Dodaj do ulubionych

Siedem rad dla pasażerów miejskiej komunikacji

18.11.12, 22:31
W komunikacji zbiorowej rewolucja, tłok i zamieszanie, dlatego należy w te pierwsze dni się na nią z samochodu przesiąść? Hmm... Wybaczcie, ale nie skorzystam z tej światłej rady... :P
Edytor zaawansowany
  • Gość: domel IP: *.ghnet.pl 18.11.12, 22:36
    kupie sobie roczny bilet na 114 i bede sobie go mogł w kieszen wsadzic bo przesiadke mam poza trasa lini na czrnowiejskiej gdzie regularnie kanary biegaja.
    gazeta tuba propagandowa zikit'u sie stala?

  • misself 19.11.12, 09:22
    Gość portalu: domel napisał(a):

    > kupie sobie roczny bilet na 114 i bede sobie go mogł w kieszen wsadzic bo prze
    > siadke mam poza trasa lini na czrnowiejskiej gdzie regularnie kanary biegaja.
    > gazeta tuba propagandowa zikit'u sie stala?

    Już sobie nie kupisz biletu na 114, bo od soboty ta linia nie jeździ...
    Chodzi o kupienie rocznego biletu na istniejącą linię, żebyś - jeśli na przykład od marca byłby zlikwidowany - mógł aż do listopada na nim jeździć.
    --
    ich4pory.blogspot.com
    "Pływanie pod prąd wyrabia mięśnie." (Z. Herbert)
  • astrum-on-line 19.11.12, 14:19
    No fantastycznie. Czyli człowiek ma wydać 12 x karta (no wyjdzie trochę mniej) żeby mógł sobie pojeździć. ZIKIT udzieli nieoprocentowanego kredytu?
    Fajnie się robi wszystkie zmiany z kieszeni kogoś innego.

    --
    tablica.pl/oferty/uzytkownik/62DT/
  • Gość: już kierowca IP: *.adsl.inetia.pl 18.11.12, 22:46
    "W Warszawie takie korekty były. "

    Zanim zaczniecie takie teksty pisać, to zobaczcie sobie, co w warunkach warszawskich oznacza pojęcie "konsultacje", a potem spytajcie radnych z Rad Dzielnic co ono oznacza w Krakowie. Bo najwyraźniej nie macie o tym zielonego pojęcia...
  • Gość: x IP: *.home.aster.pl 18.11.12, 22:56
    1. Zadbajcie o odpowiednią częstotliwość kursów, by pasażerowie nie zapuszczali korzeni na przystankach.
  • Gość: r_xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.12, 23:30
    Jakdojade jest piękną teorią na temat komunikacji. I tylko teorią.
    Nic nie muszę jutro sprawdzać, ja już teraz wiem, że rozwalili mi dojazd do pracy.
    Jeżdżę na trasie Ojcowska - Pachońskiego.
    Mogłabym wyjeżdżać linią 118 w kierunku Krowodrzy, o 6.51 i przesiadać się na 144, na Makowskiego, o 7.06.
    Idealnie.
    Idealnie, ale nierealnie. Ten kurs 144 jest niemal zawsze spóźniony, czasem 8, czasem 10 minut. Poprzedni jest punktualnie. Czas na przystanku - ok. 15-16 minut. Za długo.
    No to robiliśmy inaczej (kilka osób dojeżdża mniej więcej na tej samej trasie).
    Wyjazd wcześniej, o 6.37, linią "wycieczkową" 120, przez Tonie.
    Na Wyki o 6.54 - teoretycznie. Praktycznie, nie udawało się zdążyć na 144 jadące o 6.58.
    Dotychczas sprawę ratowało 154, o 7.04, ale go NIE BĘDZIE. Pojedzie sobie razem ze 144, wcześniej.
    Albo 114, którego nie będzie wcale.
    Następne jest 144 0 7.10, ale to ten sam kurs co z Makowskiego, pojedzie później.
    154 jest dopiero o 7.13. Znowu 15 minut czekania.... I pięciokilometrowa trasa urasta do problemu 45 minutowej "podroży".
    A redakcja na to - wychodź z domu wcześniej... O ile jeszcze?? O następne pół godziny?
    To może w ogóle wieczorem, poprzedniego dnia?
    Wypchajcie się z taka komunikacją.
  • Gość: Stefan IP: *.aster.pl 19.11.12, 10:32
    Bareja wiecznie żywy!
  • Gość: cl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.12, 14:17
    Zgadzam się! ja nie mam nic przeciw przesiadkom, całe życie tak jeżdżę po Krakowie, do szkoły, na uczelnię, do pracy, do knajpy, do sklepu itp. Nigdy nie "woziłam się" od drzwi do drzwi. Dlatego dobrze wiem jak to wygląda. Wystarczy, że jeden kurs na trasie pojedzie wcześniej/później i cała podróż z 30 minutowej zmienia się w godzinną, a to jest ogromna różnica. Z Bohomolca do pracy dojeżdżałam 182 lub 148, teraz 148 został zlikwidowany, 182 zawsze planowo ok.10minut spóźniony, z dworca autobusowego jeździ 482 ale tylko w jedną stronę, w stronę Mistrzejowic (!!)a jak tam dojechać? To nagle opłaca się puszczanie pustego autobusu w jedną stronę???Na Mogilskim przesiadałam się w 10, jeździła co 10 minut, teraz co 20 w szczycie, a to tez jest ogromna różnica, bo 20 minut rano to bardzo dużo. Zatem żeby dojechać do pracy na 8.30 zamiast 50 minut teraz będę dojeżdżać do 1,5h, a jeśli będę większe korki??Mrozy?? Nikt kto dojeżdża codziennie do pracy przez pół miasta albo więcej nie wymyśliłby takich zmian.
  • ton 20.11.12, 14:20
    Ten "pusty autobus" wraca jako 182...
    A ta 10 to dokąd niby ma dojeżdżać? Np. do Matecznego można 184 dojechać albo 178 z przesiadką/dojściem.
  • Gość: Bubu IP: *.dynamic.t-mont.net.pl 19.11.12, 00:38
    "W poniedziałek i przez kilka kolejnych dni należy się trzymać jak najdalej od samochodu. Biorąc pod uwagę deklaracje osób niezadowolonych ze zmian, wiele z nich przesiądzie się do aut. Kiedy wszyscy wyjadą na ulice i dołączą do grupy jeżdżącej autami na co dzień, utkną w korkach. Nie ma sensu tracić na to czasu."

    Kto żyw do auta! Z satysfakcją powitam zwiększone obłożenia w podmiejskich PRYWATNYCH busach wjeżdżających do Krakowa, do których nic nie muszę dopłacać. Z wyrozumiałością wpuszczać będę zakorkowanych współmieszkańców. Z satysfakcją pożegnałbym cały ZIKiT i wszystkich innych tak potrzebnych urzędników-reformatorów a także Bogu ducha winnych kierowców i motorniczych. Bus-pasy przydałyby się nam wszystkim a tory można wyasfaltować i w tym samym czasie, gdy nic po nich nie jedzie, mógłby być po tym samym terenie prowadzony normalny, miejski ruch kołowy.

    NIE JESTEŚCIE NAM NA NIC POTRZEBNI. ODEJDŹCIE.
    PORADZILIBYŚMY SOBIE SAMI. DAJCIE JUŻ NAM SPOKÓJ.

    Bubu.
  • Gość: tomznh IP: *.ghnet.pl 19.11.12, 06:50
    Święte słowa... Dzisiaj mimo wszystko sprawdziłem jak działa ta komunikacja... 178 zawalony ludźmi ale tylko do Łagiewnik, gdzie i tak wszyscy się przesiadają, spóźniony 12 minut co do rozkładu. Widziałem jeszcze 116... pusty, bez jednej duszy na pokładzie. Takim punktem przesiadkowym będą Czerwone Maki. Nikt nie zamierza jeździć naokoło i dalej aby się przesiadać. Chaos z idiotycznymi zmianami nazw przystanków. Zlikwidować ZiKiT!
  • Gość: RWPG IP: *.dynamic.chello.pl 19.11.12, 01:04
    Już wszystkie media ogłosiły sukces remarszrutyzacji Krakowa. A poza tym w tajnych aneksach umowy PO z Majchrowskim zobowiązano się, że PO i jego medialne organa nie będą atakowały nieudolności prezydenta.
  • Gość: były pasażer IP: *.dynamic.chello.pl 19.11.12, 06:24
    Wiecie, gdzie możecie sobie wsadzić wasze rady?
    No to sobie wsadźcie.
    Powodzenia.
  • Gość: francjosef IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.12, 06:50
    Układ komunikacyjny Krakowa nie pozwala na wprowadzanie tego typu zmian w transporcie miejskim. Tu zawsze sprawdzało się i tak budowano - linia z...do... , bez przesiadki. Tego typu zmiany w komunikacji można wprowadzać w Łodzi -tam układ ulic i torowisk "na krzyż" pozwala na sukces rozwiązań z dużą ilością przesiadek. W razie awarii tramwaj ma zawsze możliwość ominięcia alternatywną trasą. Zresztą według ZIKIT tylko kilka sekund teoretycznie zyskaliśmy na czasie podróży. Ale bilety za to drożeją, a PR władz miasta cały nacisk kładzie na propagandę, jak to będzie wspaniale co ma przykryć faktyczny sens zmian w MPK. No cóż, całe szczęście, że pracuję 25 km za miastem, jadę swoim samochodem krócej niż niż trwa podróż z mojego osiedla np w rejon Opolskiej, nie mówiąc o tym jakbym tam dzisiaj miał dostać się MPK. I nie narzekam, tylko w cieszę się, że nie muszę korzystać z transportu miejskiego. Chociaż płacąc podatki w Krakowie szlag mnie trafia co Majchrowski wyprawia wraz ze swoją ekipą. Na co marnują pieniądze. Stadiony, centrum kongresowe i hala sportowa ( może tak naprawdę najpotrzebniejsza naszemu miastu ) - w której o zgrozo, pierwszą imprezą po oddaniu będzie...KONGRES!
  • Gość: Serek IP: *.multi-play.net.pl 19.11.12, 07:17
    HA HA HA! Cyt. "Po wprowadzonych w sobotę zmianach może się to jednak zmienić, bo krakowian czeka teraz więcej przesiadek, więc prawdopodobnie więcej osób będzie zainteresowanych biletami na dwie lub nawet wszystkie linie." Pięknie zostało to ujęte-zainteresowane, chyba zostały postawione pod ścianą przez zikit, a nie wyraziły zainteresowanie, a to znacząca różnica!!!
  • filakia 19.11.12, 07:37
    "W takim przypadku będzie trzeba zapłacić 512 zł, ale cena przejazdów za jeden miesiąc wyniesie około 43 zł (w przypadku kupowania biletu na jedną linię co miesiąc trzeba zapłacić 48 zł)."

    Kolosalna różnica!
    --
    dania-kontra-ania.blogspot.com
    ania-kontra-dania.blogspot.com
  • harrison_bergeron 19.11.12, 08:55
    12% to mało? Przecież to więcej niż na jakiejkolwiek lokacie bankowej.

    Plus rok spokoju, a do tego bilet kupiony przed weekendem byłby ważny na nowej i starej trasie linii.
  • misself 19.11.12, 09:35
    filakia napisała:

    > "W takim przypadku będzie trzeba zapłacić 512 zł, ale cena przejazdów za jeden
    > miesiąc wyniesie około 43 zł (w przypadku kupowania biletu na jedną linię co mi
    > esiąc trzeba zapłacić 48 zł)."
    >
    > Kolosalna różnica!

    Bzdury totalne w tym artykule.
    Przedłużenie biletu na 1 linię kosztuje 46 zł.
    Bilet na 12 miesięcy to koszt dokładnie 491,3 zł.
    Czyli jeśli wyskoczymy z 500 zł na wejściu, to przez rok oszczędzimy całe 60 zł. 1,5 miesiąca jeżdżenia za darmo.

    Jak już porównujemy do Warszawy, to może spójrzmy na ceny biletów okresowych na miesiąc i 3 miesiące? Bo tam różnice są takie, że to się naprawdę opłaca.

    Kraków: bilet sieciowy na miesiąc 89 zł, na 3 miesiące 261,7 zł.
    Oszczędność: 1,76 zł na miesiąc.
    Warszawa: bilet sieciowy na miesiąc 90 zł, na 3 miesiące 220 zł.
    Oszczędność: 16,66 zł na miesiąc.
    --
    Nie zarabiam na moim blogu, po prostu lubię mieć czytelników.
    ich4pory.blogspot.com
  • Gość: porady IP: *.interia.pl 19.11.12, 07:46

    1. Zostaw samochód w garażu

    Pierwsza myśl - jedź samochodem.


    2. Nie dziw się tłokowi, nie dziw się pustkom

    Mnie już nic w tym mieście nie zdziwi.

    3. Jedź wcześniej, kup odpowiedni bilet
    Oczywiście . Jak każdy mieszkaniec Krakowa marzę o tym, by w listopadowy, szary ranek wstać wcześniej.

    4. Korzystaj z jakdojade.pl
    Czasem będziemy musieli się cofnąć, nadłożyć drogi, lecz w efekcie zaoszczędzimy czas.
    Nie ma to jak zaprzeczyć sobie w jednym zdaniu.

    5. Zastanów się nad kupnem dłuższego biletu okresowego

    Oczywiście. A może być dożywotni ? Kocham ZIKiT.

    6. Masz okresowy? Możesz jeździć po starej i nowej trasie
    Jesteście wspaniałomyślni !!!!!
    Jak wam sie odwdzięczę???????


    7. Nie siedź z założonymi rękami
    Nie mam zamiaru.


    W Warszawie takie korekty były.
    Mieszkam w Krakowie.
  • Gość: tomznh IP: *.ghnet.pl 19.11.12, 08:19
    Bo trzeba któregoś dnia zablokować wyjazd z parkingu pracownikom ZiKiT, niech przejadą się w końcu komunikacją to zmądrzeją, a potem się ich zwolni.
  • Gość: x IP: *.home.aster.pl 19.11.12, 09:19
    Moim zdaniem jest sytuacją niedopuszczalną, gdy instytucja odpowiedzialna za transport publiczny w danym mieście posiadała auta służbowe. Jak to świadczy o zarządzanej przez nich komunikacji?
  • Gość: Mini IP: *.play-internet.pl 19.11.12, 10:52
    Będę wspaniałomyślna - niech mają auta służbowe, ale...
    1. Zakaz jazdy prywatnymi samochodami do pracy - likwidacja parkingu dla pracowników. Jak ktoś usiłuje docierać samochodem i parkować gdzieś w okolicy, to od razu obniżać za to pensje.
    2. Zakaz jazdy poza godzinami pracy służbowymi samochodami. Żadnego 'jak dojadę do pracy to już późno będzie, więc jadę do domu samochodem i dopiero rano go odstawiam na służbowy parking'. Przyjeżdżasz autem i wracasz do domu MPK, albo na nogach. Za nieprzestrzeganie tego - również po pensji.
  • filakia 19.11.12, 13:37
    Geniusz. :-)))
    --
    dania-kontra-ania.blogspot.com
    ania-kontra-dania.blogspot.com
  • Gość: kk IP: *.noc.fibertech.net.pl 19.11.12, 08:43
    Taka rewolucja, że jechałam dziś 22 5 minut dłużej bo przed nami wlekło się 52 :/
  • Gość: pempek IP: *.fiberway.pl 19.11.12, 08:58
    Wniosek jest taki - jak nie wiadomo o co chodzi, robi się zamieszanie, likwiduje linie które przez kilkadziesiąt lat funkcjonowały - to chodzi o kasę. Majchrowski przed wyborami dawał krakowianom darmowe dni w komunikacji, teraz za to oraz stadiony płacimy.
  • Gość: lusjola IP: *.dynamic.chello.pl 19.11.12, 09:11
    dów i przesiąść się na ten twór który stworzyliście, a jak wam d...y zmarzną to wtedy pogadamy o siedmiu radach
  • misself 19.11.12, 09:21
    black-emissary napisała:

    > W komunikacji zbiorowej rewolucja, tłok i zamieszanie, dlatego należy w te pier
    > wsze dni się na nią z samochodu przesiąść? Hmm... Wybaczcie, ale nie skorzystam
    > z tej światłej rady... :P

    Przecież właśnie piszą, że NIE NALEŻY. "W poniedziałek i przez kilka kolejnych dni należy się trzymać jak najdalej od samochodu."
    --
    Masz kłopot z określeniem mojej płci? Uruchom myślenie albo zobacz mój profil.
    ich4pory.blogspot.com
  • Gość: asdf IP: *.30.137.24.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.11.12, 10:16
    misself napisała:

    > black-emissary napisała:
    >
    > > W komunikacji zbiorowej rewolucja, tłok i zamieszanie, dlatego należy w t > e pier > > wsze dni się na nią z samochodu przesiąść? Hmm... Wybaczcie, ale nie skor > zystam > > z tej światłej rady... :P
    >
    > Przecież właśnie piszą, że NIE NALEŻY. "W poniedziałek i przez kilka kolejnych > dni należy się trzymać jak najdalej od samochodu."

    Przeciez dobrze napisala. Skoro nalezy sie trzymac jak najdalej od samochodu, to chyba jest logiczne, ze w artykule chodzi o to, ze NALEZY sie przesiasc na komunikacje miejska.
  • misself 19.11.12, 09:41
    Jechałam dzisiaj po raz pierwszy tramwajem nr 18.
    I wielu ludziom przydałyby się powyższe rady... Zastosowane w praktyce.

    Większość pasażerów zachowywała się jak turyści i to z jakiegoś Tobago, gdzie tramwajów nie ma, a napisy po polsku są kompletnie niezrozumiałe. Motorniczy był po trzy razy na minutę pytany, czy ma bilety, czy sprzeda, ile kosztują i czy nie ma czasem takich półgodzinnych/piętnastominutowych.

    Ludzie. Jest coś takiego jak mPay/mobilet. Są kioski. Czy to jest naprawdę taki wielki problem, żeby kupić bilet przed wejściem do pojazdu? Nie wspomnę o zorientowaniu się, że kierowcy sprzedają wyłącznie bilety godzinne, wiszą przecież naklejki z informacją o tym, i to od jakiegoś roku!
    --
    Nie zarabiam na moim blogu, po prostu lubię mieć czytelników.
    ich4pory.blogspot.com
  • Gość: pempek IP: *.fiberway.pl 19.11.12, 10:03
    Wielu ludziom Twoje rady się nie przydadzą. Otóż komunikacja miejska jest dla wszystkich, nie tylko dla takich jak ty bystrzaków, czasem z iphonem w kieszeni a słuchawkami w uszach. Nie każdy jest tak rozgarnięty i inteligentny jak Ty. W całej masie społeczeństwo jest całkiem inne niż poszczególne jednostki. Nie każdy, a szczególnie starsza osoba umie korzysta z biletomatów, wskaż mi również sieć kiosków, gdzie przy każdym z przystanków czy w okolicy kupisz bilet. Polecam np. okolice Matecznego.
    Niestety wiele osób nie nadąża za postępem, więc aby to było "dla ludzi" muszą byc rozwiązania i dla bystrzaków i dla tych "zagubionych". To świadczy wtedy o rządzących, że naprawdę dbają o swoich wyborców.
    Na koniec anegdota a tak naprawdę sytuacja, która miała miejsce w salonie sprzedaży Playa. Starsza kobieta przyszła doładować telefon, ale że weszła nowa procedura w rozmowach z Klientami dumna panienka zza lady zanim za łaską osobiście staruszce doładowała telefon wydukała regułę: na przyszłość proponujemy Pani zasilanie telefonu przez komputer osobiście z domu...Do 80-letniej kobiety, która wiedziała tylko tyle, że pod "5" nas klawiaturze ma numer do syna.
  • misself 19.11.12, 10:53
    Gość portalu: pempek napisał(a):

    > Wielu ludziom Twoje rady się nie przydadzą. Otóż komunikacja miejska jest dla w
    > szystkich, nie tylko dla takich jak ty bystrzaków, czasem z iphonem w kieszeni
    > a słuchawkami w uszach.

    Widzisz, tylko akurat jechałam z przystanku Norymberska, przy którym jest kiosk z biletami, a osoby kupujące bilet u kierowcy to byli młodzi ludzie, 30-40 lat. Kupowali go u kierowcy dlatego, że automat w tramwaju był zepsuty. Pytali o cenę biletu u kierowcy mimo że na wysokości oczu mieli naklejkę informującą o niej.

    I powiedz mi, w czym wiek przeszkadza, żeby kupić sobie bilet jednorazowy i trzymać go w portfelu właśnie na takie sytuacje?

    > Niestety wiele osób nie nadąża za postępem, więc aby to było "dla ludzi" muszą
    > byc rozwiązania i dla bystrzaków i dla tych "zagubionych".

    Ja naprawdę nie jestem nieczułym hipsterem z Mensy, którego wkurzają babcie w autobusach :-) Ustępuję miejsca, pomagam jeśli trzeba i ogólnie jestem bardzo przyjazna ludziom zagubionym. Tylko że obecnie co widzę, to zagubienie moich rówieśników. A to już świadczy o poziomie intelektualnym zimorodka.
    --
    Nie zarabiam na moim blogu, po prostu lubię mieć czytelników.
    ich4pory.blogspot.com
  • Gość: Stefan IP: *.aster.pl 19.11.12, 10:59
    Z Twojego wpisu wynika, że należy przede wszystkim napiętnować MPK za zepsuty automat biletowy w tramwaju.
  • misself 19.11.12, 11:08
    Gość portalu: Stefan napisał(a):

    > Z Twojego wpisu wynika, że należy przede wszystkim napiętnować MPK za zepsuty a
    > utomat biletowy w tramwaju.

    Bynajmniej :-) Ja piętnuję ludzi za życie na innej planecie ;-)

    Automaty w tramwajach pojawiły się parę lat temu i, jak to maszyny, psują się czasem, nie można na nich polegać jak na szwajcarskich zegarkach. Bilety u kierowcy natomiast od listopada zeszłego roku mają tę samą cenę.

    I naprawdę nie ma sensu, żeby z sześciu osób stojących w kolejce KAŻDA zadawała IDENTYCZNY zestaw pytań - zwłaszcza jeśli odpowiedź na te pytania jest na naklejce widocznej na pierwszy rzut oka, a osoba pytająca nie jest niedowidzącym analfabetą bez znajomości języka polskiego.

    A najlepsze, że jak już wymęczyli tego motorniczego teleturniejem "sto pytań do...", to ostatnia osoba chciała złożyć skargę na to, że personel jest niemiły...
    --
    Mój ekskribicjonizm kontrolowany.
    ich4pory.blogspot.com
  • Gość: ed IP: *.dynamic.chello.pl 19.11.12, 11:09
    :)
    Może nie zuważyła, ze dziś chodzi o inne, dużo poważniejsze i niekorzystne zmiany.
    Cóż. Bywa i tak.
  • misself 19.11.12, 11:13
    Gość portalu: ed napisał(a):

    > :)
    > Może nie zuważyła, ze dziś chodzi o inne, dużo poważniejsze i niekorzystne zmia
    > ny.
    > Cóż. Bywa i tak.

    Odnosiła się do treści artykułu, zgadzając się z nią i postulując zastosowanie przez pasażerów chociaż części rad w praktyce. Postulat wysunęła na podstawie sytuacji zaobserwowanej dziś rano. Nie oceniała zmian w rozkładach, bo zdaje sobie sprawę z subiektywności swoich sądów.

    Może ed nie czytał(a) ze zrozumieniem. Cóż. Bywa i tak.
    --
    Mój ekskribicjonizm kontrolowany.
    ich4pory.blogspot.com
  • Gość: więcej IP: *.kasserver.com 20.11.12, 10:55
    Daj spokój, Stefan. Prowadzenie na forum dyskusji z gospodynią domową mija się z celem. Ona i tak tego nie zrozumie.
  • Gość: gosposia IP: *.205.voltronik.pl 20.11.12, 12:28
    mąż stanu...
  • Gość: pempek IP: *.fiberway.pl 19.11.12, 11:50
    Napisałem...: "W całej masie społeczeństwo jest całkiem inne niż poszczególne jednostki. Nie każdy, a szczególnie starsza osoba umie korzystać...". Nie jestem Kaczyńskim, żeby tłumaczyć co miałem na myśli pisząc. Ale podpowiem - pod tym stwierdzeniem i młodzi też się mieszczą. PZDR.
  • kate_00 19.11.12, 21:29
    Pempku pempku, a wypadałoby wytłumaczyć o co Ci dokładnie chodzi, bo nie za bardzo wiadomo do czego się przyczepiłeś. Misself o tym, że myślenie nie boli, a Ty, że trzeba rozumieć starszych ludzi i że nie każdy ma modne słuchawki. Pewnie komuś kto ma fajne sluchawki nie chce się tłumaczyć, że niekoniecznie chce szpanować, ale ceni sobie jakość dzwięku. Tylko co to ma do ogarnięcia i zwracania uwagi na naklejkę przed oczami? To taki wstyd używać głowy?
    --
    W teorii nie ma różnicy między praktyką, a teorią. W praktyce jest.
  • Gość: justyna IP: *.dynamic.chello.pl 19.11.12, 09:53
    A ja właśnie z początkiem listopada postanowiłam przesiąść się z dwójką dzieci z samochodu na komunikację miejską . I co? I zaczynam tego żałować. Już w sobotę wracając z pracy do domu zamiast jechać 30 minut jednym tramwajem jechałam 45 minut trzema tramwajami. Zmiany może i korzystne, ale wyłącznie dla budżetu miasta, a nie dla pasażerów. Wystarczy policzyć: na 10 zlikwidowanych autobusów tylko 5 nowych linii i na 5 zlikwidowanych linii tramwajowych powstała tylko jedna nowa. Nawet jeżeli pozostałe jeżdżą częściej to nie wierzę, że zaspokajają potrzeby pasażerów zwłaszcza, że w końcu powstała nowa, jakże długo wyczekiwana pętla Czerwone Maki. Mam nadzieję, że Panowie i Panie z ZIKiT-u wezmą sobie do serca choć niektóre uwagi internautów, a szczególnie polecam im na miesiąc przesiąść się z komfortowych samochodów na nie zawsze komfortowe i przeładowane autobusy i tramwaje.
  • Gość: Bartolini IP: 213.168.74.* 19.11.12, 09:54
    "Nie zawsze będą więc wsiadać do tych pojazdów, które są dla nich najodpowiedniejsze."
    Dobrze ze mamy nasz ZIKiT, który wie lepiej od nas, co dla nas jest najodpowiedniesze.

    "Stąd w niektórych tramwajach czy autobusach będzie panował sztuczny tłok"

    A więc to był sztuczny tłok? Szkoda tylko, że przez ten sztuczny tłok nie zmieściłem się do autobusu i spóźniłem się do pracy...

    A moze mgła nad Balicami też sztuczna była?

  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.12, 10:04
    Jak zmiany w komunikacji wpłynęły na Twoje życie? Podziel się frustracją i wygraj samochód!
  • Gość: Stefan IP: *.aster.pl 19.11.12, 10:28
    "zostaw samochód w garażu" buahahahaha!

    Geniusz, po prostu: GENIUSZ!
  • Gość: jolkakrakowska IP: 149.156.82.* 19.11.12, 10:52
    Mieszkam na przedmieściach Krakowa, od strony Skawiny. Owszem, mamy niebieski autobus, ale nie dojadę nim na 9 rano do centrum Krakowa, chyba że wybiorę ten o 6.55. Korzystam więc z komunikacji prywatnej (tak, tak, małe, zatłoczone busy, te o których rozpisują się media). Zazwyczaj jedzie się nim ok 45-50 min. Dzisiaj, z okazji nowego rozkładu jazdy komunikacji publicznej, wszystkie drogi dojazdowe były tak zatłoczone, że ta codzienna wycieczka zabrała mi 1,5 h, przy akompaniamencie słusznych przekleństw kierowcy. Po dotarciu na rondo Grunwaldzkie przesiadłam się na niebieskie MPK, to znaczy na której kolejne, w które udało mi się w końcu wepchać.
    Wygląda na to, że kto żyw, sprawdziwszy sobie wcześniej nową siatkę komunikacji, przesiadł się na swój prywatny samochód, bo wychodziło mu szybciej i mimo wszystko taniej!
    Nowa siatka komunikacji jest dziurawa jak rzeszoto, jutro też przyjadę własnym samochodem, zajmie mi to ok 40 min + jakieś 15 min poszukiwania miejsca postojowego, ale w sumie będzie szybciej i zdecydowanie bardziej komfortowo!!
    Dziękuję włodarzom miasta za kolejne ulepszenie i poprawę mojej jakości życia.
  • Gość: jml13060 IP: *.ip.netia.com.pl 19.11.12, 10:58
    Zbyt częste i zbyt duże podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej, jawne i ukryte, powinny zostać oprotestowane w "Urzędzie ochrony konkurencji i konsumentów". Ja rozumiem okresowe wzrosty cen za przejazdy, ale nie częściej niż raz na rok i w zakresie zbliżonym do inflacji. Podobnie jak chronione są ceny najmu mieszkań (czynsze), gazu, prądu dla gospodarstw domowych, i in. Urzędnicy miejscy nie mogą czuć pełni swobody w narzucaniu kolejnych haraczy w celu łatania dziurawego budżetu. Komunikacja miejska, jej sprawność, częstotliwość, wygoda, rozległość połączeń i taniość powinny być konkurencją dla prywatnych samochodów. Urzędnicy powinni sponsorowac publiczną komunikację z budżetu miasta, a nie czynić z niej dojną krowę dla czerpania dochodów (żeby móc wybudować kolejny stadion piłkarski dla prywatnego klubu).

    Przekroczenie kolejnego progu sprawi, że dochody zmaleją, bo pasażerowie nie będa kupowac biletów, a tłok uniemożliwi kontrolerom ich pracę.

    To samo ze zmianami układu komunikacyjnego. Stałość połączeń i stałość opłat za bilety jest dużą wartością. Jeśli czytacie przewodniki turystyczne, to możecie w nich znaleźć rady dotyczące przemieszczania się po mieście - w autobus jakiej linii wsiąść, ile przystanków, ile przejazd kosztuje, porównanie z taxi, ... A w Krakowie nic nie jest stałego. Wsiadziesz w tramwaj "8" i możesz dojechac w Cichy Kącik, a za parę miesięcy zupełnie gdzie indziej.
  • misself 19.11.12, 11:00
    Gość portalu: jml13060 napisał(a):

    > To samo ze zmianami układu komunikacyjnego. Stałość połączeń i stałość opłat za
    > bilety jest dużą wartością. Jeśli czytacie przewodniki turystyczne, to możecie
    > w nich znaleźć rady dotyczące przemieszczania się po mieście - w autobus jakie
    > j linii wsiąść, ile przystanków, ile przejazd kosztuje, porównanie z taxi, ...
    > A w Krakowie nic nie jest stałego. Wsiadziesz w tramwaj "8" i możesz dojechac w
    > Cichy Kącik, a za parę miesięcy zupełnie gdzie indziej.

    Przecież obecne zmiany są pierwszymi tak poważnymi i niewywołanymi remontami od praktycznie 13 lat. Przez ten czas miasto się mocno zmieniło, cenniki taksówek też, więc i przewodniki powinny zaktualizować swoje informacje.
    --
    Mój ekskribicjonizm kontrolowany.
    ich4pory.blogspot.com
  • Gość: joankb IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.12, 10:59
    Ja dziękuję ZIKIT za 50% dłuższą drogę do pracy.
    Ma dla Was niespodziewaną wiadomość...
    Żeby system przesiadkowy działał, trzeba się mieć NA CO przesiąść, w rozsądnym czasie. I przydaje się PUNKTUALNOŚĆ.
    15 minut czekania na przystanku mnie nie interesuje - tyle zajmuje CAŁA droga autem.
  • Gość: ***mła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.12, 13:25
    Liczyłam się dziś z haosem komunikacyjnym więc radosna i przygotowana na ewentualne przeszkody wyszłam dużo wcześniej niż zwykle na tramwaj.... rozkład uległ zmianie zmniejszono mi częstotliwość linii 6 ale co za problem zawsze są przesiadki :). Zjeżdżam 50 do Kabla i przesiadam się na 13 - przecież tęgie głowy nad tym pracowały baaardzo dłuuuugo!!! Tylko, że już na tym przystanku ciężko wsiąść do 13 a potem na ul. Krakowskiej okazuje się, że ul. Gertrudy nieprzejezdna jedziemy przez Dietla i wracamy na swoją trasę przez Pl. Wszystkich Św. Cóż moja dzisiejsza wycieczka do pracy trwała 1,1 h a nie ok 40 minut z dojściem GRATULACJE!!!! Nie zapomnijcie Panowie wziąść sobie dużych premii na koniec roku, przecież to nie Wasz problem przewidzieć np. na ul. Gertrudy zator tramwajowy. POZDRAWIAM Geniuszy
  • agrest.agrest 19.11.12, 19:35
    Nie zapomnijcie Panowie wziąść sobie dużych premii na koniec roku...

    Nie zapomną sobie wziąść, przecież wszystko można braść.
    PS. Co to jest haos?
  • Gość: smok IP: *.187.239.53.ip.abpl.pl 19.11.12, 19:56
    Ci niepełnosprytni panowie z gazetki,chcą bardzo być dziennikarzami,ale brak weny nie pozwala im na napisanie czegokolwiek sensownego.
    Dlatego oni i ich koledzy od miesiąca "tłuką" teksty o MPK.Tego typu rewelacje może napisać każdy (vide wpisy na forach) ale nie mają one nic wspólnego z dziennikarstwem.Takie sensacje można słyszeć w maglu,na Kleparzu i podobnych miejscach,w gazecie jednakże chciałoby się przeczytać coś ciekawszego i nowego,a nie w koło Macieju o komunikacji.
    Litości ! Czy w 800-tysięcznym mieście wszyscy myślą wyłącznie o MPK?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka