Dodaj do ulubionych

Grodek z Krakowa wylazł. O internetowych koment...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 01:09
Internauci mają rację. Wszyscy pchają się do Krakowa, zupełnie bez sensu. Za
wszelką cenę chcą tutaj zamieszkać nawet jeśli będą pracować na wolontariacie
(rodzina z daleka wspomoże, bo trzeba osiągnąć sukces - osiąść w Krakowie)
albo za bardzo niskie pensje a to psuje rynek pracy! Krakowianie na tym tracą
i dobrze, że wreszcie ktoś to głośno powiedział.
Edytor zaawansowany
  • eeeee1 23.02.07, 01:13
    proponuje ranking, ktory koment z w/w byl najlepszy?
    mozna glosowac od 1 (najslabszy) do 10 (najlepszy koment);
    w ocenie nalezy brac pod uwage m.in. elokwencje, ironie, dowcip i ortografie;
    zwyciezca wygrywa bilet do Rawy Mazowieckiej (to nie zart - jest takie miasto!);
    oczywiscie powrotny;


  • Gość: zwierzyniecki IP: *.crowley.pl 23.02.07, 11:29
    proponuje ranking kto z piszacych jest najwiekszym palantem ? Tobie ciolku
    proponuje 10.
    A to jest najlepsze:
    <bilet do Rawy Mazowieckiej (to nie zart - jest takie miasto!)>
    co ty kufa nie powiesz ? juz sie dowiedziales ?
  • Gość: Smok_Wawelski IP: *.chello.pl 23.02.07, 20:55
    przyjezdnego buractwa. I żadna gazeta, w której pracują 10-ciomiesięczni
    "krakusi" tego nie zmieni. Radze raczej poszukać powodów naszej niechęci w jej
    obiektach.
  • Gość: Smoczyca Wawelska IP: *.eranet.pl 23.02.07, 21:11
    Gość portalu: Smok_Wawelski napisał(a):

    > przyjezdnego buractwa. I żadna gazeta, w której pracują 10-ciomiesięczni
    > "krakusi" tego nie zmieni. Radze raczej poszukać powodów naszej niechęci w jej
    > obiektach.

    Popieram Cię!!!!

  • Gość: czarnecki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.07, 23:17
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Smok_Wawelski IP: *.mofnet.gov.pl 26.02.07, 12:03
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Jakub Kudlacz IP: *.tmcs.net 23.02.07, 01:46
    Ja proponuje wszystkim osobom które narzekają na to młode małżeństwo aby
    troszeczkę pomyśleli zanim zaczną znowu komentować cokolwiek. Kazda osoba ktora
    przyjeżdża do Polski lub Krakowa i zaczyna pracować, nie zabiera nikomu pracy
    zwłaszcza w Krakowie gdzie ona jest. Każdy ekonomista wam powie ze więcej ludzi
    oznacza więcej miejsc pracy dla innych ponieważ każda osoba musi mieć gdzie
    mieszkać, co jeść, gdzie się bawić, gdzie dzieci wysłać do nauki, gdzie pracować
    itd, lista się nie kończy. Ci co piszą na forum pewnie nic w głowach nie maja i
    umieją tylko narzekać na tych co chcą w życiu cios osiągnąć. W Stanach
    Zjednoczonych 50% ludzie nie pracuje w swoim zawodzie a raczej nie robi tego co
    studiowali, to niema znaczenia co kto skończył na studiach a raczej co z tej
    nauki pamięta i jak potrafi użyć w każdym zawodzie. Pamiętajcie żadna praca nie
    gardzi. Wiec głowa do góry i niech więcej ludzi przyjeżdża niech Kraków się
    rozrasta i tętni życiem ponieważ tylko dzięki temu będzie lepiej. To nie jest
    wątek wyssany z palca a raczej fakt który wszyscy powinni sobie uswiadomic jak
    operują wszystkie gospodarki świata. Czy muszę nawet dodać ze więcej ludzi daje
    więcej dochodów dla samorządów miasta i ulepszenie wszystkiego w tym oto mieście.
  • Gość: Tom IP: *.law.uj.edu.pl 23.02.07, 10:14
    Rada dla dla wszystkich tych co uważają, że Kraków dla Krakusów, Krakowianie
    sami poradzą sobie z rozwojem miasta. A brzmi ona mniej więcej tak (chociaż
    może to nie rada, tylko scenariusz wydarzeń):
    - Krakus otwiera biznes (w celu rozwoju miasta!!!)
    - tym biznesem jest sklep spożywczy na osiedlu (nowym osiedlu)
    - następnie mocą dekretu (oczywiście podjętego przez rodowitych Krakusów!!),
    żaden napływowy element w jego sklepie nie może robić zakupów
    - pół roku później plajta i długi, mieszkanko i samochód na licytację, a sam
    Krakus wyjeżdża za pracą do Londynu, bo w tej dziurze jaką jest Polska nie da
    się normalnie żyć
    Puenta?!
    - Może w końcu Krakus zmądrzeje
  • Gość: asasello_krakow IP: *.ghnet.pl 23.02.07, 02:28
    Pozdrawiam Anetę i Łukasza. nie przejmujcie się, wierzę, że większość Krakusów
    to nie są takie - za przeproszeniem - buce jak ci wspomniani w artykule...skąd
    się biorą takie kreatury...
  • Gość: OLO I IP: *.net.autocom.pl 23.02.07, 07:08
    Mogą zostać. Tylko żeby się nauczyli wychodzić "na pole" a nie "na dwór". Trzeba zachowac czystość języka
  • eeeee1 23.02.07, 10:15
    6 nad 10 mozliwych.
  • Gość: Konrad Łódź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 22:52
    eeeeeee1- ta jedynka to moze przypadkiem nie twoj IQ (eeee1 wyjasninie dla
    ciebie to "IQ" to nie błąd ortograficzny to znaczy teraz uwazaj "iloraz
    inteligecji")
  • eeeee1 24.02.07, 18:17
    inteligecja? rzeczywiscie nie znalem wczesniej
  • Gość: aDam IP: 57.66.195.* 23.02.07, 11:26
    Już się na pewno nauczyli. Inaczej żaden krakus by ich nie zrozumiał. Spróbuj na
    przykład znaleźć fachowca do układania kafelek albo glazury. W Krakowie są sami
    fliziarze i innego słownictwa nie znają...
  • Gość: czereśniaKrakowski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 17:08
    Krakowska odmiana języka polskiego jest piękna i ją akurat trzeba pięlęgnować -- lansować wśród przyjezdnych i odwiedzających. A flizy to przykład cudowny, że palce lizać. Przez długi czas nie wiedziałem, że to regionalizm, a jak się dowiedziałem, to zacząłem się z pewnym zdziwieniem zastanawiać jak to się właściwie nazywa w pozostałych regionach naszego pięknego kraju :).
  • Gość: ml IP: 213.134.180.* 26.02.07, 10:00
    na pole to sie chodzi na wsi zeby ziemniaki zbierac ;)
  • Gość: fvk IP: *.chello.pl 26.02.07, 17:00
    A dwór odwiedza się rzadko, jedynie żeby odebrać porcję batogów, gdy ziemniaki
    zgniją nie zebrane.
  • Gość: poiu IP: *.4-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 23.02.07, 19:36
    Gość portalu: OLO I napisał(a):

    > Mogą zostać. Tylko żeby się nauczyli wychodzić "na pole" a nie "na dwór". Trzeb
    > a zachowac czystość języka

    LOL

    popieram ;)

    I serdeczne pozdrowienia dla wszystkich nowych krakusow i krakusek :)))
  • drgranat 23.02.07, 02:47
    nie czytałem do końca, bo mi się nie chciało.
    Czy strzelili sobie w łeb, jest o tym na końcu?
  • eeeee1 23.02.07, 10:16
    8/10
  • Gość: Konrad Łódź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 22:49
    Zaczynasz byc monotematyczny. Ludzie nawet z najmniej wyszukanym slownictwem i
    elokwencja maja wiecej do powiedzenia od ciebie.
  • Gość: Konrad Łódź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 22:44
    Sledze wasze rozwazania. Jestem z lodzi ale czesto przebywam w krakowie i
    powiem ci ze mam ochote wsiasc w Rejmonta i sam napisac zakonczenie tego
    opowiadania. Drgranat z powodu wysokiego poziomu wypowiedzi kolejnych osob nie
    bede sie wypowiadal na twoj temat,bo jak giertych prowokujesz mnie do
    wulgarnych wypowiedzi.
  • Gość: czarnecki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.07, 23:19
    nie wierz w to, tego nie pisza krakowianie tylko zwykle palanty.
  • Gość: mj_krk IP: *.chello.pl 23.02.07, 07:47
    Jak widac osoby piszace te komentarze nie odebraly nawet tak "beznadziejnej"
    edukacji jak opisywana dwojka bohaterow artykulu. Pytanie do redakcji, czy jest
    sens reagowac tak powaznie na te glupoty ?
  • Gość: Krakus od pokoleń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 07:50
    Dzięki osobom takim jak oni Kraków ma szansę się rozwijać. Bo z takimi osobami
    jak te które tak komentują Kraków szybko stoczy się do poziomu dużej wioski
    (taka np. Zawoja też ma długość 10 km, a ludzie są bardziej otwarci niż
    wspomniani krakowscy internauci). Wstyd mi za Was.
  • prawdawoczykole2 23.02.07, 08:03
    TAcy ludzie jak Aneta i Lukasz kreuja to miasto. Nieudacznik i tak nie znajdzie
    pracy nic mu nie pomoze to ze urodzil sie w Krakowie. Co ma piernik do wiatraka
    to nie wiatraka to nie wiem, ale wiem ze nalezy sie cieszyc ze mlodzi kreatywni
    przyjezdzaja do nas, bo takto zalala by nas fala dresowatych lysoli z
    blokowisk, ktorzy najglosiej krzycza na tym forum "krakow dla krakowian" a z
    pewnoscia w dni rownosci rzucaja kamieniami w protestujacych i wolny czas
    spedzaja na forach narodowosciowych i ultraprawicowych. Wiecie co trzeba
    zrobic ...zignorowac ich: bo tacy ludzie jak Aneta i Lukasz wiedza ze to tylko
    prowokacja i nie musza przejmowac sie glupimi wpisami na forum typu "krakow dla
    krakowian" !
  • Gość: Paweł z Łobzowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 08:08
    Jak czytam komentarze ludzi, podobno "krakusów" to jest mi wstyd, że pochodzę z
    tego miasta.
    Właśnie dzięki takim ludziom można coś zmienić, takim którzy potrafią się
    cieszyć tym co może zaoferować im Kraków.
    Cieszę się, że wybrali Kraków a nie na przykład Londyn - tym bardziej szanuję
    ich za to, bowiem nikt za nas nie zmieni Polski, jeśli nie zrobimy tego sami. My.
    A do narzekających na wszystko krakusów chciałem napisać, że miałem przyjemność
    przebywać przez pewien czas w Nowym Jorku, i pierwsze spostrzeżenie jakie miałem
    po powrocie, to takie że Kraków:
    - jest dziurą gdzieś na końcu świata, o której nikt nic nie wie. Rosja? Azja?
    aaaa Żydzi tu mieszkali?
    - nic się tu nie dzieje
    - jest cicho (może trudno w to uwierzyć, ale mają pewną perspektywę człowiek
    dochodzi do wniosku, że na Alejach trzech Wieszczów nie jest źle.
    więc proszę o trochę więcej samokrytycyzmu,
    a jeszcze więcej wiary i siły do zmian na lepsze w naszym miescie
  • Gość: bianco IP: 195.33.166.* 23.02.07, 08:05
    Widać pozapominali krytykanci jak ich staruszkowie budowali kombinat, jak po
    wojnie ich ojcowie szukali sobie miejsca do życia, opuszczali wioski...itp.
    Osobiście pracuje w firmie w której jest większość pracowników "napływowych",
    po studiach w Krakowie.
    Na pewno mają więcej do zaoferowania niż krakowskie dresy czy bejsbole z piwem
    w ręce. Malkontentom z Krakowa mogę poradzić, kształćcie się, jest tu tyle
    uczelni i szkół a koszty studiów na pewno są mniejsze niż "napływowych" (brak
    opłat za stancję/akademik czy za dojazdy w rodzinne strony)
    "Napływowym" życzę powodzenia, potrzeba świeżej krwi naszemu stęchłemu miastu.
  • Gość: Kraków-NowaHuta IP: *.su.krakow.pl 23.02.07, 08:08
    Eech..i wyłazi z tych uszczypliwych internautów zadufana w sobie Wielka
    Galicyja. To tylko w Galicji można spotkać wszelkie objawy przerostu formy nad
    treścią, totalnej ignoracji i dulszczyzny. Jesteście wszyscy żałośni.
    Zakompleksione małe żuczki, którym wydaje się, że zwąc się "krakowianinami"
    macie prawo do zawłaszczenia sobie miasta i obrażania ludzi, którzy wykazali
    się wielką determinacją podejmując decyzję o zamieszkaniu w Krakowie.
    Czy nie wydaje Wam się, w tej swojej ratlerkowskiej zajadłości, że Was czy
    Wasze dzieci tez może kiedyś czekać EMIGRACJA?I jak wówczas będziecie
    szczekać..co?
  • Gość: Shelter IP: *.ghnet.pl 23.02.07, 08:19
    Pamiętam jak pewna osoba (nie będąca z Krakowa) powiedziała mi że Kraków jest w porządku, ale Krakowianie tworzą z niego egoistyczną kolepkę i jest najbardziej nieprzyjaznym miastem w Polsce dla przyjezdnych. Że ciężej tu takiej osobie coś załatwić, znaleźć prace itp. Wtedy się oburzyłem, bo w żadnym stopniu nie zgadzałem się z takim zdaniem. Ale minęło już trochę czasu od tamtej rozmowy i zacząłem obserwować. Na dzień dzisiejszy widzę, że to nie były opinie wyssane z palca. Co raz częściej przekonują mnie o tym tacy ludzie jak krakauer, eeeee1 itd. Ciekawi mnie tylko czy jeśli ich nazywacie nieudacznikami, to czy przypadkiem ktoś z waszej rodziny, bądź przyjaciół nie wylądował za granicą w poszukiwaniu pracy, często bylejakiej? To jak ich nazwiecie? Mniej niż zero, dno społeczne, niewypały? A może i sami staniecie przed takim dylematem.. choć nie wiem czy w Waszym przypadku to słowo ma zastosowanie, bo do dylematu trzeba myśleć, a to jak widać nie za dobrze Wam wychodzi. Pozdrawiam i mam nadzieje, że traficie jednak za granice, bo takich tu nie potrzeba...
  • eeeee1 23.02.07, 10:14
    2 punkty na 10 mozliwych. Słabo. Byloby wiecej, gdyby nie dwa błędy
    ortograficzne I stopnia i problemy z interpunkcją.


  • Gość: Paweł z Łobzowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 14:13
    Pusty jesteś, aż przykro się robi.
    To jest Internet a nie sprawdzian z ortografii,
    a jak nie potrafisz używać logicznych argumentów i przekonać do swojej racji,
    to lepiej milcz.
  • eeeee1 23.02.07, 18:15
    0/10
  • miszczu1 02.03.07, 11:31
    A ja uważam, że należy zwracać uwagę na błędy ortgraficzne, tudzież
    interpunkcyjne. Należy zachować czystość języka, i dbać o pewne normy, ponieważ
    większość z nas jest ludźmi na poziomie. I niech nie zwiedzie Cię mój nick -
    żart jest celowy :)
  • Gość: Prusio IP: *.chello.pl 23.02.07, 08:29
    mieszkam w krakowie od 3 lat. mam duze mieszkanie i dobra prace. Jestem
    szczesliwy. Jedynym co moim zdaniem psuje tu rynek to ludzie ktorzy narzekaja i
    marudza. Mam duzo szacunku dla tych ktorzy chca cos zmienic w swoim zyciu i
    przyjezdzaja na obczyzne. A Ci ktorzay sa tak wygodni i cos im sie psuje niech
    jada do Warszawy... albo do katowic tam pense wyższe i zycie łatwiejsze :)

    Byle szybko. Bo mdli mnie jak czytam wasze wypociny.
  • Gość: tujestmojemiejsce IP: *.blich.krakow.pl 23.02.07, 09:04
    Kraków i Krakusi. No tak, najbardziej chamscy kierowcy w całej Polsce, najmniej
    uprzejmi ludzie. Wszystko się potwierdza. Piękna katastrofa.
  • Gość: Jot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 09:16
    Mamys, masz rację. Garść złota za takich przyjezdnych i ani funta kłaków za
    takich rodowitych Krakowian.
  • Gość: dyzio591 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 09:21
    Panie Zbigniewie ! Proszę mnie nie obrażać i nie nazywać kretynem, bo sobie nie
    życzę. Proszę też nie mówić,że Krakowianie nie umieją docenić piękna swego
    miasta i piją tylko piwo w pubach. Chyba, że sądzi Pan po sobie.Już raz w
    latach 50- chciano zniszczyć Kraków i wybudowano Nową Hutę, co wiązało się z
    napływem ludzi o niestety niskim poziomie intelektualnym. A o to właśnie
    chodziło władzy komunistycznej.Ja nie rozumiem dlaczego wszyscy chcą mieszkać w
    Krakowie, przecież jeżeli są tak mądrzy to niech pracują dla rozwoju miast czy
    w wsi z których pochodzą np. Rawy Mazowieckie. Cała Polska powinna się przecież
    rozwijać, a z rozwojem Krakowa poradzą sobie sami Krakowianie.
  • Gość: Tom IP: *.law.uj.edu.pl 23.02.07, 09:48
    dyzio591 Ty naprawdę masz chyba jakieś problemy z myśleniem, a przynajmniej
    spore luki w wykształceniu. Może gdybyś miał chociaż trochę wiedzy z historii i
    ekonomii, to wiedziałbyś, że miasta, w których nikt nie chce się osiedlać ani
    pracować, to po prostu umierają.
    "z rozwojem Krakowa poradzą sobie sami Krakowianie" - brawo, do boju gieroju
  • crogool 23.02.07, 09:59
    Dyziu,
    niestety pan Zbigniew napisał to co nieuchronnie nasuwa się na myśl po lekturze
    Twego poprzedniego i obecnego postu. Ot choćby porównanie intencji komunistów
    budujących Nową Hutę do wyboru młodych ludzi po studiach (jakie by one nie
    były), jeśli dla Ciebie ma ten sam ciężar gatunkowy - cóż można sprawę
    przemilczeć albo nazwać po imieniu (jak zrobił to p. Zbigniew).
    Studiując, niestety szybciutko nauczyłem się skrzętnego ukrywania mojego miejsca
    urodzenia, poprzestając na lakonicznym "nie mieszkam w akademiku". Wybór
    poczyniłem jak najbardziej świadomie by nie izolować się od osób wartościowych a
    przy okazji nie uprawiających mentalnej masturbacji wynikającej z zupełnie od
    nich niezależnego czynnika (miejsce urodzenia).
    "Kraków" na moim roku tworzyło towarzystwo którego największą podnietą był adres
    zameldowania "nie-Nowa Huta" a cechą charakterystyczną rysy twarzy a'la chłop
    oderwany od pługa. Cóż z tego, urodził się w jakiejś dzielnicy Krakowa i nie
    wchodząc w szczegóły spisane adresami meldunkowymi przodków, czuje się
    gospodarzem, Krakusem-strażnikiem stolicy kultury. Niczego Ci nie sugeruje,
    dyziu, ale znakomita część tych którzy tak walczą o "czystość Krakowa" nie
    pamięta/nie chce pamiętać skąd mama z tatą przybyli...

    I inna kwestia: od kiedy Krakus staje się Krakusem? Przyjmując skrajne kryteria,
    zapewne koło 99,9% mieszkańców nie kwalifikowałoby się do tego miana. Nie
    wierzę, że pojawiłoby się więcej niż garstka osób które udokumentowałyby dzieje
    rodzinne świadczące o zamieszkiwaniu na terenie Krakowa od momentu jego założenia.

    --
    oto mój podpis
    {rzekł unosząc palec w górę
    i marszcząc brwi)
  • Gość: zwierzyniecki IP: *.crowley.pl 23.02.07, 11:26
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Marek IP: *.eranet.pl 23.02.07, 12:52
    Z Pana poglądami proponuje utworzenie własnego,zamkniętego dla przyjezdnych
    państwa-miasta, gdzie będzie Pan kisił się we własny sosie wraz z podobnymi sobie.
    Od wieków ludzie przybywali do miast(Kraków nie jest wyjątkiem), aby zdobyć
    wykształcenie,budować swoją karierę, przyczyniając się do rozwoju swego i
    miejsca w którym postanowili mieszkać.Poza tym z tego co wiem Uczelnie Krakowski
    są utrzymywane z budżetu centralnego na który "składają się" również mieszkańcy
    Rawy Mazowieckiej.
  • Gość: Krakowiak w 100% IP: *.eranet.pl 23.02.07, 14:45
    Popieram w 100%!!! Krakowianie sami sobie poradza z rozwojem Krakowa. A
    pomyslcie inni drodzy naplywowi o rozwoju waszych wiosek? Chcecie sie wypierac
    wlasnych korzeni? Polska powinna sie rozwijac cala, a zatem tym bardziej
    rzeczona Rawa Mazowiecka! Wasze wioski was wzywaja i potrzebuja nowych rak
    dopracy! A to prawda, ze Krakow juz od lat musi sie uzerac z NH, gdzie pierwsi
    mieszkancy w lazienkach kozy i golebie hodowali. A obecni naplywowi poziomem
    czasem sie niewiele roznia! Wystarczy posluchac poziomu ich rozmow, glupich
    pytan czy braku oglady i manier. W akademikach niekiedy brud, syf i ubostwo a
    spuszczeni z oka rodzicow studenci odbijaja sobie prace w polu szaleniem w
    Krakowie. A dziewczyny naplywowe kazdemu Krakowiakowi wskocza do lozka- wiem o
    czym mowie - pewna panienka z Tomaszowa Mazowieckiego "zaliczala" tylko
    Krakowiakow!
  • crogool 23.02.07, 15:53
    Pozostaje traktować Twój głos w kategorii żartu. Niesmacznego żartu - jeśli jest
    on wyznacznikiem kultury i indykatorem krakowskiej gościnności to niech drzwi
    ścisną i dla dobra tego grodu zmień kolejność cyfr w swoim nicku (0,01%).
    Przypominam sobie dłuższą wypowiedź ciecia z miotłą (krakowskiego), że brut na
    chodniku bierze się od celowo zanieczyszczających miasto "mośków i parchów".

    Co się tyczy zaś powrotu do wiosek: na przykładzie Koła i Opoczna w których
    odbywałem staże przemysłowe, muszę Cię uświadomić, że kadrę kierowniczą
    miejscowych zakładów stanowią w dużej mierze "ex-miastowi". Robotnicy z Opoczna
    mówią o nich "ptoki" a o sobie "krzoki". Kumasz, domyślasz się dlaczego?
    To tak a propos wymiany zasobów ludzkich - pomijając zupełnie rachunek
    ekonomiczny (po to państwo łoży na studia swych obywateli by wrócili skąd
    przybyli i w najlepszym wypadku pracowali w urzędzie gminnym???).

    --
    oto mój podpis
    {rzekł unosząc palec w górę
    i marszcząc brwi)
  • Gość: Paul IP: *.fdk.airbites.pl 23.02.07, 17:44
    Rozwój?! Raczej kiszenie się we własnej pysze. Brak porządnej kolei do
    Zakopanego i szkieletor to najlepsze dowody rozwoju prawdziwych
    krakowiaków(celowo z małej) od siedmiu boleści!!
  • Gość: ??????? IP: *.chello.pl 25.02.07, 19:09
    wiec prosze jechac i krzewic te wartosci intelektualne na prowincji... heh
  • Gość: Tom IP: *.law.uj.edu.pl 23.02.07, 09:23
    Widać, że niewiele człowieku rozumiesz. Siłą tego miasta są właśnie napływający
    młodzi ludzie, mniej lub bardziej zdolni, ale odważni i z inicjatywą, aktywni w
    poszukiwaniu i kształtowaniu własnej drogi. Kraków to taka mikroskala Stanów
    Zjednoczonych. Kraj ten też budowali ludzie napływowi,niekoniecznie bardzo
    zdolni, ale odważni, z inicjatywą, stanowczością w działaniu i przede wszystkim
    jakimś celem do osiągnięcia.
    Tym młodym ludziom należy się szacunek tym bardziej, że Wy - młodzi krakusy -
    nie macie zielonego pojęcia z jakimi problemami oni się borykają, ile muszą
    ponieść wyrzeczeń by zapewnić sobie własny kąt. Tym bardziej, że z tymi
    problemami muszą sobie najczęściej radzić sami, w pobliżu nie ma rodziny, do
    której można zawsze zwrócić się o pomoc, wpaść na darmowy obiadek itp. Zresztą,
    możecie zapytać swoich rodziców, bo przecież prawie 70% mieszkańców, to krakusy
    w pierwszym pokoleniu. Tak więc może wyślecie soich rodziców z powrotem na
    prowincję, a sami spróbujecie zapracować na 20 metrowe mieszkanie?! Może wtedy
    zrozumiecie, że takich "wyjątkowych" jak Wy jest mnóstwo..... i niekoniecznie w
    Krakowie.
  • Gość: grzaniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 09:30
    oczywiscie ze tak!
    lepiej aby do krakowa nikt nie przyjezdzal?
    a moze tak za dwa lata ta para otworzy swoja firme i bedzie dawala a nie brala!
    a moze lepiej aby krakow mial opinie /sory Panowie/ jak Łodz skad rzekomo sie
    ucieka (co jest stereotypem), wolny rynek polega wlasnie na tym aby kazdy mogl
    robic co sie komu podoba i mogl jechac gdzie chce, dobrze nam byo jak
    siedzielismy w londynie jak szczury? ... bo nie mozna bylo! dlaczego stosowac
    te same kryteria w krakowie? i pytanie podstawowe, po co?
  • no_ducks 23.02.07, 09:26
    No i co, ze przyjezdzaja do Krakowa? Bardzo dobrze! Ja tam tu mieszkam od
    urodzenia, ale jakos mi nie przeszkadza, ze ktos tu szuka swojej szansy... A
    gdy nagle ja bede chcial sprobowac swojego szczescia np. a Londynie, to co tez
    mam byc traktowany przez miejscowych tak jak wiekszosc "internetowych kretynow"
    ocenila tych dwoje ludzi???
  • Gość: Jacek M. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 09:51
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Moandor IP: 80.48.253.* 23.02.07, 09:57
    Ręce opadają jak się słucha takich tekstów. Jestem z Krakowa, a większość moich
    znajomych i przyjaciół jest przyjezdnych. Ciekawe dlaczego?
  • Gość: zwierzyniecki IP: *.crowley.pl 23.02.07, 11:34
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: ms IP: *.corporate-services.pl 23.02.07, 10:12
    Mieszkam w Krakowie blisko pół roku i już mam dosyć! Przyjechalem z Warszawy
    (tak!) i myslalem, że tu będzie mi lepiej. Owszem, finansowo jest, ale już się
    pakuję spowrotem do Stolicy (tej prawdziwej) bo mi w tym mieście tolerancji
    brakuje! I nie lubię stać w miejscu. A Kraków stoi, i będzie stał. Nie mówię,
    że w Warszawie zawsze się dobrze mówi o przyjezdnych, ale tam są też inne
    tematy, a tu, w Krakowie niestety, ale to temat główny. Krakowianie (!)
    wychodźcie sobie dalej na pole i dokopujcie przyjezdnym. Niedługo bedziecie tu
    mieć jedynie emerytów i pijanych turystów z zachodu. Ja jadę. Będę po pracy
    wychodził na dwór :)
  • eeeee1 23.02.07, 10:25
    1/10
    punktacja obnizona za bledy ortograficzne i interpunkcyjne;

  • giezeta 23.02.07, 10:35
    eeeee1 napisała:
    > 1/10
    > punktacja obnizona za bledy ortograficzne i interpunkcyjne;

    hi hi ! Dopiekło Ci eeeee1 ???
  • Gość: kejt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 14:36
    sorry , czy kolega /koleżanka z polonistyki ,ojej alemi przykro
  • anty-e 23.02.07, 20:20
    "punktacja obnizona za bledy ortograficzne i interpunkcyjne;"

    Ty PAJACU, to już drugi twój post gdzie sam popełniasz błędy ORTOGRAFICZNE. W
    języku polskim posiadamy w alfabecie litery 'ż' oraz'ł'. Seplenisz pisząc? Ja
    BLEDNĘ jak widzę twoją głupotę ('twoją' celowo użyte z małej litery).
    Szkoda słów.
  • Gość: zwierzyniecki IP: *.crowley.pl 23.02.07, 11:42
    brawo Warszawiak !
    to co piszesz o Krakowie to niestety prawda.
    szkoda ze masz racje. pozdro.
  • p.bozyk 23.02.07, 10:52
    Jestes zalosni. O co ludzie wam tak naprawede chodzi ??? skonczy sie UJ jest
    zle, skonczy sie AGH jest zle, skonczy sie AP jest zle juz nie mowiac o KSW bo
    tam kazdy kupuje wykształcenie. Ludzie jestescie durniami. Sami lecicie jak
    głupki na studia bo modne, bo fajnie i sami na pewno pracujecieza 1200 brutto i
    te wasze gadania to jest po prostu zalosne i zenada całkowita.
  • Gość: Grodek IP: *.chello.pl 23.02.07, 11:10
    Panie Zbigniewie ze wywołał mnie pan ,a moj nick stał sie elementem nagłowka
    pana tekstu to juz pisze ,ze pan źle zrozumial to co chciałem przekazać.Sam mam
    mase przyajciól z poza Krakowa ktorzy kochaja to miasto razem kończylismy
    studia i jestesmy bardzo dobrymi przyajciółmi. Powiem wiecej ,ze czesto sa
    moimi lepszymi przyajciółmi niż nie jeden z rodowity mieszkaniec Krakowa. Nie
    skąd taki atak na mój tekst ,sam napisałem wyrażnie że było im tam źl eto
    dobrze niech tu przyjeżdzaja i niech sobie żyją, a to że pracy nie ma do
    krakowian napisałem w odniesieniu do sytuacji jakie moga sie tworzyc a nie
    musza byc,bo skad mozemy wiedziec czy za pare lat nasi bohaterzy nie beda mieli
    własnej firmy zatrudniajacej rodowitych mieszkańcow. Po zatym panie Zbyszku co
    pan moze wiedziec o mnie,ze uzalam sie przy piwe,hahaha,dobre zwłaszcza ze od
    paru miesieecy nie pije wogole,a i tak jestem czesto na rynku znam towrzystwo
    knajpowe z miasta i to nie z lokali typu tandetne dich czy jakis pseudo
    houswych imprez tylko z tych najbardziej unedrgoundowych ,gdzie sa ludzie
    ziwazani rowniez z Gazeta.Dla tego miasta robie duzo bo organizuje
    imprezy ,współtworze program dla Tv Kraków i zajmuje sie jeszcze masa innych
    projektow,a pna przyjeżdzai ocenia. Ja mieszkam tu od urodzenia moja rodzina
    rowniez pochodzi z Krakowa,mam rowniez rodzine na wsi i nie mam kompleksow z
    tych powodow. Jako ze konczyłem socjologie,to ineteresowały mnie zawsze sprawy
    dotycza ludzi i stad me mi.n zainteresowanie migracjami. Co do opini internatow
    to nie jestem łysy ,chodze w dzinsach ,nie słucham dicha. Pojawiły sie głosy
    odnosnie wstydu i kto to pisze,a ciekawe jestem czy wy jestescie tez tacy
    doskonali i wspaniali. Ja jestem ciekaw czy jak by sie ktos w waszym sasiedztwi
    pojail z jakies wsi ,kto pije i prowadzi inne zycie jakie mielibyscie o nim
    zdanie ,wiec nie wyprzedzajcie tak swych przemyslen,jak tak źle jest w Krakowie
    to jest wiele innych miat.Tu poruszono temat Warszawy ,to jestem ciekaw czy tam
    sa tak szczesliwi ze cala Polska zjeżdza do nich.Niestety tak juz jest ze
    zawsze wszystko dziala w dwie strony i ma druga strone medalu.Panie Zbigniewie
    nie ch sie pan nie oburza, i niech pan też sie nie czuje tak egzaltowana osoba
    jak pan przyjechal i od razu prace dostał w Gazecie .
  • Gość: downtown IP: *.ghnet.pl 23.02.07, 12:39
    Wlasnie przez osobnikow o podejsciu jakie objawia sie w tamtych komentarzach
    Warszawa jest teraz tym czym jest. Mam na mysli atmosfere. Teraz kazdy kto jest
    'naplywowy' jest wsza, pasozytem ktory przyjechal wysysac soki ze stolicy.
    Krakow taki nie jest. Przepraszam, NIE BYL...

    :( :(
  • Gość: Jendrul IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 14:05
    W tym przyszłym roku zdaję maturę. Chodzę do renomowanego krakowskiego L.O., i
    mam tego miasta po dziurki w nosie. Mieszkam tu od urodzenia i marzę tylko o tym
    żeby się z tąd wyprowadzić. Brak koncepcji rozwoju, marazm, uwarzanie że Kraków
    to pępek świata i stolica kultury. Szkoda tylko że tej kultury jak na
    lekarstwo... Podobnie myśli ok 1/2 mojej klasy. Po prostu z tąd wyjeżdżamy. Do
    Warszawy.
  • Gość: zwierzyniecki IP: *.crowley.pl 23.02.07, 17:32
    ortografia taka ze az wstyd.
    do elity to chyba nie nalezysz, pomimo renomowanego liceum.
  • Gość: Krakowianka mala IP: *.eranet.pl 23.02.07, 14:09
    Macie racje drodzy internauci krakowianie. Ja jestem rodowita Krakowianka i
    jestem przerazona jak slysze teksty innych przyjezdnych typu: przyjechalam do
    Krakowa, bo byla fajna wycieczka w III kl. LO lub kreci mnie chodzenie po
    krakowskiej ....Starowce! lub jak juz ktos pisal jezdzenie tramwajami! lub
    chodzenie do knajpek! W Rawie Maz. tez przeciez maja lokale.Inny tekst kolegi z
    roku: mam prace na nocki za 600 zlotych (notabene zupelnie nie zwiazanej z jego
    studiami, ale cel osiagniety: zaczepilem sie w Krakowie! Ludzie przyjezdni:
    zyjecie jakims mitem o Krakowie i macie potworne kompleksy, ktore caly czas z
    was wylaza! Jestescie w stanie podlozyc swinie w pracy czy na uczelni Krakusom,
    bo jak caly czas z zawiscia nam powtarzacie: wam to latwiej, bo jestescie z
    Krakowa! Nie widzicie, ze obnizacie pensje na rynku pracy?!? Bo ja na rozmowach
    kwalifikacyjnych juz slyszalam, ze dlaczego nie chce pensji 800 zlotych skoro
    jestem z Krakowa, a moi rowiesnicy przyjezdni chetnie zajma moje miejsce, bo im
    jest trudniej, a tak nie grymasza! Ciesze sie, ze sa prawdziwi Krakowianie ,
    ktorych to razi i zabrali glos w tej sprawie! Serdecznie pozdrawiam!
  • Gość: gzesiolek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 20:08
    a nie uwazasz iz nie jest to wina pracownikow tylko pracodawcow...
    poza tym w tej chwili jesli czlowiek tylko chce i potrafi sie dostosowac do
    wymogow rynku znajduje w Krakowie prace od reki...
    Tak jestem przyjezdny, tak w 2003 skonyczlem studia i rozpoczalem prace za
    900zl na reke... teraz mam druga i pensje 5x wyzsza... w miedzyczasie zrobilem
    podyplomowke, wrocilem do zawodu wyuczonego na studiach mgr, dorobilem sie
    kredytu na mieszkanie i zony (zreszta tez przyjezdnej i tez nie miala problemow
    z praca za znacznie wiecej niz 800zl)
    Jak dla mnie wine za swoje niepowodzenia zrzucacie na "obcych"... zawsze sa
    jacys "obcy", czy to Zydzi, masoni, cyklisci, czy przyjezdni... a nie lepiej
    sie wziac do roboty, zakasac rekawy, ksztalcic sie, szkolic i miec ambicje co
    do swego rozwoju, a nie tylko co do swojej pensji...
  • Gość: ??? IP: *.chello.pl 25.02.07, 19:23
    w zyciu mi nikt takiej pensji nie zaproponowal. gdzie ty kobieto pracy szukasz, w sklepie? toz to dranie zanizaja prlace ehehe
  • Gość: agata IP: *.v-lo.krakow.pl 23.02.07, 14:17
    Panie Zbigniewie z całym sercem zgadzam się z Pana wypowiedzią. Ludzie czy
    wyście poszaleli!!!! Gdzie jest poszanowanie dla człowieka! Wasze wypowiedzi są
    nieludzkim traktowaniem tych wszystkich którzy nie są z Krakowa, a czy myślicie
    że są to inne osoby niż WY!!!! No, chociaż myślę że inni, bo oni wypowiadają
    się tu o Krakowie i ludziach dobrze nie to co WY. Przecież to nienormalne i
    niemoralne zachowania. To naprawdę nie do pomyślenia że ktoś może być tak
    okrutny i wstrętny.
  • Gość: MichalM IP: *.idc.net.pl 23.02.07, 14:21
    Tak z ciekawosci spytam ile, zwracam sie do studentow i absolwentow, u was na
    roku bylo "rodzimych" krakusow? U mnie moze z 15%, na poczatku rzeczywiscie
    mieli sie za bog wie co i dalo sie wyczuc u nich pewna wyzszosc, do czasu gdy
    trzeba bylo isc na impreze wtedy okazywalo sie ze koledzy z bloku to najczesciej
    dresy lub menele. Wiec chcac nie chcac gdy mieli isc na impreze wybierali nasze
    towarzystwo ludzi kulturalnych i inteligentnych, wiekszosc z nas naplywowych
    uwazala ich za smiesznych krakuskow, nikt ich jednak nie alienowal bo to by bylo
    bez klasy i rownali bysmy do ich poziomu. Wiec krakusy cieszcie sie ze nam
    naplywowym otwartym inteligentnym chce sie z wami gadac i pokazywac ze poza
    stechlizna waszego grodu jest jeszce cos.


    Pozdrawiam

    MichalM
  • Gość: kejt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 14:23
    hahah
    a krakusy jeżdżado wawy i też psują rynek !
  • Gość: kejt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 15:01
    powiem jedno jestem zszokowana i zażenowana takimi wypowiedziami jakie tu
    przeczytałam.Zastanawiam się skąd ta buta i pycha aż bijąca z niektórych
    postów.?Ja sam nie jestem z kraka ale lubię to miasto i nikt mi tego nie
    zabroni i mam gdzieś co myślą o mnie pseudokrakusy, bo ja nie zniżam się nigdy
    do poziomu takich miernot...mieszkam w wolnym kraju ,w zyciu kieruję się
    tolerancją i szacunkiem mimo wielu negatywnych doświadczeń z ludźmi róznych
    ras,czy z różnych nacji.Z wypowiedzi niektórych aż wieje lokalnym rasizmem ,tak
    jakbyśmy my "spoza" byli jakimis wyrzutkami społecznymi.Ja jestem młądą
    inteligentną osobą , studiuję z dobrymi wynikami ( ba jestem jednazlepszych na
    roku ,może ktoś uważa ,że ae jest słaba ale niech pokaże inną lepszą uczelnię
    dla ekonomistów w Kr.) pracuję i prawie samodzielnie utrzymuję (nie w kawiarni
    czy w sklepie) się w dużym mieście.Od prawie 5 lat sama muszę gospodarować
    pieniędzmi, mamusia czy babcia nie czeka na mnie z ciepłym obiadkiem a tatuś
    nie wozi mi tyłka po marketach i centrach handlowych.I bardzo dobrze bo
    nauczyłam się samodzielności i odpowiedzialności ,samodyscypliny. Żal mi osób z
    Kraka,nie wszystkich ale tych ,którzy po studiach obudzą się " z ręką w
    nocniku " bez pracy ,bez pomysłu co dalej i do 30-ki będą mieszkać z
    rodzicami.Ja spróbuję pewnie poszukać swojej szansy w Kr. (chociaż na razie
    siedzę w Wawie to chcę wrócić)jak nie wyjdzie pojadę dalej, raju Kr nie jest
    jedynym miastem świata.Serdecznie pozdrawiam wszystkich Krakusów, którzy są
    otwarci .Wiem ,że jest tu wielu sympatycznych ludzi , a mendy cóż wszędzie się
    znajdą.
  • Gość: Batusia IP: *.eranet.pl 23.02.07, 15:16
    No wlasnie tak jak pisza inni Krakowianie kompleksy z was wychodza! Dlaczego
    kolezanko zazdroscisz innym cieplych obiadkow w domku i rodzicow, ktorzy
    chetnie pomagaja dzieciakom? Skad to poczucie nizszosci? Ja znam dzieki bogu
    firmy gdzie wieksze szansze na zatrudnienie maja osoby z dobrego krakowskiego
    LO a nie przepychajacy sie lokciami przyjezdni, ktorzy zrobia WSZYSTKO, zeby
    sobie i rodzince ze wsi udowodnic, ze sie zaczepilo w Kraku. A sama pewnie
    marzysz, zeby zlowic chlopaka z Krakowa z mieszkaniem i ustawionymi
    rodzicami.... Jakie to zalosne, ze sama sier oklamujesz....
  • Gość: Wassyl IP: *.centertel.pl 23.02.07, 15:48
    O Jezu....

    Jak to przeczytałem to aż mnie zęby zabolały...

    zaraz, zaraz a może to podła prowokacja!?!

    bo jeśli nie, to pomimo, że kocham Kraków, to potwierdza mi się teoria:
    ".... Kraków? aaaa! taka mała wieś galicyjska, gdzieś koło Wieliczki?"
  • Gość: Smok_Wawelski IP: *.chello.pl 25.02.07, 20:57
    z glowy
  • Gość: Paul IP: *.fdk.airbites.pl 23.02.07, 17:47
    Słoma ci z butów wystaje, pani "wielkomiejska". Kto tu ma kompleksy? My
    przyjeżdżamy, miasta nie znamy i jakoś sobie radzimy! To wy szczekacie nie
    wiadomo czemu! Boicie się lepszych od was? Mniej pysznych? TO są kompleksy!!
  • marka77 23.02.07, 18:23
    Szanownego
  • Gość: poiu IP: *.4-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 23.02.07, 20:03
    Gość portalu: Batusia napisał(a):

    > No wlasnie tak jak pisza inni Krakowianie kompleksy z was wychodza! Dlaczego
    > kolezanko zazdroscisz innym cieplych obiadkow w domku i rodzicow, ktorzy
    > chetnie pomagaja dzieciakom? Skad to poczucie nizszosci?

    Jezusku, a skad ty czlowieku wiesz co ta osoba czuje?!
    Nie wiesz i tyle

    Swoja droga, jak czytam takie komentarze, to sie ciesze ze wyjechalam z krakowa
  • mojetrzygrosze 23.02.07, 15:03
    Mieszkam w Krakowie (od bardzo dawna) ale nie podobają mi się wypowiedzi
    Antosa czy Dyzia. Jeśli uważają że w Krakowie jest tak źle to niech się
    wyprowadzą np. do Rawy Mazowieckiej w ramach rewanżu. Czy oni chcieliby
    sterować rynkiem pracy w milionowym mieście, nie wiem chyba tak ale w takim
    razie jest to jakiś nowy rodzaj socjalizmu. Im więcej napłynie tu ludzi tym
    lepiej ponieważ Kraków stanie się mniej dulski - trzeba wreszcie przewietrzyć
    chorą mentalność tego miasta. Kraków pomimo swoich wad jest bardzo przyjemnym
    miastem do mieszkania tak więc kończąc swoją wypowiedź zapraszam tu przybyszów
    z całej Polski. Na pewno się nie zawiedziecie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.