Dodaj do ulubionych

CZY KTÓRAŚ Z WAS RODZILA W TYCHACH?

IP: *.* 11.07.02, 07:54
Bardzo prosze o jakiekolwiek informacje na temat tego szpitala.Wczoraj bylam na USG u lekarza wlasnie z tamtego szpitala-strasznie go zachwalal i polecał.A moze ktoras z was rodzila w wodzie?Za wszekie informacje dziekujesmile-Magda
Obserwuj wątek
    • Gość edziecko: sylwias Re: CZY KTÓRAŚ Z WAS RODZILA W TYCHACH? IP: *.* 11.07.02, 15:26
      Ja nie ale rodziły dwie moje koleżanki, żądnej nie udało się wejść do słynnej wanny. też miałam to w planach, nawet całą ciąże chodziłam do lekarza stamtąd, a skończyło się na cięciu w Rydygierze.a co chcesz wiedzieć o Tychach? Może lepiej pytaj na priva, bo trochę negatywów się znajduje w tcyh historiachpozdrawiamsylwia
    • Gość edziecko: iwo1 Re: CZY KTÓRAŚ Z WAS RODZILA W TYCHACH? IP: *.* 14.07.02, 17:33
      Czesc ja rodziłam w Tychach ,w wodzie i nie wyobrażam sonie żebym mogła urodzić Jasia gdzie indziej ,pomimo tego że żadnej lekarki ani położnej nie wspomogłam finansowo dostałam środki przeciwbólowe i troskliwą opiekę przed i po porodzie ,jedna z położnych siedziała ze mną pół pierwszej nocy i uczyła karmić piersia i to właśnie jej zawdzięczam długą mleczną drogę -dla mnbie to cudowny szpital a poród w wodzie gorąco polecam pomimo tego że Jaś miał 4 kg rodziłam go 1,5 godziny i to bez nacięcia minusem tego szpitala było to że na całym oddziale były tylko cztery kabiny prysznicoweale niewielki dyskomfort w porównaniu z fajnym porodem PozdrawiamIwona
      • Gość edziecko: OLKA2802 Re: CZY KTÓRAŚ Z WAS RODZILA W TYCHACH? IP: *.* 23.07.02, 10:10
        Jeżeli możesz napisać coś więcej na temat porodu w wodzie w Tychach będę Ci bardzo wdzięczna-też zamierzam rodzić w wodzie w Tychach więc chciałabym wiedzieć cokolwiek wcześniej.Napisz także jeśli możesz ile to kosztuje w tamtejszym szpitalu i jak się odbywa.Jeśli nie sprawi Ci to kłopotu napisz proszę który lekarz Cię prowadził.Z góry dziękuję!!!OLKA
    • Gość edziecko: kkasia Re: CZY KTÓRAŚ Z WAS RODZILA W TYCHACH? IP: *.* 26.07.02, 10:28
      Cześć!Ja rodziłam w Katowicach na Raciborskiej. Z zewnątrz szpital nie wygląda okazale ale wewnątrz jest miło, przytulnie i dość komfortowo jak na nasze polskie warunki. Położna z którą rodziłam to dosłownie anioł, chociaż wyglądała na babę co się zowie, wiesz mała i tęga. Ten szpital polecam z czystym sumieniem. Co do szpitala w Tychcach tam rodziła znajoma i powiem krótko po porodzie, który miała przez cesarskie cięcie lekarz na widok jej męża zamknął się w pokoju a ona do domu wyszła dosłwnie z otwartym brzuchem. Koszmar!
      • Gość edziecko: magdajaksik TO BYŁ HORROR IP: *.* 19.08.02, 15:46
        Leżałam kilka dni dostałam skurczy podczas wycieczki po szpitalu.Bez własnego lekarza można tam zginać.Łapówy leca ostro.Leżała ze mna dziewczyna ,ktora przez lekaza prawie straciła dzieko. W srode odeszły jej wody, w sobote jeden z lekarzy kazał jej isc do domu. Nie poszła dała 600 zł innemu w niedziele wywoływali porod skonczył sie cesarka.Miała ZGNItE ŁOŻYSKO I ZATRUTE DZIECKO, które ledwo przezyło musieli je intubowac i tak bedzie lezało jeszcze miesiac.Wyppuścili Mnie. Kazdego dnia był inny lekarz zalecający co innego. Takie sa moje odczucia i doświadczenie.Wole rodzic normalnie ale bezpiecznie.
        • Gość edziecko: magdajaksik sorki niechcacy wysłalam 3 razy IP: *.* 19.08.02, 15:49
          Leżałam kilka dni dostałam skurczy podczas wycieczki po szpitalu.Bez własnego lekarza można tam zginać.Łapówy leca ostro.Leżała ze mna dziewczyna ,ktora przez lekaza prawie straciła dzieko. W srode odeszły jej wody, w sobote jeden z lekarzy kazał jej isc do domu. Nie poszła dała 600 zł innemu w niedziele wywoływali porod skonczył sie cesarka.Miała ZGNItE ŁOŻYSKO I ZATRUTE DZIECKO, które ledwo przezyło musieli je intubowac i tak bedzie lezało jeszcze miesiac.Wyppuścili Mnie. Kazdego dnia był inny lekarz zalecający co innego. Takie sa moje odczucia i doświadczenie.Wole rodzic normalnie ale bezpiecznie.
    • Gość edziecko: kasiam Re: CZY KTÓRAŚ Z WAS RODZILA W TYCHACH? IP: *.* 28.07.02, 22:37
      rodziłąm w tychach, gdyż wówczas tylko ten szpital oferował porody w wodzie w okolicy. prowadził mnie pan profesor i faktycznie robił to fachowo. skierowanie na poród w wodzie (takie nieformalne jak to miedzy szefem a pielegniarkami) nic nie dało. położna mnie wyśmiała, że bohaterka się znalazłi i pierwsze dziecko chcerodzić w tychach. rodziłam normalnie na łóżku, choć do dyspozycji miałam pokój "na przetrwanie" co kosztowało mnie 100 zł. była noc, położne wykończone i ....bez rewelacji jak całość. wody nie ujrzałam, ale urodziłam zdrowe wspaniałe dziecko. ale i tak nie wrto było jechać z gliwic, bo teraz rodziłam w gliwicach i było super!!! byłam pod prysznicem , 40 min. w wodzie a urodziłam normalnie na łóżku. było cudnie!!! gliwice bez renowmy, ale za to przyjaźniej.kasia
      • Gość edziecko: Justyna13 Do Kasi IP: *.* 09.09.02, 09:59
        Hej!W którym szpitalu w Gliwicach rodziłaś? Pytam na wszelki wypadek, gdyby mogo mi się to przydać przy drugim dziecku.Mój pierwszy poród w Tarn. Górach wspominam fatalnie.Może inaczej byłoby, gdybym wpadła na pomysł z łapówą. Gdy się zorientowałam, o co biega było za póżno ...Szczerze odradzam szpital w Starych Tarnowicach bez łapówy.Justyna demonides@poczta.onet.pl
    • Gość edziecko: Agness Re: CZY KTÓRAŚ Z WAS RODZILA W TYCHACH? IP: *.* 04.08.02, 09:43
      Witajcie!!!!Ja mieszkam w Tychach i mam trojke dzieci.Powiem tylko tyle,ze jezeli sie nie chodzi do lekarza ktory pracuje w tymze szpitalu to jest fatalnie,nie ma co sie oszukiwac.Chodzilam prywatnie dwie pierwsze ciaze,syn malo co nie zmarl,skonczylo sie cesarka.Teraz rodzilam w czerwcu tez niestety cesarka ale chodzilam prywatnie do zast.ordynatora i nie da sie tego opisac jak kolo mnie skakali i chuchali.......wybor nalezy do Was.Rzeczywistosc jest taka........a nie inna
    • Gość edziecko: EdyR Re: CZY KTÓRAŚ Z WAS RODZILA W TYCHACH? IP: *.* 26.08.02, 22:07
      Hej. Rodziłam i urodziłam, i miło wspominam. Byłam z mężem w salce porodów rodzinnych, co jakis czas zaglądała położna (zwyczajna, z dyżuru a nie jakaś umówiona), skakałam sobie podczas skurczów na specjan]lnej piłce - pomagało!!! Lekarz też był z dyżuru, sympatyczny. Przez I-szy okres porodu byłam w domu, II-gi z mężem w salce porodowej, III-ci na łóżku porodowym; mąż wolał przy tym nie być, ja wolałam być z fachowcami. Było przyjaźnie, czułam się zaopiekowana. Bez golenia, lewatywę położna mi zrobiła, bo chciałam. Ogólnie - miło. Potem salka dwuosobowa, co rano - pediatra z nowymi informacjami o dzidziusiu, położne z noworodoków pomagały mi czasaem przystawiać Małego do cyca. Acha i to był drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, ale wcale nie maiałam wrazenie, że przeszkadzam komus świętować. Pozdrawiam i życzę powodzenia. Edytka
    • Gość edziecko: Basiaczek Re: CZY KTÓRAŚ Z WAS RODZILA W TYCHACH? IP: *.* 18.09.02, 11:19
      Cześć, Jestem bardzo zdziwiona tymi złymi opiniami na temat porodów w klinice w Tychach. Ja i moje 4 koleżanki chociaż nie jesteśmy z tego miasta to właśnie tam rodziłyśmy i wszystkie byłyśmy zadowolone. Dwie z koleżanek rodziły swoje pierwsze dziecko gdzie indziej więc mogły porównać opiekę nad dzieckiem i przede wszystkim kompetencje i doświadczenie lekarzy. Ja mam całkiem miłe wspomnienia ( jesli poród może być miły ) z porodu odbytego w Tychach w Klinice. Wprawdzie chodziłam do lekarza, który pracował na dyzurachw tym szpitalu, ale przy porodzie go nie było, bo nie trafiłam na jego dyżur. Lekarz był,ale obcy, i zjawiał się wtedy gdy był potrzebny. Przez cały czas była przy mnie wspaniała położna, która bardzo, bardzo mi pomagała i mimo, że miałam naprawdę trudny poród ( silne bóle krzyżowe, brak bóli partych, moje kilkakrotne próby omdlenia ) jakoś to przeżyłam. Dziecko urodziło się zdrowe i duże 4,20 kg a ja czułam,że jestem pod opieką fachowców i czułam się bezpiecznie. Polecam ten szpital, ale wybór i tak należy do WASpozdrawiamBasia
      • Gość edziecko: Agness Re: CZY KTÓRAŚ Z WAS RODZILA W TYCHACH? IP: *.* 26.11.02, 15:45
        Ja rodzilam 2,5 roku temu - dokladnie 30.03.2000 Moj synek o malo nie zmarl.....urodzil sie w zamartwicy z pojedynczymi biciami serca, duzo przenoszony (a dzien wczesnie po usg robionym w szpitalu stwierdzono ze dziecko nie ma oznak prenoszenia i wszystko jest ok) dostal 2 pkt.Apg.Kiedy synek sie dusil i polozna mowila lekarzowi obok (zszywal pacjentke i mial wszystko w nosie) ze z dzieckiem jest cos jest nie tak itp.Dopiero kiedy sytuacja byla naprawde rzeklabym tragiczna ruszyl swoje cztery litery....synek zyje dzieki temu ze byl silny (a dusil sie b.dlugo).Meza (wiedzac co sie siweci)wyslali po surowice do Katowic , jak przyjechal bylo po wszystkim....
    • Gość edziecko: TatiMati Re: CZY KTÓRAŚ Z WAS RODZILA W TYCHACH? IP: *.* 23.11.02, 23:37
      Witam!Rodziłam w wodzie w Tychach i wiem,że już nigdy więcej(chodzi o miasto, a nie o sposób!)."Dostać" się na taki poród pomógł lekarz prowadzący ciążę z tej właśnie kliniki (a"propo dzięki niemu w ogóle odczułam, że ktoś na mnie zwraca uwagę, tak byłabym "niewidzalna" jak inne pacjentki) , ale...zacznę po kolei:-wanna jest nieprzystosowana do porodu-jako koszmar wspominam wchodzenie i wychodzenie-nie ma żadnego podwyższenia, schodka, podnóżka, czy czegokolwiek co nie kazałoby podnosić nóg tak wysoko wejść musiał mi ktoś pomagać, mąż, położna-wodę wlano mi raz jeden, następnie wrzucono termometr i ...tyle już nikt na niego więcej nie popatrzył, woda pod koniec była wręcz chłodna,okno otwarte efekt - paskudne przeziębienie na drugi dzień-nie mogłam znaleźć dla siebie pozycji do parcia- nie ma się czego złapać.Brak jakiegokolwiek uchwytu spowodował wręcz ekwilibrystyczne popisy, ślizganie po wiadomo śliskiej wannie-plus beznadziejne warunki higieniczne, brak zainteresowania lekaży, położnych, duże sale, ale to już inny temat.Może nie wszyscy tak to widzą, ja nie wyobrażałam sobie sielanki i cudów, ale w moim przypadku było koszmarnie.TatiMati

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka