Dodaj do ulubionych

Uczniowie przeliczyli się na maturze z matematyki?

IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.10, 23:31
Panie Dyrektorze Pietras,
Może to i banalne pytanie, ale jak dowodzi lektura wpisów na forach wiele osób
właśnie na tym zadaniu się wykładało. Bp liczyło 30% od ceny końcowej, zamiast
od pierwotnej - dla nich 30% w dół od ceny pierwotnej i 30% w górę od ceny
końcowej to to samo.

Nie wiem, jak jest obecnie, ale jak ja zdawałem maturę w V LO (jeszcze za Pana
poprzednika) egzamin maturalny nazywało się "świadectwem dojrzałości". Nie
chodzi więc o to, aby egzamin był trudny. Chodzi o to, aby obnażał totalną
niedojrzałość (matematyczną) - taką, jak mylenie sposobu liczenia procentów.
Żebym rozmawiając z pracownikiem banku (mającym jak mniemam maturę) nie musiał
mu tłumaczyć, dlaczego oprocentowanie linii kredytowej w wysokości 12% jest
lepsze od kredytu na rok z kosztem 9% - bo dla niego skoro 9 jest mniejsze od
12 to znaczy że jest lepsze.
Obserwuj wątek
    • Gość: spinaczysko Re: Uczniowie przeliczyli się na maturze z matema IP: *.elpos.net 06.05.10, 00:12

      Zgadzam się z przedmówcą. Panie Pietras, wyczuwam w Pana wypowiedzi
      drwinę i lekceważenie młodych ludzi, którzy nie mieli matury tylko z
      przedmiotu takiego jak matematyka, ale także przedmioty, które w
      jakiś sposób wiążą się z ich przyszłością... poza tym umysły tej
      młodzieży są już silnie nadwyrężone w tym okresie, chociażby po dwóch
      maturach (jeśli ktoś miał ambicje na rozszerzoną maturę z języka
      polskiego) w dniu poprzednim (co oznacza pobyt w szkole od 8.30 do
      17.30 napisanie dwóch prac i wypełnienie testu). Uważam,że matura z
      matematyki wcale nie była prosta i ciekawa jestem jakby się Pan
      wypowiadał gdyby poza siedzeniem za biurkiem i dawaniem błyskotliwych
      i niezwykle elokwentnych wywiadów musiał sam napisać maturę z
      przedmiotu który jest Pana tzw "piętą Achillesową". Dziękuję.
      • Gość: zosia Re: Uczniowie przeliczyli się na maturze z matema IP: *.chello.pl 06.05.10, 01:16
        a ja uwazam, ze matura byla zenujaco latwa, nie wymagala ani myslenia
        ani wiedzy. wystarczylo do kardego zadania przejrzec tablice i
        znalesc odpowiedni wzor. moze bylo kilka zadan gdzie mozna bylo
        pomyslec, ale bardzo nieliczne.
        zad 1 - z tablic, jest to rozpisane
        zad 2 - poziom podstawowki
        zad 3 - wzor a^0=1 z tablic
        zad 4 - z tablic, suma log
        zad 5 - nawet nie trzeba liczyc, tylko jeden wielomian jest
        odpowiedniego stopnia - zenada straszna
        ZAD 6 - proporcja, jedno z tych ktore nie wychodza od razy z tablic
        zad 7 - proste, poziom gimnazjum, ale z tablic nie wyjdzie
        zad 8 - z tablic
        zad 9 - proste, poziom gimnazjum, ale z tablic nie wyjdzie
        zad 10 - pozostawie bez komentarza
        zad 11, 12 - z tablic nie wychodza, ale liczby sa tak dobrane ze
        mozna zgadywac a nie liczyc
        zad 13 - pomijajac poziom trudnosci, to mozna powiedziec ze bylo to
        zadanie na myslenie
        zad 14 - w tablicach jest jedynka trygonometryczna, ale powiedzmy ze
        tu trzeba bylo zrobic cos wiecej
        zad 15, 16 - z tablic, liczylam ze geometria bedzie chociaz mniej
        zenujaca
        zad 17 - nawet nie znajac talesa latwo sie domyslic
        zad 18 - przypadkiem jest to w tablicach
        zad 19 - z tablic...
        zad 20 - z tablic - to chyba jest najwieksza zenada
        zad 21 - z tablic (bez zadnych przekształcen)
        zad 22 - z tablic
        zad 23 - z tablic
        zad 24 - no trudne to nie bylo, chociaz pewnie wiele odob wylozy sie
        na tym co to jest ostroslup
        zad 25 - powiedzmy, ze wymagalo kalkulatora

        podsumowujac same pytania zamkniete, zakladajac ze jestem dzieckiem
        po szkole podstawowej umiejacym podstawiac dane do wzoru to powinnam
        zrobic bez problemu 15 zadan. pytam wiec gdzie pan Pieras nie ma
        racji? czy na pewno matura ma byc na takim powiomie aby czworkowe
        dziecko po podstawowce, bez zadnego przygotowania spokojnie ja
        zdawalo? po co w ogole uczyc matematyki przez kolejne szesc lat
        edukacji?

        Na temat zadan otwartych sie nie wypowiadam, chociaz chyba ciezko
        powiedziec ze byly trudne lub nie schematyczne..

      • Gość: wenge A ja się nie zgadzam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.10, 01:44
        Jeżeli uważasz, że jedynym zajęciem dyrektora jest " siedzenie za
        biurkiem i dawanie błyskotliwych i niezwykle elokwentnych wywiadów "
        to gratuluję wyobrażenia o potrzebnych kwalifikacjach do pełnienia
        takiej funkcji .
        Trudno się więc dziwić, że zwykła wypowiedź na temat poziomu
        trudności egzaminu urasta do miana "drwiny i lekceważenia" .
        Wskazuje to na brak wiedzy ,która sprawdzana była na maturze dzień
        wcześniej - "czytanie ze zrozumieniem" , a co dopiero mówić o
        logice, która wywodzi się z matematyki.
        Oczywiście możnaby nie wymagać od maturzysty podstawowej wiedzy jaką
        jest liczenie procentów (skoro to takie trudne było).
        W takim bądź razie czego należałoby wymagać? Dodawania do 100 ?
        mnożenia od 1 do 10 ? Liczenie pola powierzchni chyba już mogłoby
        być za trudne .
        A potem po zdaniu takiego egzaminu , przejściu humanistycznych
        studiów już można by było usiąść za biurkiem i zostać Dyrektorem -
        nieprawdaż?
        Niestety nie sądzę ,aby posiadało się wtedy kwalifikacje do "dawania
        błyskotliwych wywiadów" o elokwencji już nie wspominając .
    • Gość: Humanista Re: Uczniowie przeliczyli się na maturze z matema IP: *.ver.abpl.pl 06.05.10, 01:00
      Człowieku nie przesadzaj - za moich czasów takie zadania liczyło się w 4 klasie podstawówki (serio!).
      Jak ktoś nie potrafi logicznie pomyśleć to nie ma czego szukać na _dowolnych_ studiach (chyba że sobie "kupi" wykształcenie na prywatnej uczelni).
      Wiem co piszę bo jako "humanista o orientacji ścisłej" wybrałem studia na kierunku ścisłym [w końcu z hobby polonistycznego ciężko wyżyć ;) ]. Dla chcącego nic trudnego ...


    • Gość: Juhuu Uczniowie przeliczyli się na maturze z matematyki? IP: *.171.138.2.static.crowley.pl 06.05.10, 09:38
      Jestem z rocznika 79, chodziłem do klasy mat-chem-inf w VIII LO. Za ostrej matematyki
      nie lubiłem i nie lubię, za to lubię fizykę, elektronikę, informatykę.

      Przedwczoraj zrobiłem sobie test na jednym z czołowych portali. Nie miałem do
      czynienia z matmą od 8 lat. Nie pamiętam wzorów na sumę ciągu arytmetycznego, na
      kombinacje i wariacje, trików i metod dzielenia wielomianów. A tu wynik 48 na 50 w
      czasie 15 minut.

      Zadania określiłbym, jako będące na poziomie egzaminu wstępnego do liceum z moich
      czasów. Co prawda były nierówności i funkcje wyższego stopnia niż 1, ale były
      BANALNE! I jeszcze był to w większości test wyboru.

      Zadania z prawdopodobieństwa z kulkami można było zrobić w głowie, Zadania z
      wykresów procentowych i funkcji wymagały jedynie uważnego przyjrzenia się przez 5
      sekund i następnie obliczeń na poziomie 5 klasy podstawówki.

      Może ze 3 zadania były trudniejsze, np. "znajdź funkcję prostopadłą do x-1
      przechodzącą przez punkt 1,1". Ale za moich czasów na maturze zwykłej, nie
      rozszerzonej, zostałyby skwitowane niedowierzaniem lub uśmieszkiem.

      Podsumowując, test głęboko zanurzony w podstawówkę, z paroma elementami
      świeższymi.
      Nie wiem kogo oni oszukują, ale na pewno nie możemy z dumą powiedzieć: "Zrobiliśmy
      krok naprzód, nasi humaniści też muszą umieć myśleć".
      • Gość: stary piątkowicz Re: Uczniowie przeliczyli się na maturze z matema IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.10, 23:00
        To ja jestem nico starszy, klasa mat-fiz w V LO.
        Mimo że po maturze jestem już lat prawie 20, a jakieś 15 od ostatnich zajęć z matematyki (uczelnia) to również te zadania byłyby dla mnie banalne.

        Ale ...

        Ale nr 1: jestem po mat-fiz

        Ale nr 2: mówimy o zadaniach z poziomu podstawowego.

        > Zadania określiłbym, jako będące na poziomie egzaminu wstępnego do
        > liceum z moich czasów.

        Wydaje mi się - choć po tylu latach mogę się mylić - że w podstawówce to jednak logarytmami się nie zajmowaliśmy :)

        No i nie można zapominać, że to pierwsza po latach obowiązkowa matura. Może przygotowujący tematy chcieli łagodnie ją wprowadzić?
    • Gość: mary Uczniowie przeliczyli się na maturze z matematyki? IP: *.pl 06.05.10, 21:21
      Widać z kolejnego butnego wywiadu,że pan dyrektor 5 Liceum cierpi na
      nieuleczalną chorobę:
      Przekonanie o własnej cudowności.

      Tak samo chorują wszyscy nauczyciele z piątki - są przekonani o
      nadzwyczajnosci swojej.
      Ich jedyną niezaprzeczalną nadzwyczajnościa jest duże szczęście w
      zyciu,ze trafili do szkoły z inteligentną mlodzieżą.Gdyby pana
      dyrektora i wszystkich innych profesorów wysłać do pracy do liceum
      profilowanego w Pacanowie,to niedużo by pokazali.I wtedy zadanie o
      przecenionych spodniach wzbudziłoby ich szacuneczek.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka