Dodaj do ulubionych

Mętne piwo, stare pączki i porysowane klatki...

25.03.03, 11:18
Oj coś ta wiosna idzie ciężkim krokiem.
Racja jakaś w tej spiskowej teorii...
Ledwiem poczytał i okazuje się cholerny ekspert porysował film - i wierzę bo
niekiedy im się zdarza...
Stara cukiernia warszawska podbija Kraków starymi pączkami - no nie wiem czy
stare, ale receptura stara...
Piwo...sam piwa nie lubię, a tego pszennego jeszcze bardziej- brrr... ale
żeby takie piwo pić kiedy to przecież Niemcy nawarzyli....
Wszystko się sprzysiegło przeciw krakowianom, spisek jak koń! Co ja gadam,
jak słoń!!!
Dobrze, że choć słonecznie i ciepleje...
Jestem chory. Jak wyzdrowieję to będę zdrowy, jak bedę zdrowy to może sobie
przypomnę o Forum i z kobitą porozmawiam o tym Gruzinie co to koło harcerzy
leży...a moze i o czym innym również.
pozdrawiam zdrowych i pozdrawiam chorych i spis(k)uję dzieje....
trudny
Obserwuj wątek
        • Gość: Ciupazka Re: Jak Ci dziadknę.... IP: *.it-net.pl 25.03.03, 11:57
          Komu dziadek, to dziadek, aly chyba gph wasym wnuckiem nie jest , a jak nie
          jest, to ni mo prawa wom dziadkować, Raty, przeraty, przecie jakisi porządek
          i w tych casach musi być. Z szacunkiem, pokiela my jesce som na tym świecie,
          ba haj! Zdrowiejcie, nie dajcie sie biydzie, choć widze, ze wos rusył z
          pościeli tym dziadkowaniym, he, he.Telo.Pozdr.
            • Gość: trudny Dzis go Ciupazka... IP: *.localdomain 25.03.03, 12:09
              Telo chodocek się wadzić fce, co już mie nie ruso jego fcenie.
              dzisiok to jo i bez pościeli chory był, ale jesce gorzy jes i to ciesi.
              Jesce gorzy, ba ino widzem co pokielo gorzy to i beł taki downo tymu co mioł co
              i mie mynci i ani myśloł sie mieć lepi.
              Ba haj jesce dzisiok nie bede lygól w pościeli to i moze minie i mi.
              Oci nie widzom, a usi tyz juz niewiela słisom, znaci się moze jo i nie chory
              ino spać sie mi fce....
              Lygne se ino wiecorem.
              Choroby som okropne, a to mom jo to jesce okrepecnijse, trzymie mie i robota i
              trzymie mie to co mie ku ni gno.
              A wnuka to jo jesce nie patrze.... a nie zakazywom dziecku próbować jako to sie
              robi. A niek se próbuje, a kie mo to robić? Przecie wiesna juz po świecie
              łazi...
              trudny
              • gph Re: Dzis go Ciupazka... 25.03.03, 12:16

                Kto sie kce wadzić, tyn sie kce. Mie to ino mierzi, jak chłop z łózka sie
                podniesie a pirwse co robi to marudzi.
                to tak jak w kawale - wyszedł baca przed chałupę, rozejrzał się, słońce
                wstawało pięknie, ciepło się robiło, wysiakał się za węgłem, stanął przed
                drzwiami , przeciągnął, ręce rozłożył zawołał " dzięki ci pani boże za ten
                cudny poranek, za słońce, góry, i ciepełko"
                a echo odpowiedział "mać, mać, mać.."

                Trudny - ceprze spod samuśkik łolsyn.
                Legnij se na babie to Ci minie..
                --
                będzie wspaniale gdy kitę odwalę.
                ukłony.
    • rodzina4 Re: Mętne piwo, stare pączki i porysowane klatki. 25.03.03, 20:32
      Zapaskudzę Wam ten wątek, bo ja po góralsku tylko: hej. Ale czytam, żeś chory -
      drogi trudny, a chorych trza nawiedzać. Więc jestem, czy Ci się to podoba czy
      nie.
      Chciałbym Cię pocieszyć, ale nie wiem jak? Przecież nie będę o cmentarzu w tych
      okolicznościach. O piwie nie chcesz. Kobiety? Słaby w tym jestem.
      Już wiem. Mówią, że za chorobę tak w 50% albo więcej odpowiedzialna jest
      psychika. Jak tak, to już mam diagnozę: chora dusza. Na wiosnę to częsty
      przypadek. Mnie to właśnie minęło. Dwa dni weekendu zrobiły swoje. Ruch, drogi
      trudny, dużo ruchu, słońce, ktoś do towarzystwa. Pierdyknij to wszystko i
      zobacz, co się dzieje za oknem...
      Jak nie trafiłem z tą śmiałą hipotezą to zawsze mogę z jakimś winem podejść. I
      pomyślimy co by tu jeszcze trza zrobić aby się polepszyło.

      :-))

      trzymaj się

      r4
    • Gość: kobita1 Re: Mętne piwo, stare pączki i porysowane klatki. IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 26.03.03, 11:46
      Trudny!!!Wszystko pewnie przez te grzybki, ktorych szukac
      zamierzales...Przyznaje,ze zainspirowana twoim wyznaniem, ja takze udalam sie w
      likend do lasu. Nie wiem jak w twoim, ale w moim nie bylo nawet cwierci marnej
      huby...Coz bylo robic - na pocieche zmrozona wodeczka, grzybki marynowane,
      pasztet z subtelnym dodatkiem ubieglorocznych borowikow. Od razu zrobilo mi sie
      lepiej... moze i tobie by pomoglo???

      Zdrowia zycze...
      kobita!
      • trudny2002 Re: Mętne piwo, stare pączki i porysowane klatki. 26.03.03, 11:51
        Zdrów jestem jak koń, tylko strasznie sie zdawałem być zmęczony. Serio ostatnio
        zbyt wiele brałem na grzbiet i aż ...może mi się wydawało ale jakbym dalej był
        od rzeczywistości. Taki totalny stan jak opojstwa superalkoholowego i zatrucie
        organizmu bez sensacji ale z wszystkogennymi grzybkami...
        No ale prawie się udało wymknąć szaleństwu zatyrania....
        Mija jak wszystko...a wiosna pomaga. Może to nie tylko wiosna?
        trudny
        O Gruzinie.
        Wiesz, ja szukałem śladów tego Gruzina z Rakowickiego cmentarza tam na miejscu
        w Batumi,. bo On właśnie z Adżarii, ale jak dotąd nieskutecznie. Planuję i w
        tym roku ze dwa razy być w Gruzji, to może wynik się poprawi...
        Ukłony i pozdrowienia od zdrowego ( jednak) mnie...;-)))
    • Gość: kobita1 Re: Mętne piwo, stare pączki i porysowane klatki. IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 26.03.03, 12:08
      A dotarles do etapu tzw. ludziowstretu ? Jesli nie, to nie bylo jeszcze tak
      zle...Biegaj albo kop w ogrodku...W takich stanach pies jest wprawdzie
      niezastapiony, ale kotek moze cos poradzi...
      W okolicach Batumi jest bodaj ogrod botaniczny...Pamietam moja konsternacje
      wsrod krzewow laurowych. Kobiety to jednak przyziemne materialistki - mialam
      wizje stosu paczuszek pelnych przypraw... Ach i czosnek - uwielbiam ich
      marynowany czosnek. Lubisz?
      • trudny2002 Żeby zostać przy kulinariach 26.03.03, 12:26
        czosnek czosnkiem, ale np. Kindżmarauli albo zwyczajna "czacza"...
        Albo " czanachi" albo "lobio"...wogóle gruzińskie stoły i cały ceremoniał
        posiedzienia przy nich ...takie poludniowo góralskie posiady z elementami
        rozmów , obżarstwa i opilstwa w miejscu gdzie horyzont z jednej strony zamykają
        ośniezone góry, a z drugiej morze...
        Eeee nie mów tak , bo się spakuję ...
        trudny
        Gruzja znana Ci jest ta z czarnomorskiegu brzegu czy dalej też?
        trudny
      • trudny2002 Ja tam za mężczynami wzrokiem nie wodziłem... 26.03.03, 12:48
        za to ...kobiety!!!!
        Genialne. I jakie śliczne....
        Mały kraj ale ludzie piękni. To prawda.
        Ale może to i z piękna , pięknego zakątka?
        Trudno żeby na tak ładnej ziemi mieszkali jacyś nieciekawi, nieegzotyczni...
        I to bardzo fajni ludzie z tych Gruzinów. I smaczne żarełko i ładne góry i
        szkoda tylko , że tak wciąż i wciąz niespokojnie.
        trudny
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka