Dodaj do ulubionych

poszukuje dziewczyny ze 105

IP: 5.2.* / *.chello.pl 13.12.03, 17:07
dziewczyna, ktora jechala autobusem 105, kolo godziny17:30, w kierunku
pradnika czerwonego, na wiadukcie na 29listopada, w piatek, do ktorej glupi
sie nie odezwalem, jesli to czyta, niech sie odezwie. (wysiadlem na
przystanku opolska-estakada) Siedzialas obok mnie, nie rozmawialismy, tylko
smialismy sie , z dziecka, ktore siedzialo rzad z przodu, i z dziewczyn,
ktore z zewnatrz krzyczaly do kolezanki w autobusie.
nie trace nadziei..
marcin
Edytor zaawansowany
  • Gość: ADAŚ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 00:20
    Adaś od razu zagadałby do takiej hehehe
  • Gość: jojo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.03, 08:56
    jak bys trafil na moja to bym kazal przeguby dac na 428
  • Gość: marcin IP: 5.2.* / *.chello.pl 14.12.03, 13:13
    wiem, wiem, popelnilem blad nie odzywajac sie....
    ciekawe czy mieszka na czerwonym pradniku, i czy czesto jezdzi 105.
    a zeby bylo komunikacyjnie, bo w koncu takie tu forum, duzo osob proponuje tu
    swoje rozwiazania, to ja sugeruje kamerki w autobusach:)wtedy latwiej kogos
    takiego odnalzec:))
  • Gość: Voith IP: 5.2.* / *.chello.pl 14.12.03, 13:45
    a ja proponuje teraz wziąć tydzień wolnego i jeźdżć każdym kursem 105 po 2 przystanki i jej szukać :P
  • Gość: kofi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 19:49
    zawaliłeś sprawę gościu, może za tydzień o tej samej porze pojedzie tym
    autobusem, spróbuj
  • Gość: mj IP: *.spine.pl 14.12.03, 20:22
    Nie rozumiem tylko, po co on ma jej szukać???
    Poza tym raczej małe są szanse na spotkanie danej osoby zwłaszcza, jeżeli
    korzysta ona z danej linii czysto okazjonalnie. A tak mogło przecież być.
  • Gość: ADAŚ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 20:28
    Oj MJ - pogadałbyś z Luckim i powiedziałby Ci co nieco o tym "po co".
    Ja mu do pięt nie dorastam - co on potrafi dla kobiety zrobić !!!
  • marcin_105 14.12.03, 20:49
    Gość portalu: mj napisał(a):

    > Nie rozumiem tylko, po co on ma jej szukać???
    > Poza tym raczej małe są szanse na spotkanie danej osoby zwłaszcza, jeżeli
    > korzysta ona z danej linii czysto okazjonalnie. A tak mogło przecież być.

    mj, no wiesz, pytanie po co mam jej szukac wydaje mi sie smieszne,
    a odpowiedz, bo byc moze to wlasnie byla ONA

    zalozylem nawet na okres poszukiwania ten oto nick
    pozdrawiam. marcin
  • Gość: mj IP: *.spine.pl 14.12.03, 20:55
    W takim razie życzę powodzenia w poszukiwaniu.

    A co do mojego pytania, to wcale nie jest ono śmieszne. Po prostu nie wierzę w
    coś takiego, jak opisujesz. W życiu trzeba się kierować rozsądkiem, a nie
    jakimiś chwilowymi uniesieniami emocji. Ale to jest moja opinia. Ty możesz żyć
    inaczej.
  • marcin_105 14.12.03, 21:43
    Gość portalu: mj napisał(a):

    > W takim razie życzę powodzenia w poszukiwaniu.
    >
    > A co do mojego pytania, to wcale nie jest ono śmieszne. Po prostu nie wierzę
    w
    > coś takiego, jak opisujesz. W życiu trzeba się kierować rozsądkiem, a nie
    > jakimiś chwilowymi uniesieniami emocji. Ale to jest moja opinia. Ty możesz
    żyć
    > inaczej.

    dzieki,
    Ja natomiast wierze w takie cos:)
    zreszta, mj, tutaj, w tej opisanej sytuacji nie brakuje rozsadku
    pozdrawiam. marcin
  • Gość: ADAŚ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 21:46
    Adaś i Lucky kibicują Ci Marcin !!!
    Jak się w coś wierzy, to podobno się udaje.
    A więc pomóż szczęściu i ZNAJDŹ JĄ !!!
  • marcin_105 14.12.03, 21:49
    Gość portalu: ADAŚ napisał(a):

    > Adaś i Lucky kibicują Ci Marcin !!!
    > Jak się w coś wierzy, to podobno się udaje.
    > A więc pomóż szczęściu i ZNAJDŹ JĄ !!!

    dzieki.
    sympatyczni tu ludzie, jak widze:) milo
    bede tu od czasu do czasu zagladal
  • Gość: Misiek K IP: *.chello.pl 14.12.03, 21:54
    Ja tez zycze powodzenia,
    bedzie Ci potrzebne,
    bo z tymi babami wytrzymac to trzeba miec zelazne nerwy.
  • marcin_105 14.12.03, 21:56
    Gość portalu: Misiek K napisał(a):

    > Ja tez zycze powodzenia,
    > bedzie Ci potrzebne,
    > bo z tymi babami wytrzymac to trzeba miec zelazne nerwy.


    Jesli to byla ONA, to na pewno sie uda:) tydzien w 105 przede mna...., choc nie
    bede bral urlopu, jak zasugerowal mi Voith w jednym z postow
    powyzej..zwariowalbym predzej czy pozniej w tym zatloczonym autobusie
  • Gość: Misiek K IP: *.chello.pl 14.12.03, 21:47
    Milosc to wymysl nadwrazliwych poetow i nacpanych scenarzystow filmowych
    szerzacych nieprawdziwy i szkodliwy spolecznie obraz rzeczywistosci...

    a kobieta to swinia (tylko ze mezczyzna powinien miec w domu jakies zwierzatko)

    ;))))
  • marcin_105 14.12.03, 21:54
    Gość portalu: Misiek K napisał(a):

    > Milosc to wymysl nadwrazliwych poetow i nacpanych scenarzystow filmowych
    > szerzacych nieprawdziwy i szkodliwy spolecznie obraz rzeczywistosci...
    >
    > a kobieta to swinia (tylko ze mezczyzna powinien miec w domu jakies
    zwierzatko)
    >
    > ;))))

    a mi sie wydaje, ze nie wie ten co to milosc, kto milosci nie zaznal....ale to
    moje zdanie.., wiec nie bierz go do siebie Misiek K

    aa, a w tych filmach "nacpanych scenarzystow" jak piszesz obraz milosci jest
    bardzo rozny i z miloscia wiele wspolnego nie ma, czy szkodliwy
    spolecznie?....mysle, sa gorsze rzeczy...ale to temat do innej dyskusji:)

  • Gość: Misiek K IP: *.chello.pl 14.12.03, 21:59
    > a mi sie wydaje, ze nie wie ten co to milosc, kto milosci nie zaznal....ale
    to
    > moje zdanie.., wiec nie bierz go do siebie Misiek K
    >
    aha, ciesze sie ze tyle o mnie wiesz...
    w KGB robisz czy jak ?? ;)
    poza tym gdybys nie zauwazyl - ZARTOWALEM ;)
  • marcin_105 14.12.03, 22:18
    Gość portalu: Misiek K napisał(a):

    > > a mi sie wydaje, ze nie wie ten co to milosc, kto milosci nie zaznal....al
    > e
    > to
    > > moje zdanie.., wiec nie bierz go do siebie Misiek K
    > >
    > aha, ciesze sie ze tyle o mnie wiesz...
    > w KGB robisz czy jak ?? ;)
    > poza tym gdybys nie zauwazyl - ZARTOWALEM ;)

    :))
  • Gość: mj IP: *.spine.pl 14.12.03, 22:07
    Do Marcina:
    Ja w przeciwieństwie do Miśka K. Mówię całkiem serio:
    miłość jest bzdurnym wymysłem, bo sam zobacz. Będziesz się teraz z obłędem w
    oczach ugananiał za każdą 105 w poszukiwaniu tej dziewczyny, a ona moze nie być
    zupełnie zainteresowana znajomością z Tobą.
    Więc sam zobacz czy Twoje zachowanie ma jakiś sesns?
    To tak tylko pod rozwagę, ale zrobisz jak zechcesz.
  • Gość: Meg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.03, 18:24
    Moim skromnym zdaniem mj ma trochę racji... Bo faktycznie ona może nie być
    zainteresowana a wtedy całe starania pójdą na marne (chyba że chodziłoby Ci
    tylko o to żeby ja poznać a nie o to żeby koniecznie była zainteresowana Twoją
    osobą).

    Jeśli często jeżdzisz 105 a widziałeś ją tylko raz to wydaje mi się, że jest
    bardzo małe prawdopodobieństwo, że spotkasz ją znowu... Chyba, że faktycznie
    jeżdziłbyś każdym, ale to była by już kompletna strata czasu... A trzeba brać
    pod uwagę to, że może jechała tym autobusem po raz pierwszy i ostatni...

    Ale jeżeli naprawdę bardzo Ci na tym zależy (choć z reguły jak komuś na czymś
    bardzo zależy to nic z tego nie wychodzi, no ale Ty możesz być wyjątkiem) to
    szukaj jej. A nuż się uda...:-)
    Z mojej strony mogę jedynie życzyć Ci powodzenia Marcin :-)


    Pozdrawiam
    Meg
  • Gość: marcin IP: 5.2.* / *.chello.pl 15.12.03, 21:20
    >Moim skromnym zdaniem mj ma trochę racji... Bo faktycznie ona może nie być
    >zainteresowana a wtedy całe starania pójdą na marne (chyba że chodziłoby Ci
    >tylko o to żeby ja poznać a nie o to żeby koniecznie była zainteresowana Twoją
    >osobą).

    hmm, tak, brzmi bardzo to bardzo madrze, chcialbym ja poznac..ot tyle, a
    reszta, zalezy wtedy od nas:)

    >Jeśli często jeżdzisz 105 a widziałeś ją tylko raz to wydaje mi się, że jest
    >bardzo małe prawdopodobieństwo, że spotkasz ją znowu... Chyba, że faktycznie
    >jeżdziłbyś każdym, ale to była by już kompletna strata czasu... A trzeba brać
    >pod uwagę to, że może jechała tym autobusem po raz pierwszy i ostatni...

    to niestety tez prawdą byc moze...ale moim zdaniem warto, aby znalezc TA
    wlasciwa druga osobe:)..wierze w przeznaczenie:)dziewczyn jest duzo, ale tych
    nam przeznaczonych niewiele...i odwrotnie...to samo dla Was, meg

    >Ale jeżeli naprawdę bardzo Ci na tym zależy (choć z reguły jak komuś na czymś
    >bardzo zależy to nic z tego nie wychodzi, no ale Ty możesz być wyjątkiem) to
    >szukaj jej. A nuż się uda...:-)
    >Z mojej strony mogę jedynie życzyć Ci powodzenia Marcin :-)

    dzieki serdeczne....moze to smieszne, ale wychodze z zalozenia, ze jesli to
    ONA, to mi sie uda, kilka razy w tygodniu 105 jade, wiec jakies szanse sa..
    jednym slowem wszystko w rekach mocy magicznych, bo jak to ktos porownal...to
    jak szukac wzrokiem kumpla na stadionie wisly....:)..swoja droga ciekawe
    porownanie...

  • Gość: Meg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.03, 21:58
    > hmm, tak, brzmi bardzo to bardzo madrze, chcialbym ja poznac..ot tyle, a
    > reszta, zalezy wtedy od nas:)

    No dobra ale to czy jej spodoba się Twoja osoba (a to można już nazwać
    tą "resztą") będzie zależeć tylko od niej...

    > to niestety tez prawdą byc moze...ale moim zdaniem warto, aby znalezc TA
    > wlasciwa druga osobe:)..wierze w przeznaczenie:)dziewczyn jest duzo, ale tych
    > nam przeznaczonych niewiele...i odwrotnie...to samo dla Was, meg

    Jeśli faktycznie jest każdemu z nas ktoś przeznaczony to niepowinniśmy tego
    kogoś szukać, bo to już nie będzie przeznaczenie. To będzie poprostu
    poszukiwanie drugiej osoby. Jeżeli mówisz o przeznaczeniu w które wierzysz to
    zostaw sprawę własnemu biegowi. Jeżeli ta dziewczyna jest Ci przeznaczona to
    spotkasz ją prędzej czy póżniej...
    Ktoś mi kiedyś powiedział: "przeznaczeniu się nie pomaga, można mu jedynie
    zaszkodzić nieumiejętnym postępowaniem"... Nie wiem czy rozumiesz o co mi
    chodzi...

    > jednym slowem wszystko w rekach mocy magicznych, bo jak to ktos porownal...to
    > jak szukac wzrokiem kumpla na stadionie wisly....:)..swoja droga ciekawe
    > porownanie...

    Moje Meg-iczne moce są do dyspozycji :-) Będę wysyłać ku Tobie pozytywne myśli,
    może Ci pomogą :-)

    Pozdrawiam serdecznie
    Meg


  • Gość: marcin IP: 5.2.* / *.chello.pl 15.12.03, 23:28


    >Jeśli faktycznie jest każdemu z nas ktoś przeznaczony to niepowinniśmy tego
    >kogoś szukać, bo to już nie będzie przeznaczenie. To będzie poprostu
    >poszukiwanie drugiej osoby. Jeżeli mówisz o przeznaczeniu w które wierzysz to
    >zostaw sprawę własnemu biegowi. Jeżeli ta dziewczyna jest Ci przeznaczona to
    >spotkasz ją prędzej czy póżniej...
    >Ktoś mi kiedyś powiedział: "przeznaczeniu się nie pomaga, można mu jedynie
    >zaszkodzić nieumiejętnym postępowaniem"... Nie wiem czy rozumiesz o co mi
    >chodzi...

    rozumiem o co Ci chodzi, tylko czuje to troszeczke inaczej...

    >Moje Meg-iczne moce są do dyspozycji :-) Będę wysyłać ku Tobie pozytywne
    >myśli,
    >może Ci pomogą :-)

    jeszcze raz bardzo dziekuje, jutro dzien zaczynam od przejazdzki 105..wprawdzie
    na zajecia, ale czuje, ze ONA tez tam bedzie ..
  • Gość: Locutus IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 16.12.03, 00:34
    PRZEZNACZENIE NIE ISTNIEJE*!!!

    * - tzn. biorąc pod uwagę determinizm fizyczny, to znając warunki początkowe
    podczas powstawania wszechświata moglibyśmy obliczyć wszystko, co się wydarzy
    kiedykolwiek, włącznie z ludzkimi myślami, ale to inna para kaloszy :-P

    Pzdr.
    LOKI
  • Gość: Meg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.03, 13:13
    Loki ja wiem, że przeznaczenie nie istnieje. Nie wierzę w nie...
    Ale w sprawie Marcina (który w przeznaczenie mocno wierzy) zakładam, że
    przeznaczenie jednak istnieje... Nie można chłopakowi radzić, żeby przestał
    wierzyć w przeznaczenie i dał sobie spokój, bo to jest nasz punkt widzenia...
    On może to widzieć inaczej co zresztą napisał, że "ja to czuję trochę inaczej"
    (czy coś takiego)...
    Postaw się w jego sytuacji i nie neguj tego w co wierzy tylko coś doradź...
    Chyba, że nie potrafisz, ale to już inna para kaloszy :-P


    Pozdrawiam
    Meg


  • Gość: Meg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.03, 13:21
    Oj Loki, Loki... Rzucasz tą łaciną na prawo i lewo... Nie ładnie hihihi


    Pozdrawiam
    Meg
  • Gość: J-23 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.03, 14:18
    Więcej obiektywizmu Lokutusie.
    Nie zapominaj o zasadzie nieoznaczoności Heisenberga, czy teorii Dawida Humea.
    A Ty Marcinie wierz że się uda.
    Wiara przenosi góry....
  • Gość: Locutus IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 17.12.03, 01:50
    Heisenberg mówił tylko, że nie jesteśmy w stanie oznaczyć jednocześnie
    położenia i pędu cząstki elementarnej (a konkretnie elektronu z tego co
    pamiętam)... co wcale nie zmienia faktu, że znając parametry początkowe całości
    układu (a więc w tym momencie parametry Big-Bangu) nie bylibyśmy w stanie ich
    oznaczyć... z punktu widzenia fizyki wszystko jest zdeterminowane. Tylko nie
    wszystko jesteśmy w stanie teraz określić i to nie z powodu niedoskonałości
    oprzyrządowania, ale zamotanych praw samej fizyki - no ale cóż... już Bohr
    powiadał, że jeśli ktoś twierdzi, że rozumie mechanikę kwantową to albo jest
    szaleńcem, albo nie ma pojęcia o mechanice kwantowej :-P

    Pzdr.
    LOKI
  • Gość: skafi IP: *.tpn.pl 19.12.03, 21:40
    Próbować warto. Jeśli nie będzie zainteresowana, mozesz stracić tylko trochę,
    czasu, choćby i tydzień - cóż to jest? A zyskać można wiele.

    Wydaje mi się też, że można rozpoznać zachowanie człowieka, który daną linią
    jedzie pierwszy raz. Będzie się sporo rozglądał i nawet jeśli dobrze wyobraża
    sobie trasę, będzie troszkę nerwowy. Jeśli, jak rozumiem, ONA była na luzie,
    to musiała znać trasę, a więc pewnie czasem nią jeździ.
  • Gość: Locutus IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 19.12.03, 22:51
    Ale można daną trasą jechać np. drugi lub trzeci raz... albo dobrze znać
    Kraków... albo mieć tam kumpla, którego się często odwiedza :-P

    Pzdr.
    LOKI
  • Gość: skafi IP: *.tpn.pl 20.12.03, 16:48
    pewnie, pewnie. Ale można, z drugiej strony, zupełnie przypadkiem w obcym
    kraju, po paru latach, spotkać starą znajomą. Ostatnio mi się to zdarzyło...
    Zresta i dużo większe zbiegi okoliczności się zdarzają.
  • m_szymkowiak 15.12.03, 16:30
    stary ja mogę pomóc bo codziennie jeżdże 105.........
    GG 1951822
  • Gość: maszkara IP: *.crowley.pl 16.12.03, 14:30
    Ja nigdy nieodzywam sie do nikogo w autobusie, chyba ze mowie przepraszam, zeby
    przejsc, zycze powodzenia i pozdrawiam.
  • Gość: ADAŚ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 19:58
    Adaś Ci tak powiada - naprawdę warto.
    Nie słuchaj wywodów tych bąków.
    Może akurat ją spotkasz. Nawet jak okaże się, że to nie ta, będziesz mieć tę
    satysfakcję, że spróbowałeś. Lepiej jest chyba żałować czegoś co się zrobiło
    niż tego czego się NIE zrobiło !!!
  • Gość: Meg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.03, 22:02
    Jeżeli bardzo chcesz coś zrobić i masz wewnętrzne przekonanie,
    że powinieneś, zrób to!


    Pozdrawiam serdecznie
    Meg
  • marcin_105 28.12.03, 01:28
    czesc.
    mam nadzieje, ze dla Swieta minely w swiatecznym nastroju:)...
    ten poswiateczny dzien wstapilem tu podzielic sie z Wami wynikami mojego
    poszukiwania, ktore niestety zakonczyly sie niepowodzeniem:((
    nie bylo jej wiecej w tym autobusie, byc moze rozgladalem sie niezbyt
    dokladnie, nie wiem, albo za malo jezdzilem tymze 105...byc moze....

    Chcialbym, aby kazdy na podstawie mojego przykladu wyciagnal wniosek chociaz
    taki: kieruj sie glosem serca!

    a, zapomnialbym ,
    w nowym, nadchodzacym roku zycze Wam wszystkim wszystkiego najlepszego,
    spelnionych marzen, albo chociaz czesci z nich:).
    pozdrawiam. marcin
  • Gość: Meg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.03, 11:12
    marcin_105 napisał:
    > poszukiwania, ktore niestety zakonczyly sie niepowodzeniem:((

    Przykro mi bardzo :-(

    > Chcialbym, aby kazdy na podstawie mojego przykladu wyciagnal wniosek chociaz
    > taki: kieruj sie glosem serca!

    Hmmmm..... Muszę się nad tym zastanowić....

    > a, zapomnialbym ,
    > w nowym, nadchodzacym roku zycze Wam wszystkim wszystkiego najlepszego,
    > spelnionych marzen, albo chociaz czesci z nich:).

    Te życzenia były także m.in. dla mnie więc dziękuje bardzo hihihi
    Ja Tobie także życzę wszystkiego najlepszego w nadchodzącym Nowym Roku 2004!
    Przede wszystkim spełnienia marzeń :-)


    Pozdrawiam serdecznie
    Meg

  • Gość: ADAŚ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 06:26
    Strasznie żałuję, że się nie udaje (specjalnie nie używam słowa w czasie
    przeszłym). Pewnie będzie tak, iż spotkasz ją wówczas, gdy nie będziesz na to
    czekał.
    Na przyszłość jednak ROZKAZ od Adasia - gębę masz po to, aby nie tylko
    rozdziawić ją z zachwytu nad kobiecym pięknem ale przede wszystkim po to, aby
    jej to wprost powiedzieć. Nie bój się tego - kobiety to kochają. Sam
    sprawdziłem i wiem co piszę. Pomimo, że są teraz cholernie wymagające (niestety
    lubią jak facet ma kasę) to nie pozbyły się słabości to sympatycznych gości,
    którzy potrafią pokazać im, że są pięknymi i wyjątkowymi kobietami. Myślę, że
    Ty do takich gajs należysz.

    " KEEP TRYIN' " - Adaś claims !!!
  • Gość: gicek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 13:26
    Zakonczmy temat jak ktos ma refleks "szachisty" to niech gra w szachy.Pozatym
    co by bylo jakby bylo pieciu facetow wszyscy by go wypszedzili a on by dalej
    stekal i pisal w internecie POMOC

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka