Dodaj do ulubionych

Ks. prof. Heller zwolniony z podatku

03.07.08, 11:51
Heller ma rację - uważam, że gdyby Boga nie było, to trzebaby go
wymyśleć aby stworzyć bardziej spójny model opisujący świat.
Edytor zaawansowany
  • Gość: zamyslony IP: *.gsi.de 03.07.08, 15:06
    > uważam, że gdyby Boga nie było, to trzebaby go
    > wymyśleć aby stworzyć bardziej spójny model opisujący świat.

    Masz racje. Dlatego Bog zostal wymyslony. Ale to dopiero drugi powod.
    Bo pierwszy powod dla ktorego zostal wymyslony to to, ze nie mozemy sie pogodzic z faktem, ze jak umrzemy, to umrzemy.
  • stamp 03.07.08, 15:07
    toja3003 napisał:

    > Heller ma rację - uważam, że gdyby Boga nie było, to trzebaby go
    > wymyśleć aby stworzyć bardziej spójny model opisujący świat.

    Więc dokładnie tak jest - Boga nie ma, więc go wymysleliście.
    Problem tylko w tym, że stało się to wiele tysięcy lat temu, teraz
    czas na projekt Bóg 2.0
  • toja3003 03.07.08, 15:30
    Ot tak sobie, sam z siebie, się sprężył i wziął?! Przecież z Nicości
    nie może nic więcej powstać i tego uczy cała Nauka, więc skąd?
  • Gość: miś IP: *.chello.pl 03.07.08, 19:00
    księdzu to i nieba uchylą, ale zwykłemu zjadaczowi chleba takiego
    rozporzadzenia by nie wymyślili
  • toja3003 04.07.08, 09:22
    każdego a nie tylko księży. Dostań Nobla albo Templetona jak Heller
    a też się załapiesz.
  • stamp 07.07.08, 18:57
    toja3003 napisał:

    > Ot tak sobie, sam z siebie, się sprężył i wziął?! Przecież z
    Nicości
    > nie może nic więcej powstać i tego uczy cała Nauka, więc skąd?

    Hehe... Co to znaczy "nicość" w sensie fizycznym? :-) I co to
    znaczy "cała nauka"? Na takim poetyckim poziomie to możemy sobie
    dyskutować do śmierci. A z drugiej strony: jak to się dzieje, że
    samolot lata? Taki ciężki i lata? Cała Nauka uczy, że jak coś
    ciężkie to spada... A telewizja i jakieś fale elektromagnetyczne?
    Podpada pod czary, jak nic...
  • toja3003 08.07.08, 11:46
    Tak wiem, była już taka rozprawa naukowa gdzie naukowo udowodniono,
    że samolot nie może latać. A ostatnio widziałem jak naukowcy
    obmierzyli i omodelowali zwykłego trzmiela i wyszło, że on też lata
    tylko dlatego, bo nie wie, że nie może latać. A wyjaśnienie było
    takie, że trzmiel lata ale model aerodynamiczny jest za mało
    dokładny żeby to udowodnić, bo działa tylko na konwencjonalny
    samolot. Czyli mówimy o kwestii jaki model lepiej opisuje
    rzeczywistość.

    Pytasz co znaczy "nicość" w sensie fizycznym? Znaczy brak wszelkich
    fenomenów fizycznych czyli szeroko rozumianej materii. A co to jest
    materia to fizyka definiuje. Pojęcie materia ma co najmniej dwa
    znaczenia. Pierwsze, wąskie oznacza obiekty masowo-energetyczne a
    więc to czego doświadczamy zmysłowo w naszym codziennym życiu w
    kontaktach z przedmiotami czy zjawiskami. Czyli mówiąc językiem
    fizyki materia to wszystko co posiada masę względnie energię. Taka
    wąska definicja nie wystarcza do poszukiwania odpowiedzi na pytanie
    dlaczego w ogóle istnieje coś, wykraczające poza obszar
    zainteresowań fizyki. Drugie znaczenie „materii” jest szersze i
    oznacza całość rzeczywistości, którą da się kategoryzować np.
    pięciorako: masa, energia, przestrzeń, czas, informacja. W tym
    kontekście zasada zachowania materii oznacza, że rzeczywistość
    podlega transformacjom ale nie może być „zniszczona” tzn.
    doprowadzona do stanu nicości. Jednocześnie działa zasada odwrotna:
    z nicości nie może coś powstać. Ta druga zasada koresponduje z
    zasadą przyczynowości. W szczególności nie ma doświadczenia
    pokazującego, że cokolwiek może powstać z nicości. Nie ma też
    doświadczenia pokazującego, że cokolwiek zachodzi bezprzyczynowo.

    Czyli znowu mówimy o kwestii jaki model lepiej opisuje
    rzeczywistość. A te prawa są dowodem na wyższą spójność modelu
    powstania Wszechświata stworzonego przez Boga niż bez.

    A mówiąc o „całej nauce” mam na myśli wszelkie dyscypliny naukowe
    pokazujące zasadę zachowania materii np. fizykę, chemię, ekonomię
    (bilans) czy matematykę (równanie).

    Tak więc samolot może latać a TV to nie czary a fale
    elektromagnetyczne. O poezji na razie nie wspominałem.
  • kadykianus 03.07.08, 16:11
    Niezłe, ale Twoj pogląd ma jedna wade. Właśnie z tego powodu, ze ludzie są władni wymyślać bogów, takie argumentowanie na istnienie boga jest słabe :)

    A skłonność ludzkości do wymyślania bogów dobrze opisał XIX wieczny filozof i antropolog niemiecki L.Feuerbach.

    Po trzecie, umieszczenie w modelu opisującym świat jakiejś nadprzyrodzonej istoty czyni ten model bezużyteczny, bo trzeba by wyjaśnić skąd sie wzięła taka istota a wyjaśnienie tego musiało by pociągnąć za sobą konieczność skonstruowania jeszcze bardziej nieprawdopodobnego modelu. Stawianie boga jako odpowiedzi nie jest odpowiedzią lecz jeszcze bardziej komplikuje opis świata.
  • toja3003 03.07.08, 16:24
    Jeszcze raz: skoro cała nauka pokazuje, że cokolwiek nie może
    powstać z niczego to widzę sprzeczność w twierdzeniu, że ta zasada
    nie obowiązuje do rzeczy największej czyli Rzeczywistości, model z
    Bogiem usuwa tę sprzeczność a więc jest bardziej spójny cnd.

    Natomiast Bóg, z definicji, jest wszechmogący i nie ma tu
    sprzeczności w stwierdzeniu, że sam się stwarza, był jest i
    będzie.

  • henryabor 03.07.08, 19:04
    Polski fiskus nie tylko powinien zwolnić z podatku Hellera, ale
    jeszcze dopłacić co najmniej kwotę należnego podatku. Bowiem Heller
    dokonał tego, czego nie udało sie najtęższym umysłom w historii
    ludzkości! mianowicie połączył naukę z religią, co nie udało się
    nawet WIELKIEMU ALBERTOWI! Tyle, że teorie Hellera przeznaczone są
    dla intelektów poziomu Kalego spod krzyżyka!
  • Gość: zamyslony IP: *.gsi.de 03.07.08, 22:40
    Kochani, przy calym szacunku dla ks. Hellera, (ktorego czesto slucham na żywo)
    - ta nagroda jest dla naukowca, ktory robi Panu Bogu przysługę, że w niego wierzy.
    Zaden inny naukowiec TEJ nagrody otrzymać nie może.

    "WIELKIEMU ALBERTOWI" dali zwyczajnego Nobla. On nawet nie probował polaczyc
    religii z nauka. Byl w zasadzie nie wierzacy. Powiedzial "wierze w boga
    Spinozy". (Czyli bogiem byla dla niego sama przyroda).

    Naukowy poglad na swiat jest inny niż mityczny poglad na swiat. Calkiem inny.
    Jak ktos probuje te dwie sprawy polaczyc, to moze dostac własnie te nagrode - od
    teologów.

    Mimo tej dwuznacznosci tej mojej wypowiedzi, chciałem dodać, że bardzo szanuję
    prof. Hellera.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka