Dodaj do ulubionych

Listy. W obronie rad dzielnicowych

IP: *.fema.krakow.pl 27.09.10, 11:40
a może byś się podpisał !
Edytor zaawansowany
  • Gość: mendaOS IP: 81.210.91.* 27.09.10, 12:13
    Paweł chyba okularów zapomniałeś...

    Podpisał się.

    "Łukasz Cieślik, radny dzielnicy XIV"
  • Gość: znawca IP: *.chello.pl 27.09.10, 12:14
    jak panu tak zalezy na miescie to wez pan łopatke i idz pan zbierac psie gowna z chodnikow w swojej dzielnicy

    bedzie pozytek jakis w przeciwienstwie do zasiadania w radzie dzielnicy i robienia sobie PR


    tu wątek, który kipi od słusznej nienawiści do pasożytów takiej maści jak chołota samorządowa:



    forum.gazeta.pl/forum/w,410,102774487,102774487,Ile_powinno_byc_dzielnic_Krakowa_4_7_czy_18_.html
  • Gość: krakowianin IP: *.viii-lo.krakow.pl 27.09.10, 12:24
    Nie rozumiem tych rozgrywek, które niczemu dobremu nie służą. Zlikwidowanie jednego szczebla samorządowego, to nic innego, jak zawłaszczenie wladzy przez niewydolnych radnych miejskich, calkowicie zależnych od prezydenta. Czyli dziel i rządż. Nikt im się nie patrzy na rece, nikt nie weźmie strony mieszkańców.
  • Gość: Witek IP: *.chello.pl 27.09.10, 12:41
    Mieszkam w dzielnicy XIV zwanej Czyżyny i uważam ,że ta dzielnica jest dobrze zarządzana przez radnych. Sami ich sobie wybieraliśmy i jak na razie się sprawdzają. Mało tego, każdy może zgłaszać własne wnioski i sugestie co do działania dzielnicy, więc jeśli ktoś narzeka to niech sam zacznie działać. Tak jak dbamy o własny ogródek, remontujemy własny dom, tak możemy mieć wpływ na to co się dzieje w najbliższym jego otoczeniu (rozmowy z sąsiadami i inicjatywy oddolne, pisma do spółdzielni mieszkaniowych, itd.) oraz w dzielnicy (radni). Zamiast narzekać, brać się do roboty, i wtedy pogadamy o wynagrodzeniach i skuteczności.
  • Gość: henia IP: *.chello.pl 27.09.10, 14:34
    masz rację trzeba posprzątać kupy. Proponuje zacząć od ciebie
  • Gość: mieszkaniec IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.09.10, 13:37
    Z moich obserwacji wynika, że jeżeli zwrócę się do Rady Dzielnicy z pytaniem czy uwagą - dostaję odpowiedź czy też wyjaśnienie. Jeżeli napisałem do radnych miejskich z mojej dzielnicy - ani jedna osoba nie raczyła napisać nawet "mam to gdzieś".
    Zero odzewu, zero odpowiedzi.
    To już nawet ZIKiT lepiej reaguje na e-maile...

    Więc panie i panowie Radni Miasta Krakowa, którzy oderwaliście się od zwykłych ludzi - zostawcie nam NASZE Rady Dzielnic, które zajmują się NASZYMI sprawami !
  • Gość: krakowianka IP: *.webbycart.com 27.09.10, 13:41
    Łukaszku miałam wątpliwości, czy dążenie do likwidacji dzielnic jest słuszną decyzją. Po przeczytaniu twojego listu te wątpliwości mam coraz mniejsze. Dzieciaku, ty masz bardzo poważne problemy nie tylko z wiedzą na temat funkcjonowania dzielnic, ale także z logicznym myśleniem. Jeżeli chcesz przekonać mieszkańców, że po zlikwidowaniu dzielnic stracą coś ważnego i przydatnego dla nich, to powinieneś o tym napisać. Ty piszesz o diecie, którą radni miejscy chcą ci obciąć, o polityce, krzyżach w szkołach i innych pierdołach. Nic nie piszesz czym naprawdę zajmują się radni dzielnic. Zdaniem zdecydowanej większości mieszkańców Krakowa podstawowe zajęcie radnych dzielnic to branie bardzo wysokich diet, a za co, to nie wiadomo. Przez 20 lat nie potrafiliście skutecznie poinformować społeczeństwa czym się zajmujecie. Jedyna rzecz, którą mieszkańcy mogą o waszej działalności przeczytać to są uchwały rady naszpikowane błędami i bardzo często głupotą. Przykro mi bardzo, ale przez te lata przekonywaliście mieszkańców Krakowa, że jesteście w dużej mierze zbieraniną niekompetentnych politykierów. Mieszkańcy rad dzielnic nie potrzebują, chyba że przekonacie ich, że można wiele zmienić w funkcjonowaniu tych rad.
  • Gość: ejo IP: *.chello.pl 27.09.10, 14:32
    ty, krakowianka, jak nie widzisz co dzielnice robią dla mieszkańców, to pożycz okulary od pawła. Gdyby nie dzielnice, które walczą z twoim pryncypałem majchrowskim o każdy grosz to mieszkałabyś dziś w slamsach. A wypowiedź na forum z hasłem "dzieciaku" to tylko świadczy o twoim poziomie, który nie wiele się rożni od wspominanych radnych miejskich. Jeżeli byś potrafiła czytać ze zrozumieniem, do czego faktycznie jest potrzebny odpowiedni poziom intelektualny, to zrozumiałabyś, że Autorowi nie chodziło o przekazanie wiedzy na temat funkcjonowania dzielnic, tylko o odpowiedź na durne pomysły pseudoradnych miejskich.
  • Gość: sade IP: 206.217.138.* 27.09.10, 15:23
    „Krakowianka” ma rację, a ty „ejo” jesteś kolejnym dowodem na to, że radnych dzielnic trzeba jak najszybciej rozgonić na cztery wiatry.
    „ejo’ schodzisz do poziomu rynsztoka, dzielnice mające takich obrońców jak ty muszą upaść. Ciebie nie stać na przyjęcie krytyki tak jak większości dzielnicowych radnych. Oni uważają, że mają monopol na mądrość, a bardzo często opowiadają takie głupoty, że ze śmiechu można umrzeć.
  • anteas 27.09.10, 15:43
    Dzielnice decydują o na ten przykład remontach chodników. Gdyby rada miasta decydowała które remontować to poza śródmieściem byłyby same dzury a nie chodniki.
  • zderzenie.szarych.komorek 27.09.10, 22:49
    główne tematy uchwał rady dzielnicy I:
    1) "objęcie patronatem" imprezy rozrywkowo-kulturalnej (dzień dziecka, konkurs plastyczny, itp)
    2) opinia na temat przedłużenia umowy najmu
    3) opinia o ustalenie warunków zabudowy dla prywatnego budynku (np. czy rada dzielnicy pozwoli komuś by sobie zbudował basen lub nie ?)
    4) w sprawie umieszczenia anteny telefonii komórkowej na prywatnym budynku - czysta polityka - żadnych pomiarów, dowodów itd. (pewnie na wniosek sąsiadów, którym koło nosa przeszła niezła kasa z czynszu płaconego przez operatora komórkowego)
    5) opinia w sprawie budowy pomnika - tak to na pewno apolityczna sprawa (pewnie pan Dźwigaj wydał już kasę z poprzednich zleceń na swoje wyroby - bo dziełem trudno to nazwać).

    Dopiero znacznie dalej i rzadziej można znaleźć uchwały dotyczące likwidacji niepotrzebnych słupków ze znakami drogowymi - stojącymi nieraz gęściej niż drzewa w lesie, mimo że nie więcej niż metr dalej jest latarnia na której można ten znak powiesić.

    Uchwała dotycząca zieleni miejskiej obrazuje całą nędzę - "ogrodzimy jeden zieleniec i będzie pięknie !" itd itd

    Przeczytawszy większość uchwał z 2010 roku doszedłem do wniosku, że rada nie robi nic od siebie - nie mają żadnej wizji tego co poprawić w dzielnicy I by lepiej się żyło - jedyne co robią radni to podejmują uchwały w odpowiedzi na wniosek mieszkańców którzy zwracają uwagę na jedną, konkretną sprawę.

    Co do diet - to tylko diety zarządu są w miarę wysokie - pozostałe to rzeczywiście "diety", więc garną się do rady studenci (430 zł piechotą nie chodzi) i emeryci. A trzeba by to zmienić, by w radzie dzielnicy I znaleźli się wreszcie ludzie, którzy chcą coś zmienić a nie tylko: jeden znak, jeden trawniczek, jedno drzewko, jeden kosz na śmieci i jedna wiata na przystanku.
  • Gość: zx81 IP: *.chello.pl 27.09.10, 23:21
    ile jeszcze cial opiniujacych i blokujacych wszystko co sie da ?

    wlacznie z ta rada miasta i magistratem wypie...c tych pasozytow z miasta i poszczuc psami
  • Gość: spoko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.10, 00:28
    18 dzielnic /pomocniczych/ i prawie 400 radnych to dopiero koszty,rowniez i przeprowadzanie przetargów na roboty oddzielnie w kazdej malej terytorialnie dzielnicy to rozrzutnośc. Czas na zmiany w gospodarowaniu pieniedzmi podatnika.Ponadto Dzielnice nie posiadaja osobowosci prawnej i tylko przydzielone pieniadze z budzetu Gminy Krakow rozdysponowuja .Zarządy Dzielnic z przewodniczacym na czele biora wynagrodzenia niejednokrotnie wyzsze niz wójt gminy do 20 tysiecy mieszkancow.Czas z tym skonczyc.Mniejsza ilosc Dzielnic lub koniec ich żywota jest konieczny a po 20 latach samorzadu terytorialnego zdobyte doswiadczenia przez Urzad Miasta i Radę Miasta powinny spowodować oszczędnosci w budżecie.
    Rada Miasta Nowego Jorku liczacego około 11 milionow mieszkanców ma 51 radnych-koniec kropka.pl.wikipedia.org/wiki/Nowy_Jork
  • Gość: krakus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.10, 14:38
    Są różni radni i tacy co biorą dietę i tacy którzy w miarę możliwości na jakie im pozwala Prezydent i Rada Miasta robią dla swoich dzielnic wiele dobrego. Czy to oznacz ze należy zlikwidować dzielnice NIE> to znaczy że należy iść i wybrać "swojego sąsiada" o którym sie wie że mu się chce pracować i można do niego się zwrócić gdy coś potrzeba, Od Prezydenta i Rady Miasta zależeć będą jego możliwości, a czasem te oddolne poglądy nie pasują Górze, bo bronią zwykłych mieszkańców. Przykłady choćby to Rondo Katynia. Po co takie duże i drogie skoro rondo w Modlicy i obwodnica północna przejmie zdecydowaną część ruchu. Bo komuś na górze takie rondo potrzebne. Działanie dzielnic w tej materii nie na rękę komuś było. No to lepiej te oddolne inicjatywy zlikwidować. A nawiasem mówiąc sprawa diet jest drugorzędna i na ich regulację Rada Miasta może podjąć uchwałę w każdej chwili (teraz to i tak wszystko jest zagraniem politycznym (jeŻeli się coś zmieni to dopiero od następnej kadencji - czyli za cztery lata - bo reguły dla nadchodzącej nie mogą się już zmienić) Więc po co to wszystko??? - normalka WALKA POLITYCZNA - ale jestem za tym by odpolitycznić rady -wszystkie- nie tylko dzielnicowe ale przede wszystkim Radę Miasta. Polityka i sprawy miejscowe nigdy nie dadzą dobrej mieszanki a co za tym idzie nie przyniosą korzyści miastu.
  • Gość: balusz IP: *.multi-play.net.pl 27.09.10, 14:24
    Jeśli radni tak jak do tej pory 90% swojej aktywności skupiają na "załatwieniu chodników, swiateł, przejść dla pieszych, śmietników i ławeczek" to ja uważam że ta funkcja jest zbędna. Juz nie wspomne o panu Porębskim który załatwił N-Hucie spalarnie smieci. Takich radnych jak on, to wręcz należy tępić.
  • Gość: mario IP: *.182.149.204.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.09.10, 14:38
    A niestety, samorząd upolityczniają pisiowi działacze. Wystarczy popatrzeć na Pana Kosiora ( czy już wytłumaczył się z umów zleceń jakie miał gdzy był radnym i przewodniczącym dzielnicy?).
  • Gość: Anna IP: *.ghnet.pl 29.09.10, 21:01
    W Krakowie,w Radzie Miasta i w Dzielnicach to PO ma większość.Czy ktoś zastanowił się z jakiego powodu kandydaci nie kandydują z okręgów swojego zamieszkania?
    Mieszka na jednym końcu dzielnicy-kandyduje z przeciwnego?Ja myślę że to z powodu bardzo prostego,tam jest znany-nikt albo bardzo niewielu oddałoby na niego głos.Po wejściu do rady zapomina o swoich wyborcach.Z dyscypliną partyjną to prawda.Większość rządzi.
  • Gość: krakus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.10, 14:39
    Są różni radni i tacy co biorą dietę i tacy którzy w miarę możliwości na jakie im pozwala Prezydent i Rada Miasta robią dla swoich dzielnic wiele dobrego. Czy to oznacz ze należy zlikwidować dzielnice NIE> to znaczy że należy iść i wybrać "swojego sąsiada" o którym sie wie że mu się chce pracować i można do niego się zwrócić gdy coś potrzeba, Od Prezydenta i Rady Miasta zależeć będą jego możliwości, a czasem te oddolne poglądy nie pasują Górze, bo bronią zwykłych mieszkańców. Przykłady choćby to Rondo Katynia. Po co takie duże i drogie skoro rondo w Modlicy i obwodnica północna przejmie zdecydowaną część ruchu. Bo komuś na górze takie rondo potrzebne. Działanie dzielnic w tej materii nie na rękę komuś było. No to lepiej te oddolne inicjatywy zlikwidować. A nawiasem mówiąc sprawa diet jest drugorzędna i na ich regulację Rada Miasta może podjąć uchwałę w każdej chwili (teraz to i tak wszystko jest zagraniem politycznym (jeŻeli się coś zmieni to dopiero od następnej kadencji - czyli za cztery lata - bo reguły dla nadchodzącej nie mogą się już zmienić) Więc po co to wszystko??? - normalka WALKA POLITYCZNA - ale jestem za tym by odpolitycznić rady -wszystkie- nie tylko dzielnicowe ale przede wszystkim Radę Miasta. Polityka i sprawy miejscowe nigdy nie dadzą dobrej mieszanki a co za tym idzie nie przyniosą korzyści miastu.
  • Gość: Cieślik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.10, 15:08
    czytając takie wypowiedzi jak Pana wiem, że napisanie tego listu miało sens. Dziękuję! Ja pozostaję z nadzieją, że przyjdzie czas na dyskusje jeszcze, taka merytoryczna, na argumenty jesli chodzi o zasadnosc istnienia dzielnic! Pozdrawiam
  • Gość: Mokka IP: *.182.149.204.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.09.10, 14:41
    Bardzo mądra i rzetelna wypowiedź. Samorząd ma być blisko ludzi, ale pisokumuna jest wyposzczona i rządna władzy. Po trupach po stołki.
  • anteas 27.09.10, 15:49
    to raczej Tusk i jego banda nierobów co to wszystko reformować mieli, a jak tylko wyszli na stołki to odrazu zapomnieli o obietnicach, pchają się na każdy stołek. A sprawa diet; jak miejscy wezmą dzielnicowym radnym to nie nam dadzą tylko sobie.
  • Gość: imd IP: 82.177.125.* 27.09.10, 16:05
    bardzo ciekawa wymiana zdań. Jakoś tak wygląda jakby mało kto z dysutantów był "zwykłym, szarym" mieszkańcem miasta.
    Oczywiście, że dla partii politycznych byłoby dobrze gdyby mogły niepodzielnie miastem rządzić, bo przecież, jak już usłyszeliśmy w kilku wypowiedziach "rozdających karty", nie ma znaczenia na kogo głosujemy, bo i tak wejdzie ten co na pierwszym, drugim miejscu listy. Tak, więc dalej podtrzymujmy ten trendzik - za rok będziemy miastem rządzić będzie partyjna koteria, a żadnych "dzielnic" nie będzie.
  • Gość: Radna z V IP: *.ghnet.pl 27.09.10, 20:34
    Do Rad Dzielnic nie wchodza ci pierwsi z listy,tylko konkretne osoby,z największą liczbą głosów.Ja jestem niezależna.nigdy nie byłam związana z żadną partją i jest mi z tym dobrze.
    Miałam najwięcej głosów z 21członków rady.Przez całą kadencję jestem i byłam blisko
    spraw ludzi.Mieszkańcy mojej dzielnicy V Krowodrza mają stały kontakt ze mną,tak osobisty jak i telefoniczny.Zajmuję się wieloma sprawami.Jestem członkiem 3 komisji problemowych:
    -Infrastruktura Komunalna i Budownictwo
    -Polityka Społeczna
    -Ochrona Zieleni
    Opiniuję wnioski o zabudowę,ukladam listy rankingowe-po przejściu całej dzielnicy-remontów
    chodników,rozprawy administracyjne w Wydziale Architektury,rekultywacją terenów zielonych,
    placami zabaw dla dzieci,zadaniami z zakresu pomocy społecznej,ochrony zdrowia oraz
    pomoc mieszkaniowa-prace weryfikacyjne przy tworzeniu list mieszkaniowych,opiniowaniw ponownego zawarcia umów mieszkaniowych na następny okres i wiele innych zagadnień.
    Dieta członka rady za cały przepracowany miesiąc wynosi 250zł,za nieobecności są potrącenia,każda nieobecność ok.40zł.Nie mamt darmowych przejazdów,nie dostajemy biletów,nie mamy służbowych telefonów.Dieta stanowi zwrot ponoszonych kosztów związanych z pełnioną funkcją.
    Rozważcie zatem proszę czy jest to zajęcie lukratywne i dochodowę?
    Radnym w dzielnicy może zostać każdy,wystarczy 25 podpisów poparcia od mieszkańców okręgu do zarejestrowania kandydatury i głosy oddane w wyborach.
    W radzie Dzielnicy mamy kilku panów ciągle nieobecnych tak około roku.
    Szanowni państwo pomyślcie na kogo oddajecie głos.Radny w Dzielnicy nie może wiele,
    ale jeśli chce może pomagać.
    Pozdrawiam
  • Gość: ff IP: *.chello.pl 27.09.10, 23:19
    cwaniarka
    a potem to juz eldorado bedzie
  • Gość: ktoś 6161 IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.10, 23:41
    > cwaniarka
    > a potem to juz eldorado bedzie
    Cwanie to ty chcesz obrażać. Gdzie jest napisane, że ta pani chce do RM?
    Czas partii w samorządzie powinien się skończyć. Pod płaszczykiem dyscypliny partyjnej potrafią ubezwłasnowolnienie nakazami partyjnymi radni przegłosować każdą bzdurę i potem mówić, że nie mogli bronić społeczności, z której się wywodzą.
    Trzeba uwolnić samorząd od partii!
  • Gość: Radna z V IP: *.ghnet.pl 28.09.10, 21:41
    Słoneczko kochane,nie piszemy:duzo,zeby i wkrecic.
    Poprawnie to będzie tak:duŻo,Żeby i wkrĘciĆ.
    Czy aby skończyłeś Szkołę Podstawową?sądząc po pisowni,pewnie nie.Nie masz zatem
    żadnej szansy na bycie RADNYM.
    Pozdrawiam,życzę miłego wieczoru i dobrej nocy.
  • Gość: Latawiec z NH IP: *.ip.netia.com.pl 27.09.10, 16:40
    Kolego jesteś członkiem Koła PO RP Dzielnicy XIV Czyżyny w Krakowie, więc Twój głos jest lekko tendecyjny. Koniec kadencji się zbliża, więc żagnamy Pana już
  • Gość: spoko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.10, 00:33
    18 dzielnic /pomocniczych/ i prawie 400 radnych to dopiero koszty,rowniez i przeprowadzanie przetargów na roboty oddzielnie w kazdej malej terytorialnie dzielnicy to rozrzutnośc. Czas na zmiany w gospodarowaniu pieniedzmi podatnika.Ponadto Dzielnice nie posiadaja osobowosci prawnej i tylko przydzielone pieniadze z budzetu Gminy Krakow rozdysponowuja .Zarządy Dzielnic z przewodniczacym na czele biora wynagrodzenia niejednokrotnie wyzsze niz wójt gminy do 20 tysiecy mieszkancow.Czas z tym skonczyc.Mniejsza ilosc Dzielnic lub koniec ich żywota jest konieczny a po 20 latach samorzadu terytorialnego zdobyte doswiadczenia przez Urzad Miasta i Radę Miasta powinny spowodować oszczędnosci w budżecie.
    Rada Miasta Nowego Jorku liczacego około 11 milionow mieszkanców ma 51 radnych-koniec kropka.pl.wikipedia.org/wiki/Nowy_Jork
  • Gość: imd IP: 82.177.125.* 28.09.10, 07:27
    oczywiście: oddajmy pełnie władzy w mieście kolegom pana Gibały, który już wie, kto miastem będzie rządzić. Pewnie: głosujmy na partię, nie na konkretnych ludzi, i niech kolegom pana Gibały nikt już nogi nie podkłada, zlikwidujmy dzielnice, bo przecież koledzy muszą lepiej zarabiać. Myslenie nie boli.
  • Gość: Krakowianka IP: *.zax.pl 28.09.10, 10:48
    Rady Dzielnic są jak najbardziej potrzebne. Im tego typu władze są bliżej społeczności lokalnych, tym lepiej dla ludzi. Pisaliście tu o chodnikach, raczej ironicznie, a przecież to jest bardzo ważny problem codziennego życia. Jeśli przed blokiem mam równy chodnik to codziennie mi się lepiej żyje niż jak mam krzywy. Zawsze jak ktoś decyduje o dużym obszarze, to widzi to co najważniejsze i najbradziej widoczne. Rada Maista wyremontuje chodnik pod Wawelem, ale nie pomysli w ogóle o chodniku pod blokiem numer 10 na osiedlu Piastów. Ktoś wyżej w zasadzie wysmiewał objęcie patronatem jakiś imprez kulturalnych. A przecież to też jest bardzo ważne, zwłaszcza, że na ogół chodzi o imprezy szkolne, dla dzieci.

    Problemem jest jednak całkowita niedorosłość naszego społeczeństwa. Te najbardziej lokalne wybory, czyli do Rad Dzielnic, powinny mieć najwyższą frekwencję! Bo to jest to co wiąze się z codziennym życiem nas wszystkich. A tymczasem mało kto to rozumie, bo frekwencja do tych wyborów jest najnizsza.

    Miałam niedawno możliwość obserwacji "pojedynku" wyborczego bardzo zasłużonego radnego, który bardzo dużo dla dzielnicy zrobił ze studentem. Wygrał student. Zrobił sobie odpowiednią kampanię, ulotki, zdjęcia, zapewnienie o swoim młodzieńczym entuzjaźmie. I co? I teraz nic nie robi, bierze tylko diety. I faktycznie na takich radnych szkoda naszych pieniędzy. Tylko, ze czyja to wina, że ktoś taki został radnym?

    I najgorsze co może być, to upolitycznienie Rad Dzielnic. A powinny to być twory całkowicie apolityczne!
  • Gość: Suchy IP: 195.150.166.* 28.09.10, 21:23
    Ja w odróżnieniu od większości osób się tu wypowiadających jestem za utrzymaniem rad dzielnic.
    Ktoś wyżej podał już przykład zasadności istnienia rad przez przykład dzielnicy XIV.
    Proszę - jeżeli ktoś chce zobaczyć jak wygląda dobrze wybrana rada, zgodna i sprawnie działająca , a co więcej naocznie się przekonać o efektach ich pracy- zapraszam do dzielnicy XIV. Mieszkam tu i uważam że pieniądze wydawane na utrzymanie rady są dobrze spożytkowane. Ja i wielu innych "świadomych" mieszkańców dzielnicy jesteśmy zadowoleni i zgodni że dokonaliśmy dobrego wyboru. Może po prostu trzeba się wybrać i zagłosować...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka