Dodaj do ulubionych

Zrobiłam sobie wczoraj prezent :)))))

26.11.03, 09:32
Kupiłam sobie napoleonkę, a co? Raz w roku można. :)))))) Napoleonka to moje
ciastko-wspomnienie z dzieciństwa, zawsze patrzyła wyzywająco z półki w
cukierni, niewdzięczna w jedzeniu z serwetki. Ale pamiętam jak po szkole
kupowałyśmy składkową napoleonkę, w cukierni na Koletek (ukłony dla
skksa :))))), by potem jesć ją siedząc na ławce na bulwarze wiślanym. Nic
to, ze potem lepiły się palce i nosy. Ech... Te ciastka zapamiętane z
dzieciństwa mają zupełnie inny smak, niż te dzisiejsze. Bo to nie tylko
smak, ale i atmosfera, towarzystwo i okoliczności, w jakich się jadło.

A Wy, jakie ciastka lubicie?

--
Życie jest poszukiwaniem właściwej sygnaturki.
Edytor zaawansowany
  • mtq 26.11.03, 09:50
    PTYSIE!!!!! Pożeram ptysie, uwielbiam, tylko żeby nie były za duże bo się ich nie da jeść... < :-))) >
  • kapitan.kirk 26.11.03, 09:56
    kathy38 napisała:

    > Kupiłam sobie napoleonkę, a co? Raz w roku można. :)))))

    W Warszawie tubylcy mówią na to "napoleonka" i robią krem z margaryny nabytej w
    promocji. Smacznego :(
  • m_q 26.11.03, 10:44
    I gdzie to można kupić?
  • jottka 26.11.03, 10:47
    chyba kremówka

    ale głowy nie dam, w każdym razie to jedno z tych ciastek z dużą ilością kremu
    między kawałkami ciasta właściwego, a do kupienia przypuszczam w każdej cukierni
  • garg_ul 26.11.03, 10:57
    Kremówka to kremówka a napoleonka to napoleonka ;PP Wiem, ze ty bylo
    glebokie :)) Kiedys chyba o to pytalem tutaj nawet i okazalo sie, ze tylko w
    Krakowie :) to sa dwa rózne ciastka, a wszedzie gdzie indziej to to samo.
    Widac, gdzie sie znaja :))))

    A btw, ja wlasnie wole kremówki :P
    Wprost ubóstwiam ;)

    --
    100000 bedzie moje!! Tylko moje!!!!
  • kathy38 26.11.03, 11:03
    Napoleonka to ta z różowym kremem. A kremówka jest po prostu zwykła, przy
    odrobinie umiejętności do zrobienia w domu. I broń boże z margaryny z
    promocji. Btw, ktoś mi powie jak elegancko jeść kremówki???????

    --
    Życie jest poszukiwaniem właściwej sygnaturki.
  • Gość: dora5 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.03, 11:06
    ja to bym sobie kupiła dwie.....
  • jottka 26.11.03, 11:32
    zaraz, szczegółów :)

    kremówka to jest ciasto francuskie, tak? tzn. napoleonka też? to na czym polega
    osobliwość tego różowego kremu? ma smak truskawkowy na przykład?


    a co do elegancji, to kojarzy mi sie mętnie jakaś wizyta u znajomych, gdzie
    chyba kremówki dawali prosto z piekarnika, tj. ciepłe były. i chyba takie łatwo
    się poddają widelczykowi, przez co można maniery zachowac.
  • kathy38 26.11.03, 13:58
    jottka napisała:

    > zaraz, szczegółów :)
    >
    > kremówka to jest ciasto francuskie, tak? tzn. napoleonka też? to na czym
    polega
    >
    > osobliwość tego różowego kremu? ma smak truskawkowy na przykład?
    >
    >

    Napoleonka to też ciasto francuskie, przełożone różowym kremem. Krem jest
    bezowy, tzn robiony z białka ubijanego na ciepło i zabarwiony na różowo.
    Powinien być o smaku różanym ale zwykle niestety jest paskudnie landrynkowy.

    --
    Życie jest poszukiwaniem właściwej sygnaturki.
  • Gość: beaataa IP: *.gw.ip.pl 26.11.03, 15:43
    W życiu nie jadłam różowej napoleonki!!!!!Napoleonka jest przełożona żółtawym
    kremem budyniowym. A kremówka wygląda podobnie, tylko krem ma jaśniejszy i
    bardziej lekki.
    A wiecie że w Wielkopolsce na ptysie mówią "wiecznik"? od wieczka...smacznego.
  • Gość: Pijar IP: *.nsw.bigpond.net.au 26.11.03, 11:19
    A my lubimy te panie, z ktorymi umawiamy sie na kawe i ciasteczko.
  • soczewica 26.11.03, 12:03
    Nu-ga-ty! Nu-ga-ty!
    Na kilogramy. Im bardziej słotkie i mulące, tym peliej.
    Do tego zimna woda, żeby nie zatkło ;-D i można jeść, jeść, jeść...
    i tyć.
    ;-D

    pozdrawiam

    --
    kino
  • viking73 26.11.03, 12:20
    Ciastka francuskie z jabłkiem kupowane 15 lat temu na długiej przerwie w
    cukierni u Michałka na Krupniczej:)
  • bluetab70 26.11.03, 13:39
    ale nie francuskie, tylko bajaderki, ziemniaczki, biszkopt z "gularetką"...

    a nu-ga-ty to tylko u Wilka, mlasku, mlasku, mniam, mniam :)))
    --
    ...na pochyłą sygnaturkę i Salomon nie naleje... (spinelli)

    ************
    www.kazimierz.com
  • swing 26.11.03, 13:46
    ...oddam za sernik!!!

    jest to jedyne ciasto, z którego bywam zadowolona, kiedy piekę w domu, choć
    oczywiście, nawet jeśli nie jestem z niego zadowolona, to i tak znika ;-)
  • gph 26.11.03, 13:56
  • kati_p 26.11.03, 14:44
    A co z WZ-kami ? Trochę warszawskie, ale dobre :)
    A ja to najbardziej lubię... pączki z lukrem :P
    --
    _
    Krakowskie uściski :)
    kati.blog.pl
  • jottka 26.11.03, 15:52
    co to som wz-ki???

    boże, zawsze najbardziej lubiłam kapustę kiszoną i to sie mści :(

  • emka_1 26.11.03, 19:37
    wuzetka to zwyrodniała forma sachera :( ciasto czekoladowe przełożone bitą
    smietaną ( a śmietana ma być osobno :), no i nie zawsze jest posmarowane
    morelową konfiturą:( słodkie to jezd :(

    kapusta kiszona i ogórki konserwowe zdecydowanie lepsze. kawę mozna pić osobno:)
  • jottka 26.11.03, 19:50
    sacher też za słodki

    kawa osobno, ale ze śmietanką do wewnątrz
  • tosia_4 26.11.03, 18:23
    sernik, ale taki domowy :)
    i makaroniki od Cichockich
    A napoleoki nie lubię - wolę kremówkę.
  • krzychut 26.11.03, 20:53
  • krzychut 26.11.03, 20:57
    Coś wcisnąlem nie tak.
    Najbardziej lubie schabowego z kiszoną kapustą i ziemniaczkami piurie.
    A poważnie to strudel z jablkami i rodzynkami, produkowany wlasnoręcznie przez
    koleżankę malżonkę w Wigilię - pychaaaaaa!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka