Dodaj do ulubionych

Zabrali mi Anioła - reportaż o Dorocie Terakows...

IP: *.gal.pl / 195.205.114.* 09.01.04, 12:04
Dlaczego TACY ludzie odchodzą?
Edytor zaawansowany
  • Gość: Jerofiejew IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.04, 18:43
    Nie wiem dlaczego ale wiem ze ktos taki wiele zmienil w moich zyciu niby nie
    spotkajac a jednak dotykajac mnie swoimi slowami. Bede plakal...
  • Gość: Olga IP: *.dialup.mtu-net.ru 12.01.04, 02:50
    Dziekuje za taki artykul. Znalam pani Dorote i bardzobym chciala napisac o niej
    cos takigo, ale nie umiem. Ona przyjezdzala do Rosji i na spotkania z nia
    przychodzili ludzie i sluchali uwaznie to, co mowila, bo mowila to, co wszyscy
    czuli.
  • sandraardnas 12.01.04, 22:07
    "...była jak wiatr"

    yhm, miała niesamowicie wietrzne włosy i sposob poruszania sie, taki
    energiczny, swawolny...no i podobnie jak wiatr potrafila dawac w kość...
    Czytając Jej ksiązki można poczuć jak coś przeszywa nasze ciało, podobnego
    odczucia można doświadczyć wystawiając sie na biegnące, przelatujące wietrzysko
    albo stojąc na dworcu, na zamkniętej powierzchni, która jednak czasami zostaje
    ogarnięta przez tajemnicze, niewidome podmuchy...Przynajmniej Ja mam takie
    fizyczne skojarzenia, doznania...


    "...Ona przyjezdzala do Rosji i na spotkania z nia przychodzili ludzie i
    sluchali uwaznie to, co mowila, bo mowila to, co wszyscy czuli."

    -...przyjezdzala i latala chyba "wszedzie"...jak to wiatr.
    Reklamuje sie obecnie chyba wszystko, DT tez potrzebowala i potrzebuje reklamy,
    z tym, ze jest ona zawarta w jej twórczości i w Niej samej. To rzadkie
    zjawisko...Nie potrzebuje haseł typu "czytaj Terakowską , a będziesz wielki
    mózg"...Byla Pisarka, ale to jej pisarstwo było połączone z wrodzonym talentem
    do wypromowania się. To jest ciekawe i wciąż niedoceniane. Osobiście uwielbiam
    ten aspekt Jej osobowości...reklama jest sztuką i w tej dziedzinie DT też była
    artystką.

    Powracajac do wiatru...nie pamiętam pogody z 04.01.04...Nawet jeśli na dole -
    blisko naszej wysokości, było spokojnie, to wyżej musiało odbywać się niezłe
    szaleństwo, wedle starego powiedzena -
    "Kiedy umiera wielka Dusza, wiatry wieją jak oszalałe"...Ken Wilber (Einstein
    psychologii transpersolnalej) mówi - "im większa Dusza, tym większy wiatr, by
    mógł ją unieść..."
    ...a że mam słabość do tego człowieka to "musze" się zgodzić.
    Tak, zgadzam się, bo niby dlaczego miałabym sie nie zgodzić???...
    ...była jak wiatr...i JEST jak wiatr, ale inaczej.

    Sandra

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka