Dodaj do ulubionych

Wyhamowują ceny mieszkań w Krakowie

IP: 89.100.196.* 16.01.08, 22:53
sale now was 5 577 now 5 569 amazing price buy now :)))
Edytor zaawansowany
  • Gość: :P IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.08, 23:47
    dokładnie :) hehe...
    obłęd. w Berlinie są tańsze mieszkania niż w Tarnowie. w jakim kraju mieszkamy? :D
  • crogool 17.01.08, 00:19
    ano wypowiadać się na łamach Gazety. Tu kreowanie rzeczywistości ma tradycje.
    Nie ważne, że chwilę temu nakręcaliśmy "boom" mieszkaniowy, nie zawsze
    pokrywający się z odczuciami developerów tudzież agentów sprzedaży. Teraz
    ogłaszamy jego koniec i tak ma być.

    --
    oto mój podpis
    {rzekł unosząc palec w górę
    i marszcząc brwi)
  • Gość: olek IP: *.chello.pl 17.01.08, 00:30
    wpłata 5 procent,a pozostałe 95 procent w ciągu roku - pokazują Ci
    teren budowy i obiecują otrzymanie kluczy do własnego M za jakieś
    dwa lata.Spłaczsz kredyt i drżysz czy zdążą wybubować, bo gdy nie
    będziesz miał przydziału lokalu bank zażąda natychmiastowej słaty
    kredytu.Oglądaj programy pani redaktor Jaworowicz, jak deweloperzy
    robią ludzi w bambuko.
  • Gość: jk IP: 89.100.196.* 17.01.08, 01:01
    reklama robi swoje swego czasu cukier wszyscy !!! kupowali , wyjazdy za granice
    wszyscy wyjechali , przyklad naszej klasy.pl jak szybko w Polsce da sie zrobic
    mode na cokolwiek
  • Gość: ccc IP: *.eko.uj.edu.pl 17.01.08, 07:23
    "Optymizm studzi Hill. Jego zdaniem obecną stabilizację cen (lub nawet ich
    ewentualny spadek) w Krakowie należy traktować jako zjawisko normalne, ale nie
    stałe. - Ceny mieszkań w Londynie również od czasu do czasu spadają, ale nie
    należy tego analizować w kategoriach generalnej tendencji lecz jedynie
    chwilowych wahnięć, pozwalających na złapanie oddechu."
    Chłopie! Weź ty sie trochę opanuj. Kraków to nie Londyn a Polska to nie UK.
  • Gość: Zrywamsie IP: *.crowley.pl 17.01.08, 08:11
    Tylko ciekawe czy znajdą się jeszcze naiwni ludzie którzy będą
    chcieli osiedlać sie w tym mieście. Populacja może zacząć spadać -
    żyje się tu niewygodnie a do tych nowych osiedli nie można dojechać.
    Ktoś kto nie chce spędzać 1,5h na dojazd w jedną stronę do pracy,
    wdychać spalin i walczyć z tłokiem nie będzie chciał mieszkać w
    Krakowie.
  • Gość: dep IP: *.chello.pl 17.01.08, 08:39
    gdzie ty chłopie mieszkasz - na zadupiu jakims i marudzisz.
    Dałbys "dychę" za metr to dojeżdzałbys w 15 minut
    a nie 1,5h - wszystko ma swoją cenę
  • Gość: Zrywamsie IP: *.crowley.pl 17.01.08, 08:56
    Na Ruczaju :) to nie jest takie zadupie. A jakbym chciał dojeżdzać
    15 min to musiałbym wywalić prawie milion - gangsterem nie jestem
    więc nie mam takiej kasy
  • Gość: jan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 11:55
    Dobra, tylko jaka część mieszkańców Krakowa, nawet jeśli wszyscy byliby
    milionerami, może mieszkać na obszarze tych "15 minut"? Jeśli reszta ucieknie,
    to Kraków stanie się małym miasteczkiem ;) Poza tym nie każdy lubi hałaśliwe
    centrum, jak ktoś chce mieć domek, to musi go postawić trochę dalej. Jeśli nie
    powstanie tu metro lub coś w tym rodzaju, to będzie niewesoło.
  • Gość: Ella IP: *.ghnet.pl 17.01.08, 09:23
    A ile teraz metr mieszkania kosztuje? Tak z ciekawości....
  • Gość: Marcin IP: *.dns.com.pl 17.01.08, 09:43
    Moja spoldzielnia wystawila jakies uzywane mieszkania na przetarg z
    ceną wyjsiową 7 tys z m2 (Bronowice Stare ok Rydla)
  • Gość: ciocia klocia IP: *.autocom.pl 17.01.08, 10:18
    Takie tam "Stare" Bronowice, jak Ruczaj nie jest, pardonsik,
    zadupiem;)
    Tamwajarze tak kiedyś nazwali pętle i tak już zostało.
    "stare" Bronowice, to już bardziej będą tzw. Bronowice Nowe, czyli
    os. Widok, bo to już rzut beretem do Rydlówki ,
    czyli "historycznego centrum" Bronowic Małych:)

    a te 7tys./m za mieszkanie przy Rydla, jak mniemam, do remontu - to
    przy jakim metrażu całkowitym?
  • Gość: Zrywamsie IP: *.crowley.pl 17.01.08, 10:37
    Czy ja wiem - z Rydla jest 4km na rynek a ja mam z Ruczaju 5km -
    dużej różnicy nie ma. Kwestia rzeczywiście, że tam może mniej ludzi
    jest i mniejsze natężenie tłumów, spalin. ALe wydostać się chyba
    gorzej z tamtej strony miasta bo trzeba praktycznie zawsze używać
    alei. Słowem tak źle i tak nie dobrze. Buduje się wiele nowych
    mieszkań, może przybędzie ludzi - czekam na moment aż to miasto się
    całkiem zablokuje wtedy będę się dopiero śmiał :)
  • Gość: byku80 IP: *.tktelekom.pl 17.01.08, 11:36
    do 2012 ma powstać nowa 2-pasmówka pomiędzy ruczajem a bronowicami z mostem i tunelem. To się nie zablokuje miasto, za to zapomnijcie o cichym lokum - wiele osób kupujących mieszkania koło zakrzówka czy woli justowskiej poczuje to co ci koło aleji...
  • Gość: ciocia klocia IP: *.autocom.pl 17.01.08, 11:41
    Coś mi sie telepie, że ma też być "wyprostowane" kolano Armii
    Krajowej i pójdzie droga przelotowa wzdłuż Rudawy do Balic.
    Ktoś może coś wie konkretnego?
  • Gość: byku80 IP: *.tktelekom.pl 17.01.08, 13:44
    Nie tyle wyprostowane kolano co ma tam powstać gigantyczny wenzeł drogowy. Bo trasa idąca od Kurdwanowa przez Ruczaj do Krowodrzy tam ma się kończyć. Z tego samego miejsca ma rozpoczynać się trasa na Balice. o ile pamiętam ta też ma termin realizacji max 2012.
  • Gość: Marcin IP: *.dns.com.pl 17.01.08, 14:10
    Czy ja wiem czy tak ciezko dostac sie do centrum z Bronowic (ale
    tych przed 'starych" jak okolice Rydla) a nie osiedla Widok... W
    sumie na Krolewskiej czy Bronowickiej nigdy nei ma korków, a aleje
    nie sa do niczego potrzebne zeby dostac sie do rynku. sadze ze z
    Ruczaju akurat dojazd co centrum wiarze sei z przejazdem alejami i
    to jest wiekszy problem
  • Gość: ixi IP: *.mn.agh.edu.pl 17.01.08, 11:27
    Widzialem te ogloszenia i stan tych mieszkan
    Mieszkania male okolo 30 metrowe w blokach 10 pietrowych
    Przy ulicy Bronowickiej i w poblizu ale przed wiaduktem nad Armii Krajowej

    Stan techniczny: po remoncie generalnym, nowy bialy montaż i piec lazienkowy
    (najtansze na rynku)

    Czyli mozna sie wprowadzic i mieszkac bez nakladów remontowych o ile to kogos
    zadowala (biale sciany, lamperie, panele)

    Tak ze moim zdaniem cena 7000 nie jest zbyt wygorowana ale nie zawsze te
    mieszkaniia ida za pierwszym razem i mozna sie niekiedy spodziewac drugiego
    przetargu z nizsza cena


  • Gość: Fajas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 11:18
    No jak Anglik powiedzila ,z e to zadyszka i nie bedzie korekty to
    nie bedzie :))) Ale szukaja naiwnych! Juz mamy zjazd a bedzie
    jeszcze szybszy! Ceny juz spadly 20% i a nabywcow jak nie bylo tak
    nie ma! To nie chodzi o marketing jak czesc deweloperow mysli.
    Salwator jak zrywal umowy w 2006 roku to nie myslal o swojej
    renomie! Teraz moga sobie wsadzic pustostany w d.... Ja do nich na
    100% nie wroce nawet jesli opuszcza ceny do relanych poziomow!
    Deweloperzy musza zaczac myslec ekonomicznie. Biednego
    niedouczonego, malokreatywnego spoleczenstwa bardzo dlugo nie bedzie
    stac na mieszkania po cenach z zachodniej Europy! Trzeba sciagnac
    chonczykow na budowe, trzeba importowac materialy budowlane, trzeba
    budowac na kieszen mieszkajacej i pracujacej w polsce biedoty.
    Apartamentowcow w formie blokowisk mamy juz dosyc i na 100% nie
    sprzedacie ich wszystkich!
  • dopanamariana 17.01.08, 11:22
    W Londynie ceny mieszkań też czasami się chwilowo obniżają...
    hehehehehehehehe

    Mieszkania (nie apartamenty!) w Krakowie są PRZESZACOWANE. Również
    dzięki Wyborczej.
    Uczciwa cena za mieszkanie na np. Ruczaju - patrząc na braki
    komunikacyjne, brak zieleni, bałagan urbanistyczny itd. oraz biorąc
    pod uwagę siłę nabywczą naszych wypłat - to ok. 5 tys. złotych.
    Pisałem już o tym w zeszłym roku.

    Co do apartamentów w centrum miasta się nie wypowiadam i nich
    kosztują nawet 50 tys. za m2. Kto będzie chciał kupi, kto nie będzie
    chciał nie kupi. Nikt nie ma obowiązku mieszkać przy Rynku. I
    apartament to sprawa inna niż zwykłe mieszkanie, które każdemu jest
    niezbędne.

    Pozdrowienia!
  • Gość: Karol IP: *.euroticket.pl 17.01.08, 12:04
    Nie zgodzę się z artykułem - od kilku lat ilość mieszkańców spada, a spadnie
    jeszcze bardziej, bo za 10 lat zacznie wymierać wyż powojenny i zamiast 750 tys
    mieszkańców+100tys studentów będzi e o 80 tys mieszkańców mniej. Zamiast czytać
    wypowiedzi pana zaklinającego rzeczywistość, aby mógł zarobić trochę kasy na
    koniunkturze na rynku trzeba czytać informacje na stronie GUS. Osób w wielu 70
    lat i powyżej jest w Krakowie 80.000 (dane za 2006 rok).
    I nawet jeśli są to małżeństwa - czyli zamieszkują po 2 osoby, to będzie
    nadpodaż 40.000 mieszkań
  • Gość: aldurato IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 11:54
    Pamiętajmy proszę, że "boom" mieszkaniowy w Polsce to efekt napływu
    do naszego kraju kapitału spekulacyjnego. Galopujące ceny mieszkań
    były efektem spekulacji. Ceny zostały celowo wywindowane o co nie
    było trudno skoro Anglicy, Irlandczycy, Włosi i inni kupowali
    mieszkania hurtowo nie zwracając zbytnio uwagi na ich cenę i
    lokalizację. Rynek zareagował natychmiast zgodnie z zasadami nim
    rządzacymi. Ceny mieszkań zaczęły galopować do góry. Tego kapitału
    już dawno nie ma w Polsce. Są przecież inne kraje w których za
    grosze można kupić dzieisątki i setki mieszkań podkręcając tym samym
    ich ceny (niedawno Rumunia, Bułgaria, Chorwacja). W tej zabawie
    spekulacyjnej trzeba odpowiednim momencie zacząć sprzedawać. Ci
    którzy zaspali budzą sie z ręką w nocniku. A tym nocnikiem jest
    sytuacja którą teraz mamy. NIkt nie chce kupować mieszkań po
    zawyżonych cenach. Zaden agent nieruchomości nie przyzna się do tego
    otwarcie, ale wiadomym jest, że ceny mieszkań są mocno zawyżone.
    Kraków to nie Londyn, albo Paryż. Kraków to nawet nie jest Praga.
    Dzisiaj można kupić taniej mieszkanie w Berlinie niż w Krakowie w
    porównywalnej lokalizacji. W Hiszapnii po fali kapitału
    spekulacyjnego stały puste mieszaknia przez dwa lata. Nikt ich nie
    chciał tak drogo kupować, lub po prostu nie miał takiej zdolności
    kredytowej. Po dwóch latach ceny spadły o ok 30proc. Obniżki cen i
    to spore są moim zdaniem nieuchronne. Tym bardziej, że do nowo
    wybudowanych mieszakń i domów dojdą te których właściciele nie
    wyrabiają ze spłatą kredytu (większość z nich zostały wydane na
    podst. zawyżonej zdolności kredytobiorczej). Należy spokojnie to
    przeczekać. A nerwowe "promocje" developerów zignorować
  • Gość: Gepard IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 13:25
    Są gotowe, więc dziś kupujesz, jutro się wprowadzasz. Cena ok. 7000 za metr,
    świetna lokalizacja. I nie ma chętnych. Z 500 lokali sprzedali raptem 60.
  • Gość: Smok1 IP: *.pgd.pl 17.01.08, 16:56
    Mieszkania na Slicznej sa od Plant oddalone o niecale 3km, i to nie w linii
    prostej, a spacerowo... Sek w tym ze to osiedle dokladnie obrazuje patologie
    dzisiejszego rynku nieruchomosci. Jak tylko deweloper ogrodzil teren to zaraz
    poszly ploty ze sprzedane, na pniu, nic nie ma. Pozniej kumpel chcial kupic i
    sie w wielkiej "promocji" pojawily mieszkania za cos kolo 8500 za metr!
    Co ciekawe - "stara" Sliczna, wybudowana na poczatku lat 80tych to bloki wedlug
    gierkowskiego designu, ale pomiedzy nimi jest duza przestrzen. Nowa Sliczna to
    ludzie zagladajacy sobie w okna...
    Jakies dwa miesiace temu uruchomiono sprzedaz mieszkan i... w ciagu dwoch
    miesiecy tej "od dawna oczekiwanej sprzedazy" (cytat ze strony dewelopera)
    poszlo moze ze 12% lokali... wpiszcie sobie osiedlesliczna.pl i zobaczcie...
  • Gość: Paul IP: *.fdk.airbites.pl 17.01.08, 14:04
    Nie dać się nabrać prasowym donosom o "drożejących mieszkaniach"!! Właśnie tak
    łowi się tumanów. Rzucają się przerażeni i ceny rzeczywiście rosną.
  • Gość: cc IP: *.ghnet.pl 17.01.08, 17:25
    Dlatego sprzedałem mieszkanie 50 metrów na Ruczaju za 8000. Mam 20 arów w
    okolicach Wieliczki (kupiłem 3 lata temu) więc powinienem się zmieścić z budową.
    Ceny spadają w USA,GB, Hiszpanii więc i u nas polecą - w KRK była i jest totalna
    patologia to jest stosunek ceny do zarobków (najgorzej w Polsce). Za 1,5 roku
    ceny powinny być niższe o jakieś 30 %. Będzie jak na giełdzie... Wiem co mówię
    bo na nieruchomościach się dorobiłem...
  • Gość: gość portalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.08, 16:00
    W ciagu najblizszych miesecy Angole sie przestrasza i wystawia swoje mieszkanka
    w Krakowie na sprzedarz. Poki zlotowka jest mocna maja jeszcze szanse na duzy
    zysk, ale zlotowka slabnieje na oczach przez balagan na gieldzie.

    www.guardian.co.uk/business/2008/jan/19/housingmarket.houseprices

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.