Dodaj do ulubionych

do mam "wolnych strzelcow" pracujacych z domu

04.10.07, 11:46
ciekawa jestem czy sa tutaj takie mamy i jak radzicie sobie z
wychowywaniem dzieci i praca z domu jednoczesnie
ja jestem tlumaczem i mama 10-letniej dziewczynki, chcialabym wrocic
do zawodu ale jest to bardzo trudne majac obok siebie dziecko,
wynajac nianie i miec ja obok siebie w tym samym mieszkaniu, czy
moze wynajac miejsce na biuro? czy ktos ma/mial podobne problemy i
jak sobie z nimi radzicie. pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • blankaz Re: do mam "wolnych strzelcow" pracujacych z domu 04.10.07, 11:59
      10-letniej? To bułka z masłem smile
      Ja mam roczniaka i 4,5-latka w domu i pracuję jako tłumacz. Z tym, że nie jestem
      przysięgłym, nie robię ustnych (tylko pisemne) i wszystko załatwiam przez
      internet (no, rachunki zawozi mąż, jak firma z Krakowa, albo wysyłam pocztą).
      A niania do 10-letniej dziewczynki to chyba nieporozumienie. Przecież ona chodzi
      do szkoły - wtedy możesz pracować.

      Powodzenia!
      Blanka
        • arioso1 Re: do mam "wolnych strzelcow" pracujacych z domu 04.10.07, 16:15
          KOBITKI-mozna sobie poradzić i to bez niczyjej pomocy-wystarczy
          troche chęci. Obecnie wychowuję troje dzieci 10 lat 6 lat i 10
          miesiecy-prowadze firmę zatrudniam 5 osób jako handlowców wiec
          papiery sama robie-maz też prowadzi firme ale swoją w mojej tylko
          pomaga na tyle żebym mogla czesto być w domu-bywa i tak ze pakuje
          najmlodsze do auta i jade z cześcią na drugi koniec województwa-
          sprzedaję czesci do tir-ów więc nie jest tego ani malo ani male nie
          jest-nie mam niani nie żlobkujemy, oprócz tego pomagam kolezance i
          prowadzimy prywatny kącik malucha -niby przedszkole dla maluchów-
          roboty jest kupa czasu malo -stres,nerwy, czasem i żal zmęczenie-ale
          dziecim nas nie brakuje, mają zapewniona przyszlość -a ja
          satysfakcję że radzę sobie mimo sytuacji ,gdzie nie jeden chlop by
          sobie nie poradzil.pozdrawiam i zycze abyscie sobie radzily ze
          wszystkim- bo wszystko można pogodzić i dzieci i pracę i czas wolny-
          trzeba tyulko wprowadzić w zycie plan i wg niego dokladnie wszystko
          wykonywać. 10 miesięczna córka niekoniecznie musi ale potrafi być
          bardzo absorbująca-zalatw sobie nianię nawet na 4godziny dla samego
          komfortu twojej pracy.
          --
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=47309&w=61721065
          nowy tata , nowy mąż
        • blankaz Re: do mam "wolnych strzelcow" pracujacych z domu 04.10.07, 16:30
          Po pierwsze po urodzeniu małego biorę mniejsze zlecenia, panie z biur tłumaczeń
          o tym wiedzą i podsyłają mi tylko takie roboty, które mają dłuższe terminy
          realizacji. Z samym dużym było prościej, bo on jest maniak bajek, więc zawsze
          mogłam mu coś włączyć w tv, a poza tym od małego sporo bawił się sam. Na
          szczęście obaj śpią jeszcze w dzień, więc wtedy mam spokój do pracy.
          Co do pomocy. Przy większych robotach pomaga Teściowa (nawet dzisiaj była smile.
          Raz na jakiś czas przyjeżdża moja Mama i wtedy mam luz, czasem nawet przez 3
          tygodnie smile
          Starszy chodzi do przedszkola, ale sporo choruje - we wrześniu był raptem 8 dni
          i zaliczył 3 dni w szpitalu uncertain
          Generalnie pracuję, jak mały śpi - czyli 2x w ciągu dnia + wieczorem siedzę, jak
          mam robotę. Jak nie mam, to idę spać niedługo po dzieciakach, żeby nadrobić
          straty w śnie smile

          Pracować z dzieciakami w domu się da, choć proste to nie jest. No, ale jeszcze 2
          lata i mały pójdzie do przedszkola - i będę miała tyyyyle wolnego czasu smile)

          Blanka
          • jessia Re: do mam "wolnych strzelcow" pracujacych z domu 04.10.07, 18:29
            Hej,

            ja tak samo: tłumacz, dz. gospodarcza, pracuję w domu. Dzieci jak w
            sygnaturce. Naprawdę podziwiam mamy, które potrafią pracować z
            dziećmi na głowie. Ja nie. Niestety nie jestem w stanie zabawiać
            jedną reką (i półkolem mózgu) i pisać na kompie drugą (i drugim). A
            podlecać pracy nie idzie, inna rzecz mieć handlowców a inna jak
            klienci się zgłaszają do mnie bo chcą żebym ja i nikt inny zrobiła
            to, co mają do tłuamczenia (nie współpracuję z biurami tłum.).

            Jak dziewczynki były malutkie było łatwo, opiekunka do pomocy,
            zamykałam sie w biurze i juz. Ale w zeszłym roku jak obie juz były w
            żłobku i zatrudniałam również nianię "na wszelki wypadek" (mam
            alergiczki, więc często chore) to była masakra finansowa
            (zatrudniałam legalnie, więc dochodziły ZUSy). TO w tym roku
            stwierdziłam, że spróbuję bez niani (dzieci niby juz zahartowane) i
            juz drugi tydzień siedzę i bawię chore dzieci... Pracuję wieczorami
            tylko, jak tata przychodzi a później jak maluchy idą spać. Mieliśmy
            porozumienie z mężem, że będziemy brali pol na pol wolne (on ma
            etat, więc jemu sie należy chorobowe na dzieci) no ale wiadomo, mama
            i tak w domu wiec w praktyce głównie ja zostaję.
            NIe mamy rodziców do pomocy (jego sie obrazili, że nie
            zamieszkaliśmy u nich więc się wypieli) a moja mama mieszka w Anglii.
            Nie powiem, bywa ciężko, ale nie zmieniłabym tego co mam...
            Pozdrawiam
            --
            Jessia (Milena 11.03, Pola 07.05, mama ang., reszta POL.)
            • latouche Re: do mam "wolnych strzelcow" pracujacych z domu 07.10.07, 21:34
              ja tez jestem pracujaca - czy raczej usilujaca pracowac mama dwoch synkow, 6 lat
              i 21 miesiecy. Z duzym nie ma problemu, chodzi do przedszkola i jest rozumnym
              malym czlowieczkiem, ale opieka nad malym zjada wieksza czesc mego czasu. Niania
              nie wchodzi w gre, bo mamy nieduze mieszkanie, obca kobieta w domu by mnie
              rozpraszala, zreszta nie wiem jak moglaby na tym metrazu zabawic dziecko zeby
              nie chcialo do mamy. Chyba zeby byla to niania u ktorej mozna zostawic malucha
              na pare godzin, ale rozpytywalam tu na osiedlu i nie znalazlam. Babcie sa zbyt
              daleko, zeby mozna bylo na nie liczyc w kwestii opieki nad dziecmi.
              Poki co pracuje sporadycznie w dzien jak maly spi (raz dziennie, okolo dwoch
              godzin, i za ten czas trzeba tez "ogarnac" mieszkanie i przygotowac mu posilek),
              a zazwyczaj w nocy, kosztem snu.
              Ale biore tylko zlecenia z rozsadnym terminem, nie wiecej jak do czterech-pieciu
              stron dziennie, i wlasciwie pracuje glownie po to zeby zachowac swoich
              naujulubienszych klientow, to znaczy biura solidne, przyjazne i wyplacalne, na
              przyszlosc, kiedy mlodszy synek pojdzie do przedszkola i bede miala nieco wiecej
              czasu.
              wlasciwie to w tej chwili tylko dorabiam do meza pensji sad ale pocieszam sie ze
              to czasowe.
    • express-coffee Re: do mam "wolnych strzelcow" pracujacych z domu 11.10.07, 20:32
      Ja też podziwiam mamy, które pracują z dziećmi bawiącymi się obok,
      bez żadnej opiekunki. Mam prawie 3-letniego synka i od jakiegoś roku
      powoli rozkręcam działalność jako wolny strzelec (piszę teksty
      reklamowe). Do końca sierpnia synkiem zajmowała się moja mama i
      gdyby nie to, mogłabym pracować tylko wieczorami jak mały zaśnie
      (ok. 21-ej), bo po prostu nie potrafię równocześnie pracować i
      odpowiadać na mnóstwo pytań. A tak, zamykam się w pokoju i mogę się
      skupić na pracy (jeżeli nie słyszę dobijania się do pokoju synka,
      który koniecznie musi się o coś spytać mamusi smile. Teraz chodzi do
      przedszkola, ale od początku września w praktyce były to tylko 2
      tygodnie, resztę przechorował...Więc mama znowu mi pomaga. Bez tego
      nie dałabym rady pracować w domu. Mimo tego, że synek obok trochę
      obnniża moją efektywność i tak dużo bardziej mi się to podoba niż
      praca na etacie smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka