Dodaj do ulubionych

Likwidacje szkół: To dopiero początek

IP: 81.219.183.* 20.12.11, 08:24
Miasto musi płacić za swoją politykę zachęcającą do wyprowadzek na peryferia i wyrzucenie całej kasy na kilkupoziomowe skrzyżowania.
Obserwuj wątek
    • Gość: prawie_bezrobotny Likwidacje szkół: To dopiero początek IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.11, 08:44
      Motyw ekonomiczny - inaczej: oszczędnościowy - likwidacji szkół to zwykła bezrozumność oraz indolencja (nieudolność, niedołęstwo). Jeden przykład na to pierwsze i jeden na drugie.
      1. Chciałbym zobaczyć i usłyszeć takiego naczelnika wydziału edukacji, który oficjalnie powie, że mniej liczne klasy są wprawdzie droższe w utrzymaniu, ale za to uczniowie osiągają w nich to, po co chodzi się (teoretycznie) do szkoły i tym samym zapewnią kiedyś wyższy poziom rozumności naszego życia społecznego oraz jego wyższy standard (w sensie jego jakości oraz dostatku).
      2. Przepracowałem parędziesiąt lat w placówkach edukacyjnych i nadal pracuję w jednej. Nie widziałem ani razu, żeby ktoś zgasił światło w dowolnym pomieszczeniu względnie na korytarzu lub w holu, kiedy jest tam zupełnie jasno, bo słońce moco świeci.
        • Gość: artus Re: rozwiń myśl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.11, 09:41
          @skosem - to nie był skrót, ale sarkazm. Przeczytaj na spokojnie jeszcze raz, a na pewno zrozumiesz :-)

          Niestety w szkołach faktycznie pieniądze są marnowane. Ogrzewanie idzie na maksa, światło się świeci wszędzie, a o żarówkach energooszczędnych nikt nie słyszał. To można zauważyć gołym okiem. Troszkę się wgłębiając widać, że etatów osób sprzątających jest też zwykle po kilka i generalnie wszyscy są strasznie zarobieni. Myślę, że obecna sytuacja nie pozwala na utrzymanie przywilejów nawet w firmach państwowych.
          • Gość: skosem a ja jestem za likwidacją szkół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.11, 13:36
            - najpierw jednak za racjonalizacją.
            W tego, co gruchają gołębie - nie będzie zakazu przyjmowania do szkół średnich powyżej 30! A szkoda. Jak zwykle rodzice, przymilając się wcisną swoje pociechy od tych LO pomiędzy 1-10. To bardzo na rękę. Kołchozy. Uczniowie opuszczą przewidziane dla nich klasy w liceach o stosownym dla nich poziomie - tak będzie jeszcze we wrześniu 2012. Szkoły od nr 11-20 będą poprawić plany nauczania jeszcze w październiku.

            Nigdy bym się nie zgodził na bezumowne wynajmowanie pomieszczeń VI LO jak to się stało w Gimnazjum nr 3, Nie ma pomieszczeń - nie ma naboru. Ta fikcja mogłaby funkcjonować latami. Dyrektor Gimnazjum nr 4 pogonił żwynościówkę z Matejki, skandal miesiącami się odbijał czkawką - dyrektor z Matejki zrobił taki nabór, że mu się klasy od rana do nocy nie mieściły w budynku.

            A teraz to za późno sądzę dla Gimnazjum nr 3. Tej garstce dzieci będzie chyba rzeczywiście lepiej w 6. Co do wypadku z nożem - to nie jest wina szkoły, prokurator oczyścił z zarzutów, MEN uchylił karę dyscyplinarną. Ci ludzie nie ponoszą winy za chorą dziewczynę.

            Co dzieje się z budynkiem po Gimnazjum nr 10? Kto płaci za pusty budynek?

            SP - 16 bym rozdzielił do 11 i 22, niestety. A do budynku przeniósł szkołę z Krowoderskiej, siedzi w budynku prywatnym. Czemu tego nikt nie ruszy?

            Żywieniówkę tez bym z Matejki wyprowadził, ale nie na Azory.

            Czemu mechanik nr 4 ma wyjść z Podbrzezia, skoro to budynek gminny, ktoś wie?

            XIII LO i VIII - zabroniłbym nauki do nocy. VI - chyba zyska budynek dla siebie. Nie jest głupie.

            Wszystkie dzieciaki mają kończyć maks o 16,00 - najpierw plany lekcji, a potem nabory - i tyle.

            Tyle klas, ile sal. To podstawowa zasada.



      • Gość: ojapierdziu Re: Prawo do nauki nie oznacza nauki w szkole nr IP: *.net.autocom.pl 20.12.11, 10:53
        Analogia z dupy. V LO sobie wybiera uczniów i bierze tych najlepszych, do prywatnej zapisują różnie intelektualnie zdolne dzieci. Lepszy jest przykład naszych olimpijczyków. Trenowali pod mostem, brali rozbieg na korytarzu, bo tak kiepska baza lokalowa była etc., a zdobyli medal. Jedna osoba na Polskę na ileśtam lat. Ale chyba nie o taki efekt nam chodzi w edukacji.
        • Gość: Roxy Re: Prawo do nauki nie oznacza nauki w szkole nr IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.11, 22:28
          Ech, II, V, I czy inne z "górnej półki" nie wybiera sobie uczniów, to Oni w systemie komputerowym wybierają tą szkołę do której chca iść. Wymaga to dobrej nauki, lub zostania laureatem olimpiady przedmiotowej. To nie jest ani łatwe, ani częste. Nic dziwnego, że Pani Prezydent, zupełnie bezprawnie przydzielając młodzież z pułapem 60 pkt (likwidowane licea) do najlepszych Liceów uprawia zwykły populizm i łamie przepisy. Skoro np. do II LO nie dostał się ktoś z 150 punktami ( bardzo duzo gimnazjalistów) bo pułap w komputerowej rekrutacji był wyzszy, to dlaczego teraz bedą tam chodzić 60 punktowcy ? Niepedagogicznie? Szkoły mają przestać realizować swe programy, realizowane z UJ czy AGH, by "podciągnąć" tych, którzy od gimnazjum nie chcieli się uczyć ? Czyim kosztem? A KTO POSLE DZIECI DO TYCH DOBRYCH SZKÓŁ WIEDZĄC , ŻE OD WRZEŚNIA BĘDĄ TAM UCZNIOWIE "PROBLEMOWI" ? Codzi o to BY ZLIKWIDOWAĆ KONKURENCJĘ NIE DO PRZEJSCIA DLA SZKÓŁ NIEPUBLICZNYCH? Pani Walkowicz wszak przez lata kierowała prywatnym gimnazjum i liceum, gdzie nawet marzyć nie mogła o poziomie sąsiedniego NOWODWORKA !!!!!!!
          Napędzamy kasę niepublicznym szkołom ?
    • Gość: obserwator Likwidacje szkół: To dopiero początek IP: *.noc.fibertech.net.pl 20.12.11, 09:41
      Tak czytam listę szkół do likwidacji.. i zastanawiam się, na ile faktycznie w niektórych przypadkach o propozycji zamknięcia decydowały koszty utrzymania ucznia, wyniki, etc. - bo jeśli przyjrzeć się lokalizacji niektórych z placówek [na Podbrzeziu, na Stradomskiej..] i atrakcyjności owej lokalizacji - to nasuwa mi się jedno pytanie: komu tak bardzo spodobał sie dany budynek i kto planuje w danym miejscu otworzyć hotel czy bazę dla swojej firmy...
    • Gość: benevolo to nie jest kamienica! IP: *.ghnet.pl 20.12.11, 09:51
      Kamienica, to budynek mieszkalny. Autorka artykułu robi błąd używając tego określenia w stosunku do budynku szkolnego w którym nie ma mieszkań tylko sale lekcyjne. Tak więc budynek szkoły nr 16 nie jest kamienicą. Został zaprojektowany z końcem XIX wieku, jako budynek szkolny i jest przykładem troski ówczesnych władz Krakowa o nowoczesną edukację młodych ludzi. Nie jest to jedyny budynek szkolny wybudowany w tamtych czasach w ubogim Krakowie. Oprócz tego obiektu, zbudowano jeszcze m.in. szkoły powszechne przy ul. Smoleńsk, Bernardyńskiej, Szlak, pl. Matejki i in., a także budynki kilku szkół gimnazjalnych oraz zawodowych. To interesujące, że biedne, małe miasto jakim był Kraków z przełomu wieków przeznaczał tak duże środki na rozwój szkolnictwa i wychowania młodzieży.
    • starydziat Likwidacje szkół w Krakowie: To dopiero początek 20.12.11, 11:29
      Niedawno w SOSW przy Stanisława zainstalowano windę hydrauliczną zrobiono remonty pomieszczeń sanitarnych, zainstalowano wszędzie drzwi ognioodporne. a w tym roku przed kamienicą w końcu po wielu latach wyremontowano ulicę i chodnik. Budynek znajduje się przy samej Wiśle, niedaleko Wawelu i Skałki. No ale to nie miało na pewno znaczenia przy podejmowaniu decyzji. ;/
    • jaszczurus Likwidacje szkół w Krakowie: To dopiero początek 20.12.11, 11:46
      Ciekaw jestem ile kosztuje roczne utrzymanie Pani Wiceprezydent (wraz z tłumem nieużyków) i jakąż to Ona dostanie premię za swoje "wspaniałe pomysły" oraz kto przejmie budynki po szkołach i kto ile na tym zyska.
      Szkoła nie jest instytucją, która ma generować zyski. Zadaniem szkoły jest edukacja dzieci i młodzieży. Jeżeli szkoła jest zbyt droga w utrzymaniu to należy sprawdzić co można zrobić by koszta zminimalizować. Ale przecież łatwiej jest zamknąć i mieć problem z głowy niż ruszyć zadnią część ciała i coś zrobić.
      --
      Azali było ludzi mrowie a mrowie.....
    • Gość: Agnieszka Likwidacje szkół w Krakowie: To dopiero początek IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.11, 15:02
      Przerażenie. Głupim narodem łatwiej zarządzać. Wykończmy edukację, a co tam.
      Zastanawia mnie tylko, czy Pani Dyrektor SP 16 oraz każdy zainteresowany kwestią likwidacji placówek oświatowych ma świadomość, iż po zarobione przez szkołę pieniądze, choćby z wynajmu lokali, miasto, czyli urząd, wyciąga rękę? Sugeruję, by przyjrzeć się temu, w jaki sposób uderza się w przedsiębiorczych, chcących odciążyć tenże urząd finansowo dyrektorów oraz kierowane przez nich placówki oświatowe. Pani Dyrektor SP 16, zanim zacznie Pani liczyć pieniądze z wynajmu lokali i przeznaczać je na cele związane z utrzymaniem zarządzanej przez Panią placówki, proszę się zapoznać z planami urzędników co do sposobu wydawania zarobionych przez Panią pieniążków. Kolejne draństwo. Demokracja i wolny rynek, phi; też mi. Łgarstwo i wyzysk. Ot co.
        • Gość: Agnieszka Re: Ile szkoły zarobiły? IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.11, 15:57
          No właśnie, może należałoby podać to do wiadomości? Obojętne, ile by to nie było. Chociaż wtedy równie chętnie dowiem się, ile z zarobionych przez siebie pieniędzy szkoła może spożytkować a ile oddaje urzędowi. Chciałabym też, by ktoś mi wytłumaczył, dlaczego Miasto wyciąga po te pieniądze rękę? Jeden dyrektor nie robi nic, by znaleźć środki, inny robi wiele - i zarobione pieniądze ma przekazać Miastu, by to podzieliło wśród innych placówek...? Gdzie tu jest jakaś logika? Może czegoś nie dostrzegam? Bo że o wielu rzeczach się tzw opinii publicznej nie informuje to wiem.
          • Gość: skoem Re: Ile szkoły zarobiły? IP: *.gazeta.pl 20.12.11, 19:30
            2 konto - pieniądze raczej zostają w szkole, mają iść na remonty, zakupy do biblioteki, na pomoce dydaktyczne. Od tych kwót odprowadza się 5% tytułem zwrotu za media - gmina musi odbierać za media, gdyż to jest inny paragraf. To były kiedyś dyskusje z RIO, które nakazały odzyskiwanie wkładu gminy na media.

            Nasza gmina nie zabiera jeszcze pieniędzy z tego konta. Aczkolwiek bywały takie okresy.
            W mojej opinii to okropne, gdyby tak było. A znam gminy takie, które zabiły aktywność dyrektora w ten sposób.
            By się zabezpieczyć - należy prosić np. ew. darczyńców o przekazywanie darowizn celowych, te muszą być wykonane zgodnie ze zleceniem.
    • Gość: margeritka Smiechu warte IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.11, 16:06
      Mnie interesuje tylko dlaczego nikt nie mówi, że będą to śmieszne oszczędności, gdyż ktoś musi wypłacić zwalnianym pracownikom odprawy. Czy nie miasto?? Skoro jest taka fatalna sytuacja kto zatrudni tych ludzi?? Bezrobocie? Spadek konsumpcji to także mniejsze wpływy. Życzę wszystkim urzędnikom tak beztrosko podejmującym decyzje o innych Spokojnych Świąt i dni do następnych wyborów.
    • Gość: Agnieszka Likwidacje szkół w Krakowie: To dopiero początek IP: *.net.autocom.pl 20.12.11, 22:17
      Jestem matką dziecka z gimnazjum 14. Dziś odbyło sie zebranie z pania wiceprezydent Miasta porażka!! Kobieta przyszła totalnie nieprzygotowana.. Nie wiedziała nawet jaki status prawny szkoły i ze dziś chcąc rozesłać nasze dzieci do gimnazjum okolicznych a zafundować osiedlu najazd uczniów zespołu szkół zawodowych nie sprawdziła nawet tak podstawowej informacji. Totalna porażka. nie trzeba być urzędnikiem z ramienia prezydenta zeby zajrzec do internetu i dowiedziec sie do tych szkół nie ma dojazdu komunikacji miejskiej i dziecko co najmniej 30 mi. musiało by isc pieszo. Musiałoby równiez w kazdym z przypadków pokonywac niebezpieczne krakowskie skrzyżowania plus w 2 przypadku przejazd kolejowy. nie jest w stanie zagwarantowac dzieciom bezpiecznego powrotu i dojścia dzieci do szkoły a Urząd zwraca powyżej 4 km. i wtedy jest zobowiazany do zabezpieczenia dojazdu dzieci. Jest to jedyne gimnazjum w Krakowie prowadzace dzieci z róznego rodzaju dysfunkcjami z wyspaecjalizowana kadra pedagogiczna a pani ds. edukacji twierdzi ze zgodnie z ustawą jest im w stanie zapewnic taka nauke w gimnazjum i pomoc pedagogidczna. Sprawdziłam juz w tej chwili 3 zaproponowane gimnazja pracuja do godz. 16 a jedno do 17-tej i zaden z dyrektorów nie wyobraza sobie przejęcia gimnazjum numer 14. i zapewnienia im chociazby podstawowej opieki. Na konkretne rozwiazanie w takim razie połaczmy liceum z Azorów do gimnazjum które nie ma uregulowanego statusu bo za chwile bedzie praoblem jak z cudowna kamienica z pl. Matejki usłyszeliśmy musze to sprawdzic. Nie wiedziała tego!!!! jednoczesnie zapewniając nas ze jest to przemyślany projekt itd. Porażka!! przykłady można mnożyć !! na pytanie ile kosztuje zycie mojego dziecka tez nie potrafiła odpowiedziec dla niej licza sie cyfry które o dziwo sa przekłamane bo szkoła utrzymuje sie sama a pieniądze z urzedu miasta wydawane na ta placówke nie przekraczaja 20 % kwoty która wydaje sie na inne szkoły. my sie miescimy w budżecie pani viceprezydent. a na pani rzady nas nie stac !! a juz napewno nasze dzieci!!!
      • Gość: mika Brawo Pani Wiceprezydent, 14 Gim. do likwidacji IP: *.1and1.pl 21.12.11, 00:37
        Porażką to jest poziom edukacyjny tej szkoły. 14 Gimnazjum to jedno z najgorszych gimnazjów w Krakowie. Dyrektorka tego gimnazjum to kolejna porażka. Tę szkołę to urząd powinien zlikwidować w pierwszej kolejności. Nie ma pieniędzy na łatanie dziur w jezdniach , pomoc ubogim rodzinom, a na utrzymanie latających myszy po pustych salach są pieniądze, to wielki skandal. Nauczyciele uczyć nie potrafią, o czym świadczą wyniki nauczania, teraz gdy tracą ciepłe posadki podburzają rodziców, aby zrobili awanturę. Dobra szkoła zawsze sama się obroni. Do dobrej szkoły (gimnazjum) bardzo trudno się dostać, gdyż decydują wyniki z podstawówki.
          • Gość: Azor Re: Brawo Pani Wiceprezydent, 14 Gim. do likwidac IP: 65.98.1.* 22.12.11, 14:51
            Azorku piszesz, że jak ktoś chce się uczyć to nie ma znaczenia, które gimnazjum skończy.

            Chyba ma jakieś znaczenie, bo do tej szkoły chodzi tylko 150 dzieci, przy czym jedna trzecia z tego to zbieranina uczniów, których nie zechciało żadne gimnazjum w Krakowie. Mają specjalne klasy dla uczniów odpornych na wiedzę. 14 Gimnazjum ma jedne z najgorszych wyników nauczania w Krakowie. Dyrektorka tej szkoły Grażyna Zawadzka swoimi działaniami z jednego z lepszych krakowskich gimnazjów przez cztery lata rządów zrobiła jedno z najgorszych. Ma układy w urzędzie miasta dlatego też siedzi jeszcze na stołku.
            Jeśli chodzi o podstawówkę nr 16 to decyzja Pani wiceprezydent o likwidacji tej szkoły była błędem. Decyzja o likwidacji Gimnazjum nr 14 na Azorach jest strzałem w dziesiątkę. Tak trzymać Pani Prezydent, proszę nie ulegać wrzaskom krzykaczy broniących to gimnazjum.
            • Gość: angrusz1 Do azora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.11, 17:37
              Azor pisze :" Chyba ma jakieś znaczenie, bo do tej szkoły chodzi tylko 150 dzieci, przy czym jedna trzecia z tego to zbieranina uczniów, których nie zechciało żadne gimnazjum w Krakowie. MająChyba ma jakieś znaczenie, bo do tej szkoły chodzi tylko 150 dzieci, przy czym jedna trzecia z tego to zbieranina uczniów, których nie zechciało żadne gimnazjum w Krakowie."

              Skoro to prawda , to pomyśl , że w innych szkołach mają święty spokój i mogą się sprawnie uczyć , bo do śmietnika nr 14 wsypano same śmieci .

              W innych miastach szkoły też robią :

              "specjalne klasy dla uczniów odpornych na wiedzę. "

              po to ,aby reszta szkoły mogła się uczyć w przyzwoitych warunkach , bez akcji zakładania kosza na głowę nauczyciela .
                • Gość: Azor Dyr. Grażyna Zawadzka zgotowała Azorom ten los IP: 65.98.1.* 24.12.11, 14:50
                  Do rodzica z Sobka

                  Masz rację, że „odporniacy” nie powinni trafić do porządnych szkół. Tylko, że w przypadku Gimnazjum nr 14 do tej szkoły chodzą „odporniacy”, ale tylko dlatego, że większość kadry nauczycielskiej tej szkoły z dyrektorką Grażyną Zawadzką na czele do tego doprowadziła. Gdyby poziom nauczania był wyższy, to do tego gimnazjum zapisywaliby się również zdolni i chętni do nauki uczniowie. Przed kilku laty było to gimnazjum na wysokim poziomie, a teraz, szkoda gadać. Nauczycielom nie chce się pracować. Ostatnie wyniki szóstoklasistów z części humanistycznej były jednymi z najniższych w Krakowie. Dyrektorce Grażynie Zawadzkiej jest obojętne, czy szkoła się uratuje, czy też zostanie zlikwidowana. Ma to gdzieś. Nauczyciele są przekonani, że radna z PO Teodozja Maliszewska uratuje ich szkołę przed likwidacją. Podobno obiecała im to na spotkaniu 20 grudnia. I co z tego, że szkoła zostanie skoro z roku na rok będzie coraz mniej uczniów. Teraz jest to szkoła, w której kształcenie jednego ucznia jest jedno z najdroższych w Krakowie. Za rok będzie jeszcze droższe. Aby ta szkoła miała rację bytu trzeba by odwołać dyrektorkę Grażynę Zawadzką i zwolnić kilku nauczycieli, a przede wszystkim polonistów. Radna Teodozja Maliszewska niestety swoich koleżanek po fachu nie da skrzywdzić, a zatem nie pozostaje nic innego jak zlikwidować to gimnazjum.
                    • Gość: Azor Re: Dyr. Grażyna Zawadzka zgotowała Azorom ten lo IP: 65.98.1.* 30.12.11, 14:45
                      I bardzo dobrze, że radna Teodozja Maliszewska nie uratuje tej szkoły. Bo nie ma po co i dla kogo. Dyrektorka Zawadzka już dawno powinna zostać pozbawiona funkcji dyrektora. Część nauczycieli powinno strzyc trawniki, a nie uczyć dzieci w szkole. Gdyby potrafili nauczać, to nie mieliby wyników jednych z najgorszych w Krakowie. Gdyby dyrektorka Zawadzka potrafiła zarządzać szkołą, to to gimnazjum nie byłoby jednym z najdroższych w Krakowie.
                      To gimnazjum powinno zostać zlikwidowane. Utrzymywanie szkoły o takim poziomie nauczania i zarządzania to byłby szczyt głupoty.
                      • Gość: Azor Radna Maliszewska za zespołem szkół - Gim14+LOXIV IP: 65.98.1.* 15.01.12, 20:07
                        Zespół szkół z Orlikiem, to byłoby wyśmienite rozwiązanie. Za rok, a może dwa LO nr XIV może zostać zwrócone prywatnemu właścicielowi, teraz sprawa jest w sądzie. I co wtedy? Nie będzie na Azorach byle jakiego gimnazjum i całkiem przyzwoitego ogólniaka. Dlatego też dziwi mnie postawa niektórych mieszkańców Azorów z radną Joanną Sadowy na czele, którzy są przeciwni utworzeniu zespołu. Rację ma radna Teodozja Maliszewska, że rozsądnym rozwiązaniem byłoby utworzenie zespołu szkół z nowym dyrektorem (np. obecną dyrektorką LO nr XIV), który mógłby przecież do nauczania w gimnazjum zatrudnić lepszych nauczycieli.
                        • angrusz1 Re: Radna Maliszewska za zespołem szkół - Gim14+L 17.01.12, 09:56
                          Do Azora :

                          Piszesz :" ... zatrudnić lepszych nauczycieli. "

                          Hmm, łatwo powiedzieć ale trudno zrobić . Dobry nauczyciel zwykle ma pracę i sam tę pracę szanuje i nie ma powodu zwalniać się gdzieś , by tu iść do nowego środowiska .
                          Ale jest wielu nauczycieli poszukujących pracy , wśród nich i tez jest trochę dobrych . Tylko jak ich wyłowić podczas krótkiej rozmowy kwalifikacyjnej .
                          Podczas takiej rozmowy każdy chce się jak najlepiej zaprezentować a dyrektor - ten który decyduje o zatrudnieniu nie ma w oczach skanera dla przeskanowania myśli potencjalnego pracownika .
                          Owszem doświadczenie takiego rekrutera ma znaczenie i pomaga ale nie można uchronić się przed pomyłką .
                          Owszem można zatrudnić na próbę - umowa o pracę na rok . No ale to może być rok stracony .
                          Podsumowując : to nie takie proste :"... zatrudnić lepszych nauczycieli. "
                            • angrusz1 Do skosem 18.01.12, 15:02
                              Skosem napisał :"Na próbę to mozna zatrudnić tylko stażystę, innych juz nie da się - trzeba na stałe i kupuje się kota w worku. "

                              Na jakiej podstawie piszesz, że nauczycieli innych niż stażystów nie można zatrudnić na próbę , czyli na umowę o pracę na czas określony np od 1.09 do 31.08 następnego roku .
                              Wiele szkół to robi .Owszem uważają , by nie było trzech takich umów .
                              Sam nie raz doświadczałem na sobie takiego działania : nieprzedłużenie umowy o pracę , bo byłaby to trzecia umowa , a więc na czas nieokreślony .

                              Chyba w nierzeczywistym świecie żyjesz i obracasz się .

                              Ale fakt przyjmowanie do pracy pracownika , w tym i nauczyciela to spore ryzyko .
      • Gość: ab Dyrektor Zawadzka – samochwała w kącie stała ... IP: *.leapswitch.com 30.12.11, 20:41
        Oto jak w Internecie zachwalają swoje Gimnazjum nr 14 dyrektor i nauczyciele: „Gimnazjum zarządza pani mgr Grażyna Zawadzka. Dyrektor dba o właściwą organizację pracy oraz rzeczowo administruje zasobami szkoły. Z inicjatywy dyrektora prężnie rozwija się baza szkolna i rośnie poziom kompetencji nauczycielskich. Zatrudnieni nauczyciele są kompetentnymi pracownikami, którzy ustawicznie podnoszą swoje kwalifikacje przedmiotowe i pedagogiczne, uczestnicząc w kursach zewnętrznych lub podejmują studia podyplomowe. Co roku sięgają po kolejne stopnie awansu zawodowego. Gimnazjum dobrze przygotowuje uczniów do dalszej edukacji i życia. Poza dostarczaniem rzetelnej wiedzy wprowadza młodych ludzi w świat dorosłości.”
        Więcej: gimnazjum14.edu.pl/o_szkole.html

        To trzeba mieć tupet, żeby aż takie bajki wypisywać. Dyrektor Grażyna Zamorska swoją organizacją pracy sprawiła, że szkoła jest jedną z najdroższych w kształceniu w Krakowie. Poziom kompetencji nauczycielskich jest tak wysoki, że wyniki nauczania są jedne z najgorszych w Krakowie. Bez wątpienia poza dostarczaniem wiedzy na najniższym poziomie nauczyciele wprowadzili młodych w świat dorosłości, bo trzeba być bardzo „dorosłym”, żeby bezpiecznie dojeżdżać do innych odległych gimnazjów, do których uczniowie naszej szkoły od nowego roku szkolnego będą musieli uczęszczać.
        • Gość: Azor Re: Dyrektor Zawadzka – samochwała w kącie IP: 65.98.1.* 11.01.12, 09:47
          W wywiadzie dla wczorajszego Dziennika Polskiego dyrektorka Grażyna Zawadzka pochwaliła się jak dba o właściwą organizację pracy oraz rzeczowo administruje zasobami szkoły. Dyrektorka Zawadzka opracowała „wielki” plan oszczędności i zamierza oszczędzać na ogrzewaniu szkoły (zakręcić część kaloryferów na jednym z pięter). I tak z dumą uzasadnia swój pomysł oszczędności na ogrzewaniu „Można to było zrobić już dawno, ale miasto nigdy nie dało sygnału, że trzeba oszczędzać”. Nie było sygnału, żeby oszczędzać, no to można było przez wiele lat marnować publiczne pieniądze i doprowadzić szkołę do upadku. Brawo pani dyrektor !!! Gdy marnowano nasze pieniądze, to gdzie była radna Joanna Sadowy, która teraz organizuje akcje protestacyjne w obronie Gimnazjum nr 14 przed likwidacją? Pierwszym postulatem protestujących powinno być odwołanie dyrektorki Zawadzkiej, ale pewnie miasto nie dało sygnału pani radnej.
            • Gość: Azor Gimnazjum ocalało, będzie nowy dyrektor? IP: 65.98.1.* 12.02.12, 14:32
              Po zaciętych bojach udało się ocalić Gimnazjum nr 14. Argumenty, że jest to szkoła o bardzo niskim poziomie nauczania i jednymi z najwyższych kosztów kształcenia jednego ucznia, zostały przebite świetlaną perspektywą, że jak przyjdzie nowy dyrektor, to wszystko się zmieni na lepsze. Coś to wszystko dziwnie pachnie. Czyżby nowym dyrektorem miałaby zostać radna Joanna Sadowy? To ona walczyła o to gimnazjum i była przeciwna utworzeniu zespołu szkół z LO nr XIV. Doświadczenie w kierowaniu szkołą już ma bo była dyrektorem prywatnego gimnazjum w Bronowiczach Wielkich. Po kilku latach rodzice mieli dość jej rządzenia i doprowadzili do likwidacji tego prywatnego gimnazjum a w jego miejsce wywalczyli powstanie państwowego. A może władzom miasta chodzi o to, że jak Gimnazjum nr 14 osiągnie dno i ilość uczniów spodnie z 150 do 50, to wtedy nikt nie będzie protestował, oczywiście poza nauczycielami i radną Sadowy. Szkoda tylko, że ta cała zabawa odbywa się za pieniądze podatników.
          • Gość: oz Re: Dyrektor Zawadzka – samochwała w kącie IP: 80.83.125.* 11.01.12, 16:37
            Dyrektor Zawadzka doprowadziła szkołę do takiego stanu, że likwidacja jest jedynym słusznym krokiem i to jak najszybciej. Bardzo przykre ale prawdziwe.
            Uważa ona, że jak nikt jej nie powie co ma robić to nic nie trzeba robić.
            Z takim podejściem to nie powinna pani pracować w szkole a już napewno nie jako dyrektor.

            Ciekawe co przyniesie nierzetelny PR dyrektor Zawadzkiej ?
            ... stoliczku nakryj się ...
            • Gość: Azor Re: Dyrektor Zawadzka – samochwała w kącie IP: 65.98.1.* 13.01.12, 19:23
              Masz rację, jak Grażyna Zawadzka została dyrektorem? Oto jest pytanie.
              Dyrektorka Grażyna Zawadzka zarzuca wiceprezydent Annie Okońskiej-Walkowicz, że źle wyliczyła roczne koszty kształcenia jednego ucznia w Gimnazjum nr 14. Według Pani Prezydent to niecałe 9400 zł.
              A jak liczy dyrektorka? Ano pani ta dokonała przeliczeń kosztów ogrzewania szkoły i wyliczyła, że jak przykręci kilkanaście grzejników to szkoła zaoszczędzi 71 tys. za rok. Poprzez przykręcenie grzejników można zaoszczędzić max. 25% kosztów, czyli obecne roczne koszty ogrzewania budynku szkoły, który ma max. 3000m2 powierzchni, to około 300 tys. zł, czyli 100 zł za m2. Jaki z tego wniosek? Albo pani dyrektor nie potrafi liczyć, albo budynek tej szkoły zbudowano z tektury i bez okien.
              Informację o 71 tys. zł oszczędności na ogrzewaniu tej szkoły 10 stycznia podało Radio Kraków.
        • Gość: ab Re: Dyrektor Zawadzka – samochwała w kącie IP: *.com 14.02.12, 22:29
          Popularność dyrektorki naszej szkoły Grażyny Zawadzkiej wzrasta. To dzięki niej radni miejscy zrozumieli, że oszczędności należy szukać nie tylko przez likwidację szkół, ale przede wszystkim przez zmniejszenie wydatków za media. Jej stwierdzenie, że nie oszczędzała, bo jej urzędnicy nie zalecili oszczędzać już przeszło to księgi złotych myśli „wyśmienitych menedżerów”. Szkoda, że radni miejscy nie zlikwidowali tego dziadowskiego gimnazjum. Ciekawe jak długo jeszcze będzie mocne lobby nauczycielskie. W radzie naszej dzielnicy też rządzi lobby nauczycielskie. Bardzo często pisze w Internecie na ten temat radna dzielnicowa Grażyna Zamorska, chyba jedyna normalna w tej radzie.
    • Gość: mieszkaniec Likwidacje szkół w Krakowie: To dopiero początek IP: 78.133.245.* 21.12.11, 14:03
      Urzednicy zacznijcie szukać oszczędności u siebie a dopiero potem oszczędzajcie na edukacji dzieci !
      Majchrowski przyznał w marcu ok 10 milionów premii a w grudniu tego roku ok 2 miliony premii świątecznej urzędnikom z UM,
      Hipokryzja urzędników sięga szczytu, 50% urzędasów nadaje sie do zwolnienia z powodu niekompetencji - to jedyne rozwiazanie problemow miasta,
      poczytajcie o rozrzutnosci prezydenta,
      www.gazetakrakowska.pl/artykul/379663,majchrowski-dal-urzednikom-10-mln-zl-premii-zasluzyli,id,t.html
      www.fakt.pl/Prezydent-rozdal-swoim-dwa-miliony,artykuly,139865,1.html
    • Gość: ekonomia dyrektor Kamzik - co robiła do tej pory ? IP: *.dynamic.chello.pl 21.12.11, 16:59
      Oszczędności rzędu 8-tyś to kpina, a po jakim czasie zwrócą się koszty? (po 5 czy 10 latach)
      Szkoła na swój koszt ? tzn. na koszt podatnika, albo rodzica.
      Pani Okońska ujęła się za dyrektorką która teraz przypomniała sobie co ma robić w szkole
      - do Margaret Tacher jej daleko.
      Płacić za odbiór odpadów po obiadach 2500zł miesięcznie to działanie na szkodę szkoły.
    • Gość: Absolwent I LO Likwidacje szkół w Krakowie: To dopiero początek IP: *.adsl.inetia.pl 22.12.11, 13:26
      Pani Wiceprezydent Okońska- Walkowicz, nie zasługuje na miano Żelaznej Damy, a raczej na przydomek Terminatora. Te efektowne enuncjacje, ta kampania likwidacyjna zręcznie wrzucana przed świętami, by utonąć w morzu newsów, to zaiste cudowny prezent dla dzieci, rodziców i nauczycieli. Pani Okońska, proponuje likwidację MDK-ów, przedszkoli , szkół. Wszystko w imię oszczędności. Ciekawe, są to rewelacyjnie merytorycznie przygotowane propozycje. Argumenty - przerost administracji, za duże zatrudnienie, za mało dzieci, za duże budynki, dyrektorzy emdeków "wożą się" po swoich ośrodkach...itp. Okazuje się "w praniu", ze Pani Prezydent przychodzi na spotkania z rodzicami nie przygotowana, bo urzędnicy "nie powiedzieli Jej" o świeżych modernizacjach, o wyjątkowych programach dla dzieci specjalnej troski, o oszczędnościowych inicjatywach rodziców dużo wcześniej od Jej nominacji. I tak dalej i tak dalej..... Pani Prezydent uderza w niezłe obiekty. Coraz więcej wkoło na forach głosów, że po to, by te placówki przejmowały Towarzystwa Edukacyjne. Cóż, Pani Okońska- Walkowicz była przez lata dyrektorką takiego Zespołu Szkół na Stradomiu. Jakoś nie udawało się "przeskoczyć" dobrych, miejskich szkół. Nabór dzieci z dobrymi wynikami szedł tam!
      Pani Okońska uderza w Emdeki. Np ten w Parku Jordana, gdzie pracą społeczną stworzono dwa wspaniałe ośrodki - Olszanicę z jedynym chyba w Krakowie odrestaurowanym fortem na hotelik, gdzie funkcjonuje jeden z najlepszych ośrodków hipoterapii dziecięcej....Drugi Ośrodek, to Jaworki - dzieło legendarnego harcmistrza, "Pucka" Pilińskiego. Uratowana bacówka, przebudowana na nowoczesne schronisko górskie przez młodzież dla młodzieży. Faktycznie, "wypas" dyrektorów. Przejęcie od Miasta takich obiektów to niezły interes. Prawdziwa wyprzedaż "pereł w koronie", i to wtedy, gdy zagospodarowanie wolnego czasu młodzieży to dramatyczna konieczność. Cóż, wychowywać mogą blokersi i kibole, albo ....?
      Pani Okońska likwiduje gimnazja i licea. Z tych ostatnich dwa, to placówki młodzieży trudnej, problemowej. Ale Rodzicom zależy na tych placówkach. Dwa lata temu podniesiono granice punktowe do tych szkół, z 30 do 64 punktów. Po to by wogóle były jakieś efekty. Każdy myślący pedagog starał by się scalić wysiłki, wspomóc takie szkoły w ciężkiej pracy. Ale likwidacja świetnie poprawi mapę efektywności krakowskiej oświaty. Tym bardziej, że Pani prezydent ma pomysł! Młodzież z tych szkół pójdzie do czterech najlepszych krakowskich liceów. Jakie to pedagogiczne, humanitarne, takie piękne!
      Jaka radość dla tej młodzieży! Tak, faktycznie. Po "cztery klasy z nauczycielami, w tym wychowawcami". Judym by się rozpłakał, Korczak pewnie też. Popatrzmy się na to realnie. Uczeń 60-punktowy trafia do Sobka, Piątki, czy Nowodworka. Tam uczy się młodzież z 200-punktowym "wejściem", jeśli nie laureaci, to 140- 160 punktów, zależnie od profilu klasy. Od pierwszej chwili nauki realizowane są indywidualne programy nauki wspólnie z AGH, czy UJ. Dziesiątki uczniów walczą o indeksy, o laury w międzynarodowych olimpiadach...Budzi to, co oczywista, niejeden wściekły atak sfrustrowanych konkurentów na rynku oświatowym. Tak! Rynku oświatowym! Kraków, to najpotężniejszy w Polsce Rynek Oświatowy, ciekawszy od Warszawy, czy Poznania. Utrzymanie tej renomy powinno być oczkiem w głowie Magistratu. Przecież to Miastu daje ogromny zysk! A czy jest tym oczkiem? Otóż nie!
      Od lat magistrat jest obojętny na sukcesy szkół średnich, czy nawet wyższych, traktując je jako samograj, nie rozumiejąc, że pozycja krakowskiej Oświaty i Nauki, to klucz do siły miasta, do inwestycji i rozwoju. Licealni olimpijczycy, jak burza przechodzący przez studia, to potęga miasta! Jego renoma i sława.
      Ale nie dla pani Okońskiej! Ona chce, by w dobrych liceach rozegrała się batalia o uczniów problemowych, których nawet nie pyta, czy chcą być zmuszeni do konfrontacji z takim środowiskiem, w których nauka należy do stylu i fasonu młodzieży do CELU!. Te 60-punktowe klasy, to wyzwanie dla szkoły, pedagogów rodziców, którzy dotąd tworzyli wspólnie jedne z najlepszych szkół w kraju. Dyrektor Nowodworka mówi, że tej młodzieży nie można odmówić, bo to niepedagogiczne. Tak, według szkoły Makarenki ma rację. Trzeba jeszcze powołać aktyw młodzieżowy, zebrania oceniające wyłamujących się "problemowców", trzeba "cały partyjny wysiłek skierować na reedukację bikiniarzy"! Żadnych klasowych podziałów.
      Ups, przepraszam, pomyliły mi się epoki! To jest młodzież trudna wymagająca specjalnej troski. Pani Okońska powinna pomyśleć o wspomożeniu tych placówek, wzmocnieniu pedagogów i psychologów, o specjalnych programach indywidualnego nauczania, by podnieść w TYCH trudnych wychowawczo szkołach poziom, może scalając te małe licea w większe organizmy, wzmacniając zespoły nauczycielskie wokół JEDNEJ szkoły, a nie rozbijać dobre licea, zmuszając nauczycieli realizujących kilkuletnie indywidualne programy by swój wysiłek skierowali na …”reedukację” kosztem swej młodzieży. Nie mówiąc
      o buncie i oporze zarówno młodzieży ze zlikwidowanych szkół, bo większość niestety nie podoła obowiązkom, a może nawet nie dązy do tego, zaś młodzież nastawiona na naukę i określony styl, po prostu go straci przez pewną destrukcję swej szkoły! Pierwsi „zagłosują” Rodzice, plany wiązane z przyszłością swych dzieci będą poważnie zagrożone! W efekcie pewne ostre protesty i dezorganizacja toku nauczania już na początku roku! A w Czerwcu?
      Po prostu dzieci o wysokiej przeciętnej punktów nie wybiorą ani Nowodworka, ani Sobka, ani Piątki, ze strachu swych Rodziców!
      Może to niepedagogiczne, ale pewne! To będzie koniec tych szkół! Czy nie o to przypadkiem chodzi?
      I jeszcze jedno. Jakim prawem, Pani Okońska chce dać miejsca punktowane w poprzednich latach, których nie dostały dzieci bardzo wysoko ocenione, tym co nie potrudzili się nigdy o lepsze wyniki w nauce? "Kolektyw" tak decyduje? Czy "robotnicze pochodzenie" ? To już w Polsce było!
      W związku ze zmianami w programach nauczania - efekt radosnej twórczości reformatorskiej resortu Oświaty - wielu nauczycieli w szkołach licealnych (i nie tylko) od nowego roku straci pracę. W dobrych szkołach czyni się wszystko, by uratować zgrane zespoły nauczycielskie. By nie zubożyć planów pracy Szkoły. Propozycja pan Prezydent, by z uczniami do dobrych liceów szli nauczyciele z ich dotychczasowych szkół to kolejny populistyczny pomysł, na skłócenie i rozbicie gron nauczycielskich. I może o to chodzi, może faktycznie "coś jest" w głosach rozwścieczonych Rodziców, przerażonych nauczycieli i uczniów, których zresztą jak dotąd nikt o zdanie nie pyta. Przecież rodzice „zagłosują nogami”, zapożyczą się u rodziny, wezmą kredyt i....dadzą dziecko do szkoły niepublicznej Towarzystwa Oświatowego. Odpłatnie. I będą ostro wymagać. A publiczna oświata? Miasto wydzierżawi budynki Towarzystwom ( Towarzystwu ?). I będzie po problemie, bo nauczyciele pójdą pracować tam, gdzie ...płacą. I po konkurencji miejskich szkół publicznych. Brawo Pani Prezydent!

      • Gość: oburzony Re: Likwidacje szkół w Krakowie: To dopiero począ IP: *.multi-play.net.pl 22.12.11, 14:24
        Socjalizm w Polsce juz był... system upadł i się nie sprawdził. W takim razie renomowane szkoły także maja upaść aby Pani vice prezydent zrozumiała, iż połączenie uczniów szkół najgorszych z tymi z najlepszych to pomysł chybiony? A co się podziało z tradycją i rywalizacją wśród najlepszych... Wg I LO Semper in altum..... w tym wypadku będziemy chyba równać w dół zamiast piąć się w górę.
      • Gość: angrusz1 Do absolwenta I LO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.11, 17:44
        Piszesz :"To jest młodzież trudna wymagająca specjalnej troski."

        Hmm, ta młodzież jest tego typu , że im nic już nie pomoże , bo im nic się nie chce .

        A metody , które mogłyby pomóc nie są z obecnej epoki . Obecnie oświatą rządzą tzw postępaki i on uważają te metody za agresję . Ale kiedyś te metody było dość skuteczne - nie zawsze , ale jednak .

        Lepiej pozbyć się złudzeń .
        • Gość: rodzic z sobka Re: Do absolwenta I LO IP: *.adsl.inetia.pl 22.12.11, 18:53
          No pięknie, a moja córa właśnie we wrześniu zacznie klasę maturalną !!!!! W Sobieskim! Ja pięknie dziękuję za takie pomysły. Co jak co ale sądzę, ze nie tylko ja ale wszyscy rodzice w naszej szkole podobnie pomyślą o bezpieczeństwie swych dzieci. Przecież przyszły rok zadecyduje o studiach!
          Mnie nie stać na płacenie cięzkich pieniędzy, jeśli szkoła zajmie się młodzieżą trudną, to co będzie z naszymi dziećmi !!!!!!??
      • Gość: skosem Re: A kiedy likwidacja parafii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.11, 10:06
        jestem praktykującym katolikiem. Irytuję się takimi hasłami - jak wygonić księży, zamknąć parafie... - ksiądz jak ksiądz, ksiądz też człowiek, mądrzejszy, głupszy. Znam wielu świetnych. Dobrze, że podlegają krytyce i ja nie lubię wielu, denerwują mnie niektórzy purpuraci i nawiedzeni, ale - głośno, bardzo głośno sprzeciwiam się budowie nowych kościołów. To czyste szaleństwo i jakaś mania opętańcza. Kościół, by funkcjonował musi mieć dużą parafię. Jedne kościoły puste, a buduje się inne. Na nowych osiedlach ludzie maja samochody, biedota tam nie mieszka. Pomagać trzeba biednym, bezbronnym, skrzywdzonym - tam jest Jezus. Nie czeka na nowe pałace.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka