Dodaj do ulubionych

bardzo wysokie ASO

01.04.09, 18:09
Mam pytanie-byc może któras z mam zetknęła się z taką sytuacją i podpowie cos.... juz mam dosć zupełnie.Od 2 lat borykam się z wysokim ASO u dzieci.Te 2 lata temu córka przechodziła bezobjawowo szkarlatyne-inne dzieci chorowały w przedszkolu-Julka dostała 1 dzien goraczki-więc takie padło podejrzenie-wtedy dostała od razu ospen ale...objawy się nie rozwineły, język był różowy ale na pewno nie malinowy, nie wyszła żadna wysypka, goraczka mineła po 1 dniu, i oczekiwanie na łuszczącą się skórę dłoni i stóp....w zasadzie trwa do dziś-bo nic takiego nie nastapiło.Ale miesiąc pźniej dla pewnosci zrobilismy ASO-było ok 400.czyli-przeszliśmy infekcję paciorkowcową.Od tamtej pory miała ospę, może 1 zapalenie oskrzeli i tyle(-nie chorują raczej-a od ub roku od maja-dzieci poza wyjazdem we wrzesniu nad morze nie nie opuściły ani dnia w przedszkolu.) Po paru miesiącach zrobilismy kontrolne ASO-znowu wyzejsad zrobiłam na własna rekę wymazy dzieciom-okazało sie że gardła brzydkie-mimo że nie chorowali.Wtedy miesiąc leczenia 3 antybiotykami jednoczesnie-na podstawie antybiogramu- ASO drgneło w dół.nadal żadnych infekcji , kontrola ASO w grudniu-córka
1800!!syn 1400-sprawdziłam CRP, RF , morf, ob wszystko w normie.Kolejny polecony laryngolog-miesiąc leczenia w styczniu-z 1800 spadło do 1200-radośc niestety przedwczesna-bo po 2 miesiącach znowu 1600.HELP.Jutro znowu do laryngologa lecimy-ale pytam Was-może któras miała podobne problemy i cos podpowie?Nic a nic się dzieciom nie dzieje, nie boli i gdyby nie moje kontrole nawet bym nie podejrzewała takich wyników!!!Martwię się bardzosadpodpowiedzcie cos.....
Edytor zaawansowany
  • mayo23 02.04.09, 11:55
    Nic się nie martw! Moja córka miala tak samo. Po szkarlatynie przez
    kilka lat (!) ASO miała ponad 1500, robiliśmy badania co 3 miesiące
    i przez 3 lata wynik nigdy nie był w normie, jak była zdrowa przez
    długi czas czasem spadał do 400, ale przy najmniejszej infekcji
    rósł. Należy tylko kontrolować serduszko i ewentualne bóle nóg,
    stawów, tzn, zwracac uwagę, gdyby dziecko na coś narzekało ponieważ
    z wysokim Aso może dojść do gorączki reumatycznej. Przy
    przepisywaniu antybiotyków zawsze mów lekarzowi o warości ASO
    ponieważ wtedy powinien przepisać lek zawierający penicylinę. Jeżeli
    inne badania są w normie, poczekaj cierpliwie i nie martw się.
    Niektórzy lekarze zalecają długoterminowe branie antybiotyku, ja
    teraz żałuję że się na to zgadzałam, bo nic to nie pomogło, a tylko
    osłabiało organizm dziecka.
  • iwoku 04.04.09, 00:42
    My borykamy się z tym problemem od czerwca 2007, właściwie cała moja trójka ma
    nadwrażliwość na paciorkowca. U jednego z dzieci wyniki wielokrotnie dochodziły
    do 2700...
    Nie ma zadnych medycznych wytycznych, nie ma autorytetów w tej sprawie.
    Pediatrzy starej daty leczą przewlekle lub pulsowo antybiotykami, młodzi
    twierdza,że wysokie ASO nie nalezy do kryteriów diagnostycznych goraczki
    reumatycznej i takiego wyniku się nie leczy. I kazdy ma inną opinie w tej sprawie
    Wiele przeszlismy przez ten czas- sprawdziliśmy różne metody leczenia,
    wykonalismy mase badań (w tym posiewy z gardła i migdałków oraz echo serca),
    szukaliśmy ognisk zapalnych, byliśmy w sanatorium i na diagnostyce w szpitalu.
    Na pewnym etapie rozważalismy autoszczepionkę...
    Za pierwszym razem ASO znormalizowało się po pół roku przerywanego leczenia
    antybiotykami (głównie Ospenem)W którymś momencie doszlismy do wniosku,że
    zarażamy sie nawzajem, więc cała rodzina zrobiła synchronicznie posiewy i
    leczylismy się równoczesnie pod okiem reumatologa.
    Po pół roku spokoju zbadałam ASO na wszelki wypadek- i okazało sie,ze znowu
    córeczka ma kosmiczny wynik. Tym razem niestety leczenie farmakologiczne nic nie
    dało
    Szukając źródła paciorkowca (ujemne badania mikrobiologiczne!)wykonaliśmy miedzy
    innymi endoskopowe badanie trzeciego migdałka - taka aparatura jest w Krakowie
    na ul. Szwedzkiej (dr Rachel)Okazało się,że w migdałku jest cysta. W kolejnych
    badaniach już jej nie było widać, ale ASO nie spadało, więc ostatecznie
    zdecydowaliśmy sie na usuniecie III migdałka, podejrzewakją,ze to jest siedlisko
    paciorkowca. Zabieg córeczka zniosła świetnie (operował ja w Prokocimiu dr
    Michalak).3,5 mies po operacji AS0 wynosi 800.
    Co nas jeszcze czeka, nie wiem...
  • jkj7 11.08.09, 09:33
    Mam taki sam problem. Moja 6 letnia córka dwa lata temu zachorowała
    na szkarlatynę.Długi czas po chorobie miała szoirstką skórę na całym
    ciele. Wydaje mi się że za krótkie leczenie antybiotykiem
    spowodowało , że do dnia dzisiejszego nie możemy wyjść z choroby.
    ASO powyżej 1000 a nawet 2000. Leczymy się u reumatologa - tzn
    prawie cały czas Ospen. Był chwilowy moment szczęćcia ASO spadło do
    400 , ale potem w górę. Jeżeli nie spadnie to we wrześniu mamy iść
    na wizytę do laryngologa.Wg Pani dr.-reumatolog migdałki są w już w
    porządku , ale to i tak w nich chyba siedzi paciorkowiec. Córka ma
    kilku dniowe gorączki po czym przechodzi bez żadnych innych objawów,
    czasami czerwone gardło. Szczerze mówiąc już nie wiem co mamy robić,
    gdzie znaleść dobrego lekarza w Krakowie , który ją z tego
    wyciągnie.Ile czasu można brać Ospen??? Czy ktoś wie czy przy
    wysokim ASO można zrobić autoszczepionkę???
  • magda1_0 27.05.10, 18:29
    Witam.ja miałam i mam nadal podobny problem.Mój 6 letni synek dwa
    lata temu zachorował na anginę ropną,wtedy mieszkaliśmy w
    Holandii,byliśmy u lekarza ale pani doktor nie dała żadnego
    antybiotyku mimo że gardło było całe zaropiałe.Wróciliśmy do Polski
    i od tego czasu tutaj próbujemy sie leczyć na początku ASO wynosiło
    3294 po 6 opakowaniach amoksycyliny zaczęło spadać.Po roku spadło do
    199 teraz znowu się podniosło do 594.Co dalej robić??Syn czasami
    skarży sie na bóle kości i ból w okolicy serca.Lekarz znowu chce nam
    dać antybiotyk.Nie wiem juz sama czy to dobrze,biorąc antybiotyki
    syn nie miał apetytu i bardzo szybko łapał drobne infekcje.
  • bratek13 03.06.10, 22:47
    Witaj!

    U nas walka trwa nadal...tzn- chyba trochę mniej sie przejmuje tym?byliśmy w ub roku w Prokocimiu-przeszliśmy leczenie kolejne antybiotykiem, zaczeło spadać-u córki spadło do 450 bodajże co mnie bardzo uspokoiło po czym zupełnie pewna dobrego wyniku zrobiłam ASO ponownie w kwietniu i.....1700smilenie mam siły.od miesiąca podaję dzieciom liśc oliwny-wrzuc sobie w google-poczytaj.nie mam nic do stracenia, kolajnego antyb nie podam, bo moje dzieci zupełnie nie chorują i nie mają dolegliwości.Rozmawiałam ostatnio z bardzo fajną lekarką na ten temat , która zdziwiła się że w ogole to sprawdzam-bo wynik ASO jest diagnostycznie bez znaczenia ponoc.Obiecała skonsultowac ten przypadek w szpitalu dziecięcym na Strzeleckiej-po niedzieli będe miała info.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.