Bursa na Focha czy na Ułanów ?
Jestem teraz w III klasie gimnazjum, mieszkam w małym miasteczku na Podkarpaciu. W przyszłym roku szkolnym chciałabym uczęszczać do V LO w Krakowie (myślę, że większych problemów z dostaniem się nie będzie ) Tylko zostaje problem internatu... Bardzo Was proszę o radę
Cała sprawa toczy się o dwie bursy - tę na Focha i tę na Ułanów 21a.
Co do pierwszej - gdybym zdecydowała się na tą placówkę miałabym zapewnione stypendium (fundacja ma umowę z akurat tą bursą), czyli opłacone miejsce, wyżywienie, wypożyczenie książek. Wydaje się być cudownie, ale... Szczerze mówiąc to trochę się boję. Należę do osób baardzo towarzyskich i rozrywkowych. Nie przeszkadza mi to oczywiście w nauce, ale nie wyobrażam sobie powrotów o 20 do bursy, czy wyjścia na miasto tylko na 3 h. Do tego codzienne sprzątanie, brak internetu...
A ta na Ułanów - cóż, gdyby nie to stypendium to gnałabym tam ile sił w nogach Warunki mieszkalne podobno lepsze (nie sprawdzałam naocznie), żyć się w miarę normalnie da, bezprzewodowy internet, fakt, jest trochę dalej od centrum, ale bilety są nawet w przystępnych cenach. Jeśli chodzi o finanse, to moich rodziców byłoby stać na tę bursę, jednak wiadomo... Paręset złotych więcej (bursa, wyżywienie, dojazdy)
Bardzo proszę wszystkich, którzy mieli do czynienia z tymi bursami o radę. Wiem, że może to wyglądać jak żale rozwydrzonej nastolatki , która nie chce oszczędzić rodzicom wydatków, bo chce sobie poimprezować... To nie tak oczywiście, ale... chcę wspominać to liceum jako naprawdę fajny czas, a nie tylko siedzenie w książkach w ciasnym, przyozdobionym grzybem pokoju