Dodaj do ulubionych

Coz to za chorobsko teraz kraży?

24.01.09, 16:10
Moj maly ma temperature 38(jak widze ze tyle to podaje
przeciwgoraczkowe wiec nie wiem czy nie wiecej),boli go okropnie
glowa,ma dreszcze no i troszke boli go gardlo.Do lekarza prywatnie
dzwonilam to nie ma mowy zeby przyjechal dzisiaj bo az do jutra ma
rozpisane wizyty-podobno pol Krakowa chore.Moze ma ktos podobnie
chore dziecko i wie czy daja na to antybiotyk?Bo jesli nie to nie
bede sie spieszyc z lekarzem .Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • pikum 24.01.09, 18:54
    Ja miałam podobnie.Od poniedziałku córka 38-39 gorączki.Po 3 dniach
    obniżania poszłam do lekarza.Niby nic szczególnego-osłuchowo
    czysta,gardło bardzo czerwone i suchy kaszel.Dostałam w razie
    wypadku antybiotyk.Myślałam,że się obędzie bez podawania,ale wczoraj
    zwątpiłam(5 dzień temp) i podałam.Fakt,córka od podania ma lekki
    stan podgorączkowy,ale jest o wiele żywsza.Syn jak narazie jest
    twardy.Dziś złapała go temp.ale nie panikuje jeszcze.A u pediatrów
    istny koszmar.Chciałam sie skonsultować w piątek,ale nie było szans.
  • elieka 24.01.09, 19:00
    gorączka, kaszel, zapalenie krtani.
    antybiotyk raczej nie pomoże bo to wirus.
    i niestety oporny w leczeniu - kaszel nie z tej ziemi dzieci mają...
    wiem, bo mój choruje od ponad tygodnia (bez gorączki całe szczęście
    ale z TAKIM kaszlem krtaniowym).
    Ja podaję encorton (rozkurcza drogi oddechowe), berodual i
    pulmiocort (inhalacje), dodatkowo sinecod na kaszel.

    szpitale zapełnione dziećmi z tym wirusem, w przychodbuach czarno.




    --

    *
    Dziecko to uwidoczniona miłość smile
  • arioso1 24.01.09, 19:17
    syn mial kilka dni temu 40- 41 stopni, blady,senny, brak apetytu,
    kaszel szczekajacy-obnizałam 2 dni -wezwalam lekarza-ten uznał ze
    to angina i zainkasował 100zł przepisując milion osiem antybiotyków.

    Jak angina skoro gardło czyste?

    podalam na noc dwie polopiryny, rano ferwex, na noc syrop z cebuli,
    nasmarowałam vickiem,dalam soku z malin-recepty wywaliłam- po 3
    dniach syn zdrów jak ryba-pokaszluje owszem-psikam mu tantum verde,i
    daje flegamine na dzień a na noc zebym spac mogła i cały blok tez
    daje mu acodin w syropie .

  • connie1 25.01.09, 09:12
    Wirus panuje ,więc leczenie p/wirusowe warto
    Ale jesli dziecko ma poniżej 12 lat nie mozna mu podawać aspiryny (
    polopiryny) !!!!!
  • agazuchwa 30.01.09, 17:15
    hmmmm a jak mamy kaszel suchy ale niemęczący w sensie że nieczęsto (
    średnio raz gora dwa na godzinę) to robić cokolwiek?
    --
    tiny.pl/dl2v
  • kzet69 02.02.09, 21:57
    do elieki!


    uff uff ufff encorton to steryd ! nie rozkurcza dróg oddechowych,
    zmniejsza stan zapalny
    leczenie banalnej, bezgoraczkowej infekcji sterydami to tak jak
    polowanie na muche toporem, zawsze mozna sobie paluszki i raczkę
    uchatrac...
    jezeli zalecil ci to lekarz to jak najszybciej go zmień!
  • basiakrk 24.01.09, 19:22
    mój syn (2,5 roku) od wczoraj gorączkuje; temperatura dochodzi do 38,6 ; daje
    nurofen i efferalgan w czopkach; trochę zbijaja temp, ale wcale nie tak jak się
    spodziewałam.... gardło wydaje się zaczerwienione, parę razy kaszlnął, ale poza
    tym nic... i wcale nie wygląda na chore dziecko, może tylko oczy przy gorączce
    "świecą" i bardziej zmęczone; ze 2 mce temu miał coś podobnego, ale po 2-3
    dniach samej gorączki przeszło bez lekarza, bez antybiotyków tylko z tym co
    teraz + tantum verde; trzydniówke juz miał, więc to na pewno nie to; czekam do
    pon i jak coś to lekarz; mam nadzieję że przyjdzie do domu, bo mam córkę 3 mczną
    i jeśli nie złapie od syna, to nie chcę jej narażać na przychodnię
  • ola9677 24.01.09, 20:11
    Jakos zalatwilam lekarza.Okazalo sie ze gardlo ale ogolnie to panuje
    grypa.Dostalismy antybiotyk ale jak narazie nie podaje.Martwi mnie
    tylko to ze maly nawet jak nie ma wysokiej temperatury to ma dreszcze
  • mopek1 25.01.09, 10:48
    lekarz stwierdził zapalenie gardła, przepisała antybiotyk, a ty go
    nie podajesz, bo co? tak z ciekawości pytam? po co go wzywałaś skoro
    jestes mądrzejsza? szkoda jego czasu, mógł pomóc komus innemu, albo
    poprostu poczytac gazete...
  • ola9677 25.01.09, 11:56
    Nie podawalam bo lekarz powiedzial zebym sie troche wstrzymala a jak
    sie pogorszy to dac.Tak ze wcale nie jestem madrzejsza od
    lekarza.Dzis rano juz podalam .U nas angina ropna a nie
    wirusek.Poydrawiam
  • vicky_christina_barcelona 25.01.09, 12:25
    a tak z ciekawości to jaki antybiotyk? Augmentin/Amoksiklav czy
    Zinnat? Jak same widzicie nie każde dziecko ma infekcje wirusową,
    dlatego lepiej się skonsultować z lekarzem.Naprawdę.
  • ola9677 25.01.09, 14:38
    Na zinat ma uczulenie ,mial byc amoxiklaw ale bral miesiac temu wiec
    teraz Ruid
  • vicky_christina_barcelona 25.01.09, 14:53
    Moje dziecko Zinnat, dobiero drugi raz antybiotyk w życiu- przedtem
    był Amoksiklav jakieś 2 lata temu...Niestety homeopatia na wszystko
    nie poradzi;-(
  • mopek1 25.01.09, 17:26
    no to gratuluje lekarza, ktory decyzję o antybiotyku pozostawia
    matce...
  • vicky_christina_barcelona 25.01.09, 20:23
    Dlatego ja się będę upierać przy robieniu badań.Wtedy od razu
    wiadomo czy to wirus czy bakteria,oraz w jakim kierunku rozwinie się
    choroba i jak (oraz czym) należy reagować.
  • kzet69 02.02.09, 22:08
    po jakich badaniach wiadomo od razu czy wirus czy bakteria?
  • vicky_christina_barcelona 03.02.09, 10:44
    Jeśli masz infekcję spowodowaną bakterią to morfologia z rozmazem
    (rano sobie robiłam nawet). Ja dodatkowo OB i CRP.
    Jeśli chodzi o de. Spodaryka zawsze było trudno się dostać ze
    względu na dużą ilość pacjentów i chętnych. Podobno- tak słyszałam,
    ciężko było zostać nowym pacjentem. Ale...spróbuj- gabinet jest na
    Kasztanowej. Zadzwoń.
  • kzet69 06.02.09, 11:41
    pudło! ŻADNE z wymienionych przez Ciebie badań nie jest w stanie
    jednoznacznie określic etiologii infekcji, oczekuje poprawnej
    odpowiedzi, pzdr.
  • vicky_christina_barcelona 06.02.09, 22:21
    Pozwolę się z Tobą nie zgodzić- aktualnie jestem chora i w
    morfologii z rozmazem wyszło że moja infekcja ma charakter
    bakteryjny a nie wirusowy. Ja nie jestem lekarzem, ale lingwistą-
    poprawną odpowiedż z tej dziedziny wiedzy mogę gwarantować. Dlatego
    badania konsultowałam z trzema internistami, ponieważ tak jak
    wcześniej pisałam- ładowanie we mnie całe dzieciństwo antybiotyków
    przyniosło skutek w postaci uszkodzenia komórek wątroby.Nie jestem
    histeryczką, niemniej jednak chciałam się upewnić że decyzja o
    podaniu mi antybiotyku była uzasadniona i konieczna.Zgodzę się
    natomiast z tym, że wątek był miły i przyjazny do pewnego
    momentu.Daleka jestem od bezzasadnego używania wykrzykników i
    dosadnych sformuowań, ponieważ uważam że to domena ludzi, którym
    argumentów brak a internetowe fora traktują jako miejsce do
    przepychanek na które nie mają odwagi lub też są "za słabi" w tzw.
    realu.Tak więc, polemizować nie będę jak również oceniać dezycji
    innych osób. Wszyscy jesteśmy dorośli i odpowiedzialni( w miarę).
  • vicky_christina_barcelona 06.02.09, 22:32
    Oczywiście w kwestii "tonu" wątku zgadzam się z Anką a nie z 69wink
    Nie udzielam mądrych porad, jedynie dzielę się tym co wiem od
    lekarza.Rozmawiam- życzliwie, bez zaczepek z forumowiczami. Nie
    zamierzam tutaj toczyć polemiki na temat kompetencji moich pediatrów
    i internistów-zwłaszcza z anonimowymi osobami, niejednokrotnie z
    zupełnie innej, że tak się wyrażę "branży". Nie będę również
    ustosunkowywać się do "osobistych" wycieczek bo to poniżej pewnego
    poziomu. Jeśli zatem ktos ma uwagi dotyczace moich wypowiedzi, mojej
    osoby jak również tych których cytuję- zawsze można napisać o tym na
    priv. No chyba, że chodzi właśnie o "efektowne" zwracanie uwagi i
    pouczanie na forum publicznymwink
  • agazuchwa 30.01.09, 17:17
    ? ale ja tak miałam dwa razy już np i nic w tym bardzo dziwnego nie
    widze i tak uważam, że matka najlepiej zna swoje dziecko
    --
    tiny.pl/dl2v
  • mopek1 30.01.09, 19:37
    dziecko może i zna, ale nie ma wiedzy, żeby ocenic, czy infekcja
    jest bakteryjna, czy wirusowa! I to nie prawda że trzeba badania
    robic, bo takie czasy... faktycznie badania pomagają, ale lekarze
    ktorzy decyzję o podaniu antybiotyku pozostawiają matce daja wyraz
    braku wiedzy, umiejętności, bezradności i ja na przykład nie
    zapłaciłabym za taką wizytę smile No ale to moje zdanie smile
  • kolina01 02.02.09, 16:09
    Dobrze, że lekarz ufa matce. Wcale to o nim źle nie świadczy.
    Konsultowałam już moich chorowitków u wielu lekarzy i większość przyznaje,że bez
    badań i bez okazałych nacieków ropnych na migdałach nie jest w stanie od razu
    powiedzieć, czy potrzebny antybiotyk czy nie.
    Bez znajomości dziecka, też trudno to przewidzieć.
    U dzieci większość chorób zaczyna się wirusem, część dzieci sama tego wirusa
    zwalczy, a u części niestety podczas osłabienia organizmu dojdzie do infekcji
    bakteryjenej, w której potrzebny jest antybiotyksad
    Czasem lekarze dają go od razu "na wyrost" - coby bakterie się nie rozwineły.
    Mówi się, że "wirusy torują drogę bakteriom". Mówi się też, że jeżeli samo w
    ciągu 3-5 dni nie przejdzie, to znaczy, że już zaczęły szaleć bakterie.
    Dlatego, pozostawienie decyzji odpowiedzialnej matce jest godne polecenia.
    Nie zawsze można co 2 dni konsutlować się u pediatry (nie mówiąc już o kosztach,
    jeżeli wizyta 100PLN kosztuje).
    Mój synek nawet przy ospie musiał brać antybiotyksad W 2 dzień 40st. gorączki,
    wezwana lakrka nic nie widziała, w 4 dzień przy ospie nadal 40st. i wręcz
    zielone nacieki na migdałachsad
    Córka zawsze zaraża się od brata, ale zwykle jej organizm radzi sobie na
    poziomie "wirusa". Dlatego antybiotyk bierze dużo żadziej. Ale to ja znam ich
    lepiej i mogę lekarzowi powiedzieć o swoich obserwacjach - nawet lekarz na
    początku infekcji nie wie, jak organizm sobie poradzi.
    Do lekarzy mam "ograniczone zaufanie". Chcę uniknąć tego na wyrost "atybiotyku",
    a jednocześnie nie przeoczyć jakiś niepokojących objawów.
  • kzet69 02.02.09, 22:00
    jeśli Twój pediatra uzależnia antybiotykoterapię od Twojej decyzji
    to... zmień pediatrę!
  • vicky_christina_barcelona 24.01.09, 23:58
    Mocz ogólny, crp,ob,morfologia z rozmazem.Istnieje
    prawdopodobieństwo że to bakteria a nie wirus. Z wynikiem tych badań
    radzą się udać do pediatry. Chociaż w przypadku infekcji bakteryjnej
    rosną m.in "segmenty" i można to na wyniku badań zaobserwować.Te
    badania wykażą na co chorują Wasze dzieci i oszczędzą im dyskomfortu
    a Wam niepewności.Jeśli to bakteria to antybiotyk.Jeśli wirus:
    engystol, calcium,prospan, ibufen, nasivin, euphorbium. Polecam
    również kurację lekiem Luivac.
  • bomba001 25.01.09, 09:29
    o u nas goraczka 1 tydzien! w koncu zrobilam crp bo mi mama glowe suszyla. w
    normie. zostal tylko kaszel ale oki
    --
    tak mi sie nie chce....
  • vicky_christina_barcelona 25.01.09, 12:28
    Dziecko miało gorączkę przez tydzień? Wysoką?I nie konsultowałaś z
    lekarzem, co może być przyczyną? Robiłaś tylko crp czy morfolgię z
    rozmazem też? Hmmm....
  • bomba001 29.01.09, 14:01
    konsultowalam. potwierdzil pediatra- infekcja wirusowa. nie przesadzajmy, dzieci
    choruja. akurat morfologie, ob i mocz robilam tak z tydzien przed infekcja.
    kaszlace, smarkajace dziecko, bole miesni, goraczka- typowa infekcja wirusowa.
    crp ma za zadanie tylko potwierdzic, ze syn mial po prostu wirusowke, czego ja
    osobiscie bylam pewna, a nie infekcje bakteryjna. nic np nie wskazywalo na zum.
    aha, moj syn ma prawie 8 lat, wiec nie jest niemowlakiem.
    ludzie, bez paniki. ja nawet do lekarza nie musialam isc, zeby wiedziec, ze
    szybko wyzdrowieje. dostawal nurofen, stodal i banki mu postawilam. zadnyc
    oczywiscie antybiotykow, czy innyc baktrimow. zmiencie lekarzy, naprawde. aha,
    jest juz daaawno zdrowy, trenuje, chodzi na basen i jezdzi na nartach.
    po co ta panika!
    --
    tak mi sie nie chce....
  • vicky_christina_barcelona 29.01.09, 15:03
    Moje dzieci też już okres niemowlęctwa mają dawno za sobą.Od siania paniki też
    jestem daleka.Lekarzy mam dwóch- dla pewności, bardzo dobrzy pediatrzy "starej
    daty" z wieloletnią praktyką. Niemniej jednak ja się zawsze upewniam co do
    swoich przypuszczeń i robię badania tak na wszelki wypadek nawet bez wskazań
    lekarza. Z palca pobieramy wszystko w domu, więc komfortowo i bezstresowo. Takie
    czasy,że raczej nigdy nie można być pewnym czy to wirus, bakteria czy inne
    świństwo. Nawet jeśli wydaje się nam to oczywiste.Niestety.
  • a.nya 26.01.09, 09:47
    Oj krąży, krąży i do nas przybyła. Córka 5,5roku od pt. ma wysoką
    gorączkę +kaszel i katar. Synek 13m. dzisiaj w nocy zaczął kaszlec i
    gorączka oczywiściesad
  • vicky_christina_barcelona 26.01.09, 10:33
    Zrób badania, dla pewności że to jest/nie jest bakteria. Możesz
    zamówić analityka do domu. Pobiorą krew z palca i wyniki popołudniu
    będą u Ciebie.
  • a.nya 26.01.09, 10:39
    dziękuję za radęsmile a gdzie mogę takiego analityka zamówic? córce
    gorączka spadła do 37C i z nią mogłabym podejśc do przychodni ale
    młody czuje się fatalie, do tego paskudny suchy kaszel taki prawie
    szczekający...ech...sad
  • vicky_christina_barcelona 26.01.09, 12:40
    www.zumi.pl/521378,Pracownia_Analityczna_Maxi_Lab,Krakow,firma.html

    www.diag.pl/
    www.medyczneanalizy.pl/
    'Siemaszki" ma swój oddział też na Zachodniej.

    Niestety jeśli zamawiasz analityka do domu musisz doliczyć jakieś
    40zł za taksówkę...W podanych przeze mnie laboratoriach pobierają
    krew z palca(w Diagnostyce mogą próbować narzucić że z żyły lepiej,
    ale możesz się upieraćwink Wszystko zależy od Twoich dzieci jak
    znoszą pobieranie. Ja w Maxi-Lab za crp,ob, mocz i morfologię z
    rozmazem zapłaciłam 80zł. Możesz zrobić samą morfologię, ale z
    ROZMAZEM i mocz ogólny.
  • ania-pat1 29.01.09, 10:56
    Moja Olka (2,5) też podobnie: katar, gardło, temperatura (1. dzień
    39 potem koło 38 po nurofenie spadała do 37.5), po trzech dniach
    Augmentin przez 7 dni (przeszło) dwie doby bez wychodzenia na pole
    na trzeci dzień kaszel + gorączka, pediatra kazała wstrzymać się dwa
    dni (syrop, mucosolvan, nurofen, tantum werde) jak nie minie będzie
    osłuchiwać (i co? drugi antybiotyk?)....
  • 41paryz 30.01.09, 15:27
    Mój mały (16 miesięcy)ma od nocy czwartek na piątek(22/23)wysoką temperaturę.
    Przez 5 dni miał cały czas powyżej 39 i niczym nie dało się zbić najwyżej do 38
    i za 2 godziny temp. powyżej 39 wracała z powrotem. W poniedziałek dwa razy
    zagorączkował powyżej 40. Byłam u lekarza w poniedziałek rano. Bez jakichkolwiek
    badań przypisał antybiotyk stwierdzając że poza gorączką dziecko jest zdrowe,
    osłuchowo czyste, gardło, uszy, brzuch, nos w porządku. Na pewno to jakiś wirus.
    A że ma wysoka gorączkę no to antybiotyk. Zrobiłam mu badania krwi i moczu
    wyszło że to nie wirus tylko bakteria. Poszłam do innego pediatry okazało się że
    angina. Dostał Augumentin,ale temperaturę ma dalej. Już nie tak często ale
    jeszcze dwa razy na dobę gorączkuje powyżej 38 a nawet 39. Martwię się bo nie
    wiem czy ta temp. nie za długo go trzyma.
  • vicky_christina_barcelona 31.01.09, 01:57
    Bardzo dobrze i mądrze postąpiłaś robiąc badania i konsultując
    dziecko u innego specjalisty.Niestety lekarze podchodzą teraz do
    wszystkiego sztampowo zakładając że wszystkie dzieci mają infekcje
    wirusowe, dlatego nie chce im się porządnie zdiagnozować. Ja
    najpierw robię badania a potem do lekarza. A jakie ma Twój synek crp
    i ob? Skontaktuj się z lekarzem- antybiotyk powinien już zadziałać i
    obniżyć temperature. Być może trzeba będzie zmienić lek bo bez sensu
    dziecko męczyć podawaniem antybiotyku i Ibufenu dla obniżenia
    temperatury. Skonsultuj małego dla pewności i spokoju.
  • bomba001 31.01.09, 09:26
    ty masz jakas sztame z labami czy co? naprawde dzieci choruja i nie ma co biegac
    robic mase badan! jednynei crp, ktore powinno byc testem domowym/robionym przez
    lekarza. a lekarze sie nie bardzo zmienili- caly czas wala antybiotyk. i to na
    wszystko, ze swieca szukac pediatre, tory by tego nie robil. mam szczescie
    posiadac takich dwochsmilea moze to dziecko goraczkuje, bo ma po prostu infekcje
    wirusowa, mylnie jako drugiego rozpoznana jako angina?

    --
    tak mi sie nie chce....
  • vicky_christina_barcelona 31.01.09, 23:50
    Nie mam żadnej "sztamy".Nie robię "masy badań" tylko standardowe.Na
    dodatek z palca i to tylko taka ilość krwi jaka jest potrzebna-
    czyli znikoma, nic "na zapas". Dzieci chorują- zgodzę się.Ja jednak
    chcę wiedzieć na co chorują moje dzieci i co jest tego przyczyną.Nie
    czekam i nie kuruję domowymi sposobami-chcę wiedzieć od razu co
    jest "nie tak". Pediatrów mam również dwóch z wieloletnią praktyką,
    jeszcze ze "starej szkoły", nie mylących symptomów i trafnie
    stawiających diagnozę. Nie "walących" antybiotyków- dotychczas moje
    dzieci miał podane antybiotyki dwa razy.Poza tym homeopatia i
    szczepienia na wszystko co możliwe.Mimo to, zawsze chcę się
    upewnić/potwierdzić i robię dzieciom badania,żeby wiedzieć dokładnie
    co im dolega i jak to leczyć. Po prostu.
    BTW- odnośnie naszej dyskusji polecam wywiad z dr.Wojciechem
    Feleszką w dzisiejszych Wysokich Obcasach.
  • agazuchwa 01.02.09, 07:43
    wyjdę na ignoranta, ale zamiast wysmiewać douczcie, jakie badanie
    robi sie żeby sprawdzić czy infakcja jest wirusowa? gdzie to sie
    robi?
    --
    tiny.pl/dl2v
  • bomba001 01.02.09, 20:15
    wystarczy zrobic crp, w kazdym labie, kilkanascie zl bodajze. w wielu krajach to
    podstawowa diagnostyka, przed podaniem antybiotyku robi sie tez wymaz w razie
    mozliwosci.
    i ja wymazy tez robie jak mam watpliwosci- na pewno przy brzydkim katarze, ktory
    sie przeciaga nie daj boze.
    --
    tak mi sie nie chce....
  • kzet69 06.02.09, 11:46
    NIE WYSTARCZY CRP nie jest żadnym pewnym wykładnikiem infekcji
    bakteryjnej, natomiast widzę coraz liczniejsze ofiary reklam
    producenta szybkich testow CRP
  • 2troska1 01.02.09, 08:12
    czy homeopatia i szczepienia sie nie wykluczaja?
    Pozdrawiam ciepło...mam goraczkę własnie...
  • vicky_christina_barcelona 01.02.09, 19:29
    Ja szczepiłam dzieci jak były małe- pakietem "4" i "5" w jednym
    (potem powtórki) oraz przeciwko pneumokokom i meningokokom.Nie wiem
    czy w tych przypadkach mogłabym polegać jedynie na homeopatii.
    Pediatrzy doradzili szczepionki i przyjęłam ich argumentację.
  • bomba001 01.02.09, 09:10
    nie obchodzi mnie jak pobierasz - widze ze z palca, bo reklamujesz jeden z
    labow! baaardzo polecam tez wywiad, ktory wspominasz. jest tam znamienne
    stweirdzenie, z ktorym zgadzaja sie wszyscy dobrzy pediatrzy- nawet bakteryjne
    choroby w silnym organizmie ulegaja samozaleczeniu!!! z jednej strony
    twoerdzisz, ze nie dajesz antybiotykow, ale w kazdym poscie twierdzisz, ze
    dobrze, ze ktos dal, poszedl na badania- po prostu jakos tak podjudzasz! w
    banalnym temacie zdieciecych chorob, 90% z nich jest wirusowe. nie trzeba po
    tygodniu choroby robic morfogii i nie widomo czego. choc oczywiscie
    profilaktycznie co pol roku.
    wyluzuj, nie siej paniki. nie reklamuj. nie podjudzaj- bo po co?
    --
    tak mi sie nie chce....
  • vicky_christina_barcelona 01.02.09, 19:22
    winkGdybym reklamowała- moderator już dawno wątek by usunął.Podałam
    adresy trzech punktów w którym badania mikrometodą można wykonać- ja
    wykonuję tam gdzie jest najtaniej po prostuwink Owszem twierdzę, że
    nie daję antybiotyków- dotychczas tylko dwa razy były
    potrzebne.Niestety nie każdy organizm jest wystarczająco silny żeby
    się z infekcją bakteryjną uporać i proces samozaleczenia po prostu
    nie jest możliwy.Wtedy pomaga antybiotyk.Ja wykonuję badania tak
    często jak uznam za stosowne, pochwalam takie postępowanie- możesz
    się z tym nie zgadzać i negować- Twoje zbójeckie prawo.Kazdy
    postępuje zgodnie ze swoimi przekonaniami a spostrzeżeniami dzieli
    się tutaj.Ja jestem zupełnie wyluzowana kolezanko, bo to internetowe
    forum, tylkowink To Ty jakoś tak dziwnie nerwowo reagujesz na wpisy-
    zarzucasz sianie paniki, podjudzanie(akurat użycie tego terminu w
    przypadku naszej dyskusji, jest zupełnie nieadekwatne). Nie będę się
    wdawała w "przepychanki" na argumenty ani odpowiadała na zaczepki,
    bo nie leży to w mojej naturze. Jeśli chcesz mi coś zarzucić,
    wypunktować- napisz na priv. Ja nie będę podbijać wątku przy pomocy
    personalnych "wycieczek" odbiegających od meritum. Jeśli masz na ten
    temat inne zdanie- trudno.To Tobie potrzebne jest wyluzowanie- nie
    mnie.
  • 41paryz 31.01.09, 12:38
    Hej,
    crp ma wysokie prawie 450, i ma wysokie leukocyty 21 tys., OB nie ma zrobionego,
    nie wiem dlaczego bo miało być. Dla pewności powtórzę mu wszystkie badania po
    chorobie, a w pon. ide do kontroli. Mama mi głowę suszy że leukocyty za wysokie
    żeby sprawdzić, bo może się lekarze nie poznali i to wcale nie angina. Dzisiaj
    dopiero mi nie zagorączkował wysoko ale ponad 37 ma od czasu do czasu.
  • mopek1 01.02.09, 09:45
    Czy byłybyście w stanie tak żarliwie bronic pediatry, który nie
    podaje antybiotyków, ale w związku z tym w 1 przypadku na 1000
    dziecko umiera? osobiście nie jesem zwolenniczką dawania antybiotyku
    na wszytstko, ale zastanowcie się, nie lepiej, żeby dziecko 3 x
    dostało go niesłusznie, niż raz zaniechano podania wtedy kiedy
    trzeba?
  • 2troska1 01.02.09, 13:21
    Moje drogie ,zostawcie te rozważania specjalistom!!!To prawda ,że
    Polak musi znać sie na wszystkim...a fobia abtybiotykowa jest po
    prostu smieszna...proponuje wyluzować...Infekcje są i bedą zostawmy
    to fachowcom!
  • vicky_christina_barcelona 01.02.09, 19:35
    Przecież nikt nie ulega fobii-wymieniamy się pogladami i
    argumentujemy swoje decyzje. Indywidualne, niezależne od opinii
    forumowiczów. Sugerujemy rozwiązania i doradzamy sobie wzajemnie-
    pełen luzwinkA fachowcy bywają różni- w każdej dziedzinie. Niestety.
  • ola9677 01.02.09, 21:44
    Jest po prostu super.Po 8 dniach Rulidu mamy zapalenie oskrzeli.Ja
    sie po prostu zalamie.Przez ostatnie 4 miesiace 2 zapalenia krtani,2
    zapalenia oskrzeli(lacznie z tym)i i 1 angina .Czy to mozliwe zeby
    antybiotyk nie zadzialal i dlatego teraz te oskrzela ?
  • bomba001 01.02.09, 22:07
    mozliwe ze mialas po prostu infekcje wirusowa. antybiotyk p prostu jeszcze
    obnizlyl odpornosc dziecka, szczegolnie jak piszesz, ze wiele juz podalas.
    zapalenie oskrzeli prawie zawsze jest wirusowe. albo antybiotyk byl zle
    dobrany/w zlych dawkach jezeli byla to infekcja bakteryjna. wspolczuje i zycze
    zdrowia
    --
    tak mi sie nie chce....
  • 41paryz 01.02.09, 22:22
    Nie wiem dlaczego u nas lekarzom tak ciężko zrobić antybiogram, tylko faszerują
    dzieciaki lekami które mogą nie działać. Tak to by dziecko dostało od razu
    prawidłowy antybiotyk i po sprawie. I rodzice zaoszczędziliby na antybiotykach.
  • bratek13 01.02.09, 22:58
    z wymazami-czyli posiewami bakteriologicznymi oraz antybiogramami jest tak, że w przypadku wzrostu drobnoustrojów patogennych materiał jest przesiewany na podłozach kilka dni-trwa to do 7 dni-i pewnych procesów nie można przyspieszyć, to niczyja zła wola.A gdy zgłaszamy się do lekarza z chorym dzieckiem to antybiotyk najczesciej podajemy tego samego dnia co wizyta-bo rzadko się chodzi ze zdrowym dzieckiem-prawda?Zresztą zdrowemu nic nie wyrosnie-a jak dziecko kaszle strasznie ma goraczke itd to antybiot od razu-mało kto ma czas czekac na wynik wymazu ( bo po prostu szkoda dziecka męczyc).jest opcja taka-"wymusic" skierownie na badanie bakteriologiczne-wykonac je przed podaniem pierwszej dawki antybiotyku i potem możemy tylko weryfikowac czy podany antybiotyk był trafiony,choc to tak troche musztarda po obiedzie... ale jakby co-mamy antybiogram i drugi podany antybiotyk ( jesli pierwszy nie pomógł) będzie juz na podstawie antybiogramu.
  • bomba001 02.02.09, 08:03
    wiesz, masz racje tylko troche. bo owszem, wlasnie tak nalezy zrobic- pobrac
    wymaz, jezeli stan dziecka jest ciezki (nie kaszel katar!) to podac antybiotyk o
    szerokim spectrum. po ok 3 dniach (nie wiem to zalezy od technologii) podloza
    widac czy cos rosnie. jk wyrosnie, antyiogram zrobiony- mozna podac inny
    antybiotyk, mozna zmienic dawki zeby uniknac lekoopornoci danego szczepu. nota
    bene- te zakontraktowane w krakowie badnania baardzo slabe, zle pobierane. nie
    mowcie o meczeniu dziecka- fundujecie swoim dzieciom horror, razem z lekarzami.
    w polsce, czyli waszym dzieciom, podaje sie nawet o 70 % antybiotykow
    niepotrzebnie! antybiotyk podany "na wszelki wypadek" naprawde szkodzi dziecku,
    i to duzo bardziej niz nie podanie antybiotyku! dzieci nie ma czym leczyc, sa
    oslabione podawaniem antybiotykow i nie potrafi a walczyc z infekcjami
    wirusowymi, maja grzybice ukladu pokarmowego. wiele dzieci cierpi, bo lekarz
    daje na wszelki wypadek, lub z powodu presji rodzicow, ktorzy na zwykl wirusowke
    reaguja histerycznie i oczekuja, ze dzziecko za dzien wyzdrowieje. a tak w
    ogole, to antybiotyk nie pomaga na ten kaszel i katar, ktory meczy wasze dzieci.
    nota bene, wg dzisiejszyc standardow w zapalenie oskrzeli leczy sie sterydami
    wziewnymi, a nie antybiotykami. chyba, ze zostalo okreslone jako bakteryjne, co
    sie stosunkowo nieczesto zdaza. mozna tez leczyc objawowo. ja tak leczylam u
    dzieeci - syropy, oklepywanie, banki i staly nadzor pediatryczny. acha, i nie u
    lkarza starej daty, tylko nowoczesnego profesora z prokocimia. spytal o chec
    wspolpracy i tak mi wyleczyc oboje dzieci. tak ze sie da.
    --
    tak mi sie nie chce....
  • bratek13 02.02.09, 08:59
    nadużywanie antybiotyków nas akurat nie dotyczy- ja jestem z tych "w ostateczności"- moje dzieciaki nie zachorowały jeszcze w tym półroczu przedszkolnym-we wrzesniu byliśmy tydzien nad morzem i daje im rutinacee junior ( zawiera podnosząca odpornosc jezówke).Wczesniej gdy chorowały-stawialismy bańki-z tym że musze przyznac, że moje dzieci chorowite nie były nigdy-powiedzmy 3 -max 4 "choroby" rocznie się zdarzały.a wymazy z gardła robiłam na własna rękę-raz sama-raz wymusiłam skierowanie( przy bardzo wysokim ASO-gdzie kierowano mnie do reumatologa, a paciorkowiec siedział w gardle-choć, na usprawiedliwienie lekarza-na gardło dzieci nie chorowały;-/ )
  • anka_ka_rp 02.02.09, 16:36


    z ciekawości spytam o wspomniany przez Ciebie "stały nadzór
    pediatryczny" ...
    czy chcesz powiedzieć, że codziennie jeździłaś z chorym maluchem do
    lekarza do Prokocimia?!
  • bomba001 02.02.09, 17:30
    tak, codziennie. przez ok tydzien. jak nie do prokocimia, na kopernika. nie jest
    to taki ewenement, jak chce sie uniknac szpital na przyklad, mozna znalezc
    pediatre, ktory tak dziecko poprowadzi. jak bylo gorzej, troche sie wahal co
    zrobic, to po tym jak widzialam g rano, przyjezdzal po poludniu.
    i zeby nie bylo: pediatra mi wytlumaczyl, ze podanie antybiotyku w tym wypadku
    na nic sie nie zda, wiec go nie podamy, ale dziecko trzeba "pilnowac".
    --
    tak mi sie nie chce....
  • anka_ka_rp 02.02.09, 18:39
    hmm .... czegoś tu nie łapię wink

    mowa była zdaje się o stałym pediatrycznym nadzorze w przypadku
    zapalenia oskrzeli
    od zapalenia oskrzeli do konieczności hospitalizacji droga raczej
    daleka ...

    i to ten profesor z Prokocimia tak po południu przyjeżdżał??????

    przepraszam, że drążę temat, ale ostatnio sama też probowałam tej
    drogi i .... "pękłam" ... nie chciałam chodzić z chorym maluchem dwa
    razy dziennie do przychodni na badanie osłuchowe
    a na to, żeby lekarz przyjeżdżał do mnie do domu dwa razy dziennie,
    żeby młodego osłuchać najzwyczajniej w świecie nie było mnie stać
  • bomba001 02.02.09, 19:12
    wiele dzieci lezy w szpitalu z powodu ciezkiego zapalenia oskrzeli/pluc. tak
    naprawde szpitale np teraz sa pelne. czy to dla ciebie nowosc??
    profesor przyjechal RAZ wieczorem czy po poludniu, dobrze sie zaznajomilismy,
    poprosilam o wizyte, lapiesz? zaplacilam, bo nie stac mnie na chore dzieci,
    rozumiesz? tak to jezdzilam ja, z kompletnie drugiej strony krakowa.
    mam tez staaaara lekarke, przeciwniczke jakichkilwiek antybiotykow, chodzilam do
    przychodni codziennie, jak trzeba bylo. nie bylo to TAKIE wielkie wyrzeczenie.
    mozesz tez w uzasadnionych przypadkach poprosic o wizyte do domu, normalnego
    pediatre z przychodni. da sie. moge podac na priva namiar na pediatre z
    prokocimia, w uzasadnionych przypadkach, zeby dziec ko nie musialo np lezec w
    szpitalu, lub gdy rodzice nie chca podac antybiotyku, zgadza sie przyjmowac
    dziecko w przychodni/na dyzurze codziennie, nie wiem na jakich zasadach.
    alergolog-pneumolog, ponoc dobry.
    --
    tak mi sie nie chce....
  • anka_ka_rp 02.02.09, 19:32
    z powodu zapalenia płuc - tak
    o hospitalziacji z powodu zapalenia oskrzeli nie słyszy sie zbyt
    często

    jesli chodzi o wizytę domową to jak słusznie zauwazyłas mozna o nią
    POPROSIĆ
    Jej UZYSKANIE natomiast w sytuacji kiedy:
    a) maluch chory na zapalenie oskrzeli nie gorączkuje bardzo wysoko
    (wysoko gorączkujący z zapaleniem oskrzeli dostałby antybiotyk, o
    ile tylko lekarz nie byłby fanatykiem anty-antybiotykowym)
    b) poczekalnia w "rejonowej" przychodni pęka w szwach od chorych
    jest po prostu NIEMOŻLIWE

    W kwestii chodzenia z dzieckiem chorym na zapalenie oskrzeli do
    przychodni dwa razy dziennie kompletnie nie zrozumiałaś o co chodzi
    a nie chodzi bynajmniej o TAKIE wielkie wyrzeczenie (nota bene: co
    to za kategorie rozumowania!!!!)
    chodzi o to żeby malucha dodatkowo nie narażać na systematyczny
    kontakt z innymi chorymi, co w przychodni pełnej ludzi jest
    nieuniknione

    teraz dopiero przeczytałam Twój post, w którym piszesz, że
    nowoczesny profesor z Prokocimia czyni Wam uprzejmość
    pisanie "da się" w podtekście "da sie, jesli się chce" uważam w tej
    sytuacji za nieporozumienie
    nie każdy bowiem ma w zanadrzu nowoczesnego profesora z Prokocimia,
    który czyni uprzejmość
    a jak sie go nie ma, to się nie da
    choćby się chciało
  • bratek13 01.02.09, 23:00
    a na pytanie dlaczego tak rzadko sa wykonywane antybiogramy-odpowiem tak-prawdopodobnie chodzi o koszt-nie wiem jak wygląda kontraktowanie takich badań przez NFZ ale posiew moczu czy wymaz z gardła to koszt ok 30-40 zł. Ale...może sie mylę?
  • kzet69 06.02.09, 11:56
    po prostu współczesne standarty leczenia chorób infekcyjnych nie
    zakladają robienia badań bakteriologicznych. Istnieje cos takiego
    jak antybiotykoterapia empiryczna, stosujemy antybiotyk I rzutu,
    następnie antybiotyk II rzutu (określone są wg statystyki
    etiologicznej i wrazliwosci patogenow dla danych rodzajów infekcji)
    a dopiero w razie braku skutku takiego leczenia jest miejsce na
    diagnostykę bakteriologiczną, oczywiscie nie obejmuje to ciężkich
    przypadkw wymagających hospitalizacji, tam posiewy powinno się
    pobrac przed podaniem jakiegokolwiek antybiotyku, i następnie
    zastowac antybiotykoterapię deeskalacyjną modyfikujac ją po
    otrzymaniu antybiogramu. Wykonywania posiewów i antybiogramów przy
    każdej gorączce czy zapaleniu oskrzeli nie wytrzymałby budżet
    żadnego kraju.
  • vicky_christina_barcelona 01.02.09, 23:23
    Możliwe, zwłaszcza w przypadku Rulidu który ma niestety wąskie
    spectrum działania a i oskrzela mogły być wcześniej
    nieznacznie "zajęte".Jak "wygląda" Twoje dziecko osłuchowo? Może
    postawienie baniek by pomogło? 4 z tyłu, dwie z przodu i jedna na
    każdym boczku( od strony serca bardziej z tyłu ta "boczna "
    bańka).Na mokry kaszel działa Prospan 3x1 łyżeczka,Calcium i syrop
    Malia. U Nas po dwóch tygodniach Zinnatu kaszel był nieznaczny
    niemniej jednak wciąż się utrzymywał-pomógł dopiero ten
    ostatni "nowoodkryty" przeze mnie syrop. Kiedy byłam mała bez
    przerwy miała zapalenia krtani, oskrzeli- po kilkaset godzin rocznie
    usprawiedliwionych w szkole, liceum- brałam wszystkie możliwe- wtedy
    anytybiotyki, cześć na mnie "testowano" bo nie działało nic.
    Przechodziło zawsze "jak ręką odjął" kiedy zmieniałam klimat...Po
    latach, mądry pediatra zalecił inhalacje nad...babcinym piecem a
    komkretnie garnkami z gotującymi się w nimi
    potrawami...podziałało.Niestety problem powracał po powrocie do
    Krakowa i tak jest do dzisiejszego dnia. Działa na mnie już tylko
    Klacid i prawdopodobnie Twojemu dziecku to lekarstwo również mogłoby
    pomóc.Wszystko zależy od stopnia zaawansowania infekcji i czy
    bakterie się nie zdążyły "uodpornić"- tak jak w moim przypadku."Boją
    się" tylko Klacidu.Zdaję sobie sprawę, ze nie każdy ma możliwość i
    warunki, żeby dziecko wywieżć w góry dlatego takiego rozwiązania Ci
    nie sugeruję.Ja w najbliższy piątek- tydzień po zakończeniu kuracji
    antybiotykowej robię wymazy z nosa i gardła.Może coś wyhodują, chcę
    wiedzieć czy dzieciaki nie mają w sobie jakiegoś świństwa.Badania
    wykonuję z własnej inicjatywy, prywatnie, w jednym z laboratoriów.
    Pisałam o tym, że "fachowcy" są różni, często się mylą, traktują
    choroby sztampowo, zdarzają im się "nietrafione" diagnozy- bez
    robienia reklamy( nazwiska tych lekarzy pojawiały się już na tym
    forum niejednokrotnie) mogę z czystym sumieniem polecić doktora
    Michalaka i Spodaryka.Nie rezygnując z dotychczasowego lekarza
    możesz skonsultować dziecko u innego specjalisty.Ja tak robiłam-
    podobnie jak zmieniałam nauczycieli języków obcych,zajęcia
    pozalekcyjne, kluby jeżdzieckie.To jest tylko moja sugestia,
    postapisz tak jak uznasz za stosowne.
  • bratek13 02.02.09, 00:08
    po zakończeniu antybiotykoterapii powinnas odczekac ok 3-4 tygodnie do wykonania badania bakteriologicznego.po tygodniu wynik może byc fałszywie ujemny
  • ola9677 02.02.09, 09:46
    ja zgadzam sie w zupelnosci ze dziecku powinno sie zrobic wymaz z
    ttym tylko ze martwi mnie to ze dlugo sie czeka na wyniki.Zniany
    osaluchowe ktore mamy teraz to swisty ,furczenia,i cos tam jeszcze
    pisze grubo(ale dalej nie moge odczytac co dokladnie).Na razie
    odstawilismy antybiotyk i jestesmy na samych wziewach i wykrztusnych
    syropkach.Za 3 dni jesli nie pomoga to wlasnie Klacid.U nas jest o
    tyle dziwna sytuacja ze czesto zdarza sie tak jak przedostatnim
    razem.Pojechalam do lekarza bo dziecko zaczelo kaszlec(wcale to nie
    byl jakis okropny kaszel,),ten mnie okrzyczal ze dziecko musi
    kaszlec juz ze 4 dni ,ze ma zapalenie oskrzeli i okropne swisty.Na
    drugi dzien nasz lekarz (prywatny )stwierdzil ze nie ma zadnych
    zmian osluchowych tylko to zapalenie krtani.Takie sytuacje zdarzaja
    sie bardzo czesto.Sa zmiany a za chwile (u innego lekarza )ich nie
    ma.Kiedys maly mial podejrzenie astmy.Alergolog po zrobieniu testow
    z krwi ktore wyszly negatywnie stwierdzila ze nie mamy zadnej astmy
    a jesli nawet to astme infekcyjna.Odstawila Flixotide i miesiac
    pozniej wlasnie zaczely sie # zapal.krtani ,1 zapalenie
    oskrzeli.Wprowadzilam ostatnio znowu Flixotide na stale ale teraz
    nie wiem czy to zbieg okolicznosci ze znow nas wzielo.W tamtym roku
    chorowal tylko 3 razy (byl wtedy na wziewnych).Ja juz nie wiem co
    robic ,do kogo pojsc,bo wszyscy mowia co innego.
  • sainiri 02.02.09, 16:40
    tak ładnie piszesz o pediatrze z Prokocimia... możesz podzielić się jakimiś namiarami? (moze ew. nie tu ale na prv?).
    Moje starsze dziecko często niestety choruje, ma obniżona odporność i niestety, musimy mieć dobrego, sprawdzonego, lekarza. A najlepiej dwóch.
    Będę wdzięczna!
    --
    http://emoty.blox.pl/resource/kotek.gif
    nasza Gwiazdka
    Mateuszek
  • ola9677 02.02.09, 16:44
    Ja tez jesli mozna prosze o namiary
  • bomba001 02.02.09, 17:24
    sorki, prywatny kantaktsmile, pan profesor raczej nam uprzejomsc czyni. dobrze ze
    dzieci zdrowe, bo on i tak caly czas na kongresach i sympozjach siedzi.
    --
    tak mi sie nie chce....
  • vicky_christina_barcelona 02.02.09, 20:05
    Flixotide też braliśmywink z powodzeniem. Ja dzisiaj zaordynowałam sobie
    Klacid,eurespal i flegaminę.Niestety muszę się szybko postawić na nogi i
    potraktować się brutalnie;0(
  • kzet69 06.02.09, 12:05
    vicky kolejne pytanie? jaka jest przewaga spektrum antybakteryjnego
    klarytrymycyny nad roksytromycyną w klinice leczenia infekcji dróg
    oddechowych??? I wreszcie czemu Vicky usiłujesz udzielac "madrych"
    rad w tematach o których nie masz bladego pojęcia?
  • aniael 11.02.09, 11:15
    mopek1 napisała:


    > na wszytstko, ale zastanowcie się, nie lepiej, żeby dziecko 3 x
    > dostało go niesłusznie, niż raz zaniechano podania wtedy kiedy
    > trzeba?

    Pewnie, najlepiej na wszelki wypadek podac x razy antybiotyk niesłusznie,
    wychodować sobie szczepy lekooporne, a jak sie kiedys pojawi na ten przykład
    sepsa, to wina obarczyć lekarza, że nie umiał dobrac antybiotyku. Antybiotyk
    jest po to, żeby ratować zycie, a nie truć bez sensu, bo a nuż na ten akurat
    katarek pomoże.
    W czasach, gdy mój ojciec kończył medycyne, przypadków sepsy na całym świecie
    było dwa i w media huczały na ten temat. Dzis sepse mamy w kraju regularnie co
    kilka miesięcy.
    I na koniec - Polska jest na pierwszym miejscu jesli chodzi o szczepy lekooporne
    wśród wszystkich krajów europejskich. Takich mamy "fachowcow".


    --
    ZAPRASZAM NA FORUM : PAŹDZIERNIKOWE DZIECIACZKI
  • mopek1 14.02.09, 13:05
    Nie wiem skąd bierzesz statystki, którymi operujesz, dla innych
    czytających informacja - są nie prawdziwe, ani w kwestii częstości
    sepsy w czasach, kiedy ojciec Aniael studiował, ani w kwestii
    szczepow opornych. Nie kontynuuje dyskusji, bo będzie jałowa z uwagi
    na brak merytorycznie przygotowanych rozmówcow smile Poza tym co to
    znaczy "mamy sepsę" co kilka miesięcy? Zapeniam cię, że na
    oddziałach neonatologicznych mamy co kilka dni....
  • aniael 23.02.09, 13:56
    mopek1 napisała:

    > Nie wiem skąd bierzesz statystki, którymi operujesz, dla innych
    > czytających informacja - są nie prawdziwe, ani w kwestii częstości
    > sepsy w czasach, kiedy ojciec Aniael studiował, ani w kwestii
    > szczepow opornych. Nie kontynuuje dyskusji, bo będzie jałowa z uwagi
    > na brak merytorycznie przygotowanych rozmówcow smile



    Po pierwsze, nie przypominam sobie, bym podała choc przyblizoną datę kończenia
    studiów przez mojego ojca, skąd zatem ta pewnośc w zadawaniu mi kłamu?
    Po drugie - chodziło mi o przypadki smiertelne, bo głownie o takich trąbi się w
    mediach
    Co do szczepów opornych - to nie żadna tajemnica, wystarczy wrzucić w google,
    jest tez sporo fachowej literatury na ten temat, o naduzywaniu antybiotyków i
    konsekwencjach napisano juz wiele.
    I nie zamierzam z nikim dyskutowac, podałam jedynie informację - każdy
    czytający sam zdecyduje, co z nią dalej zrobi.



    Poza tym co to
    > znaczy "mamy sepsę" co kilka miesięcy? Zapeniam cię, że na
    > oddziałach neonatologicznych mamy co kilka dni....

    Nie musisz mnie zapewniac. Odporność układ odpornościowy noworodków jest
    bezbronny, tyle tylko, że nie zdążyły się najeść antybiotyków, zatem ich
    rokowania są dużo lepsze i odpowiednio szybko zdiagnozowane w wiekszości udaje
    się uratować, czego nie mozna powiedziec o starszych osobnikach.

    --
    ZAPRASZAM NA FORUM : PAŹDZIERNIKOWE DZIECIACZKI
  • mopek1 23.02.09, 23:01
    No proszę cię nie pisz na temat, o którym nie masz pojęcia... smile
  • aniael 24.02.09, 12:30
    mopek1 napisała:

    > No proszę cię nie pisz na temat, o którym nie masz pojęcia... smile

    Tylko tyle?? Spodziewałam się merytorycznych argumentów, a to mnie zarzucałaś
    brak marytorycznego przygotowaniasmile
    Nie zamierzam wdawać się w pyskówę, a ciężko dyskutować z kimś, kto na kształt
    pięcioletniego dziecka wiedzie dyskusję w stylu "a ja i tak wiem lepiej, acha!"


    --
    ZAPRASZAM NA FORUM : PAŹDZIERNIKOWE DZIECIACZKI
  • mopek1 24.02.09, 17:27
    aniael napisała:

    > W czasach, gdy mój ojciec kończył medycyne, przypadków sepsy na
    całym świecie
    > było dwa i w media huczały na ten temat. Dzis sepse mamy w kraju
    regularnie co
    > kilka miesięcy.
    > I na koniec - Polska jest na pierwszym miejscu jesli chodzi o
    szczepy lekooporn
    > e
    > wśród wszystkich krajów europejskich. Takich mamy "fachowcow".

    O której sepsie piszesz? O jakiej grupie wiekowej mówimy? Których
    szczepow lekoopornych jest w Pl najwięcej? I skąd masz te dane? Za
    miesiąc zdaję egzamin, może źle się uczę... nie z tych książek co
    trzeba...
  • ajko 24.02.09, 19:55
    Ja tylko nieśmiało w kwestii sepsy...
    Bakterie,grzyby,wirusy,czyli to wszystko,co staje się przyczyną
    sepsy towarzyszły człowiekowi od powstania świata.Ludzie umierali na
    ogólne zakażenie organizmu od zwsze,ale umieralność wogóle była
    olbrzymia ,mówiono"dostał gorączki i umarł","był słaby".Pierwszy
    sepsę opisał HIPOKRATES,a nazwa sepsa oznacza zepsutą krew.Dwa
    przypadki sepsy rocznie to byłoby zwycięstwo medycyny nad
    sepsą.Przełom w medycynie związany z sepsą to praktyczne XIX
    w.Rocznie przypadki sepsy liczy się w tysiącach,a drugie tyle jest
    nierozpoznanych.Nawet jeden z naszych królów,Leszczyński,zmarł na
    sepsę.To tylko taka dygresja...
  • vicky_cristina_barcelona 24.02.09, 20:26
    Dyskutować można o wszystkim, ba...nawet i spierać się można "na
    każdy temat".Wszystko zależy jednak od sposobu argumentacji i
    wymiany poglądów. Napastliwy, zaczepny ton, liczne "wykrzykniki" dla
    pokreślenia swoich "racji",dążenie za wszelką cenę do ich
    udowodnienia. Kiedyś, na tym forum można było normalnie,
    sympatycznie porozmawiać. Teraz coraz częściej niestety mamy do
    czynienia z wykpiwaniem, ironizowaniem, prowokacjami i próbami
    sprowadzenia rozmowy na poziom magla lub targowiska. Nie atakuję
    nikogo osobiście ( chyba, że ktoś się w szczególny sposób
    poczuje "wyróżniony" i zechce "polemizować") jedynie stwierdzam
    fakty.
  • aniael 25.02.09, 23:27
    mopek1 napisała:


    > O której sepsie piszesz? O jakiej grupie wiekowej mówimy? Których
    > szczepow lekoopornych jest w Pl najwięcej? I skąd masz te dane? Za
    > miesiąc zdaję egzamin, może źle się uczę... nie z tych książek co
    > trzeba...

    Nie wiem w jakim celu zadajesz te pytania, jakie znaczenie ma "która sepsa" (nie
    wiem co masz na myśli, jak słusznie zauwazyła ajko - sepsę może wywołać w
    zasadzie wszystko). Szczepów lekoopornych mamy najwięcej szapitalnych, nie jest
    też chyba dla nikogo tajemnica fakt, że każda antybiotykoterapia może spowodować
    uodpornienie się bakterii w organizmie pacjenta - i zazwyczaj powoduje.
    Sepsa została przeze mnie wywołana na marginesie problemu, jakim jest
    naduzywanie antybiotyków, więc nie widzę sensu w zgłębianiu tematu sepsy i
    szczepów lekoopornych, spodziewałam się raczej argumentów pro-antybiotykowych. I
    nie wiem, czego się uczysz, ale jeśli dopuszczasz możliwość nieuzasadnionego
    trzykrotnego podania antybiotyków, to mam nadzieję, że nie medycyny. Powinnaś
    chyba jednak wiedzieć, że nie da się cofnąć oporności szczepów, za to niektóre
    kraje zachodnie pracują nad spowolnieniem procesu i ograniczają stosowanie
    antybiotyków.
    I jeszcze coś - antybiotyki, to nie cukierki, ani cudowne panaceum. To trucizna,
    leczą, ale i szkodzą - niektórym bardziej, innym mniej, ale nie są obojętne dla
    organizmu. Ja brałam antybiotyki kilka razy w życiu. Raz mi przepisano
    bezsasadnie i akurat ten jeden raz sprawił, że przypłaciłam to uszkodzeniem
    nerwu słuchowego, mam ponad 50% obustronnego niedosłuchu, od dzieciństwa.
    To tak ku przestrodze, zanim się poda antybiotyk, bo "a nuż pomoże". Może się
    okazać, że bardziej zaszkodzi.


    --
    ZAPRASZAM NA FORUM : PAŹDZIERNIKOWE DZIECIACZKI
  • vicky_christina_barcelona 02.02.09, 20:13
    Bardzo dobrze diagnozują również dr. Piotr Staszak ze Strzeleckiej a z
    Prokocimia ordynator dr. Mikołaj Spodaryk który prywatnie przyjmuje również na
    ul. Kasztanowej. Niestety bardzo trudno się do niego dostać na konsultację, ale
    zawsze warto próbować. My chodziliśmy jeszcze do jego ojca, dr. Adama Spodaryka-
    również znakomity specjalista.
  • anka_ka_rp 02.02.09, 21:03
    vicky_christina_barcelona,
    szukam dobrego pediatry dla synka, który bardzo często choruje
    często ma osłabienie
    napisz, proszę, coś więcej o wizycie w prywatnym gabinecie dra
    Spodaryka
    co to znaczy, że trudno się dostać na konsultacje?
    czy czas oczekiwania jest długi?
    czy chodzi o coś innego?
  • ola9677 03.02.09, 11:19
    Krotkie streszczenie :najpierw ta angina(antybiotyk),pozniej
    zapalenie oskrzeli w jeden dzien a na nastepny dzien poszlam z malym
    do lekarza w przychodni i tu niespodzianka :kompletnie czysciutki
    osluchowo ,tylko katarek.Lekarka mowi ze gdyby nie widziala tego co
    dzien wczesniej napisal inny lekarz to raczej by nie uwierzyla.Na to
    wyglada ze uczula go cos(podejrzewam srodki chemiczne) i to daje
    zmiany jak przy zap.oskrzeli.Wczesniej tez sie tak wlasnie zdarzalo
    ze w jeden dzien byly zmiany osluchowe a pozniej nastepowalo"nagle
    ozdrowienie".Mam tylko zal do pewnej pani alergolog ktora
    stwierdzila ze szukam sobie alergi u dziecka na podstawie tylko
    testow z krwi(pokarmowy i oddechowy).
  • misia_75 03.02.09, 14:59
    > co to znaczy, że trudno się dostać na konsultacje?
    > czy czas oczekiwania jest długi?
    > czy chodzi o coś innego?

    Pan doktor Spodaryk nie przyjmuje nowych pacjentów, też się staram
    do Niego dostać.
    --
    Moja córeczka
    Mój synek
    mój suwaczek
  • anka_ka_rp 03.02.09, 15:12
    Dziękuję za info smile
    Pewnie też spróbuję smile
  • vicky_christina_barcelona 03.02.09, 18:55
    Spróbuj. Nam się udało, może i trochę nawet "po
    znajomości"...Rozsądny, odpowiedzialny lekarz,profesjonalista ze
    wspaniałym podejściem do dzieci i...ich rodzicówwink

    Jeśli zaś chodzi o higienę-unikajmy generalizowania, ale oczywiście
    prawdą jest i niejeden lekarz (ostatnio tydzień temu w DD TVN
    pediatra) mówił, że wszelakie Galerie Handlowe, Ikee, oraz inne
    miejsca to skupiska ogromnej ilości bakterii i nie powinno się tam
    chodzić z dziecmi. Ja dzieci nie zabieram, pomijając wspomniany
    wyżej powód, nie uważam zeby tam było cokolwiek atrakcyjnego dla
    nich a spędzanie tam większej ilości czasu, niż tego wymagają zakupy
    uważam za jego stratę po prostu.No, ale ja jestem "ekspresowa"-
    wchodzę, kupuję, wychodzęwink Nie lubię tłumów i jak już muszę to
    ograniczam przebywanie w dużych skupiskach ludzi (i bakterii) do
    minimum.
    Przesadna higiena też nie jest dobra- w sterylnym i wyjałowionym
    środowisku raczej nie da się egzystować.
  • anka_ka_rp 03.02.09, 19:05
    Spróbowałam smile
    Niestety nie udało się sad
    Pan Doktor był bardzo uprzejmy, ale niezłomny wink
    Faktycznie nie planuje poszerzać grona swoich pacjentów
    Bardzo żałuję sad

    W kwestii higieny ... podzielam Twój pogląd
    W kwestii generalizowania ... tym bardziej wink
    Pozdrawiam smile
  • anndelumester 03.02.09, 11:21
    jedna obserwacja i sugestia.
    Gdyby rodzice dbali o odpowiednią higienę i profilaktyke nie było
    by probemu z chrowaniem i powiklaniami.
    Wczoraj bylam w sklepie IKEA. Liczba smarkajacych , kichajacych
    ledwie żywych dzieci przekraczala wszelkie normy, jak gdyby rodzice
    startowali w miejskim konkursie Nagród Darwina.
    Identyczna sytuację zauważyłam w ubieeglym tygodniu w galeriach
    handlowych.
    Czy nie ma innych "rozrywek" dla dzieci, zwłaszcza w okresie
    zwiekszonego ryzyka zachorowaniami?
    W sobote i w niedziele bylismy z synem, ktory nie choruje, chodzi do
    przedszkola, nie jest szczepiony , a ostatni atybiotyk mial ponad
    rok temu na sankach na Zakrzowku.
    Nie musze dodawac, ze ani do poludnia ani po poludniu nie
    spotkalismy ŻADNYCH rodzicow na spacerach...

    Higiena i troche myslenia, choc czasami - w niektorych przzypadkach,
    az sie prosii by matka nattura dokonala selekcji DNA uncertain





    --
    Facet złapał złotą rybkę. Rybka mówi: Jestem już stara, więc mogę
    spełnić tylko jedno twoje życzenie. - Chcę okulary od Gucciego!
    - Co? Na świecie tyle nędzy, dzieci głodują, co chwilę gdzieś toczy
    się wojna... Facet pomyślał chwilę i mówi: Okulary od Gucciego dla
    wszystkich!
  • misia_75 03.02.09, 12:04
    anndelumester napisała:
    > Czy nie ma innych "rozrywek" dla dzieci, zwłaszcza w okresie
    > zwiekszonego ryzyka zachorowaniami?
    > W sobote i w niedziele bylismy z synem, ktory nie choruje, chodzi
    do
    > przedszkola, nie jest szczepiony , a ostatni atybiotyk mial ponad
    > rok temu na sankach na Zakrzowku.
    > Nie musze dodawac, ze ani do poludnia ani po poludniu nie
    > spotkalismy ŻADNYCH rodzicow na spacerach...


    Aż mi się ciśnienie podnosi jak czytam takie wypowiedzi.
    Anndelumester ciesz się że twoje dziecko nie choruje!! Moje dzieci
    niestety chorują, do galerii handlowych nie chodzą, spacery
    codziennie i co?? i nic!! Syn co dwa miesiąse ma zapalenie płuc,
    córka po dwóch, trzech dniech w przedszkolu przychodzi zasmarkana z
    wysoką gorączką. Bądz łaskawa nie wrzucać wszystkich do jednego
    worka.
    --
    Moja córeczka
    Mój synek
    mój suwaczek
  • anndelumester 03.02.09, 12:37
    >>Aż mi się ciśnienie podnosi jak czytam takie wypowiedzi.
    To może Isoptin? I konsultacja kardiologiczna ?

    A wracając do meritum.
    Choroby nie biorą się z próżni. Poza nielicznymi przypadkami kłopot
    immunologicznych czy ciężkich alergii większość to kwestia higieny i
    profilaktyki.
    Zamiast się oburzać, przemyśl kwestie codziennych nawyków waszej
    rodziny, może dojdziesz skąd te choroby. To co nasz pediatra
    opowiada o rodzicach brzmi jak z Monthy Pytchona – zero pomyślunku,
    zero profilaktyki, zero rekonwalescencji.
    A potem płaczą i płaca za wizyty, za leki…
    >>>córka po dwóch, trzech dniech w przedszkolu przychodzi zasmarkana
    z
    > wysoką gorączką
    Niech zgadnę, do przedszkola przychodzą dzieci z katarem i
    kaszlem „alergicznym’ – rotfl

    --
    Facet złapał złotą rybkę. Rybka mówi: Jestem już stara, więc mogę
    spełnić tylko jedno twoje życzenie. - Chcę okulary od Gucciego!
    - Co? Na świecie tyle nędzy, dzieci głodują, co chwilę gdzieś toczy
    się wojna... Facet pomyślał chwilę i mówi: Okulary od Gucciego dla
    wszystkich!
  • anka_ka_rp 03.02.09, 13:01

    > kłopot immunologicznych czy ciężkich alergii większość to kwestia
    > higieny i profilaktyki.

    anndelumester,
    czy mogłabyś, proszę, wskazać źródło z którego pochodzi to
    twierdzenie.
  • anndelumester 03.02.09, 14:32
    O tym skad sie bierze wiekszosc infekcji (tak jak wspomnialam wyzej,
    nie pisze o chorobach immunologicznych, czy ciezkich postaciach
    alergii - bo to sa przypadki rzadkie) moimi źrodłami wiedzy sa:

    - mój pediatra
    - inni pediatrzy
    - artykuly medyczne
    - podreczniki medyczne , ze szczegolnym uwzglednieniem działow
    higiena, promocja zdrowia, zdrowie publiczne
    - google
    Ta wiedza w formie bardzo przystepnej jest tez w:
    - podrecznikach gimnazjalnych i do szkol podstawowych - działy
    higiena.

    Nasz tryb zycia, nasze nawyki i zachowania zdrowotne determinuja
    nasz stan zdrowia. Nawyk mycia rąk, prawidlowego, regularne
    odzywiania, higiena snu, temperatura w domu, wilgotnosc
    pomieszczeń, wietrzenie, rekreacja, regularne uprawianie sportu -
    wiekszosc rdzicow nie zwraca na to w ogole uwagi (mam dane z dosc
    wiarygodnych badan).
    Albo zwracanie uwagi na otoczenie - ja uwazam, ze mamy wpływ na to
    co sie dzieje np. w przedszkolu. Zdrowie mojego dziecka jest
    wazniejsze od czyjegos dobrego samopoczucia - i zdazało mi sie
    zawstydzac publicznie rodzicow.
    W naszym przedszkolu dziecko chore nie moze przychodzic i rodzice to
    rozumieją, albo zrozumieli po rozmwie z dyrekcją.

    --
    Facet złapał złotą rybkę. Rybka mówi: Jestem już stara, więc mogę
    spełnić tylko jedno twoje życzenie. - Chcę okulary od Gucciego!
    - Co? Na świecie tyle nędzy, dzieci głodują, co chwilę gdzieś toczy
    się wojna... Facet pomyślał chwilę i mówi: Okulary od Gucciego dla
    wszystkich!
  • anka_ka_rp 03.02.09, 14:44
    No teraz dopiero stało się dla mnie jasne, co chciałas wyrazić
    wcześniej.
    Po przeczytaniu poprzedniego posta sądziłam, że twierdzisz, iż
    kłopot alergii (poza nielicznymi przypadkami) bierze się z braku
    higieny.
    I to mnie tak zadziwiło smile




  • misia_75 03.02.09, 13:04
    > Niech zgadnę, do przedszkola przychodzą dzieci z katarem i
    > kaszlem „alergicznym’ – rotfl
    I po co ta ironia? Doskonale wiem dlaczego przychodzi chora.
    Niestety ale na to że inni posyłają chore dzieci do przedszkola nie
    mam wpływu, a moje niestety wszystko łapie.

    > Zamiast się oburzać, przemyśl kwestie codziennych nawyków waszej
    > rodziny, może dojdziesz skąd te choroby.
    No skąd?? Na co mam zwrócić uwagę twoim zdaniem?? Chętnie wysłucham .
    --
    Moja córeczka
    Mój synek
    mój suwaczek
  • bomba001 06.02.09, 13:41
    fajnie ze do jalowej dyskusji wlaczyl sie specjalistasmile
    ale. ja specjalista nie jestem, nie roszcze sobie takich pretensji.
    piszesz o standardach: a wiesz, ze w roznych krajach one sa troche inne?
    w czasie moje wizyty w holandii, pediatra nie przepisal antybiotyku, zrobil
    wymaz i crp wlasnie. nastepnego dnia zadzwonili, zebym po recepte przyszla, bo
    trzeba podac antybiotyk jednak. po tygodniu powtierdzili, ze szczep byl wrazliwy
    (rozumiem, ze na tyle wyroslo).
    podobny scenariusz w usa, tym razem ja i angina. crp na miejscu, wymaz zrobiony
    i antybuotyk przepisany. choc akurat wiem, od mojej rodziny, ktora cala tam
    "lekarska", ze tylko crp jest standardowe, wymaz lekarz musial miec powazne
    watpliwosci, ze mi przykazal. na miejscu tez mi morfologie zrobili i cycki
    zbadali. nie zgodzial sie na badanie rektalne w ramach profilaktykismile.
    rozumiem, ze crp nie zawsze wykaze, ale chyba jednak w wielu wypadkach tak. na
    boga, mamy jeden z najwyzszych wskaznikow spozycia antybiotykow na swiecie!
    a tyle placzu, ze szczepy coraz bardziej lekooporne, ze nie ma czym dzieci
    leczyc. moja corka taki niestety miala: wyszlo po ROZSZERZONYM antybiogramie, ze
    jest wrazliwy tylko na jednen antybiotyk, i to jakis taki na zapalenie opon
    mozgowych ipodawany tylko w szpitalu.
    wiec fajnie ze sie specjalista wlacza, ale o Wy powinniscie sie bic w piersi, bo
    to wasza wina, ze ulegacie pankujacym rodzicom, ktorzy nie potrafia wirusowki
    przezyc. albo alternatywnie nie macie na tyle wiedzy/doswiadczenia, zeby leczyc
    inaczej, uspokoic spanikowanych rodzicow.
    mimo wszystko fajnie, ze skorygowalas te opiniesmile
    choc moj pediatra "panstwowy", wspaniala Pani Doktor, nie zaluje sierowan do
    specjalistow, na badania. i nie raz twierdzila w stos. do moich dzieci, ze
    przydalby sie wymaz. i jednoczesnie mowi: nei robcie tego na nfz, bo slabe
    podloze, jakies odczynniki i nic nie wyjdzie. raz zrobilam. nic nie wyszlo. w
    dooobrym labie "uniwersyteckim"- oj wyszlo, wyszlo, bardzo zle.
    --
    tak mi sie nie chce....
  • anka_ka_rp 06.02.09, 19:02
    to nie była jałowa dyskusja
    był to - do pewnego momentu - całkiem sympatyczny wątek na
    towarzyskim forum, gdzie użytkownicy spotykają się żeby sobie pogadać
    spytać, czy "ktoś inny też tak ma", dowiedzieć się, że tak i przez
    to poczuć się troche pokrzepionym
    chyba nikt nie wchodził tu oczekując otrzymania recepty i
    skierowania na badania
    przez wypowiedzi kilku nieżyczliwie nastawionych do reszty świata
    osób ten skądinąd sympatyczny wątek przekształcił się w arenę
    osobistych wycieczek i udawadniania własnej wyższości

    bardzo szkoda

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka