Dodaj do ulubionych

Gdzie pójść z dziećmi 6 i 9 lat?

28.09.05, 19:57
Powiedzcie mi gdzie byście zabrali 6-letnią dziwczynkę i 9-letniego chłopca w
Warszawie. Oprócz Kolorado itp. smile Chodzi o to, żeby to było przede wszystkim
dla nich miłe i niezapomniane przeżycie. Może znacie jakieś ciekawe miejsca?
Edytor zaawansowany
  • agata_to_ja 28.09.05, 21:13
    Do stadniny koni Patataj w Kaniach. Co prawda to nie całkiem Warszawa, ale
    można dojechać kolejką WKD. Jeździmy tam z dziećmi prawie co weekend. Oprócz
    stajni z końmi i kucykami, na których można pojeździć jest świetny plac zabaw i
    restauracja ze stolikami na łące. Na tej łące dzieciaki się wyhasają, połażą po
    drzewie, potem coś zjedzą i jest git. Bardzo polecam!
    Ponadto polecam teatr dla dzieci (np. Lalka).
  • anettab 28.09.05, 21:15
    a jak tam dojechać i skąd?
    --
    Aneta
    Hubert i Karolinka
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    Chroń bakterie! To jedyna kultura u niektórych ludzi!
  • babka71 28.09.05, 21:18
    Muzeum Powstania Warszawskiego polecam, a przy okazji trochę historii się nauczą
    serio !!!
    potem na lody
  • mdwe 28.09.05, 21:27
    Nie wiem czy Muzeum Powstania Warszawskiego jest odpowiednie dla takich dzieci.
    Natomiast zainteresowała mnie ta stadnina koni. Ponawiam pytanie - jak i skąd
    tam dojechac? Rozumiem, ze na konikach i kucykach można pojeździć, tak? Ile
    kosztuje taka atrakcja?
  • donatta 29.09.05, 09:41
    Jak najbardziej. Jest niesamowite. Ja byłam z trójką dzieci, w tym
    sześciolatkiem i ośmiolatką. Muzeum jest inne niż wszystkie, dzieci mają tam co
    robić (jest sala, gdzie mogą rysować, bawić się, przebrać się w mundur
    powstańca). A przy okazji to doskonała lekcja historii.
  • mika_p 28.09.05, 21:29
    W Płocku zabrałabym do ZOO, ponoc w Warszawie tez jest jakas namiastka ogrodu
    zoologicznego, pogoda ładna, a nawet jak jest chłodno to spacer wszystkim
    dobrze zrobi.

    --
    Nawet w tarapatach Fragglesy kochają muzykę.
  • agacz2905 28.09.05, 21:42
    Mój mąż był z Szymkiem w Warszawie w CZD na konsultacji. Szymka wbrew
    przewidywaniom nie przyjęli jeszcze na oddział i nie wiadomo było co robić -
    wracać od razu do Rzeszowa, kiedy mąż nie odpoczął jeszcze nawet po podróży?
    Pojechali do ZOO i Szymkowi bardzo się podobało. Pierwszy raz w życiu
    widział "na żywo" większość zwierząt. Myślę, że dla dzieci starszych od mojego
    syna ZOO też może być atrakcją. Niestety, nie mam pojęcia jak tam dojechać -
    mój mąż zatrzymał się w W-wie u rodziny i miał pilota w osobie dorosłej już
    starszej córki jego kuzynki. Pozdrawiam
    --
    Agnieszka, mama Szymka(16.01.2001) i Agatki(01.08.2003)
  • spacey1 29.09.05, 10:32
    Kurczę, a dlaczego my mamy namiastkę ZOO?
  • spacey1 29.09.05, 09:53
    Stadnia, a właściwie Szkoła Jazdy Konnej PaTaTaj mieści się w Kaniach za
    Pruszkowem, ul.Krótka 9.
    Można dojechać albo kolejką WKD z Warszawy w kierunku, no nie wiem, bo nie
    jechałam, chyba Grodzisk. Wysiada się w Kaniach Hellenowskich i potem trzeba
    zapytać, jak dojść. Z kolejki jest to jakiś 800 metrów.
    Samochodem jedzie się w kierunku Pruszkowa, mija się Pruszków, mija się tablicę
    Kanie i bodajże na następnym zakręcie skręca się w lewo. Na każdym zakręcie,
    także na zjeździe z głównej drogi jest żółta tablica z logo Patataj.
    Przy jednym zakręcie jest mało widoczna, ale zwracajcie uwagę na śliczny budynek
    restauracji Kontynenty, przy nim skręca się w lewo.
    Oto link do ich strony.
    Organizują też imprezy dla dzieci, mój syn miał tam w maju 5 urodziny.
    Na kucykach jeździ się albo na tzw. spacerki do lasu, które polegają na tym, że
    każdy kucyk jest prowadzony przez rodzica i jest jeden instruktor prowadzący
    spacerek. Dzieci wykonują różne ćwiczenia na konikach, oswajając się z nim w ten
    sposób. To jest dla dzieci od 2 do 5 lat. Potem dziecko może już zacząć uczyć
    się jazdy na kucyku, gdzie samo kieruje koniem. W grupie bywa od 1 do 4 dzieci +
    instruktur, jest to na takim wybiegu i rodzice siedzą sobie z boku i obserwują.
    Jedno i drugie kosztuje 31 zł za 0,5 godziny, a jeśli wykupi się karnet (8 jazd,
    nieważne spacerek czy nauka, byle było na kucyku, rodzeństwo może mieć jeden
    karnet) wtedy 0,5 godziny kosztuje 21 zł.
    Uff, mam nadzieję, że wyczerpująco napisałam.
    Oto link do ich strony
    Pozdrawiam
    www.patataj.com/
  • spacey1 29.09.05, 09:55
    kurcze, to ja Agata, ale wczoraj zmieniłam nicka na bardziej anonimowy...
  • rikoplus 27.07.16, 09:56
    Moja ukochana Matylda miała wypadek na koloniach jeździeckich organizowanych przez Klub Jeździecki PaTaTaj w Kaniach.Kolonie odbywały się na Mazurach,w Dziubielach.Matylka spadła z konia ma złamany obojczyk z przemieszczeniem.Przetransportowana do szpitala w Olsztynie helikopterem,ponieważ Ratownictwo Wodne odmówiło transportu,Karetka Pogotowia również.Spadła,bo nie zasypano dołka,na którym wcześniej leżała opona,która osoba nieodpowiedzialna usunęła a dołka zasypać zapewne "zapomniała".Tak więc obarczam wina organizatora kolonii.Przez to niedbalstwo moja wnuczka bardzo cierpi,nie tylko fizycznie ale też psychicznie.Dla niej wakacje już się skończyły.Długo trzymałam ten ból w sobie ale dziś ,własnie o tej porze już nie wytrzymałam.Matylka śpi ze mną i przez te wszystkie noce,od kiedy wróciła i ma dwukilogramowy gips na ramionkach,cały czas próbuje znaleźć najlepszą pozycję do spania.A więc tak na prawdę prawie nie śpi.Jest Jej gorąco (w końcu jest lata),ma już odparzone ramiona.Próbuję Jej pomóc jak potrafię,ale gipsu nie zdejmę.Motylek nie narzeka,nie jęczy,nie stęka,jest twarda.Pozornie .Kiedy weszłam dziś do Jej pokoju .cichutko płakała i powiedziała mi,że nie ma już siły,bo nie może pływać w basenie (który szyderczo stoi w ogrodzie ),biegać z przyjaciółmi z naszej ulicy,jeździć na rowerze,ani rolkach,nie będzie też mogła trenować swojego ukochanego tańca .Wybaczcie,ale musiałam to napisać,bo inaczej zwyczajnie serce mi pęknie a Ona tak bardzo mnie kocha.Nikt z PaTaTaja nawet nie zadzwonił aby zapytać jak Matylka się czuje.Kiedy dzwoniłam do jednej z opiekunek aby zebrała i odesłała pozostawione na koloniach rzeczy.owszem,odpowiedziała,że rzeczy zostały zabrane przez jedną z opiekunek i to wszystko.Nie zapytała,jak czuje się Matylda ,chociaż w dzień wypadku malowały sobie nawzajem paznokcie.A więc chyba miała z nią dobry kontakt? Nie mogę uwierzyć w taką nieczułość ,brak empatii a chociażby dobrego wychowania.Moja wnuczka,mój ukochany Motylek ,której zawalił się Jej świat - cierpi przez głupotę,nieuwagę i niedbalstwo i nikt nawet za to nie przeprosił,nie zapytał o Jej samopoczucie!!!!!!!.Czy tak ma wyglądać dzisiejszy świat małej dziewczynki? To nie był jedyny wypadek na tym turnusie.Na obozie,na którym była Jula,2km dalej,dwa dni wcześniej,w sobotę, również wydarzył się wypadek.Byliśmy świadkami przyjazdu karetki i helikoptera.Małgorzata.
  • gosia_vet 02.01.17, 13:42
    Pani Małgorzato, wypadki się zdarzają. Bardzo przykro że zdarzył sie wnuczce, ale przy wszystkich sportach dla dorosłych i dla dzieci trzeba liczyć się z tym że coś może się stać. Zwykła gra w piłkę pod blokiem może przynieść gips na nodze.
    Gips należy poprawić jeśli odparza i basen usunąć żeby nie kusił. Zapewnić dziecku inne zajęcia których też jest sporo nawet z usztywnioną ręką smile
    A po wyzdrowieniu zabrać na konie żeby traumy nie było i dziewczyna rosła na odważną.
    Sama jeżdżę na koniach (w innej stajni) i jest to świetna forma ćwiczeń dla ciała i ducha.
  • 1122pony 21.08.17, 00:45
    Gdyby kadra była bardziej wykwalifikowana,tak jak pani Zuzia,to nie było by takich wypadków.a tak do kadry może dostać się każdy,rok temu był jako uczestnik obozu a dziś w kadrze i udaje wielkiego nauczyciela a sam połowy nie rozumie,bo egzamin dziwnym trafem zdał.
  • kachwi1 29.09.05, 10:09
    ja polecam muzeum kolejnictwa w warszawie. mój sześcioletni syn chodziłby tam
    przynajmnie raz w tygodniusmile wystawa wewnątrz, z kilkoma makietami, także
    wystawa na zewnątrz - prawdziwe stare lokomotywy, do niekórych można wejść do
    środka...
    --
    pozdrawiam,
    kasia
  • mdwe 29.09.05, 10:49
    Dziękuję wszystkim za pomoc!!
  • michalbial38 08.01.17, 22:50
    active-place.pl polecam zajęcia grupowe - przyjemne z pożytecznym. Wszystko w formie zabawy, a tak naprawdę jest to profesjonalny trening dla dzieci pod okiem fizjoterapeutów. Moje dziecko nawet nie wie, że leczymy mu skoliozę. Póki co 4 miesiące, ale widać efekty. Drugie dziecko jest zdrowe, robimy to czysto profilaktycznie (chociaż ma osłabione napięcie mięśni). Bardzo fajne podejście i nowoczesny lokal. Zdecydowanie polecamsmile
  • michalbial38 08.01.17, 22:52
    O ile oczywiście jesteście tutaj na dłużejsmile Ja akurat dojeżdżam z Nieporętu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka