Dodaj do ulubionych

Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 23:12
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: ss85 Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.ds17.agh.edu.pl 27.01.09, 23:23
      Taaa, jasne. A co jeżeli ja się nie chcę czuć tak bezpiecznie jak by rząd chciał? Gdzie wolność osobista? Może jeszcze obowiązek wyposażania rowerów w pasy bezpieczeństwa, poduszki powietrzne, ABS i ESP??
      NIE CHCĘ ŻEBY KTOKOLWIEK POZA MNĄ DBAŁ O MOJE BEZPIECZEŃSTWO ORAZ ŻEBY KTOKOLWIEK OPRÓCZ MOJEJ MATKI SIĘ MARTWIŁ CZY CAŁO WRÓCĘ DO DOMU!!!
      • Gość: mala do ss85 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 10:49
        dawno nie czytałam podobnych bzdur!!mam gdzieś Twoje
        bezpieczeństwo,o to musisz dbać sam,ja nie mam ochoty potrącić Cię
        na drodze,bo Cię nie widać,i odpowiadać za Twoją głupotę.Chyba
        nigdy nie siedziałeś za kierownicą.Maksymalna dziecinada,jeździsz
        na trzech kółeczkach???
        • Gość: wroclawjacek Re: do małej nieuważnej IP: *.e-wro.net.pl 30.01.09, 22:27
          > dawno nie czytałam podobnych bzdur!!mam gdzieś Twoje
          > bezpieczeństwo,
          I kto tu pisze bzdury.
          Domyślam się ze w 90% z tego powodu właśnie wyprzedzasz rowerzystów bez
          zachowania 1 m odstępu.

          >ja nie mam ochoty potrącić Cię
          > na drodze,
          A co tu ma ochota ? Ty nie masz prawa tego zrobić.


          > bo Cię nie widać
          Co za bzdury.Jak to mnie nie widać skoro mam wymagane oświetlenie i jak dotac
          przez 40 lat kierowcy mie widzą na drodze.
          Skoro piszesz ze mnie nie widac to masz problem bo najwyraźniej tylko ty nie
          widzisz.
          Ponieważ warunki techniczne ,moj rower spełnia , musisz mieć problemy ze
          wzrokiem lub z koncentracją. Moze zbyt często grzebiesz przy radiu, nawigacji
          lub odbierasz telefony ?
          Myslę ze w dzień jestem jestem lepiej widoczny niż szare samochody a joś nikt
          nie wpadł na pomysł aby je malować na jaskrawe kolory.


          >i odpowiadać za Twoją głupotę.
          Babo jak potrącisz innego użytkownika drogi to będziesz odpowiadać za swoją
          głupotę .
          Jak ktoś w jedzie w ciebie to co innego.

          >Chyba
          > nigdy nie siedziałeś za kierownicą
          Co ma czestotliwość siedzenia za kierownica do predyspozycji kierowania autem ?
          Moze sie nie nadajesz skoro długo jeździsz i jeszcze zaskakują cię rowerzysci na
          drodze?

          >Maksymalna dziecinada,jeździsz
          > na trzech kółeczkach???
          A co 3 kołeczka są gorsze od zielonego listka ?
          Chcesz aby rowerzysci jęździli w kamizelkach poza miastem ?
          W mieście mialoby to sens ale skor nie widziasz poza mistem rowerzysty to znaczy
          żę jedziesz zbyt blisko za poprzedzającym cię autem.
          No chyba że w swej naiwności myślisz ze jak jakiś rowerzysta nie posiada światła
          to zadba o kamizelkę.
          Czesi tak dbają niby o kaski.
          Ostatnio w dużym miasteczku czeskim wszedłem do dużego sklepu rowerowego.
          Sprzedawcy byli zaskoczeni że szukam kamizelki i stwierdzili że nie ma i nie bywa.
          Jeśli wprowadzać jakieś przepisy w UE to nakazać aby wszystkie rowery były
          malowane farbami odblaskowymi.Już na pewno zakaz produkowania sakw i błotników
          bez listew odblaskowych.
          Pozwolić na więcej niż 2 odblaski w kolach bo obecne przepisy zdaje się ograniczają.
          Pozwolić na lampki czołowe bo obecne przepisy na nie nie pozwalają bo to rower
          ma być wyposażony w światło.
          Wprowadzić bezwzględny zakaz sprzedaży rowerów bez atestowanego oświetlenia (np
          metalowe wsporniki lamp).
          Doprowadzić do sprzedaży na terenach wiejskich , subsydiowanych odblasków w
          postaci taśm i opasek , które można by łatwo mocować do kurtek ,czapek czy
          plecaków. Takie taśmy mocowane na rzepa , można łatwo przenosić w kieszeni czy
          mocować przy rowerze. Kamizelka jet niepraktyczna, brudząca, trudna do ubierania
          w warunkach zimowych gdy jedziemy z plecakiem.Mam 2 kamizelki ale bywa ze wracam
          po zmroku choć nie planowałem.





      • Gość: dexe Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 10:54
        Kamizelki dla wszystkich... pie...ij.a się wy w tej warszawie w te puste łby.
        Rozumiem ze teraz kolarz jadący na trening w 30st upale ma jeszcze na siebie
        założyć żółty foliowy worek w którym ugotuje się po 20 min jazdy? LOL.... ja
        rozumiem ze od urzędników nie należy wymagac zbyt wiele ale niech nie daja
        powodów do nazywania ich kretynami. Kamizelki tak, ale tylko o zmierzchu i w
        nocy. Ewentualnie można wymagać od rowerzystów tego aby poza miasto wyjeżdżali
        w ubiorze o określonym kolorze - np takim jak ma kamizelka odblaskowa ale nie w
        kamizelce bo przeciez to idiotyzm .
        Kask dla wszystkich? Rowerzysta powinien mieć przede wszystkim ubezpieczenie.
        jak chce się zabić albo zostać inwalida to na własny kost. A tanie i słabe kaski
        jakie niewątpliwie pojawią się po wprowadzeniu takiego wymogu spowodują wiecej
        szkód niż pożytku


        Taaa, jasne. A co jeżeli ja się nie chcę czuć tak bezpiecznie jak by rząd chcia
        > ł? Gdzie wolność osobista? Może jeszcze obowiązek wyposażania rowerów w pasy be
        > zpieczeństwa, poduszki powietrzne, ABS i ESP??
        > NIE CHCĘ ŻEBY KTOKOLWIEK POZA MNĄ DBAŁ O MOJE BEZPIECZEŃSTWO ORAZ ŻEBY KTOKOLWI
        > EK OPRÓCZ MOJEJ MATKI SIĘ MARTWIŁ CZY CAŁO WRÓCĘ DO DOMU!!!

        Myślę ze powinieneś poczytać trochę o tym z czyich pieniędzy wydzielane są renty
        inwalidzkie i zapomogi dla osób przykutych do wózka i z czyich pieniedzy leczy
        sie idiotów jeżdżących po szosie ze słuchawkami w uszach.
    • Gość: b kretyński przepis IP: *.cable.smsnet.pl 27.01.09, 23:34
      Najwięcej wypadków jest w dzień, przy dobrej widoczności. A jeśli ktoś nie
      nauczyłsię jeździć ze światłami to tym bardziej nie założy na siebie kamizelki.

      Skąd te poronione informacje o kamizelkach w UE. Nigdzie tego G! nie trzeba
      zakładać.
        • lexgm Re: kretyński przepis 28.01.09, 09:50
          Ciekawe, czy w takim europejskim rowerowym kraju jak np. Holandia,
          rowerzyści są wystrojeni w odblaskowe kamizelki, przypominając
          papugi ? Jeśli już ta kamizelka ma być, to niech obowiązuje od
          zmierzchu do świtu. Po jakiego grzyba w dzień ? Czy samochody też
          bedziemy malować odblaskową farbą ? A co z oświatleniem roweru w
          dzień ? Pojazdy mają obowiazkowo włączone światła, co jak pokazało
          życie i tak nic nie dało (przepraszam, lobby producentów żarówek
          samochodowych zyskało).
          Już widzę naszą Polska wieś i baby w kamizelkach. Tam trudno się
          doprosić o zwykłe światełko odblaskowe, a co dopiero o kamizelki.
          Żenada.
          • Gość: mi_ma Re: kretyński przepis IP: *.xdsl.centertel.pl 28.01.09, 11:41
            nie, w Holandii nie ma przepisu nakazującego jazdę w kamizelce. Jest natomiast
            przepis ktory mowi ze nawet jesli winien kolizji z rowerzysta winien jest
            rowerzysta anie kierujacy autem, odszkodowanie potracane jest z polisy
            kierujacego autem. Dla tego tez w Holandii kierowcy znacznie bardziej baja sie
            kolizji z rowerzysta niz innym pojazdem mechanicznym. Przepis prosty i dziala
            wysmienicie. Ale to jest normalny kraj pragmatycznych ludzi. U nas za to jest
            tak ze ktos zauwazyl że ze kierowcy zabijaja zbyt duzo rowezystow. No to co by
            tu zrobic zeby sie nie narobic? (np nie wybudowac porzadnych sciezek
            rowerowych). No najlepiej to im kazac pokupowac kamizelki autoodporne a na
            nosach przyczepic dzwoneczki celem dzwiekowego sygnalu dawania.
            • Gość: adam Re: kretyński przepis IP: 79.97.84.* 28.01.09, 20:22
              >mowi ze nawet jesli winien kolizji z rowerzysta winien jest
              >rowerzysta anie kierujacy autem, odszkodowanie potracane jest z polisy
              >kierujacego autem. D

              a innym kraju europejskim jest przepis ze jak rowerzysta nie ma kamizelki i
              spowoduje lub jest ofiara wypadku to nie dostanie odszkodowania, poprostu nie
              byl widoczny
              • Gość: wroclawjacek Re: kretyński przepis IP: *.e-wro.net.pl 30.01.09, 22:44
                > a innym kraju europejskim jest przepis ze jak rowerzysta nie ma kamizelki i
                > spowoduje lub jest ofiara wypadku to nie dostanie odszkodowania, poprostu nie
                > byl widoczny

                Rozumiem ze jak rowerzysta nie miał kamizelki to ta byla nie widoczna . Ale
                dlaczego kierowca nie widział rowerzysty?
                czyżby w Polsce 95% rowerzystów było niewidocznych ?
                Mozę ja zacznie mówić ze wjechałem pod samochód rowerem bo ten był niewidoczny
                tzn miał lakier koloru stalowego podobnego do kostki granitowej.
                Dlaczego ja na swoją wypasiona kurtkę mam naciągać coś co noszą zamiatacze ulic?
                Niech kierowcy naciągają na swoje wypucowane lakiery pokrowce w barwach
                odblaskowych.
                Jak autko w takim pokrowcu będzie jechało to gwarantuje ze będzie lepiej
                widoczne i w dzień i w nocy.
                Może by tak nakazać produkować opony tylko z odblaskowymi powłokami ?
              • robertrobert1 Re: kretyński przepis 03.02.09, 14:23
                Gość portalu: adam napisał(a):

                >
                > a innym kraju europejskim jest przepis ze jak rowerzysta nie ma kamizelki i
                > spowoduje lub jest ofiara wypadku to nie dostanie odszkodowania, poprostu nie
                > byl widoczny

                Jak to nie byl widoczny? To swiatla rowerowe nie wystarczaja do bycia
                odpowiednio widzialnym? A jaskrawe ubranie jest czyms gorszym od jaskrawej
                kamizelki? Absurd!

                --
                I taka wlasnie jest wyzszosc roweru nad samochodem.
    • Gość: joka Może jeszcze zielony listek dla początkujących? IP: *.fdk.airbites.pl 27.01.09, 23:39
      Może jeszcze zielony listek dla początkujących?

      Dajcie spokój!
      Zachęcajcie ludzi do sięgania po rowery, a nie zniechęcajcie...

      Dobrze promować kaski, ale bez zmuszania. Jest pewna granica.
      Jeszcze trochę i ktoś wpadnie na pomysł żeby piesi mieli obowiązek
      chodzić w kaskach. W końcu tyle wypadków, skoro można uratować choć
      jedno życie... To dla ich własnego dobra itd... :)

      A kamizelki są okropnie brzydkie, ale już wiem że o estetyce w tym
      kraju to nie ma z kim gadać, więc to zostawmy...
    • Gość: kUba przez duze U Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: 77.236.9.* 27.01.09, 23:54
      " Popularna, często uczęszczana trasa nad Wisłą, jest po zmroku ciemna, a co za tym idzie - niebezpieczna."

      NO I CO TO MA WSPOLNEGO Z KAMIZELKAMI?? Czy ta kobieta kiedykolwiek jechała na rowerze w swoim dorosłym życiu?

      Jakim sposobem kamizelka ma mi (rowerzyście) oświetlić drogę? W jakis sposób ktoś ma mnie tam zobaczyć skoro taki pieszy nie emituje światła w moim kierunku, więc i tak mnie nie zobaczy.

      Kask? W miescie? Może jeszcze poduszki powietrzne? Miasto to nie downhill, lepiej poprawić jakość dróg żeby się rowerzyści nie wywracali na dziurawych poboczach !!!

      Proszę panią żeby wskoczyła pani w lecie w kamizelkę z PCV i pobiegała na 35 stopniach C, wtedy pogadamy o obowiązkowej kamizelce.

      Skupiłbym się na obowiązkowym oświetleniu rowerów i przepisach dotyczących pieszych wchodzących na ścieżki. Cóż z tego że będe miał kamizelkę na niedoświetlonej wisłostradzie skoro i tak pieszy mi łazi po ścieżce ?!?!?!

    • Gość: alias Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.chello.pl 28.01.09, 00:34
      A po co w ogóle jakieś nowe przepisy, których nikt nie będzie egzekwował?
      Niedawno wprowadzono mandaty za jeżdżenie po chodnikach (i bardzo słusznie) - i
      co? I nic. Bo nikt tego nie egzekwuje. Podobnie zresztą jak wprowadzonego w tym
      samym czasie mandatu za przejazd na czerwonym świetle (dowolnym pojazdem) czy
      obowiązującego już od dawna pasa dla autobusów na Alejach Trzech Wieszczów.

      A swoją drogą rowerzyści są bezczelni i w tej bezczelności niebezpieczni dla
      siebie samych (wjeżdżanie w ulice pod prąd pełnym gazem, takoż - wbrew przepisom
      - wjeżdżanie szybko na przejścia dla pieszych itd.), więc te kaski i kamizelki
      przynajmniej mają szanse im życie uratować.
      • pj.pj Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze 28.01.09, 00:40
        A swoją drogą może by wprowadzić rejestracje rowerów? Serio. Parę razy byłam
        świadkiem potrącenia pieszego przez rowerzystę, który (rowerzysta) nawet nie
        raczył odwrócić głowy i powiedzieć przepraszam, sama też zostałam kiedyś
        potrącona przez rowerzystkę przepychającą się przez tłum na przystanku
        tramwajowym (po chodniku, a jakże).

        Gdyby rowery miały rejestracje, można by na ich właścicielach dochodzić spraw o
        potrącenie tak samo jak na kierowcach samochodów. Na razie - szukaj wiatru w
        polu, zwłaszcza jeśli taki jedzie szybko i ma w nosie to, że kogoś uderzył czy
        nawet przewrócił (świadkiem takiej właśnie sceny był mój kolega pod szkołą
        muzyczną na Basztowej, poszkodowaną była dziewczynka wychodząca ze szkoły,
        wypadek miał miejsce na chodniku, kolega zareagował, ale nie miał szans dogonić
        pieszo rowerzysty).
        • Gość: | | | Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 00:48
          pj.pj napisała:

          > A swoją drogą może by wprowadzić rejestracje rowerów? Serio. Parę razy byłam
          > świadkiem potrącenia pieszego przez rowerzystę, który (rowerzysta) nawet nie
          > raczył odwrócić głowy

          trzeba wprowadzic rejestracje dla dresiarzy. kiedys widzialem jak dresiarze pobili przechodnia, ale szybko uciekli. nie mieli rejestracji wiec nie mozna bylo ich zlapac.
        • Gość: wroclawjcek Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.e-wro.net.pl 30.01.09, 23:17
          > A swoją drogą może by wprowadzić rejestracje rowerów? Serio
          Serio , serio ?
          Kpisz sobie.
          A może jestes z tych naiwnych co nie rozumieją że wile spraw leży bo kasy
          brakuje>wydawanie kasy na bzdury spowoduje brak srodkow tam gdzie trzeba
          poprawić bezpieczenstwo np na budowę ściezek.


          >Parę razy byłam
          > świadkiem potrącenia pieszego przez rowerzystę, który (rowerzysta) nawet nie
          > raczył odwrócić głowy i powiedzieć przepraszam,
          Obawiam się że masz pecha i ludzie w pobliżu ciebie ulegaja wypadkom.


          sama też zostałam kiedyś
          > potrącona przez rowerzystkę przepychającą się przez tłum na przystanku
          > tramwajowym (po chodniku, a jakże).
          Co w tym dziwnego przecież przystanki nie są wyznaczane na jezdni.
          Może myślisz ze jak rowery byłyby rejestrowane to potrącenie byłoby mniej bolesne ?
          MYślisz ze jakby zlikwidowac tablice rejestracyjne to kierowcy zaczeliby
          rozjeżdżac pieszych i siebie nawzajem ?

          > Gdyby rowery miały rejestracje, można by na ich właścicielach dochodzić spraw o
          > potrącenie tak samo jak na kierowcach samochodów.
          czego chcesz dochodzić ?
          Najwyżej rowerzysta dostanie 50 zł kary.
          Nie słyszałem o wypadku gdzie rowerzysta uszkodziłby pieszego.


          zwłaszcza jeśli taki jedzie szybko i ma w nosie to, że kogoś uderzył czy
          > nawet przewrócił (świadkiem takiej właśnie sceny był mój kolega pod szkołą
          > muzyczną na Basztowej,
          Już widzę te sądy orzekające wysokość odszkodowania z powodu utraty zdrowia typu
          zadrapanie dłoni.

          >ale nie miał szans dogonić
          > pieszo rowerzysty).
          Z rejestracja by dogonił ?
          Pojmij kobieto ze aby uniknąć takich sytuacji należy zbudować sieć ścieżek
          rowerowych albo zmniejszyć ilość aut na jezdni kilkakrotnie (tak jak przed 20 laty)


      • Gość: wroclawjacek Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.e-wro.net.pl 30.01.09, 22:57
        > A po co w ogóle jakieś nowe przepisy, których nikt nie będzie egzekwował?
        Żeby mieć czyste sumienie ze sie nie buduje ścieżek.

        > Niedawno wprowadzono mandaty za jeżdżenie po chodnikach (i bardzo słusznie) - i
        > co? I nic. Bo nikt tego nie egzekwuje.
        Bo egzekwowanie spowodowałoby że rowerzyści jeździliby po jezdni a jak widać z
        tego postu kierowcy często nie patrzą czy droga przed nimi jest wolna więc ilość
        wypadków by się zwiększyła.
        Policja w trosce o życie rowerzystów stara się ich nie karać.


        > - wjeżdżanie szybko na przejścia dla pieszych itd.), więc te kaski i kamizelki
        > przynajmniej mają szanse im życie uratować.
        Wierzysz w to co piszesz ?
        Tylko noga z gazu i koncentracja na tym co przed autem zamiast grzebać przy
        radiu może komuś życie uratować.
        Kask może życie uratować ale nikt badań nie robił w jakim stopniu. Kask może też
        życie odebrać bo rozprasza i przeszkadza.
        Lepiej od kasku zabezpiecza karoseria auta.
        Może by tak nakazać rowerzystom jeździć autami?
        Co do kasków i kamizelek to należy je zwolnic z podatku a może nawet
        subsydiować.Można administracyjnie nakazać aby siec sprzedaży tych produkt była
        odpowiednio gęsta. Np Urząd Gminy miałby w siedzibie czy szkołach zawsze pewna
        ilość do sprzedaży oraz rozdawać je w formie nagród. Nie może być tak ze jest
        obowiązek ale rodzice muszą jechać po to do najbliższego miasta wojewódzkiego.




    • marcin.ha Do redakcji 28.01.09, 00:52
      Ilość przekłamań w tekście jest rekordowa i Czytelnicy są mocno wprowadzani w błąd.

      1. Propozycja obowiązkowych dla rowerzystów kamizelek, kasków (i dowodów
      tożsamości!) nie przejdzie z powodów formalnych. Ustawę w obecnej formie
      najprawdopodobniej wycofa Rządowe Centrum Legislacji albo samo ministerstwo.
      Powód? Zgodnie z rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów w sprawie zasad techniki
      prawodawczej z z dnia 20 czerwca 2002 r (Dz. U. z dnia 5 lipca 2002 r.) ustawa
      nie może regulować spraw ani zmieniać innych ustaw w zakresie innym, niż to co
      jest jej podmiotem lub przedmiotem (art. 3 ust. 3 Załącznika nr 1). Ustawa o
      pietruszce nie może regulować spraw dotyczących bananów albo śrubokrętów.
      Przedmiotem ustawy "o dopuszczeniu pojazdów" są śrubki w pojazdach i ich warunki
      techniczne pojazdów, a nie co kierujący pojazdem ma mieć w kieszeni, na
      grzbiecie ani na głowie. Te sprawy regulują inne ustawy.

      2. Zasadą dobrej legislacji jest oparcie na wynikach badań empirycznych lub
      korzystanie z doświadczeń innych krajów. Na poziomie "mniemanologii" propozycja
      odblaskowych kamizelek jest w 100% słuszna - ale tylko na takim poziomie.
      Nieprawdą jest na przykład jakoby "brak obowiązkowego wyposażenia" był istotną
      przyczyną wypadków z udziałem rowerzystów. Uważna lektura oficjalnych dokumentów
      dostępnych na www.policja.gov.pl wykazuje, że brak oświetlenia roweru
      jest przyczyną zaledwie... nieco ponad jednego procenta wypadków z udziałem
      rowerzystów w Polsce. Nie ma żadnych danych dotyczących ani urazów odnoszonych
      przez rowerzystów (czy są to przede wszystkim urazy głowy, kręgosłupa, kończyn),
      ani wpływu kamizelek na bezpieczeństwo. Stąd propozycja obowiązkowych kamizelek
      odblaskowych w istocie jest takim samym dyletanctwem jak instalowanie
      "radiestezyjnych odpromienników" lub podobnych amuletów pod skrzyżowaniami.

      22 stycznia w tej sprawie ogólnopolska inicjatywa Miasta dla Rowerów spotkała
      się z Parlamentarną Grupą Rowerową oraz prezydium Sejmowej Komisji
      Infrastruktury. Posłowie jednomyślnie zgodzili się z naszymi zasadniczymi
      zarzutami wobec tej propozycji. Przedstawiliśmy też uzgodnione już z ekspertami
      Ministerstwa Infrastruktury propozycje zmian ustawy Prawo o Ruchu Drogowym,
      które mogą mieć realny wpływ na poprawę bezpieczeństwa - dziś na przykład
      kwestie pierwszeństwa na skrzyżowaniu regulują sprzecznie dwa różne akty prawne!
      Szczegóły są na stronie www.rowery.org.pl

      3. Rozmówcy pani redaktor nie zwrócili uwagi, że propozycja obowiązku kamizelek
      odblaskowych dotyczy wyłącznie obszaru poza terenem zabudowanym - przez co część
      uwag jest bezprzedmiotowa. Jednak rodzi to liczne problemy. Np. na drogach
      publicznych spotyka się znak D-43 (koniec terenu zabudowanego). Za to w lesie i
      na drogach rowerowych już nie i rowerzysta może nie wiedzieć, czy ma zakładać
      kamizelkę czy nie.

      4. Pani Petryniak najwyraźniej dużo częściej jeździ samochodem niż rowerem, do
      czego zresztą się przyznaje. To nie jest najszczęśliwsza sytuacja jeśli chce się
      robić kampanie rowerowe i wypowiadać w imieniu rowerzystów. Owszem, rowerzysta w
      kamizelce jest dużo lepiej widoczny na drodze. Niestety, zarazem dużo gorzej
      widoczne jest w którą stronę jedzie lub czy wystawia w lewo rękę, sygnalizując
      zamiar skrętu w lewo. A nieprawidłowo wykonany lewoskręt jest przyczyną co
      piątego wypadku spowodowanego przez rowerzystę w Polsce i co trzeciego zgonu.
      Stąd zachwyt nad kamizelkami może w istocie być zachwytem nad ustawowym
      pogorszeniem bezpieczeństwa rowerzystów.

      Podziwiam też konstrukcję logiczną wywodu, że skoro na Bulwarach Wiślanych jest
      ciemno to rowerzyści powinni nosić odblaskowe kamizelki. Ja raczej bym
      proponował postawić latarnie. Zresztą piesi też spacerują nad Wisłą a psy
      biegają po ścieżkach. I też powinni nosić kamizelki?

      5. Nieprawdziwe jest zdanie "Podobne prawo, m.in. obowiązkowe zakładanie kasku
      przez młodzież, funkcjonuje w wielu krajach Unii Europejskiej, np. w Wielkiej
      Brytanii, gdzie są bardzo surowo przestrzegane."

      Otóż takie prawo nie funkcjnuje w Unii Europejskiej a w Wielkiej Brytanii w
      szczególności. Czytelnicy Gazety mają święte prawo nie być wprowadzani w błąd.

      Obowiązkowo kask musi nosić młodzież do 18 roku w Czechach i na Łotwie (do 7
      roku życia). A w Hiszpanii kask na rowerze jest obowiązkowy tylko poza terenem
      zabudowy z wyjątkiem... dni upalnych, długich podjazdów lub posiadania pisemnego
      zwolnienia lekarskiego. Mówi o tym precyzyjnie art. 118 ust. 1 Reglamento
      General de Circulation z 21 listopada 2003, zm. 01.09.2006. Co świadczy o tym,
      że w dziedzinie idiotycznych przepisów mamy w Unii od kogo się uczyć. Tylko po co?

      marcin hyła
      --
      Miasta dla rowerów www.rowery.org.pl
        • zigzaur Re: Do redakcji 28.01.09, 14:20
          Tylko że policyjna diagnostyka przyczyn wypadków jest nic nie warta. Zawsze jest
          wina kierowcy i zawsze winna jest "nadmierna prędkość".
          • Gość: wroclawjacek Re: Do redakcji IP: *.e-wro.net.pl 30.01.09, 23:25
            > Tylko że policyjna diagnostyka przyczyn wypadków jest nic nie warta. Zawsze jes
            > t
            > wina kierowcy i zawsze winna jest "nadmierna prędkość".
            Bo to prawda.
            Kierowcy myślą, że jak jest maksymalna dopuszczalna prędkość 50km/h to mozna
            zawsze z taka jeździć ( już nie wspomnę że zazwyczaj jeździ się szybciej) .
            Na świecie stosuje sie zasadę ze winny ten kto wjechał w tył.
            W tej zasadzie mieszcza się zasady nakazujace ostroznoś ci patrzenie przed
            siebie, zachowania odstępów i odległości itd.
            Na zatłoczonych ulicach trudno winic kogoś ze gwałtownie zahamował itd.
      • Gość: pieti Re: Do redakcji IP: 57.66.195.* 28.01.09, 12:35
        Dodałbym tylko, że jeżeli ktoś ma oświetlony rower to raczej już mu
        nie jest potrzebna kamizelka. Tak samo w dzień, kamizelka nie jest
        wartością dodaną. Mam nadzieję, że jezeli wejdzie w życie jakieś
        prawo, to będzie miało ono sens.
        Pozdrawiam,
    • Gość: Kazik respektować przepisy! IP: *.autocom.pl 28.01.09, 00:54
      Rowerzyści będą bezpieczniejsi gdy:

      1. Nie będą jeździć ulicami jednokierunkowymi pod prąd.

      2. Będą przeprowadzać rowery przez jezdnię na PRZEJŚCIU dla pieszych.

      3. Nie będą nagle zmieniać się z pojazdu w pieszego (tzn. nie będą nagle z
      jezdni wjeżdżać na przejście dla pieszych lub odwrotnie).

      Jak się będą do tego stosować, to kto wie, może nawet kamizelki pomogą.

      PS.: Sam jestem rowerzystą, ale gdy jadę samochodem i widzę co niektórzy
      rowerzyści wyprawiają, to...
      • Gość: John Re: respektować przepisy! IP: *.tktelekom.pl 28.01.09, 06:16
        z tym przejeżdżaniem przez przejście to nie jest tak powinien rowerzysta się
        zatrzymać przed wjechaniem na jezdnie.Natomiast ustawodawca powinien wymusić
        wytyczanie dróg rowerowych na jezdniach bo jezdnia służy do jeżdżenia a nie
        chodnik (kłania się Londyn).przykładem bezmyślności jest Plac Matejki ciekawe
        kto będzie winien jeżeli rowerzysta potrąci pieszego który będzie się poruszał
        (znajdował) na tak wytyczonej drodze dla rowerów.jezdnia służy do jeżdżenia a
        nie chodniki.
        • Gość: wroclawjacek Re: respektować przepisy! IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 01:17
          > z tym przejeżdżaniem przez przejście to nie jest tak powinien rowerzysta się
          > zatrzymać przed wjechaniem na jezdnie
          Jak jest linia oznaczająca przejazd to nie musi .Co za rużnica czy się zatrzyma
          przed przejściem ?
          Mozę gdyby kierowcy zatrzymywali sie przed wjechaniem na pasy spadła by
          wypadkowość ?


          >jezdnia służy do jeżdżenia a
          > nie chodniki.
          A zauważyłeś ze chodniki służą samochodom ?
          Jesli na jezdni nie ma zakazu parkowania to i tak auta pchają sie na chodniki.
          Zadna ustawa nie nakaże miastu budowania ścieżek jeśli nie pójda za tym pieniądze.
          Rowerzysci beda je sobie musieli wywalczyć.

      • Gość: jowejek Re: respektować przepisy! IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 28.01.09, 06:47
        Rowerzyści jak i kierowcy dzielą się na rozsądnych i tych trochę mniej..
        Natomiast sam nienawidzę schodzić z roweru na przejściu dla pieszych. Niby w
        jaki sposób to poprawia bezpieczeństwo? Jak samochód wjedzie w środek to i tak
        to niczemu nie pomoże no chyba, że roweru użyje jako tarczy. Przed przejściem
        powinno się zatrzymać, rozglądnąć i powoli przejechać. Czasem wystarczyło by
        malować obok pasów,dodatkową linię ograniczającą dla rowerów - nie kosztowało by
        to tyle co przebudowa całego skrzyżowania, stawianie dodatkowej sygnalizacji itd.
        Co do jazdy chodnikiem każdy rozsądny rowerzysta unika jej chyba jak ognia bo
        nikt dla przyjemności nie lubi się przetaczać przez pieszych, ale wzdłuż takich
        aleji trzech wieszczów jazda jezdnią to dla mnie samobójstwo.
      • Gość: wroclawjacek Re: respektować przepisy! IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 01:12
        > Rowerzyści będą bezpieczniejsi gdy:
        >
        > 1. Nie będą jeździć ulicami jednokierunkowymi pod prąd.
        >
        Nie znasz się. Rowerzysta w takiej sytuacji jest lepiej widoczny niz jedzie
        normalnie.Wlaśnie z tego powodu wyznacza sie na jezdnaich kontr pasy od strony
        kierowcy dzięki czemu auta z przodu nie zasłaniaja pobocza jezdni.


        > 2. Będą przeprowadzać rowery przez jezdnię na PRZEJŚCIU dla pieszych.
        Nie kpij sobie.
        Wejdz na stronę policji i zobacz raport za zeszły rok. Na przejsciach dla
        pieszych piesi ulegają wypadkom tylko o jeden procent rzadziej niż jesli
        przechodza jezdnię w miejscach niedozwolonych.
        Rowerzysta przeprowadzający rower przez przejście jest 10 razy bardziej narązony
        nazpotrącenie niz pieszy.Auto pieszego wymija to z przodu to za plecami dzieki
        temu ze pieszy przyspiesza lub na moment przystaje.

        > 3. Nie będą nagle zmieniać się z pojazdu w pieszego (tzn. nie będą nagle z
        > jezdni wjeżdżać na przejście dla pieszych lub odwrotnie).
        To chyba manewr właczania się do ruchu.
        Co to znaczy nagle ?
        Czy samochód zjeżdżający z chodnika na jezdnię nie powoduje zagrożęnia ?
    • Gość: cyklista krakowski Zderzaki !!! IP: *.ists.pl 28.01.09, 04:55
      Kaski to mało, wprowadzić obowiązek jazdy na rowerze uzbrojonym w zderzaki.
      zdrzaki z tyłu i z przodu roweru o szerokości 1-1.5 metra.
      Ponadto zabronić dziewczynom jazdy w sukienkach, niech jeżdżą bez sukienek.
      Oprócz kasku, torsy powinny być owinięte grubymi pierzynami. Kaski powinny być
      usztywnione i sięgać do pępka - takie rycerskie sztywne żelazne albo żeliwne
      szyszaki. Ponadto rowery powinny wydawać nieustający hałas dzwiekowy o
      natężeniu 50-80 decybeli, aby kierowcy już z odległości 200m mogli je słyszeć
      i zatrzymać samochód...
      • Gość: cyklista krakowski Re: Zderzaki !!! Byłbym zapomniał IP: *.ists.pl 28.01.09, 05:06
        Przecież pasy!! Rowerzysta powinien być przywiązany pasami bezpieczeństwa do
        roweru. Tak jak kierowca czy pasażer auta.
        A co, mają być równi i równiejsi??? To kierowcy mają być związani z autami a
        rowerowe cwaniaczki nie??? A na pohybel!!! Rowerowe cwaniaczki też przymusowo
        przywiązać do pojazdów pasami, czyli do siodełek, a niech też cierpią.
    • jukka2003 Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze 28.01.09, 08:21
      "Jestem też kierowcą i wielokrotnie zdarzyło mi się na trasie
      zauważyć rowerzystę dopiero, gdy był już kilka metrów przede mną.
      Poza tym Kraków jest miastem niedoświetlonym. Popularna, często
      uczęszczana trasa nad Wisłą, jest po zmroku ciemna, a co za tym
      idzie - niebezpieczna."
      No naprawde ta wypowiedz blyszczy elokwencja :> Wynika z niej ze ten
      kierowca ma problemy z prowadzeniem samochodu a dokladnie z
      koncentracja. Do tego dorzucona wypowiedz o trasie nad Wisla... stek
      bzdur.
      Wiadomo ze co normalniejsi rowerzysci jednak uzywaja oswietlenia...
      Wydaje mi sie ze tego nalezy w PIERWSZYM RZEDZIE wymagac. Rowniez na
      trasach rowerowych bo to zadna przyjemnosc sie zderzyc z innym
      rowerzysta na czolowe. Kamizelki tu nic nie pomoga jak ktos jezdzi
      bez swiatel.
    • Gość: joca Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.mas.airbites.pl 28.01.09, 09:33
      Kolejny dość mało przemyślany przepis. Zgadzam się z Komendantem, że takie
      zachowania powinny być promowane, a nie powinno się do nich zmuszać. Po
      pierwsze co w przypadku jak rowerzysta ma pełne oświetlenie, wszyte odblaski w
      np. plecak, buty, itp; natomiast nie ma wściekle różowej kamizelki?
      Może dobrze by było na ciemne samochody zakładać takie duże, odblaskowe
      kamizelki. Przecież byłyby lepiej widoczne...
      • zbig-gniew Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze 28.01.09, 09:52
        > Może dobrze by było na ciemne samochody zakładać takie duże, odblaskowe
        > kamizelki. Przecież byłyby lepiej widoczne...

        O... to jest myśl dnia. Przecież samochodów też czasem nie widać i kamizelka na
        pewno by pomogła ...

        np w chronieniu karoserii przed zdradliwymi ptasimi kupami.

        W końcu jakby samochód byłoby lepiej widać to by piesi pod niego nie włazili a
        rowerzyści by na nie - bezmyślnie, po pijaku i oczywiście złośliwie - nie
        wjeżdżali.

        Idąc dalej tym tropem ... proponuje aby te różne rozlatujące się "wehikuły" z
        napisem "brak świateł" też obowiązkowo ubrać w kamizelki. W końcu od lat
        stanowią nierozwiązany problem drogowy.

        No i myślę, że te zapisy powinny znaleźć się w "Ustawie o ochronie zdrowia" (czy
        jak ona tam ma), w końcu to o zdrowie/życie uczestników w tym wszystkim chodzi.

        To tyle zaawansowanej mniemanologii zainspirowanej tym artykułem oraz pracami
        Ex-partów z rządu.

        Jak wyszło ? Wystarczająco głupio ? Zaprosicie mnie do rządu albo do GW? Czy
        ktoś to czyta w ogóle?

        ;)
    • Gość: gonzo Sprawdźcie, zanim napiszecie IP: *.nhs.uk 28.01.09, 09:59
      'Wielkiej Brytanii, gdzie są bardzo surowo przestrzegane'

      Tirlipirli, a nie 'surowo przestrzegane prawo'.

      W Wielkiej Brytanii rowerzysta nie musi mieć kasku, kamizelki ani
      oświetlenia.

      Nawet autem czy motocyklem można jeździć po mieście w nocy bez
      świateł. 'Highway code', będący nie jednolitym aktem prawnym, ale
      osobliwą mieszaniną praw i zaleceń (za tymi ostatnimi nie stoją
      żadne sankcje), zawiera wyłącznie zalecenie włączenia świateł.
    • leszlong Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze 28.01.09, 11:21
      Dlaczego ilekroć jest artykuł o rowerzystach, autor/ka pisze o ścieżkach
      rowerowych?? Przecież rowerzyści jeżdżą po drodze rowerowej!! Ścieżka jest w
      lesie dla pieszych.
      A co do widoczności rowerzystów, to w Niemczech (tak tych złych, zdegenerowanych
      itd) jakoś rowerzysta bezpiecznie sobie jeździ po drodze rowerowej, nie boi się
      samochodów wjeżdżających na jego pas (w Krakowie to nagminne), nikt nie wymusza
      pierwszeństwa na nich przekraczając drogę rowerową (np. skręt w prawo). Kwestia
      kultury i dobrego wychowania. Niestety, to w Polsce grożono mnie pobiciem za
      zwrócenie uwagi, iż na przejściu są piesi przechodzący na zielonym świetle,
      kierowcy skręcającego auta.
      --
      www.ukraina.blox.pl

      www.jedyniesluszne.blox.pl
    • Gość: walter a co z rowerem na przejściu dla pieszych? IP: *.n4u.airbites.pl 28.01.09, 11:24
      Nadal nie widzę ani nie słyszę o umieszczeniu konkretnego i tylko
      dla rowerzystów skierowanego przepisu w Kodeksie-dot.obowiazku
      prowadzenia roweru , przechodzac przez pasy dla pieszych a nie jak
      dotychczas z reguły WTARGNIĘCIA rowerzysty z chodnika na pasy- w
      ostatniej chwili juz w trakcie zmiany sygnalizacji tuż przed
      ruszajacym pojazdem.Owszem jest mowa w kodeksie o zakazie poruszania
      się "pojazdów" po pasach.Ale na rany!-który to z rowerzystów uważa
      się za POJAZD?-oni są "piesi" tylko że na rowerach!!.Dlaczego
      zwalnia sie rowerzystów z posiadaniaprawa jazdy?(praktycznie -
      totalna nieznajomośc przepisów).Dlaczego traktuje sie ich jak święte
      krowy?! No tak -przywileje, ochrona środowiska a zatem i dla nich
      inwestycje i to nas wszystkich obywateli miasta obciążające
      (vide:sciezki rowerowe) a oni i tak będa sie nadalrozbijać po
      chodnikach i slalom-ować miedzy lusterkami samochodów oraz
      wgniatając koła lub kierownice w pieszych na pasach.Trzeba im choć w
      zakresie obowiazku znajomosci prawa "dokrecic śrubę".
      • Gość: wroclawjacek Re: a co z rowerem na przejściu dla pieszych? IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 01:37
        > Nadal nie widzę ani nie słyszę o umieszczeniu konkretnego i tylko
        > dla rowerzystów skierowanego przepisu w Kodeksie-dot.obowiazku
        > prowadzenia roweru , przechodzac przez pasy dla pieszych
        Chodzi ci ze hulajnogą można by przejeżdżać ?
        Dlaczego oczekujesz wprowadzeniam przepisu dotyczacego przeprowadzania roweru
        przez przejscie /
        Czy samochód przepychasz przez przeście ?
        Byłoby zpapewnie mniej wypadków.

        a nie jak
        > dotychczas z reguły WTARGNIĘCIA rowerzysty z chodnika na pasy- w
        > ostatniej chwili juz w trakcie zmiany sygnalizacji tuż przed
        > ruszajacym pojazdem
        CZy ty jadąc autem wjeżdżzasz na przejscie tuz przed właczeneim się zielonego
        dla pieszych ?


        >Owszem jest mowa w kodeksie o zakazie poruszania
        > się "pojazdów" po pasach.
        To dlaczego wjeżdzasz na pasy autem?


        >Ale na rany!-który to z rowerzystów uważa
        > się za POJAZD?
        przeczytaj PoRD.
        Rowerzysta nie jest pojazdem.

        >-oni są "piesi" tylko że na rowerach!!
        I tu znów walnąłeś kula w płot.
        przeczytaj art2.18 PoRd to dowiesz się z niego ze rowerzysta jadący na rowerze
        przez przejście ma status pieszego.

        Domyślam się że należysz do tych kierowców , którzy po potrąceniu na przejściu
        uważają, ze to nie ich wina.
        Nie radze tych głupot co tu pisałeś podawać w sądzie bo wynika z tego że nie
        znasz PoRD co będzie okolicznością obciążającą.

        >laczego
        > zwalnia sie rowerzystów z posiadania prawa jazdy?
        Nie pojmiesz tego. Podobnie nie pojmiesz zę nie ma sensu uczyć PoRd bać choc one
        są najbardziej narażone na wypadki i popełniają najwięcej błędów.


        Dlaczego traktuje sie ich jak święte
        > krowy?
        Myślisz ze jak nauczysz rowerzystow przepisow to skończą się wypadki z ich udzialem?
        Przeczytaj statystyki na stronie policji z ktorych dowiesz się ze jak jest
        wypadek z rowerzysta to cześciej jest winny kierowca niż rowerzysta.
        Ten wyszkolony kierowca dodam.


        >i slalom-ować miedzy lusterkami samochodów
        hehe . Za dużo lusterek tam gdzie nie ich miejsce.


        >Trzeba im choć w
        > zakresie obowiazku znajomosci prawa "dokrecic śrubę".
        Wscieklośc znerwicowanego kierowcy każe ci dokręcać śrubę zamaist szukać
        możliwości porawienia bezpieczeństwa.
        Tymczasem na każdym przejściu wystarczy linia biała farbo przed pasami abyś
        nauczył się że masz uważać. Brak linii pozwala ci nie uważać.

        • emelem1 Re: a co z rowerem na przejściu dla pieszych? 31.01.09, 22:55
          Gość portalu: wroclawjacek napisał(a): > >-oni są "piesi" tylko że na rowerach!!
          > I tu znów walnąłeś kula w płot.
          > przeczytaj art2.18 PoRd to dowiesz się z niego ze rowerzysta jadący na rowerze
          > przez przejście ma status pieszego.
          ty walnąłeś CZyTAJ ZE ZROZUMIENIEM-tam jest napisane<<za pieszego uważa się
          również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower>>>nigdzie nie jest
          napisane że osoba jadąca na rowerze!!!!
          gazetaolsztynska.wm.pl/Piecdziesiat-zlotych-kary-za-jazde-po-pasach,47867
          W starciu z samochodem są bez szans
          - Nie zmienia to faktu, że rowerzyści nie mogą przejeżdżać przez przejścia dla
          pieszych. Przepisy wyraźnie precyzują, że kierowca samochodu ma obowiązek
          udzielenia pierwszeństwa pieszemu, a nie rowerzyście - przekonuje Jarosław
          Grochowski, naczelnik sekcji ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie.
          I informuje wszystkich nieświadomych: - Za przejeżdżanie rowerem przez przejście
          dla pieszych taryfikator przewiduje 50 złotych mandatu. Niestety, jest to u nas
          powszechny zwyczaj. Staramy się reagować na takie zachowania w trosce o samych
          rowerzystów. Przecież w starciu z nawet wolno jadącym samochodem nie mają
          żadnych szans.
          --
          Kłamstwo zdąży obiec pół świata, zanim prawda włoży buty.
          A lie can be halfway round the world before the truth has got its boots on. (ang.)
          — James Callaghan
    • Gość: waldek Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.n4u.airbites.pl 28.01.09, 11:30
      A co chciałbyś nadal być "niewidoczny"i ananonimowy-w sytuacji gdy
      rozbijasz np. przejezdzając -mimo zakazu- po pasach dla pieszych
      albo jak lawirujesz miedzy samochodami rozbijajac lusterka boczne?
      Wyemigruj do Indii-tam b edziesz świeta krową-i tam bedziesz mógł
      jak głupia krowa wjezdzac z chodnika na pas tuz przed ruszajacym
      samochodem.Mało wydaje na ciebie? m.in. na sciezki rowerowe po
      ktorych i tak nie jezdzisz?
      • Gość: wroclawjacek Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 01:46
        > A co chciałbyś nadal być "niewidoczny"i ananonimowy-w sytuacji gdy
        > rozbijasz np. przejezdzając -mimo zakazu- po pasach dla pieszych
        Nie ma zakazu jazdy rowerem przez przejście .
        Ty jako kierowca powinienes to wiedzić.
        Chyba ze zrobiłes prawko za łapówkę.
        Tak trudno podać numer artykułu zabraniajacego jazdy po przejściu ?
        Głupota kierowców jest zaraźliwa. Większość kierowców miała ostatni raz PoRD w
        ręku na kursie .

        > albo jak lawirujesz miedzy samochodami rozbijajac lusterka boczne?
        Skoro ktoś lawiruje na jezdni to znaczy ze aut jest za dużo.
        Jesli na chodniku to znaczy ze auta anektuja chodniki , które są przeznaczone do
        poruszania się rowerzystow i pieszych.
        WIdzę cześto pieszych wyłamujących lusterka ze złości że kierowcy za mało
        miejsca zostawiają.

        > Wyemigruj do Indii-tam b edziesz świeta krową-i tam bedziesz mógł
        > jak głupia krowa wjezdzac z chodnika na pas tuz przed ruszajacym
        > samochodem
        Tak właśnie robia kierowcy w Polsce


        >Mało wydaje na ciebie?
        Piłeś coś czy tylko prowadziłeś ?

        >m.in. na sciezki rowerowe po
        > ktorych i tak nie jezdzisz?
        Dlaczego parkujesz na chodniku skoro na jezdni nie ma zakazu zatrzymywania/
        Tyle pieniedzy wydaje się na drogi i autostrady a ty więcej stoisz na chodniku
        niz po nich jeździsz.
        Z toba cos nie tak.
    • sandwich1 Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze 28.01.09, 11:30
      "Natomiast poza miastem, zwłaszcza po zmroku, to świetny pomysł. Jestem też kierowcą i wielokrotnie zdarzyło mi się na trasie zauważyć rowerzystę dopiero, gdy był już kilka metrów przede mną."

      Q...wa! Rower ma być widoczny, a nie rowerzysta. Przepisy istnieją, jak ma być rower oświetlony. Proponuję przepis by kierowcy też jeździli w tych szmatach.
      W lato w upał 30 stopni załóż sobie jeden z drugim tą nylonową szmatę i jazda. Potem pogadamy.

      • zigzaur Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze 28.01.09, 11:39
        Podczas jazdy rower i kierowca stanowią jedną, że się tak wyrażę, bryłę. Podczas
        jazdy samochodem kierowca nie jest widoczny.

        Kamizelki odblaskowe nie są produkowane z folii, jak to ktoś sugerował. Zdarzają
        się wykonane z siatki.

        Rowerzyści WE WŁASNYM INTERESIE powinni starać się być widoczni.
        • Gość: wroclawjacek Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 01:54
          > Podczas jazdy rower i kierowca stanowią jedną, że się tak wyrażę, bryłę.
          Widzisz światła roweru ?

          >Podcza
          > sjazdy samochodem kierowca nie jest widoczny
          Bo jest widoczne auto jeśli nie jest w jakimś szarym kolorze. Moze zatem warto
          aby kierowca był widoczny skoro jak piszesz jest niewidoczny?

          > Kamizelki odblaskowe nie są produkowane z folii,
          Sa produkowane z poliestru a to to samo tworzywo co cześć toreb, parasoli,
          kurtek p.deszczowych itd
          Naciąganie takiej kamizelki na gruba kurtkę zimową pod plecak jest kłopotliwe bo
          nie jkazda kamizelka jest rozpinana czy rozmiarem pasująca na odzież wierznią.
          Ostatnio rozciąłem sobie nożem świeżo kupiona kamizelkę bo ta była ściągana
          gumkami.Jesli ma kamizelka działa ć to nie ubieram jej na siebie tylko owijam
          plecak .

          > Rowerzyści WE WŁASNYM INTERESIE powinni starać się być widoczni.
          To prawda i nikt nier powinien ich zmuszać tylko ułatwiać.
          Kamizelki powinny byc zwolnione z vat-u i powinny byc wszedzie obecne w sklepach.


      • Gość: szmatka Re: Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: *.n4u.airbites.pl 28.01.09, 11:42
        ..to sobie załóz klipsy.Watpie czy jestes kierowcą, jak masz az tak
        rozdwojona jażń. Rower w miescie to zagrozenie wieksze niz wóz z
        koniem, chocby z uwagi na rozmiar gabarytu.Mozesz (jako cyklista)
        ubrac w lecie żółtą czapkę-lepsze to niz rozbity twój tyłeczek albo
        uszkodzony samochów a co najgorsze-z racji póznego
        zauwazenie "ciemnej masy"- wykonanie nagłego skretu w lewo -prosto
        na nadjezdżajacy z naprzeciwka samochów.Jestes bez wyobrazni-a
        dowcip? -szkoda gadac
    • Gość: korwit Kask i kamizelka obowiązkowe na rowerze IP: 195.150.92.* 28.01.09, 11:44
      generalnie powinny obowiązywać wyłącznie te ograniczenia lub nakazy,
      które decyduja o bezpieczeństwie innych.
      Czyli absolutnie ma racje Korwin Mikke, który walczy z obowiązkiem
      zapinania pasów, natomiast odrębnym, słusznym przepisem jest
      wyposażenie KAŻDEGO miejsca siedzącego w samochodzie w te pasy.
      Podobnie z rowerami, kamizelka odblaskowa po zmroku obowiązkowa
      WSZĘDZIE, ponieważ niektóre ulice w miastach są nieoświetlone i brak
      kamizelki czyli mniejsza widoczność rowerzysty naraża kierowcę,
      potencjalnego sprawcę czyjegoś kelectwa lub śmierci. Natomiast kask
      dobrowolnie.
      Stroną pośrednio egzekwującą zapinanie pasów lub jeżdżenie w kasku
      winny być jedynie i wyłącznie odpowiednie zapisy w polisach
      ubezpieczeniowych.
      W przeciwnym wypadku rzeczywiście jakiś sejmowy palant każe nam
      nosić kaski np. w czasie jazdy pociągiem (przecież może gwałtownie
      zahamować), lub w czasie kiedy siła wiatru przekroczy ustawowo
      określoną prędkość.
      LUDZIE !!!!!!!!!!!!!!!!!! to jest pomysł !!!!!!!!!!!!!!!!!! od tej
      chwili zastrzegam sobie do niego prawa autorskie.
      • Gość: doświadczony Słusznie, do pociągu w kasku!! IP: *.ists.pl 28.01.09, 15:52
        Przecież pociąg gwałtownie zahamuje, a pociągi zawsze hamują gwałtownie, no i
        delikwent rypsnie głową w ścianę i może nawet mieć wstrząs mózgu. Tak tak, masz
        absolutną rację - W POCIAGACH NALEŻY WPROWADZIĆ OBOWIAZEK JAZDY W KASKACH.

        PODOBNIE ZRESZTĄ NA ULICACH Z PIESZYMI - KASKI POWINNY BYĆ OBOWIĄZKOWE.

        Tak sobie myślę, a co z kaskami i kamizelkami odblaskowymi dla zwierząt? Chyba
        też powinny być ubrane w kaski i kamizelki.

        W kryzysie, to może być przy tym nawet dobry interes, taka masowa produkcja
        kasków i kamizelek dla wszystkich ludzi i zwierząt.
        • Gość: podatnik Re: Słusznie, do pociągu w kasku!! IP: *.220.121.26.dsl.dynamic.eranet.pl 28.01.09, 16:06
          Gość portalu: doświadczony napisał(a):
          > PODOBNIE ZRESZTĄ NA ULICACH Z PIESZYMI - KASKI POWINNY BYĆ
          OBOWIĄZKOWE.> > Tak sobie myślę, a co z kaskami i kamizelkami
          odblaskowymi dla zwierząt? Chyba> też powinny być ubrane w kaski i
          kamizelki.> > W kryzysie, to może być przy tym nawet dobry interes,
          taka masowa produkcja> kasków i kamizelek dla wszystkich ludzi i
          zwierząt.

          Tu masz wyjaśnienie celu wprowadzenia tych durnych przepisów,
          biznes, o czyjś biznes chodzi, nie o bezpieczeństwo. Pewnie dochodzi
          też abonament od przestępców za wprowadzenie kamizelek dla
          policjantów. Nie neguję kamizelek dla policjantow ruchu drogowego i
          pracujących w nocy przy zabezpieczeniach.
    • abrahadabra wypieprzyć TIRy z dróg + organizacja ruchu. 28.01.09, 11:50
      na drogach lokalnych powinien być zakaz poruszania się TIRów wszystkich.
      Nośność nawierzchni jest niewystarczająca. Transport lokalny po rozładowaniu
      towarów w terminalach.

      Po drugie na krajówkach i części wojewódzkich zakaz jazdy rowerami.

      Po trzecie oświetlenie rowerów. Diodowe jest teraz tanie jak barszcz.

      A co do kamizelek. Durnota. już widzę jak dzieciaki nad jezioro w kamizelkach jadą.

      trampki kąpielówki i ręcznik to wszystko co mają.

      Gdzie żyje pomysłodawca takich projektów?
      • zbig-gniew Re: wypieprzyć TIRy z dróg + organizacja ruchu. 28.01.09, 17:31
        > Po drugie na krajówkach i części wojewódzkich zakaz jazdy rowerami.

        Taaa i co jeszcze.

        > Gdzie żyje pomysłodawca takich projektów?

        Najwyraźniej bardzo stara się nie wyściubiać nosa spoza:
        1) rezydencji (dom),
        2) dużego samochodu z przyciemnianymi szybami na trasie z/do
        3) biurowca (praca)

        I takie ma też - ograniczone; delikatnie mówiąc - horyzonty.
      • Gość: wroclawjacek Re: wypieprzyć TIRy z dróg + organizacja ruchu. IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 12:47
        > na drogach lokalnych powinien być zakaz poruszania się TIRów wszystkich.
        TIR-y sa potrzebne bo dają pracę.
        To już lepiej zakazać jazdy autem do pracy.

        > Po drugie na krajówkach i części wojewódzkich zakaz jazdy rowerami.
        Popieram. Przy okazji zakazac jazdy po tych drogach mniej doświadczonym kierowcom.


        > Po trzecie oświetlenie rowerów. Diodowe jest teraz tanie jak barszcz.
        Dlaczego nie jest zintegrowane z ramą czy błotnikiem na etapie produkcji ?


        > A co do kamizelek. Durnota. już widzę jak dzieciaki nad jezioro w kamizelkach j
        > adą.
        Dzieciaki od razu odmowia udziału w takiej wycieczce

        > trampki kąpielówki i ręcznik to wszystko co mają.
        Można wprowadzić przepis aby majtki i ręcznik rowerzysty był w kolorach
        "odblaskowych"


        > Gdzie żyje pomysłodawca takich projektów?
        Zyje tu a pracuje 100 km dalej, dlatego nigdy nie korzysta z roweru.
        Wprowadziłbym nakaz jazdy w kamizelkach ale tylko wraz z przepisem
        podwyższającym do 15 lat karę za potrącenie rowerzysty w kamizelce.
        Wtedy te kamizelki dadzą efekt.
        Urzednicy wymyślili ze poprawią bezpieczeństwo rowrzystów za darmo.
        A może by tak każdy patrol policji wyposażyć w tanie diodówki.
        Zamiast wystawiać mandat wystawiliby rachunek płatny pocztą co by zlikwidowało
        szybko problem niedoświetlonych rowerzystów.
        Ustalić pomysłodawce i sprawdzić czy na co dzień korzysta z kamizelki.


        • emelem1 Re: wypieprzyć TIRy z dróg + organizacja ruchu. 31.01.09, 22:32
          > > na drogach lokalnych powinien być zakaz poruszania się TIRów wszystkich.
          > TIR-y sa potrzebne bo dają pracę.
          > To już lepiej zakazać jazdy autem do pracy.
          pewnie masz 2-3 kilometry do pracy
          --
          Kłamstwo zdąży obiec pół świata, zanim prawda włoży buty.
          A lie can be halfway round the world before the truth has got its boots on. (ang.)
          — James Callaghan
      • gazdzinka1 Re: Przepraszam. Ale to bzdura jest. 28.01.09, 13:17
        A ja uważam że to idealny pomysł. Mieszkam na wsi i co widzi się idiotów
        jeżdżących na rowerach po zmroku bez odblasków i jakiegokolwiek oświetlenia.
        Tylko nie liczni maja i światła i kamizelki i bardzo dobrze się ich widzi już z
        daleka. Można przyhamować lub wyminąć a nie martwić się czy zdąży się zatrzymać.
        Tak samo piesi. Nie dość, że chodzą złą stroną to jeszcze na czarno ubrani. Tak
        samo tylko nie liczni chodzą z latarkami. W Szwecji dzieci muszą jeździć z
        kaskiem i co krzywda im się dzieje nie są bezpieczniejsi. To tylko w Polsce taka
        ciemnota, że wszystko negują co w innych krajach się sprawdza i to dobrze. A do
        tych wszystkich co są przeciwni: jak ktoś potrąci wasze dziecko i dozna wstrząsu
        mózgu bo będzie jechało bez kasku i dobrego oświetlenia to co wtedy powiecie?
        Zwalicie pewnie winę na kierowcę? To w takich wypadkach sami powinniście płacić
        za swoją głupotę. A tak co do tych wstrętnych kamizelek. Często są
        widoczniejsze niż oświetlenie w rowerze.
        • Gość: eko_debil A w Anglii ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 13:38
          A w Anglii to szedło człowiek z chorągiewką przed samochodem i
          ostrzegał innych.
          Myslę, że nie powinniśmy być zacofani i wprowadzić u nas, sprawdzone
          sposoby na zwiększenie bezpieczeństwa na drodze.
          Przecież życie ludzkie jest bezcenne, szybkośc poruszania się ma
          mniejsze znaczenie jeśli pozwoli to uratować chociaż jedno ludzkie
          życie.
          Mam tak pitolić dalej?
          • Gość: kt Re: A w Anglii ... IP: *.if-pan.krakow.pl 28.01.09, 13:45
            Kamizelka to koszt 10 zł i naprawde duyżo daje. Czy nie zdajesz sobie sprawy że
            jak jadę w nocy autem i przede mną jedzie rowerzysta to auta nadjeżdżające z
            naprzeciwka KOMPLETNIE niwelują jego ( o ile je ma)tylne śiatło???? Kask jak
            chcesz se rozbić łeb twoja sprawa ALE nie domagaj się od państwa potem renty
            inwalidzkiej głupia pało. Jestem neurologiem i co parę dni w lecie mam na
            oddziale takich kurna bohaterów jak ty co nie lubią kasków .
                • Gość: wroclawjacek Re: A w Anglii ... IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 13:42
                  > Ze swojej bo jakby palanty mieli kaski to w 90% nie mieliby urazów czaszki.
                  Panie neurologu spytaj pan kolegów chirugów i ortopedów ile oni mają urazów po
                  wypadkach.
                  Zapewniam ze kask bardzo rzadko chroni głowę. Dużo lepiej chronia nakolanniki ,
                  podlokietniki, opski chroniace wiazadła itp.
                  Walniecie samochodem w głowę w kasku lub bez chroni tylko przez skaleczeniami
                  typu szkło.
                  Gdyby kask chronil głowę to kierowcy powinni w nich jedzic bo przecież jako
                  neurolog powinieneś wiedzić ile kierowcy mają urazów głowy momo pasów i karoserii.
                  Kask na rowerze moze być przyczyna wypadku.
                  KAsk przeszkadza, rozprasza, ogranicza pole widzenie i słyszalność
                  nadjeżdajaccyh aut.
                  Kask dla dziecka moze być przydatny.
                  Normalny rowerzysta jeździ tak że nie walnie głową beton .
                  Prędzej pikarz walnie głową ale ten który by grał w kasku miałby gorsze wyniki.
                  Rowerem jeździ sie zazwyczaj dla przyjemności więc kask w lecie utrudniałby
                  chłodzenie a w zimie założenie czapki.
                  Obowiązek kasków bym wprowadził jeśli w kaskach byłyby wmontowane lampki. Kask
                  jest dobry jeśli ma lusterko wsteczne.
                  Ceny kasków dyskwalifikują je.
                  Drogiego nikt nie kupi a tani nie chroni.
                  Ceny kaskow są 2-3 razy wyższe niz wynikałoby to z kosztów podukcji .
                  Jeśli miałby być wprowadzony nakaz to ustwaowo marże ograniczyłbym do 15-20%.
                  Policja powinna przeprowadzać badania , wydawać atesty a najlepiej ogłosic
                  przetarg na dostawę i promować konkretne modele co spowodowaloby ze ich cena
                  spadłaby 3 krotnie.
        • Gość: Ring Re: Przepraszam. Ale to bzdura jest. IP: 195.150.92.* 28.01.09, 13:56
          Do gazdzinki1:

          > A ja uważam że to idealny pomysł. Mieszkam na wsi i co widzi się idiotów
          jeżdżących na rowerach po zmroku bez odblasków i jakiegokolwiek oświetlenia.
          > Tylko nie liczni maja i światła i kamizelki i bardzo dobrze się ich widzi już z
          > daleka. Można przyhamować lub wyminąć a nie martwić się czy zdąży się zatrzymać

          Szanowna gazdzinko1
          Czy wiesz, że OBECNIE istnieje obowiązek POSIADANIA I UżYWANIA po zmroku na
          rowerach świateł i odblasków.
          I co??
          To dlaczego Ci,których widzisz BEZ świateł nie posiadają tego, do czego już ich
          prawo zobowiązuje????

          Pomyśl, jeśli wprowadzą ten durny i przymusowy (moim zdaniem) obowiązek jazdy w
          kamizelce to nagle "Twoi" sąsiedzi we wsi zaczną jeździć na rowerach w
          kamizelkach odblaskowych???

          Sama sobie odpowiedz: NIE będą !! Bedą mieć w takim samym głębokim poważaniu ten
          przepis, jak mają obecny obowiązek jazdy po zmroku z światłami i wyposażenie
          roweru w światła odblaskowe ....

          Ale naiwna wiara w moc "przepisów" (zwłaszcza martwych) odbiera - widzę -
          zdolność myślenia ....
        • Gość: gosc Re: Przepraszam. Ale to bzdura jest. IP: *.dip.t-dialin.net 28.01.09, 20:19
          Ja dodam jeszcze,ze malo gdzie na zachodzie sa tak fatalne drogi
          i brakuje pobocza.
          Nie wiem,czy jest w Polsce jakis na codzien jezdzacy kietrowca,
          ktory by sie takiego nieoswietlonego cienia tuz przed maska nie
          wystraszyl.Nadmieniam tez,ze niechetnie miewam rozbite auto,kontakty
          z policja,a moze z sadem.Niechetnie ponosze koszty naprawy auta,
          koszty adwokata i sadowe.Niechetnie place wyzsza stawke
          ubezpieczeniowa,wreszcie niechetnie miewam czlowieka na sumieniu.
          Nawet takiego,co to sam,jak pisze odpowiada za swoje zycie.
          • Gość: wroclawjacek Re: Przepraszam. Ale to bzdura jest. IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 13:50
            > Ja dodam jeszcze,ze malo gdzie na zachodzie sa tak fatalne drogi
            > i brakuje pobocza.
            Dlatego zamiast wprowadzać głupie przepisy usupiające czujnośc kierowcow i
            ustawodawców należy zacząć od tego co naprade ma znaczenie jeśli chodzi o
            poprawe bezpieczenstwa.

            > Nie wiem,czy jest w Polsce jakis na codzien jezdzacy kietrowca,
            > ktory by sie takiego nieoswietlonego cienia tuz przed maska nie
            > wystraszyl.
            Jakiego cienia ? Czy w Polsce kierowcy jeżdżą bez świateł ?
            Wiesz na jaką odległość świeca światła w samochodzie ?
            Wiesz ze jadąc autem nie wolno grzebać w schowku czy przy nawigacji bo potem
            rzeczywiści jest tuz tuż.

            Nadmieniam tez,ze niechetnie miewam rozbite auto,kontakty
            > z policja,a moze z sadem.Niechetnie ponosze koszty naprawy auta,
            > koszty adwokata i sadowe.Niechetnie place wyzsza stawke
            > ubezpieczeniowa,wreszcie niechetnie miewam czlowieka na sumieniu.
            > Nawet takiego,co to sam,jak pisze odpowiada za swoje zycie.
            Wystarczy ze bedziesz mial sprawne światła , zachowasz odstęp, dostosujesz
            prędkośc do warunków a wszystkie te problemy zniną.
            JA nigdy takich problemów nie mialem bo wiem ze nie jestem jedynym uczestnikiem
            drogi.
            Rowerzysta moze mieć sprawne światło ale ono w każdej chwli mozę stać sie
            niesprawne.
            Każdy kierowca musi to wiedzieć bo z kierowcy stanie się mordercą.
            Nadmieniam że na jezdni mogą leżeć gałęzie czy inne przedmioty które z natury
            nie mają kamizelek ani świateł.


        • Gość: wroclawjacek Re: Przepraszam. Ale to bzdura jest. IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 13:31
          > A ja uważam że to idealny pomysł. Mieszkam na wsi i co widzi się idiotów
          > jeżdżących na rowerach po zmroku bez odblasków i jakiegokolwiek oświetlenia.
          Jeśli myslisz ze za 5-10 zł można kogoś uleczyć z idiotyzmu to gratuluję.
          Pewnie oni o tobie myślą podobnie jak ty o nich.
          Czy u was na wsi w sklepie można kupic odblaski doczepiane do tornistra oraz
          lampki rowerowe ?
          Ile w waszym sklepie kosztuje odblask ?

          > Tylko nie liczni maja i światła i kamizelki i bardzo dobrze się ich widzi już z
          > daleka.
          Nie zastanawia cię ze kamizelki mają ci co mają światła ?
          Myslisz ze dużo będzie takich co będzie miało kamizelki przy braku świateł ?


          > Tylko nie liczni maja i światła i kamizelki i bardzo dobrze się ich widzi już z
          > daleka.
          To oczywiste tylko pomyśl że to nie zmienia faktu ze nie będziesz widział tych
          bez kamizelek jesli oni nie ubiora ich.
          Takie myslenie zagrażą bezpieczenstwu rowerzystów.
          Nie wolno ci myśleć ze każdy rowerzysta będzie w kamizelce. Masz zwracac uwagę
          na światła rowerów.
          Nawet jesli nie będzie świateł masz uważać na pieszych nieoświetlonych na poboczu.
          MAsz włączyć światła drogowe i dostosowac prędkośc do warunków.
          Własnie po to na autostradzie rowerzystom nie wolno jeżdzic bo przy predkościach
          tam osiaganych bylby problem z zauważeniem i czasem reakcji.
          Na drodze lokalnej masz dostosowac prędkośc do szerokości drogi.
          Zapewniam cie ze światełka są widoczne z 800 m choc norma mówi o 150m.
          To wystarczjąca droga na zwolnienie i wyminięcie.
          Tylko ze auta jada jedno za drugim i stąd zbyt późno dostrzegają kierowcy co się
          dziej przed nimi na drodze.

          > Tak samo piesi. Nie dość, że chodzą złą stroną to jeszcze na czarno ubrani.
          I znów winni kierowcy. Kiedys jak budowano drogi to jeździly furmanki więc nik
          nie budował chodników. Dziś poszerza sie drogi likwidując pobocza.
          To wina kierowców że jeżdża coraz szybciej i choć mają coraz lepsze swiatła to
          mniej widzą na drodze.


          Tak
          > samo tylko nie liczni chodzą z latarkami.
          Zrezygnuj z auta to skończą sie twoje problemy.


          W Szwecji dzieci muszą jeździć z
          > kaskiem i co krzywda im się dzieje nie są bezpieczniejsi.
          Czy upadek w kasku zapobiegnie skręceniu karku ?
          Wszystkie wypadki jakie znam konzą sie polamaniem kończyn.
          Te wypadki typu wstrzaśniecie mozgu o ktorych słyszałem tak samo skończyłyby sie
          w kasku lub gorzej (lub lepiej).
          Dużo wązniejsz a od kasku jest agrafka w nogawce.
          Wiesz kto produkuje dobre nogawki ?
          Wies gzdzie kupić osłonę na przednie tarcze bo od kilku lta nie mogę kupic we
          Wroclawiu?
          Trzeba pojeżdić rowerem aby wiedzieć co ma wpływ na bezpieczenstwo.
          PRzyklądowo ostatnio w rowerowym sklepie zauważylem ze nie sprzedaje sie ramion
          bezpieczeństwa.
          Zauważylem że nie sprzedaje się silnych dzwonkow , ktore moze uslyszec kierowca.
          Dlaczego głośny dzwonek ( przeraźliwy) jest zakazany w rowerze ?

          To tylko w Polsce tak
          > a
          > ciemnota, że wszystko negują co w innych krajach się sprawdza i to dobrze.
          W innych krajach sprawdzają sie drogi rowerowe. Jestem za wprowadzeniem nakazu
          jazdy w kamizelce jeśli powstaną ddr.
          Wtedy uwierzę że komuś zależy na bezpieczenstwie rowerzystow.
          Dzis wyglada ze ten zapis ma dac poczycie bezpieczenstwa kierowców.
          To oni przestaną patrzyc przed siebie a skoro wiadomo ze czesto rowerzysci nei
          bedą jechać w kamizelce to zapewne potrącenie takiego rowerzysty nie będzie karane.
          I taka jest prawda , tu chodzi o bezpieczeństwo kierowców.
          Rowerzysci i bez ustawy potrafią zadbać o swe bezpieczeństwo.



          A do
          > tych wszystkich co są przeciwni: jak ktoś potrąci wasze dziecko i dozna wstrząs
          > u
          > mózgu bo będzie jechało bez kasku i dobrego oświetlenia to co wtedy powiecie?
          To powiem ze taki dureń jak Ty.
          Jakim prawem potrąci moje dziecko skoro ono nie bezie miało kasku ?
          Dobre oświetlenie kosztuje kilkaset złotych.
          Rower nie musi mieć dobrego oświetlenia tylko spełniajace normy.
          Czy jak rowerzysta staniepod światłami na pasie do lewoskrętu to dobre
          oświetlenie z dynama zapobiegnie abys go nie rozjechala ?
          Czy kask zagwarantuje ze jak kogos potrącisz to mu nie stanie sie krzywda ?

          > Zwalicie pewnie winę na kierowcę?
          Kierowca który rozjedzie dziecko zostanie zapewne zlinczowany na miejscu.
          Fakt posiadania kasku czy kamizelki nie ma tu znaczenia.
          Zreszta dzieci zwykle jadą rowerem po chodniku wiec jeśli tam potrąci je
          kierowca to zawiśnie na najbliższej gałaęzi

          To w takich wypadkach sami powinniście płacić
          > za swoją głupotę
          Wsiadasz do auta to odpowiadasz za wszystkich kórych zabijesz.
          Wsiadam na rower mam prawo liczyć że nikt mnie nie zabije gdy będę poruszał sie
          zgodnie z przepisami.

          >A tak co do tych wstrętnych kamizelek. Często są
          > widoczniejsze niż oświetlenie w rowerze.
          Tu mas zrację .Ale nie rozumiesz problemu. Problem polega na tym że cześć
          rowerzystów nie będzie ich używac. Np jadę rowerem i wracam później niż
          myślałem. Oświetlenie mam w rowerze a o kamizelce muszę zawsze pamietać.
          Dzis każdy kto myśli moze ubrać kamizelke jeśli mu zależy.
          Uszcześliwianie ludzi na silę spowoduje wiecej zla niż dobrego.
          Policjanci zamiast łapac rowerzystow powinni sprawdzac w sklepach rowerowych czy
          sa kamizelki w handlu bo ja mialem problem z kupieniem.

          Pisanie takich przepisow choć ma jakis sens to jednak obnaża prawde że przepisy
          pisza ludzie nie majacy wiele wspólnego z tematem.
          Czy są w handlu kaptury odblakowe ?
          Czy są szelki odblakowe ?
          czy są taśmy odblaskowe na rowery ?
          Czy sa plecaki z naszytymi paskami odblaskowymi ?
          Czy każda sakwa rowerowa ma paski odblaskowe ?
          Czy policja wydaje atesty na światełka rowerowe ?
          Gdzie można kupić opaski odblaskowe mocowane na rzepa na nogawkę lub rękę ?
          Kiedy zostanie zniesiony przepis że rowerzysta nie powinien uzywać lampek
          czołowych bo to rower musi byc wyposażony w śwuiatła.
          Czy produkuje się lampki diodowe ktore mozna przypiąć do plecaka lub czapki ?
          Dlaczego rower moze mieć tylko dwa odblaki boczne ?
          CZy nie warto by było wprowadzic obowiązku produkowania opon o bokach odblaskowych.
          Czy kazde pedały mają światełka odblaskowe ?
          Czy każdy błotnik ma solidny odblask ?
          CZy w dobie magnesów neodymowych produkuje sie generatorki do zasilania
          czerwonej diodowki poprzez zamocowanie magnesika w szprychach co zapobiegnie
          ślizganiu sie dynama.
          Czy nie można by juz było produkować kół z dynamem w piaście?
          Czy produkuje się jakieś auta bez alternatora czy innych wymaganych prawem
          akcesoriów aby kierowca sam je pouzupełniał ?








      • Gość: kt Re: Przepraszam. Ale to bzdura jest. IP: *.if-pan.krakow.pl 28.01.09, 13:58
        Poza miastem w nocy gdy jest tylko pobocze bez chodnika jak najbardziej jestem
        ZA OBOWIAZKIEM NOSZENIA KAMIZELEK. Jechałeś kiedyś w deszczową noc autem przez
        nieoświetlone wsie???? Piesi są wogóle niewidoczni. I nie chodzi mi o twój durny
        łeb ale o moj czas i np blache mojego auta bo ty OC nie masz i nie dość że jak
        przejadę takiego tumana i mam za to przechlapane to z własnej kieszeni place za
        szkody w moim aucie bo od niego wyegzekwować raczej ciężko
          • Gość: wroclawjacek Re: Przepraszam. Ale to bzdura jest. IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 14:04
            > Po przeciwnej stronie Bałtyku zimą i jesienią ludzie DOBROWOLNIE noszą odzież z
            > odblaskowymi pasami.
            W Polsce połowa ludzi chodzi w cuuchach ze szmateksu a na wioskach wiekszość.
            Widocznie Szwedzi pozbywaja sie kurtek bez pasków.
            Zreszta paski w kurtce to nie to samo co obowiazek wożenia torby z kamizelką
            zawsze i wszędzie.
            Jestem za tym aby kurtki były produkowane z paskami.
            Kto nie będzie chciał znajdzie sobie kurtkę bez paskow.

        • Gość: wroclawjacek Re: Przepraszam. Ale to bzdura jest. IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 14:00
          > Poza miastem w nocy gdy jest tylko pobocze bez chodnika jak najbardziej jestem
          > ZA OBOWIAZKIEM NOSZENIA KAMIZELEK.
          A moze zakaz chodzenia ?
          Masz sprawne światła ?
          Jeździsz poboczem?
          JAk postawisz auto na poboczu to ubierasz kamizelke po wyjściu czy przed ?

          >Jechałeś kiedyś w deszczową noc autem przez
          > nieoświetlone wsie????
          Non stop jeżdżę

          > Piesi są wogóle niewidoczni.
          Chyba dla kierowcy idioty, który ma niesprawne swiatła albo wchodzi w zakręt na
          zbyt dużej prędkości.

          >I nie chodzi mi o twój durn
          > y
          > łeb ale o moj czas i np blache mojego auta
          To widac i slychać.
          Zwykle chamstwo. Wjeżdżasz komuś do jego miejsca zamieszkania i od durniow wyzywasz.


          auta bo ty OC nie masz i nie dość że jak
          > przejadę takiego tumana i mam za to przechlapane to z własnej kieszeni place z
          > a
          > szkody
          I właśnie dlatego masz uważąć bo iaczej mialbys to w głebokim poważaniu i byś
          ludzi potrącał.
          A tak to trochę się hamujesz.

          >bo od niego wyegzekwować raczej ciężko
          Szczególnie jak się go zabije albo jak potrącony ma 7 lat.


      • Gość: wroclawjacek Re: Przepraszam. Ale to bzdura jest. IP: *.e-wro.net.pl 31.01.09, 12:52
        > Najpierw proszę, aby zakazać sprzedaży rowerów bez odblasków.
        A dlaczego odblasków?
        Rower obowiązkowo powinien być wyposażony w wytrzymałe światła które na etapie
        produkcji mogłyby być zintegrowane z rowerem.
        Dody mogą być zamontowane w ramie tak aby nie można ich było uszkodzić mechanicznie.
        Dynamo kosztuje ok 12 zł w detalu więc u producenta 2-3 razy taniej .
        Kable powinny być zatopione w błotnikach tak aby nie można ich było uszkodzić.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka