Dodaj do ulubionych

Madurowicz kontra Rydgier -proszę o opinie

23.03.07, 18:15
Czytałam posta na temat porodu. Dużo mam pisało o Rydgierze, ale niewiele
wiadomosci znalazłam na temat Madurowicza, jesli amcie jakies doświadczenia
to prosze napiszcie bo ejstemw kropce nie wiem co wybrać, a poród już za
miesiac.
Edytor zaawansowany
  • katarinaa77 23.03.07, 22:05
    ja zdecydowanie polecam "rydygiera" smile poród szybki, sprawny i "przyjemny".
    personel super, opieka nad matką dobra nad dzieckiem powiedziałabym, że nawet
    jeszcze lepsza
    pozdrawiam
  • kuleczka28 24.03.07, 00:20
    A ja polecam Madurowicza, bo to czy poród szybki sprawny i przyjemy chyba nie
    od szpitala zależy tylko od warunków rodzącej, nieprawdaż? Rodziłam tam i
    chwalę sobie opiekę podczas porodu, bez opłat dodatkowych oczywiście. Na
    oddziale poporodowym może nie ma już takiego entuzjastycznego zainteresowania,
    ale z racji ograniczonej liczby personelu w stosunku do podopiecznych. Ale
    chyba w większości szpitali tak jest, trzeba się po prostu pytać o wszystko i
    powiedzą, pozdrawiam big_grin
    --
    ♥♥♥ nasza Ida ☺♫♫♫

    Those who say they "sleep like a baby" haven't got one
  • michatka 24.03.07, 18:01
    dwie moje kumpelki rodziły rok temu - jedna w R. druga w M.
    ich opinie:
    Rydygier - poród na siłę przyspieszany, bo b.duzo kobitek było na oddziale,
    opieka po porodzie prawie żadna, szpital mocno przereklamowany, 500 zł za poród
    rodzinny
    Madurowicz - poród rodzinny za darmo, opieka podczas porodu i po średnia
    żadna z dziewczyn nie opłacała "swojej" położnej
  • sabciasal 24.03.07, 19:02
    a jak w madurowiczu jest ze znieczuleniem? szpital deklaruje, ze zoo jest za
    darmo ze wskazan lekarskich, ale chyba za często tego nie stwierdzają? czy po
    prostu można w razie potrzeby zapłacić?
    przeczytałam ostatnio, że już nie można wynająć połoznej - podobno wprowadzono
    takie ograniczenia jak w matce polce? czy to prawda i czy zakaz jest przestrzegany?
  • malgoska_1979 24.03.07, 21:24
    Madurowicz- nie polecam... Owszem poród rodzinny za darmo, zero zainteresowania
    ze strony personelu w czasie porodu , raczej wskazane mieć "swoją" położną, na
    oddziale poporodowym wcale nie lepiej. Jeśli chodzi o znieczulenie na własną
    prośbę - niezbyt przychylnie patrzą, więc pomocna jest interwencja twojego
    lekarza (oczywiście takiego, który pracuje w Madurowiczu). Ogólnie niezbyt miło
    wspominam. No ale może trafiłam na taki dzień...
  • sabciasal 24.03.07, 21:31
    eśli chodzi o znieczulenie na własną
    > prośbę - niezbyt przychylnie patrzą, więc pomocna jest interwencja twojego
    > lekarza (oczywiście takiego, który pracuje w Madurowiczu).

    a ja nie mam lekarza z madurowiczasmile to w ogóle nie dostane czy trzeba naciskac?
    szczerze mówiąc boje sie, że oferta szpitala "zoo ze wskazan lekarskich" oznacza
    "zoo dla wybranych pacjentek" i anastezjolog zawsze bedzie zajety....
  • malgoska_1979 24.03.07, 21:40
    Z tego co piszesz, jeśli w ofercie szpitala jest :"zoo ze wskazań", to chyba
    musisz mieć albo od razu jakieś zaświadczenie, no albo jeśli poród nie będzie
    przebiegał prwidłowo. Ja chciałam na własną prośbę i był problem - musiał
    interweniować mój lekarz. A koniec końcem i tak nie dostałam zoo...
  • sabciasal 24.03.07, 21:59
    malgoska_1979 napisała:

    > Z tego co piszesz, jeśli w ofercie szpitala jest :"zoo ze wskazań", to chyba
    > musisz mieć albo od razu jakieś zaświadczenie, no albo jeśli poród nie będzie
    > przebiegał prwidłowo. Ja chciałam na własną prośbę i był problem - musiał
    > interweniować mój lekarz. A koniec końcem i tak nie dostałam zoo..

    wiesz, w zasadzie jednym z podstawowych wskazan do zoo jest bólsmile Pomijam
    choroby serca itd. Własnie takiej jak twoja sytuacji sie obawiam, ze tak
    naprawde w madurowiczu nie ma mozliwości dostania zoo, bez własnego lekarza. Nie
    polecam matki polki, ale ostatnio zrobiono porządek z anastezjologami i tam
    chyba naprawde za darmo mozna dostac zoo dlatego że kobieta stwierdzi, ze chce
    bo ją zbytnio bolismile
    czy mogłabys napisac cos o samym rodzeniu - czy mogłas wybrac pozycję, czy
    musiałas rodzic na łożku? I czy dziecko zostawiono po porodzie czy zabrano do
    cieplarki?
  • malgoska_1979 24.03.07, 22:12
    Ja rodziłam w łóżku, aczkolwiek chyba nie ma jakiegoś przymusu... tak jak ci
    powiedziałam, była przy mnie "moja" położna... więc zajmowała się mną cały
    czas. Niestety zaniknęły mi skurcze parte, zanikało tętno synka i natychmiast
    musiałam mieć cesarkę (na znieczuleniu ogólnym). Więc i rodziłam i miałam
    cesarkę- 2 w 1 . W tej sytuacji dziecko mi zabrano, widziałam je tylko przez
    kilka minut tego samego dnia, a dopiero chyba w trzeciej dobie ma się dziecko
    przy sobie (po cesarce).
  • sabciasal 24.03.07, 22:13
    faktycznie miałas dwa w jednymsmile troche współczuję
    czy polecasz swoją położną? jesli tak - daj znac kto to i jak można sie z nią
    umówic? może byc na priva, jeśli wolisz.
  • malgoska_1979 24.03.07, 22:35
    Polecam ją bardzo- miła, konkretna, pomagała mi przez cały czas... Niestety nie
    mogę ci pomóc. Nie pamiętam jak sie nazywała ponieważ została "moją" położną
    praktycznie jak zaczęłam rodzić (jak pojawiły sie skurcze)... Nie miałam
    wcześniej umówionej położnej. Ale z doświadczenia mogę ci tylko doradzić - tak
    naprawde najważniejsza jest położna przy porodzie, a nie lekarz. To ona cie
    wesprze, powie ci jak oddychać itd. Może poszukaj gdzieś na formu "polecane
    położne" - gdzieś taki wątek sie przewija (chyba na forum szpitale).
  • sabciasal 24.03.07, 22:41
    dziękuję za odpowied. bardzo szkodasmile
    już rodziłam i też potwioerdzam, ze połozna to podstawa. kilka osób podawało
    gdzies wczesniej nazwiska, ale szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak załatwić
    sprawę. Pojsc na oddział i prosto z mostu?smile))
  • malgoska_1979 24.03.07, 22:50
    Tak. Prosto z mostu. Wierz mi - naprawdę każda położna chce byc "czyjąś"
    położną na te parę godzin...
  • sabciasal 24.03.07, 22:53
    mam jeszcze cztery miesiące. Może wzmocnie się duchowo. Albo wysle mężasmile
    Pozdrawiam'
  • malgoska_1979 24.03.07, 22:58
    Również pozdrawiam i życzę krótkiego i niebolesnego porodu.
  • zanaa 26.03.07, 20:53
    mialam lekarza i znieczulenia nie dostalam
    --
    Damianek ma już...
    Zobacz mnie
  • elag3 10.04.07, 08:54
    Fakt jak wszystko jest ok to najważniejsza jest położna ale jak coś jest nie
    tak to ona o niczym nie decyduje - ja miałam załatwioną położną a lekarza już
    nie - dały mi su...-lekarki odczuć kto tu jest ważniejszy.
    --
    Jeśli czegoś nie wolno a musisz to trzeba.
  • zanaa 26.03.07, 20:52
    e pacjentka przestaje wspolpracowac, urodzilam w 2 h od pierwszego skurczu
  • elag3 10.04.07, 08:50
    W Rydygierze nie płci się 500zł z poród rodzinny tylko za indywidualna salę.
    --
    Jeśli czegoś nie wolno a musisz to trzeba.
  • andziulindzia 24.03.07, 22:46
    Co prawda w Madurowiczu nie rodziłam, ale wiem od koleżanek, że są trudności ze
    znieczuleniem. Zwłaszcza po południu i w nocy. Mają deficyt anestezjologów, a
    przepisy są takie że po podaniu znieczulenia anestezjolog musi siedzieć przy
    pacjentce przez chyba 2 godziny. Po południu i w nocy na dyżurze jest tylko
    jeden, więc nie robi znieczuleń na życzenie, żeby być dyspozycyjnym w razie
    nagłej cesarki. Jeśli wstrzelisz się z porodem w godziny przedpołudniowe to
    znieczulenie ci zrobią. Koleżanki sobie szpital i opiekę chwaliły, narzekały
    tylko na łóżka - podobno strasznie niewygodne.
    O rydygierze pozytywne opinie czytam tylko na tym forum. Panie, które spotkałam
    na żywo, a które tam rodziły, odradzały ten szpital.
    --
    Szczęście nie jest dziełem przypadku, ani darem bogów. Szczęście to coś, co
    każdy z nas musi wypracować dla siebie samego.
    Erich Fromm
  • binkaa 26.03.07, 10:11
    ja jestem z forumsmile
    Rydygiera odradzam

    w każdym razie opieka po porodzie żadna
    a bezpośrednio po porodzie przezyłam horror

    ale może akurat miałam pecha
  • binkaa 26.03.07, 10:12
    niestety o Madurowiczu nic nie wiem

    rodze niedługo i nie mam pojęcia gdzie
  • sabciasal 26.03.07, 11:59
    binkaa napisała:
    > ja jestem z forumsmile
    > Rydygiera odradzam
    > w każdym razie opieka po porodzie żadna
    > a bezpośrednio po porodzie przezyłam horror
    ale może akurat miałam pecha

    napisz o co to chodzi, kazda informacja jest wazna
  • renis66 26.03.07, 12:17
    Polecam Madurowicza. Mam bardzo miłe wspomnienia z porodu. Z tego co tu czytam
    to dla większości dziewczyn prawie najważniejsze jest to czy robią znieczulenie
    na życzenie. Ja nawet o tym nie myślałam moim znieczuleniem była woda. Od
    początku wiedziałam że nie będę chciała znieczulenia. Byłam nastawiona że urodzę
    w wodzie i ze będzie ok. No i tak było. Myślę ze nastawienie jest tu bardzo
    ważne. Wiadomo ze się bałam jak większość z Was. Urodziłam po ok dwóch godzinach
    prawie cały czas siedząc w wodzie i byłam zdziwiona ze to już? Polecam poród w
    wodzie w Madurowiczu.
  • binkaa 26.03.07, 12:22
    a możesz napisać
    czy poród w wodzie jest jakos płatny? kiedy trzeba sie zdeklarować że chce się
    tak rodzić? czy trzeba chodzić tam do poradni?
  • sabciasal 26.03.07, 12:25
    to ja pytałam o znieczulenie. jedna. pytam tez o inne rzeczy: pozycje, kontakt
    z dzieckiem, położne.
    faktycznie rodzac w wodzie nie mozna dostac zadnego innego znieczulenia.Ale "na
    lądzie" tak. Nie zakładam, że muszę je miec, ale chce miec alternatywę.
    Realną. Bo wiem jak się rodzi na oksytocyniesmile

    czy do porodu w wodzie musiałas skonczyc szkołe rodzenia (tę specjalną), czy po
    prostu powiedziałas ze chcesz? I czy to prawda, że trzeba byc pacjentką prof.
    Laudanskiego, zeby rodzić w wodzie (takie plotki)?
  • kerrka 26.03.07, 13:57
    Ja rodziłam ponad rok temu w Rydygierze i jestem bardzo zadowolona. Miałam
    cesarkę więc perypetie związane z porodem naturalnym są mi obce. Dziecko miałam
    przy sobie już po 2 godzinach. Położne dały mi pod kołderkę abym je dogżała.
    Opieka na sali pooperacyjnej jak i na zwykłej bardzo dobra. Położne były
    pomocne dosłownie we wszystkim. A jeśli chodzi o Madurowicza miałam tam
    wykonaną niepotrzebnie /totalna pomyłka lekarzy/ laparoskopię /narkoza/ jak
    byłam w 2 tygodniu ciąży. Więc moja niechęć do tego szpitala jest oczywista.
    Wiem jedno, nie ma idealnego szpitala. No chyba że ten w Leśnej Górze.
  • renis66 26.03.07, 14:38
    Pisząc o tym ze dziewczyny pytają o znieczulenie miałam na myśli ogólnie
    wszystkie fora a nie tylko to, może nieprecyzyjnie się wyraziłam.
    Jeśli chodzi o Laudańskiego to ja nie byłam jego pacjentką od początku. tzn moją
    ciażę prowadził ktoś inny. Przyszłam do niego w 33 tygodniu i powiedziałam że
    chcę rodzic w wodzie. Byłam u niego w sumie chyba na 3 wizytach. Do szkoły
    rodzenia chodziłam na Nawrot ( to jest szkoła rodzenia którą on poleca jeśli się
    chce rodzić w wodzie)Poród w wodzie jest bezpłatny.
    Jeśli chodzi o znieczulenie to nie miałam go nie dlatego ze nie mogłam bo
    rodziłam w wodzie ale dlatego ze nie chciałam. Nawet gdybym nie mogła rodzic w
    wodzie bo tak też mogło być to nie brałam pod uwagę znieczulenia.
  • binkaa 26.03.07, 17:01
    a możesz podac na maila namiary na tego doktora ?
  • katka7 27.03.07, 20:39
    Serdecznie dziekuje za wszystkie opinie. Pomimo, że ejst ich dużo to jednak nie
    da się konkretnie stwierdzić, który szpital lepszy. Każdy ma swoje plusy i
    minusy. Poród za miesiac, ale ja i tak nie wiem. Śmieję się że urodze tam gdzie
    szybciej dojadę. A mam jeszcze pytanie zwiazane z lekarzami z Rydgiera. Co
    sądzicie i czy mieliście kontakt z lekarzem Opnic i z pania doktor Krzewińska,
    oni pracują w przychodni w MSWiA i ponoc w Rydgierze maja dyżury. Ostatnio
    własnie byłam u pana doktora Opnic.
  • rubi21 27.03.07, 22:04
    Opinc - brrr, wrzuc w wyszukiwarke nazwisko i poczytaj
    --
    ♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪
  • olawlodarczyk1 05.04.07, 11:42
    Ja rodziłam w Rydygierze. Jestem zadowolona z przebiegu porodu, zainetresowania
    moją osobąwink Poród rodzinny jest płatny tylko wtedy, gdy ma się oddzielną salę,
    o ile jest ona wolnauncertain Ja rodziłam z mężem bezpłatnie. Spital przyjemny,
    kameralny, czysty. Małego miałam od razu po porodzie przy sobie, nawet na
    naświetlania żółtaczkowe przeprowadziłam sie z nim na inną salesmile
    Co do Madurowicza...Wg mnie wrunki sanitarne fatalne, karygodne, leżałam jedną
    dobę, wiecej nie chcęuncertain Poza tym mam schiz po ich zakażeniach
    wewnątrzszpitalnych...Dziecku mojej przyjaciółki "nie wykryto" bardzo poważnej
    wady serca na usg dobę przed porodem, to znaczy wykryto, ale p. robiąca badanie
    skomentowała: Czegoś brakuje mi w sercu...I...koniec sprawy! Maleńka była
    pozostawiona bez opieki przez 2 doby, dodam, ze tym "brakiem" było HLHS-miała
    tylko połowę serca! No coments...To, ze dożyła w Madurowiczu do momentu
    przewiezienia do CZMP to cud...Poza tym po cc dzieci są oddzielnie i to ileś
    pięter niżej, taki transport dla noworodka to h...nie za dobry...
    --
    Ola, mama Arturka, wesołego rozrabiaki-przedszkolakasmile
  • aure11 10.04.07, 22:08
    O Madurowiczu warto wspomniec ze nie ma tam terroru laktacyjnego. Polozne daja
    na kazde zyczenie matki mleko modyfikowane.
    O Rydygierze slyszalam, ze jest wprost przeciwnie.
  • coronella 10.04.07, 23:08
    nie ma zadnego problemu z dokarmianiem dzieci mieszanką, w Rydygierze oczywiscie, żadnego terroru nie odczułam. Z mojej sali tylko ja karmiłam piersią, pozostałe 3 kobiety nie karmiły, i nie miały w związku z tym żadnych przykrości.
    --
    moje wielkie małe szczęścia
  • olawlodarczyk1 12.04.07, 13:11
    Ja akurat byłam zadowolona z tego "terroru" w Rydygierze, bo bardzo chciałam
    karmić, toteż mi pasowało, ze dzicka mi nie karmią butląbig_grin
    --
    Ola, mama Arturka, wesołego rozrabiaki-przedszkolakasmile
  • 1012ja 28.04.07, 00:48
    Pierwsze dziecko rodziłam w Madurowiczu (w Rydygirze była sterylizacja), drugie
    w Rydygierze.
    M 2004 - miałam lekarkę z tego szpitala ale to nie miał żadnego znaczenia.
    Połozna niemiła, traktowała mnie z góry (chyba Anna Skowrońska ssię nazywała) i
    wszystko wiedziała lepiej. Skończyło się tym , że dziecko "wypchnęł" ze mnie i
    zabrali do inkubatora bo wody były już zielone. Nie pozwalali mi chodzić bo
    monitorowali ktg, żadnych udogodnień. Zakładałam, że urodze bez znieczulenia. W
    trakcie zmieniłam zdanie ale uznali, że nie ma potrzeby. zaletą są naprwno
    pojedyncze sale.
    R 2006 - miałam swoją położną i wiedziałam, że chce znieczulenie.Dostałam, choć
    ona twierdziła, że zaraz urodz (500zł - płatne przy wypisie)> Znieczulenie
    bardzo polecam!!! Ponieważ rodziłam po terminie to pobserwowałam. Z 4 które
    czekałyśmy na poród 3 miały umówione połozne i przez to przyspieszano nam
    poród. Toalety i prysznice są kiepskie.
    Szpital jest ok. ale ja rodziłam sama (dzięki bogu)tzn. z mżem ale nie było
    innych rodzących. Najlepiej idź i obejrzyj tą salę (mozna ja byłam). Chodzi o
    to, że po porodzi 2 godz. zostajesz z mężem i dzieckiem w takiej wnęce
    połączonej z salą porodową, z której możesz obserwować np. nastęnpy poród.
    Generalnie brak intymności.
    Wiem, że w MP też trzeba płacić za znieczulenie na życzenie (chyba 400)
    Myśle, żę jakość porodu zależy od ludzi, którzy się Tobą zajmują. Warto mieć
    swoją położną i powiedzieć jej wcześnie jak chcesz rodzić.
    Życze powodzenia
    reasumując
  • monadame 11.05.07, 23:45
    Sepsa w Madurowiczu była już 2 razy. A to chyba najlepiej swiadczy o jakości
    tego szpitala. Nie chcę się tu rozpisywać o porodzie. U mnie trwał 15 godzin i
    było bardzo ciężko ale co również bardzo ważne na sale poporodowe nie wpuszczaja
    odwiedzających. To moim zdaniem kolejny atut. Niemowlak zdaży sie jeszcze ze
    wszystkimi bakteriami spotkać a Ty będziesz po porodzie zmeczona, obolała z
    piersią na wierzchu i nie ma potrzeby aby być skrepowanym odwiedzinami tłumów u
    kolezanek z sali. Powodzenia
    --
    JUSTYŚKA MA JUŻ
    MOJE SŁONKO WIOSNĄ
  • olawlodarczyk1 12.05.07, 08:12
    Kolejna niemiła historia prosto z Madurowicza, która mogła się skończyc
    śmiercią mamy i dzieckauncertain Utwierdza mnie w awersji do tego szpitalauncertain

    --
    Ola, mama Arturka, wesołego rozrabiaki-przedszkolakasmile
  • gosia-mateusz 17.05.07, 09:48
    ja w styczniu rodzilam w mandurowiczu i dobrze to wspominam.Na porodowce byli
    bardzo mili lekarze i polozne co chwile ktos do mnie zagladal i pytal czy
    wszystko jes ok,ale najwazniejsze jest to ze sale sa czysciutkie ladne i bardzo
    przyjemne.Kiedy cie juz zwiaza pietro nizej to tam tez nie ma co nazekac na
    pielegniarki ktore sie toba i maluszkiem opiekuja sa bardzo mile i jezeli tylko
    czegos potrzebujesz one ci zaraz pomoga(jezeli bardzo cie wszystko boli
    zaproponuja czopek przeciw bolowy i bez zadnych sprzeciwow ci go dadza) a
    jezeli masz watpliwosci co do swojego malenstwa one je rozwieja.A co do sepsy
    ktora tam byla-to nie martw sie teraz bardzo wszystkiego tam pilnuja zeby
    wszystko bylo ok.Ja osobiscie jezeli miala bym rodzic nastepnego bobasa to
    tylko tam
    p.s
    pozdrawiam i zycze powodzenia napisz jak ci poszlo
    BUZIAKI
  • annainfo 22.05.07, 20:58
    Witam
    ja rodziłam w Madurowiczu 1,5 roku temu i byłam zadowolona. Wielka zaleta
    osobne pokoje do rodzenia , czyli sala tylko dla Ciebie i męża.Poród rodzinny w
    takim pokoju za darmo. Mogłam chodzić. Rodziłam w pozycji półleżącej.
    Opieka podczas i po porodzie OK. Pielęgniarki pomagały na każde zawołanie.Nikt
    niczego nie wymuszał - chcesz karmić dziecko piersią to karmisz, nie chcesz to
    nie.
    Jezeli byłaś zmęczona dziecko można było oddać pod opiekę pielęgniarkom na
    kilka godzin aby się np. przespać.

    Teraz jestem w ciazy i planuje znów rodzić w Madurowiczu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka