Dodaj do ulubionych

Przedszkole Kids- Club "Aniołkowo"

18.04.08, 17:11
Natchnięta wypowiedziami o Klubie Malucha dzialającym przy tym przedszkolu, zakladam oddzielny wątek, bo bardzo mnie interesują opinie o PRZEDSZKOLU konkretnie.
Czy są tu mamy, ktore posylają tam dzieci?
Jakie jest Wasze zdanie? Jak dzieci sie tam czują?

Podpytywalam juz oczywiscie wsrod mam na osiedlu i na razie znalazlam takie rzeczy, ktore są dyskusyjne:
Podobno za rzadko dzieci wychodzą tam na spacery- ta opinia mnie zaniepokoila, przyznam, bo ja akurat nie uwazam, ze przez calą zimę dzieci muszą kisic sie w salach, a jak jest np. 7 stopni ciepla- to jest za zimno.
No i slyszalam, ze malo tam sie dzieje- nie mowie o zajeciach dodatkowych, ale np. wiem od znajomych (dotyczy to tez żlobkow!), ze dzieci co miesiąc mają w przedszkolu teatrzyk, ale wystepy muzyczne.
No i- to juz moja opinia (bo tez odwiedzalam rozne przedszkola, panstwowe)- troche malo tam zabawek w salach- klocki w ilosciach homeopatycznych, malo ukladanek, gier, puzzli- widzialam te stosy w innych przedszkolach, tutaj jest duuuzo mniej. Mowie o takich sensownych zabawkach, nie o pluszakach.
Bardzo prosze o Wasze opinie.
Edytor zaawansowany
  • sayyes 18.04.08, 18:31
    Dzieki za link. No niepokojąco brzmi ta opinia (jednej tylko dziewczyny), acz malo konkretnie. Moze tutaj sie ktos i do tego ustosunkuje? O jakich to obietnicach mowa, z ktorych dyrektorki sie wycofaly?
    W czym sie objawia niedoswiadczenie wychowawczyn?
    Naprawde są jeszcze na studiach??? Slyszalam ,ze juz po, ze są na podyplomowych?

    co do nazwy- rzecz gustu i najmniej chyba istotna. Akurat w innych miastach tez istnieją przedszkola "aniolkowo"

    No i ja bym dyrektorek nie nazwala mlodymi siksami, troche to niewybredne slowa. Acz stare tez nie są smile
  • kala_11 19.04.08, 15:13
    Ja posylam swojego synka od listopada i jestem bardzo zadowolona.
    Wszystko zależy na co kto stawia dla mnie najważniejsze są zajęcia
    edukacyjne i ruchowe a w tym przedszkolu ich nie brakuje!!! Panie
    dużo pracują z dziećmi a jeżeli chodzi o zabawki to to akurat dla
    mnie nie jest najważniejsze ale w zalożeniach pedagogiki M.
    Montessorii z tego co sie orientuje powinno byc jak najmniej zabawek
    a wiecej pomocy edukacyjnych których w tym przedszkolu nie brakuje.
    Co dla mnie jeszcze jest bardzo ważne to wyjscia na spacery a wiem ,
    że dzieciaczki wychodzą a teraz jak mają już swój plac zabaw to
    wychodzą bardzo często.
    Jeżeli chodzi o wykształcenie to dziewczyny na 100% mają skończone
    studia robią teraz tylko podyplomowe.
    Co do nazwy dla mnie rewelacja ale oczywiście rzecz gustu i najmniej
    istotna rzecz.
    Wiele by można jeszcze pisać ale ja jak i wiele innych mam ( wiem bo
    czesto rozmawiamy w szatni czy przed przedszkolem ) jestesmy
    zadowolone.
    Dziwi mnie wyrazanie opinii tak negatywnej po jednorazowym pobycie w
    przedszkolu ale mam tez wrazenie ze to ktos z premedytacja chce
    zaszkodzic i oczernic to przedszkole. Ja i mam nadzieje wiele innych
    mam bedziemy bronić naszego przedszkole bo to w koncu tez
    troszke "nasze przedszkole" smile
    ps : nie znam drugiega przedszkola w Łodzi ktore oferowaloby taka
    ilosc zajec dodatkowych a dlugooooo szukalam przedszkola dla synka i
    jestem przekonana ze wybralam dobrze!
  • enka12 12.03.15, 15:29
    Moje dziecko chodziło do aniołkowa - do miniprzedszkola wówczas, czyli takiej grupy dla maluszków od 2 r. ż.
    Po pierwszych kilku tygodniach w miarę niezłej adaptacji, zaczął się płacz co rano przed wyjsciem, co zrzuciliśmy na karb jednak wrażliwości i niełatwego procesu adaptacyjnego. Po roku chodzenia do mini, negocjacji żeby przekonac go do wyjscia z domu wyjawił co tak bardzo mu nie podeszło w przedszkolu. Pani wyprowadzała moje dziecko do łazienki kiedy zaczynał płakac z tęsknoty i miał tam siedzieć aż się uspokoi. Fantastyczna metoda wychowawcza, którą okupił traumą i nerwicą.
  • enka12 12.03.15, 15:31
    enka12 napisała:

    > Moje dziecko chodziło do aniołkowa - do miniprzedszkola wówczas, czyli takiej g
    > rupy dla maluszków od 2 r. ż.
    > Po pierwszych kilku tygodniach w miarę niezłej adaptacji, zaczął się płacz co r
    > ano przed wyjsciem, co zrzuciliśmy na karb jednak wrażliwości i niełatwego proc
    > esu adaptacyjnego. Po roku chodzenia do mini, negocjacji żeby przekonac go do w
    > yjscia z domu wyjawił co tak bardzo mu nie podeszło w przedszkolu. Pani wyprowa
    > dzała moje dziecko do łazienki kiedy zaczynał płakac z tęsknoty i miał tam sied
    > zieć aż się uspokoi. Fantastyczna metoda wychowawcza, którą okupił traumą i ner
    > wicą.

    dodam, że moja córka chodząca do Aniołkowa dwa lata wczesniej trafiła na fantastyczne Panie Magdę i Lidię, i mogłam same superlatywy napisać..
    jak widać, wszędzie liczy się ludzki pierwiastek.. jak źle trafisz kadrowo to klops.
  • ewa1.234 19.04.08, 16:06
    My jesteśmy na liście rezerwowej na wrzesień, dlatego PROSZĘ
    wszystkie sfrustrowane i niepewne mamy wypiszcie swoje dzieci lub
    zapiszcie gdzie indziej.Zróbcie miejsce dla tych którzy są
    zachwyceni Aniołkowem i chcą się tam dostać na 100%.
  • nina2002 19.04.08, 14:14
    Czytam te opinie i oczom nie wierzę.Myślę że konkurencja nie śpi i
    najlepszą strategią Polaka jest oczernić i krytykować.
    Moje dziecko chodzi to tego przedszkola od września, wcześniej na
    Tatrzańskiej uczestniczyło w zajęciach adaptacyjnych.
    Sale przestronne, kolorowe,lokal z całą pewnością dostosowany na
    potrzeby przedszkola.Zabawki oczywiście są - to nie figloraj żeby
    były w ilościach mega.Bzdura, że dzieci mało wychodzą na dwór.Jeżeli
    tylko sprzyja pogoda zawsze są na świeżym powietrzu, teraz mają do
    dyspozycji plac zabaw.Odnośnie kadry - sama sprawdzałam kwalifikacje
    wszystkich pań z przedszkola - WSZYSTKIE MAJĄ skończone studia
    pedagogiczne, są w trakcie dodatkowych kursów doszkalających.
    "Młode Siksy" - dyrektorki - trzeba czasami się zastanowić co się
    pisze.Panie naprawdę dają z siebie wszystko aby przedszkole było na
    poziomie.Moje dziecko płacze jak jest weekend i nie może iść do
    przedszkola.Nauczycielki zawsze wysłuchają, porozmawiają, doradzą co
    robić.Dziecko stało się grzeczne, posłuszne, mówi po angielsku,
    dlatego też uważam za krzywdzące wydawanie opinii na podstawie
    jednej wizyty bądź opinii z forum.
  • sayyes 19.04.08, 14:37
    Bardzo Ci dziekuje za odpowiedz! Pocieszylas mnie, bo powaznie mysle o tym przedszkolu.
    Opinie, ktore przytoczylam chyba nie mają nic wspolnego z konkurencją, po prostu pytalam mamy, ktorych dzieci uczeszczją do przedszkola (dziewczyna, z tego linku, na innym forum, tez jest chyba matką posylającą tam dziecko).

    A ilosc zabawek dla mnie jest mala (w przedszkolu jestem dwa razy w tyg., widzialam chyba wszystkie sale)- porownywalam nie z figlorajem tylko z innymi przedszkolami (bo gdzie indziej tez sie rozgladalam)- moje dziecko ma w domu wiecej klockow, zwyklych i drewnianych, niz tam przypada na wszystkie grupy (a zapewniam ze nie ma ich wcale zbyt duzo). Podobnie z puzlami, ukladankami- widzialam glownie takie dla mlodszych dzieci, z elementami do wkladania, no i w malej ilosci.

    Co do tych teatrzykow- to akurat byla opinia jednej osoby, ale ja tez, porownując z innymi przedszkolami, widze, ze gdzie indziej co i rusz przyjezdza jakis teatrzyk albo są inne atrakcje. Tu, z tego co wiem, tylko raz byl wyjazd do teatru.

    Mam jeszcze jedno pytanie- czy rzeczywiscie jest tak, ze panie zwracają uwagę, zeby chore dzieci nie przebywaly w przedszkolu? Wiem, ze jest to w umowie- ale jak wygląda praktyczna realizacja tego? Czy to jest przestrzegane, czy przymyka sie oczy na kaszlace dzieci, z gilami?

    Zbieram te opinie, zeby utwierdzic sie w swoim wyborze, a nie zeby krytykowac- ale chcialam po prostu dopytac inne osoby, zeby nie poprzestac na tym co juz slyszalam, z krotkich zresztą rozmow.
  • nina2002 19.04.08, 15:59
    Odnośnie chorowania - wszyscy podpisując umowę, podpisują również że
    chore dzieci nie będą przyjmowane do przedszkola. Panie bardzo tego
    przestrzegają, jeżeli są oznaki typu kaszel czy katar to wymagają
    zaświadczenia że dziecko nie zaraża.Nawet przyznam się
    chciałam "przemycić" dziecko z lekkim katarem i niestety po godzinie
    musiałam wrócić po nie do przedszkola.
    Apropos wycieczek - każde święto(Dni Babci,Wielkanoc,
    BożeNarodzenie) jest tutaj wspólnie obchodzone z
    rodzicami.Szczególnie miło wspominam Mianowanie Przedszkolaka i
    Jasełka.Przychodzą całe rodziny, jest poczęstunek i przedstawienie
    przygotowane przez dzieci.Teatrzyk był u nas w przedszkolu, dzieci
    były w teatrze.Co najważniejsze wszystkie wycieczki jak i
    konsultacje z logopedą były bezpłatne, co chyba się nie zdaża w
    innych przedszkolach.
  • sayyes 19.04.08, 16:51
    Jeszcze raz dzieki za odpowiedź, wlasnie o takie konkrety mi chodzilo.
    Wyjasnie tez od razu, ze nie jestem bynajmniej sfrustrowaną mamą (nie wiem, czy to bylo do mnie?), po prostu lubie znac jak najwiecej opinii i KONKRETOW, a pewne zdania mnie zaniepokoily- chocby takie: zimą dzieci praktycznie kisily sie w salach (cytuje z pamieci). Wiem, ze teraz jest wiosna, plac zabaw, ale to chyba nie znaczy, ze zimą nie mozna wychodzic na dwor??

    Kala- akurat przedszkole montessori tez odwiedzilam i wiem, że w Aniolkowie pomocy montessorianskich raczej nie ma. Zresztą dziewczyny- mnie naprawde raczej chodzilo o proste klocki, nie o cylindry!

    Nadal czekam na opinie, jesli znajdzie sie jeszcze jakas mama posylająca tam dziecko.
  • coronella 19.04.08, 19:19
    co do chorób- jest to bardzo trudna rzecz. Panie nie sa lekarkami, i nie mają prawa stawiac diagnozy. Pisze teraz generalnie o przedszkolach, nie o tym jednym konkretnym.
    Owszem, powinny zwracac uwagę, ale jak sie rodzic uprze, to pośle nawet chore dziecko. Moja córka ma astmę i alergie wziewną, m.in. na kurz i roztocza. kaszląca i zakatarzona jest cały rok. Dałam zaświadczenie od pulmunologa, z rozpoznaniem, i nikt teraz nie może sie czepiac. I tylko od mojego rozsądku zalezy, czy przetrzymam córke z infekcja w domu, czy ja wysle do przedszkola.

    Pisze to nie po to by cokolwiek krytykowac. Tylko po to, by uświadomic, że chorób w przedszkolach sie nie uniknie, że to nie wina kadry. Wiem, że rodzice kombinują, i takie zaświadczenia sa na porządku dziennym. Wtedy nikt z przedszkola nie ma prawa nie przyjąć dziecka, nie z winy kadry, nie z ich opieszałości, po prostu nie mogą nic zrobic.

    A ze strony rodzica przewlekle chorego dziecka- jak usłyszycie kaszlące dziecko, nie rzucajcie gromami, nie zabijajcie spojrzeniami rodziców, mi jest bardzo przykro w takich sytuacjach. Chciałabym, zeby córka oddychała normalnie, nie kaszlała, ale na razie tak się nie da.

    --
    100 lat Dominisiu!
  • jasiaj 09.04.15, 14:41
    Zgadzam się z coronella - nie ma sposobu, żeby wyeliminować zupełnie chore dzieci w przedszkolu sad mimo starań nauczycielek, jeśli rodzic się uprze to wyśle chore dziecko na nurofenie do przedszkola
  • sayyes 22.04.08, 15:56
    No i jeszcze raz apropos malej liczby zabawek.
    Akurat wczoraj przedszkolanka(z dobrego łódzkiego przedszkola), ktora ma z naszą grupą zajecia w klubie malucha, powiedziała do nas: "no ale ja nie wiem, czym te dzieci się tu bawią".

    Potwierdzila tym samym odczucia moje i innych mam z grupy (wszystkie mamy pewne rozeznanie w przedszkolach).

    Coronella- dzieki za glos rozsądku. Ja jednak naiwnie sądzę, ze przynajmniej zredukuje chociaz to chorowanie. A co do kombinowanych zaswiadczen- szczerze sie zdziwilam, naprawde, nie przyszloby mi to do glowy. Moze to tez kwestia mojej naiwnosci.
  • coronella 22.04.08, 16:38
    ja tez jestem naiwna, ale życiowe doświadczenia mnie skutecznie z tego leczą.
    Co do zabawek, ja równiez uważam, że zabawki powinny byc. Szczególnie edukacyjne. To takie samo narzedzie w pracy z dzieckiem, jak podręczniki i zeszyty później.
    I do mnie także nie przemawia to, że zajęcia sa prowadzone jakąśtam metodą, bez zabawek. Nie wierzę w to. Dziecko oprócz aktywnych zabaw, potrzebuje tez po prostu się czyms pobawić.

    --
    100 lat Dominisiu!
  • milla543 22.04.08, 17:36
    Moje dziecko zapisałam we wrześniu.Po tragicznych doświadczeniach z
    państwowego przedszkola odnalazłam przedszkole spełniające moje
    wymogi. - Aniołkowo.Kontakt z angielskim codziennie, bogaty wachlarz
    zajęć dodatkowych, indywidualne podejście do dziecka.Panie
    Nauczycielki jednocześnie bardzo sympatyczne jak i konkretne.
    Dziecko jest zadowolone, zna cyfry, literki,z chęcią chodzi do
    przedszkola.Wkurza mnie to że ktoś wypisuje brednie.
  • coronella 22.04.08, 19:07
    smile
    nikt tu bredni nie wypisuje, tylko swoje spostrzezenia. Co Tobie sie podoba, nie musi się podobac innym, prawda?
    Moje dziecko tez zna literki i cyferki, z chęcią chodzi do przedszkola, i nie jest to Aniołkowo smile

    --
    100 lat Dominisiu!
  • milla543 22.04.08, 21:17
    Ok.Żyjemy w wolnym kraju, każdy może wyrazić swoje zdanie.
    Nie mogę tylko zrozumieć dlaczego wyznacznikiem przedszkola ma być
    ilość zabawek na półce(moim zdaniem w zupełności wystarczająca)a nie
    uśmiech zadowolonego dziecka .
  • coronella 22.04.08, 21:29
    tak samo ważne kryterium, jak każde inne. A dla mnie wyznacznikiem przedszkola jest nie tylko uśmiech dziecka, ale i jego mozliwości rozwoju.
    Poza tym nie rozumiem, skoro Ty jesteś zadowolona, to ok, po co się oburzasz, gdy inne mamy się zastanawiają? Mają prawo. Miejsca ci nie zabiorą. A jesli zrezygnują, to lepiej dla was, będzie mniej dzieci, w tym Aniołkowie.

    A tak na marginesie- złe uczucia wzbudza we mnie ta nazwa, wyjątkowo nietrafiona jak na przedszkole.

    --
    100 lat Dominisiu!
  • sayyes 23.04.08, 15:44
    Załozylam ten wątek, zeby podzielic sie wątpliwosciami, zweryfikowac zaslyszane opinie (aha, opinia niezgodna z Twoją opinią to niekoniecznie brednie, ktos moze miec inne zdanie, inne odczucie, prawda?).
    Nie napisalam nigdzie, ze ilosc zabawek na polkach jest wyznacznikiem przedszkola- w tym przedszkolu podoba mi sie wiele rzeczy- zajęcia, wychowawczynie, male grupy itd.- ale to akurat zdecydowanie mi sie nie podoba. I zupelnie niechcący ostatnio, juz po zalozeniu tego wątku, okazalo sie, ze polowa mojej grupy ma takie samo zdanie (z drugą polową grupy nie rozmawialam)- zabawek jest malutko, nie ma chyba zadnej gry, jedno opakowanie puzzli widzialam (nie licze tych kilku drewnianych wkladankowych, bo nawet moje dziecko juz z nich wyroslo, a do przedszkola jeszcze nie chodzi), male pudelko klockow. To wszystko na 3 grupy (od wrzesnia bedą 4)!
    Biorę poprawke na to, ze przedszkole jest nowe, rozwija sie jeszcze, no ale... zabawki nie są az tak strasznie drogie.
  • kids.club 24.04.08, 12:07
    Dziękujemy wszystkim rodzicom za zainteresowanie naszym przedszkolem.
    Wszystkie opinie zarówno pozytywne jak i negatywne są dla nas bardzo
    cenne i na pewno przyczynią się do rozwoju Naszego Przedszkola.
    Chciałybyśmy jednocześnie rozwiać Państwa wątpliwości i zdementować
    nieprawdziwe informacje.
    1. Jesteśmy Przedszkolem Niebublicznym podlegającym pod Kuratorium,
    Wydział Oświaty i Sanepid - cała kadra nauczycieli przedszkolnych ma
    skończone studia wyższe pedagogiczne, jest w trakcie podnoszenia
    swoich kwalifikacji na studiach podyplomowych,Panie mają odbyte
    zarówno staż jak i praktyki w innych przedszkolach.
    2. Ilość zabawek w naszym przedszkolu jest wystarczająca i cały czas
    się powiększa.Nieprawdą jest że mamy 1 grę i 1 klocki na 3 grupy.
    Większość zabawek znajduje się w szafkach, dzieci przedszkolne
    doskonale wiedzą gdzie je znaleźć.U nas panuje taki system celem
    zachowania porządku w salach i koncentracji dzieci na prowadzonych
    zajęciach. Wszystkie zabawki znajdujące się u nas w przedszkolu(
    wbrew pozorom nie są tanie) posiadają atesty.
    3. Jesteśmy jak najbardziej otwarci na wszystkie sugestie, opinie,
    propozycje od rodziców, jednakże nie jesteśmy w stanie dostosować
    całego przedszkola pod indywidualne wymagania każdego rodzica.
    Wszystkich zaniepokojonych rodziców zapraszamy do nas w celu
    wyjaśnienia wątpliwości.Przedszkole "ANIOŁKOWO" Łódź Widzew, Gogola
    12.
  • oliwia2005 28.06.08, 20:40
    Ile ludzi tyle opinii. Moja córka chodzi do przedszkola od 3
    miesięcy i jest zachwycona, więc i ja jestem. A zadowolenie dziecka
    jest najwazniejszym kryterium, tym bardziej , że mam porównanie, bo
    córka chodziła do zwykłego przdszkola. Dzici mają mnóstwo zajęć,
    wychodzą na dwór i mój nejadek zaczął wreszcie normalnie jeść.
    Mam nadzieję, że to się nie zmieni. Wiem, że dyrekcja i Panie sa
    otwarte na sugestie , co dla mnie ma ogromne znaczenie. A że są
    młode? Tym lepiej, są energiczne, sympatyczne i CHCE IM SIĘ
    PRACOWAĆ. Pozdrawiam.
  • pysiu1007 29.06.08, 11:17
    ja niestety przedszkolem kids club na widzewie nie byłam zachwycona
    po pierwsze lokal niestety nie jest dostosowany do potrzeb maluchow/budynek ten wybudował kosciół z przeznaczeniem na jakis dom pielgrzyma lub inne instyt koscielne/ podłogi sa sliskie choc powyklejane jakimis antyposlizgami, strome schody/w duzej ilosci!!!/ bez poreczy przystosowanych dla maluchow, no nie oszukujmy sie ale to prawda jak patrzyłam na schodzace dzieci to zastanawiałam sie kiedy zdarzy lub czy juz sie zdarzyła jakas tragedia,
    patrzac na opiekunki, no jakos nie mogłabym sie przemóc oddac dziecko pod ich opieke na cały dzien, moze sie myle ale własie takie mam odczucia
    na szczescie moja córa dostała sie do przedszkola ktore sie nam najbardziej podobało z widzewskich pzrzedszkoli Tęczowe przedszkole przy SP34
    --
    moje szczescie
    Oliwka jesteś ze mną już....
  • dowa 30.06.08, 22:59
    pytanie j.w.
    Mają w tym przedszkolu kuchnię czy catering? Co z dziecmi które mają
    skazę białkową?
    --
    Moje szczęście - Dianka 06-04-2006 godz. 15:50
  • pysiu1007 01.07.08, 22:14
    catering napewno bo byłam przy tym jak pan przywiózł obiadki, a co do dzieci zywionych inaczej nie wiem
    --
    moje szczescie
    Oliwka jesteś ze mną już....
  • oliwia2005 16.07.08, 14:23
    A jesli chodzi o schody to faktycznie przydałyby się poręcze. I tu
    apel do Dyrekcji, która czyta forum smile
  • karbako 31.07.08, 22:36
    Witam
    Ja osobiscie nie prowadze dzieci do aniołkowa, ale zewnetrznie to mi
    sie podoba. Zaznaczam że to opinia ze zdjęć i informacji od
    koleżanki, która ma tam swoja córunie.
    z kolei proponuje zainteresowac się przedszkolem "Igraszka", z
    ulotek widać że będzie tam ciekawie, jednak otwarte dopiero od
    października - listopada na Retkini.
    Pozdrawiam wszystkie mamy
  • oliwia2005 19.08.08, 09:03
    dziękujemy za poręcze smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka