Dodaj do ulubionych

szukam domu dla pieska Poznań i okolice

16.10.05, 12:44
Witam,
szukam domu najlepiej pod Poznaniem lub w Poznaniu dla trzyletniego pieska
rasy owczarek szkocki(collie). Bardzo sympatyczny, nie agresywny, lubi dzieci.
Straszny pieszczoch. Najchetniej zostawiła bym go w swojej rodzinie, ale
niestety jest nieliczna i nie mają warunków żeby go wziąć. Piszę na tym forum,
a nie na forum "zwierzęta oddam- przyjmę" ponieważ jakoś do Was mam większe
zaufanie i mam nadzieję że piesek trafi w dobre ręce. Muszę niestety go oddać
ponieważ moja sytuacja życiowa zmieniła się o 360 stopni. Jeszcze w grudniu
kupiliśmy ziemię i mieliśmy zamiar się budować, ale okazało się że mąż stracił
pracę i teraz wyjechał za granicę do pracy, ja dojeżdzam do niego z dzieckiem
i zamierzamy zostać tam na dłużej. Wiem że mogłabym go zabrać ze sobą, ale
wydaje mi się że taka podróż (samochodem) dla niego byłaby męcząca, a jak
oboje będziemy pracowali to nie będziemy mieli czasu dla niego. To naprawdę
jest pieszczoch i chce być nieustatnnie głaskany. Dlatego najlepszą rodziną
dla niego byłaby rodzina z dziećmi, które będą się z nim bawić. Edi musi też
się „wybiegać” dlatego najlepszy będzie dla niego dom z ogrodem, na pewno nie
mieszkanie w bloku w centrum miasta. Teraz mieszkam na Dębcu i widzę jak się
pies męczy. Piesek wygląda jak Lessie. Wyjeżdzam prawdopodobnie w grudniu, lub
styczniu, więc jakby coś było nie tak to jestem na miejscu. Jakby któraś mama
była chętna do przygarnięcia Ediego i spełniająca powyższe warunki proszę o
kontakt na owczarekedi@gazeta.pl
pozdrawiam
Ania

Edytor zaawansowany
  • 18_lipcowa 16.10.05, 12:58
    Matko boska jakim trzeba być człowiekiem bez serca , w ogóle to jakby nie było
    się człowiekiem by ODDAWAĆ swojego własnego, odchowanego już , przyzwyczajonego
    psa ???
    Nie wiesz że psy umierają z tęsknoty...?


    I rada na przyszłość - z waszym podejściem - nie bierzcie juz nigdy żadnego
    zwierzaka do domu, nawet chomika.


    --
    Pozdrowienia dla ...wielkiego kota!
  • 18_lipcowa 16.10.05, 12:59
    Zabierz tego psa ze sobą. Podróż jest męcząca ale w końcu mija, a jak oddasz
    psa to...boszz nie mogę nawet o tym myśleć.


    --
    Pozdrowienia dla ...wielkiego kota!
  • kasssannndra 16.10.05, 13:10
    Zgadzam sie z lipiec.Piesek jest przywiazany do Was i lepiej bedzie mu sie
    trochę pomęczyć z wami niż iść do nowego domu. Może za jakis czas sytuacja wam
    sei poprawi i kupicie sobie domek i wszystko wróci do normy.
  • 18_lipcowa 16.10.05, 13:12
    To po prostu nieludzkie.
    Dla mnie pies jest jak członek rodziny, rozważałabym oddanie, uśpienie gdyby
    był agresywny a tak,,,owczarek collie, przecież to piekne i łagodne psy...


    --
    Pozdrowienia dla ...wielkiego kota!
  • owczarekedi 16.10.05, 14:30
    tak w sumie spodziewałam się takiej reakcji z waszej strony, nie potrzebuję
    waszych rad, ze wszystkiego sobie zdaję sprawę, ale nie macie racji...
  • 18_lipcowa 16.10.05, 14:42
    W czym kobieto nie mamy racji???????
    Pies to domownik, kocha, czuje, przywiązuje się, tęskni....!
    Rozumiesz? Oddalabys dziecko do adopcji bo np. chcesz sobie wyjechac?
    To jest mniej wiecej to samo bo pies to członek rodziny.
    Jak mozesz miec pretensje ze my mamy taki a nie inny stosunek?Dziwisz się?

    Noz mi sie w kieszeni otwiera jak widze takie tematy,,,czego chcesz uczyc swoje
    dzieci, dziecko - skoro chcesz na ich oczach oddac ich pieska?

    Prosze Cie zabierz go ze sobą.


    --
    Pozdrowienia dla ...wielkiego kota!
  • owczarekedi 16.10.05, 14:46
    Dla mnie pies jest jak członek rodziny, rozważałabym oddanie, uśpienie gdyby
    > był agresywny

    a jak twoje dziecko byłoby agresywne to też je uśpisz??? idę za Twoim tokiem
    myślenia.....
  • mkolaczynska 17.10.05, 10:20

    > a jak twoje dziecko byłoby agresywne to też je uśpisz??? idę za Twoim tokiem
    > myślenia.....
    CZY AGRESYWNE DZIECKO POTRAFI ZROBIĆ NAPRAWDE TAK DUŻĄ KRZYWDE CZŁOWIEKOWI JAK
    AGRESYWNE DZIECKO. Rozwijam twój tok myślenia!
  • mkolaczynska 17.10.05, 10:25

    > CZY AGRESYWNE DZIECKO POTRAFI ZROBIĆ NAPRAWDE TAK DUŻĄ KRZYWDE CZŁOWIEKOWI
    JAK
    > AGRESYWNY PIES.
    Miało być oczywiście
  • 18_lipcowa 17.10.05, 10:37
    dla mnie to było idiotyczne porównianie.


    --
    Pozdrowienia dla ...wielkiego kota!
  • 18_lipcowa 16.10.05, 14:54
    Psy albo Zwierzęta i popytaj ludzi co i jak zrobić by piesek jak najlepiej
    zniósł podróż i zmianę miejsca zamieszkania.


    --
    Pozdrowienia dla ...wielkiego kota!
  • michiko 16.10.05, 18:23
    źle zniósłby podróz.
    fakt, nóż sie w kieszeni otwiera. Takie to są matki, jedna taka pisze na
    zwierzetach że znienawidziła swojego psa bo uszczypnął jej córeczkę w łapsko.
    Bachor niewychowany zabierał psu kość.( normalne??? bo jak dla mnie to błąd
    popełnbiła wszystko wiedząca mamuśka.
    To najpierw dzieci należy wychowywać i ich rodziców a poźniej zwierzęta.
    --
    Za daleko od siebie.
    Sobą oczarowani.
    Przez chwilę nieskończenie sami, tylko sami.
  • owczarekedi 16.10.05, 14:56
    a widzisz, jednak dzieci są ważniejsze niż psy, to nie pisz mi czy oddałabym
    dziecko do adopcji jakbym chciała wyjechać!!!!!! owszem ja jestem bezdennie
    głupia, a ty jesteś najmądrzejsza na świecie i tylko Twoje racje się liczą, ale
    widać na tym forum są według ciebie same głupie matki ponieważ jakoś nikt za
    tobą nie przepada, tylko nie wiem co jeszcze tu robisz? chce ci się czytać nasze
    głupie posty? nie masz innych rozrywek?
    pozdrawiam
  • 18_lipcowa 16.10.05, 14:58
    Tak. Dziecko jest ważniejsze niż pies, wiadomo.
    ALE TY NIE MUSISZ WYBIERAĆ!
    Ale Twój pies agresywny nie jest, nie ma potrzeby by chronić przed nim
    społeczenstwo.
    Co więcej, pewnie jest kochany, łagodny, grzeczny. Przywiązał się do Was, Twoje
    dziecko do niego.

    Jak możesz tak po prostu oddac psa?
    Powiedz mi czego uczysz swoje dziecko w takim momencie?

    W głowie mi się po prostu to nie mieści.
    Biedne zwierzę...

    --
    Pozdrowienia dla ...wielkiego kota!
  • owczarekedi 16.10.05, 15:02
    Martw się lepiej czego Ty nauczysz swoje dzieci....wyzywania od głupich i
    obrażania jak ktoś ma inne zdanie od Twojego? biedne dziecko.....
  • 18_lipcowa 16.10.05, 15:08
    Inne zdanie???????? To nie jest inne zdanie, Ty chcesz oddać zwierzę.
    A poza tym tak- bede uczyła swoje dzieci że ludzie tacy jak Ci są nic nie
    warci, że ktoś kto oddaje zwierzę bo ma takie widzimisię to śmieć.
    Dokładnie tak.
    Nie umiesz nawet dyskutować.
    Zamiast odpowiedzieć mi wolisz mnie wyzywac.Dlaczego nie odpowiesz mi na
    pytanie - czego chcesz tym sposobem nauczyć swoje dziecko?
    Załosne.

    Z resztą nie będę z Tobą dyskutowała. Widać inaczej jestesmy wychowane.
    Nie wiem czy zrozumiesz ale spróbuję Ci wyjaśnić:
    U mnie ( nie tylko u mnie) pies = domownik. Przyjaciel.Istota ktora od tysięcy
    lat umie życ z człowiekiem, przystosować się ,kochać i tesknic.To nie jest
    rzecz, śmieć, przeszkoda.
    Ja bym psa nigdy w świecie nie oddała.
    A to co Ty chcesz zrobić jest nieludzkie, niehumanitarne, świadczy o Tobie jak
    najgorzej i jeśli w takim przekonaniu że psa mozna wziąc a potem oddac po
    latach chcesz wychowac dziecko to już mu współczuję.
    Wyjeżdzasz w styczniu, masz czas by załatwić psu szczepienia, badania, papiery
    by go swobodnie przewieźć za granicę.

    I powtarzam Ci że psy potrafią umrzeć z tęsknoty ,a tacy ludzie jak Ty nie
    zasługują na to by mieć chocby muchę w domu.

    Nie mogę patrzeć na to co piszesz.


    --
    Pozdrowienia dla ...wielkiego kota!
  • 18_lipcowa 16.10.05, 15:10
    Na Twoim miejscu wstydziłabym się przyznawać do tego co chcesz zrobić.
    Bo to wstyd i hańba.

    --
    Pozdrowienia dla ...wielkiego kota!
  • owczarekedi 16.10.05, 15:19
    tak się składa że to nie ja cię wyzywam, tylko Ty mnie! Nauczę swoje dziecko
    tego, że czasami niestety trzeba z kogoś zrezygnować, żeby mieć coś innego,
    chyba ważniejszego (pieniądze na życie), bezmyślne, nie ludzkie i niehumanitarne
    to by było jakbym zostawiła psa w schronisku, lub wyrzuciła na ulicy (niektórzy
    też tak robią), chcę go oddać (naprawdę wolałabym tego nie robić) do domu gdzie
    bedzie równie szczęśliwy jak z nami, nie chcę go skazać na siedzienie w czterech
    ścianach samemu przez ok 10 godzin, tego byś chciała dla swojego psa?
    prawdopodobnie nie byłaś w takiej sytuacji, więc proszę Cię, nie wypowiadaj się
    więcej na takie tematy.....

    PS. Pewnie zaraz mi napiszesz że byłaś w takiej sytuacji i nie odałaś zwierzątka...
  • 18_lipcowa 16.10.05, 15:22
    Nie byłam w takiej sytuacji i nigdy nie będę. Nie oddałabym zwierzęcia z powodu
    wyjazdu.
    Piszesz że są ważniejsze sprawy. Tak, są. Ale pies w tym nie przeszkadza.
    Możesz go zabrać, nie masz zakazu.

    Myslisz że masz serce bo nie oddajesz go do schroniska tylko od razu do ludzi?
    To zle myslisz, bo tu nie chodzi gdzie go oddasz, tylko że w ogole to zrobisz.
    Pies nie zrozumie że teraz następuje zmiana klimatu i ma kochac nowego pana.
    On jest przywiązany do Was i nawet jak trafi na cud wlasciciela to i tak będzie
    tęsknil.



    --
    Pozdrowienia dla ...wielkiego kota!
  • kalina_p 16.10.05, 15:40
    czasem s a takei sytuacje w zyciu, kiedy trzeba cos wybrać. W tej konkretnej
    chyba faktycznie lepiej będzie psu u innych ludzi, niz gdyby mial po 10 godzin
    dziennie siedziec sam. To jest dopiero męczarnia dla zwierzaka.
    Młody pies jednak z tesknoty nie umrze, raczej sie w miare szybko przyzwyczai
    do nowych właścicieli.
    Sama mam 3 zwierzaki-przybłędy, miały po kilka lat, kieyd je przygarnęłam,
    kochaja mnie i maja sie dobrze.
    Rozważałam z mężem jakis czas temu możliwość wyjazdu za granicę - na
    przeszkodzia stanęły zwierzaki. Na szczęście wyjazd nie doszedł do skutku a
    innych przyczyn, ale gdybysmy byli naprawde zmuszeni wyjechać - oddałabym
    zwierzęta, niestety...Z tej prostej przyczyny, że np. znaleźć np. w Anglii
    mieszkanie do wynajecia, jak ma sie ze soba dziacko, 2 psy i 2 koty jest raczej
    niemożlwie.
    Trudne to na pewno, przykre, ale czasm tak sie w życiu układasad
    --
    Kindziorek na wakacjach
  • owczarekedi 16.10.05, 15:52
    jak nie byłaś w takiej sutuacji to nie możesz byc pewna na 100% że byś pieska
    nie oddała. To wszystko w tym temacie.

    pozdrawiam
  • 18_lipcowa 16.10.05, 16:00
    Nie oddałabym.


    --
    Pozdrowienia dla ...wielkiego kota!
  • kamcia_79 16.10.05, 19:08
    Czytam i oczom nie wierzę, jak można życ z psem trzy lata a potem oddac go zle
    zniósłby podróz. To tylko kilkanascie/dziesiat godzin a ty chcesz psa skazac na
    cierpienie praktycznie na całe zycie.
    A co do argumantu ze będziecie pracowac i nie bedzie sie kto miał zajc psem.
    1. gdzie w tym czasei bedzie dziecko? jesli jest małe i z opiekunką to chyba psu
    sie krzywda nie stanie bo ktos bedzie w domu,
    2. jesli starsze i w przedszkolu/szkole, to nie martw sie, pies wytrzyma 10h,
    trzeba go dobrze wybiegac przed i po i wszystko bedzie ok
    --
    Mój największy skarb:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=25209187
  • owczarekedi 16.10.05, 19:20
    przepraszam, czy gdzieś jest napisane: proszę o radę i opinie, bo nie wiem co z
    zrobić? nie - napisane jest: oddam psa, jeżeli ktoś zainteresowany to proszę o
    kontakt. Nauczcie się czytać ze zrozumieniem. I najpierw posprzątajcie na swoim
    podwórku, a później osądzajcie kogoś kogo nie znacie. Chyba że jesteście
    idealne...albo oszukujecie siebie same.
    pozdrawiam
  • owczarekedi 16.10.05, 19:22
    a po drugie nie dorabiajcie sobie faktów: nie napisałam że pies jest z nami 3
    lata, tylko że mieszka 3 lata....i nie oddaję go tylko dlatego że źle zniósłby
    podróż....
  • owczarekedi 16.10.05, 19:23
    że pies ma 3 lata miało być, ale jak was znam to zaraz się czepicie i bedziecie
    to cytować smile
  • 18_lipcowa 17.10.05, 09:31
    Ale kłamiesz.
    Mowisz najpierw że oddajesz bo podróż a teraz juz nie?
    A poza tym co to ma za znaczenie czy mieszka 3 lata czy ma 3 lata?
    Rozumiem że mieszka od 3 lat ale go nie uznajecie, czy jak ?Bo nie kumam.

    Mój pies ma 14 lat. Teraz nie wiem czy mam uważać ze mieszka ze mną 14 lat czy
    ma 14 lat?

    --
    Pozdrowienia dla ...wielkiego kota!
  • kamcia_79 16.10.05, 19:39
    i nie oddaję go tylko dlatego że źle zniósłby
    podróż....

    a dlaczego??
    --
    Mój największy skarb:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=25209187.
  • kasiuncia25 16.10.05, 19:30
    Mam psa (2letniego) i mam dziecko. Nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy miałabym
    oddać psa, chyba że stałby sie agresywny w stosunku do dziecka wtedy nie byłoby
    wyjścia.
    Pies to nie przedmiot, wbrew pozorom czuje bardzo wiele. Mieliśmy taką sytuacje
    kiedy synek był przez 6 tygodni w szpitalu a my z męzem 24h przy nim. Wtedy
    pies był z teściem (którego bardzo dobrze zna) na działce. Wiem że bardzo
    tesknił. Jakiś czas potem pojechaliśmy z synkiem i psem na działke na pare
    godzin. Wyszliśmy z działki na chwile do sąsiadów zostawiając psa samego. Jak
    wróciliśmy to pies siedział w naszym samochodzie manifestując w ten sposób ze
    nie ruszymy sie z tamtąd dalej bez niego.
    Co do podróży to faktycznie jest to średnia przyjemnośc dla psa ale jeśli robi
    sie przerwy na "rozprostowanie kości" i pies ma częsty dostęp do wody to nie ma
    problemu.
    Przemyśl sprawe jeszcze raz.
    A moze to pretekst?
    Zabaweczka sie znudziła i trzeba wymyśleć powód zeby sie jej pozbyć?
    Pomyśl o dziecku, dziecko też bedzie tesknić za swoim przyjacielem.
    --
    Moje maleństwo
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19461093&a=28784111
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10092406&a=28784382
  • kalina_p 16.10.05, 19:29
    chce znaleźć psu dom, dobry dom, zamiast go wywalic po prostu z domu, albo do
    drzewa przywiązać, jak mnóstwo ludzi niestety robi...
    Dajcie spokój, może naprawde nie może go zabrać? Może jest 6-cio miesieczny
    okres kwarantanny, może nie ma tam za granica jak mieszkać z psem.
    Nie rozumiem, szuka domu dla zwierzaka, jej samej pewnie tez przykro sie
    rozstawać a tu takie potepienie, paranoja jakas!

    Mam psa przybłędę, którego przed wakacjami ktos wyrzucil, mam kota z
    przystanku, ktos ja wywalił, jak byla w ciąży, takich ludzi nalezy tepić!

    Czasem tak jest, że po prostu trzeba oddać, bo nie mozna trzymać/zabrać ze soba
    gdzies...samo zycie, niestety.
    --
    Kindziorek na wakacjach
  • 18_lipcowa 17.10.05, 09:32
    Nie, nie chce dobrze
    Gdyby chciała dobrze - nie oddałaby psa.


    --
    Pozdrowienia dla ...wielkiego kota!
  • kalina_p 17.10.05, 11:47
    dziad swoje, baba swoje...
    Chce dobrze - chce znaleźc psu dom.
    A może nie lubi juz tego psa? Pies będzie szczęśliwy, jeśli będzie sie czul
    niekochany?
    Dlatego sie upieram - chce dobrze.
    --
    Kindziorek na wakacjach
  • reed28 16.10.05, 19:43
    Oj czasmi sa sytuacje nie do przeskoczenia i nie mozna gdzies ze soba wziasc
    zwierzaka. Lepiej poszukac mu dobrego domu odrazu jak wyzuciac zostawic jak
    napisala Kalina. Daj ogloszenie do gazety oddam zwierzaka znajdzie dobry dom nie
    martw sie.
    --
    "Jezeli ktos obgaduje Cie za twoimi plecami to znaczy ze jestes dwa kroki przed
    nim" A. Lincoln

    Nataniel
    Mysza
  • marychna31 16.10.05, 20:21
    Znalezienie dobrego domu dla zwierzaka niestety graniczy z cudem i sznase są
    praktycznie zerowe, niestety taka jest prawda.... psy i koty masowo umierają w
    schroniskach. Wszyskie jesteśmy dorosłe więc myslę, ze możemy się nie
    oszukiwać, że:

    > Daj ogloszenie do gazety oddam zwierzaka znajdzie dobry dom nie

    > martw sie.
    Ale ja też myslę, ze autorka wątku nie ma złych intencji i nie chce skrzywdzić
    psiaka. Ale uważam, że zabranie pieska bedzie i tak najrealniejszym
    rozwiązaniem.
    --
    czekam na Ciebiesmile
  • 18_lipcowa 17.10.05, 09:33
    No właśnie a co będzie jeśli NIKT się po pieska nie zgłosi?
    Jaki bedzie jego los?


    --
    Pozdrowienia dla ...wielkiego kota!
  • edka05 17.10.05, 09:40
    Kurczę, niektóre osoby to lepiej zeby nic nie pisały, bo tylko zamieszanie
    wprowadzają. Znowu zbiorowy lincz, a lipcowa jak zwykle pierwsza. Czy autorka
    wątku pyta czy dobrze robi ? Czy też pyta kto chciałby psa ? Gdyby nie
    zalezało jej na psie to by oddała do schroniska i już. Po co więc ten zamęt ?
    Nie możesz pomóc to przynajmniej nie zabieraj głosu i nie osądzaj !
  • 18_lipcowa 17.10.05, 10:08
    Wyluzuj sie. Nikt nie każe Ci brać w tym udziału.


    --
    Pozdrowienia dla ...wielkiego kota!
  • edka05 17.10.05, 10:18
    Na odzew nie trzeba było długo czekać, ty lipcowa chyba przy kompie warujesz,
    komu gdzie szpilę wetknąć, aaaa, zapomiałam , że to Twoja pasja..
  • 18_lipcowa 17.10.05, 10:19
    Tjaa podniecaj się dalej lala...


    --
    Pozdrowienia dla ...wielkiego kota!
  • alrisa 17.10.05, 10:28
    Weź tego psa ze sobą ...
    To jest nieludzkie - oddam psa w dobre ręce - świetnie ale ten pies już nigdy
    nikomu nie zaufa, zawsze będzie się bał, że ktoś go zostawi. Przecież to nie
    jest zabawka! Wierzyć mi się nie chce, że ktoś może oddawać psa bo mu się plany
    zyciowe zmieniły. 18-lipcowa zareagowała jak czująca i myśląca istota więc
    uwagi o wbijaniu szpil są nie na miejscu ...
  • kalina_p 17.10.05, 11:50
    alrisa napisała:
    świetnie ale ten pies już nigdy
    > nikomu nie zaufa, zawsze będzie się bał, że ktoś go zostawi.

    No przepraszam! Ja mam psa, którego ktos wyrzucił i jak najbardziej mi zaufal i
    jest szczęśliwy.
    Mam tez 2 koty, które ktos wyrzucil, równiez mi zaufały i maja sie dobrze.
    Przesadzasz, bardzo przesadzasz.

    --
    Kindziorek na wakacjach
  • 18_lipcowa 17.10.05, 11:57
    Ok, niech będzie że ona chce dobrze,ale czy podróż to jest powód by oddawać
    zwierzę?


    --
    Pozdrowienia dla ...wielkiego kota!
  • kalina_p 17.10.05, 12:15
    "Wiem że mogłabym go zabrać ze sobą, ale
    wydaje mi się że taka podróż (samochodem) dla niego byłaby męcząca, a jak
    oboje będziemy pracowali to nie będziemy mieli czasu dla niego. To naprawdę
    jest pieszczoch i chce być nieustatnnie głaskany. Dlatego najlepszą rodziną
    dla niego byłaby rodzina z dziećmi, które będą się z nim bawić. Edi musi też
    się „wybiegać” dlatego najlepszy będzie dla niego dom z ogrodem, na pewno nie
    mieszkanie w bloku w centrum miasta."

    Jak widzisz, podróż to jedno, a brak czasu dla psa- drugie.
    Poza tym pies, który nie jest przyzwyczajony siedzenia samemu w domu, może to
    ciężko znieść, lub np. wyc albo gryźć meble...a jeśli autorka ma zamiar lokum
    wynajmować, to coraz mniej jej sie dziwiesad Po prostu się boi,jak to bedzie i
    woli "dmuchac na zimne". A może nie lubi juz psa? tez tak może byc.
    --
    Kindziorek na wakacjach
  • talusia 17.10.05, 10:32
    a ja jestem z okolic ( bardzo bliskich) Poznania i jestem zainteresowana
    pieskiem, może podaj maila lub telefon to pogadamy,
  • talusia 17.10.05, 10:33
    przepraszam nie doczytałam jest mail już piszę
  • mamaisynek2 18.10.05, 14:24
    A jaki kobieto widzisz problem w tej podróży? Ludzie często i to nie raz w roku
    jeżdżą z psami na wystawy po całej Europie i nikt problemu nie widzi. Ja np
    kiedy wyjeżdzamy na wakacje też nie widzę problemu w tym aby zabrać psa a też
    mam małe dziecko. Psy z reguły lubią podróże samochodem, znacznie bardziej niż
    zastawianie ich w domu. Nie mogę sobie wyobrazić że ja mogłabym swojego psa
    porzucić tylko dlatego bo muszę wyjechać albo bo uznałabym że dzieci, pies i
    obce miejsce to za dużo na moje siły. Ja myślę, że to wcale nie jest takie
    straszne i chyba przesadzasz tak panikując.
  • sara70 18.10.05, 19:03
    Ja Cie rozumiem. Mam troche podobny problem. Od 9 lat mamy psa, najstarsze
    dziecko ma 6 lat. Okazalo sie, ze syn jest mocno uczulony na siersc psa i..
    mamy dylemat. Alergolog twierdzi, ze absolutnie pies powinien zostac oddany,
    ale my sie wahamy, w koncu to 9 wspolnych lat. Moze madra i
    WSZYSTKOWIEDZACANAJLEPIEJ lipcowa wypowie sie w tym temacie: oddac dziecko czy
    psa? A moze patrzec jak syn zapada na astme oskrzelowa? Sa takie sytuacje kiedy
    trzeba wybierac, niestety..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka