Dodaj do ulubionych

Za mało psychoterapii w Krakowie

23.08.08, 09:23
za to prywatnie na kazdym rogu - wokół rynku kilkanascie gabinetów psychologów
i terapeutów - 100 -200 zł godzina
cała państwowa słuzba zdrowia to jest jedno wielkie oszustwo i kła,i istnieje
tylko dla urzadników, firma farmaceutycznych i dostarczycielami sprzetu
Obserwuj wątek
    • Gość: kłapoucha 3 problemy IP: *.aster.pl 23.08.08, 09:57
      1. za mało nie tylko w Krakowie ale w całej Polsce

      2. Psycholodzy chcą się nachapać. Mają te swoje różne stowarzyszenia, ptp i
      inne, które dbają o ich kabzę. Można by, obyczajem amerykańskich prawników -
      wprowadzić pracę pro publiko bono - bezpłatnie jakąś sprawę prowadzą na jakiś
      czas, co przynosi im prestiż.
      W Krakowie tych psychologów niby gwiazd terapii jest trochę, mogliby ruszyć
      zacne pupy i zorganizować coś takiego, obciążenie niewielkie, a ktoś kto to robi
      widać ze zacny, przynosi mu to chlubę i plusy w wizerunku. Bo na rozwiząnia z
      NFZ nie ma co liczyć.

      3. Problem jest taki, że tej Pani nie jest obecnie potrzebna wielomiesięczna
      terapia natychmiast, tylko Interwencja Kryzysowa, w Krakowie te instytucje miały
      działać.
    • Gość: Tymon Za mało psychoterapii w Krakowie IP: *.chello.pl 23.08.08, 10:09
      Niestety na rynku krakowskim dominują dorobkiewicze po psychologii, którzy
      zgarniają ponad 100-150 zł za godzinę. Są to najczęściej absolwenci
      psychologii, którym rodzice fundują gabinecik psychologa. Bo przecież nasze
      przepisy są takie, że otwarcie gabinetu psychologa to nic innego jak
      zarejestrowanie firmy... a dalej wolna amerykanka, nikt nie sprawdza, co taki
      delikwent po studiach umie i czy ma odbyty staż i w ogóle czy umie pomagać
      innym. Znam osobę, która ma problemy z własną emocjonalnością, kończy niedługo
      psychologię i zamierza otworzyć gabinecik (za pieniążki rodziców, oczywiście),
      bo pracą ani praktyką się nie zhańbiła. Straszne po prostu.
    • Gość: krakowianka Re: Za mało psychoterapii w Krakowie IP: *.crowley.pl 23.08.08, 10:52
      TYLKO 4 miesiące? Pamiętam terminy półroczne.
      To, że nie każdy po ciężkiej pracy na iluś-letnich studiach i stażach
      (a tak naprawdę od podstawówki, bo trzeba należeć do czołówki, aby
      dostać się zarówno na medycynę jak i psychologię.
      Przynajmniej za moich czasów, gdy nie było jeszcze opcji 'kup-sobie-
      wykształcenie') ma ochotę na pracę za minimalną stawkę - nie dziwi
      mnie wcale. Idealizm ma pewne granice. Dziwi, że nfz nie przewiduje
      ani więcej etatów, ani sensownych wynagrodzeń. Ale po co, skoro
      lekarze sobie radzą prywatnie. Psychologia, psychoterapia to świetny
      biznes, bo ludzie są strasznie zagubieni... a społeczeństwo chore ;]
      • Gość: obs Re: Za mało psychoterapii w Krakowie IP: *.adsl.inetia.pl 23.08.08, 12:11
        > To, że nie każdy po ciężkiej pracy na iluś-letnich studiach i
        > stażach
        > (a tak naprawdę od podstawówki, bo trzeba należeć do czołówki, aby
        > dostać się zarówno na medycynę jak i psychologię.

        No, nie przesadzaj. Na psychologię tak, na medycynę nie. IQ lekarzy
        nie należy do przesadnie wysokich.
        No i co do zarobków. Otóż zaradny psycholog z reguły zarabia
        przyzwoicie (już jakieś 10 lat temu kiedy jeszcze istniało
        bezrobocie wśród lekarzy, pamiętam jak z opadem szczęki słyszałem od
        znajomej psycholożki - młodej!- że wyciąga 1000 zł za wyjazdowe
        szkolenie kilka godzin w sobotę i niedzielę. 10 lat temu to było
        trochę kasy!) - a wśród lekarzy, jest mała część bardzo zaradna i
        faktycznie zamożna, a jest też duża grupa (większość) która po
        prostu pracuje i kokosów nie ma, pomimo ostatnich podwyżek.
        Ale rozpowszechniane przez wyborkę mity o braku chętnych na etat za
        15 tys i to poza dużymi miastami, należy włożyć pomiędzy bajki.
        15 tys to może właśnie psychoterapeuta zarobi. Lekarz- wyjątkowo.

    • onlycoffee Za mało psychoterapii w Krakowie 23.08.08, 12:29
      W pewnym bardzo ponurym okresie mojego życia dostałam skierowanie do szpitala.
      Tam mnie poinformowano, że pierwsza konsultacja odbędzie się, owszem, za pół
      roku. kolejna, jakiś miesiąc później, przy czym nadmienić należy, że konsultacji
      jest cztery i nie gwarantują przyjęcia na oddział. Przez kilka miesięcy
      przeszukałam cały Kraków po kątem terapii, z wiadomych przyczyn bezpłatnej i
      wszędzie słyszałam to samo - najwcześniej za 3, 4 miesiące. Terapię rozpoczęłam
      dopiero, gdy polecona mi przez koleżankę pani psycholog (kompetentna, nie zaraz
      po studiach) ulitowała się nade mną i moim stanem i zgodziła się na spotkania za
      darmo.
      Konkluzja jest taka - zanim Cię przyjmą na terapię, zdążysz się zabić kilka razy.

      PS w Gdańsku jest to samo.
    • Gość: jojo Za mało psychoterapii w Krakowie IP: *.ghnet.pl 23.08.08, 13:11
      Kilka lat temu mialam problemy, ale od razu przyjeli mnie w Centrum
      Interwencji Kryzysowej - kilka spotkan. Po jakims czasie znowu bylo zle,
      szukalam pomocy niedoraznej. W kilku osrodkach nie bylo terminow, ale udalo mi
      sie dostac do jednego i psychiatra (obowiazkowa wizyta przed rozpoczeciem
      leczenia) skierowala mnie na psychoterapie - trwalo to rok - 1 spotkanie w
      tygodniu. Potem musialam juz chodzic prywatnie, bo nie przyslugiwal mi tak
      dlugi okres leczenia. Jak sobie przypomne te wedrowke od osrodka do osrodka i
      brak nadziei, to mi sie robi niedobrze. Ciesze sie, ze w koncu trafilam na
      ludzi, ktorzy mi pomogli i ze potem stac mnie bylo na kontynuowanie leczenia -
      psychoterpeutka brala ode mnie niewielka kwote (wtedy to bylo 40 zl).
    • bigda To wszystko pół prawdy. 23.08.08, 14:23
      Psychologów i terapeutów w publicznej służbie zdrowia jest za mało, bo NFZ nie
      uznaje sensowności ich świadczeń. Psycholog w służbie zdrowia jest traktowany
      jak darmozjad - stąd takie efekty.
      Z krakowskimi cenami psychoterapii autor też przesadził.
      Ja swoje kilka lat odpracowałem w publicznej służbie zdrowia, a teraz z cenami
      nie przesadzam. Może dla tego, że nie pochodzę z Krakowa :) W każdym razie
      zapraszam.



      --
      psychoterapia w Krakowie, diagnoza psychologiczna, opinie
    • Gość: pacjentka OIK-u Za mało psychoterapii w Krakowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.08, 15:27
      Polecam krakowski Ośrodek Interwencji Kryzysowej (ul. Radziwiłłowska
      8b), o którym wspomniano w artykule. Wysoka kompetencja i prawdziwy
      profesjonalizm większości psychologów ukierunkowany właśnie na
      kryzysowe sytuacje życiowe, życzliwość i, co oczywiście bardzo ważne
      dla niejednej osoby, nie płaci się za wizytę. Ośrodek jest czynny
      całą dobę. Od wielu lat znam ten ośrodek i naprawdę szczerze polecam
      ludziom, którym trzeba pomocy.
    • Gość: Aida Za mało psychoterapii w Krakowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.08, 15:32
      Nie jest proste trafić na dobrego psychologa, jak również
      psychiatrę. Żeby dostać się do psychologa trzeba mieć skierowanie od
      psychiatry lub lekarza prowadzącego, np. pierwszego kontaktu. Trudno
      też na początku trafić na lekarza, który nam spasuje, bo jednak
      podczas wizyty rozmawia się o sprawach, o których ciężko mówić. Do
      tego terminy są długie, i zawsze trzeba się wyczekać w poradni w
      tłumie ludzi.
      Ja miałam i szczęście i nieszczęście, nie od razu trafiłam na
      dobrego psychoterapeutę.
      Jak już się trafi na takie terapeutę, z którym można porozmawiać, to
      naprawdę jest dobrze! I warto się wyczekać, nie wolno się
      zniechęcać, i nie wolno się zrażać, jeżeli ten pierwszy czy drugi
      lekarz, na którego trafimy, nie spodoba nam się.
      Długo się pamięta wizyty, które były „niewypałem”, tzn. gdy lekarz
      okazywał się nie taki jak powinien.
      Na początku trafiłam na lekarkę, przy której się tak naprawdę
      stresowałam. Myślałam, że to normalne, że minie, że te wizyty u
      psychologa tak wyglądają. Pochodziłam kilka razy ale nie byłam w
      stanie tego kontynuować. Problem polegał na tym, że 50 minut
      siedziałam i była cisza. A pani dr nie potrafiła znaleźć ze mną
      kontaktu. Zadawała pytania i czekała na odpowiedź, a ja odpowiadałam
      i potem była cisza... I tak wizyta się kończyła. Wróciłam do pani
      psychiatry, która mnie tam skierowała i powiedziałam, że nie dogadam
      się z psychologiem.
      Na szczęście skierowała mnie do innego psychologa i te wizytki
      naprawdę dużo mi pomogły. Ale ... po kilku miesiącach pani psycholog
      zmieniła pracę. Wizyta w gab. prywatnym była dla mnie za droga, więc
      miałam do niej kontakt jakby się coś działo ale
      równocześnie „przekazała” mnie do kolejnego lekarza. Tutaj
      pochodziłam 3 razy, ale pani dr stwierdziła, że muszę chodzić
      prywatnie, bo są bardzo długie terminy, a u mnie terapia powinna być
      kontynuowana przez jakieś 3 mce jeszcze raz na tydzień/dwa. Byłam
      prywatnie 2 razy ale... to była jakaś porażka :/ Dr sympatyczna, ale
      była sztuczna, nienaturalna, co chwilkę patrzyła na zegarek.
      Potem... trafiłam do kolejnego psychologa (na NFZ). Jedno zdanie,
      które mogę o nim powiedzieć, że to idiota, i straszny cham. Zresztą
      powiedziałam mu o tym :/ Wkurzył się jeszcze bardziej, i w sumie to
      też o nim źle świadczyło, bo jak lekarz daje się wyprowadzić z
      równowagi pacjentowi, tzn., że jest idiotą i nie powinien być
      psychologiem. Już miałam dość, bo wydawało mi się, że może ja
      przesadzam, może ja się nie umiem otworzyć. Ale na szczęście ... na
      końcu tej całej historii trafiłam na super panią Dr!! Terapia się
      zakończyła spokojnie i bez stresów. I wiem, że zawsze mogę do niej
      podejść jak coś się będzie działo. Do niej zawsze przychodzi tłum
      ludzi i nigdy nie zdarzyło się, żeby kogoś wyrzuciła z gabinetu (na
      NFZ). Zresztą jak dowiedziała się przez jakich psychologów wcześniej
      przeszłam, a szczególnie tego ostatniego, to aż ją zatkało.
      ŻYCZĘ WSZYSTKIM, ŻEBY NIE PODDAWALI SIĘ PRZY USTALANIU TERMINÓW, I
      NIE ZRAŻALI SIĘ JAK TRAFIĄ NA JAKIEGOŚ IMBECYLA, BO W TYM ZAWODZIE
      NIE WSZYSCY NADAJĄ SIĘ NA PSYCHOLOGÓW/PSYCHIATRÓW, ALE NA SZCZĘŚCIE
      JEST ICH GARSTKA. WIEM TEZ, ŻE JAK JUŻ KTOŚ Z WAS NA TAKIEGO TRAFIŁ,
      TO MA DOŚĆ, I NIE MA OCHOTY PO RAZ KOLEJNY IŚĆ DO INNEGO, ŻEBY NIE
      PRZEŻYWAĆ TEGO SAMEGO. ALE UWIERZCIE, ŻE WARTO!! DOBRY TERAPEUTA TO
      SKARB :):):)
    • Gość: nix Re: Za mało psychoterapii w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.08, 18:29
      A to dopiero początek.

      Zakres bezpłatnych usług medycznych jest coraz mniejszy. Składki
      zdrowotne rosną, podobnie jak zarobki świń na stanowiskach w
      instytucjach związanych ze służbą zdrowia. Niedługo oprócz
      obowiązkowego państwowego haraczu trzeba będzie płacić drugie tyle
      prywatnie, żeby być faktycznie ubezpieczonym. Czyli zdrowie tylko
      dla bogatych - reszta niech zdycha w rowach albo popełnia
      samobójstwo.
    • guru133 Kto smaruje, ten jedzie! 23.08.08, 19:01
      Psychoterapeuta nie udzieli na czas pomocy, pogotowie ratunkowe na czas nie
      wyjedzie. To obraz nędzy i rozpaczy nazywanej górnolotnie służba zdrowia.
      Trzeba mieć końskie zdrowie żeby w Polsce sie leczyć.
    • Gość: halucynogen pla,pla,pla... IP: *.net116.koping.net 23.08.08, 22:16
      Od kiedy zaburzenia psychiczne leczy "lekarz pierwszego kontaktu" a
      wlasciwym postepowaniem terapeutycznym w przypadku mysli
      samobojczych jest psychoterapia?Autor artykulu prawdopodobnie
      zglebial tajniki psychiatrii czytajac w szesnastym roku zycia"Lot
      nad kukulczym gniazdem" z wypiekami na buzi.Lektura zostawila
      przekonanie ze psychiatria i psychiatrzy maja twarz siostry
      Pratchet,a uniwersalnym lekiem na wszystkie ewentualne problemy
      jest "certyfikowany psychoterapeuta".To po pierwsze.Po drugie-
      gratuluje postawy roszczeniowej.Przy takiej organizacji i
      finansowaniu tzw."sluzby zdrowia" nalezaloby sie raczej cieszyc ze w
      ogole w Polsce mozna uzyskac jakakolwiek wolna od oplaty porade
      lekarska.Promowanie postaway-wszystkim-wszystko,nie liczenie sie z
      realiami,tylko uparte forsowanie "ze sie nalezy"jest po prostu
      szkodliwe spolecznie.Pacjentka powinna otrzymac pomoc.Zgoda.A w
      Afryce dzieci nie powinny umierac z glodu.Tylko co z tego?
    • Gość: mala Za mało psychoterapii w Krakowie IP: *.ghnet.pl 24.08.08, 00:04
      www.oik.krakow.pl/index.php?s=a ośrodek interwencji kryzysowej czynny 7 dni w tygodniu przez 24h. nie ma problemów z dostaniem się, można przyjść o każdej porze dnia i nocy. psychoterapii tam nie ma, ale psychologiczna pomoc w sytuacji kryzysowej terapii nie wymaga...mają 24 godz na dobę dyżury psychologów, ale również konsultacje psychiatryczne i prawnicze są możliwe dla pacjentów.
    • carpaccio4 brakuje jeszcze aby jakiś światły urzędas 24.08.08, 01:01
      podał informację, że można zapisać się odpowiednio wcześniej. co to qwa jest
      grane? jak nie jestem zwolennikiem karania więzieniem i kajdanami to
      oświadczam, że każda osoba działająca w ramach państwa za publiczne pieniądze
      na czele z gościem, który pojawił się tam na 100 %, powinna być
      profilaktycznie zakuta, osadzona na własny koszt, i pozbawiona "chlebusia",
      aby zrozumieć za co się jej (jemu) płaci. nie zapominając o zadośćuczynieniu,
      gdyż żal za grzechy w takiej sytuacji nie wystarcza.
    • kurtzmann Za mało psychoterapii w Krakowie 07.09.08, 00:06
      Psychoterapia to wolny, niezależny zawód i dyscyplina naukowa
      zarazem. Standardy certyfikacyjne ECP European Association for
      Psychotherapy wymagają 7 lat i 3200 godzin szkolenia, w tym 1800
      godzin po ukończeniu studiów, a w tym: własnej psychoterapii min.
      250 godzin, superwizji min.150 godzin, superwizowanej praktyki,
      stażu klinicznego i kształcenia teoretycznego i praktycznego. A
      potem ustawicznego aktualizowania swojej wiedzy i umiejetności. W
      Polsce jest około 20 profesjonalnych stowarzyszeń kształcących w tym
      zawodzie. Psychoterapeuta z uwagi na kwestie etyki zawodowej
      powinien przynależeć do towarzystwa psychoterapeutycznego. Podawanie
      się za psychoterapeutę bez spełnienia tych wymogów uważane jest za
      nieetyczne, a po wejściu w życie ustawy psychoterapeutycznej będzie
      także karalne. Nie jest łatwo zostać psychoterapeutą. Wymaga to
      talentu, wewnetrznej uczciwości i poświęcenia ogromnej ilości czasu
      na studia i praktykę. Dlatego często różne osoby bez kwalifikacji,
      np. doradcy, psycholodzy czy terapeuci uzależnień się podszywają pod
      to miano. Każdy świadomy klient może sam zdecydować z czyich usług
      korzysta. Dla ułatwienia poszukującym psychoterapeuty adres Polskiej
      Rady Psychoterapii: www.psychoterapiawpolsce.pl
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka