Dodaj do ulubionych

Kraków: kryzys w turystyce i spór urzędników

IP: *.autocom.pl 03.09.08, 22:46
A to nie 'media' tylko właśnie autor tego artykuliku jest
współodpowiedzialny za mącenie wody w krakowsiej turystyce:

chronologicznie

tanie linie w Krakowie - artykul Romanowskiego - 'Jak fajnie że
anglicy przyjezdzaja na wieczory kawalerskie'

Miasto idzie tym tropem -> reklamy z kieliszkami - artykul
Romanowskiego - ' O zgrozo - angielskie świnie chleja w Krakowie'

Miasto festiwali - 'o jak fajnie- promocja miasta kultury - cos
nowego, nowe trendy'

A teraz kryzys w turystyce - to znowu źle i wina Berkowicza..

rzygać mi się już chce - Panie Rafale troche dystansu do własnej
publicystyki ...


Ż E N A D A przez duże "RZ"
Edytor zaawansowany
  • Gość: dama_ze_stolycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 22:53
    a może Kraków powinien stać się mekką seksturystyki? Ileż tu
    klasztorów...
  • Gość: WG IP: *.ghnet.pl 03.09.08, 23:17
    wydaje się, że choćby Leja na głowie stanęła, to Kraków już nigdy nie będzie
    taką Mekką taniej turystyki,jak rok czy dwa lata temu. z oczywistych powodów to
    se ne vrati...i żadne kampanie reklamowe w dotychczasowym stylu pani Leji tego
    nie zmienią. nie zmieni tego również bajdurzenie o konkurowaniu z Barceloną czy
    Londynem, które zainicjowała właśnie pani pełnomocnik, a które stoi w jawnej
    sprzeczności z tą koncepcją turystyki, którą proponuje. Berkowicz ma tu o wiele
    większe zasługi, a i nie przesadzajmy z tą elitarnością "Sześciu Zmysłów".
    poziom podwyższony, ale w większości nie są to imprezy z gatunku ekskluzywnych
    (może poza Misteriami Paschaliami czy do pewnego stopnia Festiwalem Muzyki Polskiej)
  • Gość: tubylec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 01:08
    Przecież tak naprawdę NIC od Krakowa i jego władz nie zależało. Nie opowiadajmy
    bajek o królewnie Lei czy księciu Berkowiczu i ich mężnych czynnościach
    promocyjnych.

    Tanie linie przyleciały SAME. I teraz też SAME odlatują. Z powodów na które
    Kraków i jego dzisiejsze władze nie mają ŻADNEGO wpływu.

    Kraków ma zabytki dzięki 1000-letniej historii a nie działaniom Majchrowskiego,
    Gołasia czy Lassoty ani nawet ich opozycji. Już szybciej dzięki kancelarii
    prezydentów polski dofinansujacych komitet odnowy zabytków.

    Knajpy i kluby to oddolna inicjatywa, kapitał i przedsiębiorczość setek ludzi.

    "Turystyka dewocyjna" o której się pisze to też jakby zasługa Siły Wyższej a nie
    niższej.

    Miasto tymczasem odpowiada za to, co ODPYCHA turystów: kiczowate reklamy
    zasłaniające zabytki, bałagan przestrzenny, meleksy tratujące ludzi na rynku,
    grille i odpusty pod Wieżą Ratuszową, samochody zatykające Kazimierz, blokujące
    chodniki i rozjeżdżające ludzi na Tomasza i wszędzie indziej, autobus 208 na
    lotnisko, czy wreszcie komercjalizację Rynku na którym żadnego "klimatu" już nie
    ma, tylko cepelia made in china albo ukraina.

    Miasto odpowiada za to, że nie ma tu warunków dla elitarnej turystyki
    kongresowej (Auditorium Maximum UJ to znowu nie jest inwestycja miejska) a w
    filharmonii się podłoga trzęsie jak tramwaj jedzie. Jak występuje tam Marcin
    Daniec to nikt nie zauważy, ale dla melomanów to może być niuans nie do
    wytrzymania.

    Hali widowiskowo sportowej też nie ma, mimo że pryncypał Leji i Berkowicza to
    wielokrotnie obiecywał.

    Przecież jedyne co miasto robi i robiło, to de facto odpustowe foldery na
    kredowym papiurku często w "pidżin english" i jej postindustrialne odpowiedniki
    w formie elektronicznej.

    Fakt, wychodzi na to, że miasto robi Wianki, robi festiwale. Ale kokakola też
    robiła w Krakowie festiwal niedawno. Większy - a też zabiletowany. Może dla
    równowagi Urząd Miasta powinen wode sodową robić?
  • Gość: norma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.08, 07:50
    Samo sedno!
  • niewygodny 04.09.08, 08:43
    Jest tak jak piszesz.
    Mnie osobiście - nie jako turystę lecz jako tubylca - nic tak nie
    odpycha jak własnie te "grile i odpusty" pod wieżą ratuszową.



    --
    Tomorrow belongs to me !
  • Gość: krakowiaczek7 IP: 83.175.191.* 04.09.08, 09:25
    A dokładniej planowania jego wiceprezydentów, którzy jeszcze przed
    boomem zaplanowali rozbudowę centrum Miłosierdzia Bożego w
    Łagiewnikach.
    Linie tanie samie nie przylatują i odlatują. Balice to po prostu
    zaniedbany port, przez wszystkich polityków krakowskich. A jego
    mocniejsza pozycja ułatwiłaby ściagnięcie większej ilości samolotów.
    Więc jednak coś od władz zależy.
    Audytorium Maximum to akurat totalna porażka typowa dla inwestycji
    prowadzownych przez uczelnie. Wielka sala konferencyjna bez żadnego
    zaplecza!!
    Barcelona i Londyn podobnie jak wiele innych historycznych miast
    żyje w dużej mierze z turystów, którzy lubią tamtejsze kafejki,
    puby i dość luźne traktowania rozrabiających przyjezdnych.
    Wysoka kultura i ludyczne imprezy w żadnym wypadku nie wykluczają
    się. Jeśli ktoś głosi takie tezy to po prostu nie wie o czym mówi.
    Proponuję odwiedzić wspomniane miasta, albo zajrzeć do Rzymu, w
    którym nie trudno znaleźć eksluzywne dzielnice, do których
    przyjeżdżają także bogaci turyści, sąsiadujące z miejscami, gdzie
    można pić i bawić się praktycznie bez ograniczeń (w Krakowie takie
    zahowanie jest nie do pomyślenia). Co więcej ludzie szukający miast
    na ekskluzywną konferencję, szukają ich w innym miejscach aniżeli
    tych, w których wisiały bilbordy ze skacowanymi Syrenką i Neptunem.
    To także warto wiedzieć, kiedy się dysykutuje o promocji miasta.
    Kraków jednak, co widać także w załaczanych tu komentarzach, chce
    iść własną oryginalną drogą, która nie powstaje w oparciu o wiedzę
    i doświadczenia innych, ale spekulacje "intelektulane" powstające
    przed ekranem LCD.
    Cóż, w ten sposób łączymy inteligencką tradycję miasta z
    nowoczesnym stylem życia. Brawo.
  • Gość: tambylec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 11:53
    Gość portalu: krakowiaczek7 napisał(a):

    > A dokładniej planowania jego wiceprezydentów, którzy jeszcze przed
    > boomem zaplanowali rozbudowę centrum Miłosierdzia Bożego w
    > Łagiewnikach.

    Nie. Po pierwsze turystyka dewocjonalna (czyli zwykłe pielgrzymki, uwielbiam
    nowomowę) miała miejsce przed budową tego "centrum" (nazwa powala: Centrum
    Miłosierdzia Bożego - tak to się naprawdę nazywa?).

    Po drugie, całe centrum wybudował kościół i jego przybudówki. Miasto wybudowało
    bodaj tylko wielki parking przy Turowicza (czy KTOKOLWIEK z niego korzysta? Ile
    razy jadę to jest w 90-99% pusty?). Jedyna rola miasta w tym wszystkim to
    wydawanie pozwoleń na budowę

    Na marginesie: akurat Centrum będzie potężnym hamulcem i obciążeniem rozwoju
    Krakowa, bo kościół sterroryzował władze miasta tak, że rozwiązania
    komunikacyjne w rejonie Łagiewnik będą 10 razy droższe niż powinny (tunel pod
    zboczem łączący Zakopiańską z Witosa zamiast estakady).

    Który dziennikarz wreszcie o tym napisze??? W całym Krakowie nie ma ani jednego,
    który by na tym się ZNAŁ choć trochę i jeszcze miał odwagę pisać, zwłaszcza że w
    interesie wszystkich zainteresowanych (projektantów, budowlańców) jest robić 10
    x drożej, a politycy kościołowi w Krakowie nie podskoczą.

    > Audytorium Maximum to akurat totalna porażka typowa dla inwestycji
    > prowadzownych przez uczelnie. Wielka sala konferencyjna bez żadnego
    > zaplecza!!

    No ale jest. Bez zaplecza ale jednak ;-) Jak na Kraków to jednak sukces. Tyle że
    stetryczałego UJ a nie miasta.

    Ja bym do tej całej dyskusji dodał jeszcze jedną rzecz: w Krakowie nie ma dobrej
    NOWEJ architetury. Nie ma co oglądać. Archiszopa to już nie konkurs, to stan
    rozwoju. To zaczyna być przeraźliwym wrzodem na dupie tego miasta.

    Pawie w rodzaju Opery przy rondzie Mogilskim to naprawdę nie jest architektura,
    to jest najwyżej architektura z recyklingu i siódma woda po kisielu. Czasem
    dosłownie - np. krzesła na pl. Bohaterów Getta to wręcz plagiat, choć tłumaczony
    historią.

    To już może lepiej promować to gie które wybudowano na Karmelickiej w
    charakterze plomby po lewej stronie jak się idzie od pl. Inwalidów do Rynku,
    jakoś zaraz za alejami?

    Promować pod hasłem "Kraków Licheniem Małopolski"? Mam na to propozycje nazwy:
    polska architektura pedalska.

    Po prostu Jeff Koons przetworzony architektonicznie nad Wisłą :-)
    www.jeffkoons.com/
    www.kefirek.eu/images/sklepy/karmelicka.jpg
    (pedały się nie obrażą, bo mają poczucie humoru i smaku, nawet w Krakowie)
  • Gość: Leppiej IP: 83.175.142.* 04.09.08, 10:10
    Nic dodac nic ujac.
  • Gość: ja IP: 77.112.160.* 03.09.08, 23:25
    Droga redakcjo Wyborczej, Szanowny Panie Romanowski.

    Czytając o straconym lecie - bo turystów było mało, a turystów mało bo mało atrakcji w Krakowie. Ah ten biedny nasz Kraków nic niema. Turystów niema, tanich cen niema, atrakcji niema, basenów niema.
    Nic niema jednym słowem mówiąc...
    Kraków upada według Wyborczej, a zwłaszcza według dziennikarza Romanowskiego. Wszystko źle, wszystko zamknięte, wszystko likwidowane. Czekajmy jak napisze Pan, że autostradę A4 zamykają bo stwierdzą, że mało osób nią jeździ codziennie. Później może się okazać, że lotnisko w Balicach nie potrzebne, a bo po co może też zamkną!
    Wyborczo! poszukajcie tematów innych, pomniki, stracone wakacje i szum wokół tego wszystkiego jaki robicie jest nudny - ja wiem, sezon ogórkowy trwał ale już rok szkolny się zaczął nieprawdaż?
  • Gość: ignorant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 02:11
    To że turystów mało to hotelarzy i restauratorów dotyka, więc szarego to ryba.
    Spór włodarzy od markietingu jest o tyle zabawny, że Leja zarzuca elitarność
    sześciu zmysłów i ma rację... bo jak inaczej nazwać festiwal muzyczny Cracow
    screen, który kosztował miasto rzekomo 2 melony a przyszło przez 3dni 5tys osób,
    jak nazwać off camerę festiwal filmowy o którym się założę niewielu wie... a już
    niecały miesiąc został. Przecież wysoki poziom kultury w tym mieście to wielka
    ściema, niekończące się dożynki na płycie rynku...
  • Gość: Glis IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 04.09.08, 03:31

    Niepotrzebnie naglasnia sie" burze w szklance wody"bo urzednicy powinni sie
    zajmowac swoimi obowiazkami za co otrzymuja wynagrodzenie i jak dobrze nie
    potrafia wspolpracowac ,to niedopuszczalne jest aby sobie przeszkadzali. Coz
    Pani Leji do wplywania na ksztalt festiwali czy Wiankow badz ich publicznego
    komentowania do czego przyznaje sie w artykule- ma swoj odcinek i powinna sie na
    nim wykazac a sledzac prase od kilkunastu miesiecy jej dzialania sa niewidoczne.
    Sadze ze po tej wpadce na posadzie rzadowej z Pani Leji"powietrze uszlo"i nie
    moze sie odnalezc. Szkoda bo to strata dla miasta,gdyz nie ma nic gorszego jak
    menadzer bez koncepcji i woli dzialania.
    Co do Pana Berkowicza to w rubryce Kultura krakowskich gazet widac go prawie
    codziennie a i TVN i Polityka pokazja jego osobe. Widac go w dzialaniu kreujacym
    sukces Krakowa .To dobry ruch prezydenta Majchrowskiego,ze powierza sprawy
    ludziom mlodym i operatywnym jak Berkowicz, czas pomyslec o kims takim do spraw
    turystyki bo sprawy ida w zlym kierunku a w dzisiejszych czasach sponsoring
    polityczny juz nie wystarcza - trzeba sie duzo napracowac aby uzyskac sukces.

  • Gość: Łubudubu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 07:58
    Jak ktoś pełni funkcję pełnomocnika, to ma obowiązek reprezentować miasto. I nic więcej, nawet jak jest Panem B.
  • Gość: rr IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 04.09.08, 06:51
    1$ = +/- 2PLN = > "kryzys"
    jak mawiano: to nie kryzys, to rezultat
  • Gość: kkk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 07:55
    Oglądałem ostatnio Tematy Dnia i Leja mówiła: oferta dla całych rodzin, turystyka kongresowa i biznesowa, religijna oraz oczywiście wysoka kultura - bo elitarny klient nie zapewni obłożenia na cały sezon w Krakowie. Dlaczego Pan przekłamuje Panie Romanowski? A może to wpływ Pańskich Kolegów Redakcyjnych od Kultury, którzy jawnie uprawiają "kolesiostwo" wobec Pana Berkowicza?

    Niedobrze się robi!



  • Gość: pinus IP: 83.175.191.* 04.09.08, 08:01
    to jest wybór między workiem łatwej kasy a odrobiną luzu i spokoju
    dla mieszkanców Krakowa, którzy naprawdę nie wszyscy żyją z
    turystyki ...
  • Gość: prawda IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.08, 23:34
    Panie Romanowski dlaczego nie sprawdzi Pan informacji,ktore Pan
    podaje.Prosze pofatygowac sie do Biura i sprawdzic od kiedy
    zatrudniony jest Pan Berkowicz,i porownac to z data pierwszego
    Sacrum.Prosze o tym napisac na lamach swojej cudownej gazety.Mam
    nadzieje,ze ma Pan tyle odwagi i ze nikt Panu tego nie
    zabroni,zwlaszcza koledzy z Pana redakcji.
  • Gość: Turystka IP: *.um.opole.pl 04.09.08, 08:14
    A ja bym chciała zamiast jedenj z tych imprez czynną toaletę w
    centrum.
  • Gość: dwunastnica IP: *.chello.pl 04.09.08, 08:45
    Rzygać się chce, jest mi wstyd za nasze miasto. W ogródkach nie da się
    wysiedzieć, bo decybele jakie płyną z estrady spod Ratusza, rozdrażniają ucho.
    Kto, do cholery, wydaje pozwolenia na takie głośne bezpardonowe ryki???
  • Gość: Gość IP: *.eranet.pl 04.09.08, 09:39
    Kulinarne:
    1.Festiwal Pieroga
    2.Festiwal Golonki i Piwa.
    3.Grilluj z Rodziną
    4.Coroczne Bicie Rekordu Guinnesa W Jednoczesnym Jedzeniu Kebaba.
    5.Jedzenie Kebaba Na Czas.

    Handlowe:
    1.Targi Tanich Podróbek Wszystkiego.

    Muzyczne:
    1.Festiwal Elektrycznych Gitarzystów Amatorów.
    2.Festiwal Perkusistów Amatorów.
    3.Festiwal Grania na Byle czym.


    Wyścigi:
    1.Wyścigi Meleksów Wokół Sukiennic.
    2.Grandprix Krakowa "Karocą Wokół Rynku"

    Animals:
    1.Święto Gołębia Dachowego
    2.Parada Jamników.
    3.Parada Smoków.
    4.Parada Wypchanych Owieczek Szewca Dratewki.

    Pokazy i zawody:
    1.Pokazy Mody „Miss Żul i Mister Żul”
    2.Zawody dla dzieci do lat 16 „Żebranie na czas”


    Na koniec uprzejmie proszę forumowiczów o dopisywanie swoich
    propozycji.
  • Gość: jar IP: 81.219.244.* 05.09.08, 01:02
    konkurs śmierdzielowy:
    1/ a)najintesywniejszy smród przejeżdżającej karocy
    b)najdłużej utrzymujący się smród za karocą
    2/ a)naijntesywniejszy smród kebabowy
    b)najdalej rozlegający się smród kebabowy
    3/można dołożyć smród śpiących wszędzie lumpów

  • garnek_z_neolitu 04.09.08, 10:07
    ktory pokazywal kolegom zabytki i wlepili mu 500 mandatu za to ze robi to bez
    licencji?

    Myslicie ze on i jego koledzy tu jeszcze wroca? A jak ktos ich zapyta 'jak bylo
    w Krakowie?' to myslice ze jaka bedzie odpowiedz?

    Wprowadzcie wiecej durnych przepisow a wreszcie osiagniecie cel wywalenia
    przyjezdnych z miasta. Tylko czy wtedy bedzie to jeszcze miasto czy moze krowy
    wróca na rynek?
  • Gość: ex krakus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.08, 10:49
    Szanowni Panstwo!
    Nie szukajmy dziur w calym, albo problemow tam gdzie ich nie ma. Jezeli wladze Krakowa rozumieja poglebiajacy sie kryzys, to z pewnoscia maja rowniez swiadomosc, ze problemu nie mozna sprowadzac do jednego artykulu prasowego. Tym bardziej, ze jest to punkt widzenia pojedynczego medium. Przekonajmy sie jak jest w rzeczywistosci. Niech nasi przedstawiciele, ktorych obdarzylismy mandatem zaufania, ktorzy pracuja dla nas i dla przyszlych pokolen, niech przedstawia strategie rozwoju miasta w zakresie turystyki i kultury (te obszary sa sporne, w znacznym stopniu od siebie zalezne). Tutaj nie poprzestalbym tylko na tych dwoch dziedzinach, ale dolaczylbym sport, czy edukacje - wierzcie mi, edukacja to jest ogromny potencjal Krakowa, a smiem twierdzic, ze wiekszy niz nie jeden kosciol zabytkowy. To trzeba wykorzystac! Popracujmy nad ekologia i zielona czescia miasta, poniewaz Krakow jest postrzegany w Europie juz jak zaawansowany stan astmy. Byc moze wydaje sie niektorym, ze planty, blonia i park jordana, to jak na srodmiescie i centrum za duzo, a ja uwazam, ze brak eko-zmian spowoduje niedwracalne szkody. Odbije sie to nie tylko na tyrystyce, ale przede wszystkim na mieszkancach.
    Wracajac do strategii (nawet nie biore pod uwage mozliwosci, ze takiego dokumentu nie ma), niech bedzie poddana ocenie opinii publicznej. Z pewoscia sobie z tym poradzimy. Ogromna spolecznosc krakowska jest wyksztalcona, dynamiczna i majaca wlasne poglady. Jezeli pozostawimy trend spadkowy dla tak kluczowego wskaznika dla Krakowa bez reakcji, czy tym gorzej poprawy, to przygotujmy sie na wiecej wzajemnych pretensji urzednikow i ich interpersonalnych rozgrywek. Przeciez jak swiat dlugi i szeroki, takie tematy sa niczym woda na mlyn dla mediow i ich dziennikarzy. Widocznie jest tak, ze ludzie lakna sensacji, dlatego w takiej formie szuka sie przyczyn slabszego sezonu. Kochani szukajmy dalej, zmuszajmy waldze do dialogu z nami. Niech opuszcza gabinety i zaczna dzielic sie z nami swoimi pomyslami, STRATEGIA, a nie tylko sukcesami :)
    Z powazaniem,
    byly mieszkaniec Krakowa.
  • Gość: jakniewiadomoococh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 12:48

    Oczywiście, że jest strategia, przygotowała ją wg Pana Pełnomocnika Berkowicza i jego prawej ręki Izabeli Helbin (to ona odpowiada od półtora roku za "promocję" Krakowa) agencja Eskadra. Fakt jest taki, że od lutego!!!! radni nie chcą jej uchwalić, bo to taki dramat.

    Ale oczywiście tym dziennikarze się nie zajmą, bo B. i H. to ludzie Platformy.

    I dziwne, nie słyszałem żeby na tę Strategię był przetarg ...widocznie nie warta kwoty minimum bez której można zamawiać z wolnej ręki wg ustawy o zamówieniach publicznych - a kwota graniczna - 14 tyś. euro...




  • Gość: szukam naiwnych IP: *.chello.pl 04.09.08, 11:11
    a mi sie wydaje że jesteście zbyt pazerni i tyle, w tym tkwi brak turystów.
    Litości, jeśli na wejście z rodziną na Wawel , do kopalni soli w Wieliczce i
    wypicie kawy trzeba wydać pól wypłaty to jak myślicie kto wam przyjedzie, w
    kraju w którym prawdziwe zarobki to 1200zeta/miesiąc
  • Gość: Tomek IP: *.w82-127.abo.wanadoo.fr 04.09.08, 13:46
    dobrze ze to zauwazyles. kawa w ogrodku na rynku jest w podobnej
    cenie jak w paryzu czy rzymie. nie zeby krakow mial byc odrazu
    gorszy ale zachowajmy proporcje
  • Gość: Leppiej IP: *.markom.krakow.pl 04.09.08, 14:19
    Krotkotrwaly boom turystyczny dal poczucie wlodarzom, ze Krakow to
    turystyczna pierwsza liga europejska. Niestety, jest to liga druga i
    ambicje trzeba miec nie na miare Paryza, Rzymu, Pragi czy Barcelony,
    a co najwyzej Walencji, Oviedo, Brna czy Padwy.
  • Gość: M IP: *.chello.pl 04.09.08, 11:13
    A czego można się spodziwać po Lei? Wszak jest z PSL, a więc
    imprezy w Krakowie mają być jak z wiejskiej remizy.
  • momy 04.09.08, 12:18
    Szanowny M - ludyczność, to nie wiocha, to dwa różne pojęcia. Przykłady z całej
    Europy to pokazują, np. La Tomatina w Pampelunie. Nikt nie zabrania
    organizowania koncertu Kravitza, ale nie kosztem zawłaszczania święta, które ma
    zupełnie inny charakter i do zupełnie kogo innego jest adresowany - wbrew
    pozorom wcale nie do "wieśniaków" ale osób o wyrobionym poczuciu tożsamości
    lokalnej. To głupota organizatorów a nie tradycja zmieniła Wianki w ostatnich
    latach w spęd dla dresiarzy
  • Gość: wojaczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 11:34
    Rozumiem że pani Leja zatęskniła za imprezami bez światowych gwiazd a z tłumem
    pijanych fanów ludycznych tradycji. Jak w ogole można opowiadac takie bzdury.
    Pani Grażyna definitywnie ciągnie w dół ze swoimi wyjątkowo niskimi aspiracjami.
    Otóż liczy sie nie tylko ilośc ale i jakość która ma większe szanse do
    zaprocentowania renomą w przyszłości.
  • Gość: ęą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 12:56
    Boże, człowieku, czy ty byłeś kiedyś w Londynie, Barcelonie czy choćby w Wenecji? Z czym do ludzi? Z Muzeum Narodowym, w którym niewiele jest, z jedną Damą z Gronostajem? Z Festiwalem Ekranowym, na które miasto wydało tyle co na roczną dotację dla wszystkich instytucji kultury, a przy którym zasłaniali płachtami by nikt nic nie zobaczył z zewnątrz a przyszło moze łącznie 4 tyś. osób. Co za brednie!!!!
  • Gość: k. IP: 83.2.195.* 04.09.08, 13:06
    No wiec wlasnie. Pani Leja miala znakomitych wspolpracownikow w
    postaci pani Gilarskiej ('od okien'), a efekty tej wspolpracy jakie
    byly, wszyscy doskonale pamietamy. Zeby strawestowac klasyka: "one
    juz byly!"
  • Gość: k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 13:10
    Tak, mamy...Sacrum Profanum i Misteria Paschalia - krótka jest pamięć w tym mieście.
  • Gość: k. IP: 83.2.195.* 04.09.08, 14:37
    Sacrum Profanum, ktore na dniach sie rozpocznie, jak i Mist. Pasch.
    to zasluga pana Berkowicza. Pani Leja nie ma z tymi
    przedsiewzieciami nic wspolnego. To, ze udalo sie Panu B. mimo, a
    nie dzieki, obecnosci pan Gilarskiej i Drexler zorganizowac te
    przedsiewziecia, nie mozna poczytywac za sukces tychze pan!
  • Gość: prawda IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.08, 23:14
    mylisz sie Pan Berkowicz jeszcze wtedy nie byl zatrudniony w
    Biurze.Mozesz to sprawdzic. Pan Berkowicz nie jest pomyslodawca ani
    Sacrum ani Misterii. Radze sprawdz. Zostal zatrudniony rok po
    rozpoczeciu tych festiwali. Sa na to dokumenty
  • Gość: prawda IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.08, 23:28
    bardzo krotka, Sacrum i Misteria,to nie pomysly Pana Berkowicza,
    niestety wtedy nie byl jeszcze zatrudniny w biurze. Sukces ma wielu
    ojcow, ha,ha
    Super przywlaszczac sobie nie swoj sukces,
  • Gość: prawda IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.08, 23:24
    jakie Ty bzdury opowiadasz
  • Gość: Anna IP: *.ip30.fastwebnet.it 04.09.08, 11:59
    Zajmuje sie Krakowem naukowo od wielu lat i obserwuje jego wloty i
    upadki. Moim zdaniem, glowna przyczyna tego iz turysci niechetnie
    wracaja do krakowa i nie polecaja tego miasta innym jest "niska
    jakosc-wysoka cena" naszej bazy hotelowej, szczegolnie nasze tzw.
    hostele w oplakanym stanie. Jak to jest ze np we Florenji mozna
    spokojnie wynajac pokoj hotelowy w centrum na odpowiednim poziomie
    za 50 euro, a w Krakowie sa obskurne pokoje w niezbyt przyjaznym
    czesciach miasta za prawie taka sama cene. Nie wszystkich turystow
    stac aby wynajmowac pokoj z Sheratonie lub innych wysokiej klasy
    hotelach. Naszym problemem jest brak hoteli 2 lub 3 gwiazdkowych o
    dobrej jakosci (czysta lazienka, nieskrzypiace lozko, mila obsluga
    oraz sniadanie) po rozsadnej cenie, np 30 euro za noc, a takich
    miejsc w Krakowie brak!!! Z wielkim trudnem szukalam sredniej klasy
    hotelu dla moich znajomych na pare dni, ktory nie bylby obskurnych
    hostelem ani drogim hotelem, a jednoczesnie bylby w centrum Krakowa.
    Turysci nie rozumieja, dlaczego w Krakowie musza placic dwukrotnie
    drozej za hotel niz np. w Barcelonie lub w Rzymie. Pozdrawiam, A
  • Gość: tambylec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 12:11
    Gość portalu: Anna napisał(a):

    > Zajmuje sie Krakowem naukowo od wielu lat

    Ojezu. Już dostaję gęsiej skórki ;-)

    > hostele w oplakanym stanie. Jak to jest ze np we Florenji mozna
    > spokojnie wynajac pokoj hotelowy w centrum na odpowiednim poziomie
    > za 50 euro, a w Krakowie sa obskurne pokoje w niezbyt przyjaznym
    > czesciach miasta za prawie taka sama cene.

    Nie twierdzę, że jest idealnie ale wydaje mi się ze mocno przesadzasz. Jest
    sporo hosteli, znam ludzi którzy w nich wielokrotnie nocowali i sensacji nie
    było. Naprawdę trzeba mieć pecha, żeby trafić na "obskurność".

    W wielu krajach nocowałem w hotelach za 50 euro/noc i albo rzeczywiscie były
    dość obskurne albo daleko od centrum. W sezonie, bo poza sezonem można trafić na
    okazje różne.

    Co do cen - w Krakowie w ho(s)telach rzeczywiście bywa drogo, ale tu akurat po
    prostu ho(s)telarze celują wysoko a w stosunku do liczby turystów miejsc
    ho(s)telowych jest po prostu wciąż za mało. Albo też rynek jest na tyle
    dynamiczny że niektórym kalkulacje biznesowe się rozjechały - to dotyczy
    ho(s)teli otwartych w tym roku i sezonie ;-)
  • momy 04.09.08, 12:11
    w Polityce o świętach - starych i ludycznych - kultywowanych w różnych
    częściach Europy. Proszę mi powiedzieć, gdzie Pan tam widzi jakiś obciach?
    Natomiast Kravitza i innych na pewno nie widać.
  • Gość: Tomek IP: *.w82-127.abo.wanadoo.fr 04.09.08, 13:05
    bedzie kulturalnie i masowo, a krakowska drozyzna nie odstraszy ???
  • adam.m.211 04.09.08, 13:43
    wydawać publiczne pieniądze jest bardzo łatwo,nie trzeba tu pana
    Berkowicza ,każdy student może na to wpaść i zaprosić gwiazdę roka
    za takie pieniądze!!!tylko turyści nie na to czekaja chca zobaczyc
    to co jest u nas w muzeach i w zabytkowych zaułkach....a nie
    zmanierowanych artystów wystepujących za fortunę aby potem mieć na
    narkotyki...niech pan Berkowicz spełnia swoje zachcianki za swoje
    pieniądze...zobaczymy efekty!
  • Gość: Krakus IP: 195.150.178.* 04.09.08, 13:57
    Brak hord spitych turystów przeszkadza przede wszystkim
    restauratorom, hotelarzom, Grażynie Lei i Gazecie Wyborczej. A
    zwykły mieszkaniec, dla którego uważam to miasto istnieje PRZEDE
    WSZYSTKIM, jest tu pomijany. Jest masa problemów związanych z
    codziennym życiem które leżą od lat nierozwiązane (nie chce mi sie
    wymieniać, jest ich za dużo), a wystarczyły 2 miesiące słabszych
    obrotów niektórych branż i jest larum, cały magistrat zastanawia się
    jak rozwiązać ten wielki problem (notabene prawdopodobnie się nie da
    go rozwiązać, bo są to nieubłagane prawa turystyki). Ludzie, świat
    nie kręci sie wokół kasy tylko i wyłącznie, gdzie tu zdrowy
    rozsądek???
  • Gość: economy, stupid! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 14:00
    Sam nie wiesz, jak bardzo od nich zależysz. Oni zostawiają tu kasę.

    I ta kasa pośrednio wpływa także do twojej kieszeni. Studenci mogą dorabiać jako
    kelnerzy czy w hostelach, sklepy mają wyższy obrót (nie tylko w restauracjach
    się je), ludzie mają zatrudnienie, zarabiają, kupują. Gospodarka się kręci.
  • Gość: k IP: 83.2.195.* 04.09.08, 14:47
    Ale myslenie Twojego szanownego przedmowcy, to typowo krakowskie
    myslenie. Dla nich student, to "tzw. student", ktory bawi sie, pije
    i niszczy ich mieszkania. Turysta zas to ten, ktory zadeptuje bruk -
    tego nota bene juz niemal nigdzie nie ma, pozostala wylacznie
    oblepiona gumami i brudna od kebabow granitowa kostka, rodem z
    castoramy - cenny, bo krakowski. Najlepiej wprowadzic jeszcze
    wieksze obostrzenia, zamurowac miasto, niech nikt nie wazy sie don
    przyjezdzac! Krakow dla Krakusow! Reszta na Madagaskar! Skad my to
    myslenie znamy? Ostatnio niestety chwilowo mialem nieprzyjemnosc
    goscic w tym miescie (z koniecznosci) i zostalem nawet chamsko przez
    jedna mieszkanke(zapewne rodowita, z dziada pradziada) potraktowany.
    Z plecakiem, pomyslala wiec sobie kobiecina, ze "durny turysta,
    jeszcze mi miasto zadepcze, bruk zezre! A sio!"
  • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 14:51
    Zgadzam się. A jeśli ktoś tu chce pisać o podatkach, zarobkach
    kelnerów itp., to radzę sprawdzić, o ile więcej podatków zapłacili
    właściciele knajp i hosteli w latach największego boomu. Obawiam
    się, że różnicy nie było. Bo kelnerom te pazerne świnie płac nie
    chciały podwyższyć. Powtarzały, że "dorobisz se na napiwkach". Gdy
    studenci zaczęli uciekać na wyspy do wakacyjnej pracy, te świnie
    zaczęły skowyczeć w mediach, jak to się ludziom w Polsce nie chce
    pracować.
  • Gość: yyy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 16:59
    To o czym piszesz nie ma znaczenia. Pieniądze mogły nawet trafić do szarej
    strefy - ale KRAKOWSKIEJ szarej strefy. Ludzie (kimkolwiek by nie byli!) do
    których trafiły pieniądze od turystów wydają je w większości TUTAJ. W Krakowie.
    Zatrudniając innych bezpośrdenio, oraz KUPUJĄC dobra i usługi.

    Jak nie zarobisz na turystach 20 złotych to nie kupisz biletu do kina za 20
    złotych i kina będą miały o 20 złotych mniejszy przychód.
  • manakan07 04.09.08, 15:21
    Urzędniku i Włodarzu Krakowski; Oj głupie ty plemię i oby zginienia
    bliskie, Którz to opiera rozwój tylko na jednej nodze!-turystyce.
    Weźcie werszcie przyklad chocby ze wspinaczy sciankowych którzy pną
    się do góru majac zawsze 3 punkty podparcia! np:
    A)Wysokie technologie: IT, Instytuty Badawcze, Centra
    Techniczne,Szerokie pojecie wsparcie Biznesu.
    B) Szeroko pojmowana producja np. Fabryka silikow peugota ktora ma
    byc wybudowana pod Łodzią czy setki inwestycji w polsce ktore jakos
    dziwnie ominęły Kraków(Od uwolnienia sie od komunizmu nie ma ani
    jednej produkcyjnej inwestycji!?)
    C) Szeroko pojmowane uługi w tym Turystyka Festiwale itd itp.
    Jakze proste ale chyba nie dla Krakowskich Włodarzy.
    Tak na marginesie to byłby ciekawy temat dla Gazety: Co tak naprawde
    (z pow. A,B,C) udalo sie wladzom Krakowa to ściągnąć; poza pijanymi
    turyścinami z Anglii ktorzy jak tylko w krakowie zrobilo sie troche
    drozej to wyparowali!!!

    Pozdrawiam
    MANAKAN
  • Gość: behemot IP: *.autocom.pl 04.09.08, 16:47
    Najzabawniejsze w tym "sporze" jest to, że w istocie panu B. i pani L. chodzi o dokładnie to samo, róznią się detalami - o promowanei Krakowa nie poprzez jego oryginalne i niepowtarzalne atuty ale jako miasto IMPREZ (mniejsza z tym, koncertów czy stag parties-być może, że biorąc pod uwagę nakłady, te drugie są ekonomicznie bardziej opłacalne dla miasta), miasto które przerabia kulture, ale w którym owej się nie tworzy. Przykład? Marc Minkowski, gwiazda Sacrum Profanum w przyszłym sezonie obejmuje dyrygenturę...Simfonia Varsovia. Kraków zamiast promowac się jako "stolica" kultury ale jako miasto, które kultura wysoka (ale i dobrej jakości popkultura) "odwiedza" raz na czas jakiś. tymczasem, wbrew dumnym deklaracjom marketingowców, Kraków konkuruje coraz bardziej z innymi miastami w Polsce, gdzie koncertów, festiwali etc. jest coraz wiecej. a publicznośc festiwalowa jest kapryśna, i dotowane ogromnymi sumami z miejskiej kasy festiwale krakowskie moga stracić świetność i oglądalność tak samo szybko jak ja zyskały - wszak jakaś fabryka, jakiś kościól, jakaś łąka jest w każdym dużym miescie i każde miasto może ściągnąć, dysponując odpowiednimi funduszami, europejskich czy zamorskich artystów.
    Tymczasem kultura "tutejsza" kwitnie jakby słabiej - zapowiedziane muzeum sztuki współczesnej nadal (jako instytucja) nie powstało, nie gromadzi zbiorów, nie posiada rady programowej idt. KBF ma gwarantowane środki na festiwale kilka lat do przodu. Tymczasem nawet nie wiadomo kto i za ile będzie utrzymywał muzeum, co będzie tam wystawiane (bo chyba nie kolekcja z Krzysztoforów?) - a przeciez skromniutki projekt architektoniczny MSW na Zabłociu nie zapewni sukcesu a'la Bilbao, gdzie kolekcja jest w zasadzie dodatkiem do architektury.
    Podobnie jest z centrum kongresowym przy rondzie Grunwaldzkim - dobrze, że powstaje, ale przeciez nie zapewni orkiestrom w miescie, w tym filharmonii, warunków do rozwoju.
    Tymczasem inne polskie miasta intensywnie inwestują w kulturę i Kraków wbrew wypowiedziom miejscowych urzednikow będzie miał coraz wiekszą konkurencję w kraju.
  • Gość: Turysta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 16:49
    Jej, kiedy będziemy rozsądni!!! Pani Leja wykorzystała czas wejścia
    Polski do Unii Europejskiej, a co za tym idzie otwarcia nieba.
    Jakimże jest twórcą tanich linii, jak one musiały powstać
    samoczynnie!!!. Polityka miasta jest niespójna, pełna układów i
    kolesiostwa, a przecież trzeba patrzeć na inne miasta na świecie.
    Nic nowego jest rozkwit i jest upadek, a rolą władz jest odpowiednie
    podpatrywanie i wyciąganie wniosków z tego co się dzieje. Ale
    niestety stare wygi niedopuszczą młodych, bo wtedy ich miejsce
    będzie zagrożone, a trudno jest nie odnieść wrażenia, że są
    niekreatywni, Ci "starzy", budujący tylko swój wizerunek. Ale co
    należy przyznać doskonale potrafią wykorzystać sytuacje i zasługi
    przypisać sobie. Żadnej współpracy z ludźmi kreatywnymi, bo przecież
    to jest zagrożenie dla ich egzystencji. Nic się nie da zbudować w
    mieście, gdzie wszystko polega na układach i kolesiostwie!!! Horor i
    żenada
  • Gość: adrain IP: *.ghnet.pl 04.09.08, 17:28
    Jeśli ktoś w Krakowie ma problem z turystyką to jest nim
    najwyraźniej redaktor Romanowski. Jak już się coś pisze proszę pana
    to wypada to czytać i od czasu do czasu zajżeć do tego co się pisało
    wcześniej.Myślę, że osobom które choćby od czasu do czasu czytają
    Gazetę nie trzeba nic tłumaczyć.To co pan pisze to nic innego jak
    kreowanie rzeczywistości, a każdy inteligentny człowiek wie, że to
    coś zupełnie innego niż rzeczywistość. Na szczęście od pańskiego
    pisania nie ubędzie turystów, ani nie przybędzie gejów.Trochę
    szacunku do czytelnika redaktorze!
  • Gość: mona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 21:18
    przypominaczowi, chciałam powiedzieć ze ten amerykanin od lat
    oprowadza komercyjnie bez licencji (nawiasem mówiąc jest polskiego
    pochoddzienia i świetnie mówi po polsku językiem nieformalnym;)Nie
    winikam w to czy prowadzi firmę i płaci podatki, ale może być
    konkurencyjny skoro działa w szarej strefie. Jeżeli robić wszystko z
    prawem nie tylko należy zapłacić za kurs, zaliczyć go mieć aktualne
    badania lekarskie płacić zuz itd. Jezeli nie doszli do tego
    dziennikarze piszący artykół widocznie zawód dziennikarski też
    powinien być licencjonowany, żeby byle kto nie pisał byle czego nie
    sprawdzając ani nie wnikając w istote tematu.
  • Gość: prawnik amator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 01:09
    Gość portalu: mona napisał(a):

    > przypominaczowi, chciałam powiedzieć ze ten amerykanin od lat
    > oprowadza komercyjnie bez licencji

    I bardzo dobrze robi, że bez "licencji". To te wszystkie polskie przewodnickie
    pseudolicencje, pozwolenia i egzaminy są nielegalne, a nie oprowadzanie
    wycieczek bez pozwolenia. Jesteśmy w UE i obowiązują w Polsce przepisy UE. W
    dyskusji o tym przewodniku w internecie temat się pojawił i warto go podtrzymać.

    Ktoś może wreszcie zaskarży polskie przepisy wymagające od przewodników licencji
    i wtedy Polska przegra przed trybunałami europejskimi tak jak przegrały Włochy w
    dokładnie takiej samej sprawie.

    Oczywiście to nie znaczy, że facet ma prawo prowadzić niezarejestrowaną
    działaność gospodarczą. To zupełnie inna sprawa. Ale nie musi mieć żadnego
    egzaminu i żadnej licencji!
  • Gość: gosc IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.08, 23:37
    dziennikarz, to taki zawod,ktory nie pozwoli soba manipulowac,czy
    Pan jest dziennikarzem ?????????????????????????

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka