Dodaj do ulubionych

Napisał za krótki życiorys, nie będzie dyrektorem

    • Gość: MM ?????????????? IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.11, 15:51
      Skoro p. Bielaszka był zastępcą dyrektora tej szkoły przez szereg lat i ten fakt odnotował w przedstawionym życiorysie, to jest to wystarczająca informacja, aby dopuścić kandydata do konkursu na dyrektora tej szkoły!!!
      Moja córka jest absolwentką VI LO i zawsze wyrażała się o p. Bielaszce w samych superlatywach!
    • Gość: rocznik 2006...... Re: Napisał za krótki życiorys, nie będzie dyrekt IP: *.net.autocom.pl 07.05.11, 16:17
      Jestem absolwentka VI LO, pana Bielaszke wspominam bardzo cieplo - jako swietnego nauczyciela i pedagoga. Mimo ze pani Silberring byla dyrektorka, to do niego -wicedyrektora- chodzilo sie z problemami i on duuzo zalatwial. Zawsze przyjazny, spokojny, konkretny. Zawsze w muszce, zawsze obecny, nie chodzil z dumnie podniesiona glowa.
      Mysle, ze bylby lepszym dyrektorem niz ktokolwiek z zewnatrz, kto nie zna problemow szkoly i w ogole...
      A to, ze napisal lakoniczne CV... Coz, licza sie fakty, a nie wodolejstwo, zastosowane przez konkurenta.
      Konkurs byl ustawiony, jak wszystkie, no tak.......... Mysle, ze nieciekawa atmosfera teraz w VI LO zastanie, jesli dadza dyrektorstwo temu nowemu.
    • Gość: MM Życiorys to nie podanie o pracę! IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.11, 17:28
      Przecież życiorys to nie jest podanie o pracę, w którym kandydat pisze o swoich dokonaniach i zaletach oraz promuje sie jak może, bo papier wszystko przyjmie. Każdy, kto obecnie składa życiorys, pisze w nim suche fakty typu wykształcenie i miejsca pracy oraz zajmowane stanowiska. Niczego więcej w życiorysie się nie wymaga.
      Co innego podanie o pracę, a o ile z artykułu wiadomo, to podanie takie nie było wymagane. A przede wszystkim, jak już pisałam wcześniej odnotownie w życiorysie faktu, że bylo się zastepcą dyrektora tej szkoły przez szereg lat jest wystarczającą nformacją, aby kogoś dopuścić do konkursu, a nie żeby go dyskwalifikować!
    • Gość: janspruce Re: Napisał za krótki życiorys, nie będzie dyrekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.11, 18:21
      I o takom Polske walczylem - az spdnie w kroku rozluznilem.
      L. walesa
      Pamietam z opowiadan Ojca (ktory walczyl na zachodzie) ze jak przyszlo do zdawania uzbrojenia i innych pie...w wyposazeniu naszej Armii na zachodzie to byla gehenna.
      Nie ze strny anglikow tylko ze strony naszych sztabowcow, biurokratow.
      A to zle przybita pieczatka, ato piczatka bvez podpisu, podpis bez pieczatki, piczatka nie w tym miejscu co powinna, podpis nie tam gdzie trzeba, podpis niewyrazny, dlaczego nie ma paska, zly margines itd, itp .........................
      Przyszla angielska komisja wziela wszystko nawet nie patrzac w papiery - na co komu Shermann?
      To my wierzymy bezgranicznie w moc tego co napisane a umyka nam to co jest wazniejsze od fikcji zapisanej na papierze - realia zycia.
    • Gość: Mate Napisał za krótki życiorys, nie będzie dyrektorem IP: *.adsl.inetia.pl 07.05.11, 18:59
      Jestem byłym uczniem VILO i wiem, że p. Artur Bielaszka jest świetnym nauczycielem i 12lat spędzonych na stanowisku wicedyrektora liceum, które w tym roku zajęło 4 miejsce w Małopolsce w rankingu Perspektyw, świadczy o jego wysokich kwalifikacjach. Dlatego też zachęcam do poparcia go w naszej grupie na fb. Nawet jeżeli decyzji komisji nie można cofnąć jest to świetny gest względem tego fenomenalnego pedagoga uwielbianego zarówno przez obecnych jak i byłych uczniów VILO.
      Poniżej zamieszczam link do wydarzenia:
      www.facebook.com/event.php?eid=208313892524155
    • Gość: Stefan Kiedy w tym kraju będzie normalnie? IP: 77.236.26.* 07.05.11, 20:12
      Czy w warunkach konkursu było podane jak długi ma być życiorys? Przecież gość napisał co robił przez całe życie zawodowe. Byłoby śmieszne gdyby pisał: w roku takim, a takim uczestniczyłem w następujących szkoleniach.

      Dlaczego kandydat ma odpowiadać za to, że urząd nie umie poprawnie przybić pieczątki?

      Inaczej mówiąc: warunki formalne zostały spełnione (zyciorys i zaświadczenie były). Gościa należało dopuścić do konkursu. To że jego kandydaturę odrzucono to skandal.
    • lifpi01 Napisał za krótki życiorys, nie będzie dyrektorem 07.05.11, 20:54
      Źle się stało, że komisja konkursowa pozbawiła dyrektora możliwości udziału w konkursie posługując się głupimi argumentami formalnymi. Ja jako pracodawca prowadząc rekrutację najbardziej sobie cenię konkrety w życiorysie, a nie bicie piany i dopisywanie sobie w cv wszystkich ukończonych kursów i szkoleń, niekoniecznie mających jakikolwiek związek ze stanowiskiem, na jakie kandydat aplikuje. Komisja swoją decyzją postawiła zwycięzcę w mocno niekomfortowej sytuacji. Pan Czesław jest mi znany jako nauczyciel w prywatnym LO i gimnazjum i jest raczej porządnym człowiekiem. Nie sądzę, żeby cieszyło go takie zwycięstwo, mam nadzieję, że wolałby stanąć do uczciwego konkursu. Wniosek - fair byłoby konkurs powtórzyć. I jakby co, służę pomocą dyrektorowi Bielaszce w produkcji życiorysu - potrafię świetnie lać wodę.
    • Gość: szczesciarz1 Napisał za krótki życiorys, nie będzie dyrektorem IP: *.alan.krakow.pl 07.05.11, 21:45
      Podsumujmy fakty - zastrzegm ze posiadam wiedze tylko na podstawie artykulu

      1. Aplikacje p. Bielaszki odrzucila komisja powolujac sie niewyrazna pieczątke o stazu pracy (zaswiadczenie musial wydac Wydzial Edukacji UMK) oraz zbyt krotkie CV

      2. Przewodniczaca komisji jest p. Krystyna Teresa Włosik wg informacji ze strony UMK ktora nie nadzorujace tego liceum (!) dla informacji nadzoruje nastepujace placowki:

      VIII Liceum Ogólnokształcące
      XVI Liceum Ogólnokształcące
      XXIX Liceum Ogólnokształcące
      Zespół Szkół Elektrycznych Nr 2
      Zespół Szkół Nr 1

      3. Zgodnie z prawem ZEBRANIE i dopuszczenie aplikacji do konkursu (pewnie nie sam konkurs) podlega chyba k.p.a a juz na pewno k.pa. podlega wydanie zaswiadczenie o stazu pracy przez UMK z owa niewyrazna pieczatka

      4. W tej sytuacji konkurs przeprowadzono na podstawie dokumentu blednie wydanego przez urzad administacji samorzadowej (wg mojej wiedzy zgodnie z prawem za takie wydanie wadliwego dokumentu odpowiada prawnie dyrektor odp wydzialu, tak, tak tego samego ktory konkurs organizuje) i komisja konkursowa winna konkurs powtorzyc odgladajac wyrazna pieczatke. Dodajmy ze komisji przysluguje prawo przesluchania kandydata, dokumenty typu C.V nie sa ani nie moga byc jedynym, zrodlem informacji

      5. Komisja rekrutacyjna jak rozumiem nie skorzystala z mozliwosci przedstawienia przez kandydata szczegolowych informacji, ale pozostawila protokol. Pisemny. Protokol ten jest dostepny dla przegranego jako strony postepowania konkursowego. Mysle ze po usunieciu danych osobowych kandydatow (ale nie zawodowych czlonkow komisji - bo ci z mocy prawa sa funcjonariuszami publicznymi i ich nazwiska nie podlegaja ochronie) ten dokument mozna zdobyc w trybie ustawy o dostepie do informacji publicznej. Warto sprawdzic czy na dokumencie podpisy sa czytelne a pieczatki wyrazne, jesli nie dokument jest niewaz a wiec i konkurs nie zostal zakonczony prawidlowo. Na protokole musi byc tez data.

      6. Osobnym tematem jest niechec p. Krystyna Teresy Włosik do wyjasnienia motywowo postepowania przed mediami. Rozumiem ze rodzic i uczniowie tego liceum maja byc ciemna masa niezaslugujaca na slowa wyjasnienia.

      Droga Pani, trzeba brac odpowiedzialnosc za SWOJE decyzje, nie bac sie ich bronic przed opinia publiczna. Ja bazujac na Pani milczeniu uwazam ze dala Pani gorzka lekcje uczniom VI LO obeznym i bylym ktorzy autentycznie szanuja tego przegranego nauczyciela.

      Byc moze jego konkurent byl obiektywnie lepszy ale trzeba bylo ich zmierzyc ze soba w RZECZYWISTYM konkursie.

      Zauwazmy ze jesli sprawa skonczy sie w WSA to ten bedzie rozpatrywal znaczenie slowa "szczegolowy zyciorys" oraz zasady wspolzycia spolecznego.UMK zapewne marzy o szczegolowym relacjonowaniu przez media takiego procesu :-)

      7. Mysle ze z uwagi na charakter sprawy ktorys ze znanych krakowskich prawnikow podejmie pomocy prawnej pro bono przegranemu aby doprowadzic do ponownego MERYTORYCZNEGO konkursu. Nie mozna przeciez uczniom VI LO (obecnym i bylym) - skadinad dobrej szkoly dawac takiej lekcji jak dorosli przestrzegaja prawa.
    • jekyll_hyde Napisał za krótki życiorys, nie będzie dyrektorem 07.05.11, 22:53
      I jak tu sobie wyrobić zdanie skoro urzędnicy i przepisy dbają o to, aby było jak najmniej przejrzyście ?

      Pozostają poszlaki:
      1. przejrzystość – pełna jak w piśmie podpisanym z imienia i nazwiska przez nauczycieli rozesłanego do „wszystkich świętych” vs rażący brak przejrzystości, czyli tajne głosowanie komisji skutkujące eliminacją rywalizacji merytorycznej.

      2. interes społeczny - kto jak nie nauczyciele są odpowiedzialni za wysokie notowania VI L.O. w rankingach szkół, więc chyba warto ich posłuchać. Z drugiej strony mamy specyficzną interpretację przepisów. Podkreślam _interpretację_ - gdyby przepisy były jednoznaczne, nie byłoby mowy o jakimkolwiek głosowaniu komisji w tej sprawie. Warto podkreślić, że to wcale nie przepisy były decydujące, tylko werdykt komisji podjęty w tajnym głosowaniu.
      Dla mnie osobiście bardziej przekonywujące jest otwarta i odważna postawa grona pedagogicznego. Nie wiem, czy sam miałbym odwagę cywilną podpisać się pod taką listą, wiedząc że prawdopodobnie i tak nic nie da, a istnieje bardzo wysokie ryzyko podpadnięcia nowemu przełożonemu. No chyba, że podpisali się wszyscy, w co raczej nie wierzę (takie cuda tylko w filmach zza oceanu).

      Warte uwagi jest, iż nauczyciele domagają się jedynie tego, na czym powinno wszystkim zależeć – aby o wyborze decydowała merytoryka. To jest wartość sama w sobie. I za tę wartość są skłonni walczyć narażając się w przyszłości na nieprzychylność nowego przełożonego. Nie ukrywam, że to budzi moją sympatię i solidarność.

      Najbardziej irytuje mnie jawne zwycięstwo biurokracji w najgorszym wydaniu nad interesem społecznym połączona z arogancją komisji. Podkreślam, że w moim przekonaniu w interesie społecznym nie jest koniecznie wybranie jednego czy drugiego Pana na dyrektora, tylko wybranie go wg klucza merytorycznego i przejrzystość tego wyboru, z pożytkiem dla szkoły i dla nas wszystkich – społeczeństwa kształtowanego przecież przez szkoły. To właśnie takie sytuacje powodują, że ludzie nie chodzą do wyborów – nawet nie wiadomo kto w tej komisji jak głosował. Skąd mamy wiedzieć na kogo oddać głos podczas wyborów ? Na podstawie karteczek wyborczo-reklamowych znalezionych w skrzynce na listy ?

      Jeśli urzędnicy, związkowcy i inni zasiadający w takich komisjach narzekają, że mają zły PR i że się ich demonizuje to proponuję odrobinę refleksji, czy sami sobie takiego PR’u nie gotują podobnymi sytuacjami.

      Czekam jeszcze na decyzję prezydenta miasta, co do ewentualnego powtórzenia konkursu. Ma szansę pokazać jaki ma prawdziwy wymiar władza, jaką mu mieszkańcy powierzyli w ostatnich wyborach.
            • Gość: viii Re: Napisał za krótki życiorys, nie będzie dyrekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.11, 09:50
              proszę nabijać się dalej jeśli daję to panu/pani jakąś radość, ale dopóki nie mamy do czynienia z jakąś absurdalna procedurą albo jej częścią, to przeważnie prowadzą one w większym lub mniejszym stopniu do pozytywnych założeń. w mojej ocenie, wymóg przedstawienia bardziej szczegółowego życiorysu niż 5linijek jest sensowny i to, że ktoś sobie to ignoruje jest tak samo wymowne... nad absurdem można by dyskutować gdyby życiorys był szczegółowy, ale uznany za zbyt mało szczegółowy, a ten tutaj w ogóle nie był szczegółowy... problem zawsze tkwi w szczegółach nie w tym, że łamie się zasady i myśli, że jest w porządku
                • Gość: viii Re: Napisał za krótki życiorys, nie będzie dyrekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.11, 10:08
                  mały feler nieistotny dla dyskusji.. nie jestem kobietą.. cieszę się, że nie mam pojęcia i mówię, że pan kandydat odrzucony został jak najbardziej słusznie i cieszę się i bez tego mogę ocenić to działanie jako prawidłowe, rozumiem, że musi pani bronić swoich racji z jakiś względów czego nie dyskredytuje z założenia i nie podnoszę bzdurnych argumentów typu "nie zna pani sprawy"

                  życzę dalszego stosowania "układów" w miejsce zasad na pewno ogólnie wyjdzie to nam na dobre...
                    • Gość: viii Re: Napisał za krótki życiorys, nie będzie dyrekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.11, 10:18
                      a ja mówię, że to bardzo prawdopodobne, tylko gdy samemu przy tym się nie przestrzega zasad i pozwala zgodnie z prawem wyeliminować z tego konkursu to proszę wybaczyć, ale nie jest mi szkoda, że na własne życzenie odpadł.. "układy" i ich wpływ można by rozstrzygać wtedy gdyby były niejasności, a sam kandydat postarał się by ich nie było.. dlatego wierzę, że to odwołanie się państwu nie uda, ale pożyjemy zobaczymy, tymczasem nie mam więcej czasu na powtarzanie tej samej kwestii - pan kandydat sam sobie to zrobił
                      • jekyll_hyde Re: Napisał za krótki życiorys, nie będzie dyrekt 08.05.11, 13:05
                        Punkt widzenia zależny od punktu siedzenia, albo nie przyłożył się Pan do zgłębienia tematu. Polecam lekturę postów innych forumowiczów.

                        Otóż:

                        1. Artykuł jasno wyjaśnia, że o niespełnieniu procedury orzekła komisja, a nie procedury z automatu. Inaczej zostałby wykluczony przez sekretariat, albo podobny „podmiot”. Zakładam, że to podlegało głosowaniu (komisja to parę osób nie jedna), a nie wynikało jednoznacznie z procedur i tutaj Pana osąd okazuje się mieć b. słabe fundamenty.
                        Wiemy tylko, że komisja uznała CV za zbyt zwięzłe. Co to oznacza ? Ano, że nie pozwalało na zapoznanie się z kandydatem pod kątem jego kwalifikacji do pełnienia funkcji dyrektora VI L.O.. Z drugiej strony wiadomo, że w CV były m.in. informacje o stażu pracy w tej szkole (25 lat), stażu jako wicedyrektor (12 lat). Wg. Pana takie informacje są niewystarczające aby dopuścić do konkursu kandydata ? Podkreślam, że chodzi o samo dopuszczenie do konkursu, a nie dokonanie wyboru na tę funkcję.


                        2. Procedury siłą rzeczy muszą być uniwersalne, a więc i ogólne i podlegają interpretacji. Z mojego doświadczenia rekrutacyjnego (sektor prywatny) wynika, że CV pozwalają jedynie na ogólne zapoznanie się z kandydatami w pierwszym kroku rekrutacji, i „odsianie” tych z całą pewnością nie spełniających kryteriów. Reszta przechodzi do dalszego etapu na którym mają okazję rozwinąć informację w CV i odpowiedzieć na pytania. W tym drugim kroku często okazuje się, że pozycjonowanie kandydatów na podstawie samych CV w pierwszym kroku zmienia się diametralnie po ich "przesłuchaniu" w kroku drugim („papier wszystko zniesie”). No i mamy trzeci krok - zatrudnienie - tutaj już dopiero po ok 0,5-1 roku okazuje się naprawdę co kto sobą reprezentuje (bo nie zawsze umiejętność dobrego „sprzedania się” podczas rekrutacji, jest tożsama z predyspozycjami kandydata na innych polach).

                        Komisja odrzuciła kandydata w pierwszym kroku jak człowieka "z nikąd" mimo iż jest spore prawdopodobieństwo, że zdał by egzamin i w drugim i trzecim kroku (za tym przemawia staż 12 lat pracy w tej szkole na stanowisku wicedyrektora). Oczywiście mógłby w konkursie przegrać - przecież staż pracy i stanowisko wcale nie przesądzają, że nie ma lepszych kandydatów. Ale uznawanie na wejściu, że nie spełnia kryteriów do brania udziału w konkursie było jawnym błędem rekrutujących. W prywatnej firmie rekruter musiałby się gęsto tłumaczyć, bo rekrutacja kosztuje, a firmy nie stać na tracenie dobrych kandydatów i pracowników. I nie dlatego, że firmy prywatne to jakiś mityczny super wehikuł , tylko dlatego, że to jest po prostu zgodne ze zdrowym rozsądkiem i gospodarnością której powinniśmy wymagać również od urzędników pracujących za nasze pieniądze.
    • wykiwany Napisał życiorys, ktoś ocenił że za krótki? 08.05.11, 12:58
      Dyrektor Bielaszka jest wieloletnim pracownikiem VI LO, od kilkunastu lat pełnił funkcję v-ce Dyrektora. Nie zmieniał miejsc pracy co dwa lata. Jego CV było zapewne nienaganne, a podanie powodu odrzucenia jego kandydatury ze wzgledu na zbyt krótki życiorys i nieczytelność pieczątki świadczy o kumoterstwie w komisji prowadzącej konkurs na Stanowisko Dyrektora VI LO. Jedynie niewystarczające kwalifikacje i brak kompetencji może stanowić o odrzuceniu kandydatury.
    • Gość: realista czego młodzież uczy sie od dorosłych IP: *.ip.netia.com.pl 09.05.11, 14:06
      Uczymy młodzież krętactwa i kumoterstwa. Tego ze każda sprawe jak sie ma układy można załtwic. Po co sie uczyć, skoro koleś partyjny wystarczy? Po co być sumiennym pracownikiem , skoro nie masz szans na awans, bo twoja kandydatura nie będzie rozpatrywana?
      W czasach socrealizmu przynoszono Dyrektora w teczce. W czasach pseudodemokracji organizuje sie konkursy do których są dopuszczani kandydaci decyzja urzędnika, nawet krzywo odbita pieczątka przez innego urzędasa jak widać moze byc powodem odrzucenia kandydatury. Moze byli w zmowie? Jeden krzywo postawił na prosbę drugiego?. Tak nie może byc . To Państwo jest chore. Demokracja nie na tym polega, a carscy czinownicy decydujący o byc , albo nie byc są reliktem poprzedniej epoki i nie powinni się pojawiac w XXI wieku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka