Dodaj do ulubionych

Urlop dla poratowania zdrowia? Po komisji lekar...

IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 10:24
Proszę bardzo, niech idą, tylko na bezpłatny.
Edytor zaawansowany
  • Gość: pazuzu IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 10:30
    3 lata z pełną pensją na chorobowym? 18 godzin tygodniowo?

    i ktoś śmie jeszcze nazywać mundurowych pasożytami, podczas gdy nauczyciele mimo spadającej liczby uczniów śpią spokojnie
  • Gość: Evita IP: *.ghnet.pl 11.02.12, 10:30
    Dla chorych sa zwolnienia lekarskie, renty a nie roczny płatny urlop.
    Karta nauczyciela do likwidacji.
  • Gość: skosem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.12, 10:36
    jestem nauczycielem z 20-letnim stażem. Widziałem wiele - nawet księdza, który remontował kościół, pobierając wynagrodzenie na urlopie dla poratowania zdrowia (jako katecheta)!. Znam nauczycieli, którzy piszą ksiązki, nauczycieli, którzy zostali wytypowani przez rodzinę na opiekuna chorego rodzica i brali urlop, wcale się nie lecząc, a zajmując chorym członkiem rodziny.

    To jest proste - nie trzeba się odwoływać, choć rozumiem działania wydziału (to tylko głos wołającego na puszczy), a trzeba zmienić prawo, złe prawo i niemądre, krótkowzroczne zachowania dorosłych ludzi. O urlopie dla poratowania zdrowia winien orzekać tylko orzecznik ZUS. I skończą się wygłupy - dostaną urlop tylko poważnie chorzy.

    Apeluję jako nauczyciel o to nie tylko do Sejmu (trzeba zmienić ustawę), ale do sumień nauczycieli i do czegoś, co jest zapomniane - poczucia przyzwoitości.
  • Gość: nienauczyciel IP: 62.233.195.* 07.11.12, 18:06
    Mam w rodzinie kilka osób zajmujących się tym odpowiedzialnym zajęciem w Polsce. Sam mieszkałem wiele lat poza Polską i wiem, że zarobki w innych krajach w tym zawodzie są większe. Rozumiem to i akceptuję, gdyż nauczanie i wychowanie dzieci, to wcale niełatwe zadanie. W Polsce nauczyciele też powinni zarabiać przyzwoicie, ale :
    - nie mogą być "świętymi krowami" dzięki swoim branżowym związkom zawodowym,
    - nie powinni oczekiwać wysokich zarobków odmawiając dodatkowych zajęć pozalekcyjnych,
    czy nawet podjęcia funkcji wychowawcy klasy - znam przypadek, że nauczyciel WF tak
    postępuje pracując zaledwie 18 godzin tygodniowo (osoba przed 40-tką),
    - osoba ta często korzysta ze zwolnień lekarskich zwłaszcza, kiedy tego potrzebuje dla
    wyraźnie prywatnych celów np. 3 tygodnie dla przygotowania do własnego wesela ...
    Tacy ludzie nawet nie rozumieją, że są pewnym rodzajem złodziei, którzy uszczuplają kasę
    szkoły / gminy, że postępują niemoralnie i szkodzą wizerunkowi tego zawodu.
    - osoba o której piszę już raz skorzystała z tego rodzaju urlopu wykorzystując go na
    przebudowę domu harując od świtu do nocy !
    Jeśli przepisy się nie zmienią, to ta osoba ma jeszcze dwa takie urlopy przed sobą ....
    Zastanówmy się, czy nie istnieją jeszcze inne zawody, gdzie traci się zdrowie i nikt nie myśli
    o wprowadzeniu dla takich pracowników tak ekstrawagancyjnych przywilejów ?
  • Gość: Kasia IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 10:52
    Jeden z takich "chorych" moich nauczycieli dorabiał w Anglii przez okrągły rok. Jestem za komisjami lekarskimi.Dość draństwa.
  • Gość: POLAK IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 11:55
    Każda czynność mająca na celu ominięcie prawa jest nieważna. Dlaczego kuratorium nie kontroluje nauczycieli - na urlopach ? W ogóle jest to tak paranoidalne że aż przerażające !!!!!!!!!!!!!!!!
    Powinniśmy zlikwidować publiczne szkolnictwo - bo to skandal jest
  • Gość: M IP: *.aster.pl 11.02.12, 12:03
    super! bardzo się cieszę, że magistrat troszczy się o pieniądze z moich podatków! macie mój głos w nastepnych wyborach!
  • Gość: skosem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.12, 13:57
    to nie jest żadna decyzja w sensie prawnym - to pobożne życzenie, owszem sensowne, ale bez jakiejkolwiek możliwości egzekwowania. Magistrat teraz to może li tylko prosić dyrektorów szkół o ew. odwołanie się od decyzji lekarza - winę ponosi lekarz i kombinator. Dyrektor wraz z magistratem stawiani się przez prawo w roli głupiego płatnika i durnego strażnika.

    Prawo trzeba zmienić i to szybko.
  • Gość: gosc2 IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.12, 10:46
    No to Majcher ma już 1 głos
  • Gość: Kaja IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.12, 15:31
    URLOP DLA p.NOWAK powinien być unieważniony.NIe wiem dlaczego byla zmęcona pracą w szkole a nie męczy ją wyst.w TV i obrona szkól.To tez męczące zajęcie, ale oplacane prezentami od szkól które nie zlikwidowano i sowitą dietą. Myśle, ze p.Nowak wspaniane wypocznie na urlopie i po powrocie do szkoly pójdzie na L-4 lub na emeryturę.
  • Gość: urr IP: *.xdsl.centertel.pl 11.02.12, 17:23
    Pani nauczycielka na urlopie zdrowotnym nie powinna być chyba radną, bo jeśli pobiera z tego tytułu wynagrodzenie (dieta) to nie jest to praca społeczna - ma dochód. I co z tego, że nie wynikający ze stosunku pracy. Nauczyciel na urlopie nie może mieć żadnych dochodów, np. z umowy zlecenia czy o dzieło, z własnej działalności gospodarczej (nawet niezwiązanej z edukacją / oświatą, np. pokoje na wynajem). Czy właśnie takie osoby nie wpływają na wizerunek nauczyciela - pasożyta, lenia, wyłudzacza?...

    Urlopy dla poratowania zdrowia są też w innych zawodach, regulowane innymi aktami prawnymi niż KN a nie wzbudzają takich kontrowersji, chociaż warunki, na jakich są udzielane, są jeszcze korzystniejsze, np. w szkolnictwie wyższym nauczyciel akademicki będący na urlopie może pracować na umowy zlecenia czy o dzieło, otworzyć własną działalność i to w tej samej branży (czyli nauczanie np. nie na uczelni tylko na kursach, w szkołach jęz., dawanie legalnie prywatnych lekcji...) - a więc wykonuje tę samą pracę do której niby nie jest zdolny... Urlopy możliwe są też w służbach mundurowych, sądownictwie i wielu korporacjach a także jeśli zawód zaliczany jest do wykonywanego w szczególnych warunkach (trudny, uciążliwy - ZUS ma takie wykazy). Inne zawody też mają swoje przywileje, to przecież normalne!

    To, że nauczyciele wykorzystują urlop jako ucieczkę przed redukcją etatów itp. wynika chyba z faktu, że w związku z niekończącą się reformą i bałaganem kolejnych ministrów nie wiedzą, co ich czeka...
    Ja zaczęłam pracę w szkole 15 lat temu i ogłoszono wówczas, że w następnym roku zacznie się reforma edukacji, która miała się zakończyć w 2010 - kiedy to rocznik `91 pierwszy, który zaczął 6letnią SP [bo roczniki wcześniejsze szły przecież do ośmiolatki i w trakcie się dowiedziały, że będą chodzić do sześcioletniej] dojdzie do matury. Ale reforma się nie skończyła. Trwa reforma reformy - przez te 15 lat patrzyłam, jak wprowadza się i wycofuje kolejne wersje matur (chyba nie było 2 takich samych pod rząd, jeśli chodzi o ilość, poziom i zakres przedmiotów decydujących o zdaniu matury), wywraca do góry nogami gimnazjum, wprowadza coraz to nowe podstawy programowe, zmienia zasady awansu zawodowego i korzystania z przywilejów...
    Gdy zaczynałam pracę, przepisy mówiły, że muszę przepracować jako nauczyciel 30 lat, co dawało mi wizję [wcześniejszej] emerytury w wieku 57-58 lat, urlop można było brać więcej niż 3 razy w ciągu całej kariery. Min. dlatego wybrałam ten zawód - biorąc pod uwagę jego wszystkie plusy (długi urlop wypoczynkowy, niskie pensum) i minusy (niskie zarobki, niskie uznanie społeczne, to, że nie mogę mieć urlopu kiedy chcę).
    Pracuję lat 15 (połowę okresu, jaki miałam przed oczami gdy zaczynałam karierę), skończyłam czterdziestkę i dowiaduję się, że być może będę musiała pracować jeszcze 27 lat... Żeby dostawać na rękę po 15 latach 2200 zł (z wysługą, motywacyjnym, dodatkiem za opiekę nad stażystą i wychowawstwo) musiałam po studiach licencjackich i magisterskich opłacić i ukończyć jeszcze różne kursy i studia podyplomowe na innym kierunku (inaczej w mojej szkole nie miałabym etatu, uczę 2 przedmiotów, no i wymagał tego awans zawodowy). Dziś czuję się zmęczona i wypalona, praca w szkole sprawia dużo mniej radości niż na początku, to jasne i normalne - ale kosztowała mnie częściową utratę słuchu, wrzody żołądka (leczone raz na jakiś czas szpitalnie) i choroby krtani - pewnie nie będzie problemu, jeśli zechciałabym pójść na urlop zdrowotny (nigdy nie korzystałam), ale pewnie nie zdążę, zanim je zlikwidują, bo zawsze jest coś, co mnie wstrzymuje - a to doprowadzić ulubioną klasę do matury, a to dokończyć kolejne studia, a to przygotować jubileusz szkoły...

    Pamiętajcie, że wrzucić wszystkich nauczycieli do jednego worka i obrzucić błotem jest łatwo...
  • Gość: skosem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.12, 18:54
    Koleżanko, piszę dokładnie o tym - urlop jest konieczny dla naszego zawodu - frustratów ludzie wskazują, a to jest jeden z objawów wypalenia. Ludzie nie wiedzą, co piszą, wygadują, bo i lubią, i net zezwala, ale i my zapominamy, że jesteśmy najbardziej widocznym zawodem, więc powinniśmy szczególnie trzymać klasę.

    Mam jednak uwagę - jeżeli masz 40 lat, a w roku 2048 dopiero zacznie się wydłużanie ew. czasu pracy kobiet, to naprawdę albo będziesz mieć 70 parę lat, albo pójdziesz w wieku 60 zgodnie z obowiązującymi przepisami w roku 2030 (ok.). W czym widzisz problem?

  • Gość: prosto IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 19:55
    juz widze 67 letnia nauczycielke stojaca przy tablicy, albo nauczycielke na sali gimnastycznej. Nie mowiac juz o kontakcie z mlodzieza. Beda mowic mamy lekcje z wapniakiem, sklerotykiem itd....
  • Gość: skosem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.12, 20:36
    ja też tego nie widzę, ale to będzie 2048 - nie będzie zupełnie dzieci... i z 5 razy to zmienią.

    Będę dziadkiem z 90 na karku, jak dożyję, a mam marne szanse, gdyż wg statystyk mam umrzeć w 2034 roku. Więcej dla mnie nie przewidziano.
  • Gość: skosem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 09:54
    Napiszę więc otwarcie - nauczycielowi należy się urlop jak psu zupa - zmęczenie, stres, niedobre warunki pracy i konieczność jak najlepszego kontaktu z drugim człowiekiem. To oczywiście moje zdanie i pewnie napiszecie - tylko mój punkt widzenia. OK.

    Jednak, ponieważ jest to zawód bardzo wymagający - to nie ma co się obrażać na krytykujących nas. Cnota krytyk się nie boi.

    Nie ma co pisać, że inni się zachowują gorzej - profesorowie chałturzący na urlopach (żenada). Żona cezara ma być poza wszelkimi podejrzeniami. Albo się zachowujemy etycznie jako grupa, albo nie. Tu nie ma żadnego "ale".

    Urlop tak - ale nie kombinowanie i nadużywanie. Na to nie ma pieniędzy.

  • Gość: asia IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.13, 21:31
    Gdy czytam te bzdury na temat urlopu dla poratowania zdrowia jest mi przykro, że zawód nauczyciela jest nie doceniany. Jestem nauczycielem z 21 letnim stażem, od 10 lat choruję na struny głosowe (operacja, bezgłos itp.). Czy myślicie, że zachorowałam z lenistwa??? Zmarnowałam swoje zdrowie w pracy głosem ,a dzisiaj ktoś nas obrzuca błotem,gdy chcę iść na urlop??? Dlaczego nie widzicie diet naszych radnych, władz, premii- nie w takich wysokościach jak nędzna pensja nauczyciela. Po drugie nasza praca nie jest ciężka fizycznie owszem , ale bardzo obciążona psychicznie. Nie mówiąc już o coraz gorszych rocznikach przychodzących do szkoły, biurokracji, presji, strachu przed likwidacją szkół i etatów. Nim napiszesz pomyśl.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka