Dodaj do ulubionych

Kłopotliwa pierwsza pomoc w szkole

25.11.09, 08:37
Trudno, trzeba będzie dziecko nauczyć samemu, bez studiów i papierków, ale za
to ze świadomością rodzicielskiej odpowiedzialności....
Edytor zaawansowany
  • Gość: Helmut IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 25.11.09, 09:03
    "za straconą nauczycielską kasę" - dlaczego w języku pisanym, w
    gazecie używa się języka potocznego? ufff.... co za czasy...
  • ratmed999 25.11.09, 11:06
    Rozumiem nauczycieli, którzy studia zaczęli wcześniej i teraz czują się oszukani. Pozostali, rozpoczynający naukę od tego roku akademickiego mogą mieć pretensje tylko do siebie.
    Rozporządzenie dot. przygotowania nauczycieli do nauczania pierwszej pomocy weszło w życie pod koniec sierpnia br. Mieliście, drodzy pedagodzy, wystarczająco dużo czasu na zorientowanie się, jak wygląda obecny stan prawny i czy warto podejmować kolejne studia, gdy nie do końca wiadomo jak to wszystko ma wyglądać i funkcjonować.

    Swoją drogą i tak uważam, że dla uczniów korzystniejszą opcją byłoby nauczanie przez ratowników medycznych, osoby doświadczone w prawdziwym ratowaniu ludzkiego życia. Resuscytacja fantoma nigdy nie wygląda tak samo jak umierającego człowieka. My to wiemy, robiliśmy to nie raz, nauczyciele natomiast - wątpię.
  • Gość: obserwator IP: 193.193.65.* 25.11.09, 11:31
    nie jewst rola nauczycieli badać zgodnośc planów nauczania w
    wymogami wszystkich ministerstw. Jeżeli ktos oferuje studia
    kwalifikacyjne - to znaczy, że są w pełni zgodne z obowiązujacym
    prawem. Uwagi krytyczne nie pod adresem nauczycieli, a uczelni -
    oraz ministerstw - Edukacji, nauki i zdrowia. Niech dalej nie wie
    lewica, co czyni prawica. A za bubla... trzeba do sądu o zwrot kasy
  • Gość: EO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.09, 11:38
    Do nauczania pierwszej pomocy powinno się być bardzo dobrze przygotowanym-to
    fakt bezsporny. Tylko dlaczego rozporządzenie wychodzi tak późno? Kto ma
    płacić za szkolenia? MEN i Ministerstwo Zdrowia nic na ten temat nie mówią.
    Wygląda na to , że po raz kolejny nauczyciele poniosą koszty. Dlaczego nie
    uwzględniono wcześniejszych szkoleń, kursów, certyfikatów itp.Szkoda po duża
    grupa nauczycieli jest jest już bardzo dobrze przygotowana.
  • Gość: mikel IP: *.mynet.com.pl 25.11.09, 12:58
    Ale problem nie dotyczy tylko tych co raz uczą ale i studentów który właśnie
    będą studia kończyć. Pierwsza pomoc to programie naucza PO czy EdB to prawie
    pół roku !!! biorąc pod uwagę że teraz w LO są dwie godziny a później jedna w
    gimnazjum , jedna w LO .Poza tym ratownik czy lekarz który ma uczyć w ramach
    zajęć szkolnych musi mieć zrobiony kurs pedagogiczny a on trwa prawie 2 lata.
    Gdzie tu logika?
  • Gość: ratmed IP: *.elk.mm.pl 25.11.09, 16:57
    No cóż i tak bywa. Jeżeli chodzi o moja opinię to uważam, że
    nauczyciel bedzie złym wykładowcą w dziedzinie pierwszej pomocy,
    ponieważ jest Tylko teoretykiem. Można wielu rzeczy nauczyć się ale
    dodatkowo podeprzeć wiedzę praktyką może tylko osoba związana na
    codzień z pp i najlepiej nie lekarz ( ratownik i pielegniarka ale
    ratunkowi !). Widzę to tak, nauczyciel część teoretyczną i
    praktyczną w spółudziale ratownika ( współpraca nie rywalizacja ).
    Co do kształcenia i egzaminów co 5 lat, jestem za.
    Wytyczne i rozwój medycyny ratunkowej idzie do przodu tak jak
    ratownicy muszą zdobywać punkty edukacyjne poprzez kursy tak i
    nauczyciel też jeżeli chce zajmować się nauką pp. Między innymi po
    to aby stosować obowiązujące zasday pp wg najnowszych Wytycznych
    Polskiej Rady Resuscytacji.
  • bskron 14.12.09, 20:53
    Skandal.
    No ale cóż się dziwić u nas prawo działa wstecz. Pierwsza pomoc jest
    elementem programu w związku z tym nauczyciele wybiorą najlepszy
    podręćznik o małej ilości pierwszej pomocy a zamiast jej uczyć będą
    o niej mówić, żecoś takiego jest no i jak chcą się nauczyć to może
    niech Ministerstwo w ramach kolejnego haraczu nałoży na rodziców
    obowiązek aby opłacili taki kurs po szkole a my bedziemy wtedy
    zaliczać przedmiot. Tak więc banał za banałem, absurd za absurdem.
    Skoro napisano podstawę programową a uczelnie pootwierały takie
    kierunki to niech Ministerstwo Zdrowia zajmie się swoja robotą a nie
    wcina się do i tak kulejącej edukacji. Mo0że zajmie się systemem
    zdrowia który jest skalndaliczny. Pseudo lekarzami przepisującymi
    leki na chybił trafił - a nuż trafisię w chorobę.
    Nauczyciele to jedna z większych grup która bez żadnych stosownych
    (nakładanych na siłę) rozporzadzeń, komunikatów i całej reszty
    bajkolandii doszkala się z własnej inicjatywy.
    Ktoś znowu chce zarobić na nauczycielach.
    Co obawiają się że lewizny nie będzie można kręcić w szkołach. Bo za
    takie kursiki dla dzieci to pobiera się od szkoły ogromne pieniądze.
    A może tak charytatywnie w ramach wolontariatu lekarze i
    pielęgniarki itp. będą regularnie w ramach darmowej godziny (takiej
    jak u nauczycieli karcianej- haraczowej)będą mieli nakaz od
    Ministerstwa prowadzić takież zajęcia w szkołach w godzinach
    ustalonych przez szkołę( napewno odezwą się okrzyki, że jak to ,
    tak nie wolno - bokiedy pociągniemy chałturki na lewo).
    SKANDAL!!!!!!
  • Gość: Iwona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.10, 20:59
    Setka nauczycieli zapłaciła za podyplomowe studia i będą mieli takie
    same uprawnienia co nauczyciele studiujący 5 lat z tytułem magistra,
    którzy nie mogą znaleźc pracy a tymczasem inni pracuja nie mając
    uprawnień. Brawo, brawo - Ministerstwo Zdrowia i Edukacji się popisało.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka