Dodaj do ulubionych

Warszawa Praga - bezpieczeństwo

20.02.12, 20:06
Dziewczyny, czy któraś z was mieszka/mieszkała na warszawskiej Pradze Północ? Niesamowicie mnie ciągnie ta dzielnica, od jakiegoś czasu przemyśliwam, czy by się tam nie przeprowadzić. Mieszkałam kiedyś na Pradze Południe, ale ponoć północna dużo bardziej niebezpieczna. Czy tak naprawdę jest, czy to tylko urban legend i Stara Praga się ucywilizowała? Mam na myśli mieszkanie, nie bywanie tam, bo bywam często - na zakupach, koncertach, w knajpach itd. i nie odczuwam, aby tam było bardziej niebezpiecznie niż gdzie indziej. Ale co innego bywać od czasu do czasu, a co innego mieszkać. Więc jak?
Obserwuj wątek
    • klubgogo Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 20.02.12, 20:10
      Wiesz, ja przejeżdżam tamtędy codziennie do pracy, i czym dłużej jeżdżę, tym bardziej mam podobne do Ciebie pragnienie. Nie wiem co w tym jest, ale wydaje mi się bardziej interesująca niż inne dzielnice. Oczywiście nie mam na myśli mieszkania w kamienicy, gdzie co drugie mieszkanie to melina, ale w normalnych warunkach...
      • a.va Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 20.02.12, 20:20
        W normalnych, czyli w bloku? Takiej nowoczesnej plombie-apartamentowcu?
        Czy w kamienicy, ale odremontowanej?
        Mnie się właśnie piękna kamienica marzy, tylko trochę się obawiam (oprócz bezpieczeństwa) mafii kamieniczników - żeby się potem nie okazało, że czynsz wzrósł do 1500 zł uncertain

        (zanim ktoś się oburzy na sformułowanie "mafia kamieniczników" - nic nie mam do porządnych właścicieli kamienic, chodziło mi o mafijnych kolesi, którzy wykupują kamienice za bezcen, a potem maksymalnymi czynszami chcą skłonić lokatorów do wyprowadzki, żeby wyburzyć kamienicę i odsprzedać grunt developerowi za kolosalną kasę).
        • merkezhaolam Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 20.02.12, 20:28
          Takie akcje były przy Ząbkowskiej. W kilku przypadkach ludzie powygrywali w sądach z "powracającymi spadkobiercami" (spadkobierstwa wątpliwe, kupione często od kogoś przez firmy).

          Piękne kamienice są w okolicach dworca Wileńskiego, Jagiellońskiej, a przynajmniej do mnie przemawiają takie ceglane i lekko nadgryzione zębem czasu budynki wink Znam też piękne podwórko i kamienicę (niedaleko urzędu Praga Północ), w stylu starej, przedwojennej Pragi, ale o ile wiem to mieszkają tam Rumunii. I chyba jest to kamienica komunalna, ale kocie łby i architektura mnie zachwycają. A tak poza tym, to nie liczyłabym za bardzo na oszałamiające kamienice, bo większość niestety jest w opłakanym stanie, a odnowione są różowymi potworkami (vide kamienica na przeciw urzędu).
            • merkezhaolam Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 20.02.12, 20:51
              Niestety, ale w większości są teraz wspólnoty mieszkaniowe, więc cieżko zrobić remont elewacji (w mojej WM ma być w tym roku, więc wiem jakie zawrotne sumy będziemy spłacać przez 15 lat).
              Ale jak mają zrobić coś takiego: img87.imageshack.us/img87/8038/img2093a.jpg to ja już wolę, żeby zostawili je w spokoju.
              • drinkit Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 20.02.12, 21:37
                > Ale jak mają zrobić coś takiego: rel="nofollow">img87.imageshack.us/img87/8038/img2093a.jpg to ja już wolę, żeby zostawili je w spokoju.

                Remont (z zewnątrz) przeprowadzony nie najgorzej, problemem jet to, że to jedyna kamienica, a reszta pozostała obskurna. Gdyby wszystkie były tak odremontowane (ale naraz i konsekwentnie), wówczas ulica wyglądałaby dobrze.
                • merkezhaolam Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 20.02.12, 22:59
                  drinkit napisała:

                  > Remont (z zewnątrz) przeprowadzony nie najgorzej, problemem jet to, że to jedyn
                  > a kamienica, a reszta pozostała obskurna. Gdyby wszystkie były tak odremontowan
                  > e (ale naraz i konsekwentnie), wówczas ulica wyglądałaby dobrze.

                  Ta, zróbmy wszędzie barbie róż smile A najlepsze, że ta kamienica otrzymała wyróżnienie w konkursie Kolorowa Praga na najładniej wyremontowaną kamienicę wink Te sąsiednie mają być remontowane, ale mam nadzieję, że już nie na takie krzykliwe kolory, a przede wszystkim nawiązując do oryginalnej kolorystyki i architektury, a nie do Zamku Królewskiego po remoncie. Burmistrzowi Pragi zresztą nieźle się oberwało od dziennikarzy za niedopilnowanie, żeby naprzeciw urzędu miasta straszył taki potworek. Również oberwał za to, że planował przyznanie tej kamienicy lub sąsiedniej I nagrody w konkursie wink

                  • jjod Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 21.02.12, 10:15
                    Ludzie cały czas narzekają, że za dużo płacą za czynsz prywatnym właścicielom, ale nadal płacą, i tak mieszkają.
                    Jak coś sie nie podoba, zawsze się wyprowadzic można.
                    --
                    historia-porwania-krzysztofa-olewnika.blog.onet.pl/
                    • a.va Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 11:31
                      Nie no, jak właściciel jest normalny, to nie ma sprawy. Ale wiesz, nie chciałabym się wpakować w akcje typu: właściciel chce się pozbyć lokatorów, więc nie tylko podnosi im czynsz do 1500 zł, ale też wrzuca im zdechłe zwierzęta do szybu wentylacyjnego, wyłącza na kilka miesięcy ciepłą wodę (bo niby coś się uszkodziło) albo specjalnie uszkadza dach, żeby woda się lała do mieszkań - takich sytuacji jest mnóstwo. Takie mieszkanie potem ciężko sprzedać, więc nie dziwne, że ci ludzie tam siedzą, bo niby gdzie mają mieszkać. W sądzie z tymi draniami mało kto wygrał, mafia widać prężnie działa i w środowisku sędziowsko-adwokacko-komorniczym.
                      • a.va Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 11:35
                        A jak się lokator za bardzo sprzeciwia, to zawsze można go zabić - jak tę kobietę, którą spalono w lesie Kabackim. Jak ona się nazywała? Zgooglowałam - Jolanta Brzeska sad
                        (PS. Ciekawe, że małą Madzią cała Polska się ekscytuje, a ta sprawa właściwie przeszła bez echa, mimo że jest dużo straszniejsza).
                      • triss_merigold6 Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 11:46
                        Ależ usunięcie niepłacących lub słabo płacących lokatorów jest konieczne i będzie miało miejsce. Ruszy metro, ceny gruntu poszybują i właściciele + deweloperzy nie będą się bawić w karmienie starej praskiej struktury społecznej, tylko będą się starać osiągnąć maksymalny zysk na nieruchomościach. Będą płonąć te stare kamienice, bo wtedy miasto musi zajmującym lokalne komunalne zapewnić mieszkania, a właściciel ma z głowy jednoczesnie i konserwatora zabytków i lokatorów.
                        • a.va Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 12:11
                          Dziewczyno, ty chyba nie wiesz, co się dzieje w twoim mieście. Nie piszę o pozbywaniu się niepłacącego czynszu menelstwa, tylko o wyrzucaniu z domów normalnych ludzi, którzy normalnie płacą czynsze (dopóki te czynsze nie są podnoszone o 1000%), bo mafia kamieniczników chce zburzyć kamienicę w świetnym stanie, tylko dlatego, że ta kamienica stoi na fantastycznym lokalizacyjnie gruncie, na którym developer chce postawić galerię albo hotel. To się dzieje, a właścicielami tych kamienic wcale nie są spadkobiercy, tylko jakieś szemrane kreatury, które za bezcen odkupiły od spadkobierców prawa do własności.
                          • triss_merigold6 Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 12:54
                            Wiem co się dzieje, śledziłam sprawę pani Brzeskiej.
                            Kancelarie, galerie i inne podmioty prywatne są gotowe płacić w przyszłości 10x wyższy czynsz niż normalni lokatorzy i dlatego właściciele kamienic starają się ich pozbyć. Jak nabyli prawa to inna sprawa, ostatecznie spadkobierca ma prawo sprzedać nieruchomość, prawda?
                            Nie opowiadaj, że te kamienice są w świetnym stanie, zwykle są pod opieką konserwatora zabytków i taniej je zburzyć niż przeprowadzić pełną i zgodną z zaleceniami konserwatora renowację. Miałam takie mieszkanie-skarbonkę w kamienicy na Saskiej Kępie i do dziś sobie gratuluję, że sprzedałam w cholerę. Zastanów się czy na pewno masz tyle kasy do wyrzucenia, żeby ładować w mieszkanie w starej kamienicy, w tamtym rejonie odremontowane są głównie fasady, a w środku masz grzyb, zero ocieplenia i stare instalacje.
                            • a.va Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 13:14
                              > Jak nabyli prawa to inna sprawa, ostatecznie spadkobierca ma praw
                              > o sprzedać nieruchomość, prawda?

                              Teoretycznie tak, w praktyce wygląda to dużo bardziej przerażająco, niż nam się wydaje. Moja znajoma była takim spadkobiercą i chciała odsprzedać swoje udziały w kamienicy. Odkupić je od niej chciała tylko jedna osoba - właśnie taki dobrze ustawiony krętacz, do którego należała już większość tej kamienicy. Za śmieszną kwotę. Oczywiście znajoma szukała lepszych nabywców. 8 lat ich szukała i nie znalazła. Kiedy tylko potencjalny kupujący słyszał, kto jest współwłaścicielem kamienicy (ten krętacz), rezygnował z transakcji. Po 8 latach się poddała i sprzedała krętaczowi. Za 150 tys. zł - 3 wielkie mieszkania.

                              > Zastanów się c
                              > zy na pewno masz tyle kasy do wyrzucenia, żeby ładować w mieszkanie w starej ka
                              > mienicy, w tamtym rejonie odremontowane są głównie fasady, a w środku masz grzy
                              > b, zero ocieplenia i stare instalacje.

                              No właśnie nad tym się zastanawiam. Chciałabym kamienicę w dobrym stanie, taką jak np. ta - www.facebook.com/mediaset/?set=a.10150536535846721.365992.299952951720&type=3
                              (tylko nie za taką kasę smile no i bez mafii w roli właścicieli). Ale obawiam się, że takie cuda się nie zdarzają sad
                              • triss_merigold6 Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 13:26
                                Gdybym była fanką kamienic i miała nieograniczone zasoby to celowałabym w mieszkanie w plombie lub nowej kamienicy fasadowo wzorowanej na starej architekturze na Saskiej Kępie - okolice Zakopiańskiej, Saskiej, Obrońców etc. Są makabrycznie drogie ale przynajmniej masz jakieś sensowne enegrooszczędne ogrzewanie, nie trzeba osuszać fundamentów i nie bujasz się ze wspólnotą lokatorów. Uzgadnianie czegokolwiek ze wspólnotą lokatorów np. planów przeglądów i remontów to horror.
                                  • riki_i Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 21:30
                                    a.va napisała:

                                    > Masakrycznie drogich nie chcę, a na Kępie nawet PRL-owskie mieszkania na Między
                                    > narodowej mają kosmiczne ceny, nie mówiąc o kamienicach. Dlatego pomyślałam o S
                                    > tarej Pradze.

                                    Na Międzynarodowej??? chodzi Ci o te gomułkowskie bloki? żadnych kosmicznych cen tam nie uświadczyłem

                                    Wystarczy parę spacerków po okolicach Stalowej, Czynszowej, czy wizyta w którejś z kamienic na Małej, by ochota na Starą Pragę wyparowała do suchego korzenia

                                    I nie ma takich pieniędzy aby dało się to zrewitalizować, bo pokłady menelstwa są tam kosmiczne i dalibóg nie wiem, kto, za jaką kasę i gdzie miałby tych ludzi wyekspediować.

                                    Przez 20 lat transformacji udało się nieco polepszyć wizerunek fragmentu Ząbkowskiej. Na Szmulki przybył Trzciński ze swoją Fabryką Trzciny i co? Jest to obcy bąbel otoczony murem w nietkniętej slumsowatej tkance dookoła.

                                    Nawet "elitarna" Saska Kępa, o której pisze Triss, nadal jest pełna liszajowatych kamienic, których nie ma kto i za co wyremontować. Oczywiście, na Saskiej Kępie widać progres, ale nadal nie jest to berliński Zehlendorf i jeszcze dłuuuugo nie będzie. A Stara Praga wydobędzie się z menelstwa może za 20 lat, a może i nigdy.
                                    • triss_merigold6 Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 21:54
                                      Są nowe bloki na Międzynarodowej, takie apartamentowce ale bloki, nie kamienice. Kamienica nowa jest bodajże jedna, z cukiernią na dole.

                                      Na Saskiej Kępie są pojedyncze odnowione domy wolnostojące i pojedyncze nowe kamienice, reszta to skarbonki w wersji hard core, bo Administracja Budynków Komunalnych, która zarządzała zasobami zanim zostały pooddawane spadkobiercom lub przekształcone przymusowo na mocy ustawy we wspólnoty lokatorskie, nie inwestowała w remonty. Łatali jakieś dachy, naprawiali rynny, czasem rzucili tynku i to wszystko. Te domy się sypią, solidny remont kosztowałby więcej niż zburzenie i postawienie nowego, a ceny mają w guście 12 tysięcy za m2 na Zakopiańskiej za segment w fatalnym stanie (sprawdzałam kiedyś z ciekawości).
                                      Niemniej takiego menelstwa na Saskiej Kępie nie było, bo po wojnie z kwaterunku mieszkania dostawali zasłużeni, a nie tradycyjna patologia.
                                      • riki_i Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 22:33
                                        hmmm, no ja jak miałem pannę na Angorskiej, to kiedyś uciekałem przed rozjuszonym wytatuowanym menelem aż na komisariat na Londyńską. menel był lokalny jak najbardziej (brat alkoholika od którego owa Pani wynajmowała swoje lokum). Urwali mi tam też lusterka i poskakali sobie po samochodzie. Poznałem też nieźle patologiczną rodzinkę zamieszkałą po "lepszej" stronie ulicy Międzynarodowej ( nie w bloku). I z tego co pamiętam to był właśnie kwaterunek.

                                        Skrajnie przewartościowane segmenty z czasów PRL-u są również np.na Żoliborzu Oficerskim, w życiu nie dałbym za takie "cudo" 1,5 mln i więcej. Podobnie jak za lokum w kamienicy skarbonce, jak to zgrabnie ujęłaś, w wersji hard core. Zawsze dziwili mnie nabywcy takich "okazji".

                                        Ps. Spędziłem młode lata w Mickiewiczu i okolicach, więc mam sentyment.
          • kryptopiryna Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 07:43
            merkezhaolam napisała:

            > Takie akcje były przy Ząbkowskiej. W kilku przypadkach ludzie powygrywali w sąd
            > ach z "powracającymi spadkobiercami" (spadkobierstwa wątpliwe, kupione często o
            > d kogoś przez firmy).
            >
            > Piękne kamienice są w okolicach dworca Wileńskiego, Jagiellońskiej, a przynajmn
            > iej do mnie przemawiają takie ceglane i lekko nadgryzione zębem czasu budynki ;
            > ) Znam też piękne podwórko i kamienicę (niedaleko urzędu Praga Północ), w stylu
            > starej, przedwojennej Pragi, ale o ile wiem to mieszkają tam Rumunii. I chyba
            > jest to kamienica komunalna, ale kocie łby i architektura mnie zachwycają. A ta
            > k poza tym, to nie liczyłabym za bardzo na oszałamiające kamienice, bo większoś
            > ć niestety jest w opłakanym stanie, a odnowione są różowymi potworkami (vide ka
            > mienica na przeciw urzędu).
            Tak, tak, zachwycajcie się architekturą. Co innego pozachwycać się a co innego mieszkać. Nocne dresow wrzaski....pawie na podworku, bezdomny śpiący na wycieraczce. Mieszkałam 7 lat w kamienicy....ciekło z dachu do mieszkania...w przychodni tłum zmęczonych staruszkow i śmierdzących wczorajszą wodką mamusiek z dziećmi....psie kupy na podworku studni...melin nie było, ale dresom nie chciało się wyprowadzić psa na trawkę więc walił kupę na beton pod oknami....
            • merkezhaolam Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 14:18
              kryptopiryna napisała:

              > merkezhaolam napisała:
              > Tak, tak, zachwycajcie się architekturą. Co innego pozachwycać się a co innego
              > mieszkać. Nocne dresow wrzaski....pawie na podworku, bezdomny śpiący na wyciera
              > czce. Mieszkałam 7 lat w kamienicy....ciekło z dachu do mieszkania...w przychod
              > ni tłum zmęczonych staruszkow i śmierdzących wczorajszą wodką mamusiek z dziećm
              > i....psie kupy na podworku studni...melin nie było, ale dresom nie chciało się
              > wyprowadzić psa na trawkę więc walił kupę na beton pod oknami....

              Ja mieszkam i nie mam takiej traumy wink Ale świadomie wybrałam kamienicę, w której znałam sytuację, sprawdziłam wspólnotę i wiedziałam jaka jest konkretnie ta okolica. A są kamienice, którymi tylko się pozachwycam z zewnątrz i z daleka.

              A tak OT lekko - mój mężczyzna marzy od zawsze o akcie własności Konesera wink
      • kryptopiryna Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 07:38
        Praga PŁn jest wygodna: sklepy, kino, teatr, centrum handlowe, ale obecnie uciążliwy budowa metra. Mieszkałam na Pradze, ale absolutnie nie polecam. Na ulicach pełno smrodliwych zuli i dresow. W autobusach i tramwajach smrod. Nie pomogą nowe bloki powstawiane w plomby.
        Tam mieszka po prostu inny rodzaj ludzi. Przeważają meliniarze i nic tego nie zmieni. chyba że ktoś lubi takie klimaty. Ja się w tym brudzie i smrodzie nie czułam najlepiej.
        • marghe_72 Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 15:12
          kryptopiryna napisała:

          > Praga PŁn jest wygodna: sklepy, kino, teatr, centrum handlowe, ale obecnie ucią
          > żliwy budowa metra. Mieszkałam na Pradze, ale absolutnie nie polecam. Na ulicac
          > h pełno smrodliwych zuli i dresow. W autobusach i tramwajach smrod. Nie pomogą
          > nowe bloki powstawiane w plomby.
          > Tam mieszka po prostu inny rodzaj ludzi. Przeważają meliniarze i nic tego nie z
          > mieni. chyba że ktoś lubi takie klimaty. Ja się w tym brudzie i smrodzie nie cz
          > ułam najlepiej.

          Takie uogólnianie jest koszmarnie krzywdzące ..

          --
          miszmasz-marghe.blogspot.com/
          i
          malutki-kuchcik.blogspot.com/
    • sarling Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 20.02.12, 20:13
      Przez 10 lat mieszkania na Pradze nie stało się nic, co mogłoby mnie przestraszyc.
      Pytania czy nie bałam się okropnie mnie śmieszyły.
      Nigdy nikt nie zaczepiał, nie okradał, nie gwałciłsmile
      Codziennie wracałam z gotówką z pracy, trasą Ząbkowska, Brzeska, Targowa i NIC!
      Mieliśmy zepsuty zamek w drzwiach, ale podwórko miało dwie bramy i wszystkoobserwujacych sąsiadówsmile
      Za to na przeeleganckim Żoliborzu skroili mężowi komórkę.

      --
      Nie bądź LEMINGIEM
      Zostań REBELYANTEM
    • merkezhaolam Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 20.02.12, 20:23
      A pytasz o konkretnie który rejon? Bo znam parę miejsc na Pradze Północ, gdzie nie chciałam mieszkać, a sporo ofert z tych rejonów się pojawiało.

      Ogólnie - ja się tu czuję bezpiecznie. Mieszkałam jakiś czas w kamienicy komunalnej, jako gość - po paru tygodniach menele mnie rozpoznawali. A gospodarz goszczący mnie mówił, że oni nawet parę razy w nocy mu samochód pilnowali, kiedy przyuważyli, że zamek samoczynnie się otwiera i zamyka. A przy zapraszaniu innych meneli zabraniali nawet siadać czy ruszać tego samochodu big_grin

      Po kupnie mieszkania jestem zadowolona, bo lokatorzy są bardzo w porządku, a i okolica spokojna. Ale znam rejony, konkretne kamienice, bloki i ulice, gdzie za żadne pieniądze nie chciałabym mieszkać. I oferty z tamtych miejsc odrzucałam od razu, bez względu na okazyjne ceny (rok temu 3500-4000 za metr to była super okazja).
          • sofi84 Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 20.02.12, 20:53
            moja kumpela mieszkała na wileńskiej w pięknym mieszkaniu duuuże wysokie smile
            ale zimno podobno wink
            mimo wszystko skończyła filologię ang na uw więc dla chcącego nic trudnego
            ale to okolice wileniaka, a nie brzeska i nie konopacka czy ząbkowska
            mimo wszystko nie mieszkałam tam więc nie wiem jak się ma piernik do wiatraka
            --
            http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/motyle/motyle56.gif
          • kocianna Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 20.02.12, 22:07
            Khmm, poziom szkół? Ruy Barbosy i Władysław IV to, zdaje się, marki same w sobie. Wydaje mi się, że część w okolicy Katedry jest całkiem fajna. My z mężem kiedyś szukaliśmy mieszkania w okolicy placu Hallera: nie plomba, nie budownictwo oszczędnościowe, nie stuletnia kamienica, tylko solidne ceglane budynki - "stalinki". Na drugą stronę Wisły - chwilunia tramwajem (a teraz jeszcze metro), wielki park - żyć nie umierać. Praktycznie ścisłe centrum, a ceny dwukrotnie niższe, pod nosem cała infrastruktura: żłobek, przedszkola, ZUS, US, teatr, wydział paszportów, przychodnia specjalistyczna, szkoła muzyczna i dwa dobre licea.
            I klymaty smile

            Z doświadczenia mieszkania w podrzędnych dzielnicach - kiedy stajesz się "tutejsza" dostajesz immunitet, i nikt Cię nie ruszy. Więc skoro nie oberwałaś jako gość, tym bardziej nie oberwiesz jako mieszkanka.
            --
            On nie jest winny, on jest inny

            Z dzieckiem w Moskwie
          • katia.seitz Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 20.02.12, 22:13
            >Najgorszy rejon
            > jeśli chodzi o poziom szkół.

            Władysław IV od lat plasuje się w czołówce rankingu warszawskich liceów, ostatnio chyba był nawet na I miejscu big_grin
            Ja osobiście skończyłam podstawówkę na Szmulkach - rejonie chyba o najgorszej sławie smile Ponad 50% uczniów mojej klasy skończyło studia, z czego wielu na UW i SGH. Nie jestem wśród nich jedyną osobą z doktoratem. Tak więc - jak ktoś napisał - dla chcącego nic trudnego.
          • ivaz Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 21.02.12, 07:38
            Mąż kończył podstawówkę i liceum na Pradze, co nie przeszkadzało mu skończyc Polibudy z oceną celującą, syn chodził do podstawówki przy Brzeskiej, do Gimnazjum chodzi do Władysława (jednego z najlepszych w Warszawie). Poza tym niedaleko jest saska kępą gdzie są całkiem dobre szkoły.
            Mieszkamy na Szmulkach, ja od 10 lat, mąż całe życie, mieszka nam się wysmienicie, wszędzie blisko, wszystko pod nosem, za 2-3 lata bedzie metro, nie ma problemu z przedszkolem, szczerze móić wolę praskiego żulka niż ursynowskiego dresa.
    • sofi84 Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 20.02.12, 20:35
      ja byłam na spotkaniu przedadopcyjnym na brzeskiej, odbierałam zwierzaka z kowieńskiej

      wchodziłam do tych kamienic z pewną dozą nieśmiałości przyznam szczerze
      w kamienicach samych zimno i wilgotno

      moja koleżanka za to mieszka na konopackiej i jeszcze w gębę nie dostała smile


      --
      http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/motyle/motyle56.gif
    • katia.seitz Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 20.02.12, 20:47
      Przez pierwszych 18 lat mojego życia mieszkałam przy Ząbkowskiej. Wprawdzie w PRL-owskim bloku, a nie kamienicy. Okoliczne kamienice nazywaliśmy "slumsami" - rzeczywiście, sporą część lokatorów stanowili alkoholicy, drobni złodziejaszkowie, dziewczęta zachodzące w ciąże po ukończeniu 15 roku życia i takie tam historie wink Ale nie było niebezpiecznie, co to to nie. Przez tyle lat ani mi, ani nikomu z rodziny nic się nie przytrafiło. Mam ogromny sentyment do tych rejonów smile
        • a.va Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 20.02.12, 23:14
          Ojej, całkiem "zginął" czy potem się znalazł?

          Mi kiedyś też próbowano porwać psa. Był śliczny i jakaś (kompletnie pijana) kobieta po prostu go sobie odwiązała sprzed sklepu i poszła. Kiedy ją dogoniliśmy, oddała bez słowa protestu, chyba nie bardzo kontaktowała, co się dzieje. Ale to było na Pradze Południe tongue_out
        • czar_bajry Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 20.02.12, 23:22
          Na Szmulkach, Inżynierskiej , Stalowej , Brzeskiej i Wileńskiej nie zamieszkała bym nawet za dopłatą, chyba, że bym się tam wychowałatongue_out

          Dawno, dawno temu miałam na Szmulkach koleżankę, wracałam od niej późnym wieczorem musiałam pokonać kijowską i dojść do Targowej, idę sobie z dusza na ramieniu ale młodość dodaje mi wigoru a tu z pojawia się dwóch podejrzanych panów w każdym razie nie patrzyło im dobrze z oczu smile, w ciągu sekund przeleciały mi różne warianty tego spotkania i wybrałam taki...
          panowie ja bardzo przepraszam ale dość późno jest a ja trochę się boję i czy mogła bym prosić o eskortę do tramwaju, panowie troszkę zgłupieli ale wypieli pierś i durną nastolatkę bezpiecznie do tramwaju doholowali, nawet poczekali na właściwy pojazdbig_grin

          Teraz zamiast wpadłaś jak śliwka w kompot będzie - wpadłaś jak Hanka w pudła ! ---wioskowy_głupek
    • princessa.of.persia Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 21.02.12, 07:55
      Mieszkalam już w różnych częściach Warszawy i powiem szczerze że pragę północ omijalabym szerokim łukiem. Moja rodzina też tam mieszka i wiem co sie tam dzieje. Prawda jest taka że jest to stara część i biedniejsza. Dieciaki z nudów i braku pieniędzy zajmują sie huliganstwem,wpadają często w źle towarzystwo. Nie chciałabym tam dzieci wychowywać,byłabym sie wracać wieczorem. Jasne że w innych dzielnicach też można trafić na złych ludzi ale tam jest po prostu większą na to szansa. Takie moje zdanie.
      • triss_merigold6 Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 21.02.12, 09:07
        Do knajpy taksówką tam i z powrotem - tak
        Do teatru jw. - tak
        Do Ikei w Markach przejazdem przez okolice Wileńskiego - tak
        Do ZOO z przejściem przez Park Praski - tak
        Sporadycznie.
        Mieszkać - nigdy w życiu nawet za dopłatą. Autorka może się przemieszczać wyłącznie samochodem, ale dzieci prędzej czy później poza bramę odremontowanej kamienicy wyjdą. I przepraszam, mają się z lokalesami integrować na podwórkach Lubelskiej czy Brzeskiej czy kraść w Galerii Wileńska? Zaproszą do siebie dzieci lokalesów?
        Tu nie chodzi o ryzyko dostania w dziób, bo to nie jest w wypadku kobiety zbyt duże. Tu chodzi o ogólny klimat - syf, patologie, chuligaństwo, brud.
    • triss_merigold6 Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 21.02.12, 09:20
      Co innego bywać rekreacyjnie chłonąc artystowskie klimaty Konesera, a co innego mieszkać na stałe.
      W każdym większym mieście są ulice/dzielnice mające zasłużenie złą sławę, tzw. złe adresy, miejsca w których nikt przy zdrowych zmysłach nie chciałby wychowywać dzieci, bo otrzymają tam wyłącznie złe wzorce. A Ty chcesz się w taki syf pakować, bo Cię "ciągnie". Zastanów się dlaczego ceny mieszkań są tam prawie 2x niższe niż nawet na Grochowie czy Gocławku, nie mówiąc o Saskiej Kępie. Poczytaj sobie zestawienia wyników egzaminów po podstawówce i po gimnazjum dla poszczególnych dzielnic i pomyśl dlaczego w tamtym rejonie punktacja leci w dół lotem pikowym.
      • duch_mariana Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 00:15
        Ja już chyba kiedyś pisałem, że moja córka będąc w wieku Twojego syna bez problemu poruszała się samodzielnie tramwajami i autobusami, a w swoim rewirze znała doskonale każdą dziurę. Twój syn świata nie zna poza swoim gettem i gdybym go wyprowadził za płot, zakręcił parę razy w kółko, to by dzieciak nie wiedział jak do domu trafić. Więc z tymi wzorcami to nie do końca tak źle. Dzieci cygańskie i dzieci patologii są przede wszystkim zaradne i to im zagwarantuje prawdziwe bezpieczeństwo, a nie płoty, domofony i stary pierdziel przy bramie.
        A Koneser to są przede wszystkim klimaty gorzelniane i każdemu tubylcowi tylko tak się będą kojarzyć. Artystowskie klimaty mogą w tym dostrzec chyba tylko zabłąkani turyści i ci, którzy gdzieś w jakimś lanserskim pisemku wyczytali, że Praga jest modna.
        • triss_merigold6 Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 11:57
          Moje dziecko jest zadbane, dopilnowane, ma opiekę i nie musi samotnie w wieku 6-7 lat poruszać się tramwajami i autobusami.
          Ta zaradność dzieci z patologii gwarantuje im fizyczne bezpieczeństwo na ulicy i nic ponadto. No, może jeszcze potrafią załatwić sobie parę gadżetów i lepsze ciuchy jak kogoś skroją. Nie pozwoli im natomiast ta zaradność na żaden awans społeczny, na lepszy poziom życia i w ogóle na wejście w świat, który nie jest światem klientów MOPS. Te dzieci już na poziomie przedszkola mają deficyty zdrowotne, językowe i kulturowe.
          Moje dziecko takiej zaradności nie potrzebuje, bo żyje w innym świecie. Też premiującym zaradność ale w innych formach.
          • duch_mariana Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 20:39
            > Te dzieci już na poziomie przedszkola mają deficyty zdrowotne, językowe i kulturowe.

            No i co z tego? Wszystko da się nadrobić, a problemy zdrowotne dotykają wszystkich równo. Te wychuchane, zadbane dzieciaki nawet częściej będą chorować, bo brak im odporności. Czterolatkowi nie jest potrzebne bogate słownictwo, ani umiejętność jedzenia sztućcami bez trzymania łokci na stole. To mu nie zapewni bezpieczeństwa jak któregoś dnia ktoś go nie dopilnuje i pójdzie dalej niż 100 metrów od domu, albo zgubi się mamusi gdzieś na ulicy.

    • jerzozwierza Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 21.02.12, 09:43
      Dobrych parę lat temu byłam na imprezie na Brzeskiej. Wparowali jacyś mili panowie, chcieli nas wszystkich pozabijać. Facetów skopali, skroili nas na cacy. Bywałam na Inżynierskiej z widokiem na Małą... Siedząc a balkonie można było oglądać scenki pt. pan panu rozbija głowę o bramę i inne tego typu. Dialogi słyszalne z okien też robiły wrażenie. Może się coś zmieniło, ale były miejsca na Pradzie, gdzie odsetek twarzy czerwonych, zapitych i aż mongoidalnych od picia pokoleniowego przytłaczał. Dawno nie byłam.
      • triss_merigold6 Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 21.02.12, 10:49
        Nic się nie zmieniło, wystarczy przejść kawałek od przystanku do galerii wileńska, stężenie ludzi z wyraźnym wielopokoleniowym FAS chyba największe w Warszawie. Ja bym zwyczajnie nie chciała mieć takich sąsiadów i nie chciała, żeby dzieci miały takie towarzystwo w przedszkolu/szkole/na placu zabaw.
        • katia.seitz Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 21.02.12, 10:58
          A ja mieszkałam na Ząbkowskiej i miałam "takie towarzystwo". Zapraszałam do siebie "dzieci lokalersów". I co ze mnie wyrosło? Pracownik naukowy na UW. Moja najlepsza przyjaciółka z podstawówki jest pedagogiem specjalnym specjalizującym się w autyzmie. Jej sąsiad, który chodził do równoległej klasy, jest dyplomatą, siedzi na zagranicznej placówce. Dwie dziewczyny z klasy skończyły SGH i mają super płatne prace. Itp. itd. Owszem, są też dziewczyny, które urodziły dzieci przed 18 rokiem życia. Jeden kolega z podstawówki jest kierowcą ZTM, super koleś zresztą, a inny fryzjerem. Straszna patologia, zapewne...

          Jednego mnie mieszkanie w tamtym regionie nauczyło - mianowicie tego, aby nie wypowiadać się o "takim towarzystwie" z pogardą i wyższością. Nauczyło mnie patrzenia poza czubek własnego nosa - dało świadomość, że na świecie istnieją nie tylko wykształceni, nieźle zarabiający ludzie, których problemy finansowe sprowadzają się do wymiany niezłego modelu samochodu na lepszy. Ale to pewnie nie są wartości zbytnio cenione przez Triss suspicious
          • triss_merigold6 Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 21.02.12, 11:08
            Cudownie ale zapewne byliście z dość normalnych rodzin, a rodzice nie puszczali was zupełnie samopas. Z 10 osób 2 się uda nie wsiąknąć w klimaty, reszta wsiąknie i zaliczy, a to zk, a to nieletnią ciążę.
            Widzisz, właśnie dlatego, że mam świadomość, że "takie towarzystwo" istnieje i jaki ma lifestyle, nie odczuwam potrzeby integracji, a dzieci chcę trzymać możliwie najdalej. Mój stary całe dzieciństwo i młodość spędził na Pekinie (Przyczółek Grochowski) na osiedlu zwanym gettem i zdecydowanie nie chce, aby dzieci miały z lokalesami jakikolwiek kontakt.
            Pytanie: po co byłyby dzieciom takie znajomości? Getto mogą sobie obejrzeć na Discovery.
            • katia.seitz Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 21.02.12, 11:19
              Cudownie ale zapewne byliście z dość normalnych rodzin, a rodzice nie puszczali
              > was zupełnie samopas.

              big_grin Wręcz przeciwnie, od wczesnej podstawówki przebywałam na podwórku tyle, ile chciałam. Nie musiałam się nawet "meldować".

              >Z 10 osób 2 się uda nie wsiąknąć w klimaty, reszta wsiąk
              > nie i zaliczy, a to zk, a t

              Bzdura. Totalna bzdura. Na przykładzie mojej klasy z podstawówki mogę powiedzieć tak: nie znam ANI JEDNEJ osoby która "wsiąknęła". Owszem, część dzieci pochodziła z "w miarę normalnych" rodzin, jak to nazywasz, część z tzw. patologii. Nikt z "normalnych rodzin" nie zaliczył wczesnej ciąży ani poprawczaka, co owszem, w przypadku dzieci "z patologii" się zdarzało. Tak jak napisałam powyżej - ponad 50 % uczniów mojej klasy skończyło wyższe studia. Mam rozeznanie, bo robiliśmy spotkania klasowe już będąc po 20-tce - byliśmy klasą super zintegrowaną i do tej pory utrzymuje więcej kontaktów z kolegami z podstawówki, niż z liceum (renomowana szkoła w Śródmieściu tongue_out)

              Mój stary całe dzieciństwo i młodość spędził na Pekinie (Przyczó
              > łek Grochowski) na osiedlu zwanym gettem i

              I to jest zupełnie inne towarzystwo niż Stara Praga - to jest towarzystwo blokowe. Podobne klimaty będziesz mieć na Tarchominie i w niektórych częściach Ursynowa.

              >Pytanie: po co byłyby dzieciom takie znajomości? Getto mogą sobie obejrzeć na D
              > iscovery.
              Nie no, jasne. I ZOO jest jeszcze do dyspozycji w pobliżu. Oczywiście, trzymajmy nasze dzieci z dala od przyszłych kierowców autobusów i sprzedawczyń, bo jeszcze się zarażą proletariackim sznytem. Ja tylko uprzedzam - jak jeszcze raz gdzieś napiszesz, że masz poglądy lewicowe, to nie wyrobię ze śmiechu.


              • triss_merigold6 Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 21.02.12, 11:27
                Rozumiem, że stare wielopokoleniowe menelstwo z Brzeskiej lepsze niż blokerskie?

                Nie od przyszłych kierowców i sprzedawczyń tylko od lifestyle'u polegającego na wrodzonym wstręcie do pracy, przekazywaniu z pokolenia na pokolenie FAS, chlaniu po bramach, kotłowaniu się od 12 roku życia w krzakach i życiu na marginesie w towarzystwie kryminalistów i Cyganów, którzy też pracą się nie zhańbili.
                Nie manipuluj, bo dobrze wiesz o jaki model patologii chodzi, a nie o żaden proletariacki sznyt.
                Rozumiem, że w PRL średnio miało się wpływ na lokalizację mieszkania i ludzie brali co było ale żeby dobrowolnie ładować się w takie towarzystwo, to trzeba miec źle w głowie.
                • katia.seitz Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 21.02.12, 11:39
                  Problem w tym, że mieszkając przez 18 lat na Pradze, bawiąc się na tamtejszych podwórkach i chodząc do tamtejszej podstawówki, jakoś nie miałam okazji zarazić się "wrodzonym wstrętem do pracy, przekazywanym z pokolenia na pokolenie FAS..." itp. Owszem, były i takie zjawiska, znałam takie rodziny i takie dzieci - i cóż, znałam je, byłam świadoma ich istnienia. Byłam na przykład świadoma, że koleżanka z klasy nie dlatego sobie nie radzi z nauką, że jest totalną kretynką lub leniem, ale dlatego, że jej mamusia pije po nocach, a ona się musi zajmować młodszym rodzeństwem. Zapewne nie uznajesz takiej wiedzy o świecie za cenną, ja owszem, uznaję. I popatrz, o dziwo, nie zaczęłam sama zaniedbywać nauki - bo niby czemu miałabym to robić?

                  Widzisz, jeśli dziecku wpoi się w domu pewne wartości, to ono nie zacznie "żyć na marginesie w towarzystwie kryminalistów i Cyganów" (notabene, na Starej Pradze nie ma Cyganów, są na Kamionku). Takie dziecko wie, że ma się dobrze uczyć i przyzwoicie zachowywać i obecność dzieci "z patologii" w tej samej klasie nie zachwieje jego światopoglądem. Na Starej Pradze znajdzie mnóstwo towarzystwa, które dzieli podobne wartości - powiem więcej, tacy ludzie stanowią większość. Nie będę po raz trzeci pisać o statystykach wykształcenia wśród absolwentów mojej klasy, które mówią same za siebie.
      • duch_mariana Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 00:00
        > Dobrych parę lat temu byłam na imprezie na Brzeskiej. Wparowali jacyś mili pano
        > wie, chcieli nas wszystkich pozabijać. Facetów skopali, skroili nas na cacy.

        Chcesz mi powiedzieć, że imprezujecie sobie spokojnie, nagle wpada jakaś ekipa, spuszcza wszystkim wpie...i sobie wychodzi? Tak po prostu? Bez powodu?

        > Siedząc a balkonie można było oglądać scenki pt. pan panu rozbija głowę o bramę i inne tego
        > typu. Dialogi słyszalne z okien też robiły wrażenie.

        A ja widziałem walki uliczne w różnych częściach miasta. Jak się jeździ na liniach nocnych, albo w zmianie B to się trochę rzeczy widzi. Jak panowie się biją i rozbijają sobie głowy o bramę to ich sprawa. Mają jakiś problem do rozwiązania i go rozwiązują. Pobiją się, pogodzą i pewnie niejedną flachę razem obalą.
    • zazou1980 Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 21.02.12, 10:11
      ja mieszkam już 4 rok - najpierw 3,5 roku przy placu hallera - było super, mili sąsiedzi, różne rzeczy się działy w parku, ale nas nigdy nikt nie zaczepiał. dziecko miało żłobek państwowy bez większych problemów, teraz jest w przedszkolu. pół roku temu przeprowadziliśmy się dosłownie 2 budynki dalej na jagiellońską - monumentalna socrealistyczna kamienica. z jednej strony była to dobra decyzja, mieszkanie ma wszystko czego szukałam (2 balkony, jest nad częścią komercyjną, więc nie muszę się martwić jak dziecko skacze, czy gra piłką w swoim pokoju, było stosunkowo tanie jak na warszawskie warunki). jest też gorsza rzecz, o której nie wiedzieliśmy przed zakupem, a mianowicie sąsiedzi - w większości są to jednak mieszkania komunalne i niektórzy lokatorzy są bardzo uciążliwi. trzaskanie drzwiami, kratą, bardzo głośnie słuchanie tv, kłótnie, prawie conocne walenie czymś w rury przez jedną psychiczną kobietę aż do 2-giej w nocy są na porządku dziennym.
      dziś mając doświadczenie ostatniego półroczaa nie zdecydowalibyśmy się na zakup akurat tego mieszkania...
        • triss_merigold6 Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 21.02.12, 11:36
          No i o tym piszę - trzeba miec źle w głowie, żeby z własnej woli płacić ciężkie pieniądze za mieszkanie z takimi sąsiadami. I nie pisz, że na nowym osiedlu "nie wiadomo na kogo trafisz", bo jest większe prawdopodobieństwo, że trafisz na ludzi, którzy ciężko pracują, spłacają kredyt, nie awanturują się wieczorami, a ich dzieci są dopilnowane.
            • triss_merigold6 Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 21.02.12, 11:51
              Autorka pytała akurat o lokalizację najgorszą z możliwych.
              Ponawiam propozycję: zwróć uwagę na wyniki testów szkolnych po podstawówce i po gimnazjum w tym rejonie i porównaj z innymi częściami Warszawy. Jak porównasz, to zastanów się skąd takie różnice dramatycznie na niekorzyść tej części Starej Pragi.
              Władysława IV pomiń, bo nie ma tam ani jednej klasy rejonowej w gimnazjum.

              BTW twierdzisz, że dzieciom w klasie nie zaszkodzi towarzystwo z patologii, 2-3 osoby nie zaszkodzą, ale 50% klasy będzie ciągnąć poziom w dół. Strata czasu dla bystrego, chętnego do nauki i zadbanego dziecka. Streetworking jest bardzo wartościowy ale nie kosztem własnych genów tj. własnego potomstwa.
                • pukielek Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 13:04
                  OJJ
                  Ja to nawet nie w grupie dzieci widuje, ale w gronie mam, ktore duzo rzadziej widzę, ale co trzeba, to da sie zauważycsmile


                  zazou1980 napisała:

                  > trochę muszę się zgodzić, obecnie córka chodzi do przedszkola na pradze, ale do
                  > podstawówki poślemy ją w śródmieściu. niestety, może nie patologię, ale kiepsk
                  > ie podwaliny widać już w grupie 3-latków...
              • ola Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 21.02.12, 14:44
                BTW twierdzisz, że dzieciom w klasie nie zaszkodzi towarzystwo z patologii, 2-3 osoby nie zaszkodzą,

                Zaszkodzi, zaszkodzi. W gimnazjum na Namysłowskiej dwóch braci terroryzowało skutecznie całą szkołę. Koledzy ich podziwiali, więc szybko stworzyła się banda przestępcza, terroryzująca nawet dyrekcję i nauczycieli. Skończyłio się dopiero wtedy, kiedy braci posadzono za napad i pobicie i poszli do pierdla. Sprawa otarła się nawet o TV.
                uwaga.tvn.pl/8830,news,1,szkolny_gang,reportaz.html
                Choć prawdę mówiąc codzienność w tej szkole niewieme odbiega od tamtych złotych czasów.
              • a.va Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 21.02.12, 15:06
                triss_merigold6 napisała:

                > Autorka pytała akurat o lokalizację najgorszą z możliwych.

                A jaka praska lokalizacja jest lepsza? Nie upieram się przy tej Ząbkowskiej, może być gdzie indziej, ale raczej Praga.

                BTW zawsze słyszałam, że nie ma nic gorszego niż Targówek - tam to dopiero strach wyjść po zmroku. Mam troje znajomych, którzy tam mieszkali, a wcześniej mieszkali na Starej Pradze - mówią, że tylko na Targówku zdarzyło im się dostać kilka razy ostro w zęby od "sąsiadów" i potem przez kolejne miesiące wychodzić z domu tylko w towarzystwie, nigdy pojedynczo. To samo opowiadał mi mój brat cioteczny, który się wychował na Targówku.
                • marghe_72 Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 00:11
                  a.va napisała:

                  > triss_merigold6 napisała:
                  >

                  >
                  > BTW zawsze słyszałam, że nie ma nic gorszego niż Targówek - tam to dopiero stra
                  > ch wyjść po zmroku. Mam troje znajomych, którzy tam mieszkali, a wcześniej mies
                  > zkali na Starej Pradze - mówią, że tylko na Targówku zdarzyło im się dostać kil
                  > ka razy ostro w zęby od "sąsiadów" i potem przez kolejne miesiące wychodzić z d
                  > omu tylko w towarzystwie, nigdy pojedynczo. To samo opowiadał mi mój brat ciote
                  > czny, który się wychował na Targówku.

                  eee tam.
                  Mieszkam od dziecka i mam się świetnie.
                  Przemieszczałam / przemieszczam się samotnie wieczorową / nocną porą.
                  Mąż (z innej dzielnicy , więc teoretycznie "obcy") przemieszczał się latami w te i we wte i też ma się dobrze
                  Dziecko wypuszczam z domu wink
                  Mam wszystko co potrzeba w zasięgu ręki.

                  Nie demonizujmy
                  --
                  miszmasz-marghe.blogspot.com/
                  i
                  malutki-kuchcik.blogspot.com/
                    • martishia7 Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 14:17
                      Wiesz, zależy jak leży. Wiem gdzie mieszka marghe (napisała kiedyś w innym wątku i zapamiętałam sąsiadkę smile ). Mieszka w trochę fajniejszej części, co tu dużo mówić, sporo nowych bloków w okolicy. Ja mieszkam na tym samym trakcie komunikacyjnym, ale po drugiej stronie Rembielińskiej. Mieszkam tam raptem półtora roku, ale jakieśtam incydenty widuję. Ostatnio nieznani sprawcy spalili samochód na parkingu. Jeśli to jakieś porachunki okolicznego dresiwa, to pół biedy, ale samochód który stał obok też się elegancko sfajczył jakiemuś niewinnemu człekowi. Mnie osobiście nic nieprzyjemnego się nie zdarzyło, poczucia lęku nie mam, ale jak miałam praktyki w sądzie karnym (SO dla Wawy-Pragi) , to co drugi dżentelmen był z Słubickiej, Suwalskiej, Bazyliańskiej , normalnie jak na spotkaniu klubu osiedlowego.
                      • triss_merigold6 Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 14:27
                        Subiektywnie to ja się czuję na Starej Pradze bezpiecznie i spokojnie mogę podjechać do CH Wileńska czy do Zoo z dzieckiem, nie jestem targetem do skrojenia czy zaczepek. Niemniej cały czas chodzi mi o dzieci i ich przedszkole/szkołę/towarzystwo. Ja bym w interakcje z lokalesami nie wchodziła, bo po co, ale dzieci siłą rzeczy by musiały.
                        Poza tym drażni mnie syf, brud, szkło lecące z okien i to, że pan panią goni z siekierą, a z drugiej strony idzie ktoś ze śladami walki na twarzy i odzieniu. Przeszkadza mi to, że tak powiem, estetycznie.
                        • martishia7 Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 14:40
                          > Poza tym drażni mnie syf, brud, szkło lecące z okien i to, że pan panią goni z
                          > siekierą, a z drugiej strony idzie ktoś ze śladami walki na twarzy i odzieniu.
                          > Przeszkadza mi to, że tak powiem, estetycznie.

                          No to powiedzmy, że u mnie aż do tego stopnia "wesoło" nie jest, więc nie mam co dramatyzować. Ale co do odczuć estetycznych, to miewałam takie podróżując tramwajem 26 na starej trasie, gdy mieszkałam jeszcze na Bemowie.No ale ja o Targówku, a nie Starej Pradze.
                          No i po drugie nie mam dzieci, więc swoje własne życie tam organizować przychodzi mi stosunkowo łatwo, nad poszerzaniem rodziny pewnie bym się zastanowiła, chociaż z drugiej strony jest tu dużo przedszkoli, a mam 5 minut do dwóch dobrych podstawówek i gimnazjum (po jednej sztuce prywatnego i STO).
                        • merkezhaolam Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 15:53
                          triss_merigold6 napisała:

                          > Subiektywnie to ja się czuję na Starej Pradze bezpiecznie i spokojnie mogę podj
                          > echać do CH Wileńska czy do Zoo z dzieckiem, nie jestem targetem do skrojenia c
                          > zy zaczepek.

                          O, zapomniałam o tym wcześniej napisać. Nie wiem jak to się przekłada na statystyki policyjne w Warszawie, ale jeżeli chodzi o kradzieże czy kradzieże z pobiciem, to socjolodzy zauwazyli kiedyś następującą prawidłowość: osoby z dzielnic o kiepskiej opinii nie okradną swoich, wolą pojechać w inne miejsce, tu nawet nie chodzi o uproszczenie biedna dzielnica-bogata dzielnica, a raczej o swego rodzaju patriotyzm lokalny. Przy czym obcy, którzy wtargnęli na ich teren, nie są objęci immunitetem wink I wydaje mi się, że ta teza ma zastosowanie do Pragi.
                          Oczywiście, co innego walki wewnętrzne. Ale ja nie czuję się na pradze jakbym mieszkała wśród gangsterów i alfonsów.
                        • duch_mariana Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 20:16
                          > Poza tym drażni mnie syf, brud, szkło lecące z okien i to, że pan panią goni z
                          > siekierą, a z drugiej strony idzie ktoś ze śladami walki na twarzy i odzieniu.

                          Wiesz jaka jest różnica między chamem z Pragi a inteligencikiem z białołęckiego albo kabackiego getta? Cham z Pragi wróci z knajpy i pogoni babę z siekierą, albo przywali jej brudną łapą, a kabacki inteligencik zanim w zaciszu domowym przywali babie, to najpierw umyje ręce. To jedyna różnica. Poza tym wszędzie tak samo.
                  • merkezhaolam Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 14:15
                    marghe_72 napisała:

                    > eee tam.
                    > Mieszkam od dziecka i mam się świetnie.
                    > Przemieszczałam / przemieszczam się samotnie wieczorową / nocną porą.
                    > Mąż (z innej dzielnicy , więc teoretycznie "obcy") przemieszczał się latami w t
                    > e i we wte i też ma się dobrze
                    > Dziecko wypuszczam z domu wink
                    > Mam wszystko co potrzeba w zasięgu ręki.
                    >
                    > Nie demonizujmy

                    Bo jednaj łatwiej jest komuś, kto mieszka całe życie niż komuś, kto przychodzi kompletnie z zewnątrz. Ja byłam zaakceptowana (i twój mąż pewnie też), bo widziano nas razem z moim rdzennopraskim chłopem. Osoby wprowadzone do wewnątrz przez kogoś już zaakceptowanego, również są szybko zaliczane do swoich. Mnie kiedyś zaskoczyło, że obce mi z twarzy i fizjonomii meneliki, poznają mnie. A bałam się początkowo chodzić sama od przystanku, przez osiedle i koło śmietnika, gdzie lubili się spotykać. Ale dla mnie są oni niegroźni, bo mnie znają (a mieszkam stosunkowo niedawno).

                    Przy czym ja też nie twierdzę, że Praga Północ to jest jakaś tragedia, zależy gdzie wink I też nikt nie będzie bił od razu kogoś kompletnie obcego.
              • pukielek Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 12:59
                O matko. Warszawa, ma to do siebie, ze sie wszędzie jeździ, zeby życ. Na Pradze masz park, a na Mokotowie szkole dla dziecka z dizecmi mniej patologicznymi, w centrum jest przedszkole, bo pod praca, a pracujesz w drugiej części centrum. Centra masz na Żoliborzu, arkadie na Jana Pawła?


                triss_merigold6 napisała:

                > Autorka pytała akurat o lokalizację najgorszą z możliwych.
                > Ponawiam propozycję: zwróć uwagę na wyniki testów szkolnych po podstawówce i po
                > gimnazjum w tym rejonie i porównaj z innymi częściami Warszawy. Jak porównasz,
                > to zastanów się skąd takie różnice dramatycznie na niekorzyść tej części Stare
                > j Pragi.
                > Władysława IV pomiń, bo nie ma tam ani jednej klasy rejonowej w gimnazjum.
                >
                > BTW twierdzisz, że dzieciom w klasie nie zaszkodzi towarzystwo z patologii, 2-3
                > osoby nie zaszkodzą, ale 50% klasy będzie ciągnąć poziom w dół. Strata czasu d
                > la bystrego, chętnego do nauki i zadbanego dziecka. Streetworking jest bardzo w
                > artościowy ale nie kosztem własnych genów tj. własnego potomstwa.
              • katia.seitz Re: Warszawa Praga - bezpieczeństwo 22.02.12, 14:31
                Streetworking jest bardzo w
                > artościowy ale nie kosztem własnych genów tj. własnego potomstwa.

                No cóż... może na tyle jestem pewna wartości swych i mężowych genów, że nie obawiam się "złych wpływów" wink Moje geny się wybroniły (i wzbogaciły, m.in. o wrażliwość społeczną), więc doskonałe geny mojego dziecka wybronią się tym bardziej tongue_out
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka