Dodaj do ulubionych

Wieczne oczekiwanie na księgi wieczyste

IP: *.chello.pl 04.01.09, 22:41
wystarczy szybciej dups.o ruszać i rozliczać sędziów od wpisanych wniosków to
opieszałość i ciągle zwolnienia lekarskie oraz pełne szafy dokumentów
odkładanych na później robią zatwardzenie trochę więcej dyscypliny państwo
sędziowie!!!
Edytor zaawansowany
  • Gość: trzemesnia@o2.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 22:49
    Oczywiście, ze bez wpisu do ksiąg wieczystych można sprzedać mieszkanie - na
    podstawie samego aktu notarialnego: człowieku co żeś taki ignorant?
  • Gość: zlosliwiec IP: *.eranet.pl 04.01.09, 23:23
    sprzedasz ale tylko cioci lub szwagrowi - kto obcy od ciebie kupi bez rekojmi, a
    tym bardziej jaki bank ci da kredyt na taka transakcję (bez ryzyka wyludzenia
    kredytu), jezeli nie wiadomo kto tak naprawde jest wlascicielem (to wynika tak
    naprawde tylko z kw)
  • Gość: prawnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 00:20
    spróbuj sprzedać odrębny lokal mieszkalny bez założonej księgi wieczystej ...
    powodzenia. Do powstania odrębnej własności lokalu konieczny jest wpis
    konstytutywny.
  • Gość: tyś ignorant IP: *.itcomp.pl 05.01.09, 18:43
    podaj mi adres notariusza który zrobi taki akt
  • Gość: JAroEsz IP: *.chello.pl 04.01.09, 23:35
    Rzeczywiście wieczne. Złożyłem wniosek o wpis hipoteki pod koniec grudnia 2007.
    Wpisu dokonano pod koniec listopada 2008. Do dziś nie dostałem odpisu, ciągle
    płacę więc ubezpieczenie kredytu. Inna sprawa to dodzwonienie się do KW. Trzeba
    na to zarezerwować przynajmniej godzinę...
  • Gość: tezbezksiegi IP: *.ghnet.pl 05.01.09, 11:05
    Ja niestety przez opieszałość sądu krakowskiego pożegnałam się z kupnem
    mieszkania i kredytem.. przyznany ale nie wypłacony, wniosek o kw złożony w
    lipcu 2007 i dalej nic. Najlepsza natomiast jest pani od przyjmowania wniosków o
    przyspieszenie. Pokiwała głową, pokiwała, i stwierdziła że ona wszystko rozumie
    ale nic nie może zrobić. I tak za każdym razem. Na koniec stwierdziła, że nie
    może przyspieszyć bo moje mieszkanie znajduję się w teczce która "będzie
    załatwiana w marcu albo w wakacje a ona nie będzie jednej sprawy szukać". Nosz...
  • Gość: prawnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 00:23
    do czasu aż nie będzie drugiego wydziału ksiąg wieczystych w Krakowie tak długu
    będzie to tyle trwało. Jesteśmy jedynym z tak dużych miast które ma jeden
    wydział i ten wydział poza samym miastem obsługuje dużą część okolicznych
    miejscowości (wyłączając Wieliczkę i Skawinę). Potrzebna jest decyzja o
    powołaniu drugiego wydziału ksiąg wieczystych dla samego miasta.
    Druga sprawa to warto zastanowić nad przywróceniem zawodu pisarza hipotecznego,
    który poza administracją państwa prowadził odpłatnie księgi wieczyste.
  • Gość: mo IP: *.kolornet.pl 05.01.09, 08:24
    Sędzia Żurek tłumaczy się jak mały chłopiec. Przecież w Warszawie, jak pisze
    autor artykułu, w której obowiązuje w końcu to samo prawo, wydział ksiąg
    wieczystych pracuje sprawnie.
  • Gość: prawnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 08:52
    w wawie są 2 wydziały ksiąg wieczystych dla M.St. Warszawy,a u nas jeden dla
    Krakowa i okolic.
  • Gość: Mario IP: *.171.107.19.static.crowley.pl 05.01.09, 10:35
    Ale sama warszawa ma 1,7mln ludzi + ok 1mln niezameldowanych, kupujących
    mieszkania. razem ok 2,5mln luda. Kraków + okolica ma ok 1mln. Tam 2 wydzialy,
    tu 1. Proporcjonalnie ok. Tylko tam wpis zajmuje ok 1miesiąc....
  • Gość: l IP: *.gemini.net.pl 05.01.09, 09:21
    To niezbyt dobry przykład, bo jeszcze nie tak dawno właśnie Wawa pod tym
    względem była symbolem opieszałości i dziadostwa.
  • Gość: xman IP: *.171.107.19.static.crowley.pl 05.01.09, 10:36
    Może była, ale nie jest. Więc przykład jak najbardziej dobry.
  • Gość: warszawianka IP: *.acn.waw.pl 05.01.09, 21:07
    Czekam na wpis do KW w sądzie warszawskim od kwietnia 2008, więc
    zastanawiam się, skąd informacja w artykule o oczekiwaniu 2-3
    miesięcznym.
  • Gość: warszawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 12:34
    Nie przesadzałbym z tą sprawnością. Ja już czekam trzy miesiące, bez rezultatu,
    a zostałem poinformowany, że to będzie do sześciu.
  • Gość: derek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.09, 08:31
    Ludzie w Krakowie jest lepiej. Ja pamiętam jak się załatwiało ksiegi 10 lat
    temu, jaki był bałagan. Teraz tylko więcej checi do pracy ze strony śedziów i
    administracji sadowej a i jeden wydział wystarczy i kolejek może nie być.
  • oska001 05.01.09, 09:55
    A macie Krakusy! 10 lat starałam się o pozwolenie o budowę w Krakówku. No i
    buduję się w Zabierzowie, pozwolenie dostałam w 3 miesiące, wpis banku do
    księgi wieczystej zajął przemiłej Pani w Sądzie w Krzeszowicach 3 tygodnie!!!
    Zwiewajcie Krakusy z tego bagna i nie utrzymujcie już dalej swoimi podatkami
    całej struktury urzędniczej!
  • Gość: wojtek IP: 78.133.244.* 05.01.09, 11:26
    ja czekałem równe 7 miesięcy od podpisania aktu notarialnego.
  • Gość: szafol IP: 193.108.73.* 05.01.09, 13:43
    Coś to nie jest tak jak piszecie - na wpis hipoteki czekałem niecały
    tydzień, na wykreślenie - 3 miesiące. Wystarczy przy składaniu
    wniosku o wpis hipoteki poprosić o skierowanie na tzw. dyżur
    hipoteczny... Co do wykreślnie - troszkę długo, ale z reguły banki
    obniżają marżę już po wpisie swojej hipoteki i złożeniu wniosku o
    wykreślenie poprzedniej. Swoją drogą, jeśli brak wpisu podwyższa
    ratę o 1.000 PLN, to ładna kwota kredytu musi byc...
  • maciek_sc 05.01.09, 13:56
    Należałoby wspomnieć również o fatalnej nadgorliwości i niedouczeniu sądowych
    urzędników. Występując o wpis do księgi, notariusz może sprawę skierować na tzw.
    dyżur hipoteczny. Dotyczy to prostych spraw (np. zmiana właściciela i wpis do
    hipoteki czyli standardowy zakup mieszkania na rynku wtórnym). Wówczas sprawa
    załatwiana jest w czasie ok. 2 tygodni.
    Problem jest taki, że wniosek o dopuszczenie do dyżuru hipotecznego rozpatrują
    urzędnicy nie będący sędziami. W moim przypadku chodziło dodatkowo o wykreślenie
    prawa do dożywotniego użytkowania lokalu, czego podstawą była potwierdzona przez
    notariusza za zgodność kserokopia aktu zgonu wcześniejszej lokatorki.
    Niestety, urzędnik (w stopniu referendarza) wykazał się nadgorliwością i brakiem
    wiedzy, i odrzucił wniosek o skierowanie sprawy na dyżur hipoteczny ze względu
    na rzekomy wymóg, żeby akt zgonu był oryginalny. Co więcej, o odrzuceniu wniosku
    nie został nikt powiadomiony (nawet ja), a na dostarczenie oryginału aktu zgonu
    został mi (zaocznie) wyznaczony termin 2 tygodni. Jak się okazało, urzędnik
    błędnie zinterpretował przepisy, gdyż wymóg dostarczenia oryginału istnieje,
    jednak dotyczy jedynie dokumentów administracyjnych, a takim dokumentem akt
    zgonu nie jest.
    O sprawie dowiedziałem się po 3 miesiącach, spędziwszy 2 dni w sądzie. Skończyło
    się szczęśliwie, bo dzięki interwencji notariusza sprawę udało się szybko
    pchnąć, ale straciłem na tym sporo pienieniędzy ze względu na tzw. ubezpieczenie
    pomostowe kredytu (inna sprawa, że wciąż walczę z bankiem o uznanie wpisu i nie
    wykluczam przekazania sprawy do UOKiK i opisania w prasie).
  • Gość: salmonika IP: *.multi-play.net.pl 05.01.09, 21:28
    oczywiście najlepiej sprawe opisać w prasie. Gdyby złozył Pan od
    razu potrzebne dokumenty nie byłoby problemu. A o odrzuceniu
    wniosku został Pan napewno zawiadomiony prawidłowo było pewnie
    doręczenie zastępcze awizowanie dwukrotne - wystarczy jedynie
    odbierać swoją korespondencję z poczty. I nie ma czegoś takiego jak
    zaoczne wyznaczanie terminu 2 tygodniowego.
  • Gość: Kris IP: 91.197.155.* 05.01.09, 15:38
    Je też czekam 5 miesięcy i kosztuje mnie to co miesiąc kilka stówek.
    Najgorsze jest to, że nie ma żadnego granicznego terminu.
    Na informacji można dowiedzieć się tylko, czy wpis już jest
    zrobiony, czy nie.
    Żadnej informacji ile to może jeszcze potrwać, czy jest w ogóle
    jakaś kolejka, itd.
  • maciek_sc 05.01.09, 15:43
    Idź do sekretariatu (nie do informacji) z aktem notarialnym, poproś o numer
    sprawy i wgląd do teczki. Tam się dowiesz, czy np. sąd nie zawalił tak, jak w
    moim przypadku. Sprawdź adnotacje. Jeśli notariusz tego nie zrobił, skontaktuj
    się z nim, żeby wystąpił o dyżur hipoteczny albo sam złóż podanie o
    przyspieszenie sprawy.
    --
    Knajpiana Mapa Krakowa
  • Gość: tomski IP: *.in-addr.btopenworld.com 05.01.09, 16:31
    witam wszystkich ktorzy mecza sie dalej z wpisami...
    ja juz czekam 9 miesiac na zalozenie oraz wpic do KW, jesli sie nie
    myle to powinno to trwac od 3 do 6 miesiecy jednak ta sprawa sie
    przeciaga bez ograniczen. nikt nawet nie jest w stanie przyspieszyc
    tego okresu nie wspomne juz o jakichkolwiek przeprosinach lub
    poinformowaniu biednych ludzi ktorzy placa ekstra kwoty kredytu i
    ktorym nikt za to nie zwroci. to jest poprostu SKANDAL!!!
    powodzenia
  • yokko 05.01.09, 20:13
    Żal i pretensje ludzi oczekujących na wpis są zrozumiałe,bo dla
    każdego najważniejsza jest jego sprawa i jego pieniądze. Żadna z
    osób, które tu się wypowiadają niestety nie zna procedur, które
    rządzą wpisami w wydziałach ksiąg wieczystych. Po pierwsze każdy z
    sędziów lub referendarzy ma w swoim referacie ok. 1000 spraw na
    biegu, do tego 1 lub dwóch protokolantów do pomocy. W miesiącu jest
    w stanie zrobić ok. 300-400 spraw - wpisów, oddaleń, umorzeń. Do
    dokonania wpisu trzeba pobrać księgę wieczystą z centralnej bazy,
    serwery są przeciążone, więc księga nierzadko "pobiera się" cały
    dzień, następnie trzeba zrobić projekt wpisu, potem go zweryfikować
    i wysłać w końcu do wpisu. Każdy z tych etapów lubi potrwać kilka
    godzin, zależy jak w "stolycy" działa baza danych. Po drugie niech
    niech nie dziwią się ci, którzy kupują kupili mieszkanie od
    dewelopera i czekają na wpis hipoteki. Taki deweloper w ciągu dwóch,
    trzech miesięcy sprzedaje ok 200 mieszkań i do sądu wpływa w
    miesiącu ok. 100-200 wniosków o założenie księgi i wpis hipoteki.
    Każdy nabywca mieszkania ma wyodrębniany lokal z tej samej księgi
    gruntowej na której stoi blok, więc wnioski wykonuje się po kolei,
    średnio jeden, dwa dziennie bo na tyle system pozwala. Ta sama
    zasada rządzi się mieszkaniami nabywanymi od spółdzielni. I po
    trzecie - specjalnie dla maćka ms, mc (czy coś takiego): podstawą
    wpisu bądź wykreślenia czegokolwiek z księgi wieczystej jest
    dokument w oryginale. Szczytem ignorancji jest twierdzenie że akt
    stanu cywilnego nie jest "dokumentem administracyjnym". Oczywiście
    JEST dokumentem urzędowym bo jest wydawany przez urząd stanu
    cywilnego. Notariusze świetnie wiedzą, że ksero poświadczone przez
    nich za zgodność z oryginałem mogą co najwyżej powiesić sobie w
    ramce na ścianie, ale wciskają kit stronie, że tak jest taniej i ok,
    a może w sądzie nikt się nie zorientuje.
  • Gość: prawnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 21:41
    co do wieszania sobie na ścianie, to poczytaj sobie prawo o notariacie i zobacz
    sobie czym różni się odpis od poświadczenia zgodności z oryginałem (art. 96
    prawa o notariacie).
    Rozumiem, że według twego zapatrywania jak ktoś ma 20 nieruchomości, każdą w
    "rejonie" działania innego Sądu Wieczystoksięgowego to musi w przypadku np.
    wyjścia za mąż i zmiany nazwiska pobrać 20 odpisów skróconych aktu małżeństwa i
    przesłać każdemu z sądów jeden, a jeśli nie to któremu oryginał, a któremu kopie?
    Prawda jest taka, że ludziom się nie chce odwoływać bo to za długo trwa i
    niestety dostarczają referendarzom czego ci żądają i tak to błędne koło się
    napędza, a wystarczy poskarżyć się na referendarza do sędziego i jednak na
    poświadczonych notarialnie dokumentach da się wpis zrobić.
  • yokko 06.01.09, 18:06
    ho ho widzę, że domorosły "prawnik" wyrasta na tym forum.
    Oczywiście, że notariusz może poświadczać zgodność ksera lub odpisu
    z okazanym oryginałem dokumentu, ale wówczas nie może taki
    poświadczony dokument być podstawą wpisu w księdze wieczystej.
    Wszelkie dokumenty urzędowe muszą być w oryginale. Takie są
    przepisy, a jeśli sędzia tego nie wymaga..bez komentarza.
    Jeśli masz 20 nieruchomości to albo dajesz do każdego wniosku
    skrócony odpis aktu małżęństwa w oryginale albo tylko do 1 wniosku
    wskazując w pozostałych numer KW przy której znajduje się oryginał
    (oczywiście jeśli wszystkie nieruchomości znajdują się w obrębie
    właściwości tego samego sądu wieczystoksięgowego). Jeśli masz
    prawniku jeszcze jakieś wątpliwości, to służę pomocą ;-)
  • Gość: to ja IP: *.chello.pl 07.01.09, 16:06
    "Wibitny prawniku!!!.
    Uważam,że jak ktoś na 20 nieruchomości tak jak podałeś w swoim
    przkładzie to nie stać tego "biedaka" na 20 odpisów z USC?????
    Ciekawi mnie czy jak przjdzie klient do Twojej kancelarii z 20
    sprawami to zapłaci tylko jedną czy za wszystkie sprawę.
  • Gość: wkw IP: *.chello.pl 05.01.09, 21:43
    Brawo yokko sprawa opisana rewelacyjnie nic dodać nic ując. A ludzie
    niech dalej wierzą notariuszą w ich bajki !!!
  • Gość: didi IP: *.chello.pl 05.01.09, 21:37
    Ja swoją KW (wydzielenie od developera) wypłakałam. Dosłownie. Chodziłam do
    sądu, prosiłam w sekretariacie i u p. sędziny. Chodziłam, prosiłam, błagałam,
    płakałam. Co wtorek. Wynajelam takze kancelarie adwokacka ktora wystosowala
    odpowiednie pismo do sądu (oczywiscie kosztów nikt mi nie zwróci!) i udało się!
    Po 1,5 miesiąca chodzenia, wychodziłam. Da się, ale żalość bierze do jakich
    sposobów trzeba się uciekać by łaskawca sąd założył KW badz zrobił jakikolwiek wpis!
  • Gość: mistrzu IP: *.chello.pl 10.01.09, 11:04
    Przede wszystkim jak ktoś pisze takie artykuły to niech najpierw poczyta
    przepisy i sprawdzi jak sie w krakowie pracuje w ksiegach. Jest to najwiekszy
    wydzial w Polsce i najwiecej spraw zalatwia. Podzial na wydzialy mniejsze nic
    nie da, bo zaleglosci i oczekiwanie po kilka miesiecy beda w tym wydziale ktory
    bedzie obslugiwac srodmiescie. Tego po prostu nie da sie przeskoczyc.
    Faktycznie jest tak ze czeka się długo na wpis tylko w przypadku duzych ksiag
    wieczystych, jak to ladnie opisal yokko w swoim poscie. Reszta wnioskow moze byc
    skierowana na dyzur hipoteczny, tylko dokumenty musza byc wszystkie i wszystkie
    we własciwej formie!!!Po przyjeciu na dyzur wniosek rozpoznany jest w ciągu 7
    dni!!!Urzednicy sadowi sa naprawde dobrymi fachowcami i nie podwazalbym ich
    wiedzy i umiejetnosci. Obowiazkiem notariusza jest zlozenie aktu do sadu ze
    wszystkimi wymaganymi dokumentami we wlasciwej formie. Kiedy zatem wniosek spada
    z dyzuru hipotecznego (a nie jest odrzucany) to jest wylacznie wina notariusza.
    Poza tym duzur hipoteczny nie jest regulowany przepisami, a jest jedynie
    sposobem organizacji pracy wydzialu. Wniosek ktory nie zostal przyjety na dyzur
    jest rozpoznawany w zwykłej kolejności - bez pierwszeństwa. Dziwi mnie natomiast
    narzekanie stron ze zostaly wezwane do usuniecia brakow, bo wg mojej wiedzy
    wniosek taki powinien byc oddalony bez zadnego wzywania. Oplaty sa obecnie tak
    niskie ze strona moze zlozyc ponownie wniosek z wlasciwymi dokumentami. Kiedys
    za wpis hipoteki placilo sie oplaty po kilka tysiecy, wiec niech nie placze ktos
    czyj wniosek zostal oddalony.
  • Gość: ja IP: 151.193.120.* 12.01.09, 14:23
    Wolałbym zapłacić te kilka tysięcy, tak powiedzmy 2 tys.
    Bo jak czekam 9-ty miesiąc to mi już 4 tysiaki z ubezpieczenia w banku wyszło.
    Kraków, podgórze.

    Złożyłem na dyżur po 6-ciu miesiącach (założenie księgi), potem miesiąc czekania
    na list, potem złożenie na dużyr wpisu hipoteki, półtora miesiąca czekania na
    list i jeszcze nie przychodzi. Minęło 9 miesięcy!
  • Gość: mistrzu IP: *.chello.pl 13.01.09, 23:06
    Mozna osobiscie odebrac i nie czekac na poczte. A bank na pewno dostal. Poza tym
    nikt nie czeka na zawiadomienie z poczty 9 miesiecy!! Po prostu nieodebrane
    awizo przez 14 dni i przesyłka wraca do sądu. Takie są przepisy. Poza tym jak
    ktos ma naprawde krytyczna sytuacje to sprawe da sie zalatwic szybciej. Ale nie
    moze byc tak ze wszyscy maja krytyczna sytuacje. Warto napisac pismo do wniosku
    i odpowiednio je uzasadnic, ale nie w ten sposob, ze place ubezpieczenie od
    kredytu bo wszyscy płacą. Chyba ze ktos ma hipoteke na parę milionów. Polecam
    ponadto dowiadywanie sie co się dzieje z nasza sprawą w sądzie. Często czeka się
    na decyzję strony (bo np. brakuje dokumentu) przed oddaleniem wniosku. Jak ktos
    czeka już 9 miesięcy to moze to być tylko jego własna wina.
  • Gość: ktos2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 21:59
    Widzę, że jest tu pracownik Sądu. Pana argumenty można włożyć ..... Dlaczego ja mam uzasadniać jakiś wniosek? Przecież to sąd jest od zakładania księgi, jak sprzątaczka od sprzątania. Poprostu w sądzie są nieroby. Gdzie, w jakiej firmie płaci Pan kilkaset zł. (ja wpłaciłem 400) i czeka na wykonanie pracy kilka miesięcy? I jeszcze mam się prosić? Chciałbym,by Pan oddał samochód do naprawy, zapłacił 3000 zł i usłyszał od mechanika - naprawie, ale jak będę miał czas, ale teraz to jestem zawalony robotą.
    Ja tak usłyszałem. Nadmienię, że 1 księgę to po 3 miesiącach mi założyli, po mojej interwencji (okazało się, że Jaśnie Hrabia PAN Urzędnik zapomniał o niej).
  • Gość: SantaClaus21 IP: 62.121.144.* 20.05.09, 11:43
    Prawie uwierzyłem w to co piszą tu ludzie i bardzo mnie to wystraszyło.
    A teraz fakty i obalenie mitów:
    a) umowa notarialna (spółdzielcze własnościowe prawo z istniejącą kw) podpisana
    13.05.2009.
    b) złożona umowa przez kancelarię i zaraz potem przeze mnie wniosek o wpis
    hipotek banku (2 godziny czekania). Przy skojarzonych dokumentach złożono na
    dyżur hipoteczny (najpierw umowa później wniosek) - dnia 14.05.2009.
    c) dziś 20.05.2009 - poszedłem zapytać (w ręce dzkw otrzymany wcześniej) czy
    dyżur przyjął dokumenty. W odpowiedzi dowiedziałem się, że hipoteki są już
    wpisane i właśnie mieli wysyłać do mnie zawiadomienie. Zaraz po tym zapłaciłem
    za wypis z nowej kw (30zł) i dziś go odebrałem.

    Całość trawała 6 dni! sąd Kraków Podgórze ul. Przy rondzie 7.
  • Gość: Sienkiewicz IP: *.toya.net.pl 09.06.09, 09:29
    W LODZI czeka się 1,5 roku, na wpis pożyczki.
    Cyrk. Państwo nie wywiązuje się ze swoich obowiązków.
  • carolineire 05.08.09, 10:45
    odnawiam temat - czy zmienilo sie cos w tej kwestii ? jak dlugo
    teraz czeka sie na zalozenie ksiegi wieczystej ???
  • Gość: kar_ma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.09, 12:42
    W Krakowie nieco ponad pół roku, nie wiem jak gdzie indziej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka