Dodaj do ulubionych

Jednego wykopali....

09.01.07, 13:40
w ostatniej chwili ale tyle choć ze zywy był no i jest...
a teraz planują wykopać bp Dąbrowskiego...Ten nie zyje....no to moze trzeba
Go wydlubac i osadzic zlustrowac...
trudny
Koszmar ma poczatek i ma realizatorow. takich kanalii od dawna nie mozna bylo
spotykac i pewnie dlugo sie podobne nie pojawią....skad to taki pomiot podły
i nikczemny?
--
"a jak już prawo nie zabrania to moze o wstydzie pomyśleć warto..."
Edytor zaawansowany
  • kikoo1 09.01.07, 13:55
    Jeszcze jeden list do ciebie, na Oślej!!!
    --
    Fascynująca jest ta dezintegracja zmysłowego poznania, kiedy napotyka brutalną
    prawdę i czmycha w popłochu, zastępując realność mirażami i budując kruche
    bufory, mające chronić przed atakami zbyt przerażającej egzystencji!
  • trudny2002 09.01.07, 14:10
    Nie mam cienia żalu, pretensji , ba caiem serio pojmuje ze tak byc moze iz
    niektore watki sa eksmitowane z Forum a inne pozostają. Nie wydaje mi sie ze to
    dziwne. Mnie tez zdarza sie czesto cieszyć iż ktos zadbal o to aby posprzatac
    to co sam nasmiecilem. tak jest, nasmiecilem...wielokrotnie bowiem dla zabawy
    proznej zasypuje forum niby inicjatywa watku a naprawde jest to taka kiepskiej
    jakosci zabwna prowokacyjka. Owszem zcasem ktos zabawnie , powaznie zabwanie
    podejmie temat ( skks, peteen, gph, norek...zeby posluzyc sie przykladami ,
    albo rodzina :))) ale Ty pozostajesz w swej twierdzy niezlomnej z zapalonym
    goracym mozgiem...i nic. Powiedz , jesli to nie tajemnica, czym Ty sie
    zajmujesz zawodowo? czy Twojje uczestnictwo w Forum to dzialalnosc zlecona , na
    uzytek czy tez jestes samodzielną i wlasnie tak myslacą osobą?
    Czy Ty mas zrodzinę? Narzeczomnego, przyjaciól niepartyjnych? czy nie masz
    dolegliwosci gastrycznych?
    Oj dajze sobie spokoj....mie udzial w spotkaniach forumowych bawi i jest okazja
    do wymiany zdan z osobami o roznych pogladach a ze czesc tych osob znam realnie
    to jest to tez mozliwosc spotkania w innym wymiarze...ale zeby tak sie zapalac?
    :)))))))))))))))))))))))))))))))))))
    trudny
    --
    "a jak już prawo nie zabrania to moze o wstydzie pomyśleć warto..."
  • kikoo1 09.01.07, 14:22
    Trudny, proszę nie udawaj greka - przecież wymieniliśmy kiedyś listy, w których
    to i owo było napisane! Czy hipokryzja jest nieodłącznym atrybutem wszelkich
    kontaktów społecznych? Niewatpliwie jest, chodzi tylko o jej zasięg...
    No i pisać o takich ludziach jak p. czy g., że są zabawni...
    Może i dla Ciebie są :((, ale to ten rodzaj zabawy, który mnie ewidentnie
    mierzi. Toteż się dziwuję... nieustannie!
    A co do kasy - nie, nikt mi nie płaci, ja tak dla wyższych Celów!!!
  • trudny2002 09.01.07, 14:34
    z tymi celami..
    Tylko że one są wyższe to zapewne z punktu widzenia posła edgara, czy pary
    braci albo ....no ale powiesz mi ze sie czepiam fizycznoisci....
    No a czego? przecież o inetelekcie tam chyba wogóle nie ma mowy....podobnie jak
    w przypadku tych celów.
    trudny
    natomiast wymiana korespondencji o ile pamiętam dotyczyła drazłiwego tematu i
    stawianych przez ZCiebie nie jedynie mnie powaznych zarzutów i myslkę ze tu
    wszystko jest jasne. Kolejna uwaga skonczy sie mniej pogodnym roziwazaniem a
    kolejne proby insynuowania tego czy unnego o czym informuja , wpierw
    potraktuję ignorancko ale jak zwykle do czasu...
    Ziostac przy dowolnym zdaniu mozesz , to Twoja rzecz, ale na mily Bog jesli
    obtazasz ludzi z obiektywnego punktu widzenia obrazasz, to nalezy Ci sie
    traktowanie jakie Cie spotyka lub forumowy ostracyzm...i tyle
    trudny
    Ponadto Ty nie grasz tu uczciwie o czym moze przekonywac fakt uzywania szeregu
    nickow , wywoływanie pozornych sporów, dyskusji , wspieranie swego zdania
    rzekomymi pozytywnymi opiniami itd. To metody dość liche i małę, ale o małosci
    juz pisdałem:)))
    Pozdrawiam
    trudny
    --
    "a jak już prawo nie zabrania to moze o wstydzie pomyśleć warto..."
  • zielonki 09.01.07, 14:37
    o Edgarze wczoraj słyszałem, że to skrót myślowy!
  • kikoo1 09.01.07, 14:54
    Jezu, trudny, listy wymienialiśmy przecież dwukrotnie, za pierwszym razem były
    względnie miłe i miały naturę towarzyską. A wspominam o tym tylko dlatego, że
    pisaliśmy tam to i owo o sobie...Więc jednak lubisz udawać greka, albo z
    pamięcią już nietęgo?
    A co do tej niemiłej sprawy, kiedy to pomówiłeś mnie niesłusznie, to wspomnę,
    że do tej pory nie zostałam przeproszona (!). Więc kto tu kogo obraża?
    Forumowy ostracyzm? Nie rozśmieszaj mnie, lubię towarzystwo tych ludzi ,
    których lubię i szanuję. Czyżbyś Ty był wyznawcą innej zasady?
    Co do moich nicków, to nie są żadną tajemnicą (patrz - ewidencja mruga), nie
    łamie to netykiety, peteen i jego ferajna mają też po parę, a robię to z powodu
    licznych klonów i dla zabawy trochę, w myśl zasady - co nie jest zabronione,
    jest dozwolone.
    Również pozdrawiam.
    k.
  • trudny2002 09.01.07, 15:23
    Proszę Cię...:)))
    Zwyczajnie kiedys jak to uznaje za wlasciwe kiedy kogos spotykam to
    przedstawiam sie osobie poznawanej...i to naturalne, ale widac niekoniecznie
    pojmowane i przez Ciebie. Co mialoby znaczyc to i owo?
    Status, zajecie, preferencje? To Ty jak funkcjonariusz?
    Z tym ze ja nie mam problemow aniz przeszloscią ani dalsza ani blizsza a z
    terazniejszoscią podobnie. Co do nietegiej pamięci? Wiesz niczym nagannym nie
    zaprzatac sobie pamieci informacjami znikomej wartosci...ot pamieć selektywna.
    No w kazdym razie chyba nie tak nietega:)))
    Kwestia pomowienia....no to mnie osoba o nicku :kiko: osczerczo oskarzyła o
    ubecką przeszlosc wiec naturalnie ze z oburzeniem reagowalem w atwoim kierunku.
    Do dzis nie zostalas przeproszona? To smutne ale chyba nie ode mnie oczekujesz
    tych przeprosin. Nie sadze tez aby przypomnienie Ci zachowan niewlasciwych było
    obrazliwym. Ot bywasz niegrzeczna, bywasz niekulturalna i agresywna, bywa ze
    robisz to pod nickiem niestandardowym i tyle.
    Nie ma obowiazku takze i towarzysko , utrzymywania dobrych relacji ze
    wszystkimi. Jesli potrzevujesz przenikania w grupy spoza twoich upodoban i
    wizji polityki, przyszlosci, to albo wynika to z potrzeby poszukiwania swojej
    drogi albo moze sluzyc swiadomemu zbieraniu informacji w celu podobnym do tego
    jak dzis sluzy twoim idolom do eliminacji ludzi. Inaczj, Twoje zachowania w
    wielu miejscach wskazuja ze prowadzisz pewien rodzaj serio gry na forum i
    pewnie stad nie jests chba powszchnie szanowana czy lubiana. A ze Ty lubisz? No
    bywa...cukrzyk lubi nazrec sie tego choc to zabronione....ale cukzyka bywa ze
    ma kto obudzic...a Ty? Ty kiedys moze samodzielnie przejrzysz na oczy, bo na
    dzis z mojego punktu widzenia masz otwarte ale widza slabienko...
    Pozwol ze zaniecham teraz roizmowy z Tobą ...wyłącznie przez szacunek.
    trudny
    --
    "a jak już prawo nie zabrania to moze o wstydzie pomyśleć warto..."
  • kikoo1 10.01.07, 05:55
    ...jak się zabawa toczy w formie tzw. listu otwartego, to czy chcesz czy nie,
    z odpowiedzią liczyć się musisz.
    Jest to dla mnie zdumiewające, jak duża doza fałszu i obłudy nieustannie
    wycieka z twojego osądu spraw i ludzi.
    Po pierwsze, możesz nie przepraszać, ale chyba jest jasne, że tak powinien
    postąpić każdy człowiek przyzwoity. Takie są reguły tej gry.
    Po drugie, ja obrażam ludzi? A co powiesz o ludziach, którzy w stosunku do
    mnie zachowują się obrażliwie i agresywnie? Ten relatywizm moralny i fałszywie
    pojmowana lojalność budzi moje niekłamane obrzydzenie. Tak wysokie masz
    mniemanie o sobie, a wpisujesz się w taki pospolity i nieetyczny schemat.
    No i po trzecie - śmieszny jesteś z tym podejrzewaniem mnie o celowe zbieranie
    informacji. A jakież tu przewijają się ważne informacje i na grzyba komu one
    mogą być potrzebne? To tak absurdalne przypuszczenia, że nie wiadomo, czy
    należałoby się w tym miejscu śmiać czy płakać. Jeśli kogokolwiek podejrzewałam
    tu o cokolwiek, to Ciebie np. o odrobinę wiecej fantazji, dystansu
    i przyzwoitości... No, ale gdzie jest powiedziane, że rzeczywistość, choćby
    tylko wirtualna, ma spełniać nasze w stosunku do niej oczekiwania?
    W końcu życie, nawet to internetowe, to nie je bajka. A szkoda....
  • trudny2002 10.01.07, 09:46
    I podpisuję sie dwoma rękami , nawet jesli sądzisz ze w moim przypadku to
    konieczne:).
    Podpisuje sie i zgadzam w pełni i bez nawet mozliwych ale niekoniecznych
    uzupełnien. Proponuję jednak z nieśmiałością pewną korektę. ta korekta to adres
    i adresat. To co piszesz jest piękne ale to nie ja mogę byc adresatem tych
    tresci. Natomiast faktycznie dostrzezone przez Ciebie cechy wystepuja w
    nadmiarze nawet w Twoim najblizszym otoczeniu i posrod tych ktorych
    wyznajesz:)))
    Zyczę milego dnia i kolejnych:)))
    kikoo1 napisała:

    > ...jak się zabawa toczy w formie tzw. listu otwartego, to czy chcesz czy nie,
    > z odpowiedzią liczyć się musisz.
    > Jest to dla mnie zdumiewające, jak duża doza fałszu i obłudy nieustannie
    > wycieka z twojego osądu spraw i ludzi.
    > Po pierwsze, możesz nie przepraszać, ale chyba jest jasne, że tak powinien
    > postąpić każdy człowiek przyzwoity. Takie są reguły tej gry.
    > Po drugie, ja obrażam ludzi? A co powiesz o ludziach, którzy w stosunku do
    > mnie zachowują się obrażliwie i agresywnie? Ten relatywizm moralny i
    fałszywie
    > pojmowana lojalność budzi moje niekłamane obrzydzenie. Tak wysokie masz
    > mniemanie o sobie, a wpisujesz się w taki pospolity i nieetyczny schemat.
    > No i po trzecie - śmieszny jesteś z tym podejrzewaniem mnie o celowe
    zbieranie
    > informacji. A jakież tu przewijają się ważne informacje i na grzyba komu one
    > mogą być potrzebne? To tak absurdalne przypuszczenia, że nie wiadomo, czy
    > należałoby się w tym miejscu śmiać czy płakać. Jeśli kogokolwiek
    podejrzewałam
    > tu o cokolwiek, to Ciebie np. o odrobinę wiecej fantazji, dystansu
    > i przyzwoitości... No, ale gdzie jest powiedziane, że rzeczywistość, choćby
    > tylko wirtualna, ma spełniać nasze w stosunku do niej oczekiwania?
    > W końcu życie, nawet to internetowe, to nie je bajka. A szkoda....

    ...
    To tyle napisałas Ty, ja uczciwie mówiac nie załuję i tylko interesujące jest
    to ze Ty nazywasz to wszystko : "grą"...no to graj:)))
    trudny
    --
    "a jak już prawo nie zabrania to moze o wstydzie pomyśleć warto..."
  • kikoo1 10.01.07, 10:07
    A ja naiwnie sądziłam, że ty poważnie traktujesz swoją sygnaturkę:
    "a jak już prawo nie zabrania, to może o wstydzie pomyśleć warto..."
    -------------------------
    No i równie naiwnie myślałam, że poruszamy się na podobnym obszarze kulturowym,
    gdzie od dawna popularne jest żartobliwe powiedzenie: "życie jest grą".
    --

    Fascynująca jest ta dezintegracja, oj fascynująca............
  • trudny2002 10.01.07, 10:20
    chlopcy rzucają w żaby kamieniami dla żartu...
    żaby giną naprawdę...
    ...
    No grą jest podobnie jak teatr jak siedzenie przy stoliku pokerowym czy
    brydżowym...tyle że aktorzy w tej grze bywają rozmaici. CBDO
    trudny
    --
    "a jak już prawo nie zabrania to moze o wstydzie pomyśleć warto..."
  • kikoo1 10.01.07, 10:25
    No tak, wygląda na to , że współczynniki poczucia humoru są w danym przypadku
    mocno zróżnicowane. No cóż, miłego dnia mimo wszystko...
    --
    Fascynująca jest ta dezintegracja zmysłowego poznania, kiedy napotyka brutalną
    prawdę i czmycha w popłochu, zastępując realność mirażami i budując kruche
    bufory, mające chronić przed atakami zbyt przerażającej egzystencji!
  • trudny2002 10.01.07, 10:28
    a różnice muszą być....na tym polega harmonia
    trudny
    --
    "a jak już prawo nie zabrania to moze o wstydzie pomyśleć warto..."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka