Dodaj do ulubionych

sushi - nigdy nie jadłam, warto?.

18.01.07, 12:47
.. jakoś nie przepadam za rybami, ale teraz zrobiła się moda na sushi, czy to
jest zjadliwe i gdzie w Warszawie można zamóić z dostawą do domu?
Obserwuj wątek
      • marta76 Re: sushi - nigdy nie jadłam, warto?. 18.01.07, 13:03
        my uwielbiamy.Polecam w Galerii Mokotów na 2 piętrze przy Cofee Heaven.Bardzo
        przystępne ceny od chyba 13 do 16.Nasz Młody tez zajada się ,szczególnie
        makami.Posluguje sie trochę oszukanymi pałeczkami,bo połączonymi gumkąwink.Kiedys
        sama robiłam częściej.Ostatnio na urodziny mężą,żeby mogły spróbować nasze
        mamy.Stwierdziły,że ciekawy oryginalny smak,pięknie wygląda i cieszą,że mogły
        wypróbować,ale to nie jest ich ulubione danie.Bardzo smakowało 85 letniemu
        pradziadkowismile
        --
        Jestem,w podtekście
        mieszkam gdzieś,w przenośni chowam się.
    • aluc Re: sushi - nigdy nie jadłam, warto?. 18.01.07, 13:38
      inaba
      tokio
      nie polecam gotowych zestawów w plastiku w supermarketach i barach w centrach
      handlowych

      IMHO zamiast w domu, lepiej iść najpierw do porządnego sushibaru i zjeść w tzw.
      atmosferze wink ewentualnie potem zamawiać albo i samemu nauczyć się robić?

      surowa ryba, marghe, mówiłaś coś o surowej rybie? już mam ślinkę do pasa smile))))
      • marghe_72 Re: sushi - nigdy nie jadłam, warto?. 18.01.07, 14:38
        aluc napisała:

        > inaba
        > tokio
        > nie polecam gotowych zestawów w plastiku w supermarketach i barach w centrach
        > handlowych
        >
        > IMHO zamiast w domu, lepiej iść najpierw do porządnego sushibaru i zjeść w
        tzw.
        >
        > atmosferze wink ewentualnie potem zamawiać albo i samemu nauczyć się robić?
        >
        > surowa ryba, marghe, mówiłaś coś o surowej rybie? już mam ślinkę do
        pasa smile))))


        ano coś tam wspomniałam big_grin
        surowa to tylko w postaci ceviche lub carpaccio
        bo wtedy nie jest surowa big_grin
        --
        Literówki to moja specjalność smile
    • nchyb Moim zdaniem - warto! 18.01.07, 13:43
      Jadałam w Szczecinie, w pobiżukina Kosmos. Niestety, zlikwidowano. Tu gdzie
      teraz mieszkam, nie ma, czego wielce żałuję.

      Co dosurowej ryby, konia z rzędem temu, co znajdzie w Polsce suszi z prawdziwie
      surową rybą. Z reguły są tamnp. jakieś krewetki, bądź konserowane lub wędzone
      ryby, np. łosoś. Prawdziwa surowa ryba na sushi to nie może być perwsza z
      brzegu, złowiona w Odrze, Wiśle, czy chociażby Bałtyku. Stosuje sę do tego
      ryby łowione u wybrzeży Japonii. Sprowadznie takiej ryby w niepogorszonym
      stanie raczej jest niemożiwe. Albo więc będzie to mrożona, albo coś już
      spreparowanego. Na prawdziwie surowe ryby tu nad Wisłą i Odrą nie nastawiałabym
      się.



      --
      Kryminały i sensacje
      • aluc Re: Moim zdaniem - warto! 18.01.07, 13:57
        wg Kurta S. do domowego sushi można brać łososia oraz rybę maślaną (które i tak
        są rozmrażane, ale w wydaniu detalicznym sklepowym najpewniejsze)
        w tzw. lokalach ryby są z importu przeznaczonego dla takich lokali właśnie, w
        dobrych miejscach i tuńczyk jest i makrela i inne paskudztwa wink (zresztą też
        mrożone i rozmrażane, ale na pewno tylko raz i niezamrażane ponownie)
    • marta76 Re: sushi - nigdy nie jadłam, warto?. 18.01.07, 13:55
      hehehe wczoraj już popełniłam "zbrodnię".Nagle dostałam ślinotoku będąc w domu
      na sama myśl o sushi.Nie miałam nawet ogorka nie wspominając o avokado.Zrobiłam
      więc sobie maki z samego ryżutongue_outPWasabi,imbir i sos sojowy mniammmmmmmmmm.
      --
      Jestem,w podtekście
      mieszkam gdzieś,w przenośni chowam się.
    • melka_x Re: sushi - nigdy nie jadłam, warto?. 18.01.07, 14:51
      Jak nie jesteś pewna to zacznij od łagodniejszych maków (z omletem, awokado,
      wędzonym łososiem itd). W Warszawie są knajpy z surowymi rybami, owszem są
      rozmrażane, ale rozmrażanie nie czyni ich gotowanymi czy pieczonymi.
      A co do mody, to myślę, że sushi jest już tak powszechne, że trendziarze dawno
      się przerzucili na koreańskie zupy z alg, stuletnie jajka czy coś w tym guście.

      --
      DLACZEGO
      • marghe_72 Re: sushi - nigdy nie jadłam, warto?. 18.01.07, 15:08
        oxygen100 napisała:

        > IMO mocno przereklamowane. Jesli ktos lubi rybe bez smaku na ryzu bez smaku
        > moczona w sosie sojowym to moze sprobowacsmile jakos mnie nie powalilo


        ryż nie jest bez smaku.. specjalna odmiana, dodatki w postaci m.in. octu itp
        o rybie też trudno powiedzieć, żeby smaku nie miała - jak to ryba wink
        DOBRY sos sojowy to całkiem fajna sprawa

        no i imbir, wasabi, algi.. to też nie ma smaku ? wink
        --
        Literówki to moja specjalność smile
        • oxygen100 Re: sushi - nigdy nie jadłam, warto?. 18.01.07, 17:45
          no i imbir, wasabi, algi.. to też nie ma smaku ? wink

          dla mnie bez smaku, choc algi podobno poprawiaja smak spermysmile
          zdecydowanie wole kuchnie srodziemnomorska czy chociazby zwykla pikantna
          chinszczyzne niz te rybie cuda wianki nawet po utopieniu zielonego chrzanu w
          sosie sojowym. IMO te smaki nie hamronizuja ze soba tylko kazden jeden jest
          wyraznie wyczuwalny ryba ryz sos imbir i chrzan a ja lubie gdy smaki sie
          przenikaja tworzac niepowtarzalna mieszanke smakowitosci (smakowitosc to jest
          smak i zapach). Bleee
          --
          okłady z błota nie tyle pomogą, co do ziemi przyzwyczają
          szpilka na owłosionej nodze
          • marghe_72 Re: sushi - nigdy nie jadłam, warto?. 18.01.07, 20:58
            oxygen100 napisała:

            > no i imbir, wasabi, algi.. to też nie ma smaku ? wink
            >
            > dla mnie bez smaku, choc algi podobno poprawiaja smak spermysmile
            > zdecydowanie wole kuchnie srodziemnomorska czy chociazby zwykla pikantna
            > chinszczyzne niz te rybie cuda wianki nawet po utopieniu zielonego chrzanu w
            > sosie sojowym. IMO te smaki nie hamronizuja ze soba tylko kazden jeden jest
            > wyraznie wyczuwalny ryba ryz sos imbir i chrzan a ja lubie gdy smaki sie
            > przenikaja tworzac niepowtarzalna mieszanke smakowitosci (smakowitosc to jest
            > smak i zapach). Bleee


            a. trudno dyskutowac z kimś kto uważa, że imbir marynowany i wasabi są bez
            smakuwink
            b. sushi nie wyklucza zamiłowania do kuchni środziemnomorskiej..
            --
            Literówki to moja specjalność smile
      • melka_x Re: sushi - nigdy nie jadłam, warto?. 18.01.07, 16:30
        A gdzie Ty jadłaś sushi tylko z sosem sojowym (pomijając już fakt, że to nie
        może być tani chiński sos sojowy robiony dla Europejczyków)? Bo ja sądzę, że
        imbir i wasabi to smaku mają całkiem sporo.

        Inna sprawa, że kuchnia japońska uchodzi za trudną. Stawia na podkreślanie
        zasadniczych smaków, wyraźne wyodrębnianie każdego ze smaku oraz świeżość, a
        nie wzajemne zagłuszanie się składników czy zagłuszanie ich przyprawami. To
        dość surowa (nomen omen) kuchnia. Wszystko rzecz jasna kwestia gustu, ale moim
        zdaniem to szlachetna surowość.
        No i jeszcze jedno, sushi to jedna z niewiele potraw, które są jednocześnie i
        świetne w smaku, i zdrowe, i niskokaloryczne (w porównaniu do większości dań
        kuchni europejskiej czy innych azjatyckich).

        --
        DLACZEGO
    • edytkus Re: sushi - nigdy nie jadłam, warto?. 18.01.07, 16:41
      Jeszcze do grudnia nie lubilam, ale na doroczny swiateczny obiad szef (milosnik wszystkiego co
      japonskie) zabral nas do jednej ze swoich ulubionych japonskich restauracji gdzie po sprobowaniu
      potraw przygotowanych przez prawdziwego japonskiego kucharza wink zmienilam zdanie - to co jadlam
      wczesniej pod nazwa sushi bylo zmietolonymi pomyjami a nie sushi.
      --
      -----------\\- -//-------
      ---------( @ @ )-------
      --o00o-- (_)--o00o---strachy na lachy
      • mmarusia Re: sushi - nigdy nie jadłam, warto?. 19.01.07, 10:31
        My tez najpierw poszlismy do sushi baru we Wroclawiu przy
        Nozowniczej.Mmmmm,pysznie i drogo troche sad Nie powiem najedlismy sie do
        syta,ale za 170zl.Za ta sama kwote kupilam caly "starter" do domowej produkcji
        sushi,a wiec:
        -matka
        -2 kg ryzu(inaka bodajze)
        -sos kikkoman-0,5 l
        -ocet ryzowy -0,5l
        -wasabi-dosc sporo
        -nori-50listkow
        -paleczki
        + przesylka
        Wszystko kupilam u bardzo sympatycznej Marty.Na allegro sprzedaje jako mkitlo.
        Ma rozne dodatki do sushi jak czarny sezam,rzepke,winko itp.
        Teraz produkujemy w domu,srednio 1x w tygodniu.Moje dzieci nie jedza juz
        sushi.Na poczatku zwabione nowoscia jadly,a teraz nie.Z braku swiezej ryby
        robie z wedzonym lososiem,makrela i tunczykiem z puszki.
        Kiedys naprodukowalam wielki talerz makow na swoje imieniny.Oprocz tego
        tradycyjne potrawy salatki,miecho itd.Nikt nie jadl sushi,wiec ja z mezem
        zdjedlismy wszystko.Przez 2 dni nie moglam patrzec na maki smile
        Chcialam jeszcze dodac,ze u Marty jest o wiele taniej ,niz w hipermarkecie.
        Goraco polecam !!

        --
        -----------
        "idealna kobieta to taka,ktora ma idealnego meza" smile
    • mynia_pynia Re: sushi - nigdy nie jadłam, warto?. 19.01.07, 11:05
      Kiedys przez przyopadek zawineliśmy do japońskiej restauracji - we Wrocławiu,
      dopiero ja otwierali. Suszi mi bardzo smakowałao, a że ludzi było mało więc
      kucharz nam opowiadł jak się to robi , zawija, z czym się jada, itp.
      Od tej pory robie w domu, był taki czas że jedliśmy suszi raz w tygodniu w
      róznych wersjach - i mi się przejadło, teraz na samą mysl o glonach robi mi się
      słabo.

      Nawet robiłam w domu imprezy suszi dla znajomych z pysznymi japońskimi
      herbatkami i sake.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka