Dodaj do ulubionych

pilnie potrzebne leki dla samotnej mamy

19.11.09, 23:24
Kochani!
Wlasnie dzwonila do mnie zrozpaczona p. Mirosława Jóźwiak-zancie ją
z postu:
forum.gazeta.pl/forum/w,600,97402474,97402474,pomozcie_samotnej_chore


j_mamie_bardzchorych_dzieci.html
Ona i Jej 3 dzieci sa chore, a nie ma pieniedzy by lekarstwa
wykupic.najmolodszy, 6-oletni ma 40 stopni goraczki Pani Mira jest
zaplakana,brak pieniedzy na leki,bo wczoraj wykupila Eurespal,a to
drogi lek i na inne nie ma juz pieniedzy to cala rodzina
alergikow,wiec korzystac moga tylko z podstawowych lekow:

-paracetamol, apap (bez zadnych dodatkowych substancji,typu
pseudoefydryna itd)

-panadol w syropie dla dziecka najmlodszego lub inny odpowiednik,
tzn. syrop dla dziecka z paracetamolem

-eurespal

-isoprinosine.

z powodu alergii nie wchodza w gre:
polopiryna,aspiryna,pyralgina,nurofen,ibufen itd.

Jesli ktos ma zbedne lekarstwa lub chcialby kupic,to bardzo prosze
je wyslac paczka lub moze osobiscie podac,gdyby ktos byl z/w Łodzi,
a moze ktos zechce wplacic p.Mirze jakies pieniazki na konto,na
lekrastwa. Podaje dane:

Chętne osoby do jakiejkolwiek pomocy Pani Mirosławie prosimy o
kontaktowanie się z Nią pod nr telefonu: 790 489 492. Jej adres,
gdyby ktoś chciał przesłać jakieś dary:
Mirosława Jóźwiak
Ul. Brzozowa 17 m 2
93-101 Łódź
Podaję także nr konta bankowego Pani Mirosławy:
WBK Bank Zachodni VI o/Łódź
83109027050000000106803408

pozdrawiam serdecznie!
--

--
potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
Edytor zaawansowany
  • 20.11.09, 12:46
    Ma alergię i bierze Eurespal ? Moja córka jeszcze bardziej po nim
    kasłala,zwłaszcza u alergików obkurcza oskrzela,nawet pisze w
    ulotce.Diphergan też tak działa i salbutamol. Najlepsza jest zwykla
    Flegamina,ale p.Mira najlepiej widzi.
  • 20.11.09, 13:00
    a pani Mira zostala eksmitowana czy nie?
    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 20.11.09, 13:25
    Nie została eksmitowana. Całe zadłużenie (aktualne) mieszkania spłaciła.

    adota
  • 20.11.09, 13:31
    Jest tańszy odpowiednik eurespalu nazywa się : pulmeo to tak na przyszłość,
    może warto by poprosić lekarza ,żeby zaznaczył na recepcie ,ze można zamienić
    , wtedy w aptece zamienią .
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a ja was pokrzepię"
    www.jezuufamtobie.pl
  • 20.11.09, 15:24
    pulmeo to nowa nazwa eurespalu i kosztuke tyle samo czyli ok. 20 zł

    na pewno mogę wspomóc euforbium compositum bo mam sporo i wapno w
    syropie o smaku bananowym
    co do reszty musze spojrzeć do szafki

  • 20.11.09, 20:11
    kupowałam ostatnio w aptece i był tańszy, mówię o syropie
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a ja was pokrzepię"
    www.jezuufamtobie.pl
  • 30.11.09, 11:18
    ja dałam 11 zł
  • 20.11.09, 22:19
    eurespal,jak napisalam,maly dostaje przeciwzapalnie,zamiast np.
    nurofenu,na ktory jest uczulony i na inne leki-nie dostaje on go na
    kaszel,wiec flegamina mu nie pomoze-nie krytykuj,jak nie znasz
    sytuacjisad przykre bardzo sa takie slowa,jak napisalas: "
    ale p.Mira najlepiej widzi."sad ona robi to,co lekarz Jej zaleca i
    tyle.
    Jacek dostaje eurespal,bo go akurat db toleruje-kazde dziecko moze
    inny lek ok tolerowac,regul tu nie ma,twoja corka moze inaczej
    reagowac na dany lek i to normalne.moj syn ma alergie i tez na
    eurespal bdb reaguje.

    --
    potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
    forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
  • 20.11.09, 22:29
    jeszcze jedno...
    "ale p.Mira najlepiej widzi."
    co do tych twoich slow,to sa one naprawde bardzo,bardzo zenujace,bo
    tak sie sklada,ze p. Mira ma wielkie problemy z oczami i naprawde
    niewiele widzi na nie,to klejne z jej nieszczesc...sad zastanow
    sie,zanim cos w tym stylu napiszesz...

    --
    potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
    forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
  • 20.11.09, 22:30
    ankapok napisała:

    > eurespal,jak napisalam,maly dostaje przeciwzapalnie,zamiast np.
    > nurofenu,na ktory jest uczulony i na inne leki-nie dostaje on go na
    > kaszel,wiec flegamina mu nie pomoze-nie krytykuj,jak nie znasz
    > sytuacjisad przykre bardzo sa takie slowa,jak napisalas: "
    > ale p.Mira najlepiej widzi."sad ona robi to,co lekarz Jej zaleca i
    > tyle.

    A ja zrozumiałam wypowiedź Aty w ten sposób: pani Mira, jako mama, która zna
    najlepiej historię choroby swojego dziecka i jego reakcje na leki, wie najlepiej
    co na to dziecko dobrze działa. Nie dopatrywałabym się tu krytyki.

    adota
  • 21.11.09, 20:03
    Nie krytykuję.Wiem,że każdy inaczej toleruje,dlatego napisałam,że
    p.Mira sama widzi.Nie widzę nic w tym złego i zlośliwego,nie
    doszukuj się złośliwości z mojej strony.
  • 21.11.09, 20:18
    A co do oczu,to nie wiedziałam,przepraszam.
  • 22.11.09, 17:43
    Ja też emocjonalnie zareagowałam.Pozdrawiam.
  • 20.11.09, 15:09
    Jeśli to tabletki to mogę przesłać przez pocztę , ale niestety nie całe
    opakowanie. W tabletkach jest ina dawka niż w syropie, poza tym powstaje
    problem , czy osoba , która bierze sprawnie połyka tabletki.
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a ja was pokrzepię"
    www.jezuufamtobie.pl
  • 20.11.09, 22:53
    Jak to sześciolatek to tabletki odpadają , tak przynajmniej twierdzi mój lekarz.
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a ja was pokrzepię"
    www.jezuufamtobie.pl
  • 20.11.09, 15:28
    Prosiłam Cię, żebyś nie zakładała 566628652 wątku. Jest jeden i w nim
    możesz sobie kontynuować.
    Dodatkowo forum to *nie jest* apteka. Co innego preparaty witaminowe,
    a co innego leki. No i wołami wisi, że nie prosimy o pieniądze.
    Masz może kontrolę tego, jakie kwoty wpływają pani Mirosławie na
    konto albo dochodzą do niej w paczkach? Bo może ona ma wystarczająco,
    a Ty nic nie wiesz...
    Ja zaś dostaję kolejne skargi na Twoje kolejne wątki. Bądź zatem
    uprzejma zastosować się do moich próśb.

    bj32
    --
    "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
    "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
  • 20.11.09, 17:20
    może byś przesłała xero recepty, bo eurespal jest na receptę.
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a ja was pokrzepię"
    www.jezuufamtobie.pl
  • 20.11.09, 20:14
    Masz świętą rację skasuj najlepiej ten wątek i nie denerwuj się na mnie.
    pozdrawiam
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a ja was pokrzepię"
    www.jezuufamtobie.pl
  • 20.11.09, 22:02
    kto z forum byl u pani Miry w domu, sprawdzil sytuacje i dokumenty?
    co jakis czas pojawia sie apel o pomoc, o zbieranie pieniedzy.
    bardzo sie to chwali ale czy sytuacja jest sprawdzona i pewna?
    przez kogo?
    i pytanie drugie: pani Mira ma dorosla corke, prawda? Dlaczego ona nie pracuje?
    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 20.11.09, 22:14

    wczoraj tego watku nie bylo,tzn zostal skasowany na tym forum,a dzis
    jest-moze ktos inny z innego forum go tu przeniosl,nie ja w kazdym
    razie.
    sytauacja p. Miry jest dokladnie opisana w innym watku,trzeba go do
    konca przeczytac,by miec pelny obraz sytuacji,bo bylo tam tez troche
    przeklaman.jest tam napisane,kto ją kontroluje itd-poczytajcie,to
    wiarygodna,sprawdzona osoba,jej sytuacja jest naprawde
    tragiczna,ciagle z nowymi problemami zdrowotnymi ona sie borykasad
    nei jedan osoba juz byla Jej domumenty sprawdzac,nawet ktos z
    warszawy-kazdy mowi,ze jest ona wiarygodna i w oplakanej sytuacjisad
    aneta pracowac nie moze,ma powazne problemy zdrowotne,ostatnio
    lezala nawet w szpitalusad-aneta,to najstarsza corka p. Miry,mieszka
    z dzieckiem i swoim facetem,nie jest na utrzymaniu p. Miry.
    co do sprawalergii,to jacej jest b powaznym alergikiem,z zagrozeniem
    zycia,ciagle ma jakis badania,twarz mu bardzo puchnie i z lekow nie
    moze brac nic typu nurofen,ibuprom itp itd,a tylko eurespal jakos
    toleruje,jako lek przeciwzapalny go dostaje.
    --
    potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
    forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
  • 21.11.09, 11:12
    liczylam na to, ze napiszesz konkretnie kto kontroluje rodzine i do kogo moge
    sie zwrocic jesli chcialabym powteirdzic, ze jest tak jak opisujesz.
    nie mam czasu na przegladanie starcyh watkow, tym bardziej, ze informacje tam
    zawarte moga byc nieaktualne.
    kiedys pomagalismy ogromnie Edwardowi, na poczatku jedna mam byla i sprawdzila
    sytuacje, potem juz tylko przekazywalismy "sytuacja sprawdzona" a okazalo sie,
    ze Edward dzieci oddal do rodziny zastepczej a kase ciagnie i przepija.
    Nie, nie twierdze, ze tak samo robi pani Mira ale potrzebuje konkretnej
    odpowiedzi KTO aktualnie moze sprawdzic jej sytuacja (osoba oczywiscie
    sprawdzona na naszym forum).
    Jesli dla Ciebie to za duzo zeby taka informacje podac to trudno.
    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 21.11.09, 11:45
    Nioma w tamtym wątku odpowiada dziewczyna, która na moją prośbę
    sprawdzała rodzinę p. Miry. Jak dla mnie to sytuacja jest
    dwuznaczna. Niby z jednej strony pomoc potrzebna, bo widać, ze sobie
    nie radzą, ale z drugiej strony to dawanie ryby a nie wędki. Córka
    p. Miry, ta co ma dziecko, zamiast ruszyć tyłek do [racy siedzi
    mamusi na karku z własnym dzieckiem. Nie lubię pasożytów, a panienka
    dla mnie taka jest. Pomagając p. Mirze, jednocześnie zwalniamy z
    odpowiedzialności panienkę. Bo przecież, dziewczyna pójdzie po papu
    do mamusi zamiast ruszyć tyłek do pracy.
    --
    Marta
    Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
    DZIECI ROCZNIK 2000
  • 21.11.09, 13:08
    Z poprzedniego wątku zrozumiałam, że ta najstarsza córka mieszka osobno z
    chłopakiem (ojcem dziecka) i sami się utrzymują (może chłopak pracuje?). Kiedy
    Lukasia sprawdzała sytuację, dziewczyna jeszcze mieszkała z mamą i właśnie wtedy
    wniosek był taki: nie pomagać dziewczynie, bo musi się usamodzielnić, a nie
    obciążać dodatkowo budżetu matki.
    Główne cele, które w dalszej części wątku się pojawiały, to: spłacenie
    zadłużenia mieszkania (spłacone) i chemioterapia Pani Miry (udało się). O córce
    nie było już mowy z wyjątkiem okresu kiedy była w szpitalu. Wtedy dziecko było u
    Pani Mirosławy i wtedy prosiła o ubranka dla niego.
    Co jakiś czas Ankapok ponawia prośbę o żywność.

    To tytułem skrótu poprzedniego wątku. Może Ankapok uściśli, jeśli coś ominęłam
    albo jest inaczej.
    Ja nie miałam bezpośredniego kontaktu z Panią Mirą.

    Pozdrawiam,
    adota
  • 21.11.09, 13:31
    dziekuje za wyjasnienia
    mam ostatnie pytanie: czy p Mira jest zarejestrowan jako bezrobotna? ma rente
    albo cokolwiek innego co uprawnia ja do leczenia w panstwowej sluzbie zdrowia?
    dlaczego musiala placic za chemioterapie?
    --
    www.bridelle.pl
  • 21.11.09, 13:51
    O rejestracji nie wiem.
    Musiała płacić za chemioterapię dlatego, że to było leczenie niestandardowe
    związane z rakiem nerki. Leczenie takie jest drogie, a skutki stosunkowo
    niepewne, więc nie ma refundacji z NFZ (teraz, żeby NFZ zgodził się na
    refundację niestandardowej chemioterapii musi mieć opinię Agencji Oceny
    Technologii Medycznych i oczywiście środki na tą refundację).
    Za pozostałe zabiegi i badania chyba nie płaci.

    To są informacje z drugiej ręki - najlepiej jeśli Ankapok mogłaby uściślić.

    Pozdrawiam,
    adota
  • 21.11.09, 13:52
    niestety NFZ nie refunduje każdego rodzaju chemioterapii i w tym może tkwi cały
    problem.
    --
    " Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a ja was pokrzepię"
    www.jezuufamtobie.pl
  • 21.11.09, 14:39
    dziekuje za odpowiedz
    teraz sprawa zbierania pieniedzy na chemie jest dla mnie jasna i zrozumiala
    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 21.11.09, 15:08
    watek o p.Mirze,ten dlugi,jest wczesniejszy,ale aktualny-wg mnie nie
    ma sensu tu go powtarzac,ale lepiej tam zajrzec.
    aneta nie jest obecnie na utrzymaniu p. Miry-mieszka z dzieckiem i
    facetem osobno,kiepsko sobie radza,aneta choruje,ale sa od Miry
    niezalezni.mira ma zatem 3 chorych dzieci na utrzymaniu aktualnie.
    p. Mira ma rente-jej sytuajca jest opisana w 1ym poscie tamtego
    watku,tam sa wszelkie dane o jej sytuacji prawnej.renta i alimenty
    sa tak niskie,do tego jakas pomoc z mopsu,ze na zycie im nie
    starcza,zwlaszcza,ze p.Mira utrzymuje siebie i 3 dzieci,a wszyscy z
    nich sa chorzy i to powaznie,na leki mnostwo pieniedzy wydaja.ma 2
    opiekunki z mopsu,byla tez kontrolowana przez Lukasie,moich
    znajomych rozniez,mam jej papieruy,ktore mi poczta
    przeslala,kontaktowlam sie w jej sprawie tez z caritasem,pck,pfron
    itd-wszedzie znaja jej sytuacje,jest wiarygodna,a ja bym nie pisala
    o kims,kofgo nie sprawdzilam w jakis sposob.inne moje dane o niej
    pochodza z gazety "metro", "tygodnika powszechnego" i "naszego
    dziennika"-wszedzie tam byla sprawdzana,zanim umieszczono tam jej
    ogloszenie.w jej sprawie rozmawialam tez z reporterka tv lodz,ktora
    tez u miry byla i widziala jej domumenty,sytuacje itd.
    chemioterapia p. Miry nie byla refundowana w calosci i dlatego
    trzeba bylo na nia potrzebna kase dozbierac,ale udalo sie.
    to rodzina w potrzebie,bo maja tak malo kasy po zakupie
    lekow,oplaceniu rachunkow,ze na jedzenie czesto ich nie stac i jedza
    chleb z topiona slonina... na rachunki tez nie zawsze starcza,bo jak
    p.mira ma wybor to kupuje dzieciom cos do jedzenia,zamiast rachunki
    placic,bo nie moze patrzec na ich glodowanie.w caritasie otrzymuja
    bardzo mala pomoc zywnosciowa i nie da sie tego zmienic.na bezplatne
    obiady sie nie kwalifikuja,bo maja... za duze dochody.bledne kolosad
    -
    potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
    forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
  • 21.11.09, 19:41
    p.Mira jest oczywiscie ubezpieczona i leczy sie panstwowo,ale
    takiego rodzaju chemii,jak jej byl potrzebny,niestety NFZ nie
    refundowal.
    ona przy tym jest o tyle niekorzystnie wyjatkowym przypadkiem,ze ma
    raka pluc,nreki,guzy na szyi i macicy,bialaczke i jeszcze inne
    chorobysad w takim stanie panstwowa chemia moze by ją od razu zabila.
    --
    potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
    forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
  • 21.11.09, 21:11
    w sprawie p.Miry mozna sie tez zwrocic po informacje do jakiejs
    znanej w Łodzi dzialaczki,pani mecenas Sawickiej-mam nawet od niej
    pisama poreczajace sytuacje p.Miry,kireowane np. do proboszcza z
    prosba o pomoc.
    p. Iza Kołecka,chyba z fundacji"opoka",tez bdb zna sytuacje p. Miry.
    tak samo,jak i p.Inga,znana dzialaczka ogolnopolska z łodzkiej
    wspolnoty "Odnowa w Duchu Świętym" z zespolu "Mocni w Duchu",
    ksiedza Remigiusza Reclawa.
    ostatnio sprawe p.Miry poznal tez rzecznik łódzki do spraw osob
    niepelnosprawnych.
    wiele osob zna Jej dramatyczna sytuacje,ale niestety wieksza pomoc
    za tym nie idzie z powodu braku odpowiednuch srodkowsad przewaznie p.
    Mira jest odsylana do mopsu. dlatego i na Waszym forum umieszczam
    prosby o pomoc,chocby zywanosciowa,dla tej biednej,nieszczesliwej i
    chorej rodziny.
    --
    potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
    forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
  • 27.11.09, 22:56
    23.11.2009r. u p. Mirosławy
    zdiagnozowano kolejnego raka-chłoniakasad - będzie mieć Ona chemię
    przez co
    najmniej 3 miesiące, do tego dodatkowe leki musi brać - chemia będzie
    za darmo tym razem, ale dodatkowe leki
    towarzyszące chemioterapii mają kosztowac ok. 500 zł miesięcznie
    przynajmniej, są to lekarstwa typu biowital, immunoglobulina, leki
    osłonowe i na
    osteoporozę
    itd.- Ona nie ma na to pieniedzysad! Proszę o pomoc! Potrzebne jest
    zatem
    minimum ok. 1500 złotych!-dla p. Miry to suma nieosiągalna, by sama
    zgromadziła takie pieniądze - p. Mira chemię powinna rozpocząć juz w
    grudniu, czas zatem bardzo nagli.
    --
    potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
    forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
  • 28.11.09, 10:49
    czemu piszesz to samo w obu watkach??
    Moze latwiejbedzie jak zalozysz nowy i w nich podasz linki do watkow
    o p. Mirze. Naprawde,jak wchodze na pomocne i widze kilka
    Twoich,prawie jednakowych watkow obok siebie to nie mam checi
    wchodzic w zaden. Przykre ale prawdziwe. <Mnie zniechęcilas
    skutecznie.
    --
    szczęśliwa żona swojego męża smilehttp://www.e-
gify.strefa.pl/gify/okazjonalne/slub/slub24.gif
    Propozycja dla Ciebie
  • 28.11.09, 11:09
    Moze najwyzszy czas zeby pani Mira pomyslala o hospicjum?
    Jak widac, leczenie i kolejne chemie nic nie daja, skoro caly czas diagnozowane
    sa nowe ogniska choroby.

    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 28.11.09, 13:51
    Na hospicjum w Łodzi trzeba czekac ostatnio coś koło pół rokusad
    chyba że sie zmieniło na lepsze.A co wtedy z dziecmi? jesli p.Mira
    ma szanse wyzdrowieć to super, tylko MOPS czy caritas nie mogą
    zrefundowac dodatkowego leczenia? wiem że niektórym opłacaja leki
    wspomagające chemię.A może mail do jakiejs fundacji, tylko malutkiej
    bo te duże nie odpowiadająsad
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
  • 28.11.09, 14:24
    Z calym szacunkiem: szanse chyba sa zerowo, skoro co chwila pojawia sie nowy
    nowotwor, w nowym miejscu.
    Moze to juz jest stan terminalny?
    Przy okazji: jesli prosisz o 1500zł to ja poprosze o skan dokumentow: diagnoza
    lekarska + zalecenia leczenia, bez tego samo info, ze ktos choruje i iles
    potrzeba kasy nie jest jak dla mnie wystarczajace by zaufac na tyle by przelac
    pieniadze.
    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 28.11.09, 15:27
    i jeszcze jedno ankapok> czy Ty bazujesz tylko na tym ze p Mira do Ciebie dzwoni
    i mowi o kolejnym raku i potrzebach finansowych czy jakos to sprawdasz?
    Dzwonilas do szpitala? Widzialas dokumenty jakies?

    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 28.11.09, 16:50
    > Z calym szacunkiem: szanse chyba sa zerowo, skoro co chwila pojawia sie nowy
    > nowotwor, w nowym miejscu.
    > Moze to juz jest stan terminalny?

    Szanse na wyleczenie zerowe, ale myślę, że nie chodzi o wyleczenie, tylko o
    utrzymanie pani Miry jak najdłużej w stanie pozwalającym na samodzielną
    egzystencję (opiekę nad dziećmi). Pani Mira, mimo tych licznych ognisk raka i
    mimo chemioterapii musi byc silną kobietą (chociażby dlatego, że zaraz po
    chemioterapii albo jeszcze w trakcie podjęła sie opieki nad wnuczkiem). Więc to
    również znak, że nieźle znosi leczenie. To pewnie utwierdza lekarzy w
    przekonaniu, że warto aplikować kolejne chemioterapie i w ten sposób wydłużać
    życie pani Miry.
    Gdzieś w poprzednim wątku (tym najdłuższym) pisałam, że pani Mirze przydałby się
    kontakt z lekarzem opieki paliatywnej (takie domowe hospicjum - co nie ma / nie
    musi mieć nic wspólnego ze stanem terminalnym, może polegać "tylko" na leczeniu
    bólu). Być może pani Mira mogłaby poprosić o skierowanie po tym obecnym
    leczeniu. W takich domowych hospicjach często leki osłonowe, wpomagające itp.
    można dostać za darmo - ktoś nie zużyje całego, przekaże innym. Przynajmniej tak
    było kilka lat temu (w Łodzi, na przykład na ul. Rewolucji 1905). Poza tym
    lekarz specjalista opieki paliatywnej może porozmawiać i sprawdzić czy pani Mira
    zdaje sobie sprawę ze swojej sytuacji. Czy dzieci (przynajmniej te starsze)
    wiedzą wszystko o chorobie mamy i przygotowują się do objęcia jej opieką? Czy
    ktoś je przygotowuje do objęcia opieką najmłodszego brata? Czy ojciec dzieci wie
    w jakim stanie jest pani Mira?
    Lekarz opieki paliatywnej patrzy na sytuację bardzo całościowo, nie zamuje się
    leczeniem/wyleczeniem jakiegoś nowego przerzutu, tylko planuje jak zapewnić
    maksymalną długość życia bez bólu i pod opieką psychologa.
    To są pytania naruszające prywatność pani Miry, więc ja nie oczekuję odpowiedzi,
    tylko chciałam zwrócić uwagę Ankapok na te sprawy.

    Pozdrawiam,
    adota
  • 29.11.09, 08:42
    adota napisała:

    > Szanse na wyleczenie zerowe, ale myślę, że nie chodzi o wyleczenie, tylko o
    > utrzymanie pani Miry jak najdłużej w stanie pozwalającym na samodzielną
    > egzystencję (opiekę nad dziećmi). Pani Mira, mimo tych licznych ognisk raka i
    > mimo chemioterapii musi byc silną kobietą (chociażby dlatego, że zaraz po
    > chemioterapii albo jeszcze w trakcie podjęła sie opieki nad wnuczkiem). Więc to
    > również znak, że nieźle znosi leczenie. To pewnie utwierdza lekarzy w
    > przekonaniu, że warto aplikować kolejne chemioterapie i w ten sposób wydłużać
    > życie pani Miry.

    wybacz ale chyba nie wiesz jak funkcjonuje w tym kraju opieka zdrowotna
    lekarze nie aplikują jej kolejnej chemii tylko dlatego że wiedzą że jest matką i
    babcią w jednym
    lekarz w tym kraju ma psi obowiązek nieść pomoc nawet jeżeli wie, że to
    pieniądze wywalone w błoto inaczej mógłby się pożegnać z zawodem i tłumaczyć
    przed sądem
    żyjemy w kraju w którym lekarz ma obowiązek ratować 2 tygodniową ciążę i jeżeli
    zgłasza się jakaś histeryczka ze świeżym testem ciążowym i krwawieniem to lekarz
    w tym kraju ma obowiazek nafaszerować ją lekami, choć wie, że to na nic tak więc
    nie pisz, że jakieś znaki na niebie, ziemi, powietrzu czy wodzie każą im
    zapisywać kolejne chemie
    takie przepisy

    dzieci są chore, matka na wykończeniu
    chemia to nie stan, że człowiek czuje się super więc te dzieci tak czy siak są
    pozostawione same sobie
    no chyba, że nie ma żadnej chemii
    moim zdaniem faktycznie chyba czas pomyslec o hospicjum
    czeka się na nie ale w miedzyczasie ponoć ma być chemia
    jak pomoże to sie z miejsca w hospicjum zrezygnuje a jak nie pomoże to będzie to
    odpowiednie miejsce
    a dzieci? cóż... dom dziecka, ośrodek pomocy społecznej...

    zastanawia mnie też inna sprawa
    wiele się mówi o tym, że na chemię w tym kraju czeka się od 60 do 90 dni
    że wiele pacjentek nie jest w stanie dożyć tego czasu
    sama znam osobę która była zmuszona za własne pieniądze się leczyć bo czekać nie
    mogła a tu idzie chop siup
    w poniedziałek stwierdzają nowe ognisko raka a w następny już chemia
    dajcie namiary na szpital to może te kobiety które umierają w oczekiwaniu na
    chemioterapię przestaną umierać

    inna sprawa dokumenty
    ja nie widziałam skrawka papieru
    chemia - dajcie kasę
    prąd - dajcie kasę
    czy MOPS przestał już za prąd płacic? z tego co wiem to można załatwić sobie aby
    opłacał i zaległości i bieżące opłaty
    a i w zakupie leków by pewnie pomógł


    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • 29.11.09, 16:39
    Opieka społeczna może sobie poprosić o wyciągi z konta. Jeśli na
    owych wyciągach widzi, że pani dostaje przelewy od forumowiczek na
    rozmaite kwoty, co, jak dotąd, jest minimum 2,5 tysiąca na chemię i
    600,- na prąd, czyli 3100, to MOPS w takiej sytuacji może wstrzymać
    zasiłki. Bo, jak mówi mój ulubiony prawnik, MOPS nie jest od tego,
    żeby polepszać standard życia, tylko pomagać najbardziej
    potrzebującym.
    Skoro dzięki działaniom Ankapok na iluś forach i na maila pani Mira
    dostała minimum 3100,- [a mogła być i dwa, i trzy razy tyle],
    to MOPS doszedł do wniosku, że kobieta z żebractwa utrzymuje się w
    stopniu wystarczającym, żeby nie trzeba jej było pomagać.
    Różnica jest taka, że koleżanki płacące utrzymują panią Mirę
    dobrowolnie, w momencie, kiedy MOPS daje pieniądze z kieszeni
    podatnika niezależnie, czy ów podatnik sobie tego życzy, czy nie.
    Niestety, nie wiemy, jak sytuacja u p. Miry wygląda faktyczie, bo
    nawet jeśli ktoś tam był 3 miesiące czy pół roku temu to do dzisiaj
    się mogło zmienić, a pomoc w postaci kasy za frajer płynie dalej
    szerokim strumieniem.

    Zaglądając na inne fora naszego portalu też widuję błagalne apele
    Ankapok. Strach odkręcić kran...
    --
    "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
    "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
  • 29.11.09, 16:49
    De_la_hoya,

    Nie znam się na funkcjonowaniu służby medycznej, nie znam przepisów. To co
    pisałam albo jeszcze napiszę opieram tylko i wyłącznie na własnych (mojej
    rodziny) doświadczeniach z leczeniem nowotworów. Akurat tak się złożyło, że do
    niedawna mieszkałam w tym samym mieście co pani Mirosława i najprawdopodobniej
    moja mama była poddawana zabiegom i chemioterapii w tym samym szpitalu co pani Mira.
    Nie chciałabym wdawać się w szczegóły, bo to nie o to chodzi. Ale o ile na
    pierwszą chemioterapię mama czekała kilka tygodni, kolejną (związaną z
    przerzutami) mogła rozpoczynać natychmiast (diagnoza w środę - możliwość
    rozpoczęcia chemioterapii w poniedziałek). Oczywiście pośpiech nie miał związku
    z tym, że mama jest mamą i babcią. Była po prostu pacjentką. To co napisałam o
    pani Mirze, że wydłużenie życia daje jej możliwość sprawowania opieki nad
    dziećmi, to korzyść chemioterapii, nie powód jej zalecania (nieprecyzyjnie się
    wyraziłam w poprzednim poście).

    > dzieci są chore, matka na wykończeniu
    > chemia to nie stan, że człowiek czuje się super więc te dzieci tak czy siak są
    > pozostawione same sobie

    To są dorosłe dzieci (dwoje dorosłych albo prawie dorosłych i dorosła córka
    dochodząca). I stąd moje pytania do Ankapok. Czy te dzieci zdają sobie sprawę co
    jest matce i co robią z tą wiedzą?
    Jeśli nikt ich nie przygotuje do tego co musi nadejść (oby jak najpóźniej), to
    rzeczywiście najmłodsze trafi do domu dziecka, a mama do hospicjum lub do
    szpitala. Jestem przekonana, że z pomocą lekarza i pielęgniarki specjalizujących
    się w opiece paliatywnej, można tak zorganizować rodzinę, żeby chora miała
    opiekę w domu i żeby najmłodsze później uniknęło domu dziecka (nie wiem co z
    ojcem dziecka).
    Niestety te znane mi przypadki, które miały jakieś cechy wspólne z rodziną pani
    Miry (ciężka sytuacja finansowa, ciężka choroba nowotworowa, samotna matka)
    wskazywały na to, że z powiedzeniem dzieciom zwleka się do ostatniej (dosłownie)
    chwili i później kompletnie nieprzygotowane dziecko, rozsypane psychicznie,
    trafia gdzieś.

    > inna sprawa dokumenty
    > ja nie widziałam skrawka papieru
    > chemia - dajcie kasę

    Ja tez uważam, że moderatorki i pomagające osoby, które tego sobie życzą powinny
    mieć wgląd w dokumentację medyczną.
    Co do kosztów (ogromnych) towarzyszących leczeniu nowotworów, jeszcze raz
    zaproponuję: ośrodek opieki paliatywnej. Nie tylko ze względu na możliwość (może
    już takiej możliwości nie ma) otrzymania leków, środków opatrunkowych, pomocy o
    każdej porze dnia i nocy, ale na możliwość rozmowy z psychologiem, na poradę, na
    opiekę na miejscu itp.
    Za pośrednictwem "naszej" pielęgniarki paliatywnej łatwo znaleźliśmy osoby,
    które były w fatalnej sytuacji finansowej i wszystkie niezużyte leki (często się
    zmienia), opatrunki, środki itp. trafiały za darmo do kogoś. Może pani Mira tez
    by mogła skorzystać z takiego przekazania śodków przez kogoś.

    Pozdrawiam,
    adota
  • 30.11.09, 08:27
    Powtórzę: od Ankapok wiem, że p. Mira nie była w żadnej fundacji.
    Depresyjne stany, oczywiście, utrudniają działanie. Ale to nie
    jest
    dla mnie wytłumaczenie.
    Nie zgłębiałam całości, ale coś mi tu dziwnie wygląda: Jedna córka z
    4miesięcznym dzieckiem ma 22 lata. Czemu nie pracuje? Trzeba jej
    znaleźć jakiś kąt... I co dalej? Utrzymywać ją? Syn, lat 19, ma
    sinicę. Czy sinica wyklucza możliwość podjęcia pracy? Całkowicie? Jak
    choćby roznoszenie ulotek? To samo z 17letnią córką. Z astmą można
    normalnie żyć i proszę mi nie wciskać, ze nie. Ba! Z astmą można być
    strażakiem.

    Ja jednakowoż mam wrażenie, że zabawa polega na tym, że z forum można
    wyciągać dowolne kwoty i nikt tego nie jest w stanie kontrolować. Bo
    jaką mamy pewność, ze dobrzy ludzie miesiąc w miesiąc nie przesyłają
    ciężkiej kasy na konto p. Miry? Niech 20 osób prześle po 50,- to już
    mamy 1000,-. A zawżywszy na hiperaktywność Ankapok, która nie tylko
    na forach, ale i na maila do ludzi pisze, ta kwota może być znacznie
    większa.
    Nie twierdzę, że tak jest. Ale na prawdę mi się to nie podoba.
    Szczególnie, że prośby nie są o ciuchy, kaszki, jedzenie, tylko o
    pieniądze
    . A to już narusza wewnętrzny Regulamin Pomocnych. Nie
    jesteśmy od tego, żeby utrzymywać rodziny, które nie mogą się wybrać
    dokądkolwiek, żeby załatwić swoje sprawy. Bo nawet jeśli p. Mira jest
    zbyt załamana sytuacją, to ma co najmniej jedno dziecko, które
    mogłoby rzecz załatwić.

    Zastanawia mnie też kwestia alimentów: rozumiem, że 500,- to alimenty
    na dwoje dzieci? To są śmieszne kwoty i należałoby zasądzić
    podwyższenie. A jeśli się mylę i to tylko na jedno dziecko, to proszę
    pięknie o wyjaśnienie, czemu na drugie nie ma alimentów albo
    świadczenia z funduszu.

    Najmłodsze dziecko wcale nie musi lądować w domu dziecka. Oboje
    nieletnich w razie czego będzie mogła "przysposobić" najstarsza córka
    p. Miry. Ale raczej marnie to widzę, skoro nie mając pracy i
    sensownych dochodów chce się wyprowadzać na swoje.
    Ankapok pisze:
    "Ważną sprawą jest też znalezienie jakiegoś mieszkanka dla córki Pani
    Mirosławy, która ma maleńkiego synka. Posiada Ona średnie
    wykształcenie, chętnie podejmie pracę. Potrzebny jest, chociaż,
    jakiś „wolny kąt”, jak to Pani Mirosława określiła, może niedrogi w
    jakiejś prywatnej kamienicy w Łodzi, może nawet za darmo. A być może
    ktoś by przyjął pod swój dach córkę Pani Mirosławy w zamian za
    opiekę, zakupy, pomoc w domu, towarzystwo itd.?"
    Przepraszam, ale mam wsiąść w pociąg i pognać do Łodzi szukać
    mieszkania w prywatnej kamienicy??? A dziewczyna co? Posiedzi i
    popatrzy, jak jej pomagam? Robi w ogóle cokolwiek?

    Wiecie co? Proszę! Niech mnie ktoś przyjmie pod swój dach w willi z
    basenem, co? A ja mu będę opowiadać kawały o smokach i kupować
    sałatę, i zmywać. O. I gotować nawet będę, bo lubię. A mój mąż będzie
    wbijał gwoździe. Na oślep i gdzie popadnie.
    Przepraszam, ale jak dla mnie to paranoja.
    --
    "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
    "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
  • 30.11.09, 09:43
    Zgadzam sie z Toba w 100%
    Dla mnie cala ta historia jest podejrzanie sliska. Dorosle dzieci
    nie pracuja i czekaja az im kasza manna z nieba spadnie.
    Siedemnastolatka siedzi i palcem nie ruszy?
    Nikt nie widzial dokumentow, zaswiadczen - NIC. Tylko kolejne prosby
    o kase, kase, kase.
    Ja proponuje napisac list do MOPSu gdzie jest rejon pani Miry z
    prosba o sprawdzenie tej sytuacji.
    To jakis obled, zeby tyle meisiecy wyciagac kase od ludzi a samemu
    nic nie robic.
    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 30.11.09, 11:06
    troche to rzeczywiście ślisko wygląda.A o kamienicy w Łodzi niech
    zapomną - to prywatne i trzeba płacić za wynajem i często dac tez
    zadatek.wiem bo mam tam rodzinę, stamtąd pochodzę.Telefon czy mail
    do MOPSu to nie głupia sprawa, chyba że w końcu bj dostanie
    dokumenty do wglądu
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
  • 30.11.09, 11:35
    Nie dostanę. Ankapok nie posiada, Mira za daleko i bez netu. Nie da
    się czyli nic posłać.
    Zresztą Ankapok, jak widać, ogranicza się głównie do próśb, a o
    dokumentach milczy jak zaklęta. Wszak "Mira zadzwoniła, że ma
    kłopoty"...
    --
    "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
    "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
  • 30.11.09, 11:38
    Szczerze mówiąc sprawa zaczyna coraz bardziej śmierdzieć. Dziwne
    jest to, że ankapok zakłada posty z prośbą o naprawdę duże pieniądze
    nie mając żadnego potwierdzenia sytuacji. A ta cała ankapok wogóle
    widziała kiedykolwiek Panią Mirę?? Nie śledzę tego wątku na bieżąco
    bo musiałabym pół dnia poświęcić ale uważam, że to naprawdę dziwne.
    Ja też mogę do kogoś z daleka napisać i kasa będzie mi spływać.
  • 30.11.09, 12:12
    Nie widziała. Znajomi coś zawozili i zobaczyli bardzo chudą rodzinę.
    I to kiedyśtam.
    Podobnież ktoś od Arweny tam był, ale Arwena zapadła w sen zimowy.
    Może jutro zadzwonię, może się kogoś uda tam posłać.
    --
    "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
    "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
  • 30.11.09, 11:39
    Edek tez tak dzwonil: mial raka, nie mial na lekarstwa, dzwonil, ze
    zemdlal z glodu... Albo, ze idzie do szpitala i nie ma nawet na
    kosmetyki, pizame... I wysyłałysmy przekazy i przelewy jak glupie.
    Wierzac na slowo, bo kiedys tam ktos tam u niego byl i sprawdzil. A
    to trzeba sprawdzac na biezaco.

    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 30.11.09, 11:54
    Ja niestety nie śledzę od poczatku wątku p.Miry więc może ktos kto
    zna tą sytuacje dobrze zadzowni do MOPSu
    Brzozowa należy najpewniej do MOPS delegatura Łódź-Śródmieście
    ul. Piotrkowska 149, 90-440 Łódź
    tel: +48 (42) 632-40-34; 632-39-36; 632-40-69
    fax:+48 (42) 632-41-30
    e-mail: sekretariat@mops.lodz.pl


    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
  • 30.11.09, 12:28
    mamasi napisała:

    > Ja niestety nie śledzę od poczatku wątku p.Miry więc może ktos kto
    > zna tą sytuacje dobrze zadzowni do MOPSu

    A MOPSowi wolno podawać komuś tam informacje dotyczące podopiecznych?
    Myślę, że najlepiej poczekać co napisze Ankapok w sprawie wysyłki dokumentów.

    adota
  • 30.11.09, 12:35
    Podaja, chcoiaz im nie wolno
    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 30.11.09, 12:38
    jest procedura, przez ktora juz wielokrotnie przechodzilysmy tu na
    forum:
    - my dzwonimy do mopsu z zapytaniem o rodzine x
    - mops pyta sie rodziny x,czy moze udzielic informacji
    - dzwonimy za pare dni i albo udziela nam informacji albo nie.

    W przypadku tego chlopca spod Szczecina,kiedy sie wreszcie
    dodzwonilam to powiedzialam,ze chcialabym tylko informacje czy znaja
    taka rodzine/czy istnieje taka rodzina. Nie chcialam wiedziec nic
    wiecej-tylko,czy taka rodzina istnieje. Powiedzieli: nie, nie znamy;
    a miejscowosc jest tak mala e bysmy znali.

    I tyle. Albo az tylesmile
    --
    szczęśliwa żona swojego męża smilehttp://www.e-
gify.strefa.pl/gify/okazjonalne/slub/slub24.gif
    Propozycja dla Ciebie
  • 30.11.09, 11:41
    Mam obecnie diw bardzo dobre znajome chore na raka ,jedna ma raka
    piersi druga raka pluc.Oby dwie zejzdza na chmie do Szczecina
    dostały znizki na dojaz kolejowy autobusowy .Nie sa to zmozne osoby
    peruczke jedna dostala NFZ odrazu po stwierdzeniu raka a druga sobie
    placila minimalna kwote do swojej peruczki.Minimalnie tagze doplacja
    do lekow ,jedynie gaziki zmiany opatrunkow (z przypadku tej z rakim
    piersi)jest to kosztowne.Natomiast druga znajoma ma raka płuc i pije
    wlasnie jogurty je sporo nabialu bo jest on w organizmie potrzebny
    bardzo po chemi.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5s9vvj69kqadfm.png
  • 30.11.09, 11:51
    bj32 napisała:

    > Nie dostanę. Ankapok nie posiada, Mira za daleko i bez netu. Nie da
    > się czyli nic posłać.

    Jeśli Ankapok napisała, że nie dostaniesz, to musi sobie zdawać sprawę, że Pani
    Mirosława na tym straci.
    Dla mnie sprawa jest prosta: 1. któreś z dzieci bierze dokumenty, idzie do
    najbliższego punktu ksero i wysyła Ci pocztą, 2. któreś z dzieci bierze
    dokumenty i skanuje w punkcie usługowym, wysyła lub prosi o wysłanie mailem w
    tymże punkcie, 3. Któreś z dzieci prosi o skserowanie dokumentów w szkole
    (wyjątkowa sytuacja) i wysyła, itd. A jeśli pani Mira nie chce pokazać
    dokumentów dzieciom, może je skserować, wysłać pocztą do Ankapok, a Ankapok
    zeskanuje i przyśle Tobie.

    adota
  • 30.11.09, 21:37
    adota napisała:
    > A jeśli pani Mira nie chce pokazać
    > dokumentów dzieciom, może je skserować, wysłać pocztą do Ankapok, a Ankapok
    > zeskanuje i przyśle Tobie.

    to równie dobrze może od razu do Blanki posłać ksero
    potem można się wysilić i zadzwonić żeby się dowiedzieć czy te ksera prawdziwe są
    ja w ogóle dziwię się, że ten i poprzedni wątek nie zostały z miejsca skasowane
    właśnie za to proszenie o kasę



    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • 28.11.09, 15:54
    Nie wydaje Ci się, że przesadzasz? 2500,-, potem 600,- na prąd, teraz
    1500,-...
    Pozwolisz, że sprawdzę tę sprawę dokładniej? Bo nie podoba mi się
    wyciąganie z forum kwot rzędu kilku tysięcy.
    --
    "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
    "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
  • 30.11.09, 12:36
    Witajcie
    przed chwilą rozmawiałam z panią Mirą przez telefon.
    Z rozmowy z p. Mirą - guz na szyi miała już od kilku lat, z tego co
    zrozumiałam, diagnozę że jest to chłoniak postawiono dopiero
    niedawno.
    P. Mira powiedziała mi to samo co ankapok napisała dn. 27.11 - że
    chemio- i radioterapia chłoniaka mają trwać 3 miesiące i być
    bezpłatne, natomiast leki osłonowe i wspomagające mają kosztować ok.
    500 zł miesięcznie.
    P. Mira ma skierowanie na wykonanie biopsji tego guza oraz
    skierowanie do poradni immunologicznej, aby rozpocząć leczenie
    immunoglobulinami.
    Bj32 - pani Mira zapewniała mnie kilkukrotnie, że może skserować i
    wysłać pocztą całą dokumentację, między innymi ostatnie wyniki badań
    i ww. skierowania.
    Aha, czeka też na odpowiedż z jakiejś fundacji, czy pomogą wykupić
    niektóre z leków wspomagających leczenie podczas chemioterapii.

    --
    Oddam/przyjmę - Reaktywacja
  • 30.11.09, 12:45
    Jesli moze to niech robi xero
    Slowa sa tylko slowami.

    Pozostaje jeszcze pytanie: dlaczego dorosle dzieci nie pracuja i nei
    wspomagaja budzetu domowego?
    Kurcze, litosci.
    Moj syn ma 14 lat i ostatnio zapytal czy moglby sobie gdzies prace
    znalezc i dorabiac.
    Nie, nie dlatego, ze musi - ma kilkaset zlotych miesiecznie na swoje
    wydatki kieszonkowego, ale dlatego, ze chce. Tak po prostu.
    To dzieci pani Miry nie moga?
    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 30.11.09, 13:14
    chcieć a móc to czasami dwie skrajne sytuacjesmilea pracy w Łodzi przy
    roznoszeniu ulotek jest mnóstwo, nie wiem jak wygląda to finansowo,
    ale wystarczy przejść sie do manufaktury i popytać.Zreszta tam do
    sprzątania tez potrzebują. Druga sprawa że ogłoszeń mnóstwo ale jak
    przychodzi co do czego to pracy nie masmile
    mam nadzieje że cała ta sytuacja niedługo się jednak rozwiąże i to
    pomyślnie.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
  • 30.11.09, 15:40
    nioma napisała:

    > Jesli moze to niech robi xero
    > Slowa sa tylko slowami.
    >
    > Pozostaje jeszcze pytanie: dlaczego dorosle dzieci nie pracuja i
    nei
    > wspomagaja budzetu domowego?
    > Kurcze, litosci.
    > Moj syn ma 14 lat i ostatnio zapytal czy moglby sobie gdzies prace
    > znalezc i dorabiac.
    > Nie, nie dlatego, ze musi - ma kilkaset zlotych miesiecznie na
    swoje
    > wydatki kieszonkowego, ale dlatego, ze chce. Tak po prostu.
    > To dzieci pani Miry nie moga?

    Zadałam dokładnie to samo pytanie w poprzedni wątku. W odpowiedzi
    usłyszałam, że dzieci Pani Miry są również BARDZO chore i nie mogą
    pracować. Sory, ale astma to nie jest choroba, która moim zdaniem
    dyskwalifikuje 16-letnią pannicę do pracy wieczorami czy w weekendy.

    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/b4efb997c4.png
  • 30.11.09, 18:58
    zgadza się
    sama mam astmę
    pracuję na pełny etat od 18 roku życia
    i żyję
    a jak mam atak to istnieje coś takiego jak inhalator
    przecież jak ma astmę to musiała odbyć szkolenie dla astmatyków gdzie
    łopatologicznie tłumaczą kilka sposobów na radzenie sobie z atakiem

    tylko ja poszłam do pracy bo moja matka nie sponsorowała mi życia a widać tam
    iść nie muszą skoro na wszystko się zbiera po ludziach

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • 30.11.09, 14:28
    ach41 napisała:

    > Witajcie
    > przed chwilą rozmawiałam z panią Mirą przez telefon.
    > Z rozmowy z p. Mirą - guz na szyi miała już od kilku lat, z tego co
    > zrozumiałam, diagnozę że jest to chłoniak postawiono dopiero
    > niedawno.
    > P. Mira powiedziała mi to samo co ankapok napisała dn. 27.11 - że
    > chemio- i radioterapia chłoniaka mają trwać 3 miesiące i być
    > bezpłatne, natomiast leki osłonowe i wspomagające mają kosztować ok.
    > 500 zł miesięcznie.
    > P. Mira ma skierowanie na wykonanie biopsji tego guza oraz
    > skierowanie do poradni immunologicznej, aby rozpocząć leczenie
    > immunoglobulinami.
    > Bj32 - pani Mira zapewniała mnie kilkukrotnie, że może skserować i
    > wysłać pocztą całą dokumentację, między innymi ostatnie wyniki badań
    > i ww. skierowania.
    > Aha, czeka też na odpowiedż z jakiejś fundacji, czy pomogą wykupić
    > niektóre z leków wspomagających leczenie podczas chemioterapii.
    >
    A mnie zastanawia jedna sprawa:
    Pani Mirosława ma dopiero skierowanie na biopsje,
    zazwyczaj są terminy na biopsje,potem około 2 tygodni czeka sie na wynik,a już bez biopsi postawiono diagnozę i zalecono leczenie.
    Jestem pod opieką onkologi od ponad 10 lat,ale tego nie rozumiem

    --
    mama chorego Mateusza i szalonej gromadki
    m-a-t-e-u-s-z-9-4.blog.onet.pl/
    dar-dla-mateusza.blog.onet.pl/
  • 30.11.09, 14:35
    No wlasnie w tej sprawie jest cala masa rzeczy ktorych nikt nie
    rozumie.

    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 30.11.09, 16:32
    to może i ja zabiorę głos bo chłoniaka ma mój mąż..
    nie mozliwe jest żyć z chłoniakiem przez kilka lat (jak to powiedziała p.Mira w
    rozmowie telefonicznej)
    sa dwa rodzaje chłoniaków ziarnica i chłoniaki nieziarnicze
    mój mąż ma ten drugi rodzaj guz rósł ok. dwa miesiące jeszcze kilka dni i mojego
    męża nie byłoby nie mozna żyć z chłoniakiem nieleczonym przez kilka lat! byłam
    świadkiem jak ten rak zabijał ludzi w ciągu roku walki z chorobą!
    zresztą bez biopsji to nikt nie stawia takiej diagnozy bo jakby u mojego męża
    postawiono przed operacją diagnoze że to chłoniak to nie miałby operacji a od
    razu chemie i radioterapie.
    --
    06.09.08
    Urodzinki Paulinki
    Nowe Fotki Pauli fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,32712334,84998254.html
  • 30.11.09, 17:12
    jasama3 napisała:

    > nie mozliwe jest żyć z chłoniakiem przez kilka lat

    Jest możliwe.

    www.medisa.pl/leczenie_chooniakow.html
    "W przypadku chłoniaków powolnych przeżywalność bez terapii wynosi kilka do
    kilkunastu lat. Chłoniaki powolne, rzadko dają objawy ogólne..."

    Może lepiej nie wydawać kategorycznych opinii typu "nie jest możliwe", bo w
    leczeniu nowotworów nadal bardzo wiele zostało do odkrycia i udokumentowania, a
    taka kategoryczna opinia może być bardzo krzywdząca. Są udokumentowane przypadki
    długiej przeżywalności z nieleczonym chłoniakiem.

    Pani Mirosława powiedziała, że wyśle ksero diagnozy itd. Więc może najlepiej
    zaczekać z podważaniem prawdziwości tego co mówi o swoich chorobach.

    adota
  • 02.12.09, 14:41
    ja starałam sie nie czytac w necie informacji na temat chłoniaków kiedy
    zachorowal mój mąż wiem tyle że jego chłoniak rozwijał sie dwa miesiące, tylko
    dwa a kazdy kolejny dziń zwłoki w leczeniu mógł sprawić że by nie przeżył
    ja przez dwa miesiące na hematologii widzaiłam jak ludzie walczą w nierównej
    walce z chłoniakiem, fakt byli też ludzie którzy chorowali parę lat, po kilku
    remisjach ale leczyli sie i tylko dzięki temu żyja,
    --
    06.09.08
    Urodzinki Paulinki
    Nowe Fotki Pauli fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,32712334,84998254.html
  • 02.12.09, 14:50
    ona juz z nim 18 at żyje, dentysta jej dopiero się tym zainteresował podobno.....
    no ale jej synowi chloniaka 2 lata diagnozują. Nie ma się co dziwić słuchajcie, mieszkali w rakotwórczym mieszkaniu........
  • 30.11.09, 16:39
    mari40 napisała:

    > ach41 napisała:
    >
    > > Witajcie
    > > przed chwilą rozmawiałam z panią Mirą przez telefon.
    > > Z rozmowy z p. Mirą - guz na szyi miała już od kilku lat, z tego
    co
    > > zrozumiałam, diagnozę że jest to chłoniak postawiono dopiero
    > > niedawno.
    > > P. Mira powiedziała mi to samo co ankapok napisała dn. 27.11 -
    że
    > > chemio- i radioterapia chłoniaka mają trwać 3 miesiące i być
    > > bezpłatne, natomiast leki osłonowe i wspomagające mają kosztować
    ok.
    > > 500 zł miesięcznie.
    > > P. Mira ma skierowanie na wykonanie biopsji tego guza oraz
    > > skierowanie do poradni immunologicznej, aby rozpocząć leczenie
    > > immunoglobulinami.
    > > Bj32 - pani Mira zapewniała mnie kilkukrotnie, że może skserować
    i
    > > wysłać pocztą całą dokumentację, między innymi ostatnie wyniki
    badań
    > > i ww. skierowania.
    > > Aha, czeka też na odpowiedż z jakiejś fundacji, czy pomogą
    wykupić
    > > niektóre z leków wspomagających leczenie podczas chemioterapii.
    > >
    > A mnie zastanawia jedna sprawa:
    > Pani Mirosława ma dopiero skierowanie na biopsje,
    > zazwyczaj są terminy na biopsje,potem około 2 tygodni czeka sie na
    wynik,a już
    > bez biopsi postawiono diagnozę i zalecono leczenie.
    > Jestem pod opieką onkologi od ponad 10 lat,ale tego nie rozumiem
    >



    dokladnie tak jak piszesz najpier bipsja potem ustala sie
    leczenie ,nie okresla sie czasu bo to raczej malo kto wie ile bedzie
    potrzebne chemi albo naswietlań

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5s9vvj69kqadfm.png
  • 30.11.09, 19:03
    to po co jej zalecili tą chemię?
    ot tak sobie?
    że może pomoże a oni sobie pobadają guza i jak to bedzie rak to juz bedzie
    chemia w trakcie a jak nie to się przerwie?

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • 30.11.09, 21:26
    bj32 napisała:

    > Yyyy... Nie czaję. Możesz wyjaśnić, co problemy jakiegoś z opieką na
    > dziecko mają wspólnego z p. Mirą?

    Chociażby to, że pod INNYM niż podawanym przez ankapok numerem konta masz
    podane personalia i adres p. Miry. Ja sam się zagotowałem i przyznam, że uznałem
    p. Mirę za jakąś oszustkę a tu po prostu jakiś sk*wysyn bez krzty sumienia
    postanowił na tragedii p. Mirosławy zarobić.

    No chyba, że nagle uległ zmianie numer konta i pojawiło się ciężko chore
    trzymiesięczne maleństwo.

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • 30.11.09, 21:36
    To chyba nie całkiem tak...
    Jeśli się numer konta i nazwisko nie zgadza, to forsa na konto nie
    wpłynie. Znaczy jeśli będzie mój numer konta i Twoje nazwisko, to
    zima, forsa wraca do wysyłającego, jak sądzę.
    A jeśli w obu przypadkach podane są personalia, to... Ktoś by sam z
    siebie robił idiotę? A może to córka pani Mirosławy jest "zalamana"?
    A samsunga sprzedaje jej syn? Tego nie wiemy...

    Piszcie trochę przystępniej, proszę, bo przez moment się pogubiłam i
    chciałam Cię oskarżyć o reklamę...
    --
    "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
    "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
  • 30.11.09, 21:39
    przepraszam za zagmatwanie. Po prostu w ogłoszeniu o mukowiscydozie jest to samo
    nazwisko i adres. Konto przecież może byc nowe, zalozone w innym banku.
    o allegro to ja się nie wypowiadamsmile
  • 30.11.09, 21:40
    bj32 napisała:

    > To chyba nie całkiem tak...
    > Jeśli się numer konta i nazwisko nie zgadza, to forsa na konto nie
    > wpłynie.

    Oczywiście, że wpłynie smile

    > Znaczy jeśli będzie mój numer konta i Twoje nazwisko, to
    > zima, forsa wraca do wysyłającego, jak sądzę.

    Źle sądzisz. Wpisać możesz dowolne dane.

    > A jeśli w obu przypadkach podane są personalia, to... Ktoś by sam z
    > siebie robił idiotę? A może to córka pani Mirosławy jest "zalamana"?
    > A samsunga sprzedaje jej syn? Tego nie wiemy...

    Wnuczka p. Mirosławy z tego co czytałem ma więcej niż 3 miesiące.

    > Piszcie trochę przystępniej, proszę, bo przez moment się pogubiłam i
    > chciałam Cię oskarżyć o reklamę...

    smile

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • 30.11.09, 21:45
    a po co podawac jej dane i adres??
    zamiast cos zmyśleć?
  • 30.11.09, 22:21
    No właśnie czytam, że czasami wpłynie, czasami zaś nie, co bank to
    inaczej... Wnuczka ma 3, 4 albo 5 miesięcy [zależy od forum i wątku].
    Córka, czyli matka wnuczki ma 22 lata. Syn ma 19.
    Nieco poniżej jest starszy wątek, to możesz też porównać.

    Rany! Kota już od tej sprawy dostaję...
    --
    "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
    "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
  • 30.11.09, 21:43
    Blanko musisz coś wpisać jako nazwisko w przelewie ale jak wpiszesz XXX tez Ci
    przelew pójdzie, wiem bo sprawdzałam. prowadziłam firmową kase i do pewnego
    momentu tak było rzeczywiście,ze adres i nazwisko musiało się zgadzać, potem
    przyszła informacja, że elektroniczny system wprowadzają i nie porównuje on
    danych z numerem konta i w interesie przelewającego jest aby to sprawdzał bo
    bank nie będzie bral odpowiedzialności.
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
  • 30.11.09, 21:49
    mozna sprawdzic jaki to bank
  • 30.11.09, 21:55
    pearlineee napisała:

    > mozna sprawdzic jaki to bank

    Ten z ogłoszenia na "Dłużnicy i windykacja" (87 1050 1559 1000 0090 4022 8257) to:

    * ING Bank Śląski S.A., Oddział w Szczecinie

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • 30.11.09, 21:51
    ela82 napisała:

    > PKO BP cofa
    > Citi tez

    Mało prawdopodobne chyba, że przelewy zatwierdzają ludzie a nie komputery.
    Automat nie ma możliwości weryfikacji danych wpisanych w przelewie. Robiłem
    swego czasu bardzo dużo przelewów - do PKO BP i Citi też. Do PKO BP przez kilka
    miesięcy wysyłałem kontrahentowi dane na nazwisko innego kontrahenta (księgowa
    była nieco zakręcona). Dochodziły smile

    Citi nie próbowałem ale spróbuję.


    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • 30.11.09, 21:52
    Z Kredyt Banku niedawno wysłałam bez problemu. Wpisałam XYZ chyba że to było ich
    przeoczenie.
    Tak sobie teraz myślę, ze to co do firmowego przyszło konta to możliwe, że było
    o adresie a nie o nazwie beneficjenta, że oni adresu nie będą, za dawno to
    jednak było żebym dokładniej pamiętała.
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
  • 01.12.09, 12:09
    Kiedyś przelewałam pieniądze znajomemu. Podał mi numer konta, na które miałam je
    przelać. Nie powiedział tylko, że to numer konta jego brata.

    Przelew z Fortis Banku wrócił z adnotacją, że numer konta nie pasuje do podanego
    właściciela.


    --
    "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób
    zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki
    temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
  • 01.12.09, 12:12
    na innym poratlu znalazłam wiadomość z września, że to syn pani miry, sławek, ma podejrzenie chłoniaka. Teraz się okazuje ze ma go pani mira. Czy to są wszystko zbiegi okoliczności???????????????
  • 01.12.09, 12:16
    19 lutego 2008 pani mira pisała już, ze syn ma badania w kieronku chłoniaka, we wrzesniu 2009 roku nadal pisze ze są podejrzenia chłoniaka u jej syna.
  • 01.12.09, 12:20
    smierdzi tu z kazdego kata

    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 01.12.09, 12:25
    no i 19 lutego 2008 roku syn najstarszy ma 19 lat, potem 23 maja 2009 roku nadal ma 19 lat, teraz tez ma 19 lat.........
  • 01.12.09, 12:44
    i te dzieci mają cały czas tyle samo lat......
  • 01.12.09, 13:09
    pearlineee napisała:

    > 19 lutego 2008 pani mira pisała już, ze syn ma badania w kieronku chłoniaka, we
    > wrzesniu 2009 roku nadal pisze ze są podejrzenia chłoniaka u jej syna.

    a to już nie padaczka?
    czy padaczka to najnowszy wynalazek?

    swoją drogą to ona go chyba do innego szpitala wozi, bo sama to od ręki ma
    wszystko i diagnozy jasnowidza (po samym usg to chyba jasnowidz?) i leczenie w 3
    dni a temu dziecku już tyle czasu chłoniaka diagnozują...

    w ogóle dajcie mi adres tego szpitala, bo moja mama też ma guza ale w warszawie
    chodziła na usg i za cholere żaden nie chciał na tej podstawie diagnozy postawić
    tylko każdy na biopsję wysyła
    zaoszczędziłabym jej cierpień

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • 01.12.09, 14:45
    Dla mnie cała ta sprawa jest bardzo zagmatwana.
    Nikogo za rękę nie złapałam, mam jednak jakieś przeczucie, że akurat pani Mira
    najmniej tu ręce maczała. Ale może się mylę, pan Edward też mnie wzruszył.
    Co do p.Miry, podejrzewam, że wszyscy dookoła robią swoją robotę, może celowo,
    może nie. Trochę to pokręcone, wiele osób nadal uważa, że internet jest
    anonimowy, że wystarczy cokolwiek napisać i pieniądze popłyną. To "cokolwiek"
    czasem rzeczywiście jest czymkolwiek, nie trzymającym się kupy potokiem słów,
    dla okrasy przetykanym licznymi błędami ortograficznymi.

    A może by tak ktoś rzetelnie spisał:
    -ilość dzieci na utrzymaniu, wiek dzieci !!
    -choroby w rodzinie
    -stan finansowy z zadłużeniami włącznie

    Wracając do tematu,
    w swojej odpowiedzi odniosłam się do sprawy podawania "D.py wołowej" jako
    odbiorcy pieniędzy.
    W moim banku taka pomyłka nie przeszła.


    --
    "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób
    zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki
    temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
  • 01.12.09, 14:57
    Jako były pracownik banku (co prawda działu IT, ale jednak wink) podpowiem, że
    zgodność numeru konta z danymi adresowymi jest sprawdzana od określonej kwoty -
    i z pewnością nie jest nią 100zł wink Z resztą co bank (a właściwie system
    księgowy przyjmujący przelewy z eliksiru) to inny obyczaj.
    Pozdr
    PS: Stąd "DupaJasi" na kwotę 1500 w jednym Banku przejdzie a w innym nie wink
  • 01.12.09, 15:09
    I to by się zgadzałosmile Wpłacana przeze mnie kwota mała nie była.

    --
    "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób
    zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki
    temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
  • 01.12.09, 14:58
    od paru minut pani mira ma zajety tel. ..........
  • 01.12.09, 14:58
    pitahaya1 napisał:

    > Wracając do tematu,
    > w swojej odpowiedzi odniosłam się do sprawy podawania "D.py wołowej" jako
    > odbiorcy pieniędzy.
    > W moim banku taka pomyłka nie przeszła.

    W Twoim akurat nie, co nie znaczy, że każdy bank odrzuca przelew.
    Na moim koncie Allegro mam podany numer konta mojego faceta, jakiś czas temu sporo rzeczy sprzedawałam i ludzie płacili na jego numer konta wpisując moje dane, wszystkie przelewy dochodziły bez najmniejszego problemu. Kilkadziesiąt przelewów mam zrealizowanych z mojego konta na konta różnych, nieznanych mi osób, z niepełnymi danymi lub w przelewie jest tylko jakieś hasło w stylu "forum" czy mój nick, wszystkie doszły bez problemu.

    --
    Nie bij. Kochaj.
  • 01.12.09, 15:07
    ja juz naprawde olałam tą kafeterie. Ja teraz oczekuje odpowiedzi na
    moje pytania dotyczące wieku dziecka i chloniaka syna. Nie doczekam
    się chyba konkretów, poza lakonicznym: skąd mam wiedziec, nie
    ineteresujcie się, nie pamietam.
    Ciekawski - ja tez nie osądzam, ale czekam na odpowiedz a ona nie
    padła. Chyba te nieścisłości są jasne dla każdego. Czy moze
    znajdujesz wyjasnienie dla zmiennego wieku dziecka i rocznym
    diagnozowaniu chłoniaka. O absurdach dotyczcących chłoniaka tej apni
    nie wspomne, bo konsultowałam to z lekarzem. We krwi owsze, pojawia
    się enzym ktory moze wskazywac na podejrzenie chłoniaka, robi się usg
    powiekszonego wezła, a jesli tam wychodzi ze cos jest nie tak, robi
    się biopsje a nawet wycina cały wezeł. Usg nie stwierdzi ze to
    napewno to ani badanie krwi. Nie wspomne już, ze pare miesiecy temu
    anka pisała ze pani mira ma białaczke diagnozowaną.....
  • 01.12.09, 15:13
    orissa napisała:

    Kilkadziesiąt przel
    > ewów mam zrealizowanych z mojego konta na konta różnych, nieznanych mi osób, z
    > niepełnymi danymi lub w przelewie jest tylko jakieś hasło w stylu "forum" czy m
    > ój nick, wszystkie doszły bez problemu.
    >

    Tu masz rację. Moje przelewy z tytułu aukcji też nigdy nie wróciły. Ale, jak to
    już zostało dopowiedziane kilka linijek wcześniej, czasem zdarza się tak przy
    większych kwotach. U mnie tak właśnie było, kwota duża, przelew wrócił. Puszczam
    w eter dziesiątki przelewów miesięcznie, poza tym jednym żaden nie wrócił. A
    odbiorców mam różnych i nie jestem w stanie sprawdzić żadnego z nichsmile


    --
    "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób
    zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki
    temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
  • 01.12.09, 15:16
    ja to samo, miesiecznie stos przelewow, przynajmniej kilkanascie z
    allegro.
    do tego przelewam kase miedzy swoimi kontami i na ogol nic nie
    wpisuje poza numerem konta - wszystko przechodzi.
    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 30.11.09, 21:38
    tylko po co ta historia z chorym dzieckiem została wymyslona? Łatwiej było by wkleić tekst cały o perypetiach tej pani. Proszę rozwiejecie moje wątpliwosci
  • 30.11.09, 21:36
    po prostu zwróćcie uwagę na nazwisko i adres. Czy to możliwe, że są dwie panie
    Mirosławy pod tym samym adresem? Kont bankowych można mieć bez liku. Jeśli ktoś
    chciałby się podszyć musiałby mieć to samo nazwisko i adres, sam nr konta
    bankowego nie jest wystarczająca do wykonania operacji przelewu. Tak się składa,
    że net jest pełen apeli o pomoc dla p. Miry (nie tylko fora gazetowe), wszędzie
    tylko apele o pomoc finansową.
  • 30.11.09, 21:38
    bazia8 napisała:

    > po prostu zwróćcie uwagę na nazwisko i adres. Czy to możliwe, że są dwie panie
    > Mirosławy pod tym samym adresem? Kont bankowych można mieć bez liku. Jeśli ktoś
    > chciałby się podszyć musiałby mieć to samo nazwisko i adres, sam nr konta
    > bankowego nie jest wystarczająca do wykonania operacji przelewu. \

    Ależ jest. Wystarczy wpisać DOWOLNE dane. Byle numer konta był poprawny pod
    względem sumy kontrolnej.

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • 30.11.09, 23:31
    można wpisać dowolne dane i przelew idzie
    jednak czasem gdy ktoś dostaje przelew z niewiadomego źródła prosi bank o
    odesłanie, bo bezpodstawne wzbogacenie drogo kosztuje
    i wtedy macie opcje cofnięcia przelewu

    przecież jak ktoś wpłaca z przekazu pocztowego i np pragnie być anonimowy to co?
    laska co zatwierdza dochodzi do wniosku, że przelew jest be i pieniądze bierze
    do kieszeni albo wiszą w próżni?

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • 30.11.09, 23:43
    to dziecko ma chyba tyle meisiecy właśnie, w sensie ten wnuk
  • 01.12.09, 00:33
    unhappy napisał:

    > Wiadomość z czerwca tego roku:
    > Cytat:
    >
    > Samotnie wychowuje 4 dzieci – córkę, która ma 22 lata i 4omiesięczne d
    > ziecko


    czyli zgadzałyby się zakupy na allegro dla dziecka 9-12 miesiecy
    tyle ze tam dla dziewczynki a ona ponoć chłopca ma

    >


    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • 30.11.09, 23:59
    bo w którymś ogłoszeniu (jak leciałam po wyszukiwarce) było że córka lat 22, syn
    lat 19 i Jacek lat 6
    jakbym nie liczyła doszłam do 3 a nie od 4

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • 30.11.09, 20:35
    miałam już się nie odzywać, ale taki mam charakter ze drąże.
    na wszystkich forach o tej pani ludzie piszą, ze jej dokumentacja jest do wglądu, w każdej chwili można przesłać. Czytam tutaj, ze nikt jej nie widzial na oczy, poza "pewną panią z warszawy"
    sumy o jakie prosisz są astronomiczne. I coraz wiecej i wiecej. Osoba ta nie ma na czynsz, ale na telefon i owszem. Przymiera głodem ale rozumiem telefon ma. Czy ma za darmo ? pytam serio bo chce wiedziec.
    Sprawa chłoniaka tez jest dyskusyjna.
    I najwazniejsze.
    Na innych forach znalazłam namiary na tą panią i informacje ze zbiera na córeczke z mukowiscydozą. 3 miesięczną. Nie zgadza się numer konta. Rozumiem ze ktoś się podszył tak?
    Zajmuje się pomaganiem takim osobom, jednak w tej sytuacji jest tyle niejasnosci... I jeszcze ten kategoryczny zakaz rozmawiania przez telefon z kimkolwiek poza panią M. Jej dzieci są już dorosłe i nie wierze ze nie wiedzą w jakiej sytuacji jest mama.
    Bardzo prosze o skan dokumentow i wyjasnienie sprawy. Moge sporo pomoc, mam lekarza w rodzinie bliskiej i właściciela apteki. Jednak naprawde, musze miec pewnosc.
    A jak czytam o eurespalu w zasteptwie ibufenu to aż mnie przekreca.
    Czekam na odpowiedź.
  • 30.11.09, 20:44
    pearlineee napisała:

    Ten sam numer konta znajdziemy tutaj:

    www.allegro.pl/item801981638_samsung_d_900_drugi_tel_gratis.html
    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • 30.11.09, 20:53
    chyba mi wywaliło posta. Nie ważne.
    Anakpol pisała ze ma dokumenty pani miry, poprosze o wysłanie. I bedziemy działać finansowo i materialnie. Teraz jest zbyt wiele niejasnosci. Sprawe chłoniaka konsultowałam z lekarzem. Wyśmiał to co było napisane. Tyle.
  • 30.11.09, 21:00
    pearlineee napisała:

    > chyba mi wywaliło posta. Nie ważne.
    > Anakpol pisała ze ma dokumenty pani miry, poprosze o wysłanie. I bedziemy dział
    > ać finansowo i materialnie. Teraz jest zbyt wiele niejasnosci. Sprawe chłoniaka
    > konsultowałam z lekarzem. Wyśmiał to co było napisane. Tyle.

    Czyli możemy mieć do czynienia z klasycznym oszustwem. Jeśli tak to warto będzie
    jednak zawiadomić prokuraturę.

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • 30.11.09, 21:04
    być może ktoś oszukuje posługując się namiarami na panią mire. Nie wiem. ALe wstrząsnął mną ten post o mukowiscydozie. Może ktos kosztem tej pani miry chce cos zarobic. nie wiem. Czytałam już setki próśb do ankopol o skany i chyba nikt się nie doczekał.
  • 30.11.09, 21:12
    pearlineee napisała:

    > być może ktoś oszukuje posługując się namiarami na panią mire.

    Na 99 procent. Inny numer konta!!!

    W google zacząłem grzebać po poście na "Dłużnicy i windykacja". Niektórzy ludzie
    są naprawdę wyzuci z jakichkolwiek ludzkich odruchów.

    > Nie wiem. ALe ws
    > trząsnął mną ten post o mukowiscydozie. Może ktos kosztem tej pani miry chce co
    > s zarobic.

    Najwyraźniej.

    > nie wiem. Czytałam już setki próśb do ankopol o skany i chyba nikt s
    > ię nie doczekał.

    Też ciekawe.

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • 30.11.09, 21:24
    ale z drugiej strony, jak by chciał na historii pani miry zarobić, wstawił by jej historie, po co wymyślać o mukowiscydozie??
  • 30.11.09, 21:34
    pearlineee napisała:

    > ale z drugiej strony, jak by chciał na historii pani miry zarobić, wstawił by j
    > ej historie, po co wymyślać o mukowiscydozie??

    Tak na zdrowy rozum bardziej chwyta za serce. Historia p. Miry może być
    prawdziwa. A oszustowi zależy na kasie - mógł uznać, że lepiej będzie pograć
    nieszczęściem opartym na małym dziecku.


    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • 30.11.09, 21:52
    wejdzcie w ten nick i zobaczycie ze ta osoba kupowała ubranka dziecięce dla
    dziewczynki
    czyli to moze byc ojciec dziecka córki p. Miry
    ciekawe tylko po co kupuje ubranka skoro dostali ich na tony (jak sie poczyta
    inne fora)
    choć chyba wiem dlaczego... kupuje tylko markowe, next itp
    moze jak zobaczyli ze mamuście zbiórka idzie to wymyślili mukowiscydoze dla
    dziecka i mają pensję
    moze rak pani Miry jest tak samo prawdziwy jak ta mukowiscydoza

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • 30.11.09, 22:15
    Dela to dziecko to chłopiec a nie dziewczynka, chodzi mi o wnuka p. MIry.
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
  • 30.11.09, 23:33
    czyli to inna osoba
    albo może nie wiemy naprawdę co to za dziecko... albo jest ich 2
    jak sie wpisze w google ten 2 nr konta to wyskakuje nagłówek ogłoszenia z dwukropka
    ogłoszenie nieaktualne i go nie widać ale tytuł jest ze prosza o ubranka dla 9
    miesiecznego chłopca
    wiec to też tak jakby nie ten wnuczek

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • 01.12.09, 08:49
    droga Pearlineee,
    jeśli masz zaprzyjaźnionego lekarza i farmaceutę to w innym watku
    jest całkowiecie "czysta" sprawa, Kasia (dlakacperka) - mama 2
    dzieci - Kacpra i Weroniki, wszyscy 3 są chorzy na
    boreliozę/neuroboreliozę, potrzebne recepty i leki, napiszę na
    priva, zresztą wątek jest na forum ... penelopa
  • 01.12.09, 10:26
    penelopa40 napisała:

    > droga Pearlineee,
    > jeśli masz zaprzyjaźnionego lekarza i farmaceutę to w innym watku
    > jest całkowiecie "czysta" sprawa, Kasia (dlakacperka) - mama 2
    > dzieci - Kacpra i Weroniki, wszyscy 3 są chorzy na
    > boreliozę/neuroboreliozę, potrzebne recepty i leki, napiszę na
    > priva, zresztą wątek jest na forum ... penelopa

    borelioza to nie katar i leczy się to u lekarza
    chyba prowadzi ich jakiś lekarz który, gdy jest potrzeba, przepisuje leki?
    rozumiem tańsze leki ale leczenie tak poważnej choroby na odległość i
    przepisywanie leków ot tak to chyba przegięcie?

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • 01.12.09, 10:52
    a czemu przegięcie? lekarz daje recepty i maja się leczyć, potem
    dzwonia i znowu nowe leczenie.Po co jechać tyle kilometrów do
    lekarza- jeden w Polsce- by dostac nowe recepty.Leczenie ma trwac
    conajmniej pól roku w przypadku Kasi i trzy miesiące u Kacperka.Skąd
    maja wziąść kasę?A recepty sie przydadzą te ze zniżką 50% bo lekarz
    prywatny nie wypisał im ze zniżką...przeczytaj historię to będziesz
    wiedziała o co chodzi...--
    http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
  • 01.12.09, 10:56
    w tej kwestii moge pomoc. W sensie moge wysyłać recepty, czasami zrealizowane już smile
  • 01.12.09, 11:28
    skoro jest to leczenie przewlekłej choroby to chyba wystarczy iść do lekarza
    rodzinnego?
    ja jak mam ustawione leczenie na pół roku to też nie chodzę za każdym razem do
    specjalisty tylko idę do rodzinnego po receptę
    ale róbcie co chcecie
    nie moja choroba

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • 01.12.09, 11:03
    > borelioza to nie katar i leczy się to u lekarza
    > chyba prowadzi ich jakiś lekarz który, gdy jest potrzeba, przepisuje leki?
    > rozumiem tańsze leki ale leczenie tak poważnej choroby na odległość i
    > przepisywanie leków ot tak to chyba przegięcie?

    Masz rację - borelioza to nie katar, jesteśmy pod opieką lekarza - specjalisty. Mieszkam w centralnej Polsce, lekarza mam w Bielsko-Białej. Recepty są pełnopłatne, bo nie jest to terapia standartowa - pisałam do ministerstwa zdrowia, do NFZ w tej sprawie.
    Mam recepty - mogę wysłać skany zresztą, gdzie koszt jest ogromny jak na moje możliwości. Teraz zaczęłam leczenie Kacpulka bo bakteria atakuje stawy.
    To jeśli chodzi o kilka słów wyjaśnienia...

    Co do sytaucji z tego wątku - nie rozumiem, dlaczego Pani Mira jak jest tak schorowana od lat kobietą, jej dzieci sa chorę... czemu nie mają subkonta w fundacji???

    Naprawdę założyć subkonto można - sama to zrobiłam na leczenie i rehabilitację. Zakładałam na siebie, bo liczyłam, że z leczeniem małego poczekamy. Jeśłi będzie trzeba założę i dla dzieci.
    P[ieniążki z subkonta można przeznaczyć tylko na pokrycie kosztów leczenia, (równiez dojazdy do lekkarzy, oaptriunki i wszystko co związane z leczeniem i rehabilitacją).
    Gdyby było subkonto i ankapok działała tak prężnie jak działa, to Pani Mira miałaby środki na tym subkoncie. ten numer mogła przecież wtedy podac w tych artykułach w gazetach.

    Fundacja sprawdza sytuację, dokumenty... Weryfikuje zanim ktoś stanie się podopiecznym.

    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • 30.11.09, 20:50
    ja chce poprostu wiedziec o co chodzi. Tylko tyle. Nie oskarzam, nie krytykuje. Ale jak widze nie tylko dla mnie sprawa wygląda dziwnie. Anakpol napisała ze jest w posiadaniu dokumentow pani miry. Niech je przesle może. Chociaż wszystko można podrobić niestety....... no ale to juz by było coś. Pieniądze do tej pani płyną szerokim strumieniem jak widze. A ciągle pojawiaja się prośby o kolejne datki coraz to wieksze.
    Spawe chłoniaka konsultowałam z lekarzem rodzinnym, wyśmiał wszystko co było napisane.
    czekam naprawde na konkrety i nie bedzie zamieszania.
    Pozdrawiam.
  • 30.11.09, 21:03
    pearlineee napisała:

    > ja chce poprostu wiedziec o co chodzi. Tylko tyle. Nie oskarzam, nie krytykuje.
    > Ale jak widze nie tylko dla mnie sprawa wygląda dziwnie. Anakpol napisała ze j
    > est w posiadaniu dokumentow pani miry. Niech je przesle może. Chociaż wszystko
    > można podrobić niestety....... no ale to juz by było coś. Pieniądze do tej pani
    > płyną szerokim strumieniem jak widze. A ciągle pojawiaja się prośby o kolejne
    > datki coraz to wieksze.
    > Spawe chłoniaka konsultowałam z lekarzem rodzinnym, wyśmiał wszystko co było na
    > pisane.
    > czekam naprawde na konkrety i nie bedzie zamieszania.
    > Pozdrawiam.

    Dlatego najlepiej żeby osoby potrzebujące pomocy zgłaszały się do organizacji
    zbierających pomoc finansową "w imieniu". I to na barkach owych organizacji leży
    weryfikacja. Z tego co ta osoba wysłała (o ile to ona) na forum "Dłużnicy i
    windykacja" czyli historię o ciężko chorym, trzymiesięcznym dziecku wynika, że
    jeśli to prawda możemy mieć do czynienia z oszustwem. I to jednym z
    najpodlejszych w swej postaci, bo żerującym na dobrym sercu innych ludzi.

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • 30.11.09, 21:35
    tez tak mysle
  • 30.11.09, 21:52
    dziewczyny, na litosc boska: nie wiem czy w kazdym banku tak jest ale np w
    inteligo i ing w ktorych ja mam rachunki mozna wpisac Dupa Jasiu w nazwie
    odbiorcy i jesli numer konta sie bedzie zgadzal to przelew przejdzie. SERIO!!!

    co do podanego konta na allegro:
    osoba kupuje tanie (ok 10zł sztuka) rzeczy dla dziecka w rozmiarze 3-6
    miesiecy, sprzedala kilka uzywanych ubranek po dziecku - moim zdaniem konto nie
    wskazuje na to aby stala za nim osoba np dobrze sytuowana. Wrecz przeciwnie.

    Wyludzanie pomocy na innych forach pod pozorem zbierania na biedne dziecko jest
    wielce prawdopodobne i moze nie miec nic wspolnego z pania Mira.

    Szkoda, ze ankapok tak zamilkla.
    Moze moglaby nam kilka rzeczy wyjasnic.

    Ja nie twierdze, ze pani Mira jest zdrowa, bogata i wyludza pomoc.
    Absolutnie nie. Mam tylko mnostwo watpliwosci i chcialabym zeby zostaly wyjasnione.

    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 30.11.09, 21:54
    znalezione w Tygodniku Powszechnym maj 2008:

    Apel o pomoc

    Proszę o pomoc, bo już nie wiem, do kogo się zwrócić. W październiku ub. roku
    miałam operację całego płata płuca, do końca kwietnia biorę chemioterapię.
    Oprócz tego choruję na nerki, a czeka mnie jeszcze operacja oczu. Boję się, że
    znowu wpadniemy w długi – w poprzednim mieszkaniu, zawilgoconym i z grzybem,
    wszyscy zaczęliśmy chorować, przestałam płacić czynsz, bo na leki dla dzieci
    wydawałam 1000 zł miesięcznie. Po operacji dostałam lepsze mieszkanie. Mam 370
    zł renty przy orzeczonej całkowitej niezdolności do pracy, byłoby więcej, ale
    resztę zabiera komornik za dawne zaległości czynszowe. Mam czworo dzieci. Obaj
    moi chłopcy mają orzeczone gr. inwalidzkie, więc dostają po 153 zł zasiłku, mam
    też zasiłek rodzinny na troje dzieci. Komornik nie jest w stanie ściągnąć
    alimentów od mojego byłego męża, więc otrzymuję zaliczkę alimentacyjną.
    Najstarsze dziecko przerwało po maturze naukę, bo nie wystarcza nam na leki.
    Najmłodszy chorował na serce po urodzeniu, teraz łapie zapalenie płuc, Beatka ma
    astmę. 300 zł płacę za czynsz, 120 za światło, ostatnio przyszło wyrównanie za
    nowe piece akumulacyjne: 600 zł. Jem raz dziennie, żeby dzieci miały choć
    najskromniejsze 3 posiłki dziennie. Czasem z głodu tracę przytomność, nadal ważę
    40 kg. Potrzebujemy wszystkiego, nawet drobna złotówka wpłacona na nasze konto
    będzie odpowiednio zagospodarowana. Kupując leki, nie mam na opłaty. Za operację
    oczu mogę zapłacić 3000 zł albo czekać 2 lata; za 2 lata to ja już mogę nie widzieć.

    Przysięgam, jak tylko Dobry Pan Bóg pozwoli nabrać sił, wrócę do pracy.

    Mirosława Jóźwiak
    93-101 Łódź ul. Brzozowa 17/2 Nr konta bankowego Bank Zachodni WBK VI oddz. Łódź
    – 83109027050000000106803408
    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 30.11.09, 21:56
    wrzesień 2009 Nasz Dziennik

    Mam 42 lata i przy sobie jeszcze troje dzieci. Najstarsza córka jest już na
    swoim i sama jest już mamą. Mam dwóch chorych synów: dziewiętnastoletniego
    Sławka i sześcioletniego Jacusia. Wprawdzie Jacek nie ma jeszcze orzeczonej
    grupy inwalidzkiej, ale cierpi na brak odporności, alergię i obrzęki dróg
    oddechowych, astmę wczesnodziecinną. Znajduje się pod opieką kardiologa z powodu
    wady serca, z którą się urodził. U Sławka jest m.in. podejrzenie chłoniaka
    węzłów chłonnych. Często traci przytomność, przy wzroście 184 cm waży tylko 54
    kilogramy. Mąż z nami nie mieszka, był alkoholikiem i wyprowadził się z domu,
    jak byłam z najmłodszym dzieckiem w ciąży. Ja sama dwa lata temu miałam usunięty
    płat prawego płuca z powodu guza, niestety pozostały płat również ulega
    wapnieniu. Niedawno stwierdzono u mnie guz lewej nerki (1,5 cm). Mam skierowanie
    do szpitala na oddział onkologii urologicznej. Choruję też m.in. na astmę i
    uszkodzenie centralnego układu ośrodkowego głowy. Łączne świadczenia, jakie
    otrzymuję, to ok. 1,2 tys. złotych. Na leki dla dzieci wydaję ok. 1 tys.
    złotych. Na leczenie dla mnie nie wystarcza pieniędzy. Mam także zaległości w
    opłatach czynszu, brak nam środków na jedzenie, szkołę, ubrania. Wśród znajomych
    proszę o pracę. Bardzo więc proszę Państwa, może ktoś mógłby mi zlecić pracę,
    np. sprzątanie, mycie okien. Jestem wykończona chorobą, ale dobry Bóg dał mi
    zdrowe ręce i dopóki nogi nie odmówią mi posłuszeństwa, to mogę jeszcze
    pracować. Brakuje nam na wszystko, więc proszę o pomoc w postaci żywności, pomoc
    materialną, a przede wszystkim o pracę na terenie Łodzi. Proszę i pokornie dziękuję.

    Mirosława Jóźwiak
    ul. Brzozowa 17/2
    93-101 Łódź
    tel. 790 489 492
    Nr konta:
    83 1090 2705 0000 0001 0680 3408
    Bank Zachodni WBK VI oddz. Łódź

    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 30.11.09, 22:07
    a wy tu nie zbieraliście dla kogos ze szczecina i ten ktos okazał się nie dokonca wiarygodny?
  • 30.11.09, 22:09
    dobra juz nic nie wiem
  • 30.11.09, 22:16
    czyli ze w tych ogłoszeniach umieszczanych przez anakpol gdzie podany jest numer konta i to wbk łódź to jest naprawde szczecin??
  • 30.11.09, 22:23
    pearlineee napisała:

    > czyli ze w tych ogłoszeniach umieszczanych przez anakpol gdzie podany jest nume
    > r konta i to wbk łódź to jest naprawde szczecin??

    Nie. ING Szczecin to numer konta z ogłoszenia na "Dłużnicy i windykacja":

    forum.gazeta.pl/forum/w,726,95298508,103722765,Re_mam_dlugi_i_nie_wiem_co_robic.html

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • 30.11.09, 22:27
    głowa mnie boli smile Tak się konczy niestety samodzielna próba zbierania takich sum pieniedzy.
    Jak ktos sie tego podejmuje, powinien czarno na białym przedstawiac dokumenty itp. A nie tylko obietnice: tak mam, tak moge pokazac itp
  • 30.11.09, 22:39
    pearlineee napisała:

    > głowa mnie boli smile Tak się konczy niestety samodzielna próba zbierania takich s
    > um pieniedzy.
    > Jak ktos sie tego podejmuje, powinien czarno na białym przedstawiac dokumenty i
    > tp. A nie tylko obietnice: tak mam, tak moge pokazac itp

    Jedno jest pewne: w sieci krąży wielu, wyzutych z człowieczeństwa oszustów
    żerujących na ludzkim sercu. Takie hieny mogą zaatakować na forach, GG, mailach
    etc. Tutaj ciężar odpowiedzialności za prawdziwość historii p. Mirosławy
    spoczywa na barkach ankapok. Sprawę dodatkowo pomieszała osoba, która
    powołując się na dane p. Mirosławy zamieściła kilka postów ale z innym numerem
    konta. Nie wiem czemu akurat p. Mirosława. Może się przecież okazać, że ktoś
    chciał wysiłki jakie czyni ankapok po prostu zdyskredytować - mógł wziąć
    sobie numer konta z netu (tu padło na kogoś z Allegro) i spreparować ogłoszenie.
    Rolą prokuratury powinno być dojście prawdy ale z drugiej strony, jeżeli to
    podpucha to napuszczanie na Allegrowicza tzw. organów może okazać się
    niedźwiedzią przysługą i zamiast wyjaśnić sprawę przysporzy komuś dodatkowych
    kłopotów.

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • 30.11.09, 22:45
    unhappy napisał:


    > Nie. ING Szczecin to numer konta z ogłoszenia na "Dłużnicy i windykacja":
    >
    > forum.gazeta.pl/forum/w,726,95298508,103722765,Re_mam_dlugi_i_nie_wiem_co_robic.html
    >

    Post na forum "Dłużnicy i windykacja" został wysłany z domeny "AP Internet". Sieć "AP Internet" obejmuje swoim zasięgiem miejscowości : Kołbaskowo, Kurów, Ostoja, Przecław, Rajkowo, Smolęcin, Warzymice oraz Podjuchy. Siedziba firmy ma kierunkowy 0-91 czyli województwo zachodniopomorskie. Być może działają też w innych miejscowościach ale na pewno lokalna, nieduża sieć nie działa w Łodzi. Numer konta bankowego podany w wątku na forum "Windykacja i dłużnicy" został założony w ING Bank Śląski S.A. Oddział w Szczecinie.

    --
    Nie bij. Kochaj.
  • 30.11.09, 22:18
    no no coraz ciekawiej się robi...
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
  • 30.11.09, 22:21
    jest setki for gdzie są prośby o pomoc dla tej pani, wszedzie prośby o tysiące zlotych. Ona sama nie jest w żadnej fundacji. Predzej czy później ludzie zaczeli poprostu dociekać
  • 30.11.09, 22:21
    nie nie nie
    sa dwa numery konta
    jeden podwany przez ankapok i drugi ten, gdzie ktos sie podszywa pod
    Miroslawe - ten z ogloszen w kafeterii o mukowiscydozie to nie jest bank w
    Lodzi tylko w Szczcinie i nie WBK tylko ING, wiec to oszust jakis. Swoja
    droga zastanawiam sie, czy tego do allegro nie zglosic moze?
    --
    Zbieramy na operacje dla Szymonka
    Pomoz Agi wrocic....
    Chore dzieci czekaja na listy!
  • 30.11.09, 22:25
    ela82 napisała:

    > nie nie nie
    > sa dwa numery konta
    > jeden podwany przez ankapok i drugi ten, gdzie ktos sie podszywa pod
    > Miroslawe - ten z ogloszen w kafeterii o mukowiscydozie to nie jest bank w
    > Lodzi tylko w Szczcinie i nie WBK tylko ING, wiec to oszust jakis. Swoja
    > droga zastanawiam sie, czy tego do allegro nie zglosic moze?

    Allegro to nie będzie obchodziło i słusznie. Jedyne co można zrobić to zgłosić
    zawiadomienie do prokuratury która ma możliwości uzyskać np. dane beneficjenta
    konta podanego w ogłoszeniu, sprawdzić numery IP z którego wysłano ogłoszenie na
    "Dłużnicy i windykacja" i sprawdzić te numery z IP logowań do Allegro. Tylko, że
    takie zawiadomienie to nieco skomplikowana sprawa i sporo załączników. Póki co
    czytam jak się to robi smile

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • 30.11.09, 22:45
    bj32 napisała:

    > "takie zawiadomienie to nieco skomplikowana sprawa i sporo
    > załączników. Póki co czytam jak się to robi smile"
    >
    > Zostań z nami, co? Nawet jak już ta sprawa się wyjaśnismile Przydasz
    > siębig_grin

    Bo ja wiem. To jest forum emama a ja jestem etata skomputeryzowanego trzylatka -
    dzisiaj żona dostała ochrzan w przedszkolu, że mały ma rozwinięte tylko palce
    wskazujące co by się zgadzało - nimi pisze na laptopie big_grin

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • 30.11.09, 23:14
    Bo tu głównie niewiasty piszą. Generalnie etata też jest. Można pisać
    na etaciewink
    Poza tym zasada głosi, że na forum Niemowlę nie pisują niemowlęta, na
    forum Auto-Moto nie pisują samochody, a na forum Religia nie pisuje
    religiawink
    Ja mam cybercórkę, ale starszą, to już więcej palców ma
    rozwiniętychwink
    Zoooostań...
    --
    "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
    "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
  • 30.11.09, 23:22
    W takim razie dziękuję za zaproszenie i zostaję big_grin

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • 30.11.09, 22:28
    a ten przez ankapok podawany to w łodzi? sprawdzałaś?
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
  • 30.11.09, 22:30
    i jeszcze ta operaja oczu, przy tylu nowotworach.... i tekst ze nie moze dwa lata czekac na darmową bo wtedy juz nie bedzie widziała wogóle. Sorki ale przy jej stanie zdrowia oczy są chyba najmniejszym problemem.....
  • 30.11.09, 22:33
    slonko1335 napisała:

    > a ten przez ankapok podawany to w łodzi? sprawdzałaś?

    Konto:

    83 1090 2705 0000 0001 0680 3408

    Bank Zachodni WBK S.A., BZWBK 1 O. w Łodzi

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • 30.11.09, 22:40
    mi sie zgadza to konto: 83 1090 2705 0000 0001 0680 3408
    pokazuje, ze to WZBK Łódź
    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 30.11.09, 22:41
    czyli wszystko gra smile?
  • 30.11.09, 22:45
    musze isc spac a ta sprawa mi spokoju nie da smile
    bo jak ktos jest takim padalcem zeby na plecach tej pani mirosławy sobie kase zbierac to normalnie ....... wrrrrr nie wierze ze są tacy ludzie
  • 30.11.09, 22:48
    pearlineee napisała:

    > czyli wszystko gra smile?

    Moim zdaniem na 90% gra to co pisze ankapok. Chociaż osobista wizyta u p.
    Mirosławy plus ewentualnie skany dokumentacji mogłyby być dla niektórych
    przydatne. Osobną kwestią jest post (i jego wersje na innych forach) z "Dłużnicy
    i windykacja". Osobiście zawsze mną trzącha jak widzę próbę oszustwa - wszystko
    jedno jakiego ale za takie z wyłudzaniem kasy na choroby i nieszczęścia to bym
    przysłowiowo łapki...



    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • 30.11.09, 22:54
    a ten edward co mu dzieci zabrali to skąd był?
  • 30.11.09, 23:15
    Ale to dalej nei wyjasnia-dziewczyny prosily o skany dokumentow juz
    jakis czas temu...nie doczekaly sie. Juz kilka rodzin na tym forum
    bylo sprawdzonych...a po jakims czasie sytuacja okazywala sie
    zupelnie. wręcz diametralnie inna.
    Wg mnie, aby kolejne osoby nie sparzyly sie przy pomaganiu innym,
    kolejne dobre osoby...warto sprawe zbadac raz jeszcze. Niestety.
    Niestety takie jest zycie.

    Nawet, gdyby nie bylo zadnego oszusta/innego konta itp to i tak warto
    sprawdzic-zbyt duzo informacji, ktore sie rozmijaja.

    --
    szczęśliwa żona swojego męża smilehttp://www.e-
gify.strefa.pl/gify/okazjonalne/slub/slub24.gif
    Propozycja dla Ciebie
  • 30.11.09, 22:06
    to jest z tym 2 numerem konta


    W TEJ CHWILI JESTEM NA ZASILKU MACIERZYNSKIM,MAZ PRACUJE ALE NIEWIELE OBOJE
    ZARABIAMY.NASZA TRZYMIESIECZNA CORECZKA OD URODZENIA CHORUJE.MA MUKOWISCYDOZE
    ALERGIE POKARMOWA ORAZ ATOPOWE ZAPALENIE SKORY.WYBRUBOWALYSMY WIELE MLEK ALE JEJ
    ORGANIZM ZADNEGO NIE PSZYJMUJE DLATEGO MUSI PIC BEBILON NEOCATE KTURY KOSZTUJE
    160 ZL ZA PUSZKE.DLA NAS TO BARDZO DUZY WUDATEK,OBECNIE DZIECKO JEST NA
    NUTRAMIGENIE LECZ MA BARDZO SILNE DOLEGLIWOSCI ALERGICZNE.MA SACZACE SIE RANY NA
    SKURZE,SILNE BULE BRZUSZKA,ODDAJE STOLCE ZIELONE ZE SLUZEM.PO WYKUPIENIU DLA
    NIEJ LEKARST,MASCI,MLEK I SPECJALNYCH KOSMETYKUW NIE STARCZA NAM NA OPLATY ORAZ
    PODSTAWOWE POTRZEBY.BARDZO PROSIMY O POMOC FINANSOWA I MATERIALNA. MOJ NUMER
    KONTA 87 1050 1559 1000 0090 4022 8257 Mirosława Jóźwiak ul. Brzozowa 17/2
    93-101 Łódź
    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • 30.11.09, 22:52
    Na Kafeterii też są takie posty, nick "wiolaskoda" numer konta ze Szczecina.
    --
    Nie bij. Kochaj.
  • 01.12.09, 10:23
    bj32 napisała:

    > www.allegro.pl/item805096311_805096311.html
    > Tu mamy ten numer konta z ING...

    Może ktoś chciał w ten sposób pomóc? Nie mógł wpłacić, ale przeznaczył dochód z
    aukcji na rzecz Pani Miry?

    adota
  • 05.12.09, 18:25
    W sprawie innego numeru konta jest bardzo dużo tych "może". Nie wyjaśni się ich
    na forum. Możliwość wyjaśnienia, czyli dojścia do umieszczającego ogłoszenia ze
    zmienionym numerem konta ma wyłącznie policja i prokuratura i one powinny to
    wyjaśnić.

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • 05.12.09, 23:45
    Zgadza się. Ale jedyną osobą, która może i powinna się tym zająć jest
    Mira. A czy się zajmuje? Teoretycznie mogłabym sprawdzić. Praktycznie
    nie widzę już powodów. Mniemam, że jeśli sprawa zostanie ruszona, to
    więcej trupów może wypaść z szafy. Ale i to nie jest mój ból. Dla
    mnie sprawa się zakończyła w momencie, kiedy miałam przyjemność
    pooglądać dokumenty. I stwierdzić, ze Mira w rzeczy samej
    potrzebowała pomocy, może i częściowo potrzebuje nadal... Ale nieco
    przesadziła z czarnymi opisami swojego życia, a to - jak dla mnie -
    absolutnie podważa jej wiarygodność jako osoby potrzebującej. Dalej
    niech sobie radzi bez pomocy emam i eojców na Pomocnych...
    --
    "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
    "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
  • 30.11.09, 23:02
    Edward byl z Lwowka Slaskiego.

    Mi gra to co pisze ankapok za wyjatkiem:
    - nierobstwa dzieci pani Miry
    - mnogosci potrzeb finansowych
    - niezgodnosci w terapiach
    - zerowego rozliczania sie z wplat

    Ja wiem, ze ja tez niejako naduzylam regulaminu forum i zbieralam pieniadze dla
    Daniela. Ale na biezaco zdawalam sprawozdanie kto ile wplacil i na zadanie
    kazdego moge przedstawic wszystkie wyciagi bankowe z konta.
    W przypadku pani Miry nikt nic nie wie. Obawiam sie, ze taka sytuacja -
    pogmatwana, niejasna moze zrobic wiecej zlego niz dobrego w sytuacji kiedy
    prawda bedzie, ze te pani pomocy potrzebuje.
    Ankapok jest bardzo aktywna w pisaniu postow z prosba o pomoc natomiast na
    szereg pytan stawianych na forum w ogole nie odpowiada.
    Nie wiem czy sie ze mna zgodzicie, ale wydaje mi sie, ze ktos, kto podaje numer
    konta i prosi o wplaty ponosi odpowiedzialnosc za to co sie z tymi pieniedzmi
    dzieje, przynajmniej moralna.
    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 30.11.09, 23:08
    zgadzam się w 100% z nioma.
    Najbardziej dla mnie dziwne są choroby i terapie, tak jak mówie, lekarz to wyśmiał....
  • 30.11.09, 23:50
    to juz nawet nie o to chodzi...
    ta kobieta jest tak chora, ma tyle nowych raków że powinna chodzić wspak
    (przepraszam za czarny humor) lub nie żyć a przynajmniej nie miałaby siły
    opiekować się dziećmi
    zdrowymi dziećmi a tu ponoć wszystko obłożnie chore
    i jeszcze niemowlak na głowie?
    prosze was
    przecież to aż śmieszne
    znam kilka osób co miały do czynienia z chemią i powiem wam że żadna nie była w
    stanie w pewnych okresach czasu ruszyć ręką czy nogą
    przecież chemia to nie wczasy na majorce, to rzyganie, złe samopoczucie, brak
    sił...

    propozycja jest taka
    dostajemy dokumenty
    telefon do administratora budynku
    telefon do MOPSu i niech mówią co i jak
    telefon do szpitala i też niech mówią
    w każdym przypadku zaznaczać, że ta osoba zbiera na chemię ciężkie sumy
    i zobaczymy




    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • 30.11.09, 23:56
    Troszkę to dla mnie wszystko dziwne.Patrzę na to wszystko troszkę z boku i za dużo mi się tu nie zgadza.Co do chemii to wiem coś na ten temat.Moja teściowa kilka lat temu chorowała na raka piersi i w czasie chemii i kilka tygodni po niej nie była w stanie robić prawie nic. A przy chorobach jakie są opisywane u pani Miry zajmowanie się malutkim dzieckiem dla mnie graniczyłoby z cudem.
    --
    "Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym więcej Ci jej zostanie"
  • 01.12.09, 00:35
    prosze nie zmyslac... niemowlakiem p. Mira opiekowala sie tylko
    chwilowo,gdy jej corka byla w szpitalu... i bylo to dla neij
    totalnie wyczerpujacesad
    jej dzieci nie sa obloznie chore-na szczescie!-skad takie
    informacje???!!!
    tel do administratora budynku i adres juz dawno byl podany, mops
    teraz sie pojawil-prosze sprawdzac p. Mire do woli...
    jak chcesz dokumenty,to zdzwon do p.Miry powiedz,o jakie papiery Ci
    chodzi i ona Ci to udostepni,tak jak juz wielokrotnie roznym osobom
    udostepniala-ona z tego zadnego problemu nigdy nie robila...
    na chemie guza narki potrzebne bylo 2500 zl-to ciezka suma...? teraz
    potrzeba 1500 zl-to nie sa wg mnie "ciezkie sumy"...zwlaszcza,jak
    chozi o ratowanie czyjegos zycia.ale to moja opinia,kazdy tu moze
    miec swoje inne,prywatne zdanie.
    o tel do szpitala prosze p. Mire spytac-ja go nie posiadam-ale nie
    wiem,czy lekarz udzieli informacji o zdrowiu,co jest chyba tajemnica
    lekarska-to chyba latwiej sie dowiedziec z dokumentow od p. Miry.
    --
    potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
    forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
  • 01.12.09, 00:53
    ankapok napisała:

    > prosze nie zmyslac... niemowlakiem p. Mira opiekowala sie tylko
    > chwilowo,gdy jej corka byla w szpitalu... i bylo to dla neij
    > totalnie wyczerpujacesad
    > jej dzieci nie sa obloznie chore-na szczescie!-skad takie
    > informacje???!!!

    Musisz wziąć pod uwagę oszusta, który się pod p. Mirosławę podszywa i pisze o 3
    miesięcznym dziecku chorym na mukowiscydozę podając numer konta banku ING w
    Szczecinie. Przez to podszycie się te sprawy będą traktowane wspólnie bo dużo
    osób, które zobaczy te fałszywe ogłoszenia przy pomocy google trafi na TWOJE
    informacje i w efekcie uzna p.Mirosławę za oszustkę.

    Osobiście urwałbym oszustowi co nieco zwłaszcza mając świadomość, że
    zawiadomienie na policję najprawdopodobniej nic nie da. I mając także
    świadomość, że przy pomocy kumatego prawnika który pociągnie sprawę na rzecz p.
    Mirosławy sąd mógłby zasądzić odszkodowanie.

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • 01.12.09, 01:08
    nie mówiąc już o tym, że ankapok jako osoba spamująca po necie tymi opowieściami
    sama bedzie sie co chwila tłumaczyć na komisariacie

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • 01.12.09, 11:05
    jakie znowu odszkodowanie??? kasa ma zwrocic ludziom ktorych oszukal
    a nie pani Mirze
    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 01.12.09, 11:13
    a jezeli cała ta akcja z panią mirą jest oszustwem, kto zwróci pieniądze ludziom dającym dary i pieniądze? ankapol?
    Naprawde Aniu, niewiele potrzeba zeby pomoc dla pani miry, jesli jej potrzebuje, popłyneła jeszcze szerzej. Wystarczy udokumentowac wszystkim, że kobieta naprawde potrzebuje. Tłumaczenie ze nie masz skanera, podczas gdy mieszkasz w warszawie, jest lekko mówiąc, głupie i naiwne.
  • 01.12.09, 11:16
    Ja mysle, ze jesli ktos bedzie mial pretensje to wlasnie do ankapok,
    bo to ona nakreca cala spirale.

    Administracja nie moze nikogo wyrzucic z mieszkania, moze wystapic z
    wnioskiem o eksmisje ale sama nie moze tego zrobic.
    Wiec to takie pitu pitu bez skladu i ladu moja droga.
    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 01.12.09, 11:07
    w jednym podanym wczesniej przeze mnei linkow:

    pani miroslawa z łodzi samotnie wychowuje 4 dzieci i wnuka
    4omiesiecznego,przyjma pomoc
    zywnosciowa,rzeczowa,odziezowa,finansowa, pieluszki,kosmetyki,ubranka
    i akcesoria dla niemowlecia,leki berodual i pulmicort.pani miroslawa
    jest ciezko chora na raka i inne choroby, 2 dzieci ma
    niepelnosprawnych.corka pani miroslawy ma 22 lata,srednie
    wyksztalcenie,szuka pracy i taniego pokoju dla siebie i dziecka lub
    za darmo w zamian za pomoc w domu(w łodzi).pomozcie! tel do pani
    miroslawy 790 489 492
    prosze,rozeslijcie to swoim znajomym mailami itd.



    czy ten numer tel do p. Miry jest aktualny?


    --
    szczęśliwa żona swojego męża smilehttp://www.e-
gify.strefa.pl/gify/okazjonalne/slub/slub24.gif
    Propozycja dla Ciebie
  • 05.12.09, 16:48
    > tak,oszust pod p. Mire sie podszywajacy duzo namieszal i zaszkodzil:
    > ( jak to osoba w dlugach,to prawnik od niego zadnego odszkodowania
    > dla p.Miry nie wyciagnie?

    Nie do końca. Najpierw jest pozew, potem sąd sądzi i wydaje wyrok. Są tu niuanse
    związane z postępowaniem karnym i cywilnym - można je prowadzić jednocześnie.
    Wyrok się uprawomacnia, występuje się o klauzulę wykonalności i już. Dopiero z
    prawomocnym wyrokiem z klauzulą idzie się do komornika. I tu mogą zacząć się
    problemy jeśli dłużnik nie zarabia. Ale od momentu "uruchomienia" komornika
    wyrok jest ważny przez 10 lat. Przed upływem 10 lat ponownie "uruchamia" się
    komornika i tak bez końca. Nigdy nie ma pewności, że dłużnik nie zacznie
    zarabiać. Oczywiście cały czas idą odsetki.

    Podumowując - rolą prawnika jest uzyskanie prawomocnego wyroku z jak najwyższą
    kwotą odszkodowania. Rolą wierzyciela jest wyciągnąć te pieniądze.

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • 01.12.09, 01:06
    jeżeli człowiek ze stwierdzoną astmą jest obłożnie chory i nie może podjąć pracy
    tylko siedzi na du...ie to oświadczam, że po 13 latach pracy pora się z nią
    chyba pożegnać...
    z astmą da się pracować
    nie mówię o robocie w kopalni ale na kasie w sklepie raczej cieżko zadyszkę złapać
    jeżeli się oczywiście chce pracować
    zawsze można naopowiadać coś pannie z warszawy (bo z tego co czytałam toś
    kobiety na oczy nie widziała, chyba że gdzies niedoczytałam) a ona załatwi za
    nas wszystko

    co do MOPSu to dlaczego nie płaci za prąd?
    pytam, bo sprawy opłat za prąd zawsze mnie irytowały i w kilku MOPSach pytałam i
    w odpowiedzi zawsze słyszałam, że prąd jest człowiekowi do życia niezbędny
    dlatego poza dopłatami do mieszkań płacą za prąd
    wspominasz też o tym, że MOPS być może płaci za telefon
    może czas zrezygnowąc z telefonu a te pieniądze przeznaczyć na chleb?

    prosisz o kase na coś na co nie masz potwierdzenia
    masz jakieś stare dokumenty
    dlaczego pani Mira, skoro tak koło niej skaczesz, nie przesyła ci razem z tymi
    pełnymi tragedii listami ksera wszystkich badań i skierowań?

    rozumiem, że bierzesz pełną odpowiedzialność za te pieniądze które zbierasz?

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • 01.12.09, 10:41
    recze za p. Mire i biore odpowiedzialnosc,za pieniadze,ktore ona
    zbiera.czemu jej mops za prad nie placi-prosze o to ten mops
    spytac... o telefonie gdybam,nie wiem,jak jest-o to mozna tez mops
    spytac lub p. Mire.
    jej corka nie ma tylko astmy... prosze przeczytac, a nie w kolko to
    samo powtarzac.
    sama nie bylam u p.Miry, bo mam 2 malych dzieci,ale 2 moich
    zaufanych znajomych u niej bylo (juz parokrotnie o tym tu pisalam!)
    i wszytsko sprawdzilo,tydzien temu takze ogladali jej domumenty
    biezace-wierze im,ufam i nie widze potzreby,bym sama musiala ją
    kontrolawac dodatkowo.
    --
    potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
    forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
  • 01.12.09, 10:48
    sory ale jak Ty mówisz ze ręczysz to ja mam to lekko w dupie. Nie jestes osobą postronną, twoi znajomi są dla mnie równie wiarygodni. Ja moge sobie napisac ze pani mira mieszka w willi z basenem i moi znajomi to widzieli. Słowo przeciw słowu
  • 01.12.09, 10:51
    Zakładając, że 17latki [bo tyle chyba ma dziewczyna z astmą] nikt na
    kasie nie zatrudni, zakładając, że kończy ona jakąś szkołę, to...
    Niewątpliwie zadyszki dostanie roznosząc ulotki. Zwłaszcza, jak
    niegościnni mieszkańcy jej kota popędzą i będzie uciekać. Ale do tego
    nawet astmy nie trzeba...
    MOPS nie płaci za prąd pewnie dlatego, że sprawdziwszy wpływy na
    konto p. Miry uznał, że czerpie wystarczające korzyści z netu i ją
    stać...
    --
    "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
    "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
  • 01.12.09, 11:08
    podaj mi na maila twoj adres domowy,to p. Mira przesle ci swoje
    domumety i napiszesz na forum,czy jest to wiarygodna osoba-jesli
    lukasi nie uda sie wybrac do p. Miry i jej skontrolowac, i o tym tu
    napisac.
    mops za prad nie placil jej nawet,gdy jej ogloszen w necie nie bylo.
    po co te fantazje,ze ona ma kokosy na koncie...-lepiej to w jej
    mopsie sprawdz,zamiast w kolko snuc fantazje o tym
    nieprawdziwe.opierajmy sie na faktach,a nie na domyslach.mops zna
    sytuacje p. Miry doskonale,CIĘŻKĄ sytuacje.
    --
    potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
    forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
  • 01.12.09, 11:12
    najlepiej stan konto sprawdzi urząd skarbowy jak sie skapnie.

    ankapok> czy mozesz odpowiedziec w temacie orzeczenia stopnia
    niepelnosprawnosci u dzieci pani Miry?
    Powtarzam swoje pytanie: jesli sa tak ciezko chore ze kazda praca
    jest wykluczona to chyba maja jakas grupe inwalidztwa???

    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 01.12.09, 11:17
    To jeszcze się ustosunkuj do spamu.
    Skoro masz ksera dokumentów, to możesz mi skany wysłać na maila.
    Wybacz, ale nie widzę ani jednego powodu podawać Ci mojego adresu
    domowego. Wolałabym, żeby ani nie pojawił się w necie, ani nikt nie
    zaczął mi przychodzić czy przysyłać obelżywej korespondencji.
    Jakkolwiek to przykre - w związku z zaistniałą sytuacją ani trochę Ci
    nie ufam. P. Mirze też.
    MOPS w ciężkich sytuacjach pomaga. Nie pomaga zaś wtedy, kiedy
    "potrzebującemu" trzeba podwyższyć stopę życiową, bo tenże by chciał.
    --
    "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
    "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
  • 01.12.09, 11:58
    ankapok napisała:

    > lepiej to w jej
    > mopsie sprawdz,zamiast w kolko snuc fantazje o tym
    > nieprawdziwe.opierajmy sie na faktach,a nie na domyslach.mops zna
    > sytuacje p. Miry doskonale,CIĘŻKĄ sytuacje.

    i znowu ten dramatyczny ton...
    wiesz co?
    my nie jesteśmy bandą debili
    napisałaś ze sytuacja jest ciężka i my rozumiemy to słowo więc nie musisz co
    chwila tego pisać i to jeszcze dużą czcionką

    skoro chcesz zeby się opierać na faktach a nie na domysłach to jedź i sprawdź
    jak ta sytuacja się przedstawia
    albo masz zrobione pranie mózgu i dlatego klepiesz jak mantrę texty o tej
    CIĘŻKIEJ sytuacji albo moze masz jakiś % od tego?

    ja też poprosze skany WSZYSTKICH dokumentów na maila gazetowego plus skany
    wyciągów z tego konta na które ponoć nic nie spływa, o przepraszam, grosze jakieś
    i nie pisz mi że pani Mira jest biedna i jej na ksero czy na skanowanie nie stać
    szarpie tyle kasy i o tyle prosi, że wydanie kilu złotych w celu uwiarygodnienia
    swojej sytuacji to jej obowiązek


    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • 01.12.09, 12:05
    to niech się ruszy i zeskanuje
    wybacz ale ktoś kto ciągnie taką kasę od innych powinien się poświęcić
    a jak nie zawsze można wysłać zapytanie do US
    chociaż lepiej nie, bo wtedy będzie kolejny wątek pod tytułem: kolejna tragedia,
    US chce zwrotu należnego podatku!

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • 01.12.09, 12:05
    powiedzcie mi co z tym mieszkaniem??????? czy to stara sprawa czy znowu zbieramy od nowa????
  • 01.12.09, 09:06
    "na chemie guza narki potrzebne bylo 2500 zl-to ciezka suma...?
    teraz potrzeba 1500 zl-to nie sa wg mnie "ciezkie
    sumy"...zwlaszcza,jak chozi o ratowanie czyjegos zycia.
    Ankapok, jeśli wg ciebie nie są to "ciężkie sumy" to bez złośliwości
    powiem: weź i wpłać, oburzona jestem, nie po raz pierwszy twoim
    tonem, "ludzie, weźcie i pomóżcie, ratujcie" no, jak to nie chcecie
    ratować życia!!! co kilka dni czy tygodni... akurat na tym forum nie
    ma krezusów i niewiele osób ma takie dochody zeby wysyłać co
    miesiąc/tydzień po 100 czy 500zł czy nawet 50zł obcym ludziom, dla
    mnie to są duże sumy, bardzo duże.... poza tym, z całym szacunkiem,
    ta pani nie jest jedyną chorą osobą, nie jest jedyną potrzebującą,
    nie jest jedyną chorą z zagrożeniem życia... i poza tymi sumami
    ratującymi życie była zbiórka na czynsz, na prąd i na inne rzeczy,
    prośby o jedzenie, ubrania... ja też mam znajomą matkę co ma długi
    za pobyt z dezićmi w sanatorium, zadłużenie na czynszu i kredyt na
    meble do spłacania i wiecznie chore niepełnosprawne dzieci, i kredyt
    na ksiązki w szkole wzięty .... podejrzewam, ze każdy na forum zna
    takie rodziny... mogę zrozumiec twoje zaangażowanie w sprawe, ale
    sposób zwracania sie o pomoc, w tym głównie pieniężną, jest
    stanowczo zbyt nachalny...
    to też tylko moje zdanie - penelopa
  • 01.12.09, 10:34
    1500 i 2500 to sumy tylko na ratowanie zycia i o nich tu pisalam.
    czynsz i prad to inne kwoty,to osobisty wybor,czy sie komus w
    splacie tego pomoze,czy nie,niczego nikomu nie narzucam,ja tylko
    prosze o pomc.to bledne kolo,bo jak za czynsz nie zaplaci,to straci
    dach nad glowa i skad wtedy na leczenie, w jakich warunkach
    przyjdzie im zyc... sama jej pomagam,jak moge,tez pieniadze
    przekazuje,ale niestety,cale sumy sa dla mnie nieosiaglane i dlatego
    prosze innych.
    --
    potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
    forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
  • 01.12.09, 10:51
    ankapok napisała:

    > to bledne kolo,bo jak za czynsz nie zaplaci,to straci
    > dach nad glowa i skad wtedy na leczenie, w jakich warunkach
    > przyjdzie im zyc...

    jak straci dach nad głową?
    co ty za bzdury wypisujesz!
    co ty myślisz ze wywalą chorą kobietę i chore dzieci plus 2 nieletnich na bruk?
    jeżeli tak to musisz się trochę podszkolić ze znajomości przepisów, bo widze, że
    logiczne myślenie zanika

    > sama jej pomagam,jak moge,tez pieniadze
    > przekazuje,ale niestety,cale sumy sa dla mnie nieosiaglane i dlatego
    > prosze innych.

    a co się stało takiego, że sumy dla ciebie nieosiągalne?
    przecież: "teraz potrzeba 1500 zl-to nie sa wg mnie "ciezkie
    sumy"
    ...zwlaszcza,jak chozi o ratowanie czyjegos zycia.ale to moja
    opinia,kazdy tu moze miec swoje inne,prywatne zdanie.
    "
    coś kręcisz

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • 01.12.09, 11:12
    wszyscy czlonkowie rodziny p.Miry dostali pismo,ze jak nie splaca
    dlugow,to za 30 dni ich wyrzuca z mieszkania-takie sa fakty,zatem
    chyba i przepisy.o to mozna sie w administracji p. Miry
    dowiedzec.jest tel na forum podany.
    przekazanie p. Mirze 1500 zł jest dla mnie suma nieosiaglana-gdybym
    mogla sama to zrobic,to nie prosilabym nikogo o pomoc.
    --
    potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
    forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
  • 01.12.09, 11:16
    posłuchaj, w tym kraju administracja nie tworzy przepisów wiesz? smile
    jest cos takiego jak okres ochronny, w ktorym nie wolno eksmitowac osoby. Zaczyna się on od października, trwa do kwietnia. Ponad to każdy eksmitujący ma obowiązek zapewnić lokal zastepczy.
  • 01.12.09, 11:18
    Powtarzam: administracja nie wydaje wyroku eksmisyjnego tylko
    wnioskuje o taki.
    Tym bardziej nie moze napisac ze w ciagu 30 dni kogos wyrzuci. To
    klamstwo. Moze napisac pismo, ze jesliw ciagu tylu a tylu dni nei
    zostana wplacone pieniadze to wszczyna postepowanie eksmisyjne, ale
    to znaczy, ze zwraca sie z tym do wlasciwej instacji a nie sama.

    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 01.12.09, 11:19
    domyslam sie, ze pieniadze za zadluzenie nie szly na konto
    administracji, prawda???
    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 01.12.09, 11:19
    ankapok napisała:

    > wszyscy czlonkowie rodziny p.Miry dostali pismo,ze jak nie splaca
    > dlugow,to za 30 dni ich wyrzuca z mieszkania-takie sa fakty,zatem
    > chyba i przepisy.o to mozna sie w administracji p. Miry
    > dowiedzec.jest tel na forum podany.

    Prosze Cię,nie pogrążaj sie,JEST OKRES OCHRONNY OD 1 LISTOPADA.
    Poczytaj dokładnie przepisy mieszkań komunalnych !!!
    Ja to przerabiałam na własnej skórze.
    WIĘC BŁAGAM NIE PISZ TAKICH BZDUR



    --
    mama chorego Mateusza i szalonej gromadki
    m-a-t-e-u-s-z-9-4.blog.onet.pl/
    dar-dla-mateusza.blog.onet.pl/
  • 01.12.09, 11:20
    co za bzdury!
    nie dostaja takiego pisma wszyscy mieszkajacy w danym lokalu tylko
    glowny najemca z ktorym jest podpisana umowa.
    co zdnaie to klamstwa i glupoty
    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 01.12.09, 11:28
    O to samo spytałam...
    Fundacja weryfikuje osobę zanim wciągnie ją na listę podopiecznych. Założenie subkonta trwa ale nie rok, czy dwa... sama teraz załozyłam subkonto, przeszlam weryfikację. Dla wielu osób to byłoby bardziej wiarygodne... Inna sp[rawa, że pieniądze z subkonta można przeznaczyć na leczenie, rehabilitację a nie opłaty czynszu, jedzenie...
    --
    Moje dzieci - moją siłą.
    Weronka - 04.11.1998
    Kacperek - 07.04.2008
  • 01.12.09, 11:36
    założenie subkonta w Fundacj,przy pełnej dokumentacj,to kwestia troche więcej niż miesiąc.
    A jeśli p.Mira i jej dzieci są tak bardzo chore to moga założyć subkonto x 5 ( 4 dzieci i p.Mira)
    --
    mama chorego Mateusza i szalonej gromadki
    m-a-t-e-u-s-z-9-4.blog.onet.pl/
    dar-dla-mateusza.blog.onet.pl/
  • 01.12.09, 11:27
    otrzymuja wszystkie osoby pełnoletnie zameldowane w lokalu,To samo dotyczy gdy sparaw pójdzie do sądu o Nakaz Zapłaty,
    Ale to jest czysta brednia że wywalą ich na bruk za 30 dni z mieszkania komunalnego,
    Spraw może toczyć sie pół roku i lepiej,a potem gdy orzekna lokal zastepczy,tez można czekać i wiele miesięcy,bo takich lokatorów z Orzeczonym wyrokiem jest ogrom,
    A w tym czasie można spłacic zadłużenie i złożyć wniosek o przywrucenie praw do lokalu,a Nie Siedzieć N D.... i czekac na mannę z nieba
    --
    mama chorego Mateusza i szalonej gromadki
    m-a-t-e-u-s-z-9-4.blog.onet.pl/
    dar-dla-mateusza.blog.onet.pl/
  • 01.12.09, 09:44
    ankapok napisała:

    > na chemie guza narki potrzebne bylo 2500 zl-to ciezka suma...? teraz
    > potrzeba 1500 zl-to nie sa wg mnie "ciezkie sumy"...zwlaszcza,jak
    > chozi o ratowanie czyjegos zycia.

    Ankapok, zauważ, że na te sumy zrzucają sie osoby, które nie znają Pani Miry,
    które nie darzą jej uczuciem, osoby, dla których mogłaby pozostać zupełnie
    obojętna. Jeśli w tym wątku powyżej jakaś forumowiczka oferuje na leki 11 zł, to
    nie dlatego, że sobie robi kpiny, bo czym jest 11 zł wobec kwoty 1500 zł, tylko
    dlatego, że więcej nie ma, nie może itd. Zresztą dla Pani Miry kwoty 2500 i 1500
    albo i kwota zadłuzenia mieszkania, która w którymś momencie dochodziła do 3000
    zł (mam nadzieję, że się nie myslę) to są "ciężkie kwoty".
    Doceniam Twoje wysiłki, jetem przekonana, że pomogłaś Pani Mirze
    ogromnie, ale każda osoba, która cokolwiek wpłaciła na konto Pani Miry
    powinna zasługiwać na szacunek i nie powinno się mówić, że jakaś darowizna
    "nadszarpnęła / nie nadszarpnęła czyjegoś budżetu", bo nie wiadomo jakim kosztem
    ktoś wysłal, to co wysłał.
    Według mnie czymś innym jest ratowanie życia osoby, z którą mnie nic nie łaczy i
    której nie widziałam na oczy, a czym innym ratowanie życia kogoś bliskiego.
    Dlatego uważam, że moje 660 zł dla Pani Miry (plus paczki) to jest duża kwota
    (nawet jeśli niewiele zmieniła w jej położeniu).

    adota
  • 01.12.09, 10:27
    ja nieczgo nie umniejszam,kazdy darczynca jest wielkim skrabem,nawet
    ten z 10 zł,czy 5-p.Mira tez to b. docenia, ona wie,jakie to sa dla
    niej duze pieniadze,gdy czseto je tylko chleb z topoina slonina...
    twoj wklad w pomoc dla p.Miry jest wielki! dziekuje! ona jest bardzo
    skromna i za wszytsko wdzieczną kobieta.mi chodzi o to,ze zarzuca mi
    sie,ze moze klamie na temat ciezkiej sytaucji p.Miry, ze niby z tego
    forum plyna na nia wielkie kwoty itd-a to nieprawda.
    --
    potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
    forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
  • 01.12.09, 10:51
    a kto jej płaci za telefon??? bo telefon ma cały czas.
  • 01.12.09, 10:57
    Z telefonem moze byc tak jak u pani Basi mamy Daniela: maja bardzo
    niski, specjalny abonament w TP SA. Mozna do nich dzwonic ale jesli
    oni gdzies dzwonia to jest bardzo wysoka stawka minutowa. Takie cos
    za cos: tepsa daje niski abonament ale tel ma sluzyc w sytuacji
    alarmowej.

    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 01.12.09, 12:28
    27 maja 2009 wnuczek ma 5 miesiecy
    19.luty 2008 wnuczek juz jest na swiecie, corka sie z nim wyprowadziła
  • 01.12.09, 12:29
    porównajcie linki, jeden jest z 2008 z lutego, drugi pisany jest w 2009 w maju
  • 01.12.09, 10:33
    OOO moze gdyby wiecej osob na frum wpisalo ile pieniedzy przekazalo
    p. Mirze to ankapok nie pisalaby,ze pomagalo tylko grono jej
    znajomych...

    Szok...nie pomoglam p. Mirze ale nie lubie pomijania nawet
    najmniejszego grosika-kazdy daje/pomaga taki tyle na ile go stac.

    Ankapok,czys Ty p. Mire choc RAZ widziala na oczy,ze tak swiadczysz i
    poręczasz??
    --
    szczęśliwa żona swojego męża smilehttp://www.e-
gify.strefa.pl/gify/okazjonalne/slub/slub24.gif
    Propozycja dla Ciebie
  • 01.12.09, 10:57
    nie widziała
    bo ma 2 dzieci i jest przykuta do kaloryfera
    ale ktos widział
    i ma nam to wystarczyć
    i nie zadawajmy więcej pytań
    płaćmy!
    niech kasa płynie szerokim strumieniem...

    jak czytam po innych forach ile tych ciuchów tam poszło to pojęcia nie mam gdzie
    oni to mieszczą

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • 01.12.09, 11:01
    cicho, bo sie ankapok obrazi
    nie wolno zadawac pytan, wolno tylko placic

    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 01.12.09, 11:05
    jezeli ta sprawa się nie wyjaśni, w sensie nie dostaniemy tutaj potwierdzenia diagnoz, sytuacji materialnej itp, wypadało by porozsyłać linka tego forum po wszystkich miejscach gdzie ankapol prosi o pieniądze.
  • 01.12.09, 12:09
    Nie potrafię zrozumieć, dlaczego tak łagodnie podchodzi się do sprawy
    ewidentnego oszustwa? Są konkretne dowody - post na forum Dłużnicy i windykacja
    - stamtąd widać dostawcę internetu, którego dało się zlokalizować, numer konta
    ING odpowiada rejonowi skąd wysłano tamten post, nick z Allegro "lewandowskid"
    podaje ten sam numer konta ING, dodatkowo wiadomo z Allegro że mieszka w
    miejscowości Przecław kod 72-005 czyli w województwie zachodniopomorskim (znów
    zgadza się lokalizacja łącza internetowego oraz gdzie założono konto ING), po
    loginie na Allegro można przypuszczać, że nazwisko oszusta to Lewandowski D.
    Owszem, istnieje miejscowość Przecław w woj. łódzkim ale nie z numerem kodu
    72-005 (po kodzie można odszukać ulicę). Do tego wydruki z ogłoszeniami w
    internecie które zawierają numer konta ING i czarno na białym są dowody na to,
    że inna osoba, która nie mieszka w Łodzi podaje dane pani Miry i wykorzystuje
    prośby o pomoc dla niej. Zebranie tych dowodów zajmuje kilka minut, wydruki to
    też żadne wielkie cuda, dlaczego tak lekceważąco została załatwiona sprawa na
    Policji? Przecież tu nie trzeba żadnych cudów, żeby policja przyjęła zgłoszenie
    o oszustwie i zajęła się tą sprawą.
    --
    Nie bij. Kochaj.
  • 01.12.09, 12:29
    najpierw wyczytałam, jak mira pisała ze syn ma chłoniaka, teraz się okazuje ze to ona ma chłoniaka
  • 01.12.09, 12:43
    Zbiorowy, rodzinny chłoniak wszystkiego i prawie dwuletnie niemowlę
    płci naprzemiennej? Bo ten kombinezon to chyba nie po astmatycznej
    17latce... Chyba, że ona też powoli dojrzewa...
    A czego Mira nie ma tego nie wie nikt. Podobno forsy na leczenie...
    --
    "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
    "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
  • 01.12.09, 13:50
    a corka z astma ma orzeczona 100% niezdolnosc do pracy, tak?
    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 01.12.09, 13:55
    już dwa lata go diagnozują?????????????? litosci!!!!!!!!
  • 01.12.09, 12:55
    bj32 napisała:

    > Spróbuję w tym podłubać, ale nie wiem, czy ja coś mogę...
    > Daj link do lewandowskid, bo ja widziałam jerry_ileśtam i jakiegoś na
    > "o". Może na Allegro warto sprawę zgłosić również.

    W tej aukcji jest miejscowość i kod do "lewandowskid", w aukcji późniejszej z
    telefonem lokalizacja jest już zmieniona na "internet"
    http://allegro.pl/item805096311_805096311.html
    --
    Nie bij. Kochaj.
  • 01.12.09, 13:00
    ale pani mira tez pisywała do gazet osobiscie..... w tygodniku powszechnym np są jej lsity.....
  • 01.12.09, 13:01
    zresztą ja wczoraj gadałam z tą panią mirą i ona zna anie i wszystko przez nią załatwia.
  • 01.12.09, 13:47
    policja od dzis ma sie pilnie zajac sprawa oszusta podajacego dane
    p. Miry,wczoraj tego nie ruszyli,bo tluamczyli sie,ze to wieczorem
    na dyzurze zostalo zgloszone.
    ja bym pochponych wnioskow nie wyciagala-tzn czy to ten z allegro-
    moze ktos dla zartu jego nr konta wstail w fakszywe ogloszenia,a to
    niewinna osoba. zobaczymy.mam nadzieje,ze policja dobrze sie ta
    sprawa zajmie.
    --
    potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
    forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
  • 01.12.09, 13:54
    czesniej mówili ze nie ruszą bo kompa mają zepsutegow
  • 01.12.09, 13:57
    pearlineee napisała:

    > czesniej mówili ze nie ruszą bo kompa mają zepsutegow

    D O K Ł A D N I E
    to właśnie pisała
    i jeszcze się awanturowała
    a teraz okazuje się że pora była nieodpowiednia
    jutro się dowiemy, że dzielnicowy niestrawność miał...

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • 01.12.09, 14:08
    ankapok napisała:

    > policja od dzis ma sie pilnie zajac sprawa oszusta podajacego dane
    > p. Miry,wczoraj tego nie ruszyli,bo tluamczyli sie,ze to wieczorem
    > na dyzurze zostalo zgloszone.

    Nie kochana, policja wg Ciebie wczoraj miała problem z komputerem. Zdecyduj się na jedną wersję, bo motasz coraz bardziej.

    > ja bym pochponych wnioskow nie wyciagala-tzn czy to ten z allegro-
    > moze ktos dla zartu jego nr konta wstail w fakszywe ogloszenia,a to
    > niewinna osoba. zobaczymy.

    A ja jestem coraz bardziej przekonana, że to Ty sobie żarty stroisz.

    mam nadzieje,ze policja dobrze sie ta
    > sprawa zajmie.

    Ja nie mam nadziei. Ja mam pewność. Jeśli nie zajmie się tym porządnie ktoś inny, to ja to zrobię.

    --
    Nie bij. Kochaj.
  • 01.12.09, 11:13
    Szczerze? Troszku przeginasz... Jak już pisały dziewczyny:
    "2500 zl-to ciezka suma...?", "1500 zl-to nie sa wg mnie "ciezkie
    sumy""
    To więcej, niż ja mam miesięcznie na trzyosobową rodzinę. Też żremy
    zupki na korpusach i smalec własnego wyrobu.
    I - zauważ - to też jest opłacane przez ludzi dobrowolnie. Nie tylko
    czynsz i prąd.
    "jej dzieci nie sa obloznie chore-na szczescie!"
    To czemu się nie ruszą do jakiejś roboty?
    --
    "Nie widzę różnicy między wątkami: głosujcie na moje maleństwo, bo można wygrać lodówkę z widokiem na giewont, a głosowaniem na Mazury." by Siwa
    "napisz maila w tej sprawie na forum@agora.pl" by Dzieneusz
  • 01.12.09, 11:59
    i jeszcze mam pytanie odnosnie mieszkania. Bo 18 listopada przeczytała, ze już zadłuzenie zostało spacone, to teraz zbieramy znowu na zadłużenie?
  • 01.12.09, 12:22
    i w lutym 2008 pisala pani mira, ze jej córka juz się wyprowadziła z domu z maleńkim dzieckiem, potem juz w 2009 roku ankapol prosiła o dach nad glową dla tej anety, no i wychodzi na to, że to dziecko ma już ze dwa lata, a tutaj gdzies czytałam ze 9 miesiecy
  • 01.12.09, 12:29
    bj32 napisała:

    > Nie. Teraz na leki po chemii.

    to za co chcą ją z domu wywalać?
    za to że płaci?
    czy że niemodne ciuchy nosi?

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • 01.12.09, 12:31
    dziewczyny to wszytsko ściema. Wymyślona historyjka i tyle.
  • 01.12.09, 12:51
    jezeli tak jak pisała ankopol w 2009 w maju dziecko miało 5 miesiecy, to w 2008 w lutym córka chyba nawet w ciaży nie powinna byc.
  • 01.12.09, 12:58
    pearlineee napisała:

    > jezeli tak jak pisała ankopol w 2009 w maju dziecko miało 5 miesiecy, to w 2008
    > w lutym córka chyba nawet w ciaży nie powinna byc.

    hahahahahaha
    może jej jakaś słoniowacizna dolega i z brzuchem 2 lata biegała?

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • 01.12.09, 00:26
    witajcie!
    mam duzo pracy i nie zawsze mam czas na forum zagladac i na biezaco
    pisacsad
    poza tym, teraz wlasnie wyszla sprawa tego oszusta/oszustki
    podszywajacego sie pod p. Mire-milczalam,poki ta sprawa nie zostanie
    zgloszona na policje- dzis p. Mira byla na komendzie na ul.
    Wólczańskiej 250 zgłosic oszustwo,ze ktos posluguje się jej
    adresem,podaje nie jej nr konta i zmyslona historię z ta
    mukowiscydoza-tyle,ze policja,z ktorą tez przez tel rozmawialam,jako
    przestawicielka p. Miry w internecie-niestety nie miala db
    dzialajacego komputera,by ogloszenia falszywe odszukac,choc dokladne
    adresy http im podalam,wiec poki co kazali p.Mirze wydrukowac te
    posty i dostarczyc na komende, i dopiero sie tym zajma!-wg mnie taka
    opieszalosc policji to skandal i zrzucanie roboty na schorowana
    kobiete,ktora na necie sie nie znasad-komenda warszawska tez odmowila
    pomocy,np by przefaxowac te ogloszenia falszywe lub przeslac im
    mailem-czyli,jutro z warszawy poczta wyslemy na komende łódzką
    wydruki z internrtu,ale jak ci policjanci maja problemy z
    komputerem,to czy oszusta namierzą...
    postaram sie odpowiedziec na wasze uwagi:
    1) mam dokumenty (xero) p. Miry, pisalam o tym na forum,chocby przy
    zbieraniu pieniedzy na chemioterapie guza nerki w wakcje bodajze-
    pisalam,ze przesle je kazdemu,kto mailowo poda mi swoj
    adres,ale...chetnych zadnych nie bylo,nikt maila do mnie w tej
    sprawie nie napisal,wiec komu mialam dokumenty wyslac? pisalam
    tez,ze sama p. Mira moze dokumenty swoje chetnym osobom przeslac,jak
    sie do niej zadzwoni-tez nikt do niej nie zadzwonil w tej sprawie...
    pisalam nawet,ze mozna osobiscie do p. Miry przyjsc i ona pokaze
    swoje papiery. Ja mam dokumenty zwiazane z jej ciezka sytuacja
    finansowa,zdrowotna,ale dotyczace glownie raka pluc i skierowania na
    chemie guza nerki-wtedy takie dokumenty byly mi akurat potrzebne.
    jak ktos potrzebuje konkretnych dokumentow,prosze dzwonic do p.
    Miry,podac jej swoj adres,a ona je przesle-tak bedzie
    najprosciej,ona sie nie ukrywa,macie jej adres i tel, o wszystko
    osobiscie mozna ją spytac,ona to udokumentuje. nie wiem,czemu
    podwazana jest ciagle jej wiarygodnosc-jest pod kontrola mopsu,mops
    dal jej 2 opiekunki...,ktore maja wglad tez do jej konta
    bankowego,tego,ktore ja podaje (WBK)-zadnych wielkich strumieni kasy
    sie tam nie dopatrzono,prosze spytac o to w mopsie.to,ze ogloszen
    jest duzo,to nie znaczy,ze ludzie chetnie i gromadnie wysylaja jej
    kase.ogloszen jest duzo,by jej szanse zwiekszyc.poza tym, z tego
    forum byla u niej lukasia i dokladnie jej domumentacje calą
    przegladala.w tym watku pisalam tez,kto inny ją kontrolowal,takze
    ode mnie-znajomy z warszawy i znajoma z łodzi,oprocz prasy i tv.
    2) do fundacji tez p. Mira pisze z prosba o pomoc,wysyla potrzebne
    dokumenty-niestety,poki co jej przypadek nigdzie sie na
    dofinansowanie nie zakwalifikowal,wiec prosby sa kierowane do osob
    prywatnych,np. przez fora internetowe.
    3) informacje o opiece paliatywnej jej przekaze,ale mysle,ze gdyby
    byla taka koniecznosc,to chyba ktorys lekarz powinien jej to
    doradzic-moze sa opieszali... ona jest silna osoba, mimo ciezkich
    chorob i na hospicjum sie nie nadaje,jak sadze,umie sie jeszcze
    dziecmi i domem zajac. hospicjum moze byloby dla niej
    umieralnia,gdzie by sie zalamala i faktycznie stracila chec do zycia
    calkowicie. a dzieci niech sie jak najdluzej, jak to mozliwe ciesza
    byciem z mama...
    4) mops i caritas nie sa w stanie pomoc odpowiednio p. Mirze-pewnie
    z braku srodkow na to.
    5) najstarsza corka p.Miry mieszka u swojego faceta z ich
    dzieckiem,wiec zadnej "kamienicy" itd juz nie potrzebuje-prosze,nie
    cytujcie starych,nieaktualnych postow,bo to bez sensu-o wyprowadzce
    anety juz dawno pisalam.to tak,jakby ktos teraz wkleil moj
    wczesniejszy post,ze zbieramy na chemie guza nerki,co jest juz
    przeciez nieaktualne... aneta finansowo z roznych powodow pomoc
    mamie swojej nie moze,nie moze tez pracowac obecnie-na forum nie
    bede podawac tego powodow,ale jak kogos to interesuje,to prosze do
    p.Miry zadzwonic i o to spytac,ona udzieli odpowiedzi,to samo tyczy
    sie slawka i beaty,jej chrych i niezdolnych do pracy dzieci-juz
    kiedys cos na forum ktos o slawku napisal,potem nie chcial tego
    skasowac,choc p.Mira prosila tą osobe,by tej informacji na forum nie
    zamieszczac,wiec ja nie bede nic wiecej pisac,ponad to,co wiadomo o
    chorobach jej dzieci z mojego pierwszego postu w drugim watku-to nie
    tylko astma np u beaty itd-to sa powaznie chore osoby!!! niestetysad
    6) byly maz p.Miry wie,ze jest ona tak schorowana i z radoscia
    patrzy na jej wykanczanie sie... wiec prosze..., o tego faceta nie
    warto pytac...sad
    7) dzieci p.Miry znaja jej problemy zdrowotne,ale bez wszystkich
    szczegolow chyba-ona sama wie,co mozna im powiedziec,a co nie-mi nie
    wypada sie w te tak delikatne sprawy wtracac. co bedzie z nimi gdyby
    p. Mira umarla-nie wiem,to tez ich prywatny,delikatny temat,a jak p.
    Mira zechce sama ze mna o tym porozmawiac,to ok, a ja sama o to jej
    pytac nie bede. co do sensu jej leczenia,chemii itd, roznych diagnoz
    lekarzy,to ja powiem tak,ze od dawna medycy nie daja jej szans na
    zycie,a ona...zyjesmile medycyna nie wie wszystkiego... dobrze,ze ją
    ratują, ona dla swoich dzieci chce zyc i to ją chyba "napedza".
    8) skoro 23 listopada chloniaka u niej zdiagnozowano,a od grudnia
    miala zaczac chemie,tzn,ze sa tak szybkie mozliwe terminy w lodzi, w
    jej szpitalu,w przypadku tego rodzaju chemii.biopsje miala miec,ale
    miala tez inne szczegolowe badania,tez immunologiczne,tez w kierunku
    bialaczki i zrobiono jej rowniez usg guza na szyi, i po tym,co te
    badana wykazaly,lekarze stwierdzili,ze nie potzreba juz
    biopsji,by "wyrok" znac i zdecydowali o podaniu chemii-ja nie jestem
    lekarzem,nie podwazam takich decyzji,moze sa rozne przypadki
    chloniakow itd,moze w roznych etapach zycia guzy sie uaktywniaja-ten
    guz p. Mira ma od 18 lat juz...
    9) mops nie placi p. Mirze za prad i za leki-tak jest w jej mopsie-
    macie jego adres i tel,prosze sie tam dowiedziec,jesli nie wierzycie.
    10) alimanty na wszystkie dzieci p. Mira ma w takiej wysokosci,a nie
    innej-jak ktos wie,jak je zwiekszyc,to prosze to p. Mirze
    doradzic,podpowiedziec.
    11) bez danych p. Miry w ogloszeniach nikt na te posty nie
    odpowiadal,wiec zdecydowalysmy,ze podamy jej dane i wtedy cos
    sie "ruszylo" dopiero,moze dzieki temu p. Mira stala sie dla
    odbiorcow bardziej wiarygodna,"prawdziwa" osoba. co do "wielkich
    sum",ktore p. Mira "zgarnela", to pomogli glownie moi prywatni
    znajomi,wiec "budzet" forum nie zostal chyba sprawa p. Miry jakos
    mocno nadszarpniety... ale zyczliwe osoby i darczyncy z tego forum
    tez oczywiscie byli,za co jestesmy bardzo wdziecznesmile co do
    mojej "kontroli kobta bankowego" p. Miry,to jak ja dostawalam sygnal
    od znajomego,ze taką i taką kwote jej ta i ta osoba przelewa,to
    zaraz po tym przelewie p. Mira dzwonila do mnie i dziekowala za ten
    przelew na ta kwote od tej wlasnie osoby-wiec dla mnie ona jest
    wiarygodna,nie zna moich znajomych,nie zmyslilaby sobie tego, o
    przelewach nieznanych mi osob tez mnie zatem informowala.
    12) co do eurespalu,ze dziecko uczulone na inne leki przeciwzapalne
    dostaje przeciwzapalnie akurat wlasnie eurespal,to jest to zalecenie
    lekarza dla tego konkretnego przypadku-ja,czy p. Mira sie na tym nie
    znamy i trudno o tym dyskutowac na forum...
    13) p. Mira ma telefon i byc moze mops go finansuuje-znam taki
    przypadek z kielc dla osoby niepelnosprawnej,a taką jest też p.
    Mira,ale nie wiem,jak jest w przypadku łodzi-jak kogos to
    interesuje,to prosze p. Mire przez tel o to spytac.
    14) jak cos pominelam,to dajcie znac,napisze w najblizszym
    czasie,jak bede mogla wejsc do netu,poczty nie mam juz czasu
    sprawdzic dzissad
    pozdrawiam serdecznie!
  • 01.12.09, 01:30
    ankapok napisała:

    > poza tym, teraz wlasnie wyszla sprawa tego oszusta/oszustki
    > podszywajacego sie pod p. Mire-milczalam,poki ta sprawa nie zostanie
    > zgloszona na policje- dzis p. Mira byla na komendzie na ul.
    > Wólczańskiej 250 zgłosic oszustwo,ze ktos posluguje się jej
    > adresem,podaje nie jej nr konta i zmyslona historię z ta
    > mukowiscydoza-tyle,ze policja,z ktorą tez przez tel rozmawialam,jako
    > przestawicielka p. Miry w internecie-niestety nie miala db
    > dzialajacego komputera,by ogloszenia falszywe odszukac,choc dokladne
    > adresy http im podalam,wiec poki co kazali p.Mirze wydrukowac te
    > posty i dostarczyc na komende, i dopiero sie tym zajma!-wg mnie taka
    > opieszalosc policji to skandal i zrzucanie roboty na schorowana
    > kobiete,ktora na necie sie nie znasad-komenda warszawska tez odmowila
    > pomocy,np by przefaxowac te ogloszenia falszywe lub przeslac im
    > mailem-czyli,jutro z warszawy poczta wyslemy na komende łódzką
    > wydruki z internrtu,ale jak ci policjanci maja problemy z
    > komputerem,to czy oszusta namierzą...

    widzisz, w tym kraju jest tak, że żeby zgłosić przestępstwo lub jego podejrzenie
    należy wykazać przynajmniej minimum wysiłku i przytargać na policję jakieś dowody
    bo każdy może pójść i na kogoś donieść
    przecież nikt nie każe wam szukać tej osoby na własną rękę i doprowadzać jej na
    policję
    oni nie mają problemów z komputerem oni chcą mieć DOWÓD że coś jest nie tak,
    żeby zacząć działać
    a po co im wydruki?
    a pewnie po to, żeby za każdym razem nie trzeba było odpalać kilkunastu linków
    komputera w akta nie schowają a wydruki już tak
    i nie jęcz że ktoś zrzuca coś na schorowaną kobietę, bo jeżeli ma siłe zajmować
    się dziećmi i niemowlakiem to od wydrukowania kilku stron korona jej z głowy nie
    spadnie
    poza tym ma ciebie więc nie wpadaj w takie tony tylko wydrukuj i poślij na
    komisariat a nie fundujesz nam tu kolejną tragedię
    w kółku dramatycznym robisz czy jak?
  • 01.12.09, 07:43
    Skoro piszesz, że dysponujesz kserami dokumentacji i nie ma problemu
    by je wysłać na mail to ja poprosze na adres: isabelka20@gazeta.pl.
    Acha i jeszcze jedno czy ty jesteś jakimś ustanowionym
    przedstawicielem Pani Miry?? bo w jednym z wątków przeczytałam, że
    zadzwoniłaś na komendę jako jej przedstawiciel czy jakoś tak...
    I jeszcze jedno nie wierzę w to, że skoro twoich postów jest w necie
    setka to najwięcej pomogi "twoi prywatni znajomi", szkoda, że nie
    mamy wiadomości jakie pieniądze płyną z forów na konto tej Pani.
  • 01.12.09, 08:45
    Ankapok,ja jednak tylko zastanawiam sie,na jakiej podstawie lekarz onkolog podejmuje leczenie ? ,,Jasnowidz'' Podstawą takiego leczenia,jeśli chodzi o chemię,jest jednak wynik ,,Wycinka'' bo wtedy wiadomo jaka jest zmiana,Niestety USG tego nie wykaże.Pisze to z własnego doświadczenia.Jak również jestem pełna żdziwienia że właśnie p.Mirosława,ma wszystkie badania bez kolejki,Gdzie w całej Polsce są problemy nawet z leczeniem onkologicznym.

    A co do dzieci,to wybacz,ale mam 3 dzieciaków nieuleczalnie chorych,a dorosły już syn pomimo że jest poważnie chory,musi pracować(chce pracować,bo chce dalej sie uczyć),bo nikt mu nie dał I grupy i renty,z całkowitą niezdolnością do pracy.
    Mimo wszystko dla mnie to dziwne
    --
    mama chorego Mateusza i szalonej gromadki
    m-a-t-e-u-s-z-9-4.blog.onet.pl/
    dar-dla-mateusza.blog.onet.pl/
  • 01.12.09, 10:10
    ja w kompetencje decyzji onkologa wchodzic nie bede.byc moze w
    przypadku tego chloniaka sa zmiany we krwi,ktore mowia o zlosliwosci
    guza i biopsja nie jest konieczna.prosze o to lekarza spytac,a nie
    mnie.
    szpital w takim terminie dal jej badania i chemie-nawet p.Mira o to
    nie prosila,tzn. niczego nie chciala przyspieszac,bo ona wie,ze od
    grudnia nie bedzie miec kasy na to leczenie,tzn. na leki
    dodatkowe.jak tam w łodzi jest szybko,to proponuje tam sie leczyc...
    rozwazania takie sa bez sensu,nie zaleza od nikogo z nas,ani od
    samej p.Miry.
    --
    potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
    forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
  • 01.12.09, 10:17
    Ankapok napisała:

    > szpital w takim terminie dal jej badania i chemie-nawet p.Mira o to
    > nie prosila

    Ja mam takie same doświadczenia ze szpitala w Łodzi, o czym już pisałam.
    Możliwość rozpoczęcia chemioterapii kilka dni od diagnozy.

    adota
  • 01.12.09, 10:47
    Wyraziłam swoje zdanie,poparte własnym doświadczeniem !
    A skoro piszesz o pomoc,bo rodzina ma ogromne problemy zdrowotne to powinnaś mieć pełna dokumentacje potwierdzającą ten stan rzeczy.To chyba naturalne.I prosze nie ciskaj sie tak,bo skoro jest tak jak mówisz to masz na to potrzebne dokumenty.
    A co do tego mieszkania,o którym ciągle piszesz,to jesli nadal bedą mieć zadłuzenia,to sprawa trafi do sądu o Eksmisję,A oni jako rodzina z Orzeczeniami x 3,napewno dostaną Prawo do lokalu zastępczego,Napewno nikt ich nie wywali na Bruk.
    Nie jedna p.Mirosława,staje przed dylematem,,Opłaty,czy jedzenie Dzieciom ? ''
    Zresztą uważam że dalsza dyskusja nie ma zbyt wielkiego sensu,bo o cokolwiek człowiek Ciebie zapyta,To odrazu jest atak.
    --
    mama chorego Mateusza i szalonej gromadki
    m-a-t-e-u-s-z-9-4.blog.onet.pl/
    dar-dla-mateusza.blog.onet.pl/
  • 01.12.09, 10:16
    nie przekrecaj moich slow,ale czytaj uwaznie... mam xero dokumentow
    i pisalam,ze jak ktos na maila swoj adres mi wysle,to ja te
    dokumenty przesle-tzn chodzi mi o xero wyslane zwykla poczta.
    jestem oficjalnym przedstawicielem p. Miry w internecie-co sie
    dzieje poza mna,to moze byc oszustwem, jesli nie jest identyczna
    kopia przedstawionej sytuacji przez mnie.na komendzie jestem
    oficjalnym swiadkiem.jak ktos ma watpliwosci,to prosze na wólczńska
    zadzwonic.
    wyciagi z konta p. Miry ma mops i sumy przelane zgadzaja sie z tymi
    przelanymi glownie przez moich znajomych-niewiele wiecej wplynelo z
    innych zrodelsad ktos z forum,jak wplaca,to sie tym zwykle dzieli na
    forum-poszukaj,czy znajdziesz wielu darczyncow w necie.
    --
    potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
    forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
  • 01.12.09, 10:34
    Anka wink
    Wypowiem się jako osoba niezależna tzn. podczytująca to forum i doceniająca
    pracę dziewczyn z boku.
    Bardzo fajnie, że angażujesz się w pomoc potrzebującej Rodzinie Pani Miry - ale
    jeśli to robisz - rób to dobrze i profesjonalnie do końca wink
    Takie stwierdzenia, że "rozmawiałam z Pania X. przez telefon i powiedziała, że
    ... " to jednak za mało aby wysłać choćby 100zł na niewiadome konto.
    Dlaczego Twoja pomoc ogranicza się tylko do "wołania w necie", a juz
    dokumentacje choroby sprawdzajcie sobie sami, bo "zawsze możecie zadzwonić do
    Pani Miry."
    Czy nie byłoby łatwiej dla Wszystkich gdybyś była pośredniczką i wysłała skany
    dokumentacji medycznej do Moderatorki na bieżąco ... może wtedy byłoby więcej
    wpłat nie tylko od Twoich znajomych ?
    Proszę - nie obrażaj się, bo nie ma o co - działaj, ale bardziej rozważnie, bo
    nieścisłości bardziej szkodzą niż pomagają (co widać w powyższej dyskusji) wink
    Pozdrawiam zaangażowanych
    Pam
  • 01.12.09, 10:41
    słuchaj, ja na forum widziałam apele o skany dokumentow i dziewczyna podawała ci priva swojego. Ciszaaaaaaaa
    co do chłoniaka... to bzdura, usg nie jest w stanie wykryc jaki to rodzaj guza rozumiesz????? nie ma czegos takiego, ze nie dają sobie spokoj z biopsją bo wiedzą co to jest. USG nie ma mikroskopu, ktory stwierdzi: aha, są komórki nowotworowe" kupy się to nie trzyma.
  • 01.12.09, 10:53
    kiedy ktos na forum prosil mnie o dokumenty?-ja to widze dopiero
    dzis lub wczoraj,a ty widzisz wczesniej?
    p.Mira nie miala tylko usg,miala tez inne szczegolowe badania-spytaj
    o to jej lekarza i z nim podyskutuj o tym,bo ja od niego madrzejsza
    sie nie czuje,p. Mira tez nie.ona tez miala szczegolowe badania u
    hematologa.w kolko to samo powtarzacie...po co?
    ja sie wylaczam,bo moje slowa nic tu nie znacza,dyskusja w kolko
    toczy sie o to samo,zadnych wyjasnien nie przyjmujecie,jestescie
    madrzejsi nawet od jej lakarzy prowadzacych i ich diagnoz-ja
    lekarzem nie jestem!!!nie umien tego komentowac! itd.
    mam nadzieje,ze lukasia spotka sie z p. Mira i sprawdzi jej
    dokmuenty i wam przkaze informacje biezace.jesli nie,to prosze,by
    administratorka forum zadzwonila do p. Miry i ta jej przesle na
    wskazany adres wymagane przez forumowiczow dokumenty.
    --
    potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
    forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
  • 01.12.09, 10:59
    ankapok> ale co sie wkurzasz? zasypalas caly internet prosbami o
    pomoc finansowa i sie dziwisz, ze ludzie sa nieufni i zadaja pytania?
    To TY powinnas sie tlumaczyc bo to TY piszesz i prosisz o pieniadze,
    trzeba ponosic odpowiedzialnosc za slowa.
    Skoro tyle osob ma watpliwosci to chyba cos w tym jest prawda???
    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 01.12.09, 10:59
    podac ci linki????
    ja wczoraj mase tego znalazłam. Ostatnia prosba była od eli, 28 listopada, całkiem niedawno.
    Kłamiesz dziewczyno i tyle. Piszesz ze skany mozesz wysłać, teraz sie okazuje ze nie mozesz bo nie masz skanera. Mieszkasz w warszawie, wszedzie ci to zeskanują, chodź do mnie, ja ci poskanuje, tez jestem z warszawy.
  • 01.12.09, 11:02
    ja tez mam skaner - zapraszam

    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 01.12.09, 11:00
    i jak się zajmujesz zbieraniem cieżkich pieniedzy przez net właśnie, to ty powinas miec te skany już dawno porobione. Naciągactwo i to wszystko.
  • 01.12.09, 11:04
    ja juz to dawno napisalam: jak ktos zasypuje caly internet prosbami
    o pomoc finasowa i zbiera kase to ma obowiazek posiadac wszystkie
    dokumenty, bo jesli si eokaze, ze pomoc nie trafia do naprawde
    potrzebujacych to ankapok mozna oskarzyc o wyludzanie.
    tak po prostu, bo to ona apeluje i zbiera. nie zdajesz sobie z tego
    sprawy ankapok??? Ty nakrecasz ta cala spirale zbieractwa i to Ty
    masz obowiazek dopilnowac, zeby wszystko bylo ok a nie
    pisac "zadzwoncie sobie i sprawdzcie"
    Jak nie masz czasu zeby wszystko bylo zgrane na tip top to nie pros
    o pieniadze.
    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 01.12.09, 11:38
    ja oferowalam,ze poczta xero dokumentow p. Miry przesle-
    poczta"tradycyjna".prosba z 28 listopada to czas,gdy mnie w necie
    nie bylo na waszym forum-to prosba z oststnich dni-pisalam,ze
    wczesniej nikt ode mnie dokumentow nie chcial,choc je oferowalam.
    skany tych domumentow z wakacji wam nic nie dadza,bo powiecie,ze to
    nieaktualne...
    jak napisalam,dzis p. Mira sie kontaktuj ez lukasia z waszego
    forum,by przyszla ją skontrolowac-jak lukasia odmowi,to p.Mira
    administratorce wysle dokumenty.na tym trzeba skonczyc dyskusje,poki
    dokumentow nie dostaniecie.
    --
    potrzebna praca i pomoc żywnosciowa dla samotnych mam,zobacz:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=90568782
    forum.plusjozef.pl/viewtopic.php?p=29364#29364
  • 01.12.09, 11:42
    ale jakże niewygodne
  • 01.12.09, 13:56
    przykro mi, ale nie doszukalam sie NIC o rencie ani grupie
    inwalidzkiej dla 17 letniej corki, mowa jest tylko o synach
    ponawiam wiec pytanie: dlaczego pannica nie moze dorobic i dolozyc
    sie do rodzinnego budzetu?

    dlaczego raz pisalas ze zadluzenie mieszkania wynosi 2,5 tysiaca a
    drugi raz, ze 2,0 ???

    --
    www.bridelle.pl
    ...
  • 01.12.09, 14:07
    a ja wiem, ze opowiadałaś, ze pani mira miała fundacje i tam konto, ale ze jej kasy nie dali
  • 01.12.09, 11:41
    mnie wystarczy skan z wakacji
  • 01.12.09, 12:04
    ale masz w koncu skany tych dokumentow z wakacji czy nie?
    bo wczesniej pisałaś ze masz tylko xero.
  • 01.12.09, 11:07
    ja moge w sobote pojechac do tej pani i pozbierac od niej wszystkie dokumenty, jesli takie ma. Pokseruje, ew. porobie foty cyfrówką i wszystko bedzie jasne.
  • 01.12.09, 10:54
    Zdecyduj sie w koncu:
    - raz piszesz,ze nikt nei prosil o skany wiec nei wysylalas
    - a terasz piszesz,ze skoro lukasai tam byla to nei widzisz potrzeby
    wysylania skanow.

    Nie powtarzaj pewnych slow jak mantry,bo naprawde w nie uwierzysz...i
    przepraszam ale ja nie wierze w slowa. Wierze w czyny...wiec dla mnie
    jestes niewiarygodna. I tyle. Mozna miec i 5 fakultetow i nie myslec.
    Sorry. Ale to jest zycie, ktorego nie znajdziesz w pracy naukowej.
    Zycie zmusza ludzi do roznych rozwiązań, do klamstwa tez. A nadmierna
    pomoc potrafi ludzi (niektorych) rozleniwic-co tez widzielismy na tym
    forum.
    Nie pomagalam p. Mirze, nie zamierzam i nie zamierzam więcej zabierac
    glosu w tym watku (jak i zaglądać do tego wątku-po co sie
    denerwowac).
    I jakos trudno mi uwierzyc,ze majac dwoje malych dzieci i nie majac
    czasu, mozna monitorowac wirtualnie (wiarygodnie) sprawy w 2 roznych
    miastach.

    Pozdrawiam
    --
    szczęśliwa żona swojego męża smilehttp://www.e-
gify.strefa.pl/gify/okazjonalne/slub/slub24.gif
    Propozycja dla Ciebie
  • 01.12.09, 11:35
    nie wyślę Ci mojego adresu domowego ale niestety uważam, że nie
    dysponujesz żadnymi ale to żadnymi dokumentami, nie przekręcam
    twoich słów, ale nieścisłości coraz więcej. Aha co to
    jest "oficjalny przedstawiciel w internecie??". Po komendach dzwonić
    nie będę, bo i prawa takiego nie mam, ale uważam, że niezłego bagna
    narobiłaś tej całej Pani Mirze