Dodaj do ulubionych

Wczorajszy spacer przedszkolny!!!

07.01.09, 10:48
Witam was drogie mamy. Pisze bo nie wiem co o tym myslec. Wczoraj w
przedszkolu mojego synka pani dyrektor zadecydowala ze wyjsciu z
dziecmi na spacer. Wczoraj o godz 10 w centrum miasta bylo -10
stopni. Najpierw jak synek powiedzial ze byli na polu to myslalam ze
zartuje, potem dodal ze nie wzial rekawiczek, nie ubral spodni
ocieplanych to tym bardziej myslalam ze to zart. Ale coz sie okazalo
ze to prawda!!! Od wczoraj jestem wsciekla. Jak mozna isc z dziecmi
na spacer w taka pogode i nie dopilnowac zeby zabraly rekawiczki??
Na szczescie zostawilam mu ubrane rajtki pod spodenkami bo pewnie
nawet by mu nie sprawdzili i poszedlby z golymi nozkami. Nie
rozumiem tego. Co myslicie o tym? Moze ja jestem przewrazliwiona??
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • bratek13 Re: Wczorajszy spacer przedszkolny!!! 07.01.09, 11:04
      Albo nasze dzieci chodzą do tego samego przedszkola, albo jest więcej takich ...moje dziecko miało zapowiedziane, że jesli będzie "ciepło" wyjdą pobawic się na podwórko.Ponieważ rano mąż odprowadzający dzieci widział (czuł) jak zimno jest-upewnił się, że raczej chyba nie skorzystają dzieci, bo jest zbyt duzy mróz-jakież było moje zdziwienie, kiedy odbierając dziecko popołudniu z przedszkola dowiedziałam się ,że byli nawet nie tyle na spokojnym spacerze, ale pobawić sie na podwórku!!o 16 u nas temperatura ( wskazana przez termometr w samochodzie) wynosiła -15 stopni.Nawet jesli w południe było -10, to jest to stanowczo za zimno na takie rozrywki!!!!Dzis mąż odprowadzając dzieci zamanifestował swoje niezadowolenie i powiedział, że nie życzy sobie, żeby w dniu dzisiejszym Bartek wychodził na podwórko-bo jak to sie może skończyc łatwo się domyslec.Okazało się , że niezadowolonych rodziców było więcej. Czym się kieruje opiekunka zabierając grupę 5 letnich dzieciaków żeby się na mrozie wyhasały???bo na pewno nie zdrowym rozsądkiem!!
      • tolcia80 Re: Wczorajszy spacer przedszkolny!!! 07.01.09, 11:13
        Napewno wybiore sie do Pani Dyrektor. Dzisiaj rano tez oczywiscie
        powiedzialam ze wczorajsze wyjscie bylo glupie i nieodpowiedzialne.
        Pani intendentka odrzekla ze to zarzadzenie odgorne i one nic na to
        nie mogly poradzic. Dzieciaki tez wyszly do ogrodka pobawic sie na
        sniegu!!.(Moj synek chodzi na Westerplatte- jak na razie nie bylo
        problemow.) Pani dodala ze w calym przedszkolu 2 dzieci nie miala
        rekawiczek ale dali im przedszkolne. Moj synek nie zabral rekawiczek
        z przedszkola i nie mial zadnych na polu. Nikt tego nie sprawdzil.
        Zobaczymy co powie pani dyrektor.
    • cocosek1 Re: Wczorajszy spacer przedszkolny!!! 07.01.09, 20:23
      Źle że nie dopilnowali czy dziecko jest ubrane. Na to nie ma
      usprawiedliwienia ale decyzja o spacerze jest wg mnie słuszna. W
      naszym przedszkolu dzieci wychodzą zawsze, to oznacza że w
      największy mróz i upał również. Dzieciaki są zdrowe, szczęśliwe i
      wybiegane. Rano kremuję dziecko kremem mrozoodpornym, w przedszkolu
      ma kombinezon, narciarskie rękawice i śniegowce. Co rano mu
      przypominam, żeby wszystko to ubrał jak wyjdzie na spacer. Nie ma
      jeszcze 5 lat. Faktem jest że Panie pilnują i pomagają w ubieraniu,
      czasem jak przychodzę to ubrania suszą się na kaloryferze bo dzieci
      szalały na śniegu. Wg mnie to dobry pomysł.
        • tolcia80 Re: Wczorajszy spacer przedszkolny!!! 08.01.09, 08:01
          Spacer spaceremsmile Tylko ze w naszym przedszkolu spacery sa
          wyjatkiem. We wrzesniu kiedy bylo na polu pieknie dzieci siedzialy
          przez caly dzien w przedszkolu. Wtedy sie dziwilam ze nie wychodza.
          Dlatego bardzo bylam zaskoczona tym ze przy tak bardzo sporadycznym
          wychodzeniu wyszli przy takiej temperaturze. W taki mroz wystarczy
          jak dziecko przejdzie sie podczas drogi do przedszkola i z powrotem.
          Nie ma potrzeby wychodzenia po to zeby sie pobawic na sniegu.Tak
          mysle. Dzisiaj juz synek pochrzakuje czyli mozemy spodziewac sie
          bolu gardla.
          Panie oczywiscie sie tlumaczyly, ze pilnuja dzieci, ze prosily o
          przyniesienie wszystkich rzeczy, ktore maja do ubrania. Jednak kiedy
          widzialy ze dziecko jest nieodpowiednio ubrane mogly zapytac czy ma
          rekawiczki itp.
          nawet dzisiaj rano zauwazylam karteczke na dzrzwiach przedszkola z
          prosba o ubieranie dzieci stosownie do temperatury, o przynoszenie
          kombinezonow, spodni ocieplanych. Tylko szkoda ze nikt nie dopilnuje
          zeby to dziecko ubralo.
          • taormina Re: Wczorajszy spacer przedszkolny!!! 08.01.09, 09:59
            Dla mnie również kluczową sprawą jest to, aby ktoś dopilnował, czy
            dziecko jest odpowiednio ubrane. U nas w przedszkolu też był tego
            dnia spacer, ale sama słyszałam, że niektóre dzieci nie poszły bo
            miały tylko rajstopki i np. dżinsy. Poszły tylko te w kombinezonach
            lub ocieplanych spodenkach. To samo w kwestii rękawiczek. Panie
            wszystkiego dopilnowały, moja Madzia została nawet potem przebrana w
            suche ubranko, bo zamoczyła sobie rajstopy pod kombinezonem.
            Wszystkie czapki i rękawiczki później wysuszono.
            IMO -10 stopni to wcale nie za niska temperatura na spacer. Jeździmy
            co roku w zimie w góry i musielibyśmy siedzieć non stop w hotelu, bo
            jest naprawdę zimno. Kwestia dobrego ubioru i aktywności.
            --
            Madzia ma już...
            Nasze kwietniowe, wiosenne Słoneczko
            Rzuć na mnie oczkiem...wink
            • bratek13 ... 08.01.09, 11:08
              CYT:
              "MINUS 10 stopni to nie jest temperatura na szaleństwa dzieci."

              szaleństwa-czyli dzieci hasające na całego pod okiem przedszkolanki, która nie dopilnowała czy ubrali sie jak należy.
              Gdy moje dzieci wychodzą ze mną-ja tego przypilnuję.
              Napisałam wczesniej-wolałabym żeby poszli na spokojny spacer.
              Niezadowolonych rodziców było u nas więcej.
        • przemkowa.bi A ja Ci powiem ze glupoty gadasz :) 08.01.09, 11:10
          Pomijam fakt ze wyjscie z dziecmi bez sprawdzenia czy sie solidnie
          ubraly to skandal i trzeba to raz na zawsze sprawdzic ,u mnie w
          przedszkolu jesli jakies dziecko czegos nie ma do wyjscia (np.
          rekawiczek bo zostawilo np w samochodzie) to idzie do grupy maluchów
          na ten czas
          Ale do wracajac do twojej wypowiedzi wlasnie przez takie mamy mam
          czesc spoleczenstwa jaka mamy czyli byli mrozik i dziecko chore -
          rosna nam potem takie cieple mieczaczki , zmien podejsc albo sie
          nie dziw ze Ci dziecina choruje - chartuj charta od malego smile

          --
          Forum Wolnego Krakowa alternatywne bez cenzury
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=40420
              • bratek13 ... 08.01.09, 11:59
                To jesteś w błędzie...Daj Boże żeby dzieci naszego społeczenstwa chorowały tyle co moje-które od urodzenia ( 7 i 5 lat)wzieły antybiotyk tyle razy że mogłabym to policzyc.Ich ostatnia wizyta u lekarza z powodu choroby miała miejsce w ub roku w kwietniu. Umiejętnosc czytania ze zrozumieniem -napisałam w kilku poprzednich wypowiedziach - co innego wychodzic na zewnątrz z dzieckiem na spacer,na sanki przy -20 stopniach nawet,dopilnować, żeby dziecko było dobrze ubrane, zapiete, w rękawiczkach , a co innego dopuscic do tego, żeby dzieci niedokładnie ubrane rzucały sobie za kołnierz śnieg i wrzeszczały na mrozie jak to po prostu szalejace dzieci.Ja nie chowam dzieci pod kloszem,moje dzieci od września opusciły przedszkole tydzień- (z powodu wyjazdu)-gdzie inne dzieci chorują po 2 razy w miesiącu, chodzą zasmarkane i kaszlące do przedszkola.Przedszkolanki ( te z mojego przedszkola) zachowały się nieodpowiedzialnie.
                • tolcia80 Re: ... 08.01.09, 13:10
                  dokladnie. Co innego isc na spokojny spacer z dzieckiem odpowiednio
                  ubranym a co innego isc pobiegac. Dodam ze w naszym przedszkolu
                  poszly wszystkie grupy- nawet maluszki!! A dzisiejsza kartka o
                  odpowiednim ubraniu byla conajmniej smieszna. Nie wyobrazam sobie
                  zebym mogla zabrac dziecko z domu bez rekawiczek i spodni
                  ocieplanych. mam nadzieje ze beda zwracaly juz uwage na to w czym
                  dziecko wychodzi.
                  Mam nadzieje tylko ze zwrocenie przeze mnie uwagi paniom nie odbije
                  sie na podejsciu negatywnym do mojego synka.

                  Pozdrawiam
                  • syl-wia-81 do tolcia80 08.01.09, 16:10
                    Witaj, moje dziecko też chodzi na westerplatte i również byłam
                    zdziwiona że wtedy byli na spacerze. z tym że córka mówiła że byli
                    we wtorek. nie mam nic przeciwko wyjść i spokojnie pochodzić, ale
                    oni byli w ogródku i jednym słowem ,,dzieci szalały". moje dziecko
                    jest dość zahartowane, ale wystarczy przeziębienie u innych dzieci i
                    wiadomo co dalej. nie mówiąc o tym że często są przyprowadzane
                    dzieci które okropnie kaszlą!!!
                • cocosek1 Re: ... 08.01.09, 21:20
                  a ja dalej uważam że wychodzenie nawet w mróz to nic złego jeśli
                  dziecko jest odpowiednio ubrane. Ale to nie tylko kwestia opiekunek
                  ale też rodziców żeby odpowiednio dzieci ubrały do przedszkola.
                  Właśnie dlatego że nie mają pewności czy dziecko wyjdzie powinni je
                  przygotować na taką ewentualność. A propos zdrowia. Moje dziecko
                  chorowało do 3 roku życia min 1 na miesiąc jakaś infekcja i 10 dni
                  przerwy. Ale jak poszło do przedszkola w którym obowiązując zasady
                  ze codzienny spacer musi być to przestało chorować. Ja uważam że to
                  hartuje dziecko. A ile przy tym ma frajdy... Ciuchy mojego suszą się
                  codziennie w przedszkolu bo jeżdził na sankach, żucał kulkami, robił
                  orła, etc. Ale jest odpowiednio do tego typu zabaw ubrane.
    • asia9915 Re: Wczorajszy spacer przedszkolny!!! 08.01.09, 20:17
      Grupa (zerówkowa) mojego syna była zaroszona przez szkołę celem obejrzenia
      szkoły właśnie. Panie zadecydowały jednak że jest za zimno i przełożyły tą
      wycieczkę na inny dzień. Według mnie rozsądna decyzja. Uważam że spacerek przy
      takim mrozie i to jeszcze przy źle ubranych dzieciach to przegięcie. Jasne że
      dzieci trzeba uodparniać ale nie na siłę i nie w jeden z trzech mroźnych dni
      (zapowiadali przecież że spore mrozy nie potrwają długo) więc wasze panie mogły
      odpuścić sobie to wyjście.
      • tolcia80 Re: Wczorajszy spacer przedszkolny!!! 09.01.09, 07:56
        Ja mysle ze mroz -10 stopniowy to wyjatek i nie ma go czesto wiec
        mogli odpuscic. Zgadzam sie.
        Po prostu uwazam ze bylo to nierozsadne albo celowe bo to wlasnie
        zeby dzieciaki sie rozchorowaly. Po przerwie swiatecznej bylo w
        grupach duzo dzieci a po co sie przemeczac.
        Moj synek juz ma katar i kaszle a poszedl w poniedzialek zdrowiutki.
        I to gwarantowane ze dzisiaj sie rozlozy na dobre.
        A tak bylam zadowolona z tego przedszkola... dzisiaj tez jest bardzo
        zimno, ciekawe czy wyjda?

        Pozdrawiam.
        • monis250 Re: Wczorajszy spacer przedszkolny!!! 12.01.09, 09:24
          W moim przedszkolu dowiedziałam się w zeszłym tyg., jest zarządzenie
          z kuratorium, iż dzieci mają codziennie chodzić na spacery. U nas
          wisi po prostu kartka na dany dzień, którzy rodzice nie zgadzają sie
          na spacer dziecka i trzeba sie wpisać wg uznania.
    • uffa1 Re: Wczorajszy spacer przedszkolny!!! 09.01.09, 15:55
      W przedszkolu mojego syna na szczęście wyjście na podwórko jest
      KAŻDEGO DNIA, oprócz deszczów i temp. poniżej -10C.
      Wychowawczynie bardzo dobrze sprawdzaja ubrania dzieci (sama kiedyś
      dostałam informacje od Pani, że buty syna przemakają).
      A co do wychodzenia na mróz, zawsze po przyjściu z przeszkola i
      szkoły dzieci moje, wychodzą na 40 minutową zabawę przed domem.
      I też nie chorują smile
    • mopek1 Re: Wczorajszy spacer przedszkolny!!! 09.01.09, 16:59
      A mnie śmieszy ta cała afera z mrozami smile
      Sama pamiętam z dzieciństwa, że babcia patrzyła na termometr i -10
      to własnie była granica ocieplenia - tzn jak doszło do tylu (bo było
      chłodniej) to mogliśmy wyjśc! Takie zimy to przecież była norma smile
      W naszym (tzn moich dzieci) przedszkolu tez wychodzą, wiadomo, że
      nie jest to 2-3h tylko 45 min, nie wyobrażam sobie, żeby
      zaszkodziło smile
          • youstynus Re: Wczorajszy spacer przedszkolny!!! 14.01.09, 09:32
            Ja nawet z moją córką wychodzę na mróz i to nie na moment. Ale zgadzam się, że
            skandalem jest niedopilnowanie odpowiedniego ubrania dziecka i na to trzeba!
            zwrócić uwagę. Hmmm...tylko od czego są panie przedszkolanki, jak nie od tego?
            Przecież to ich obowiązek powinien być.
            --

            http://dzidziusiowo.pl/php/img2-03042008004_1968050280_Zofia+Stefania_4.jpg
    • aqua_allegoria Re: Wczorajszy spacer przedszkolny!!! 15.01.09, 22:30
      Nie, nie jesteś przewrażliwiona.UWażam że to karygodne i jeśli nie
      uda się tego wyjaśnić w przedszkolu powinnaś zgłosić "wyższej
      instancji". Dobrze będzie, jeśli Twoje zdanie podzieli jeszcze kilka
      mam z tego przedszkola i wspólnie zaczniecie działać.
    • tolcia80 Re: Wczorajszy spacer przedszkolny!!! 16.01.09, 12:21
      Dziekuje wam za odpowiedzi.
      Wczoraj 15.01.2008 okolo 9 rano natknelam sie na grupe
      przedszkolakow wysiadajacych z tramwaju nr 3. I specjalnie
      przyjzalam sie jak byly ubrane. Czesc dzieciakow miala slicznie
      zawiazane szaliczki a czesc w ogole jakos dziwnie powkladane do
      kurtek odslaniajac tym samym szyjki. Kurtki polowy w ogole nie byly
      zasuniete pod szyjkami i przez co dzieciaki mialy gole szyjki. Jeden
      chlopczyk mial calkiem rozpieta kurtke.
      Wiec pocieszam sie nie tylko w naszym przedszkolu tak jest ze nie
      zwraca sie na to jak sie ubiera dzieci. Nie wiem dlaczego Panie nie
      zwrocily uwagi na gole szyje. Ja przyznam sie wczoraj zmarzlam
      stojac na przystanku.
      No coz jedyne co nam pozostaje to zwrocic naszym dzieciom uwage na
      to ze by sie same dopilnowaly i liczyc na to ze sobie poradza.

      Pozdrawiam
      • cocosek1 Re: Wczorajszy spacer przedszkolny!!! 16.01.09, 12:27
        nie widziałam tej grupy więc nie mogę się wypowiedzieć co do tych
        konkretnych opiekunek ale równie dobrze dzieci mogły wyjść z
        przedszkola dobrze ubrane a w tramwaju się po rozpinać. Trudno na
        pacerze upilnować grupę dzieci żeby się nie porozpinały. Ja mam na
        to inną metodę. Nie stosuję szalika tylko taką nakładkę z golfem
        przez szyję. Czapka jest wiązana na brodzie więc dziecko jest
        szczelne nawet jak nie dosunie zamka kurtki do końca. I z
        doświadczenia wiem że mojemu dziecku zawsze jest cieplej niż mnie bo
        się ciągle rusza a ja stoję spokojnie np. na przystanku. Nieraz
        jestem zmarznięta a on wręcz zgrzany, pomimo że wcale nie jest
        cieplej niż ja ubrany.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka