ci nie przysługiwać posiłek), sztućce,
    talerzyk, kubek, herbatę
    7. DOKUMENTY i WYNIKI BADAŃ, telefon i ładowarkę

    Dla dziecka:
    1. Ubranka (śpioszki, kaftaniki, koszulki itp + skarpetki i czapeczkę)
    2. Pampersy i chusteczki nawilżane do dupki
    3. Ewentualnie krem ochronny do dupki (ale podobno mają i raczej używają
    szpitalnych).
    Nie biorę żadnych rożków (ewentualnie kocyk), bo na oddziałach jest bardzo
    gorąco i pielęgniarki zawijają dzieci tylko w pieluchę tetrową i jakiś cienki kocyk.
    Jeśli masz zamiar rodzić z mężem, to pamiętajcie o ochraniaczach na buty i
    szpitalnym ubranku!!!

    Powodzenia!

  • 29.01.10, 18:52
    nie wiem, może powtórze czyjąś wypowiedź bo przyznam się, że nie czytałam
    wszystkich. Ja rodziłam w marcu 09 i nie wzięłam dla dziecka ubranek, mąż
    przywiózł dopiero jak nas zabierał do domu. Wtedy przywiózł też rożek, w którym
    mała było owinięta. Miałam tylko pieluszki newborn, chusteczki, oliwkę, krem na
    odparzenia, dla siebie dobrze mieć majtki jednorazowe, choć w zależności od
    przebiegu porodu nie zawsze można je nosić. Tzn. jak się trzeba przemieszczać no
    to tak, ale jak ma się szycie czy po cc czy po kleszczach (tak ja miałam) to
    dobrze było wietrzyć, żeby szybciej się zagoiło. Leżałam też miesiąc przed
    porodem i wtedy powiedziano mi, że dobrze byłoby mieć wszystko (długa lista) a w
    rzeczywistości to tak jak napisałam też było dobrze. Nikt nie miał do mnie
    pretensji.
  • 10.08.10, 23:13
    Witam
    Rodziłam pod koniec maja tego roku na II bloku porodowym.Dla maleństwa wziełam
    dosłownie wszystko.Na porodówce trzeba mieć swoje ubranka dla dziecka. Na
    położniczym gdy położne brały do kąpieli trzeba było mieć przygotowane ubranko,
    oliwke i pampersy. Czepiały się jak tego nie było. Miejcie przy sobie również
    chusteczki do mycia pupci - przewija się samemu, one mają to w nosie, nawet nie
    pomagają.Wziąć tez nalezy rozek albo kocyk. Dla siebie standardowo do mycia
    rzeczy (proponuje wziąć ze sobą szare mydło w płynie działa rewelacyjnie),
    podkładów nie trzeba. miałam ze soba majtki siatkowe,czułam sie komfortowo
    dzieki nim, jak był obchód szybko zdejmowałam.chyba wszystko napisałam. W razie
    pytań piszciesmile
  • 01.09.10, 11:29
    Rodziłam 3 tygodnie temu na II oddziale. Podczas porodu przydały mi się dwie rzeczy: mokra pielucha tetrowa do robienia okładów na czoło oraz butelka z wodą do picia- tutaj akurat nie wiem czy można ją mieć ale razem z mężem rodziliśmy w sali do porodów rodzinnych, większą część nocy byliśmy sami także nikt się do tego nie przyczepił. A i lewatywa naprawdę przyspiesza poród i wcale nie jest taka zławink.
    Po porodzie dla maluszka trzeba mieć własne ubranko, pieluszki, chusteczki i krem do pupy. Przydadzą się też łapki- niedrapki. Dla mamy tantum rosa i szare mydło w płynie- rzeczywiście bardzo pomaga. Pozdrawiam
    --
    http://s10.suwaczek.com/200609145165.png
    http://s7.suwaczek.com/201008111556.png
  • 01.09.10, 19:01
    Proszę o zmniejszenie wielkości sygnatury do regulaminowych 4
    linijek tekstu

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.